Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Empire State Building

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Empire State Building   Sro Cze 27, 2012 4:44 pm

First topic message reminder :



    Najwyższy budynek w Nowym Yorku. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli miasta i całego kraju. Wielu ludzi przychodzi i zwiedza go. Nie raz, nie dwa po to aby obserwować przepiękną panoramę miasta.W nocy widok ten jest jeszcze piękniejszy. Miejsce dosyć niezwykłe i dość ciche. Budynek ów był również świadkiem wielu samobójstw. W końcu wznosi się on wysoko ponad wszystkie inne budowle w NY.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Noc w Nowym Jorku to przepiękny widok. Tym bardziej gdy niebo jest bezchmurne i widać każdą gwiazdę. W dole śmigają samochody. Miasto żyje non stop. Nawet teraz. Alice zerknęła na zegarek. Była już 22. W sumie powinna już wracać do swojej siedziby. Tyle, że wcale nie była zmęczona. Rozpierała ją energia. Chciała tu być, chciała patrzeć. Jej oczy powoli przesunęły się po mieście. Nic się nie działo. Znowu. Westchnęła cicho. Jej wzrok padł na Bar 13. Doskonale widziała jego dach. Pełen był ludzi, którzy przyszli się bawić. W sumie ona jako tako również wyszła się zabawić, a siedzi i rozmyśla nad sensem życia na ESB. Black 2 zaskrzypiał delikatnie gdy wyprostowała rękę. Kostium idealnie przylegał do jej ciała. W tym mroku, pod wpływem alkoholu, nikt nie mógł jej dostrzec. Westchnęła cicho. Przed ponad tydzień nie miała okazji latać. Teraz gdy w końcu wcisnęła się w B2 siedziała i nic nie robiła. Marnowanie czasu! Denerwowała ją bezczynność, ale z drugiej strony obecny tutaj spokój dawał jej sporą przyjemność. Z dala od firmy, problemów, denerwujących ludzi. Sam na sam z B2. Bystry, trzeźwy obserwator mógł dostrzec 3 kropki siedzące na niższej partii budynku. Do ziemi było nie daleko. Gdyby się wychyliła mogłaby obserwować jak ludzie mkną do swoich spraw nie zwracając na to, iż czarny IM obserwuje ich bez większego zainteresowania. Strój znów wydał z siebie charakterystyczny łoskot. Wstała, wyprostowała się. Ręce ustawiły się w pozycji. Teraz tylko znany jej ruch i... Wystartowała. Trzask, wybuch i została po niej biała smuga. B2 śmignął nad ulicami miasta. Zrobiła kilka kółek wokół ESB. Nie działo się nic interesującego. W każdym razie ona nic nie wyłapała. W pewnej chwili zapikowała i przeleciała jakieś 5 metrów nad poziomem ulicy. Po chwili była już ok. 50 metrów nad nią i kierowała się do ESB. Nie reagowała na krzyki i reakcje ludzi, którzy zdołali ją dostrzec na tle nieba. W końcu białe linie na czarnym stroju rzucały się w oczy. Wylądowała na dachu budynku. Lot trwający nie cała minutę, a dawał jej tyle przyjemności, że mogłaby to robić niemal codziennie.Czasami jednak brakowało czasu albo sił. Strój znów zaskrzypiał, a ona ponownie przykucnęła. Ponownie zanurzyła się w otchłań kontemplacji. Od czasu do czasu przesuwała wzrok szukając ciekawszego celu do obserwacji. Jak na razie noc zapowiadała się na spokojną.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Salpsan



Liczba postów : 17
Data dołączenia : 30/07/2013

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Pią Sie 16, 2013 11:22 am

Demon zrobił to samo co Randy, choć z mniejszą gracją.

- Twój niebieski koleżka nie miał z tym nic wspólnego? To tylko jego wina.
Masz coś co może wzniecić ogień?


Demon opracowywał plan ucieczki z budynku. Z tej nowej dla demona sytuacji były dwa wyjścia:
Pierwsze to przebicie się szturmem przez zgraje komandosów a drugie to skok z pierwszego piętra i szybka ucieczka. Druga opcja wydawała się pewniejsza o ile budynek nie został otoczony.

Sytuacja w której znalazł się demon była nowością dla niego. Zwykle to Salpsan był łowcą osaczającą ofiarę, a teraz wszystko obróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Dodatkowo musiał kogoś chronić i uciec z miejsca co nie podobało mu się za bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Empire State Building   Pon Sie 19, 2013 8:20 pm

MG MODE


Kule niszczyły marmurowe wnętrze korytarza, który sypał się niczym w jednej scenie z Matrixa. Wszędzie latały kamienne odłamki, gruz i kurz, a ostrzał wydawał się nie mieć końca. Gdy jeden przeładowywał broń, inni zajmowali jego pozycję. Flip i Flap stali za osłonami, próbując wykombinować jak wyjść z tej groteskowej sytuacji. Gdyby poszli w przód, wzdłuż korytarza bez kontrataku zginęliby na miejscu. Gruby pancerz na pewno by osłonił piekielną bestię przed kulami, ale tylko na chwilę. Zasłona z ognia była w tym wypadku najlepszym wyjściem, gdyż ucieczka przez okno, wprost na otoczony przez patrole budynek, miałaby równie opłakany koniec.

//Postarajcie się coś zrobić, nawet jakbyście mieli pisać po dwa posty na kolejkę, teraz nie bardzo wiedziałem co napisać, gdyż tylko się schowaliście.
Powrót do góry Go down
Randy



Liczba postów : 27
Data dołączenia : 29/07/2013

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Wto Sie 20, 2013 6:49 am

Ostrzał zdawał się nie mieć końca. Dotychczas martwił się, czy demon czegoś nie zniszczy, ale w tym momencie wszystko wskazywało na to, że to nie demon był tu największym problemem.
- Ogień?
Zastanowił się chwilę, zanim sięgnął do kieszeni po zapalniczkę. Nie palił, ale własny prywatny ogień niekiedy ratował życie, choć zwykle nie w aż tak dosłownym sensie jak dzisiaj. Uniósł ją mniej więcej na wysokość swoich oczu i zapalił a mały, blady płomyczek zakołysał się nad nią. Dość ubogo, jak na broń masowego rażenia i totalnej destrukcji, ale miał nadzieję, że wystarczy.
- Niestety w tym momencie nie dysponuję niczym większym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salpsan



Liczba postów : 17
Data dołączenia : 30/07/2013

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Wto Sie 20, 2013 7:38 am

- W tym świecie to wystarczy... Trzymaj ogień.

Salpsan spojrzał na ogień zapalniczki i swoimi mocami przeniósł go na dłoni, a następnie ''zwrócił'' kilka kawałków siarki które podpalił i szybkim ruchem rozrzucił jak najbliżej pozycji wroga w rogu płonący niebieskim płomieniem niemetal. Wziął drugi płomyk zapalniczki i rozpalił zasłonę ognia w korytarzu dzięki czemu komandosi nie powinni widzieć jego ruchów. Przeszedł na środek zasłonę ognia i zrobił mały otwór, a następnie szybko przeją kontrolę nad płonącą siarką i cały ogień skierował do wyjścia aby spalić komandosów. Po kilku sekundach powtórzył falę ognia aby się upewnić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Empire State Building   Sob Sie 24, 2013 10:12 am

MG MODE


To wybuch gazu? To smok? Nie! To piekielny demon z zapalniczką. Tak, mógł to być dość karykaturalny widok, lecz tak właśnie było, a siła jaka szła za tym atakiem, całkowicie przeczyła temu, paląc za sobą żartobliwą nutę. Ogień pochłonął cały masywny korytarza. Mężczyźni z oddziału specjalnego, nie mieli szansy zrobić uniku, kiedy ogień do nich dotarł. Przeszedł obok nich, pochłaniając ich ciała, po czym wyrwał drzwi i wystrzelił na zewnątrz z ogromną siłą. Bestialska siła, za którą szedł typowy ryczący dźwięk świszczącego płomienia. W tym żywiole tkwiła bestia, którą można było teraz usłyszeć. Oficerowie, krzyczeli bezradnie, dławiąc się dusznym powietrzem i próbując ratować. Płonęli żywym ogniem, który zjadał ich ludzkie, słabe ciało. Wybiegali na zewnątrz, biegli kilka metrów i padali na ziemię. Odważniejsi policjanci biegli w ich stronę, z kocami, z pomocą, lecz wtedy doszło do drugiej fali, który powaliła wszystkich na ziemię. Ludzie, cywilni gapie, którzy przyszli popatrzeć krzyczeli z przerażenia. Telewizyjni komentatorzy, przekazywali relację na żywo, z ogromnym podnieceniem. Wszyscy jednak czuli, że była to odpowiednia chwila, aby zacząć uciekać.
Dla dwójki znajdującej się w środku, to również był idealny moment, aby stąd zniknąć, jeśli nie chcieli mieć większej ilości krwi na rękach.

Powrót do góry Go down
Randy



Liczba postów : 27
Data dołączenia : 29/07/2013

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Sob Sie 24, 2013 5:36 pm

Randy starał się trzymać zapalniczkę na stałej wysokości. Moce Salpsana nie robiły na nim wrażenia, dopóki fala ognia nie powędrowała w stronę komandosów.
Duńczyk schował zapalniczkę do kieszeni. Próbował nie słuchać krzyków płonących ludzi. Było nie było, ratował swoją skórę w wydawałoby się jedyny dostępny sposób. Jednak kiedy uświadomił sobie, że cała sytuacja mogłaby nie mieć miejsca, gdyby nie pchał się na ten dach, poczuł, że robi mu się gorąco i wcale nie był a to kwestia panoszącego się dookoła piekła. Było trochę tak, jakby sam zesłał na nich wyrok śmierci i to nie za jakieś przewinienie ale za dobre wykonywanie swojej roboty, jaką było bronienie niewinnych obywateli.
Niestety nie mógł cofnąć czasu i zmienić swoich decyzji. Wbił wzrok w podłogę, czekając, kiedy to się skończy. Gdy Salpsan wysłał drugą falę, Skandynaw nie wytrzymał.
- Salpsan, dość - zawołał do niego, wychylając się zza kolumny. - Zjeżdżamy stąd.
Teraz byle się stąd wynieść i zapomnieć o całej sprawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salpsan



Liczba postów : 17
Data dołączenia : 30/07/2013

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Czw Sie 29, 2013 12:24 pm

Salpsan odwrócił się do Randy'ego i wyciągnął do nie go ręce formując z nich koszyczek:

- Wskocz mi na grzbiet... Szybciej się wydostaniemy!

Demon był sprawniejszy od zwykłego człowieka i się nie męczył gdyż coś co nie potrzebuje oddychać, jeść, pić i pobierać jakiejkolwiek energii męczyć się nie może. Zapach spalonych ciał dochodził do nozdrzy piekielnej istoty która oczekiwała na ruch człowieka. Rogi demona mogą służyć za uchwyty, a że głowa Salpsana była lekko przygarbiona grzbiet stanowił dobre siedzisko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Randy



Liczba postów : 27
Data dołączenia : 29/07/2013

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Sob Sie 31, 2013 7:53 am

A więc czekała go przejażdżka na grzbiecie demona. Bestia miała jednak niewątpliwie rację co do tego, że tak będzie szybciej. Chwycił jeden z jego rogów i stanął jedną stopą na uformowanym koszyczku a już po chwili był na górze. Nigdy w życiu by nie przypuszczał, że kiedykolwiek będzie siedział istocie z piekła na barana. A jeśli już, to na pewno wyobrażał to sobie trochę inaczej.
- Postaraj się, żeby nas nie zauważono...
Przecież dwumetrowy potwór z niemal dwumetrowym człowiekiem na grzbiecie z łatwością przemknie ulicami niezauważony, prawda? Cóż, Randy liczył na to, że ulice są w tym momencie zupełnie wyludnione.
Chwycił mocno oba rogi, by zmniejszyć ryzyko spadnięcia. Nie wiedział w końcu, jak bardzo będzie nim trzęsło podczas przejażdżki, jeśli w ogóle. Miał też nadzieję, że nie przesiąknie zapachem Salpsana, gdyż, co tu dużo mówić, za piękny to on nie był.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salpsan



Liczba postów : 17
Data dołączenia : 30/07/2013

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Sob Sie 31, 2013 9:52 am

Przeważnie Slapsan emituje woń siarki ale że przez długi czas nie był w swojej ojczyźnie czuć było od niego spalenizną ale z ust nadal wydobywał się zapach siarki.

- Skoro teraz nas zauważyli to i zaraz też zauważą... Powinienem ich zgubić ciemnymi uliczkami.

Demon pędem przypominającym galop konia tylko na dwóch kończynach wybiegł z budynki od razu skręcając aby zgubić pozostałą resztkę komandosów. Do nozdrzy Salpsana dobiegał zapach dobrze wysmażonych pyszności co wzbudziło w nim jego instynkt. Randy na grzbiecie Salpsana wyglądał jak demonolog co według demona może mu na niekorzyść, a przynajmniej oczy całego miasta będą zwrócone do niego i to on zostanie obwiniony za całą masakrę. To Salpsanowi się nie podobało gdyż to on powinien budzić strach. Jednak chęć powrotu do domu przeważała i demon nic nie zrobił z tym faktem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Randy



Liczba postów : 27
Data dołączenia : 29/07/2013

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Nie Wrz 08, 2013 6:09 pm

Starał się trzymać głowę nisko, mając nadzieję, że dzięki temu jego twarz będzie trudniejsza do zaobserwowania i zapamiętania. Szczęśliwie demon biegł na tyle szybko, że Randy nie przypuszczał, aby ktokolwiek mógł się przyjrzeć twarzy Skandynawa. W pewnym sensie kojarzyło mu się to z jazdą konną. Może tylko odrobinę bardziej trzęsło, ale szło się przyzwyczaić.
Obejrzał się za siebie, by sprawdzić, czy wciąż mają komandosów na ogonie. Nikogo jednak nie widział, więc założył, że ich zgubili. Zastanowił się, gdzie w najbliższej okolicy może znaleźć jakiś w miarę pusty budynek. I oto przed nimi odbijała mniejsza uliczka, przy której blondyn pamiętał, że znajdował się jakiś mniejszy dom kultury.
- Skręć w prawo - zawołał do demona w pewnym momencie. - Trzeci budynek po lewej.
Chciał jak najszybciej pozbyć się tego utrapienia, jakim było kręcenie się koło piekielnej bestii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salpsan



Liczba postów : 17
Data dołączenia : 30/07/2013

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Nie Wrz 15, 2013 7:57 pm

- Już skręcam...

Salpsan miał nadzieje że rozmowa ze swoim Panem przyniesie wymagane korzyści. Odnalezienie maga który utrzymuje tarczą nad planetą ludzi jest obowiązkowe aby demon mógł wrócić do swojej ojczyzny. Pozostaje jednak jak powstrzymać tak potężnego maga, a może to być całkowicie niemożliwe.

Salpsan z Randy'm na grzbiecie wbiegł do wskazanego przez niego budynku a tak przykucnął aby łatwiej było zejść człowiekowi:

- Myślę że tu jest wystarczająco spokojnie... Ja porozmawiam ze swoim panem ale najpierw muszę wiedzieć jak skontaktować się z białym pielgrzymem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Randy



Liczba postów : 27
Data dołączenia : 29/07/2013

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Pon Wrz 16, 2013 4:50 pm

Randy miał nadzieję, że Salpsan odstawi go przed budynkiem, jednak demon miał najwyraźniej inne plany. Chłopak zsiadł z niego, gdy tylko nadarzyła się okazja. Niech ten pomiot piekielny zajmie się swoimi sprawami i da człowiekowi odejść w spokoju. Tak, w sensie dosłownym. Na piechotę.
Duńczyk już miał się odwrócić i pójść, kiedy Salp zatrzymał go pytaniem. Randy wzruszył ramionami.
- Skąd niby mam wiedzieć? Na twoim miejscu zapytałbym jakiegoś różdżkarza...
Biedny różdżkarz, swoją drogą.
A wiedzieć mógłby chociaż z wizytówki, którą dostał od samego Pielgrzyma, jednak dzielenie się nią wydawało się blondynowi zdecydowanie niestosowne. Wolał więc zgrywać głupiego i udawać że nic nie wie.
- Czas mnie nagli - oznajmił po chwili, nie pozwalając demonowi na wygłoszenie sprzeciwu.
Odwrócił się i skierował swoje kroki do wyjścia, kontynuując:
- Powodzenia w kontaktach z piekłem a jakby cię kto pytał, to się nie znamy.
Ostatnim czego pragnął były kontakty z mieszkańcami piekieł. A gdyby to piekło chciało się kontaktować z nim, to już w ogóle. Bez zbędnej zwłoki uchylił "otworzone" przez demona drzwi.
- Aha, i postaraj się nie zniszczyć za wiele - rzucił, nawet się nie odwracając.

Znalazł się na ciemnej wąskiej ulicy, oświetlonej jedynie przez latarnie i wnętrza pojedynczych mieszkań. Wsadził łapy w kieszenie, maszerując w stronę najbliższej stacji metra. W końcu jakoś musiał wrócić do domu. Wciąż miał w kieszeni blaszkę od Magnusa. Zastanawiał się co z nią zrobić. Po co mu ona właściwie. Wiadomo, że nie dołączy do żadnej grupy, bez dwóch zdań. Byłby dla takiej jedynie kulą u nogi. A gdyby nawet miał pójść z czystej ciekawości, to dzisiaj z powodu tej ciekawości ledwo uszedł z życiem. Co prawda wątpił, żeby i tym razem historia potoczyła się tak samo źle, ale co jeśli?

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Sob Cze 20, 2015 4:18 pm

Miss America zatrzymała się wręcz idealnie na czubku budowli. Podziwiała panoramę miasta, jednak wciąż drżała z ekscytacji na myśl o tym z kim przyjdzie jej rozmawiać. Spojrzała w dół na ziemię, gdzie ludzie wyglądali jak mrówki. Jak rzadko ludzie patrzyli w górę by podziwiać błękitne niebo między wieżowcami. Dzisiaj słońce przyjemnie ogrzewało plecy Americi i ta miała ochotę się śmiać. Wreszcie zrobiła jakiś postęp w swym pragnieniu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Sob Cze 20, 2015 4:59 pm

Jako że namierzenie odpowiedniego budynku zajęło Americe chwilę, to na miejscu dziewczyna nie musiała już wcale czekać zbyt długo; może tylko parę minut, nim w oddali na niebie pojawiła się stopniowo zbliżająca się i powiększająca kropka... Która w końcu okazała się być śmigłowcem - z wymalowanym na boku logiem Tarczy. Maszyna zawisła w powietrzu w pewnej odległości od bohaterki; wytwarzane przez nią podmuchy wiatru były dla nastolatki wyczuwalne, ale przynajmniej nie przeszkadzały jej jakoś wyjątkowo mocno.
Jedne z drzwi helikoptera przesunęły się na bok, ukazując stojącego w środku mężczyznę - dość młodego, choć bez przesady, odzianego w ciemny kombinezon z elementami pancerza - nowy model wśród agentów. Broni z kolei nie było nigdzie widać.
Delikwent bez śladu wahania wykonał krok przed siebie, tym samym opuszczając śmigłowiec... Lecz mimo to nie zaczął spadać. Jego strój posiadał wbudowany jetpack, który utrzymał go w powietrzu - i pozwolił mu zbliżyć się do dziewczyny, aby mogli porozmawiać.
-Miss America, jak rozumiem. Jestem agent Bliminse- przedstawił się na wstępie.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Nie Cze 21, 2015 4:39 pm

Ucieszyła się widząc helikopter z nieznanym sobie logo. Zastanawiała się co to dokładnie jest za organizacja. Intuicja podpowiadała jej, że to są ci dobrzy. A ona ufała swojej intuicji.
Zmyślność agenta bardzo przypadła jej do gustu. Najpewniej dobrze zrobiła, że się zgodziła przybyć.
- Tak to ja.- odpowiedziała podekscytowana, co dało się usłyszeć w jej głosie.-Miło poznać.- dodała, a agent najpewniej nie zdawał sobie sprawy jak bardzo było to spotkanie jej miłe. Wreszcie jej marzenie zaczęło nabierać jakiś kształtów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Nie Cze 21, 2015 5:03 pm

Mężczyzna oparł dłonie na biodrach, spoglądając na Miss Americę i nie okazując po sobie nawet cienia niepokoju - choć znajdował się wysoko w powietrzu i polegał jedynie na urządzeniu, które tak na dobrą sprawę teoretycznie w każdej chwili mogło nawalić. Widocznie był do tego przyzwyczajony... A może po prostu skutecznie ukrywał swoje prawdziwe emocje, jedno z dwojga.
-Doszły mnie słuchy, że powstrzymałaś rabunek. Dobra robota- pochwalił dziewczynę, lecz nie zatrzymał się na tym temacie; mówił dalej, tym samym przechodząc do sedna sprawy:
-S.H.I.E.L.D. docenia starania młodych. Chcemy ułatwić im start, wytrenować ich... To same korzyści dla obu stron, ale przede wszystkim dla obywateli, których możemy wspólnie chronić. Aktualnie jesteśmy w trakcie gromadzenia i szkolenia grupki nastolatków...- zawiesił znacząco głos, pozwalając Americe wtrącić swoje trzy grosze.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Wto Cze 23, 2015 1:19 pm

Znów się zaczerwieniła uświadamiając sobie, że przecież wcale nie poszło jej tak dobrze, niemniej miło, że ten nie drążył tematu, bo Chavez czuła że płoną jej uszy, policzki i wszystko inne zdradzając permanentne zawstydzenie.
- I będę mogła ratować świat?- ożywiła się wyobrażając sobie, że już nigdy sytuacja sprzed kilku chwil się nie powtórzy. Nigdy już nie straci głosu na ludzkie zachowanie, oraz nie spieprzy swego zadania.
- I są jeszcze jacyś inni bohaterowie?- zdziwiła się, bo nie podejrzewała obecności innych obdarzonych. A przynajmniej ci nie rzucili jej się za bardzo w oczy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Wto Cze 23, 2015 5:30 pm

Na to ostatnie pytanie kąciki ust agenta wyraźnie zadrgały, lecz mimo to mężczyzna nie roześmiał się - nic z tych rzeczy, nawet jeśli w jego oczach zauważyć się dało iskierki rozbawienia.
-Całe mnóstwo. Ale przestępców też jest pod dostatkiem, więc rąk do pomocy nigdy nie będzie za dużo. Jeżeli zaś chodzi osoby, które trenujemy... Aktualnie jest ich szóstka. Byłabyś siódma - wśród osób w twoim wieku, również obdarzonych nadludzkimi talentami... No, przynajmniej większość z nich jest- wyjaśnił.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Sro Cze 24, 2015 10:19 am

Ta informacja zaskoczyła ją jak i ucieszyła, przez co nie zwróciła uwagi na mimikę agenta. Myśl, że są inni, którzy tak jak ona chcą walczyć z przestępczością, oraz że są w podobnym do niej wieku napawała ją radością i szczęściem. Więc, jest jeszcze nadzieja, że w tym świecie będzie mogła być prawdziwą bohaterką.
- Fakt, tych dobrych nigdy za wiele.- pokiwała zamaszyście głową, trochę unosząc się w górę z powstałych w jej wnętrzu emocji-Kiedy będę mogła ich poznać?- dopytywała się dalej ciekawa tego, kto jeszcze jak ona pragnie ratować świat i ludzi-I oczywiście, że chcę dołączyć!- dodała jeszcze jakby się jeszcze nie zdołał zorientować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Sro Cze 24, 2015 11:12 am

Agent skinął wymownie głową w stronę helikoptera.
-W tej chwili przebywają na innym kontynencie, ale możemy cię do nich zabrać nawet teraz. Choć pewnie w pierwszej kolejności wypadałoby zgarnąć twoje rzeczy- zauważył, lecz gdy tylko zamilkł, odezwał się jego komunikator - co America mogła poznać po nagłej zmianie wyrazu twarzy mężczyzny na nieco poważniejszy oraz po uniesieniu jednej z jego dłoni w taki sposób, aby palcami zakryć ucho z urządzeniem. Na tej wysokości wiatr trochę utrudniał wysłuchanie wiadomości, więc w ten sposób starał się od niego odciąć.
-... Albo mógłbym od razu zabrać cię na małą misję, jeśli wolisz- dorzucił po paru sekundach.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Czw Cze 25, 2015 4:27 pm

Dwa trudne, acz krótkie pytania. I równie trudny wybór. Miss America przegryzła wargę zastanawiając się. Z jednej strony śpieszno jej było to poznania innych osób jak ona, z drugiej głupio było jej się przyznać, że jedynym osiągnięciem jaki posiadała jest powstrzymanie napadu. I to też nieudolnego. A misja (samo słowo wywoływało w niej dreszcz ekscytacji) brzmiała tak... odpowiedzialnie i niesamowicie. Na pewno nie chodziło o łapanie paru nędznych złodziejaszków.
- Oczywiście, że wolę misję!- odparła trochę zbyt emocjonalnie, ale wprost nie mogła się tego doczekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Czw Cze 25, 2015 5:32 pm

Bliminse kiwnął krótko głową na znak, że przyjął do wiadomości i zaakceptował wybór dziewczyny, a następnie obrócił się w stronę śmigłowca, aby machnąć ręką na jego pilota. Drzwi maszyny zamknęły się, a następnie helikopter zaczął nawracać - i oddalać się, stopniowo nabierając prędkości.
-Polecimy w ten sposób. Nie wyobrażasz sobie jak ciężko byłoby o tej porze gdzieś go zaparkować- wyjaśnił Americe, po czym pokierował swoim jetpackiem w taki sposób, aby znów móc poruszać się poziomo, a nie tylko utrzymywać się na wysokości; ruszył w stronę południową.

***

Wrzuć post z z/t, a potem zacznę w nowym temacie.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Pią Cze 26, 2015 12:31 pm

Dziewczyna na ruch mężczyzny zdziwiła się. Polegać na urządzeniu, które mogło okazać się wadliwe było dla niej... no cóż, odważnym wyczynem. Pierwsze słowa agenta o parkowaniu uznała za dobry żart więc cicho parsknęła śmiechem. Leciała powoli za nim, bo stwierdziła, że biedne, pozbawione tej cudownej zdolności jak latanie stworzenie, jakim był agent nie powinno czuć się gorszy z powodu swojej powolności. Paczcie jaka miła! Miała nadzieję, że dowie się czegoś na miejscu.

[Z/T]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miles Morales



Liczba postów : 48
Data dołączenia : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Wto Sie 02, 2016 3:46 pm

Miles pokonywał przestrzenie szybkimi susami i z gracją akrobaty cyrkowego przeskakiwał wieżowce. Poprzez narzucanie sobie błyskawicznego tempa podróży starał się rekompensować sobie ostatnie godziny spędzone w szkolnej ławce.
Gnany przez adrenalinę wydał z siebie niesprecyzowany okrzyk radości.
W całym tym "byciu Spider-Manem" jedna rzecz była naprawdę najlepsza ze wszystkich: moment kiedy puszczał już jedną wiązkę pajęczyny ale nie wystrzelił jeszcze następnej. Tych kilka chwil, przeciągających się nienaturalnie, kiedy pędził z ogromną prędkością przez przestrzeń powietrzną. Bez żadnej asekuracji, gotów runąć w dół na pełną samochodów ulicę.
To była prawdopodobnie najbardziej pobudzająca i orzeźwiająca rzecz jakiej w życiu doświadczył.

Po raz pierwszy od tygodni nie myślał o swoim tragicznym położeniu życiowym. Nie czuł się już uwięziony - czerpał radość ze swoich niesamowitych pajęczych zdolności i tu, na wysokości, myślał trochę klarowniej. Nie szukał w swojej głowie głębszej przyczyny tej nagłej poprawy stanu ducha. Gdyby to jednak zrobił być może musiałby przyznać sam przed sobą, że towarzystwo Kamali Khan niepokojąco dobrze na niego działa.

W oddali, w popołudniowym słońcu zalśniła przed nim majestatyczna sylwetka Empire State Building. Miles poczuł nieodpartą potrzebę znalezienia się na szczycie tego miejskiego kolosa. I dlaczego nie? Nigdzie nie czekały na niego żadne sprawy, żadne obowiązki. Mógł sobie pozwolić na kaprysy, mógł zapełniać swój czas jakimkolwiek bądź impulsywnym działaniem.

"Tak to wygląda, kiedy z wielką mocą nie wiąże się wielka odpowiedzialność." - pomyślał.

Pokonanie tej drogi zajęło mu niewiele ponad dziesięć minut. Wdrapał się na szczyt i w naturalnej sobie przykucniętej pozycji obserwował jak światło słoneczne złoci się i srebrzy w milionach szyb, otaczających go ze wszystkich stron budynków. Po chwili stanął na nogi. Gładkim ruchem zdjął maskę i wciągnął do płuc haust powietrza.

Następnym razem musi zabrać ze sobą IPoda.
Chodził mu po głowie utwór Bonobo "Days to Come".

"Days to Come" na dachu Empire State Building! To by dopiero było smaczne danie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kelly Night



Liczba postów : 23
Data dołączenia : 07/03/2016

PisanieTemat: Re: Empire State Building   Sro Sie 10, 2016 6:43 pm

Kelly wpatrzona w ekran swojego telefonu co jakiś czas podnosiła głowę do góry, obserwując wieżowce. Dostała zadanie by porozmawiać z Milesem Moralesem, człowiekiem, który także bawił się w Spider-mana. Łatwo powiedzieć, trudniej jednak zrobić. Według danych był gdzieś w Nowym Jorku. Właśnie. Gdzieś. A to oznaczało, że może być wszędzie.
Śledziła z wielką uwagą wszelkie tweety, filmiki, bądź szukała innych informacji by jak najszybciej chłopaka znaleźć. W końcu gdy dostawała zadanie, zawsze robiła wszystko by udało się je wypełnić, do końca.
Prawie nie znasz Young Avengers a już im pomagasz, przemknęło rudowłosej przez myśl. Gdzie jest ta stara, nieufna ty, co? Chyba Nowy Jork za bardzo cię zmienił.
Dziewczyna westchnęła głośno i w tym samym momencie, na jej ekranie telefonu pojawiło się powiadomienie. Lekko drżącymi palcami odtworzyła krótki filmik. Zmarszczyła brwi, przyglądając się postaci, która była "głównym bohaterem". Zastanawiała się dobrą chwilę, po czym poprawiła miecz i torbę na ramieniu i pognała przed siebie, by nie przegapić okazji.
Prawdopodobnie, Miles pojawił się na Empire State Building. Z tego filmiku, nie można było wywnioskować wiele, ale człowiek raczej nie pojawiłby się w takim miejscu. Jak najszybciej pognała w tamtą stronę.
Gdy dotarła, lekko zdyszana, podniosła oczy ku górze, wytężyła wzrok. Tak! Był tam ktoś. Miała jednak mały problem. Nie poleci tam, by się nie zdemaskować, więc trzeba będzie zrobić coś innego. Spojrzała w niebo, które było całkiem zachmurzone. Zmarszczyła brwi.
Plan jest, zobaczymy jak będzie z wykonaniem, pomyślała.
Pomknęła w jakąś ciemniejszą uliczkę i zniknęła, zamieniając się w mrok. Wyszła ponownie na zatłoczone ulice i uważając by nikogo przypadkiem nie dotknąć, podniosła głowę i zaczęła swój lot na szczyt budynku, by dotrzeć do Milesa. Zajęło jej to jakąś chwilę, ale na jej szczęście, chłopak wciąż tam siedział. Po cichu stanęła za nim i wróciła do swojej materialnej formy.
- Przepraszam, ale musimy pogadać - powiedziała beztrosko, opierając rękę na biodrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Empire State Building   Today at 4:58 am

Powrót do góry Go down
 
Empire State Building
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Empire State Building
» Regulamin forum

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: