Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kąt Angel

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Kąt Angel   Czw Lut 12, 2015 5:27 pm

Niewielkie mieszkanie na 4 piętrze (jest winda), w którym sypia nasza ukochana. Jest to niewielkie miejsce mające następujący plan. Obecnie stać ją na utrzymanie całego mieszkania, toteż mieszka w nim sama. Styl pokoju można określić jako nowoczesny. Niewiele mebli, brak dywanów i śladowe ilości mieszkańców. Dużo czerni, bieli i fioletów. Jak to u studentów, w lodówce niewiele jedzenia. Ot, takie małe mieszkanko.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Angel po kilkunastu minutach była już na terenie miasta. Jazda autobusem wbrew wszystkim niewygodom była jej ulubionym zajęciem. Teraz jednak nastąpiła spora odmiana dla niej, ponieważ nie była sam na sam z Sengilem, ale miała towarzysza - Edwarda. Do jej mieszkanka nie było daleko, więc dotarcie nie zajęło im zbyt dużo czasu. Dziewczyna cicho komentowała otoczenie, żeby chociaż minimalnie podnieść na duchu chłopaka, którego zabierała w nową podróż. Raz wspomniała o mijanym sklepie, gdzie zawsze mieli piękną i kolorową wystawę, ale za to ceny z kosmosu. Drugim razem wspomniała o pysznych naleśnikach w jednym z barów mlecznych. Dziewczyna jednak nie robiła mu wycieczki krajoznawczej, więc po jakimś czasie już byli przed drzwiami. Okolica nie robiła wrażenia, bo w końcu centrum miasta to nie było. Miało jednak swój urok, który przypadł kobiecie do gustu. Plus nie było nigdzie duchów, co dla niej było istnym wybawieniem. Weszła do środka i rozejrzała się po kremowym salonie z wygodnymi kanapami. Spojrzała na swojego gościa i uśmiechnęła się promiennie.
- Tak wygląda moja jama. Szaleństwa nie ma, ale może przypadnie Ci do gustu. Jak Ci się nie spodoba pokój, to zawsze możemy zrobić jakiś remont. Trochę czasu minęło od ostatniego razu. - powiedziała i spojrzała po ścianach. Zdjęła kurtkę, buty i plecak. Odstawiła wszystko ładnie na bok i spojrzała na niego.
- Jeśli chcesz mogę dać Ci papcie. Zaraz też mogę przygotować jakąś jajecznicę, czy inny smakołyk. - dodała spoglądając na niego.
Powrót do góry Go down
Edward J. Wright

avatar

Liczba postów : 50
Data dołączenia : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Kąt Angel   Pią Lut 13, 2015 9:15 pm

Edward się czuł tu nieswojo. Multum ludzi, straszny hałas, który znów musiał znosić, smród spalin. Uch… męczarnie. Takie ogromne miasta były okropne. Dodatkowo było w nich od cholery różnych zapachów, zazwyczaj nieprzyjemnych. Mimo to chłopak starał się skupić swoją uwagę na swojej towarzyszce i tym co ona mówiła. Starał się też z nią rozmawiać, by między nimi nie była cisza i aby obowiązek utrzymywania rozmowy nie leżał tylko po stronie dziewczyny.
Wright odetchnął z ulgą, gdy razem z Angel weszli do jej mieszkania. Rozejrzał się po wnętrzu. Całkiem przyjemnie tu było. Nie przeszkadzało mu to, że w mieszkaniu było za wiele mebli. To był przecież pewien plus. Nie trzeba było trzeba szukać jakiś pierdół po całym domu. Zwyczajnie łatwiej było się znaleźć. A to, że dom nie był w centrum to tylko zaleta według Edwarda.
- Jest tu całkiem przyjemnie i spokojnie. Dość… fajnie - stwierdził, zdjął buty i kurtkę, a nie za duży plecak (który zgarnął po drodze z moteliku, w którym Edward nocował wcześniej) postawił na podłodze. Zaraz pokręcił przecząco głową, uśmiechając się delikatnie do dziewczyny.
- Nie musisz dawać papci. Z jedzonkiem też można poczekać - zamilkł na chwilę. Ogólnie miło było, ale czuł się nieco niepewnie. - Ale gdyby to nie był jakiś problem… To czybym mógł skorzystać z łazienki? Z chęcią wziąłbym zimny prysznic, tak na odświeżenie i relaksu po podróży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kąt Angel   Nie Lut 15, 2015 5:25 pm

- Oczywiście. - odparła dziewczyna słysząc jego pytanie. - Możesz nawet wziąć ciepły prysznic. Tylko dam Ci jakiś ręcznik, dobrze?
Kobieta wcale nie potrzebowała zgody, toteż zaraz ruszyła do mniejszego pokoju, który miała przygotowany, gdyby musiała komuś go wynająć. Po pięciu minutach była już koło Edwarda z dużym ręcznikiem i papciami.
- Nie przejmuj się niczym. W szafce, w łazience mam nowe szczoteczki do zębów i inne takie głupoty, więc jeżeli tylko poczujesz potrzebę, to bierz. Przygotuję w tym czasie coś dobrego do picia. Kawa? Herbata?
Sengil był na nią wściekły, ale nic nie mówił, bo wiedział, że nie jest to najlepsza pora na to. Dziewczyna była maksymalnie skupiona na swoim zadaniu, aczkolwiek trochę się denerwowała. Dziewczę obserwowało Edwarda, a Sengil wraz z nią, ponieważ wiedział, że powinien jej w razie wypadku pomóc.
Powrót do góry Go down
Edward J. Wright

avatar

Liczba postów : 50
Data dołączenia : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Kąt Angel   Wto Lut 17, 2015 1:41 pm

- Dzięki, ale zimny prysznic jest jak dla mnie lepszy. Okej - powiedziała, dłonią lekko czochrając swoje włosy. Spokojnie poczekał na to by Angel dała mu ręcznik. W tym czasie powierzchownie pooglądał różne pierdółki z salonu. Gdy ta wróciła i dała mu te rzeczy, chłopak je wziął.
- Dziękuję, ale naprawdę nie musiałaś dawać mi tych kapci - rzekł spokojnie, a następnie wysłuchał jej uważnie. Fioletowe spojrzenie ze łagodnością przyglądały się dziewczynie, na twarzy chłopaka nadal widniał delikatny uśmiech. Sam się nieco stresował, ale starał się to ukryć.
- Dobrze, dziękuję. Może być kawa, ale tak ogólnie to tobie chyba też by się przydał odpoczynek, czyż nie? - chwilę odczekał. - Tam jest łazienka? - wskazał na jedne z drzwi, które były właśnie tymi od łazineki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kąt Angel   Czw Lut 19, 2015 6:56 pm

Angel uśmiechnęła się do niego delikatnie. Zmęczenie? To już inna kwestia. Ona czuła się w miarę dobrze, a jak posiedzą trochę dłużej przy kawie, to spokojnie będzie mogła pracować dalej. Na jego pytanie odpowiedziała skinieniem głowy. Głupia jesteś? I szalona. Po cholerę go tu przywlekłaś. Spokojnie. Pobędzie parę dni i pewnie się zwinie. Skąd ten pomysł? Mieszkam w ogromnym mieście, a jeżeli jego życie wyglądało, tak jak myślę, to może mu się tu nie spodobać. Mam nadzieję, że będziesz miała rację. Nie chcę jej mieć, ale zobaczymy. W tym czasie dziewczyna poprawiła nieco swój wygląd i zrobiła gorącą kawę. Nie dodawała nic specjalnego. Najzwyklejszy na świecie napój. Usiadła na stoliku i spojrzała przed siebie. Pozwól. Po co? Sengil naparł na nią. Dziewczyna chciała go odepchnąć, ale wykorzystał jej chwilowy brak koncentracji i chwycił za jej myśli. Świat utracił swoje barwy, a w okolicy zabłysły białe punkty. Dziewczyna walczyła z Sengilem, więc dusze były mocno rozmyte. Zwariowałeś. Duch wariował najwyraźniej. Angel odepchnęła go i warknęła w myślach. Uspokój się! Złapała się za głowę i zaczęła obudowywać się murem, który atakował Sengil. Musiała się skupić...
Powrót do góry Go down
Edward J. Wright

avatar

Liczba postów : 50
Data dołączenia : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Kąt Angel   Wto Lut 24, 2015 7:00 am

Kiwnął głową w geście podziękowania i ruszył w kierunku łazienki. Tak, ewidentnie był mu potrzebny zimny orzeźwiający prysznic. Myjąc się, rozmyślał o tym co ostatnio mu się przydarzyło. W sumie w tym wszystkim najciekawsze było spotkanie z Angel i fakt, że znów znalazł się w większym mieście. O dziwo nie czuł się z tym faktem najgorzej. Może zwyczajnie potrzebowała nieco odskoku od chowania się po kątach? Może... Licho go tam wie. O dziwo jego prysznic zajął więcej czasu niż się tego spodziewał. No nic, ogarnął się, przebrał w czyste ciuchy i wyszedł z łazienki wycierając swoje poszarzałe kłaki ręcznikiem.
Edward poszedł w kierunku dziewczyny. Stanął kawałek od niej. Blondynka wyglądała na jakąś taką jakby...  rozproszoną? Milczał chwilę, zastanawiając się nad tym co może być tego powodem.
Odchrząknął jednak, położył ręcznik na ramieniu.
- Angel... Wszystko okej? - spytał z wyczuwalną troską w głosie. Mimo to jednak trzymał pewien dystans między nimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kąt Angel   Pią Lut 27, 2015 7:21 pm

Dziewczyna walczyła z Sengilem, który coraz mocniej napierał na jej umysł. Czuła jak jego myśli coraz bardziej pochłaniają ją. Otoczyła to, co najważniejsze murem i pozwoliła mu się otoczyć. Wiele już razy z nim walczyła i niemal zawsze wyglądało to tak samo. On nie mógł przebić się przez mur, a ona nie mogła normalnie egzystować przez jego upór. Po jakimś czasie on odpuszczał, przepraszał i kończyło się to rozejmem. Do następnego dziwnego humoru Sengila albo samej Angel. Tym razem jednak ich walkę przerwał Edward. Dziewczyna podniosła powoli głowę i spojrzała na niego.
- Tak. Przepraszam, ale Sengil czasem myśli, że ma jakieś znaczenie jego zdanie. - kobieta posłała mu delikatny uśmiech i wskazała gorącą kawę.
- Jest Twoja. Jak coś to powiedz. Jeśli chcesz możemy wyjść na miasto. Zobaczymy może parę miejsc i zobaczysz jak się żyje w tej betonowej dżungli. - powiedziała z delikatnym uśmiechem. Odpierała ataki swojego kolegi, ponieważ znała je doskonale i nie robiły na niej większego wrażenia. W dodatku ten za bardzo nie przykładał się do zwiększenia różnorodności ciosów, więc każdy był dla Angel taki sami.
Powrót do góry Go down
Edward J. Wright

avatar

Liczba postów : 50
Data dołączenia : 10/11/2013

PisanieTemat: Re: Kąt Angel   Wto Mar 10, 2015 2:05 pm

On grzecznie stał i przyglądał się jej bacznie. Nie to, że bał się podejść czy coś. Co to, to nie jednak... lepiej było mimo wszystko utrzymać bezpieczną odległość w takich dziwnych sytuacjach. A niech jeszcze ten ktoś w Angel przejmie nad nią kontrole i będzie próbował zrobić krzywdę Edwardowi. Chłopak wtedy przecież będzie musiał jakoś zareagować, a krzywdy samej dziewczynie nie chciał robić. Sobie większych obrażeń też by nie dał sprawić.
Uspokoiło go stwierdzenie kobiety. Usiadł naprzeciwko niej, wziął w dłonie kubek z kawą i upił łyczek. Zaraz się delikatnie uśmiechnął. Lubił ten smak kawy, było on dla niego przyjemny.
- Dziękuje - powiedział, nadal się lekko uśmiechając. Na chwilę zamilkł. Spojrzał na kubek z kawą. Zmarszczył delikatnie brwi, zamyślając się. Pytanie było czy miał siły i ochotę na jakieś spacery jeszcze dziś? Nieeee, chyba nie miał już na to siły. Chciał zwyczajnie odpocząć. No i musiał przywyknąć do bycia znów w większym mieście. W sumie to go troszkę teraz tęsknota wzięła za jego San Francisco. Ach... jego kochane miasto...  
- Ja chyba dziś spasuje. Troszkę zmęczony jestem, ale jutro jak będziesz miała dla mnie trochę czasu to z chęcią możemy się przejść - powiedział, uśmiechając się delikatnie, przepraszająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kąt Angel   Czw Mar 12, 2015 7:36 pm

Jeszcze nie zdażyło się, aby Sengil przejął nad nią kontrolę. Dziewczyna umiała się skutecznie bronić i nie poddawała się łatwo. Szczególnie, gdy chodziło o jej tajemnice i sekrety. Mimo, że z duchem była niemal od zawsze, to były zakątki jej umysłu, do których nie miał dostępu. Lepiej, żeby tak zostało. Kobieta z łatwością odpierała jego ataki, więc już po kilku minutach w jej umyśle zapanowała cisza. Angel spoglądąła na Edwarda nieruchomo siedząc przez dłuższy czas. W pewnym momencie drgnęła, uśmiechnęła się do niego i pokiwała głową.
- Drugi pokój jest Twój, więc jeślie masz ochotę, to możesz się iść położyć. Ja posiedzę jeszcze trochę, może popracuję i zapewne, tak jak Ty, pójdę spać. - Kobieta posłała mu najładniejszy uśmiech, jaki tylko mogła.
- Przepraszam z Sengila. Nie lubi obcych. Nie jest do nich przyzwyczajony. Od kiedy trafił do mnie, to miał tylko kontakt z moją mamą. Przez niego nigdy nie byłam duszą towarzystwa, bo ciągle ktoś do mnie mówi... W pokoju masz położoną pościel i parę innych rzeczy. Czuj się jak u siebie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kąt Angel   Nie Cze 21, 2015 8:37 pm

Minęło parę dni. Jej gość posiedział z nią, porozmawiali trochę, poznali się dobrze, ale zaraz to się skończyło. Miło spędziła z nim czas, bo nie było tak źle. Sengil wykazał się dużymi pokładami cierpliwości, więc nie wtrącał się w jej rozmowy z gościem. Wilk towarzyszył jej podczas licznych wyjść na miasto. Czasami coś kupowała razem z nim, a czasami po prostu wychodziła na spacer po parku. Rozmawiali dużo, o różnych rzeczach, ale wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć, prawda? Wilk pewnego dnia podszedł do niej. Pożegnał się z nią ładnie, a że niewiele jej powiedział na temat powodu, to nie próbowała go specjalnie zatrzymać. Rozumiała, że powodem mogły być sprawy, o których ona nie mogła mieć pojęcia. Zbyt krótko się też znali, aby mogła sobie pozwolić na wpychanie się w jego sprawy prywatne. Dała mu parę rzeczy i trochę jedzenia na drogę i pożegnali się. Chłopak zniknął jej z oczu, a ona znów została sama. Wróć. Ona nigdy nie była sama. Zawsze jest bowiem Sengil, który to czuwał nad nią w każdej chwili jej życia. Cichy stróż, który czasami ją denerwował, a czasami wspierał. Angel ogarnęła po wizycie gościa mieszkanko. Wrzuciła część rzeczy do prania, nastawiła je, powiesiła. Pozamiatała, poukładała poduszki, czy podlała kwiatki. Ot, zwykła robota w domu. Czas jednak wyjść z niego i odetchnąć. [zt]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kąt Angel   

Powrót do góry Go down
 
Kąt Angel
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Avatarnio-podpisarnia u Angel : )

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: Mieszkania-
Skocz do: