Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Apartament Wonder Mana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Apartament Wonder Mana    Pon Maj 12, 2014 6:56 pm

First topic message reminder :

Znajdujący się w centrum miasta duży blok, który na ostatnim piętrze posiada największy apartament ze wszystkich. Stare mieszkanie Simona Williamsa - Wonder Mana, który po dołączeniu do Avengers opuścił mieszkanie zostawiając sobie klucze oraz całe wyposażenie. Nie raz przychodzi tutaj kiedy potrzebuje samotności.




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Sro Maj 14, 2014 5:47 pm

Skye spodobało się to głaskanie. Gdyby była kotkiem na pewno by zamruczała. Trochę się zdziwiła, że te ogromne i męskie dłonie Simona mogą służyć do delikatnych pieszczot. Jeszcze chwila, a pewnie by się wtuliła w niego bardziej, calutka.
Jednak gdy zaczął opowiadać Skye zaraz się skupiła. Trochę mu przerywała, bo gdy stwierdził, że jest potworem, dziewczyna od razu zaprzeczyła, bo szczerze mogła przyznać, że jego niebieska postać jest wręcz fascynująca. To raz, a po drugie panuje nad sobą, nie to co Hulk.
Gdy wspomniał o śmierci swoich ludzi również posmutniała. Widząc złość Simona, sięgnęła łapką do jego dłoni i zacisnęła na niej palce. Również chciała dodać mu otuchy.
- Okay, potem musisz mi wyjaśnić kim jest Zemo. Pseudonim ma dość zabawny. - zaśmiała się znowu, krótko co by nie zbijać Simona z pantałyku opowieści. Nie mógł się dziwić, że dziewczyna tak reaguje, w końcu nie wiedziała kim jest ten złoczyńca. Większość akcji SHIELD i Avengers była skrywana przed światem i wyjaśniana we wręcz absurdalny sposób. Że katastrofa lotnicza, że huragan itd. Dlatego Skye pracowała nad tym, by uwolnić prawdziwe informację i zamieścić je w sieci. Dziewczyna nie wiedziała również o badaniach nad super żołnierzami. Uważała, że nie jest to najlepszy pomysł.
Parsknęła również śmiechem gdy wspomniał obcisłe gacie KA.
- Dobrze, że się mu nie dałeś, jesteś typem buntownika tak jak ja. - posłała mu szeroki uśmiech. Jednak gdy wspomniał, że błędem było przystąpienie do Avengers, zmarszczyła brwi.
- W jakim sensie? Przecież Avengersi stoją po stronie dobra i Ty jesteś dooobryyy.. - nie rozumiała zupełnie skąd takie myśli pojawiły się w głowie Simona.
Gdy stwierdził, że ją rozumie i nawet za argumentował to w słowach Skye wtuliła policzek w ramie, jednak gdy rzucił tekst o siostrzyczce, mina jej zrzedła.
- Aaaahahaah - zaśmiała się sztucznie. Normalnie cios prosto w serce. Dziewczyna myślała, że jest dla niego pociągająca, a tu się okazało, że pierwsze myśli *te o modelce, aktorce, celebrytce, na czerwonym dywanie, z zapinaniem kolii na długiej szyi delikwentki przed lustrem* były prawdziwe.
- No tak. - uśmiechnęła się już normalnie i troszkę odsunęła.
- Dzięki, ale muszę Tobie zdradzić tajemnicę, że umiem parę ciosów karate. - dodała żartobliwie, żeby zamazać wcześniejszą reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Sro Maj 14, 2014 6:12 pm

Simon zaśmiał się kiedy wspomniała o karate. Zapewne rozłożyłby ją jednym uderzeniem, ale przecież nie będą próbować. To byłoby strasznie dziwne... Williams zauważył także jej dosyć dziwną reakcję na jego słowa o siostrze. Czyżby i Skye liczyła na coś więcej, ale również nie chciała, a może wstydziła się o tym mówić? Jej zachowanie wskazywałoby na właśnie taką nadzieję. Simon nie wiedział za bardzo co zrobić. W końcu był dojrzałym facetem, jednakże emocje i uczucia w stosunku do kobiety do dla niego nowość. Nigdy nie walczył o kobietę. Nawet nie chciał. Był nieufny i nie lubił za bardzo spędzać czasu z kobietami. Liczyły się dla niego tylko hamburgery no i piwo. Postanowił działać. Ponownie zbliżył się do Skye i powiedział:
- Zemo to mój nemezis, największy wróg. Uwielbia manipulować ludźmi, no i chciał zmanipulować również mnie. Hm... jak tak sobie myślę to dawno nie dawał znaku życia... Może warto by było go poszukać i trochę się rozerwać?
Zaśmiał się, choć tak naprawdę poważnie o tym myślał. Dawno się z nim nie widział. Ponownie zbliżył się odrobinkę i kontynuował:
- Wiesz... Avengers to nie mój typ. Ratowanie ludzi to moje hobby. Nie obowiązek. Tak jak u Avengersów. Zwróć uwagę są na każde zawołanie. Jak wytresowane pieski. Ja taki nie jestem... No i nie przepadam za niektórymi Avengerami... Tylko nie pisz tego na swoim blogu.
Zaśmiał się i ponownie wykonał mały kroczek w stronę Skye. Znajdował się już blisko niej, miał okazję pocałować...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Sro Maj 14, 2014 6:42 pm

Ale mogą się trochę pomocować, kto wie, może Skye zna jakieś triki, które bez problemu powalą go na łopatki. Zresztą dziewczyna, jak już zauważył, uwielbiała się wygłupiać. Skye nie wiedziała czy chce coś więcej, bo żeby otrzymać taką informację, musiała by się nad tym zastanowić. Póki co, żyła chwilą. Co prawda miała w stosunku do niego jakieś plany i nie chciała, żeby to była przelotna znajomość. Dziewczynie zaczęło na nim zależeć, więc do tego co tu się działo, nie podchodziła lekką ręką.
Wiedziała jednak, że praca w SHIELD, też będzie zobowiązywała. Nie chciała o tym myśleć. Niestety było ciężko, ponieważ bransoleta, którą założył Agent Coulson, cały czas układała się ładnie na nadgarstku.
- A może nigdzie się nie wybieraj co? - uśmiechnęła się szeroko. Cóż dziewczyna tak się zaangażowała w tą krótką relację, że nawet zaczęła się o niego martwić.
- Ale ludzie Cię potrzebują, a w grupie jednak raźniej. - wzruszyła ramionami i już chciała się zapytać kogo najbardziej nie lubi, ale zaraz wyjechał z tym blogiem. Skye nie wytrzymała i strzeliła mu piąstką w ramie. On tego nie odczuł, a biedna dziewczyna wręcz przeciwnie.
- Ou, twardy jesteś. - jęknęła udając, że zabolało ją bardziej niż faktycznie. Gdy zaczął się do niej zbliżać, jak dla niej, ewidentnie po to by ją pocałować, zapytała szeptem.
- Ej... przed chwilą nazwałeś mnie 'małą siostrą' -
Mimo to cały czas wpatrywała się w szare oczy Simona z delikatnym uśmiechem, ponieważ miała ochotę na pocałunek.
Posmyrała go palcem po boku brzucha tylko po to, by sprawdzić czy ma łaskotki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Sro Maj 14, 2014 10:03 pm

- Może lepiej zostanę w domu. -powiedział kiedy Skye wypowiedziała ostatnie słowa. Simon mówił śmiertelnie poważnie. Nie poczuł nawet jej łaskotek. Przecież nie mógł stracić takiej okazji. Wyjdzie na to, że w ogóle nie zna mowy ciała!
- Teraz albo nigdy. -powiedział cicho, po czym pocałował Skye. Nie wiedział dokładnie ile trwał ich pierwszy pocałunek. Może sekundę, może pięć sekund, a może wieczność. Williams odkleił się po pocałunku od ust Skye, po czym popatrzył w jej śliczne oczy i ponownie ją pocałował... Chciał, aby ta chwila trwała wiecznie. Znowu całował ją być może sekundę, być może pięć sekund, albo wieczność. Kiedy w końcu odkleił się od Skye posadził ją na łóżku, a sam oddalił się na dwa kroki i powiedział:
- No cóż... Kwestie małej siostrzyczki mamy już chyba załatwioną, prawda... Kotku? Mogę tak do ciebie mówić?
Podrapał się po głowie i czekał na jej odpowiedź. Zupełnie nie wiedział jak się zachować. Znał ją od 3 godzin i już ma skończyć z nią w łóżku? No chyba nie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Czw Maj 15, 2014 7:08 am

Ale Skye w życiu by nie dopuściłaby po 3 i pół godzinnej znajomości wylądowali w łóżku. No ok, może to trochę inaczej wyglądało, no ale basen, pływanie, mokre ciuchy. Nieważne. Nie będzie się tłumaczyć. Skye nie była z tych kobiet. Co to to nie. Oczywiście miała jakieś szalone wyskoki, jak każdy z nas i pewnie by to zrobiła gdyby nie fakt, że traktowała go bardziej poważnie niż myślała. Polubiła Simona i tyle, a seks bez zobowiązań mógłby popsuć relacje między nimi.
Gdy ją wreszcie pocałował, na początku nawet nie odwzajemniła. Czemu? Bo chciała napawać się tą chwilą. Jak na silnego mężczyznę pocałunek był hm, zmysłowy i delikatny. Gdy na chwilę się odsunął, a Skye otworzyła oczy, mogła uważnie przyjrzeć się jego przystojnej twarzy. Nie trwało to długo, ponieważ zaraz złożył na jej ustach kolejny pocałunek. Ten już został odwzajemniony z oddaniem i pasją.
Gdy się odsunął mógł spostrzec błogi uśmiech na twarzy Skye.
- A mówisz jeszcze tak na kogoś? – zapytała. Eh baby i ta ich chęć bycia wyjątkowymi.
- I skąd taka nagła zmiana zdania? – mruknęła opierając się z powrotem o ścianę. Zaczynało być jej trochę zimno, więc wsunęła nagie stopki pod kołdrę.
- Pokażesz mi swoją garderobę? – zaczęła się czuć mało komfortowo w mokrej bieliźnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Czw Maj 15, 2014 11:49 am

I jeszcze raz. Simon mógłby to powtarzać bez przerwy. Ten krótki pocałunek był chyba najlepszym momentem jego życia. Oczywiście w życiu miał już wiele miłych momentów, jednak chyba żaden nie był tak cudowny jak ten. Zupełnie nie chciał się odkleić Skye, jakby bał się, że ta zaraz mu ucieknie i już nigdy ich usta się nie spotkają. Kiedy w końcu Wonder odkleił się od Skye zauważył na jej twarzy ten uśmiech. Czyżby źle całował? Nie był pewny. W końcu dał z siebie wszystko. Kiedy dziewczyna zadała pytanie tylko westchnął, złapał się pod boki i powiedział:
- Nie. Nie mówię tak na nikogo. Hm... sam nie wiem. Po prostu poczułem, że chcę to zrobić. Wiesz, może to był impuls, jednak ja mógłbym to robić bez przerwy.
Uśmiechnął się do niej. Po czym szybko powiedział:
- Moja garderoba jest zaraz obok sypialni po prawo. Mogłabyś tam pójść i coś sobie wybrać? Ja musiałbym się przewietrzyć... Te dzisiejsze wydarzenia mną delikatnie wstrząsnęły.
I bez żadnego uśmiechu na twarzy wyszedł na balkon. Szkoda, że nie miał papierosa...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Czw Maj 15, 2014 4:57 pm

Przez myśl by jej nie przeszło, że Simon ma takie urocze odczucia w stosunku do Skye. A uśmiech nie miał mu zasugerować, że kiepsko całuję, wręcz przeciwnie. Błogi uśmiech i nieobecne spojrzenie były wyrazem radości i ogromnej rozkoszy jaką przeżyła gdy ich usta pogrążyły się w pocałunku.
Uśmiechnęła się słodko, gdy stwierdził, że mógłby to robić bez przerwy.
Simon był mistrzem sprzecznych sygnałów, bo po pokierowaniu dziewczyny do garderoby wziął się i wyszedł.
Skye zupełnie nie wiedziała co nim tak wstrząsnęło. Może coś się stało za nim przyszedł do knajpy? Kto wie...
Tym razem stwierdziła, że da mu dłuższą chwilę, zresztą chciała się w końcu przebrać. Powolnym krokiem ruszyła do garderoby. Cóż, Simon do najbiedniejszych nie należał. Garnitury od Armaniego porozwieszane były wręcz pedantycznie na wieszakach. Buty bardzo eleganckie i markowe poukładane na półkach. Jaka była jej radość i ulga gdy znalazła zwykły czarny t-shirt z czerwonym, charakterystycznym 'W' na przodzie koszulki oraz zwykłe jeansy. Zbiór samych czarnych bokserek był zaraz obok w szufladzie. Wszystko było o wiele za duże. Dziewczyna zerknęła jeszcze raz na półkę z koszulkami, a gdy uświadomiła sobie, że jest ich więcej, poszła do kuchni po nożyczki. Będąc uzbrojona w odpowiednie oprzyrządowanie, odcięła rękawy w koszulce, robiąc wycięcie aż do wysokości żeber, a potem poszerzyła nieco dekolt odcinając górę, tak by z jednej strony koszulka opadała odkrywając nagie ramię. Gdy wszystko było już gotowe, Skye zsunęła bokserki z pośladków odsłaniając tym samym zaokrąglone biodra i piękny kształtny tyłek. Zaraz za figami, został zdjęty również stanik. Dziewczyna wciągnęła na swoje szczupłe ciało bokserki, a na górę założyła nieco zmodyfikowaną koszulkę. Wyglądała przeuroczo, koszulka sięgała jej do połowy ud. Jej długie włosy zaczęły wysychać i skręcać się w delikatne fale. Chwyciła za jeansy i za bieliznę, a potem ruszyła w stronę balkonu.
Zatrzymała się w połowie drogi, gdy spostrzegła Simona. Pomimo tego, iż nie widziała jego twarzy, czuła, że jest mu smutno? Może przykro? Serce jej się zacisnęło, więc postanowiła poprzeszkadzać Simonowi. Wyszła za nim na balkon i rozwiesiła bieliznę. Jeansy zostawiła gdzieś po drodze.
- Hey, masz chwilę refleksji? - zaśmiała się cicho obejmując go w pasie. Wtuliła policzek w plecy mężczyzny, zaraz jednak odchyliła się tak by móc na niego mniej więcej spojrzeć.
- Powiesz mi co Tobą tak wstrząsnęło? Mam komuś porachować kości? KA-RA-TE? - mówiła żartobliwym tonem, ale Simon mógł wywnioskować, że pytanie było poważne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Czw Maj 15, 2014 6:23 pm

Simon stał przez dłuższą chwilę zupełnie sam. Podczas tego czasu sam nie wiedział co właściwie czuje. Z jednej strony czuł się cudownie po pocałunku ze Skye, z drugiej strony jednak chciał iść w ten związek powoli, aby ewentualnie zbyt bardzo się nie sparzyć. Po dłuższej chwili znowu zaczął myśleć o wypadku. Spotkanie ze Skye trochę go zmieniło. Sam Simon to zauważył. Stał się... jakby bardziej uczuciowy. Był na siebie zły za eksperyment, jednak nie chciał tego ukazywać. Być może jeśli nie marzyłby o zdetronizowaniu Starka to w dniu dzisiejszym nie byłby tym czym jest tylko ojcem z prawdziwego zdarzenia. Nie stałby na balkonie czując się jak potwór, tylko kładłby swoje dzieci do łóżka...
W tym momencie usłyszał Skye, która weszła na balkon. Kiedy go objęła znowu poczuł się wyjątkowo. Szybko jednak chwycił jej ręce i rozluźnił jej uścisk odwracają się w jej stronę. Krótko uśmiechnął się widząc jej nowy kostium. Cóż... wygląda dosyć zabawnie.
- Postanowiłaś być Wonder Girl? -spytał dziewczynę jednak szybko wrócił do tematu. Może... myślę o wypadku i by było gdybym nie zachciało mi się zdetronizować Starka...
Westchnął. Nie miał ochoty ani na żarty ani na rozmowę więc tylko pogłaskał Skye po jej małej główce i ponownie odwrócił się w stronę miasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Czw Maj 15, 2014 6:48 pm

Widząc jego minę, wcale się nie zaśmiała z żartu o Wonder Girl. Zresztą wcale się za taką nie uważała. Nie miała żadnych mocy. Albo przynajmniej nic o nich nie wiedziała.
Gdy rozluźnił jej uścisk i ponownie odwrócił się tyłem stwierdziła, że nie będzie naciskać.
Wchodząc do środka, zatrzymała się jeszcze na chwilę przy drzwiach. Wkurzył ją trochę, a właściwie wkurzył tym głaskaniem po głowie. Było to zbyt protekcjonalne i Skye poczuła się jak mała dziewczynka, a nią już przecież od dawna nie była. Chciała mu rzucić tekstem typu 'a co by było gdyby babcia miała wąsy', ale się powstrzymała. Wiedziała, że z jakiegoś powodu jest mu bardzo ciężko. Dziewczyna nie była natomiast kimś, kto wymusza zwierzenia.
- Nikt z nas nie potrafi się cofnąć w czasie. Może warto skupić się na teraźniejszości, a nie pogrążać w czymś od czego nie ma już odwrotu. - rzuciła w kierunku Simona. Skye zdawała sobie sprawę, że z jakiegoś względu jest mu ciężko. I choć sama taplała się w przeszłości w poszukiwaniu swoich nieznanych rodziców, to jednak wolała znać całą prawdę o sobie, nawet gdyby była najgorsza z najgorszych.
Wychodząc z balkonu złapała swoje ciuchy, bo coś ją tknęło, że prawdopodobnie w tym domu jest taki wynalazek jak suszarka. Nie myliła się. Ustawiając na odpowiednią temperaturę włączyła suszarkę. Po minutce podeszła do swojego plecaka i wyciągnęła laptopa. Zasiadła na kanapie w salonie, a gdy odpaliła kompa, zaczęła sprawdzać co się działo przez ten czas na sieci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Czw Maj 15, 2014 9:13 pm

Simon obserwował powoli wchodzącą do domu Skye. Był na siebie wściekły, może i trochę wściekły na Skye za jej słowa, aczkolwiek było w nich trochę racji. Jego pracownicy i tak nie żyją, a on stoi tutaj ze swoistego rodzaju karą. Tak to zdecydowanie dobre określenie. W końcu jak można nazwać niebieskiego potwora, który powstał w wyniku eksperymentu i nieraz naprawdę mocno obrywa od swoich przeciwników.
Simon źle się czuł. Skye wróciła przez niego do domu i być może była niego zła. Być może popsuł jej humor. Wonder Man jeszcze raz spojrzał w stronę ciemnego miasta oświetlanego jedynie przez latarnie. Po tym wrócił do domu. Chciał przeprosić Skye za swoje zachowanie. Dopiero co spędzali cudowne chwile w jego sypialni, a teraz osobno wykonywali różne czynności w zupełnie innych pomieszczeniach. Simon szukał Skye po całym domu. W końcu znalazł ją w salonie robiła coś na swoim laptopie. Wonder Man wziął jeden z foteli, po czym postawił go na przeciwko dziewczyny.
- Mam nadzieję, że nie gniewasz się za moje... dziwne zachowanie. Chciałem cie przeprosić. Uwielbiam wracać do przeszłości, jednakże dziś powiedziałaś mi bardzo mądre słowa.
Wstał z fotela, po czym klęknął przy niej i posmyrał ją po nóżce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Czw Maj 15, 2014 9:52 pm

Skye co i rusz spoglądała w kierunku drzwi wejściowych do salonu. Miała nadzieje, że Simon jednak przyjdzie. Zaraz jednak wlepiła spojrzenie w monitor i zganiła się za swoje zachowanie, w końcu nie mogła od niego niczego oczekiwać. Posmutniała i skrzyczała się w myślach, że musi się wziąć w garść. Zaraz jednak pojawiło się kolejne zwątpienie - a jeżeli słowa przez nią wypowiedziane były za ostre? Nie chciała go zranić. Prawdopodobnie nigdy by sobie tego nie wybaczyła. A może było coś jeszcze o czym jej nie mówił? Czy jak zacznie go sprawdzać tzn., że jednak mu nie ufa?
Biedaczka mocowała się ze sobą dobre parę minuty klikając bezmyślnie w klawiaturę.
I znowu, zerk na drzwi, zerk na ekran, klik klik klawiaturą. I tak ładnych kilka razy. W końcu nie wytrzymała. Przygryzła delikatnie wargę i wpisała jego imię i nazwisko w google. Niestety zawiodła się srogo. Nic po za 'wypadkiem' w laboratorium, ofiarach w ludziach oraz spadku wartości akcji firmy Simona nie znalazła. Musiała się włamać dalej. Niestety nie zdążyła. Zwinnymi paluszkami zamknęła stronę i spojrzała na Wondera robiąc przy tym istnie niewinną minkę. No, po prostu ona taka była. Ciekawska i wiecznie zdeterminowana w zdobywaniu informacji, które ją interesują.
Dziewczyna musiała się na chwilę skupić, by przypomnieć sobie te swoje 'mądre słowa'. Uśmiechnęła się dopiero, gdy ją połaskotał po nóżce.
- Czemu uwielbiasz do niej wracać? - zapytała, chociaż mogła się spodziewać co było powodem powrotów do przeszłości. Czyżby umęczanie się tamtymi zdarzeniami były dla niego pewnego rodzaju pokutą?
- Zresztą nieważne. Nie mam prawa się wtrącać. - odparła bez jakiegoś żalu, po prostu stwierdziła fakt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Pią Maj 16, 2014 11:02 am

Ucieszył się kiedy Skye się uśmiechnęła. Nie chciał wpadać z nią w konflikt. Nie chciał się z nią kłócić. Po prostu uwielbia wracać myślami do przeszłości i dołować się coraz bardziej. Jeszcze trochę był zły jednak nie dawał tego po sobie poznać. Usiadł obok Skye, po czym położył się tak, że jego głowa znalazła się na kolanie Skye. Spojrzał co ta robi na komputerze i powiedział:
- Sam nie wiem dlaczego wracam do przeszłości. Chyba wciąż dręczą mnie wyrzuty sumienia. W końcu gdyby nie moja chora ambicja dokonanie czegoś niemożliwego, pokonania Starka, wszystko byłoby dobrze...
Zaraz jednak dodał:
- No... Pokaż tego swojego bloga, chętnie dodam wpis.
Zaśmiał się. Jego głowa wciąż znajdowała się na kolanie Skye. Czuł się przyjemnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Pią Maj 16, 2014 11:31 am

- Co to znaczy, że 'było by dobrze'? Czyli jak? - zapytała zaciekawiona. Nie do końca wiedziała co Simon miał na myśli. Nie znała dokładnie jego przeszłości. JESZCZE. Tak ją to zaczęło korcić, że gdy położył łepek prawie przed monitorem poczuła delikatną irytację, ponieważ teraz nie mogła korzystać swobodnie z komputera. Niestety ciekawska natura dziewczyny dawała się we znaki.
Gdy spojrzał na ekran z impetem zamknęła laptopa i odłożyła go na bok.
- Lepiej nie, ten blog ma bardzo niestosowne treści, nie wiem czy byś nadgonił. - posłała mu szeroki uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Pią Maj 16, 2014 11:50 am

Znowu trudne pytanie... Jak by było? Z pewnością dobrze. Dla niego i jego rodziny. No i jego pracownicy by żyli. Może i firma by zbankrutowała, ale Simon nie musiałby się martwić o swoje i tak zniszczone już nerwy.
- Hm... Sama pomyśl. Ja byłbym normalny. Może miałbym normalny dom i rodzinę. Moi pracownicy może żyliby teraz szczęśliwi ze swoimi żonami i dziećmi. Może pracowaliby dla Starka i mieliby takie same apartamenty jak ten. Przez ten cały wypadek nie tylko moje życie się rozpadło. Codziennie kiedy wstaje myślę o żonach i dzieciach moich pracowników, którzy wtedy zginęli. Ledwo wiążą koniec z końcem a ja mam za sponsorowany przez rząd ten apartament. Nie czułbym się winny za powstanie tego niebieskiego paskudztwa.
Kiedy dziewczyna Skye odłożyła komputer Simon poczuł się jakoś dziwnie. Dziwny niepokój. Może i strach. Zszedł z jej kolan i wprost zapytał:
- Sprawdzałaś mnie? Tylko bądź ze mną szczera proszę.
Uśmiechnął się do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Pią Maj 16, 2014 12:00 pm

- A oni by skonstruowali bronie od których zginęli by inni mężowie i inne żony i dzieci były by smutne. Nigdy nie będzie idealnie i nie chce Cię tłumaczyć, ale pewne rzeczy trzeba zaakceptować i iść dalej. I wydaję mi się, że dopóki tego nie zrobisz... - zawiesiła głos. Było jej ciężko. Każdy z nich miał jakieś zadanie do wykonania i jakąś role do spełnienia. Zresztą musiała w to wierzyć, bo ta teoria nadawała sens jej życiu. Skye cały czas trzymała się kurczowo myśli, że to co się z nią działo przez te lata, to że była przerzucana z jednej rodziny zastępczej do drugiej miało jakiś głęboki sens. Przecież musiał być w tym jakiś głębszy sens. Przecież tak cholernie się starała.
Gdy zapytał czy go sprawdzała zrobiła minę, która nie zdradzała zupełnie nic.
- Skąd ta myśl? - zapytała zaciekawiona. Zastanawiała się co ją zdradziło, w końcu dwoma przyciskami wyłączyła stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Pon Maj 19, 2014 6:32 pm

Kiwnął twierdząco głową. Pewnie Skye ma rację. Na pewno ma rację. Dziewczyna jest inteligentna i z pewnością pomoże Simonowi pozbyć się jego problemów oraz przeszłości. Mężczyzna poczuł się zmęczony, dlatego też podniósł się z podłogi i powiedział tylko:
- Kotek... Zmęczony jestem. Te dzisiejsze wydarzenia naprawdę mnie wykończyły. Co do sprawdzania mojej osoby.. nie wiem, po prostu tak czuję... Idę spać.
Uśmiechnął się, po czym pocałował ją w czoło i ruszył w stronę sypialni. Kiedy do niej dotarł położył się w samych bokserkach i usnął niewiarygodnie szybko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    Pon Maj 19, 2014 7:05 pm

Skye odczekała, aż zaśnie, a gdy już usłyszała delikatne pochrapywanie, ubrała się w już wysuszone swoje ciuchy i wyszła z mieszkania WM, zostawiając mu na karteczce ręcznie napisane podziękowania.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Apartament Wonder Mana    

Powrót do góry Go down
 
Apartament Wonder Mana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Apartament na piątym piętrze
» Apartament Samuru.
» Apartament O.A
» Apartament kotleta.
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: Mieszkania-
Skocz do: