Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Prywatne laboratorium doktora Bannera

Go down 
AutorWiadomość
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3754
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Czw Maj 29, 2014 6:32 pm




Laboratorium podzielone jest na dwie części - mniejszą biologiczno-chemiczno-medyczną oraz zdecydowanie większą i przystosowaną do szerszego spektrum badań.

_________________



No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Tony Stark

avatar

Liczba postów : 327
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Czw Maj 29, 2014 7:04 pm

Przybycie do Avengers Tower i jazda windą z lądowiska od razu na poziom Bruce'a nie były niczym szczególnym, nawet gdy ta 'podróż' miała miejsce w zbroi. Tony kazał JARVISowi uprzedzić Bruce'a o swoim przybyciu na minutę przed, ale żeby nie mówił, z jakiego powodu przychodzi. Często pojawiał się u Bruce'a ot tak, wolał na razie nie wywoływać paniki u nikogo innego niż u siebie. Zwłaszcza nie u Bruce'a. Wparował do laboratorium i bez zbędnych ceregieli ściągnął hełm, ale pozwolił mówić JARVISowi.

- Doktorze Banner, mogę pana zapewnić, że to jest Anthony Stark, jednak wygląda na to, że podczas ataku na Star Industries, który miał przed momentem miejsce, został podmieniony jego chromosom Y. Moje skany fabryki na razie nie są całkowicie zakończone, ale i nic nie wykryłem.

JARVIS brzmiał jak zawsze, ale mówił nieco szybciej. Tony uśmiechnął się i ruchem dłoni rozkazał zbroi opaść. Od razu poczuł włosy, o wiele dłuższe, niż powinien je mieć, opadające mu na ramiona i na twarz. Oraz mógł odetchnąć, kiedy piersi (hm, dość ładne piersi, nie za wielkie, nie za małe) przestały być uciskane przez panel zbroi.

- Ta-da - wykrztusił, rozkładając ręce. - Masz gdzieś tu lustro, bo jeszcze siebie nie widziałem?

Tony z kolei mówił wolniej, ale za to nie tylko zmienionym głosem, ale na pewno wyższym, niż powinien mieć. Spodnie wydawały się pasować na krągłych biodrach, ale już niżej wyglądały jak worki. Bluzka była jakby za duża, wszędzie oprócz obwodu piersi. I kiedy Tony o tym pomyślał, od razu w panice opuścił kołnierz bluzki i przyjrzał się reaktorowi, który wyglądał na nieco wygięty od dołu, ale poza tym nadal działał.

- Wykonałem już skan, sir - oznajmił JARVIS. - Reaktor działa prawidłowo mimo przemieszczenia i nie przewiduję zmian w tym zakresie.

Chociaż coś, pomyślał Tony i spojrzał żałośnie na Bruce'a.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bruce Banner

avatar

Liczba postów : 108
Data dołączenia : 26/09/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Pią Maj 30, 2014 6:31 pm

Bannerowi naprawdę przydał się taki odpoczynek w laboratorium. Po kilku ostatnich misjach 'w terenie' miał już dość zmieniania się w Hulka. Tutaj mógł spokojnie, w ciszy i samotności prowadzić swoje badania - czyli robić to, co lubi najbardziej. Nikt mu nie przeszkadzał, w tle leciała muzyka - było wręcz idealnie. Od czasu do czasu odzywał się tylko Jarvis, który chętnie służył doktorowi pomocą. W pewnym momencie poinformował go, iż niebawem przybędzie tu Tony Stark. Bruce nie przejął się tym zbytnio. Takie przyjacielskie wizyty zdarzały się dość często - posiedzieli tu, pogadali, popracowali razem, takie tam. Wrócił więc do badania jakichś kosmicznych śmieci, które podesłał mu SHIELD.
Po chwili drzwi do laboratorium otworzyły się i ktoś wszedł do środka. Banner usłyszał charakterystyczny, metaliczny dźwięk zbroi Iron Mana, nie odwracał się więc nawet by sprawdzić kto wszedł.
-Cześć, Tony - przywitał się, nie odrywając wzroku od próbki, którą właśnie oglądał pod mikroskopem. Obrócił się dopiero wtedy, gdy chciał przenieść materiał w inne miejsce. Nie udało mu się to jednak, gdyż zaskoczony tym co zobaczył, upuścił ją na podłogę, rozbijając szkiełko. Przez długi moment wpatrywał się tylko w przyjacie...przyjaciółkę, nie wierząc własnym oczom. Zastanawiał się, czy to na pewno jest Stark. Po chwili jednak Jarvis to potwierdził i doktor nie miał już żadnych wątpliwości.
Zamknął otwartą wcześniej szeroko buzię tylko po to, by za moment wybuchnąć głośnym śmiechem. Naprawdę nie spodziewał się zobaczyć tu Anthony'ego Starka - miliardera, geniusza, playboya, filantropa... kobietę. Śmiał się przez dobre kilkadziesiąt sekund, po chwili jednak wrócił poważny wyraz twarzy.
-Nie, nie mam lustra w laboratorium. Przejrzyj się w jednym z monitorów, czy coś - uśmiechnął się szeroko, tym razem śmiejąc się już trochę ciszej. Antonina - kto by pomyślał... -Zaraz się tym zajmiemy i wrócisz do swojej normalnej postaci. Chyba.
Bruce nie był pewien, czy umie zmienić mu płeć, ale mógłby spróbować. Skoro ktoś już to wcześniej zrobił... no właśnie, jak ktoś to wcześniej zrobił? Doktor zastanawiał się nad naukowym wyjaśnieniem i rozwiązaniem. Gorzej, jeśli ktoś użył do tego magii, czy czegoś w tym stylu. Wtedy przemiana Starka nie będzie taka prosta, a być może - w najgorszym przypadku- na zawsze zostanie kobietą.
-Jarvis, prześlij mi jego... jej skan na ekran - rozkazał, wskazując na jeden z monitorów. W zasadzie, sam nie wiedział jak zabrać się za 'odmienianie' kolegi. -A teraz opowiedz jak to się stało - oparł się o jeden ze stołów, wpatrując się z uśmiechem w nową formę Iron Mana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tony Stark

avatar

Liczba postów : 327
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Sob Maj 31, 2014 12:16 pm

Cóż. Nie wiedział, czego się spodziewać, ale kilka scenariuszy przeszło mu przez głowę. W żadnym z nich jednak Bruce się nie śmiał, a przynajmniej nie tak mocno. I nie tak długo. I nie był tak bardzo zadowolony, że uśmiech nie mógł ześć mu z twarzy przez jakiś czas. Poczuł, jak na policzki wpływa mu rumieniec złości, ale zaraz zbladł, bo nie rumienił się od 1994.

- No bardzo śmieszne - burknął, pocierając dłońmi twarz i odgarniając niesforne włosy do tyłu. Zawsze lubił, kiedy kobiety mają włosy dłuższe niż do ramion, ale teraz widział, jak bardzo takowe mogły przeszkadzać i zastanawiał się, dlaczego jakakolwiek kobieta by się na to godziła.

Ale zamiast przejrzeć się w monitorze, kazał JARVISowi pokazać trójwymiarowe nagranie. Tuż przed Tonym pojawiła się kobieta w jego ubraniach i z reaktorem prześwitującym przez bluzkę trochę nad biustem. Tony uniósł brwi i obejrzał siebie dookoła, po czym przyłożył pięści na biodra i wyszczerzył się.

- Bruce, zobacz - powiedział, chociaż był świadomy, że Bruce pewnie już na niego patrzy, aby wybadać, skąd się to wszystko... wzięło. - Brałbym się.

Spojrzał w końcu na doktora i z zadowoleniem zauważył, że już myśli o tym problemie w kwestii naukowej. Bardzo dobrze. Tylko Tony czułby się lepiej, gdyby Bruce nie wyglądał na tak uchachanego. Chociaż z dwojga złego lepszy uchachany niż zielony.

- Byłem w Malibu, JARVIS mnie poinformował, że ktoś włamuje się do fabryki w Nowym Jorku. No to przyleciałem, ale JARVIS załatwił jednego, a niejaki Nova zajął się kolejnym. Trochę pomogłem. Pewnie też War Machine będę się musiał zająć, ale to jest ważniejsze. - Przy 'to' wskazał na siebie. - Cały czas byłem w zbroi, ale jak doszedłem do bezpiecznego skupiska pracowników, to ściągnąłem hełm i po paru chwilach stąło się to. - Znowu wskazał na siebie. - JARVIS jeszcze skanuje, założyłem kwarantannę... i chyba nie powinienem się u Ciebie pokazywać. Uch. Wybaczysz, jak też się w kobietę zmienisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bruce Banner

avatar

Liczba postów : 108
Data dołączenia : 26/09/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Nie Cze 01, 2014 8:09 pm

Bruce powinien już zabrać się do pracy, zamiast tego jednak stał tylko i wpatrywał się w Starka z uśmiechem. Mimo zapewnień Jarvisa i samego zmienionego, Banner dalej nie wierzył w to, co widzi. Jak ktoś w ogóle tego dokonał? Zmiana płci jest przecież możliwa, ale w tak krótkim czasie i tak... dokładnie? No nic, pozostało tylko uważnie to zbadać i próbować naprawić.
No właśnie, na twarzy doktora znowu pojawiła się powaga, która teraz miała tam zostać na dłużej. Dokładnie obserwował Tony'ego i myślał od czego zacząć badania i ewentualne próby przywrócenia mu poprzedniej postaci. Jeszcze nie zaczął dokładniejszych obserwacji, a już wiedział, że będzie to niezwykle trudne. To być może jedno z trudniejszych zadań w jego życiu. Ale i ciekawszych. Musiał jednak dać radę - w końcu jego przyjaciel na niego liczył. No i Bruce pocieszał się faktem, że ktoś już to zrobił, więc jest to możliwe. Cholera, ten ktoś jest naprawdę dobry. Lepszy od Bruce'a... nieważne, z powrotem do pracy! Czekał aż Jarvis prześle mu skan ciała Tony'ego, będzie mógł je dokładnie zbadać, być może się czegoś dowie. Później może pobierze mu krew i zrobi kilka innych niezbędnych rzeczy. Hm, chyba trochę jeszcze posiedzą w laboratorium. Chyba na pewno.
Uśmiechnął się tylko delikatnie, gdy Stark skomentował swój nowy wizerunek, który pokazał mu Jarvis. Potem wsłuchał się w historię opowiadaną przez znajomego.
I nie wydarzyło się w niej nic, co mogłoby spowodować zmianę płci. Tak się przynajmniej Bannerowi wydawało. Może miały na to wpływ jakieś jeszcze wcześniejsze wydarzenia, a proces po prostu długo trwał?
-I nic dziwnego się wcześniej nie działo? - zapytał unosząc brew. Doktor wolałby znać źródło problemu. To czyniłoby odmianę nieco łatwiejszą. Ale nic, musiał radzić sobie z tym co ma, czyli kobiecym Starkiem. -Wybaczę. Będziemy mieli więcej obiektów do badań - zażartował. Swoją drogą, to mogłoby być naprawdę ciekawe. Bo Hulk też byłby kobietą, nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tony Stark

avatar

Liczba postów : 327
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Wto Cze 03, 2014 3:49 pm

- Pracowałem w warsztacie nad zbroją. Nie miałem kontaktu z niczym nadzwyczajnym - odpowiedział na pytanie doktora.

Zmarszczył brwi i machnął ręką, a JARVIS poprawnie zrozumiał gest i wyłączył obraz. Tony spojrzał po sobie jeszcze raz i zrobił krok w stronę monitorów, aby przejrzeć skany, jednak prawie się przewrócił o swoje własne spodnie. Nie przydarzyło mu się to od czasu, kiedy... no, kiedy ostatnio był zalany w trupa. Z determinacją ściągnął buty i zaraz za nimi spodnie, zostając w męskich bokserkach i koszulce, która sięgała jej za tyłek. Przynajmniej będzie mógł chodzić. Z zainteresowaniem przyjrzał się swoim nogom.

- Hej, Bruce - zwrócił jego uwagę i podszedł tak blisko, żeby oprzeć nogę o konsolę. - Jestem pewny, że kobiety z ogolonymi nogami się nie rodzą, więc dlaczego te moje są takie... gładkie? - Przejechał ręką od łydki do uda, mrużąc oczy. Dotknął ręką włosów. - Swoją drogą, one też nie powinny tak urosnąć. Ugryzł policzek od środka, zastanawiając się.

Jak to możliwe, że nie tylko zmienił płeć, ale i uzyskał wygląd 'zadbanej' kobiety, a nie 'mężczyzny zamienionego w kobietę'? Spojrzał na swoje paznokcie, które były nieco dłuższe i delikatnie wymanicure'owane. Nogi, jak już wcześniej zauważył, były idealnie gładkie. No i czy włosy nie powinny pozostać takiej samej długości? Starał się podchodzić do tego od jak najbardziej naukowej strony, aby nie wpaść w panikę. Jak to JARVIS powiedział? Chromosom Y został podmieniony...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bruce Banner

avatar

Liczba postów : 108
Data dołączenia : 26/09/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Pią Cze 06, 2014 9:46 pm

Bruce kiwał głową, słuchając Starka i zastanawiając się nad jakimś naukowym wyjaśnieniem. Wciąż nie mógł wyjść z podziwu dla osoby, która to zrobiła. Będzie musiał się z nią spotkać!
...Jak już będzie siedziała w jakimś więzieniu za zrobienie czegoś takiego, oczywiście. W końcu zmiana płci miliardera-avengera to nie byle co i chyba jakaś kara będzie za to wymierzona.
Banner tak zajął się przyjacielem, że zapomniał o kosmicznych fragmentach...czegoś, które jakiś czas temu upuścił na ziemię. Oczywiście, te badania mogą poczekać, ale doktor schylił się i sprzątnął rozbite szkiełko i przedmiot obserwacji. Teraz jednak miał ważniejsze sprawy na głowie. Rozbierającego się Tony'ego-kobietę. Hej, co? To było dziwne, Bruce jednak szybko zrozumiał, po co to zrobił(a?). Poprawił tylko okulary i odchrząknął, by zacząć dokładniej przyglądać się nogom panny Stark.
-Tak, to... interesujące - stwierdził zaintrygowany Banner, przyglądając się Tony'emu. Miał rację. Włosy (na głowie i innych częściach ciała) powinny raczej zostać, jakie były. Bruce co raz bardziej bał się, że przemiana mogła mieć jakieś kosmiczne lub magiczne pochodzenie, a z tym mógłby sobie nie poradzić.
No, teraz doktor mógł to trochę dokładniej zbadać, gdyż Jarvis przesłał skan na jego komputer. Spojrzał na monitor, przez chwilę dokładnie go analizując, po czym zwrócił się w stronę kolegi (koleżanki?).
-Z tego wynika, że jesteś stuprocentową i, no cóż, jakby naturalną kobietą - powiedział. Nie było żadnego śladu po poprzedniej płci Iron Mana. Ten, kto to zrobił, zrobił to naprawdę dobrze. -Mogę pobrać twoją krew?- zapytał, podchodząc do niego/niej ze strzykawką. Przydałaby mu się ona do badań, zdecydowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tony Stark

avatar

Liczba postów : 327
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Sob Cze 07, 2014 2:40 pm

Bruce miał szczęście, że Tony nie czyta w myślach, bo wątpienie w jego męskość pomimo zmiany płci to coś naprawdę niegodnego. Mimo że Tony był pewny swojej męskości, to nie podobałoby mu się to, że Bruce tak łatwo używa damskich zwrotów, kiedy o nim teraz myśli.

Zmarszczył brwi po oświadczeniu Bruce'a i również przejrzał skany. Owszem, było na nich widać wszystko, co potrzeba, ale nie powstrzymało to Tony'ego od złapania się między nogami i rzucił sobie pochmurne spojrzenie, wyczuwając brak penisa. Był w końcu bardzo zżyty ze swoim penisem.

- Bierz tyle krwi, ile chcesz, jeśli to ma jakoś pomóc mi powrócić do dawnej postaci. - Wyciągnął rękę do Bruce'a, aby pobrał krew, a sam skupił się na skumulowaniu wszystkiego, co wie. Jest kobietą, a był mężczyzną. Był zadbanym mężczyzną, owszem, ale na pewno nie golił nóg ani nie miał tak długich włosów na głowie, więc coś tu nie gra. Podmieniony chromosom Y... Zbladł trochę. - Bruce. Hej, Bruce. Czytałeś coś ostatnio o teoriach międzywymiarowych?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bruce Banner

avatar

Liczba postów : 108
Data dołączenia : 26/09/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Czw Cze 12, 2014 7:44 pm

Mimo iż Bruce zdążył już przywyknąć do widoku, który miał przed sobą, to na jego twarzy i tak od czasu do czasu pojawiał się drobny uśmiech. Była to zdecydowanie najdziwniejsza(i tym samym najśmieszniejsza) sytuacja w ciągu ostatnich kilku dni. Może tygodni. A dzwinych sytuacji w życiu Avengera jest naprawdę wiele, uwierzcie. Nie powinna jednak wywoływać śmiechu, w końcu to poważna sprawa. Jego przyjaciel być może na zawsze zostanie kobietą, a on się tak bezczelnie szczerzył. No ale co mógł zrobić, obecny wygląd Starka naprawdę poprawiał mu humor. Starał się jednak z tym skrywać, by jego 'science bro' nie poczuł się tym urażony, czy coś.
Musiał więc zająć się dalszymi badaniami, jeśli chciał, by dawny Tony wrócił. A chciał. Oboje chcieli. Przeglądał skany, przesuwając palcem po ekranie, obracając trójwymiarowym modelem ciała przyjaci...ółki, powiększając w niektórych miejscach. Jedyne co widział, to zwykła kobieta. Ani śladu po poprzednim wcieleniu miliardera. No, może poza reaktorem, kolorem włosów i innymi szczegółami. Nikt jednak nie powiedziałby, że była kiedyś facetem. A to źle. Banner będzie musiał zmieniać mu płeć... od podstaw. Już kombinował jak to zrobić. Cały czas powtarzał sobie w głowie słowa Jarvisa - chromosom Y został podmieniony. Ale jak? Może ktoś posiada supermoc "podmieniania chromosomów" i chciał sobie zrobić żarty z popularnego playboya i filantropa? Albo nie umie tej mocy kontrolować i zrobił to przez przypadek? Niee, to głupie. To pewnie robota kogoś, kto ma dostęp do narawdę wysokich technologii. Naprawdę-naprawdę wysokich. Prawdopodobnie kosmicznych.
Banner potrzebował więcej, nie wystarczały mu jarvisowe skany. Wbił w rękę panny Stark igłę, by pobrać jej krew, którą po chwili przeniósł na szkło leżące na stole. Szybko wyjął z jednej z szafek swój naukowy mikroskop, któym tak lubił się posługiwać i zabrał się do badań. Nie odrywając wzroku od próbki, odpowiedział Starkowi:
-Czytałem, oczywiście, że czytałem - mówił prawdę, bo naprawdę go to interesowało. Szczególnie w erze kosmitów i nordyckich bogów. Czytał takie teorie, tworzył własne, myślał nad nimi. Odwrócił się do Starka, zapoprzestając na chwilę obserwacji. -Sądzisz, że może to mieć jakiś związek z twoją... przemianą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tony Stark

avatar

Liczba postów : 327
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Nie Cze 15, 2014 1:20 pm

W głowie Tony'ego wciąż toczyła się walka ciekawości z... może nie rozpaczą, ale po prostu nieprzyjemnym emocjonalnym uczuciem zmiany płci. Wiedział, że to naukowa niemożliwość - taka całkowita i doszczętna zmiana, nie sama zamiana - dlatego ciekawość dzieliła się na ciekawość naukową i... cóż. Tony był tylko słabym mężczyzną, więc pewnie myślał o tym, co każdy mężczyzna w jego skórze - jak "to" (i "tamto") działa. Pozostaje kwestia moralności, której Tony by nie miał, gdyby to ciało było po prostu jego, ale innej płci. Ale teraz... cóż, to najprawdopodobniej nie było jego ciało.

- No a nie? - odpowiedział Bruce'owi, znowu pokazując swoje nogi. - Przecież normalnie... no, nienormalnie... wiesz, o co mi chodzi. Taka zamiana nie powinna mieć miejsca. Musisz mi uwierzyć, że nie golę nóg, to za dużo roboty. - Beztrosko odsunął pas bokserek i zajrzał w dół. Zagwizdał i uniósł brwi. - Podcinam się trochę dla komfortu partnerki, jeśli wiesz o co mi chodzi, ale na pewno nie woskuję. To wygląda, jakby tam laser nawet działał. - Skończył oględziny dołu. - W każdym razie słuchaj, to jestem ja, ale nie ja. Z twarzy siebie przypominam, na ile mogę siebie przypominać, ale cała reszta? Nie wiem, dlaczego JARVIS użył słowa "podmieniony", ale najwyraźniej trafił w dziesiątkę. - Podwinął rękawy koszulki, żeby zobaczyć, jak się mają pachy (bo jak oględziny, to na całego), kiedy jego wzrok zatrzymał się na prawym ramieniu. Na którym znajdował się tatuaż tarczy Kapitana Ameryki. Tony zrobił minę.

Kapitan Ameryka pewnie nie miałby problemów z moralnością i zostawiłby (nie)swoje ciało w spokoju. Ale Tony nie jest Kapitanem Ameryką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bruce Banner

avatar

Liczba postów : 108
Data dołączenia : 26/09/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Sro Cze 18, 2014 8:43 pm

Teorie międzywymiarowe - no, to faktycznie mogło mieć jakiś związek z przemianą Starka. Jeśli jednak to prawda, że jest to ciało Tony'ego z innego wymiaru z umysłem 'zwykłego' miliardera, to sprawia to, że sprawa staje się trochę bardziej skomplikowana. Odmienianie go będzie pewnie znacznie trudniejsze, nie bardzo więc to wyjaśnienie Bannerowi odpowiadało. Ale nie wykluczał go, było niestety bardzo prawdopodobne. Ciekawe jeszcze, czy w takim razie, ktoś płeć zmienił mu celowo(a jeśli tak, to kto) czy może doszło do tego przez przypadek w wyniku jakiegoś zderzenia dwóch wymiarów... czy coś.
Bruce ciągle się nad tym zastanawiał, wciąż badając pod mikroskopem krew przyjaciela(przyjaciółki). Swoją drogą, znowu nie było w niej nic nadzwyczajnego - krew jak krew, nic nie można było z niej wynieść. Ale może się jeszcze przyda. Doktor odłożył szkiełko na stół i odwrócił się na obrotowym krześle w stronę Tony'ego.
-Więc twierdzisz, że... jesteś sobą z innego wymiaru, tak? - zaśmiał się po cichu - -Niee, to niemożliwe - dodał Banner, który mimo wszystko chciał wykluczyć tę opcję. Chciał mieć nadzieję, że uda im się to 'wyleczyć' jakimiś prostymi, naukowymi metodami, bez mieszania w to innych wszechświatów. -Chociaż może...
W sprawie golenia się 'tam na dole' uwierzył mu na słowo, nie miał zamiaru tego sprawdzać. Tak, to kolejny argument świadczący o tym, że Tony został całkowicie podmieniony.
A potem Stark podwinął rękaw, a oczom doktora ukazał się tatuaż z tarczą Kapitana Ameryki. Zmarszczył brwi, przyglądając się mu przez chwilę. Ponownie się po cichu zaśmiał. Albo Iron Man cały czas coś przed światem ukrywał, albo jego wersja z innego wymiaru jest wielkim fanem Steve'a.
-Tego... - wskazał na tarczę - też wcześniej nie miałeś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tony Stark

avatar

Liczba postów : 327
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Pią Cze 20, 2014 2:41 pm

Nie wiedział, czy gorzej będzie zachować to dla siebie, czy jednak lepiej w końcu to wyrzucić. Latem w końcu na pewno przypomni sobie, gdzie w Wieży jest basen i Avengersi będą chcieli również skorzystać... Spojrzał ponuro na tatuaż.

- Byłem bardzo młody i w głowie miałem same historie Howarda o wspaniałości, jaką jest Kapitan Ameryka. Oczywiście, że musiałem sobie zrobić trwały ślad - wymamrotał. Skrzywił się, przypominając sobie reakcję Howarda na to, że w tak niebezpiecznych czasach zrobił coś tak głupiego jak poszedł pod igłę. AIDS dopiero zaczynało wychylać głowę, ale Tony i tak miał szczęście, że nie zachorował. - To jakiś międzywymiarowy constans.

Wrócił do teraźniejszości. Teorie międzynarodowe mają to do siebie, że są jeszcze nieodkryte, a temu trudne do uwierzenia. Teraz w sumie Tony trochę żałował, że nie poszedł do Jane Foster ze swoim "problemem". Chociaż... nie znali się jako-tako, więc mogła go wyśmiać (otwarcie, nie tak jak Bruce, dobry kumpel, tylko na początku i potem pod nosem) czy... hm, cokolwiek z nim zrobić, dlatego jednak dobrze, że przyszedł do Bruce'a. Pozostało pytanie: czy ta podmiana - Tony już się uparł i brnie dalej w swoją teorię - zadziałała w obie strony, czy po prostu wszechświat odbija jego osobę pod innym kątem, jak światło, przez co teraz Tony wygląda jak Tony z innego uniwersum, jak kolor niebieski, a nie jak Tony stąd, kolor czerwony. Czy może jeszcze inaczej, to zwykła kopia? Ach, ale kopia sugerowałaby pozbycie się starego ciała i wprowadzenie na jego miejsce nowego, kopii; Tony był w zbroi, kiedy to się stało, chroniony przed wieloma czynnikami, więc tę ostatnią teorię odrzucił.

- Jesteś widzę bardzo zdecydowany - skwitował jego niezdecydowane słowa i spojrzał na szkiełko z jego krwią. - Coś ci moja krew powiedziała? - zapytał gorliwie, mając nadzieję, że krew skrywa w sobie tajemnice do podróży międzywymiarowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bruce Banner

avatar

Liczba postów : 108
Data dołączenia : 26/09/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Sro Cze 25, 2014 7:37 pm

Wpatrywał się w tarczę i milczał. Ciężko było stwierdzić, czy to co malowało się teraz na jego twarzy to niedowierzanie, zaskoczenie, czy po prostu już myślał nad jakimiś naukowymi sprawami. Tak naprawdę, wszystko naraz. Bo był zdziwiony tym co zobaczył, w końcu nie wiedział, że Tony posiadał taki tatuaż. Ani że w ogóle tak interesował się Capem w dzieciństwie (i raczej tego nie okazywał, kiedy się spotykali), ale ważniejsze było odmienienie Starka i to na tym się teraz skupiał. Kiwnął więc tylko głową, delikatnie się uśmiechając.
A więc zostało coś z "prawdziwego" Starka. Chociaż równie dobrze, tamten z innego wymiaru mógł być jedynie kobiecą wersją tego tutaj - więc też był(a) zafascynowany Kapitanem i też zrobił(a) sobie tatuaż z tarczą.
No dobra, załóżmy, że Banner już uwierzył w międzywymiarową teorię przyjaciela - bo to ona wydawała się najbardziej wiarygodna. Więc tę wersję Bruce rozpatrywał pod każdym możliwym kątem i myślał, jak mogło dojść do tej 'podmianki'. Krew nic nie wykazała... uch, to wszystko było takie trudne.
-Nic - odpowiedział krótko, zgodnie z prawdą. -Żadnych dziwnych substancji, nienaturalnych zmian - krew jak krew - dodał, podnosząc jeszcze szkiełko i wpatrując się w nie już bez mikroskopu. -W ciągu najbliższych dni przeprowadzę dokładniejsze badania, poczytam coś na temat teorii międzywymiarowych, może coś wykombinuję. Ale nie myśl, że wyjdziesz stąd dziś jako facet
Bo to jedyne co mógł zrobić. Będzie siedział w laboratorium przez kilka najbliższych dni(jak nie tygodni) i myślał, i badał, i analizował.
-Chyba...chyba już nie będę cie potrzebował. Możesz iść, pokazać się innym, zająć się swoimi sprawami - uśmiechnął się na pożegnanie i wrócił do pracy przy skanie od Jarvisa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tony Stark

avatar

Liczba postów : 327
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   Sob Cze 28, 2014 10:11 am

Westchnął tylko słysząc, że jego krew nie była kluczem do tajemnicy tej przemiany. Będzie musiał przekazać Pepper, żeby była gotowa na dziwne dni, które pewnie będą trwały do czasu, kiedy Tony nie wróci do normy.

- Czyli co, czekać i może coś wykombinujesz? Ugh. - Skoro Bruce, który zajmuje się genetyką, nic nie znalazł, to pora udać się do innych specjalistów. - Dobra. - rzucił, po czym chciał wejść w zbroję, ale zrezygnował. Uch, będzie musiał posiedzieć trochę w warsztacie i... - Dobra - powtórzył, po czym rozkazał Jarvisowi zaprowadzić zbroję do warsztatu. Tony zajmie się tym później.

Pomachał Bruce'owi wychodząc i zastanawiał się, gdzie najlepiej teraz się udać - aby albo potwierdzić, albo obalić teorię międzywymiarową. Chyba miał jakiś pomysł...

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Prywatne laboratorium doktora Bannera   

Powrót do góry Go down
 
Prywatne laboratorium doktora Bannera
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Stare laboratorium Hydry
» Opuszczone laboratorium
» Biuro koronera i laboratorium
» Laboratorium Beta
» Laboratorium [Podziemie]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: Avengers Tower-
Skocz do: