Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hotel Kamelia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Hotel Kamelia   Pon Cze 22, 2015 7:52 am

First topic message reminder :

Budynek znajduje się na Manhattanie i powstał niemalże sto lat temu, lecz od tego czasu wiele razy był przebudowywany i odnawiany - po części w celu wprowadzania coraz to nowszych udogodnień i modyfikacji, ale i z powodu serii nieszczęśliwych wypadków, między innymi dwóch pożarów oraz licznych zalań. Za każdym razem podnosił się na nogi i działał dalej, przyciągając sporą liczbę gości. Przez długi czas należał do jednej rodziny - Carlstonów - lecz w latach osiemdziesiątych ówczesna głowa rodziny zmuszona była go sprzedać; przez następne trzydzieści lat hotel często zmieniał właścicieli, aż wreszcie w czerwcu roku dwa tysiące trzynastego powrócił do Adama Carlstona, który potężnie się zadłużył, aby móc go odzyskać.

Budowla zawiera dwanaście poziomów, a dokładniej piwnicę, parter oraz dziesięć pięter ponad nimi. Pokoje mieszkalne zaczynają się od pierwszego piętra i prezentują różne standardy, zaczynając po prostu od eleganckich sypialni z własnymi łazienkami, kończąc zaś na umieszczonych wyżej apartamentach. Hotel posiada również sale użytkowe, między innymi sporą restaurację, salę kinową, siłownię oraz basen - po części wewnętrzny, lecz z jednej strony wychodzący na zewnątrz, odgrodzony od reszty świata z trzech stron poszczególnymi segmentami budynku, z ostatniej natomiast ogrodem.

Liczne incydenty doprowadziły do tego, iż hotel wyrobił sobie opinię nawiedzonego. Wbrew pozorom nie odstraszyło to gości, którzy tym bardziej chcą w nim nocować, aby na własne oczy przekonać się czy w budowli rzeczywiście mają miejsce jakieś nietypowe zjawiska. Część klientów donosi o różnych osobistych doświadczeniach, inni z kolei twierdzą, że hotel jest co prawda piękny, ale niestety kompletnie pozbawiony duchów.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com

AutorWiadomość
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pon Sty 25, 2016 8:09 am

W pierwszej chwili płonąca postać nie podniosła spojrzenia na Americę, nie odsłoniła twarzy - tylko potrząsnęła gwałtownie głową, przecząco, wprawiając przy tym w ruch długie kosmyki ognia, które układały się na kształt jej włosów. Nie zdawała się być nastawiona agresywnie, co już samo w sobie stanowiło jakiś plus. Do tego dochodził jeszcze fakt, że najwyraźniej była świadoma obecności nastolatki, a więc nie stanowiła jedynie echa dawnych wydarzeń - jak wcześniej, gdy dziewczyna oglądała różne wizje.
-Nic nie jest w porządku... To miejsce to pułapka, nie ma żadnego wyjścia, nigdy... Umierasz tutaj i zostajesz na zawsze...- odpowiedziała na pytanie młodej bohaterki, od czasu do czasu robiąc pauzy, aby w miarę możliwości zapanować nad wyrywającymi się jej szlochami. Wyglądało na to, że America miała rację; kobieta była duchem, a co więcej: posiadała tego świadomość.
-Ma wielką władzę nad tym miejscem... Żywi się ludzką energią - od lat, odkąd został sprowadzony. Tak wiele uwięzionych dusz, tyle mocy... Tylko tutaj mi jeszcze odpuszcza...- dodała już z własnej inicjatywy, a na koniec westchnęła drżąco i ciężko. Momentami brzmiała tak, jak gdyby nie mówiła tego do Americi, lecz do samej siebie - jakby była do tego wręcz przyzwyczajona.

Pierwsze słowa Noiro nie wywołały żadnej werbalnej reakcji, lecz kolejne - to znaczy jego pytania - sprowokowały już reakcję, zresztą u obu towarzyszących mu w tym momencie blondynek:
-Kiedy czułam tamtą dziewczynę, to okazała się chyba prawdziwym człowiekiem, choć też uwięzionym- to powiedziawszy, Angel wzruszyła lekko ramionami, jak gdyby w ten sposób podkreślała, że nie wie niczego więcej i też może tylko zgadywać.
Reporterka z kolei tsknęła na to cicho i skrzyżowała ramiona na klatce piersiowej, odwracając się jednak bokiem do riftu - na tyle, aby w razie czego i tak widzieć go jeszcze kątem oka. Chyba dość łatwo, a przynajmniej szybko przywykła do myśli, że wszystko w okolicy może być mordercze, bo sprawiała wrażenie, jak gdyby podejmowała takie kroki odruchowo.
-Tak czy siak wciąż jestem za tym, żeby się nie rozdzielać. I utrzymywać to przejście, jeżeli jest szansa, że prowadzi do bezpiecznego miejsca. Możesz tworzyć kilka takich na raz? Zamykają się, gdy się oddalasz? Być może dałoby się zrobić taki... Tunel, pozwalający przechodzić miedzy kolejnymi wymiarami... Żeby zgarnąć tamtą- zasugerowała.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pon Sty 25, 2016 10:55 am

Nastolatka przykucnęła słuchając jej uważnie. Coś złego się tu działo. Kim był ON? Na jej czole zapulsowała żyłka, a twarz przybrała bardziej skupiony wyraz. Co kobieta może mieć na myśli? Im dalej w las tym mniej rozumiała. Po za jednym. Ktoś tu kogoś wykorzystuje. A ona nie może na to pozwalać.
- Znajdę go i skopię mu dupsko. - poinformowała energicznie kobietę licząc, że zdoła jej w ten sposób poprawić humor i nakłonić do dalszych zwierzeń- Tylko jak na razie nie wiem komu. Mogłabyś powiedzieć coś więcej? Kim on jest? Jak mam z nim walczyć? Czy chodzi ci o hotel? A może o tamtego mężczyznę?- choć nie, hotel nie mógł być tutaj sprowadzony. Bo niby jak? Choć w sumie były programy o tym, że niektórzy ludzie coś takiego robili.
- Nie, to nie może być hotel. A więc co? Jakiś artefakt?- zadawała dużo pytań, ale liczyła, że dostanie choć jedną odpowiedź. Jakąś poszlakę. Nie mogła przecież utknąć w nawiedzonym hotelu! To nie do pomyślenia, by w swej pierwszej prawdziwej misji musiała znowu coś zepsuć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sob Sty 30, 2016 3:53 pm

Odpowiedź Angel oraz to co rozważyła reporterka i okazała było jednoznaczne z tym, że idą po Miss. Faktycznie nie mogą się rozdzielić, bo adwersarz wyłapie ich pojedynczo tak jak teraz znowu się to stało z Americą. Chociaż kobieta zaproponowała mu coś czego wcześniej nie próbował jednocześnie mieć dwóch otwartych wejść. Znał ograniczenie jak długo można w danym wymiarze przebywać, jednak nie wiedział jak długo stoi sam korytarz do niego, ale to może mieć sens. Z drugiej strony jeśli limit wynosi tyle samo ile przebywanie wewnątrz to wtedy mają tylko te kilka minut, by odnaleźć Americe.
- Nigdy nie sprawdzałem czy mogę mieć otwarte dwa korytarze. Wiem, że mam ograniczony czas przebywania w jednym z nich, ale możemy sprawdzić. Muszę tylko wyczuć, w którym kierunku ona się udała. Może… może jak połączymy z Angel nasze możliwości to damy radę ustalić jej pozycje dokładnie? – Noiro na szybko sprawdził też jedną rzecz. Znowu zaczął wyczuwać, tylko chciał sprawdzić czy sygnatura jego własnej wyrwy będzie wyraźna i bardzo rozpoznawalna. Powinna taka być, a następnie jeśli Angel się zgodziła to chłopak poszukał miejsca, w którym mogła nastąpić zmiana, gdyż tam może być teraz Miss America, a wyczuwanie Angel może to tylko potwierdzić czy jest w danym miejscu czy też nie. Rzecz jasna po otworzeniu riftu w tamtym miejscu. W każdym razie do środka musiałby i tak wejść jako pierwszy i muszą poruszać się szybko szukając dziewczyny. Musiał też mieć pewność, że nie odłączą się w jakiś sposób, dlatego poczekał na obie kobiety zanim przystąpił do poszukiwań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Nie Sty 31, 2016 1:39 pm

Kobieta w końcu uniosła lekko głowę, tym samym częściowo odsłaniając swoją twarz... Wyraźnie znajomą. America widziała ją już wcześniej - w trakcie tamtych wizji. To właśnie ona leżała w łóżku przy pierwszym widzeniu, to ona występowała w późniejszych... W ostatnim nastolatka mogła ją nawet obejrzeć z bardzo bliska. Mimo to obecnie na jej obliczu widać było kilka różnic - zaczynając od skrzącej się skóry, która zdawała się emanować energią, kończąc zaś na oczach składających się jedynie z białek.
-Adam go sprowadził. Dawno temu... Nie wiem z którego pochodzisz roku, nie wiem jak dawno to dla ciebie, ale... Ale lata temu- wyrzuciła z siebie w pierwszej kolejności, nie do końca odpowiadając tym na pytania Americi, ale przynajmniej dostarczając jej jakichś informacji, wciąż mówiąc - a to samo w sobie już sporo znaczyło.
-Zbudował dla niego hotel, by miał gdzie się skryć... Gdzie panować. Czerpać energię z gości i pracowników... Przez rytuały... Najadł się nimi i teraz jest potężny. Myślałam, że jeśli zniszczę budynek, to on odejdzie, ale obronił się, a oni... Ludzie odbudowali hotel. Im nie musiał służyć. Nie wiązała go z nimi obietnica krwi, nie jak z moją rodziną...- to zdawało się już bardziej pomocne, nawet jeśli wciąż nie podpowiadało jak rozwiązać sytuację, a jedynie trochę ją tłumaczyło.
-Przez nią nie mógł mnie wchłonąć jak innych. Wcześniej... Wcześniej...- kobieta jakby się zacięła, znów opuściła głowę, aby tym razem skryć twarz w dłoniach - i ponownie zaszlochała. Gdyby America przez ten czas zwracała uwagę na otoczenie, to przekonałaby się, że choć wokół niej mnóstwo obiektów płonęło, to jednak żaden się tak naprawdę nie spalał... Jak gdyby stanowiły wieczną pożywkę dla ognia.
-Umarłabym dużo wcześniej. Przywrócił mnie do zdrowia, karmił swoją energią... Taką umowę zawarł z moim mężem, a kiedy dowiedziałam się... I później, gdy już umarłam... Nie mogłam odejść. Chciałam go spalić... A potem zepchnął mnie do tego wymiaru. Przejście do innych jest takie trudne...- ze wszystkich tych strzępków informacji układała się jedna całość.

Tym razem reporterka się nie odezwała - najwyraźniej nie miała już nic do dodania, a nie posiadała żadnych zdolności, które mogłyby zostać w tym wypadku użyte... Więc musiała się zdać na działania Noiro i Angel. Ta ostatnia z kolei kiwnęła krótko głową na propozycję chłopaka.
-Jestem w stanie rozpoznać jej duszę, gdy już miałam z nią do czynienia, ale tak czy siak istnieje opcja, że będziesz musiał otwierać przejścia do skutku... Bo nie potrafię wskazać ci właściwej drogi, tylko ocenić pod kątem jej obecności wymiar, który zobaczę- przypomniała mimo to.
Kolejne wyczuwanie pozostałości po portalach dowiodło, że co prawda zalegająca po nich energia nie różniła się od siebie jakoś specjalnie, lecz jednak w niektórych miejscach wydawała się silniejsza... Konkretnie przy działającym rifcie oraz tam, gdzie zamknięty został ostatni - ten, przez który przeleciała America. Wyglądało na to, że im słabiej było ją czuć, tym dawniejsze było przejście... Choć z drugiej strony w grę wchodzić mogły również inne czynniki - ale tego Noiro nie mógł w tej chwili sprawdzić.
Wyglądało na to, że tak czy siak trzeba będzie oddać się w ręce losu - bo wybranie odpowiedniego miejsca najprawdopodobniej nie gwarantowało jeszcze tego, że portal rzeczywiście zawiedzie grupę tam gdzie trzeba... A jeżeli nawet tak było - to mimo wszystko Noiro nie mógł być tego pewien.
O dziwo jednak sprawy zdawały się układać po myśli trójki - bo po drugiej stronie riftu płonął ogień, który być może oznaczał, że trafili na właściwy wymiar. Angel zbliżyła się do przejścia i ostrożnie zerknęła do środka, ale przed wystawieniem oceny jakby się zawahała.
-Jest tam, ale nie sama...- skomentowała, lecz kiedy Noiro przeszedł na drugą stronę, to podążyła za nim; reporterka przekroczyła portal jako ostatnia i od razu się pochyliła, chcąc uniknąć dymu wypełniającego pomieszczenie w tej wersji hotelu. Wyjście było tylko jedno, jeżeli nie liczyć okien - i prowadziło na korytarz.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Wto Lut 02, 2016 6:01 pm

Jeśli tak, to America prosiłaby o jakieś konkretne krok po kroku wyjaśnienie, jakie dają naukowcy ludziom bardziej opornym na aspekty nauki. Bo jak na razie w jej głowie robiła się wielka, dziwna i bezładnie skołtuniona informacja, której nie potrafiła pojąć.
- Ale kto jest "on"? Kim on jest? Czym jest? Rozumiem, że jest potężny, niebezpieczny... ale... nic nie rozumiem senora*!- pokręciła głową zdegustowana i zmarszczyła brwi przyglądając się jej uważnie.
- Hym... ja cię kojarzę senora! To ty byłaś w tych wizjach! Na łóżku!- wypaliła i trochę jej się rozjaśniło- To dlatego była senora taka przerażona! Bo on ci powiedział, że podpisał pakt z tym el diablo**!- zatrzęsła się uśmiechając szeroko bo rozgryzła zagadkę. Zaraz jednak wróciła do powagi, której wymagała sytuacja. Przycupnęła obok kobiety.
- Ale dalej nie wiem z czym mam walczyć senora. Czy to była ta olbrzymia pulpo***? Ośmiornica znaczy się?- poprawiła się zaraz, bo kobieta chyba nie bardzo rozumiała w język hiszpański.




***
senora- proszę pani
el diablo- diabłem
pulpo- ośmiornica
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Nie Lut 07, 2016 9:20 pm

Chłopak liczył się z tym, że musieliby to zrobić metodą prób i błędów ale w końcu czego się nie robi z dobroci serca? Chociaż ludzie zwykle mówią, że dobrymi intencjami to piekło jest wybrukowane, a do tego przejdziemy za chwilę. Energia nie różniła się zbytnio, ale właśnie dzięki jej natężeniu i szybkości z jaką się rozchodziła, chłopak mógł ocenić mniej więcej jak długo pozostaje ślad. Nie miał gwarancji, że drugi raz otworzy przejście do tego samego miejsca, ale zawsze można próbować. Jeśli istniał jakiś wzór wedle, którego hotel miesza wymiary to prędzej czy później trafiliby na ten portal wyjściowy, a raczej tak optymistycznie myślał chłopak. Zresztą chyba najlepiej będzie jeśli by się przekonał o ewentualnym błędzie. Noiro będzie musiał kiedyś na spokojnie sprawdzić wszystkie możliwości tej sztuczki z wyczuwaniem, bo może się przydać jeśli znowu trafi na taką sytuację jak teraz.
Dopiero teraz mógł poczuć ten ogień po drugiej stronie, to istne piekło, zapach spalenizny do którego niezbyt chętnie chciał zaglądać… no ale niestety musiał. Chcieć nie chcieć, ale trzeba bo nie wybaczyłby sobie tego, gdyby świadomie zostawił Miss po drugiej stronie. Gorzej, że dziewczyna była tam z kimś i to już mogło stanowić problem. Noiro pamiętał jak kiedyś opowiadał mu jakiś dzieciak o szkoleniu przeciwpożarowym, należało się czołgać lub być na tyle nisko, by nie nawdychać się dymu, dlatego dzieciak również się pochylił by łapać go jak najmniej.
- America! Jesteś tu? – krzyknął chłopak, licząc na to że może dziewczyna wyłapie jego głos i do niego pobiegnie? Byłoby to im bardzo na rękę, zwłaszcza że nawet jeśli coś by ją goniło, to mogliby to zamknąć w portalu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pon Lut 08, 2016 1:25 pm

Minęło kilka sekund, nim kobieta przemówiła ponownie - wciąż nie cofając dłoni ze swej twarzy, choć mimo to jej głos był dobrze słyszalny. Być może nie była do końca namacalna, więc jej ciało nie stanowiło przeszkody dla dźwięku? Trudno stwierdzić, ale ta teoria brzmiała dość sensownie.
-O tym diable dowiedziałam się później- skomentowała krótko w pierwszej kolejności, co wskazywało na to, że zrozumiała przynajmniej znaczenie "el diablo"... Ale spójrzmy prawdzie w oczy, to słowo brzmiało wystarczająco podobnie, aby je skojarzyć.
Oczywiście potwierdzenie "diabła" rodziło kolejny problem, a mianowicie taki, że - zakładając, iż kobieta miała rację - sprawa była naprawdę poważna. Kto mógł sobie pozwolić na walkę z prawdziwym diabłem? Inna sprawa, że równie dobrze mógł to być po prostu jakiś demon lub inne paskudztwo nie z tego świata...
Nim duch zdążył powiedzieć coś jeszcze, do pomieszczenia dotarł inny głos, męski, dobiegający jakby z oddali, niosący się ponad trzaskiem ognia - i zdecydowanie nawołujący Americę. W tym momencie płonąca kobieta pochyliła się tak, by znów objąć ramionami kolana, lecz mimo to przemówiła po raz kolejny:
-Inni żywi. Jedno nie do końca. Mogłam skierować ich do nas, przejąć portal...- jej słowa były zbyt ciche, aby miały dotrzeć do Noiro i jego towarzyszek, lecz dla Americi - wręcz w sam raz.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pon Lut 08, 2016 7:30 pm

Słuchała jej uważnie nic nie rozumiejąc. Ale sprawa wydała się poważna i czuła lęk, że może też i nie na jej siły. Potrzebowała pomocy, kogoś kto lepiej jak ona znał historię tego miejsca. Tylko kto...
Nagle do jej uszu doleciał głos Noiro.
- TU JESTEM! Chodźcie! Znalazłam kogoś, kto wie coś ważnego!- dodała od siebie. Nagle przypomniała sobie, że przecież tam szaleją płomienie.
- Zaczekaj chwilkę, nigdzie nie odchodź dobrze?- poprosiła przeźroczystą damę i zaraz pobiegła w stronę, gdzie był Noiro. Potrzebowała go, bo zdawał się jedyną w miarę ogarniętą osobą, która mogłaby jej pomóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Lut 12, 2016 8:12 pm

Chłopak zastanawiał się co on tutaj jeszcze robi? Przecież wokół ogień, z każdą chwilą ucieka im coraz więcej czasu, a Miss nigdzie nie widać, ani nie słychać. Tak myślał do momentu, aż usłyszał jej głos. Zaniepokoiło go natomiast, że znalazła kogoś. Zastanawiał się czy to nie może być przypadkiem ten operator, z którym to reporterka się trzymała. Równie dobrze mógł to być ten duch, który ich wabił dźwiękiem, jednak to co zobaczył nieco odwiodło go od tej myśli. Ukazała mu się Miss America, jednak z drugiej strony hotel nie raz pokazał, że oczom nie można ufać. Zwłaszcza przy okazji drzwi. Noiro pochylił się jeszcze bardziej i starał się jak najlepiej unikać płomieni, by podejść do Miss. Przecież wiadomo, że mieli jeszcze trochę czasu, a w razie czego jakby coś się stało to może spróbować użyć swojej mocy, by się wydostać z ewentualnego potrzasku – Musimy jak najszybciej się stąd wydostać. Znalazłem nam wyjście, które nie wiem jak długo może zostać jeszcze otwarte – powiedział do Miss, jednak zaraz przypomniał sobie, że ta kogoś znalazła – Kogo znalazłaś? Drugiego z reporterów? – zapytał, chociaż pewnie Miss i tak go zaprowadzi do tej przezroczystej damy, na której widok chłopak najpierw by się cofnął odruchowo i utrzymywał bezpieczną według niego odległość. Nie to, że bał się duchów… no dobra bał się ich, bo w końcu są straszne i nawiedzają domy, straszą biednych ludzi i tak dalej, więc wzrósł mu puls, źrenice się rozszerzyły. Po prostu bał się tego czegoś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sob Lut 13, 2016 7:34 pm

Szczerze nie za bardzo obchodziło ją wyjście. Ta kobieta z nimi nie pójdzie a ma ważne informacje. Przynajmniej tak jej się zdawało.
- Nie ma czasu! Musimy z nią pomówić! Ty może lepiej zrozumiesz o co jej chodzi!- Noiro słusznie przewidział, że dziewczyna chwyci go za przegub i pociągnie mocno nie pozwalając mu się wyrwać do pokoju z kobietą.
Przykucnęła obok niej, puszczając z żelaznego uścisku chłopaka.
- I nie, nie znalazłam go i raczej już go nie znajdziemy.- przypomniały jej się słowa ducha na temat tego całego diabła i wzdrygnęła się.
- Senora.- zwróciła się łagodnie do kobiety- Powiedź mu to co mi. On to lepiej zrozumie.- przynajmniej na to liczyła, zerknęła na chłopaka.
- Co się wytrzeszczasz? Ona też potrzebuje pomocy.- chciała w nim obudzić resztkę sumienia by pokonał wstręt czy co tam innego teraz działo się w jego głowie. Ta kobieta była ważna i nie mogła pozwolić by jego brak taktu wszystko zepsuł (Jakby America go miała).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Nie Lut 14, 2016 10:29 am

Duch czekał dokładnie w tym samym miejscu i w identycznej pozycji - pod nieobecność Americi najwyraźniej w ogóle się nie poruszył. Nie podniósł również głowy, aby spojrzeć na Noiro i towarzyszące mu kobiety, choć już wcześniej dowiódł, że jest świadomy ich obecności w pobliżu.
Reporterka sprawiała wrażenie, jak gdyby nie była pewna, czy woli zostać na płonącym korytarzu czy jednak zaryzykować bliskość zjawy - lecz ostatecznie chyba uznała, że ogień to bardziej realne zagrożenie. Angel nie posiadała takich oporów; w końcu z duchami miewała akurat sporo do czynienia, więc spotkanie tego konkretnego przyjęła spokojnie, choć ostrożnie.
-Kryje się w jednym z wymiarów. Może już nawet wie, że tu ze mną jesteście... Pewnie wie. Ale niekoniecznie słyszy, nie tutaj, trzyma się z daleka od tego miejsca... Nie lubi mojego towarzystwa. I tutejszego ognia- wyliczyła ognista kobieta, a pod koniec jej wypowiedzi dało się dosłyszeć ciche westchnienie. Pauza trwała krótko i zaraz zjawa kontynuowała wyjaśnienia:
-Te wszystkie dusze, którymi się żywi... Dzięki nim jest tak silny i kontroluje samą rzeczywistość w hotelu. Ale... Kiedy tu przybył... Dawno temu był o wiele słabszy. Bez nich. Chciałam uwolnić je ogniem, zniszczyć go, ale był sprytniejszy... A teraz nie mogę już zrobić wiele. Gdyby został sam... Może wtedy...- zawiesiła głos.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Czw Lut 18, 2016 10:56 pm

Chłopak głośno przełknął ślinę, kiedy usłyszał że Miss America nie znalazła i nie znajdzie już tego reportera. Tamten człowiek zaginął i już nie wróci. A co jeśli ich też czeka taki los? W każdym razie dziewczyna miała całkiem sporo siły i nawet jeśli by się Noiro wyrywał, to nie miał nawet szansy uciec. To był właśnie minus jego umiejętności. Mógł uciekać, ale jeśli ktoś go złapał to zazwyczaj już mógł go zaprowadzić na komisariat. Chłopak skulił się w sobie, kiedy dziewczyna na niego nakrzyczała. On nie czuł wstrętu, on się po prostu zwyczajnie bał, ale fakt faktem z drugiej strony zjawa chyba też człowiek i pomóc jej się powinno. Może nawet by ich wypuściła?
- Więc to coś… co nas tutaj więzi boi się tego pomieszczenia i Ciebie? To znaczy, że jesteśmy tu chwilowo bezpieczni – odetchnął z ulgą. Przynajmniej duch nie czyhał na jego życie, a jeśli to nie on to znaczy, że tamto coś co kontroluje rzeczywistość hotelu odpowiedzialne było za tamtą klamkę i wiele innych – Nie jestem ekspertem od spraw duchowych, ale… jak mamy uwolnić dusze? – zapytał, a potem spojrzał na Angel, a potem na ducha. To ona była tutaj bardziej obeznana w temacie, a nie on. Chociaż kwestia otwierania przejść to jego działka, więc w razie czego pewnie mógłby uciekać przed tym czymś kiedy tamci by ratowali dusze. Nie chciał jednak wyrywać się z tym planem, gdyż no… nie w smak mu było zostać sam na sam z czymś co może go pożreć. Z drugiej strony tamto coś stawało by się słabsze z każdą duszą, którą by odebrano więc koniec końców pewnie mógłby nawet coś zrobić – M-może je-jeśli by się udało dotrzeć do tych dusz to m-mógłbym odwrócić uwagę tego czegoś uciekając?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Lut 19, 2016 3:52 pm

Świetnie, że go sprowadziła. Wreszcie ogarnia to w odpowiednim stopniu.
- Czyli czeka nas małe klepanko?- ucieszyła się, uśmiechając szeroko. Dawno nie miała okazji komuś porządnie wtłuc. A przeciąganie z mackowatym potworem się ani trochę nie liczy. Ani trochę!
I cóż, to pytanie nie do niej. Spojrzała na Angel, bo chyba to ona tu najwięcej wie i rozumie co trzeba robić nie?
- Ten cały diablo najwidoczniej boi się ognia.- potarła brodę zastanawiając się. Jak ściągnąć płomienie do tej mrocznej paskudy? O ile to była mroczna paskuda, ale jeśli nie była to mroczna paskuda to niby co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Lut 19, 2016 5:22 pm

Wyczuwając na sobie spojrzenia, Angel kiwnęła krótko głową, jednocześnie obejmując się luźno ramionami na wysokości pasa. Zaraz potem przemówiła już z krótkimi wyjaśnieniami:
-Muszą przejść do światła. Mogę je przeprowadzić na drugą stronę, ale do tego potrzebowałabym się do nich dostać... Skoro są gdzieś uwięzione- nim ktokolwiek inny zdążył zareagować na słowa medium, zrobiła to ognista kobieta, podsuwając pomocnie informację:
-W jednym z wymiarów. Potrafię skierować do niego portal- oświadczyła mianowicie, wciąż nie zmieniając pozycji, w której się znajdowała. W końcu także i reporterka uznała za stosowne udzielić się w dyskusji, zapewne głównie dlatego, że pojawiło się w niej coś, co potencjalnie mogło stanowić dla niej zagrożenie.
-Osobiście nie zamierzam przeskakiwać do wymiaru pełnego uwięzionych dusz. Co się stało z pomysłem wrócenia do wyjścia?- to mówiąc, spojrzała ku Noiro, jak gdyby to konkretnie od niego oczekiwała odpowiedzi... A może chodziło po prostu o to, że to właśnie on utrzymywał portale? Być może. Grunt, że praktycznie od razu kontynuowała:
-Poza tym, kiedy już to zrobimy, to idę o zakład, że to coś zrozumie co się dzieje i nie będzie zachwycone- i tu mogła mieć akurat sporo racji...

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Lut 26, 2016 2:04 am

Przejść do światła? Czyli tam jednak po drugiej stronie jest to legendarne światełko w tunelu! Media i amerykańscy naukowcy zatem nie kłamią, a raczej w tym aspekcie. Z drugiej strony to było bardzo komfortowe dla tego stwora, że mógłby ich porozdzielać gdyby tylko przyjął postać tej ognistej kobiety, która była tu z nimi. Hotel jak na razie próbował ich rozdzielać bądź osłabiać na wszelkie możliwe sposoby, chociaż z drugiej strony taka akcja byłaby końcem tego koszmaru jeśli duch mówił prawdę. Znaczy… jest jeszcze kwestia pokonania tego diabła, ale dzieciakowi aż było głupio, że Miss America – dziewczyna, jest bardziej bojownicza od niego. Można powiedzieć, że to był taki swoisty wjazd na ambicje ale nie aplikowało się to tak bardzo w wypadku tego przedstawiciela płci męskiej.
Reporterka też miała sporo racji. Jeśli to coś dopadłoby Noira to istnieje spora szansa, że zostaliby tu uwięzieni. No chyba, że duch umie otworzyć taki sam portal a wychodzi na to, że pewnie umie. Swoją drogą… jeśli umie otworzyć tam portal to czemu tam nie pójdzie by uwolnić te dusze?
- Jeśli straciłbym przytomność lub gorzej to myślę, że mój portal by się zamknął. Swoją drogą… jeśli to coś się boi tego ognia to czy moglibyśmy mieć go trochę ze sobą? No nie wiem w formie jakiejś pochodni czy czegoś takiego, żeby móc się bronić? Chyba, że haczyk jest gdzie indziej – zaproponował chcąc nieco naświetlić względy bezpieczeństwa – a i kończy nam się chyba czas, więc decyzje musimy podjąć szybko. Wyszłoby na to, że musimy się rozdzielić, a do tej pory to coś chciało nas za wszelką cenę wyłapać pojedynczo. Nie wiem czy to dobre wyjście – powiedział chłopak zakładając ręce na piersi i spoglądając po obecnych, jednak on był tym typem osoby, która się dostosuje do tego czego będzie wymagała grupa. Zawsze miał przecież swoje portale i tam mógłby się jako tako bronić lub próbować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Lut 26, 2016 12:46 pm

To cała America. Zawsze odważna i gotowa do działania... gorzej z wszelkimi planami, bo to istna gorąca głowa.
-Czyli musimy cię zabrać do tych dusz, byś mogła je uwolnić!- Americo, ona powiedziała dokładnie to samo przed chwilą. Zerknęła na chłopaka i na kobietę. Jako osoba całe życie uzdolniona wychowana w Utopii nie potrafiła się postawić na miejscu reporterki. Szczególnie, że tu chodziło o życie innych, o które warto przecież walczyć nawet za cenę własnego!
- Jestem wytrzymała, mogę coś wynieść..- rozejrzała się za odpowiednim meblem. Coś w miarę poręcznego... może jakieś krzesło? Krzesłem można się też całkiem dobrze bronić...
- Jestem za tym by pozbyć się problemu raz na zawsze. Choćbym miała walczyć z tym el Diablo sama!- powiedziała z patosem dumnie unosząc głowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sob Lut 27, 2016 12:17 am

O dziwo tym razem Angel odezwała się z własnej inicjatywy, nie potrzebując do tego żadnej zachęty ze strony pozostałych zebranych. Kiedy mówiła, jej spojrzenie wbiło się w podłogę, czoło zaś lekko się zmarszczyło, jak gdyby się nad czymś zastanawiała... Albo może z jakiegoś powodu wahała?
-Przerzućcie mnie do tego wymiaru dusz, zrobię dla nich co mogę. Wy w tym czasie zajmijcie... Ten byt. Im później mi przeszkodzi, tym lepiej dla nas wszystkich- nie brzmiało to prawdę mówiąc na sugestię; bardziej na decyzję. Może to i dobrze? Czas raczej nie działał w tym momencie na ich korzyść. W innych okolicznościach mogliby dyskutować, planować, zastanawiać się nad najlepszym rozwiązaniem, ale teraz każda sekunda zwłoki oznaczała, że zamieszkujący hotel "diabeł" mógł się w każdej chwili zorientować w sytuacji - i wkroczyć do akcji.
-Więc... Dwa portale. Jeden skierowany do dusz, a drugi do tej istoty- to mówiąc, medium zerknęła kolejno najpierw ku Noiro, który odpowiadał za utworzenie przejść, a następnie na ducha, mającego zadbać o to, aby prowadziły we właściwe miejsce.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Nie Lut 28, 2016 7:18 pm

/Numerki, które były wtedy losowane 61 98 96
Decyzja została podjęta i bardzo dobrze, że ktoś inny koniec końców okazał się liderem grupy. Przecież to nie byłoby normalne, gdyby dzieciak żyjący na ulicy ogarniał takie sprawy! Zwłaszcza z taką pewnością siebie jaką miał, a raczej jej brakiem. Wątpił by ten demon chciał wyjść z tego miejsca po dobroci, bo przecież gdyby dało się z nim negocjować to ten duch by to zrobił chyba. A może nie wpadła na to? Nie wiadomo, ale chłopak raczej nie ma jak powstrzymać Miss przed walką więc jedyne co mógł zrobić to pójść z nią, by nie poszła sama. Z drugiej strony to samo mógł pomyśleć o Angel, ale skoro medium uznała, że sama da radę z duchami, a to przecież jej specjalność to chyba powinna pójść sama. Jeszcze Noiro mógłby jej zawadzać i coś by poszło nie tak, a tego nikt nie chce.
Chłopak otworzył dwa portale. Jeden przed sobą, a drugi przed duchem by tamta mogła odprawić swoje czary i zmienić kierunek. Oczywiście ten, który otworzył dla siebie był tym specjalnym przeznaczonym do walki. Warunek jakim był stres oczywiście był spełniony bo przecież za chwilę miał iść walczyć z jakąś potwornością czy innym paszkwilem, a na dodatek dzisiaj najadł się dostatecznie dużo strachu, by mu starczyło na parę dni. Następnie kiedy duch dał im znak, że wszystko jest przygotowane przeszedł przez portal.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Wto Mar 08, 2016 4:04 pm

Powiem tak: Lepszy byłby dzieciak z ulicy niż kosmitka z Utopii, która nie ma zbyt wielkiego pojęcia o tym świecie. A wszystko co wiedziała o bohaterach możnaby zaliczyć do nieźle wybujałej wyobraźni gazeciarzy.
Nie mając co robić lekko podskakiwała z nogi na nogę podekscytowana. Czekała tylko z niecierpliwością na sygnał, który da kobieta by iść zmierzyć się z "el diablo". Gdy tylko takowy się pojawił złapała Noiro za ramię.
- Pójdę pierwsza. Jestem dużo bardziej wytrzymała jak ty.- a wolała nie utknąć z martwym czarodziejem w złym wymiarze. Wzięła głęboki wdech. Przez kilka sekund odczuwała strach, ale zdołała go opanować. Była bohaterką jak jej matki. Nie mogła pozwolić sobie na tchórzostwo. Dumnie weszła pierwsza w portal i zaraz uniosła ramiona gotowa się bronić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Mar 11, 2016 4:04 pm

Kiedy tylko duch kiwnął głową na znak, że portale zostały już przekierowane, wszyscy zebrani - no, przynajmniej ci żywi zebrani - mogli ruszyć w drogę. Angel skorzystała ze "swojego" przejścia, z kolei reporterka zdecydowała się podążyć za Americą i Noiro, najwyraźniej dochodząc do wniosku, że z dwojga złego rzeczywiście lepiej nie pchać się do wymiaru pełnego zjaw. Tak oto skład grupy znów uległ zmianie.
Praktycznie od razu po trafieniu na drugą stronę stało się jasne, że przeciwnik - kimkolwiek by nie był - rzeczywiście zauważył, że coś jest nie tak. Zaatakował od razu; ściany pokoju, w którym trójka się znalazła - wielkością podobnego do poprzedniego, lecz pozbawionego ognia i jakichkolwiek mebli, wyraźnie zrujnowanego, jak w jakiejś od dawna niezamieszkałej ruderze - zaczęły się do siebie gwałtownie przybliżać, żadnych drzwi czy okien nie było zaś widać. Wilgoć dosłownie unosiła się w powietrzu, dało się wyczuć ten jej charakterystyczny zapach.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Wto Mar 15, 2016 10:36 pm

Nie za bardzo widziała mu się ta konfrontacja, powiedzmy sobie szczerze wolałby pozostać tutaj, gdzie jest ogień i to coś się boi podejść niż iść na bezpośrednią konfrontację. Jednak ileż można się ukrywać? Noiro jest nadal śmiertelnikiem, głodnieje, męczy się i najpewniej owe płomienie nie nadawały się do konsumowania. Zresztą co on? Chłopiec Pochodnia żeby się żywić ogniem? Kiedy Miss America złapała go za ramię on tylko kiwnął głową przyzwalając jej iść pierwszej.
Było to trochę nie teges z jego strony, bo przecież każdy by zarzucił mu tchórzostwo, ale w erze kiedy było równouprawnienie to mógł sobie pozwolić na to, by Miss poszła przodem. Zresztą chciała iść to co on jej będzie zabraniał? Oczywiście młodzian okazywał strach, widać to było po nim widać jeśli tylko ktokolwiek postanowił się obejrzeć. Rozszerzone źrenice jak również postawa dzieciaka sugerowała po prostu czysty strach. Nie wiedział czego się spodziewać, a czmychnąć w portal tym razem nie mógł. Niezależnie gdzie by uciekł, to coś go znajdzie wszędzie w tym hotelu. Poszła z nimi również reporterka, ale chyba tylko dlatego że wybierała pomiędzy duchami a diabłem. Jakoś chłopakowi wydawało się, że chyba lepszą opcją byłyby duchy. One nie powinny raczej kogoś zjeść, ale nie był ekspertem od tych spraw. Powinien zapytać Angel czy duch może kogoś zjeść, ale jeśli z tej sytuacji wyjdzie to pewnie to nawet zrobi. Tak z czystej ciekawości.
Po przejściu czekała na nich niespodzianka. Pokój wydawał się wyglądać lepiej, chociaż nadal był ruiną a na dodatek ściany próbowały ich miażdżyć. Na szczęście Noiro miał coś co powinno to zjawisko powstrzymać. Mieli go tutaj przytrzymać tak długo, by tamci mogli zająć się duszami, więc jeśli demon musiał kontrolować ściany to stawianie mu oporu wyjdzie na plus. Na dodatek w powietrzu czuć było wilgoć i to właśnie podsunęło chłopakowi pewien plan. Chłopak dotknął podłogi i za pomocą swojej mocy spróbował przyzwać trzy drzewce, takie co najmniej dwumetrowe jednak spróbował by były z jakiegoś drzewa, które dobrze chłonie wilgoć i od niego nie gnije. Najpewniej jakaś odmiana bagienna czy coś takiego, a następnie kazał im zaprzeć się solidnie przed ścianami i nie pozwalać jej się zbliżyć. Każdy drzewiec zajął się odpowiednio jedną ścianą, także wtedy dla Noira, Miss i reporterki zostanie ta ostatnia ściana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sro Mar 16, 2016 7:11 pm

Och, gdybyś wiedział jak wiele wątpliwości próbowało podkopać Żelazną Wolę (bo to zasługiwało w pełni na wielką literę!) Americi. Niemniej ruszyła zmierzyć się z przeciwnikiem. Znalazłszy się w pomieszczeniu o innym wystroju i pozbawionym płomieni... dotarło do niej pewnie pierdoła, którą każdy inteligentniejszy też by zauważył.
- On jest związany z wodą!- szczęśliwie powstrzymała się przed użyciem hiszpańskiego. Teraz nie było pory na tłumaczenia- To dlatego boi się niepokoić señora espiritual*!- nagle ściany zdecydowały się nagle zmniejszyć odległość.
- Musimy iść!- dodała łapiąc go za rękę i ciągnąc w stronę wyjścia. Może jak opuszczą to pomieszczenie to uda im się zrobić coś więcej?
- Chodź tu cobarde**! Pokaż swą paskudną mordę i zmierz się z nami!- rzuciła z całą drzemiącą w niej odwagą. Teraz pokaże, że jest prawdziwą bohaterką: spadkobierczynią dwóch cudownych królowych, jej matek. I nie da by jakiś diabeł jej w tym przeszkodził! Najwyższy czas na mistrzowską rundę!

***
*duchowa dama
** tchórz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3045
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Mar 18, 2016 5:56 pm

Przyzwane przez Noiro drzewce podczas swojego powstawania przebiły się przez podłogę - co nieźle ją naruszyło, szczególnie, że z każdą chwilą grupka miała jej pod ręką coraz mniej. Podparcie trzech ścian znacząco spowolniło ich nadciąganie, lecz ostatnia zdawała się działać niezależnie od pozostałych, dając drużynie wybór: spróbować ją najpierw zatrzymać, by mieć czas pomyśleć - czy też od razu szukać wyjścia.
Kwestia ta rozwiązała się sama w momencie, gdy America zdecydowała się złapać i pociągnąć za sobą Noiro. Szybkie, gwałtowne kroki dopełniły dzieła i podłoże zapadło się, sprowadzając wszystkich - włącznie z drzewcami - poziom niżej. Ciężko byłoby w tym momencie stwierdzić które to piętro; w końcu równie dobrze hotel mógł wcześniej przenosić ich pomiędzy różnymi... A brak okien wcale nie ułatwiał sprawy. Z drugiej strony najprawdopodobniej ciemna maź za nimi i tak nie pozwoliłaby na ustalenie niczego konkretnego...
Lądowanie nie było przyjemne - dla osób, które nie potrafiły latać jak America - lecz przynajmniej zakończyło się w zimnej wodzie... Co w obliczu najnowszych informacji mogło niepokoić. Oczywiście zakładając, że to rzeczywiście była woda, a nie inna ciecz - gdyż tu na dole panowały kompletne ciemności, a jedyne światło wpadało z góry - z tej wyrwy, z której grupa spadła. W związku z tym ciężko byłoby również ustalić wielkość nowego pomieszczenia, gdyż nie dało się dojrzeć ścian. Plus był z kolei taki, że płyn - czymkolwiek by nie był - nie sięgał zbyt głęboko; ot, mniej więcej do kolan.
-Cudownie- skomentowała tylko sucho reporterka, gdy podnosiła się powoli na równe nogi. Pewnie świadczył o czymś fakt, że nie siliła się już na dalsze narzekanie - ale w tych okolicznościach jej powody nie miały raczej większego znaczenia.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.


Ostatnio zmieniony przez Loki dnia Nie Mar 27, 2016 3:14 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Wto Mar 22, 2016 10:21 pm

Trzeba przyznać, że pomysł Miss był prawdopodobny, bo woda i ogień niezbyt się lubią ale czy przypadkiem wzajemnie się nie negują? Znaczy jeśli wody jest więcej to zazwyczaj gasi ogień, jeśli nie pali się coś czego nie powinno się tym naturalnym rozpuszczalnikiem gasić. On raczej obstawiał, że stwór jest związany z budynkiem. Jeśli ogień trawił budynek i go niszczył to znaczy, że tamten nie chciał się po prostu do niego zbliżać. Były dwie opcje, chociaż z drugiej strony tamto coś co się osadziło wtedy na kieliszku Noira przemawiało za tym, że jest to jakiś płyn. Akurat świetnie się składa, że miał drzewce, szkoda tylko że nie wiedział jak mogą zareagować drzewa po wchłonięciu takiej wilgoci, ale wiadomo że zawsze można je spróbować zniszczyć. W każdym razie dzieciak również nie przewidział tego, że swoimi sztuczkami tak bardzo naruszy podłogę i kiedy Miss America go pociągnęła, uzyskali drogę wyjścia. Nie przez drzwi, nie przez sufit, a zwyczajnie dołem. Spadając dzieciak krzyknął, a jednemu z drzewców kazał siebie złapać. Złagodziło to upadek, jednak nadal był dosyć bolesny. Był bardzo nieprzyjemny, bo właśnie wpadł do jakieś wody i to zimnej, a na dodatek pewnie miał siniaki od obicia się o drzewca, który do miękkich nie należał. Na szczęście dzięki temu nic sobie nie złamał. Problem w tym, że było tu ciemno a młody Rift Walker uświadomił sobie w jak wielkich tarapatach jest jeśli rzecz jasna teza postawiona przez Miss była słuszna. Był w ciemności, w wodzie, a na dodatek w wymiarze z tym czymś. Na dodatek nieopodal była reporterka, której też mogło grozić niebezpieczeństwo. Wyciągnął telefon i użył latarki z niego, by sobie oświetlić miejsce. Drewno drzewców pewnie było wilgotne, więc nawet nie miał co próbować jednego z nich podpalić by rozświetlić miejsce… chociaż… wyciągnął koc, kazał jednemu z drzewców oderwać sobie gałąź, a następnie za pomocą scyzoryka odciął spory kawałek koca robiąc sobie z niego i patyka prowizoryczną pochodnię, którą spróbował zapalić za pomocą lasera. Oczywiście kombinując to wszystko, wsiadł na ramię drzewca i kazał mu stanąć na równe nogi. Innemu drzewcowi kazał podnieść reporterkę i również sadzić ją sobie na ramieniu. Trzeci drzewiec był przeznaczony dla Miss.
- Uciekliśmy z jednej pułapki, to teraz wpadniemy pewnie w drugą - powiedział lekko szczękając zębami z zimna. A może również ze strachu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sob Mar 26, 2016 6:41 pm

Spojrzała na dziwne dzieła stworzone przez czarodzieja. Z fascynacją oglądała drewniane konstrukcje. Niemniej szczęśliwie przed chlupnięciem w wodę uratowała ją umiejętność lotu. A aktualnie nie miała ochoty nigdzie siadać.
- Zaraz pułapkę. Może właśnie udało nam się uniknąć okropnej śmierci? Moim zdaniem powinniśmy iść dalej amigos*!- rozejrzała się, w łunie światła, jeśli Noiro udało się odpalić pochodnię. Ale pomysł z telefonową latarką nie byłby taki głupi... gdyby przy okazji jej nie oślepiał. A w razie niebezpieczeństwa, dziewczyna musiała widzieć co się dzieje by móc w porę zareagować!
- Co teraz Noiro?- mimo wszystko... jako jedyny zdawał się mieć jakikolwiek plan i pojęcie co powinno dziać się dalej. Jeśli nie on miałby decydować... to kto?


***
*przyjaciele
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Today at 4:55 am

Powrót do góry Go down
 
Hotel Kamelia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
 Similar topics
-
» Apartament Mystery'ego (Hotel Shogun)
» New York-New York Hotel & Casino
» Hotel La Plaza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: