Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 Hangar

Go down 
AutorWiadomość
Wolverine

Wolverine

Liczba postów : 203
Data dołączenia : 19/04/2013

Hangar Empty
PisanieTemat: Hangar   Hangar Icon_minitime1Pon Paź 13, 2014 8:01 pm

Hangar 156_max

Podziemny hangar w którym mieszczą się wszystkie pojazdy, zarówno latające jak i jeżdżące jakimi dysponują Thunderbolts.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Pią Paź 24, 2014 11:41 am

Michael Machin tuż po zwerbowaniu do nowo powstającej elity Thunderbolts postanowił zawitać do Hangaru, gdzie notabene ma spotkać się z innym członkiem tej grupy, no przynajmniej tak wynikało z lekko zagmatwanego komunikatu. Nastolatek powolnym krokiem przeczesywał dziesiątki korytarzy. Zanim dotarł do wspomnianego wcześniej Hangaru musiał przemierzyć sporą odległość. Dodatkowo stracił kilkadziesiąt cennych minut, lecz w głębi duszy wierzy, że jego tułaczka nie będzie bezcelowa. Ostatecznie kiedy dotarł do miejsca docelowego swej podróży ujrzał dziesiątki pojazdów latających i jeżdżących. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że technologia jest mocną stroną Thunderbolts. Machin bez pośpiechu przyglądał się nowoczesnym maszynom. Pomimo, że nie jest zwolennikiem nowinek technicznych nie krytykował arsenału transportowego swej świty. Doskonale zdaje sobie sprawę, że dzięki tym pojazdom ich transport będzie szybszy i bardziej efektywny, a przecież te aspekty będą bardzo ważne w jego nowej pracy. Po upływie paru chwil Michael ustawił się przy bocznej ścianie oczekując na przybycie tajemniczego rozmówcy.
Powrót do góry Go down
Thaddeus Ross

Thaddeus Ross

Liczba postów : 186
Data dołączenia : 30/07/2013

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Sob Paź 25, 2014 6:04 pm

Generał nie zwrócił nawet uwagi na czas w jakim został przetransportowany wraz z Toxinem do ich kwatery głównej. Zaraz po zapakowaniu się do helikoptera, dostał komunikat że systemy wykryły potencjalne zagrożenie. A był nim Juggernaut.
Sytuacja była groźna, wprawdzie jeszcze nie wyrządził żadnych poważniejszych szkód, ot wyrwał latarnię i zdeptał samochód. Jednak zanosiło się na to, że może być jeszcze gorzej. W dodatku znajdował się w środku osiedla mieszkalnego. Póki co jego uwagę od siania zniszczenia odciągnął jakiś japoniec, który sądząc po nagraniach nie był zwykłym człowiekiem. Tak, Wielki Brat czuwa.
Gdy zbliżali się do HQ, zerknął na Toxina zastanawiając się czy go tam wysłać. Stwierdził jednak że nie jest to dobry pomysł, by od razu rzucać go na głęboką wodę. Nie miał wcześniej styczności z tym drugim światem - pełnym superzłoczyńców, przestępstw na światową skalę, permanentnej inwigilacji. W końcu to zwykły glina. Niech najpierw wsiąknie w niego świadomość że należy do Thunderbolts.
Jednak generał wciąż musiał wysłać kogoś by zbadał sytuację i ewentualnie - zareagował. Wybór padł na Machina.
Gdy lecieli podziemnym tunelem do hangaru, Thaddeus wysłał polecenie do komunikatora Michaela by stawił się w hangarze za 5 minut.
Gdy Ross wleciał z hukiem rotorów do hangaru, Snake był już na miejscu. Generał kiwnął tylko na pierwszego lepszego funkcjonariusza by odprowadził Toxina i jego hosta do swojej kwatery. Czas na introdukcję z resztą zespołu przyjdzie później.
Thad ruszył w kierunku mutanta przewijając raport na temat sytuacji w Bronxie, który sam czytał na sam początek. Gdy podszedł do Machina wręczył mu tableta.
- Snake. - przywitał go krótko.
- Mamy pierwszą potencjalną sytuację kryzysową. Jednak narazie jest tylko potencjalna. Nie interweniuj dopóki sytuacja się nie zagęści, ewentualnie spróbuj opóźnić eskalację do momentu przybycia posiłków. Drużyny Echo i Golf są już na miejscu w stanie gotowości, czekają na Twój sygnał. - zaczął go wprowadzać w strategię, którą ułożył w trakcie lotu. Tego co mówił nie było w raporcie, Michael musiał zapamiętać każde słowo.
- Jakkolwiek wielkiej teczki byśmy nie mieli na Juggernauta i znali go od podszewki, tak nie mamy żadnych informacji na temat tego drugiego. Wygląda na niezłego gracza, więc bądź ostrożny. Gdybyś potrzebował mocniejszej siły ognia, wyślemy Ci Zhenga. - nie zamierzał się pojawiać na Broxie w swojej czerwonej formie. Tak naprawdę to żaden z członków Thunderbolts nie wiedział o Red Hulku. Wszyscy go postrzegali jako starego generała, który tylko pierdział w stołek i wydawał rozkazy. Taka nieświadomość dawała generałowi dużą przewagę nad podopiecznymi. Wiedział, że ich zachowania nie będą zmienione przez świadomość, że Rulk może ich w każdej chwili zdeptać. Ujawni się dopiero wtedy jak ich pozna.
- Wyruszasz natychmiast. - powiedział Ross kiedy za jego plecami z jednego z boksów wyjechała jednoosobowa maszyna latająca. Przeznaczeniem tego malutkiego odrzutowca było przenoszenie agenta w najodleglejsze zakątki Stanów w jak najkrótszym czasie. Czyli do obecnego zadania pasowała jak ulał.
- Wiem, że nie przeszedłeś jeszcze szkolenia z pilotażu ale nie martw się, autopilot zrobi wszystko za Ciebie. - powiedział i zerknął na Machina. Większość ludzi widziała w nim tylko dzieciaka, który niedawno zaczął się golić. Jednak Ross widział nagrania, wiedział do czego ten dzieciak jest zdolny. I co najważniejsze - nie był zepsuty swoją mocą i umiejętnościami. Jeżeli Ross musiałby powiedzieć, że ufa komuś ze swojej drużyny byłby to właśnie Snake.
- Do roboty, nie zawiedź mnie. - klepnął go w plecy i spojrzał na niego motywująco.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Pią Paź 31, 2014 12:28 am

Nagle z wielkim impetem przybył długo wyczekiwany przez chłopaka rozmówca. Momentalnie Michael przybrał inną, taką jakby bardziej właściwą pozycję, gdyż doskonale zdawał sobie sprawę, że oprócz słów również i mowa ciała, a co za tym idzie sposób poruszania się i postawa przemawiają otoczeniu jakim typem człowieka, lub też w ich przypadku mutant się jest. Kiedy szef chłopaka podszedł do niego, ten niezwłocznie ukłonił mu się, obrazując przez ten gest należyty szacunek. Następnie bacznie wsłuchiwał się w słowa wypowiedziane przez niego. Dokładnie starał się zapamiętać wszelakie detale, tak aby nic go nie mogło zaskoczyć. No niestety pierwsza misja nie będzie zbyt ułatwiona, gdyż oprócz doskonale rozszyfrowanego niejakiego Juggernaut jest jeszcze inny podejrzany. Jednakże w głębi duszy nastoletni wojownik ucieszył się, że będzie mógł sprawdzić swoje umiejętności na nieznanym terenie i przy nieznanych przeciwnikach. Na jego twarzy wyrysował się szeroki uśmiech, lecz szmaciana maska skutecznie tenże obrazek zasłoniła.
- Wszystko dokładnie zrozumiałem. Na samym początku postaram się wraz z grupą Echo i Golf przebadać teren na którym grasują ci potencjalni złoczyńcy. Następnie postaram się wyłapać wady i zalety tamtej dwójki. Dopiero w ostateczności przystąpimy do walki. Proszę być spokojnym. Zawsze jestem ostrożny. Może na takie nie wyglądam, no ale pozory potrafią mylić. Jestem gotowy do natychmiastowej podróży. Mam wszystko co niezbędne przy sobie.
Wtedy to przed nimi pojawiła się jednoosobowa maszyna latająca. Na jej widok serce znacznie przyspieszyło, przez co tętno było nad wyraz zbyt energiczne. Chłopak z wrażenia połknął zalegającą mu od kilku sekund ślinę. Dopiero słowa o autopilocie go odprężyły, jednakże respekt do takiej technologi pozostawał. Bez zbędnych słów Machin wskoczył na wspomniany wcześniej środek transportu.
- Jestem gotowy. Obiecuję, że postaram się jak najszybciej i jak najdokładniej wykonać pierwszą misję.
Michael Machin po tych słowach rozsiadł się wygodnie w kabinie pilota, po czym nie pozostało mu nic innego jak oczekiwanie na start przez tak zwanego automatycznego pilota.

z/t
Powrót do góry Go down
Moonstone

Moonstone

Liczba postów : 221
Data dołączenia : 26/09/2014

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Pon Mar 16, 2015 5:32 pm

Widziała powrót Rossa do jego dawnej formy, tej bardziej znanej którą kiedyś Karla miała okazję spotkać. W gruncie rzeczy również wsiadła do śmigłowca, a w głowie układała sobie już plan pojmania gadziny. Oczywiście obstawiała też opcję, że ona będzie tylko wsparciem, bo Ross może chcieć po męsku rozwiązać sprawę i przez samcze zapędy mieć ochotę na rewanż z kreaturą. Zbieg nie miał zbyt wielu miejsc, gdzie mógłby się ukryć. Na totalnych odludziach znajdą go dosyć szybko, gdyż to będzie miejsce gdzie na początku każdy przyzwoity dowódca zacząłby poszukiwania. Określić kierunek lotu bydlaka oraz mniej więcej prędkość i możemy wycenić gdzie mógł trafić. Raczej chodzi tu o obszar niż konkretną lokację, ale zawsze jakaś wskazówka. Oczywiście zwykły dowódca nie brałby pod uwagę, że zbieg zaryzykuje i ukryje się za plecami dowódcy. Takimi miejscami właśnie były skupiska ludności, a jak Thadeus słusznie stwierdził – znajdą go jeszcze szybciej, a na dodatek walka w mieście nieco bardziej krępuje jego ruchy.
Po półgodzinnym locie Moonstone znalazła się w hangarze. Sterylny, przystosowany pod wojskowe standardy oraz pełen pojazdów, które należały do organizacji. No cóż, w końcu mają wsparcie rządowe to mogą sobie na to pozwolić. Pracownicy zajmujący się maszynami zapewne wykonywali swoje rutynowe czynności, a kiedy maszyna w końcu osiadła Moonstone wyszła z niej. Już w swojej mniej strasznej postaci, gdyż strój który był jej integralną częścią zmienił się w zwykły ubiór biurowy Karli. Nie różnił się on od zwyczajnego stroju buisnesswoman, jedyne co to odejście od standardowego kolur na rzecz granatu. Po chwili rozległ się stukot obcasów o posadzkę, a Karla kątem oka rozglądała się, jednak nie traciła z oczu generała.
- Ładnie się urządziliście. Nic dziwnego, że podatki takie wysokie - powiedziała z lekkim żartem w głosie.
Powrót do góry Go down
Loki
Administrator
Loki

Liczba postów : 4141
Data dołączenia : 23/05/2012

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Czw Mar 19, 2015 12:38 pm

Krótka informacja: Rulk znowu ma problemy z komputerem, a tym razem i z dostępem do komórki, za co przeprasza. Wróci - tylko nie wie kiedy. I pewnie od czasu do czasu będzie zerkał.

***

W hangarze znajdowało się w tym momencie kilku podlegających Thunderbolts żołnierzy, którzy na widok Karli na parę sekund oderwali się od swojej pracy, aby krótko się jej przyjrzeć. Cóż, trudno byłoby się im dziwić - i to nie tylko dlatego, że Moonstone należała do tych bardziej atrakcyjnych kobiet. W końcu była tutaj po prostu nowa. Obca. Ba, niektórzy może i ją rozpoznawali? A nawet jeśli nie - czujności nigdy za wiele, prawda?
Tuż za blondynką ze śmigłowca wysiadł jednak ich generał i tyle najwyraźniej wystarczyło, aby zapewnić żołnierzy, że wszystko naprawdę jest w porządku i - przynajmniej póki co - nie muszą się przejmować obecnością jego towarzyszki. Z tym poczuciem wrócili do swoich zajęć.
Co ciekawe, w hangarze zdawali się pracować sami mężczyźni. W tym momencie trudno byłoby orzec, czy był to po prostu przypadek czy też może Ross umyślnie dobrał sobie podwładnych w taki sposób. Jakby na to nie patrzeć - miał już swoje lata, pod pewnymi względami mógł być... Cóż, starej daty.
-To jeszcze nic- odparł generał i gdyby się dobrze wsłuchać, to w jego głosie pewnie dałoby się nawet wychwycić cichutką nutkę dumy. Na działalność Thunderbolts przeznaczone zostały naprawdę spore fundusze, gdyż istnienie - i sukces - grupy obdarzone zostały wysokim priorytetem. W związku z tym Ross mógł sobie pozwolić na najlepsze zabawki.
Raj dla żołnierza.
A skoro już mowa o żołnierzach, to jeden z tych, którzy lecieli z Moonstone i Rulkiem zbliżył się teraz do kobiety i zaoferował, że zaprowadzi ją do pomieszczenia, w którym będzie mogła rezydować podczas swoich pobytów w kwaterze głównej.

_________________

Hangar GlOj7xo

No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
http://theavengers.forumpolish.com
Thaddeus Ross

Thaddeus Ross

Liczba postów : 186
Data dołączenia : 30/07/2013

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Czw Mar 26, 2015 7:05 pm

Rulk czul dume slyszac zachwyt z ust nowego czlonka Thunderbolts. Wiedzial ze w jego kwaterze jest jeszcze duzo rzeczy ktore moze zaskoczyc. Nagle widzac mezczyzne ktory zaproponowal Moonstone kwatere Ross postanowil sie wtracic.

- Bardzo dobry pomysl szeregowy, a nastepnie prosze skontaktowac sie z Ichiro i dowiedziec sie kiedy przybedzie z Shironem i gdy tylko sie zjawi chce wszystkich w sali konferencyjnej. To wszystko. Odmaszerowac. - konczac udal sie do swojego gabinetu.
Powrót do góry Go down
Moonstone

Moonstone

Liczba postów : 221
Data dołączenia : 26/09/2014

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Czw Mar 26, 2015 11:42 pm

Podejrzewała Thadeusa o to, że będzie się szczycił swoim dobytkiem, jednak była to cecha typowo ludzka. To w miarę dobry znak dla Moonstone, bo widać że generał niezbyt się zmienił poza dodaniem kilku siwych włosków i czerwonej formy. Jednak pewnie bardziej będzie uważał na Karlę ze względu na to, że jest tu nowa i zna mniej więcej jej możliwości.
Do blondyny zbliżył się żołnierz, który z nimi leciał z propozycją odprowadzenia księżycowej do jej kwatery. Zapewne będzie to dosyć sztampowe i pozbawione wdzięku pomieszczenie wojskowe, więc nie oczekiwała zbyt wiele. W sumie jej jako tako nie przeszkadzało, że coś jest urządzone funkcjonalnie a nie stylowo. Znała przypadki osób, które bez żółtej tapety dostawały apopleksji lub kiedy obraz nie był powieszony równo. Karla nie należała do tego typu perfekcjonistek, chociaż kwaterę z czasem sobie sama urządzi.
- No, to do zobaczenia generale – przyjęła do wiadomości i dała się odprowadzić. Oczywiście posłała mu urokliwy uśmiech, co by zrobić pozytywne wrażenie, więc musiała się wysilić na taki serio porządny uśmiech. Nieco kobiecy oraz tajemniczy. Podczas całego spaceru do kwater Moonstone uważnie obserwowała otoczenie i zadawała od czasu do czasu pytania odnośnie topografii miejsca, w którym się znajdują.
//zgaduję, że ZT. W wolnym czasie zrobię jakiś opis pokoju, chyba że z góry ustalony jest jakiś określony wzór.
Powrót do góry Go down
Thaddeus Ross

Thaddeus Ross

Liczba postów : 186
Data dołączenia : 30/07/2013

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Pią Cze 12, 2015 2:02 pm

Generał wszedł do hangaru wolnym krokiem szukając jakiegoś żołnierza. Gdy już zbliżył się do jakiegoś wydał szybkie i zwięzłe polecenie.

- Żołnierzu proszę skontaktować się z Moonstone, Ichiro i Shironem i przekazać mi jak idą postępy w ich misjach oraz do jasnej cholery znaleźć mi Toxica, Michela Machina oraz Zheng Man-Rong. Mam już dość ich zachowania do całej sprawy więc gdy ich już znajdziecie zróbcie im pranie mózgu żeby o niczym nie pamiętali i usunąć ich w trybie natychmiastowym z Thunderbolts. To wszystko. Wykonać. - mówiąc to Ross trochę się uniósł i osoby które się na niego akurat spojrzały przysięgły, że nawet chyba się zaczerwienił.
Powrót do góry Go down
Loki
Administrator
Loki

Liczba postów : 4141
Data dołączenia : 23/05/2012

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Pią Cze 12, 2015 5:06 pm

Dopadnięty żołnierz natychmiast kiwnął głową i z krótkim "tak jest, sir" czym prędzej się oddalił, opuszczając zresztą hangar - zapewne po to, aby przekazać dalej polecenia wydane mu przez generała. Zaraz potem jednak inny delikwent zbliżył się do Rossa i przemówił, w dodatku o wiele pewniejszym tonem od swojego poprzednika:
-Panna Rize dzwoniła z informacją, że kiedy załatwi już sprawy w Avengers Tower, to będzie chciała też porozmawiać z Thunderbolts, sir. Nie podała konkretnego dnia, ani godziny, ale brzmiała bardzo... Stanowczo.

_________________

Hangar GlOj7xo

No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
http://theavengers.forumpolish.com
Thaddeus Ross

Thaddeus Ross

Liczba postów : 186
Data dołączenia : 30/07/2013

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Sob Cze 13, 2015 10:24 am

Ross'a bardzo zaciekawiła ta rozmowa odnośnie panny Rize. Ciekawe co ona chcę.

- Żołnierzu czy mamy jakieś informacje odnośnie celu tej pani w Avengers Tower? Proszę przedstawić mi raport na temat niej wraz z ostatnimi "aktywnościami". Aha i jeszcze jedno czy Karl'a zostawiła raporty psychologiczne na temat naszych członków. I jeszcze jedno... zorganizuj mi kawę. Czekam w sali konferencyjnej. - wydał polecenia i bez zbędnych dalszych rozmów odwrócił się i podążył w swoją stronę zastanawiając się nad tym co powiedział mu ten szeregowy.

-------------------------------------------

z/t
Powrót do góry Go down
Thaddeus Ross

Thaddeus Ross

Liczba postów : 186
Data dołączenia : 30/07/2013

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Wto Cze 16, 2015 10:22 am

Wracając z powrotem do hangaru Thaddeus Ross chciał ponownie znaleźć jakiegoś żołnierza w celu ustalenia raportów innych członków. Zaczepiając szeregowego, któremu wydał wcześniej polecenie kontaktu z drużyną postanowił się przypomnieć.

- Żołnierzu, długo mam czekać na te raporty. Ja nie mam czasu na takie wieczne czekanie. Chyba nie chcesz, żebym zaprosił cię do mnie na dywanik. Więc jakie wieści? - zapytał zdenerwowany.
Powrót do góry Go down
Loki
Administrator
Loki

Liczba postów : 4141
Data dołączenia : 23/05/2012

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Wto Cze 16, 2015 12:25 pm

Zaczepiony żołnierz - w zaskoczeniu i roztargnieniu - rzucił Rossowi spojrzenie charakterystyczne dla stojącego na ulicy nocą zająca, w którego stronę zmierzały właśnie dwa jasne światła... I od razu przemówił, a właściwie palnął:
-Na pojawienie się w konferencyjnej widać też nie ma pan czasu...- dopiero sekundę czy dwie później dotarło do niego cóż takiego powiedział i natychmiast dorzucił:
-... Sir. Te dokumenty, które udało nam się zebrać, czekają w sali konferencyjnej, więc gdyby jednak się pan tam wybrał, panie generale...

_________________

Hangar GlOj7xo

No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
http://theavengers.forumpolish.com
Thaddeus Ross

Thaddeus Ross

Liczba postów : 186
Data dołączenia : 30/07/2013

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Wto Cze 16, 2015 10:07 pm

- Po pierwsze żołnierzu tym razem udam, że nie słyszałem a co do raportów to miały być mi dostarczone do ręki, a nie zostawione w sali konferencyjnej. Na razie to wszystko. Spocznij. - powiedział do mężczyzny choć nie za bardzo pamiętał czy kazał dostarczyć je do ręki, ale pewne było jedno nie mógł tego po sobie pokazać. Następnie udał się do sali konferencyjnej.


------------------------------------------------------------------

[z/t]
Powrót do góry Go down
Elias

Elias

Liczba postów : 26
Data dołączenia : 11/05/2015

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Sob Cze 27, 2015 2:01 pm

Elias nie spodziewał się tak długiego lotu. Tak więc co jakieś 15 minut żądał przerwy. Sam fakt że się nie porzygał podczas tego loty był czymś niezwykłym. Ciekawe czy gdyby miał chorobę lokomocyjną, Karla też by o tym wiedziała. W każdym razie dotarli do celu. Chłopak cały czas miał chustę na oczach, więc po zdjęciu jej chwile minęło kiedy wzrok przyzwyczaił się do oświetlenia. -No nieźle- powiedział, ale jakoś się nie zdziwił. Tak mniej więcej sobie to wszystko wyobrażał. -Ten generał, to kiedy przyjdzie?- Elias do cierpliwych nie należał, a miał jeszcze dzisiaj parę rzeczy do zrobienia. No nic, chyba dzisiejsze plany będzie trzeba odwołać. Możliwe że jak wszystko dobrze pójdzie, nie będzie już musiał wracać do tych planów.
Chłopak nie chciał tu tak stać jak słup soli. Postanowił się przejść i rozejrzeć. Może znajdzie tu coś ciekawego, coś czego zniknięcia nikt nie zauważy.
Powrót do góry Go down
Moonstone

Moonstone

Liczba postów : 221
Data dołączenia : 26/09/2014

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Czw Lip 02, 2015 8:58 pm

Dla Karli taki lot nawet nie był zbyt męczący. Raczej bardziej nużyły ją przerwy, które Elias chciał co 15 minut, jednak w pewnym sensie nawet nie miała do niego o to żalu. Nie był bytem latającym i nie przystosował się do tego jeszcze. Ludzki gatunek ma tendencję do adaptowania się względem wykonywanych czynności. Karla miała jego dane medyczne względem ostatniej wizyty kontrolnej u lekarza, jeśli w ciągu ostatnich paru dni nabawiłby się choroby lokomocyjnej to taki coś mogłoby umknąć wywiadowi, chociaż wątpiła w to gdyż nie wiedziała jak ścisły był nadzór nad chłopakiem. Nie sądziła, by obserwowali go 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu i notowali wszelkie drobne rzeczy takie jak zatrucie pokarmowe czy inne tego typu rzeczy.
- Generał powinien się pojawić niebawem. Wprawdzie jesteśmy troszkę przed czasem - myślała, że podróż faktycznie zajmie im troszkę dłużej ale mieli kilka minut w zapasie. Karla szła troszkę za młodzieńcem obserwując co robi, a także dając do zrozumienia żołnierzom, że malec nie pojawił się tutaj od tak. W sumie nawet złapała jednego z przechadzających się żołnierzy i poprosiła go bardzo ładnie, miłym uśmiechem jak i głosem o powiadomienie generała Rossa o ich przybyciu. W hangarze wydawało się, że Elias mógłby zostać na dłużej. W końcu to otoczenie były wypełnione pojazdami oraz innymi maszynami.
Powrót do góry Go down
Thaddeus Ross

Thaddeus Ross

Liczba postów : 186
Data dołączenia : 30/07/2013

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Pon Lip 06, 2015 11:34 am

Schodząc do hangaru Ross od razu ujrzał członka swojego zespołu i jakiegoś małolata, który zapewne przyleciał z Karlą.

- Witam Moonstone, a ty pewnie jesteś Elias słyszałem dużo o tobie. Jak podróż? Przepraszam za te środki bezpieczeństwa, ale to standardowa procedura. Mam nadzieje, że nasza wspólna znajoma nie była zbyt brutalna. Domyślam się, że chciałeś ze mną porozmawiać. Więc słucham, co chciałbyś wiedzieć. Postaram odpowiedzieć na wszystkie pytania. - odparł do młodocianego mutanta. Wiedział, że ktoś taki przydałby się w organizacji ze względu na jego unikatowe umiejętności.

- Żołnierzu proszę o trzy szklanki jakiegoś napoju. - powiedział do najbliższego szeregowego, a następnie wskazał najbliższe krzesła.
Powrót do góry Go down
Elias

Elias

Liczba postów : 26
Data dołączenia : 11/05/2015

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Pon Lip 20, 2015 2:32 pm

Elias oglądał maszyny, piękne maszyny. Były naprawdę ładne. Ładne...mało powiedziane. Wystarczy żeby je dotknąć, a zrobią wszystko co będzie chciał. Chłopak potajemnie wyciągnął rękę ku jednej z maszyn. Nie dotknął jej...ponieważ usłyszał za sobą głos. Męski głos. Odwrócił się udając że nic nie kombinował. -Mogło być lepiej- odpowiedział na temat podróży. Latanie nie jest jego ulubioną czynnością. Chyba wolałby czymś jechać. Tyle że pociągiem podróż trwałaby dłużej.
Chłopak usiadł na wskazanym przez Rossa krześle. Elias nie krępował się przed mówieniem, wręcz przeciwnie. -Nie podoba mi się to że obserwujecie mnie od dłuższego czasu. Zaczynam się zastanawiać czy nie wiecie o mnie więcej niż ja sam. Skąd mam mieć pewność że jak do was dołączę to przestaniecie mnie obserwować. Ze wszystkich rzeczy na Ziemi prywatność liczę sobie najbardziej.- Powiedział, dość głośnym tonem. No tak, był oburzony tą całą sytuacją. Nie dość że naruszają jego spokój, to nagle się dowiaduję że wiedzą o nim wszystko.
Powrót do góry Go down
Moonstone

Moonstone

Liczba postów : 221
Data dołączenia : 26/09/2014

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Nie Sie 02, 2015 12:30 pm

I tak oto nadchodził wielki czerwony, w swojej ludzkiej normalnej i mniej imponującej formie. Generał troszkę się spóźnił co niezbyt korzystnie wpłynie na jego wizerunek jako odpowiedzialnego dowódcy. Ale to już jego broszka, by zrekrutować Eliasa. Moonstone zrobiła tyle ile uznała za stosowne, zwłaszcza że nie dostała głębszych wytycznych dlaczego ma zrekrutować akurat tego dzieciaka, a nie kogo innego.
Karla z drugiej strony myślała, że powinna ich zostawić samych by Elias nie czuł się zbytnio osaczony, zwłaszcza że nie pałał do niej sympatii. Mówi się, że przestraszony człowiek to lojalny człowiek aczkolwiek ona tego nie popierała. Taki człowiek bardzo łatwo może zdradzić, chyba że jest sterroryzowany do odpowiedniego stopnia. Usiadła na wyznaczonym miejscu i założyła nogę na nogę, a Ross użył swojego żołnierzyka w roli kelnera. Chyba im wypadałoby precyzować co mają przynieść, bo może dać całej trójce whisky, w końcu to jakiś napój. Zwłaszcza, że wyglądał na jakiegoś szeregowego. Wiadomo, że Eliasowi to mogłoby się bardzo źle skojarzyć gdyby podali mu alkohol albo sami zaczęliby pić.
W tym czasie młody zaczął wyłuszczać swoje racje. Może faktycznie było tak jak powiedział, że wiedzą o nim więcej niż on sam tylko jest to utajnione? Cóż Karla miała dostęp tylko do powierzchownych danych, które wywiad Rossa dla niej przygotował na czas trwania tej akcji. Z drugiej strony miał bardzo dobry punkt odnośnie obserwacji po dołączeniu. Moonstone była ciekawa jak z tego Ross wybrnie, jednak przypomniała sobie o tym co ona miała zrobić.
- Panowie, muszę was na razie zostawić samych. Mam trochę papierkowej roboty, a myślę że na osobności lepiej się wam będzie rozmawiało – powiedziała, wstała i poszła w kierunku swojego gabinetu, gdzie miała przeprowadzać badania psychologiczne. Musiała najpierw przygotować wszystko, a nie miała za dużo czasu na to. Oczywiście pożegnała się z nimi czarującym uśmiechem, w końcu trzeba na razie zgrywać tą dobrą póki nie będzie miała haka na generała. Służba krajowi raczej jej nie interesowała, bardziej jej leżał na sercu problem zdobycia nowego kamienia kree by zwiększyć swoją moc. W świecie wolność można uzyskać tylko na jeden sposób, być na tyle potężnym by móc ją sobie wywalczyć. Ona to wiedziała, Elias miał się dopiero o tym przekonać.
ZT
Powrót do góry Go down
Thaddeus Ross

Thaddeus Ross

Liczba postów : 186
Data dołączenia : 30/07/2013

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Sro Sie 05, 2015 7:35 pm

Ross odebrał od szeregowego napój, który okazał się zwykłą lemoniadą i podał Eliasowi rozpoczynając rozmowę zaraz po odejściu Moonstone.

- Ja też myślałem, że za wiele o mnie nie wiedzą a niedawno odwiedziła mnie osoba z urzędu i okazało się że wiedzą więcej niż chciałby każdy z nas. Jeśli nawet nie przyłączysz się do nas to i tak cię znajda, a wtedy może się okazać że nie będzie rozmowy tylko po prostu cię zabiją, gdyż pomyślą o tobie jak o zagrożeniu. Ja ze swojej strony mogę ci zaoferować pracę przy najlepszym sprzęcie. Będziesz dla nas tak jakby "hakerem". Na pewno nie wyślę cię na linię frontu, bo jak wiadomo nie masz zdolności takich które pozwoliły by ci przetrwać. Więc jak dołączysz do naszej ekipy, czy może masz jakieś pytania jeszcze?- powiedział do młodzieńca choć trochę zaskoczył Rossa swoją upartością jak na swój wiek.
Powrót do góry Go down
Loki
Administrator
Loki

Liczba postów : 4141
Data dołączenia : 23/05/2012

Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1Pią Sie 07, 2015 3:22 pm

Jako że Elias najwyraźniej zniknął z forum, zwalniam z tematu wszystkie przebywające w nim jeszcze postaci i na wypadek powrotu Eliasa od razu decyduję, że odmówił on dołączenia do Thunderbolts, na skutek czego został wyprowadzony z bazy - bez oglądania drogi - i z wyczyszczoną pamięcią.

_________________

Hangar GlOj7xo

No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
http://theavengers.forumpolish.com
Sponsored content




Hangar Empty
PisanieTemat: Re: Hangar   Hangar Icon_minitime1

Powrót do góry Go down
 
Hangar
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Waszyngton :: Kwatera główna Thunderbolts-
Skocz do: