Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hotel Kamelia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Loki
Administrator


Liczba postów : 3035
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Hotel Kamelia   Pon Cze 22, 2015 7:52 am

First topic message reminder :

Budynek znajduje się na Manhattanie i powstał niemalże sto lat temu, lecz od tego czasu wiele razy był przebudowywany i odnawiany - po części w celu wprowadzania coraz to nowszych udogodnień i modyfikacji, ale i z powodu serii nieszczęśliwych wypadków, między innymi dwóch pożarów oraz licznych zalań. Za każdym razem podnosił się na nogi i działał dalej, przyciągając sporą liczbę gości. Przez długi czas należał do jednej rodziny - Carlstonów - lecz w latach osiemdziesiątych ówczesna głowa rodziny zmuszona była go sprzedać; przez następne trzydzieści lat hotel często zmieniał właścicieli, aż wreszcie w czerwcu roku dwa tysiące trzynastego powrócił do Adama Carlstona, który potężnie się zadłużył, aby móc go odzyskać.

Budowla zawiera dwanaście poziomów, a dokładniej piwnicę, parter oraz dziesięć pięter ponad nimi. Pokoje mieszkalne zaczynają się od pierwszego piętra i prezentują różne standardy, zaczynając po prostu od eleganckich sypialni z własnymi łazienkami, kończąc zaś na umieszczonych wyżej apartamentach. Hotel posiada również sale użytkowe, między innymi sporą restaurację, salę kinową, siłownię oraz basen - po części wewnętrzny, lecz z jednej strony wychodzący na zewnątrz, odgrodzony od reszty świata z trzech stron poszczególnymi segmentami budynku, z ostatniej natomiast ogrodem.

Liczne incydenty doprowadziły do tego, iż hotel wyrobił sobie opinię nawiedzonego. Wbrew pozorom nie odstraszyło to gości, którzy tym bardziej chcą w nim nocować, aby na własne oczy przekonać się czy w budowli rzeczywiście mają miejsce jakieś nietypowe zjawiska. Część klientów donosi o różnych osobistych doświadczeniach, inni z kolei twierdzą, że hotel jest co prawda piękny, ale niestety kompletnie pozbawiony duchów.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com

AutorWiadomość
Angel O'Connor



Liczba postów : 70
Data dołączenia : 26/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Lip 17, 2015 2:11 pm

Angel była skołowana, gdy nie dostrzegła nikogo w pobliżu. Wycofała Sengila i wyprostowała się rozglądając się naprawdę zdezorientowana. Coś się działo nie tak i musiała przyznać, że bardzo jej się to nie podobało. Duch próbował coś wyczuć, ale nie sądziła, że coś zrobi z tym.
- Tak. - Powiedziała, co było tylko częścią prawdy. Ciekawy był Sengil, ale Angel wolałaby zostać na zewnątrz. Dziewczę zaczęło powoli krążyć po korytarzy przypatrując się ścianom. Chciała coś wyczuć lub dostrzec ducha, ale nie żywiła zbyt wielkiej nadziei na cokolwiek. Gdy usłyszała głos chłopaka, to zdziwiona zaraz spojrzała na to co robi. Zamarła widząc szczelinę w przestrzeni i jak ten znika sobie w niej. To wyjaśniało dlaczego widziała jego duszę, a nie widziała jego ciała. Obserwowała jego poczynania ciekawa tego co robi. W momencie, gdy wyciągnął kieliszek i próbował go zbliżyć do okna spojrzy trochę przestraszona na niego.
- To nie jest coś normalnego. Jesteśmy sami. Hotel jest pusty. - Powiedziała do niego nie chcąc za bardzo tłumaczyć, że jest medium i że widzi ludzi. Chciała jednak, aby zachował odrobinę ostrożności. Odsunęła się o krok obserwując okno. Jeśli cokolwiek wyskoczy, to spróbuje krzyknąć, ale możliwe, że nic tak naprawdę się nie stanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3035
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Lip 17, 2015 5:27 pm

Na parterze - czyli tam, gdzie aktualnie znajdowała się Miss America - większość pomieszczeń nie była zamknięta na klucz i dziewczyna mogłaby do nich zajrzeć, gdyby oczywiście miała taką ochotę; nie musiała ograniczać się tylko i wyłącznie do korytarzy, z których część była nawet nieźle zatłoczona, inne z kolei - zupełnie puste.
W pewnym momencie nastolatka mijała akurat ich skrzyżowanie, gdy kątem oka wyłapała jakiś ruch w korytarzu prostopadłym do tego, w którym sama się właśnie poruszała. Ktoś skulony przemknął w odległości czterech czy pięciu metrów od niej i gdzieś zniknął... Może za którymiś drzwiami? Albo po prostu skręcił w lewo lub w prawo.

Tymczasem otworzenie przejścia pozwoliło Noiro dojrzeć, że po drugiej stronie - czyli w rifcie - cały korytarz wyglądał nieco inaczej. Zniknął stolik z rzeźbą, a na jego miejscu stała donica ze sporą rośliną o długich liściach; przy suficie znajdowała się kamera; drzwi do szatni wróciły, zaś przez okno widać było pobliskie budynki.
Dotknięcie kieliszkiem ciemności natomiast dowiodło, iż nie jest ona twarda, ale za to zdecydowanie materialna - bo szkło weszło w nią bez trudu. Gdyby chłopak cofnął naczynie, przekonałby się, że nic się z nim nie stało, a przynajmniej nic złego, gdyż trochę się pobrudziło... Ale nie na czarno, tylko na ciemno czerwono.
Angel z kolei w dalszym ciągu nie widziała w pobliżu żadnego ducha, jednakże w momencie, gdy Noiro zaczął manipulować kieliszkiem przy ciemności - zaczęła odczuwać niepokój. Można by pomyśleć, że w takiej sytuacji to nic dziwnego, ale w tym wypadku chodziło bardziej o... O Niepokój. Albo nawet NIEPOKÓJ. Jak gdyby właśnie z tym działaniem coś było bardzo nie tak - albo jakby coś rzeczywiście czaiło się po drugiej stronie, tylko ukrywało przed nią swoją obecność.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sob Lip 18, 2015 10:06 am

America na początku sumiennie wykonywała swą pracę sumiennie, zaglądała wszędzie i przyglądała się każdemu szukając podejrzanych, ale coraz szybciej w jej prace wkradło się zniechęcenie. Jak oni robią to w tych filmach, że tak szybko znajdują ślady? Żmudne przeszukiwanie pokoi było naprawdę nudne, gapienie się na ludzi nie wiele ciekawsze.
Jakiś dziwny cień włączył znudzoną początkującą bohaterkę na obroty. O ile normalna osoba by się zastanowiła czy warto, tak samo America już pędziła w stronę gdzie ten znikł. Natychmiast się rozglądała szukając gdzie podziało się to dziwne stworzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pon Lip 20, 2015 3:15 pm

Noiro był zdumiony tym jak bardzo obie rzeczywistości się różniły między sobą. Takie szczegóły jak brak drzwi, rzeźba na stoliku czy chociażby brak tej czarnej rzeczy za oknem. Wprawdzie Rift od rzeczywistości zazwyczaj różnił się paroma szczegółami, ale nie tak diametralnymi. Inne były loga firm, aczkolwiek nigdy nie brakowało tak istotnego elementu jak drzwi czy chociażby okna. Tutaj działo się coś dziwnego i to tylko podbudowało jego narastającą ciekawość. Zresztą dziewczę również znalazło się w tej sytuacji z czystej ciekawości, a więc pewnie gdyby widziała to co on również by się zaciekawiła. Chociaż skoro tam była kamera, to znaczy że w domyślnym świecie również powinna być. Noiro miał pewne przypuszczenia, ale nie mógł ich jeszcze potwierdzić. Kiedy przyłożył kieliszek do ciemności obejrzał go dokładnie. Była trochę jak dym z komina, który brudzi sadzą. Czerwoną sadzą podobną do… wina? Może krwi, chociaż równie dobrze mógł to być sok wiśniowy. W każdym razie nie miał zamiaru tego próbować, ani tym bardziej dotykać.
- Skąd wiesz, że jest pusty? Aaaa no tak. Przecież wyprowadzali tych ludzi wtedy na zewnątrz, ale czekaj. Skoro weszła tu tamta dwójka to pewnie ktoś jest w hotelu – w sumie schował kieliszek i począł iść ku rzeźbie. Na początku chciał jej dotknąć by przekonać się czy nie jest to jakiegoś rodzaju iluzja i czy pod wpływem dotyku nie poczuje chociażby liści tej rośliny – Wiesz wydaje mi się, że może tu działać jakaś iluzja czy coś takiego. Sam umiem podobną rzecz skonstruować jeśli akurat będzie dobra pora i mi się poszczęści – a raczej jeśli jego moc akurat stwierdzi, że iluzję dostanie. Jednak jeśli wyczuł pod palcami rzeźbę to postanowił spróbować czegoś innego. Znowu otworzył rift i wyciągnął rękę w stronę Angel – Chodź. Mam pomysł – po czym jak za nim poszła to wprowadził ją do środka i podszedł do drzwi do szatni i spróbował je otworzyć. Tak naprawdę nie było co się kryć ze swoją mocą, bo to była sytuacja kryzysowa. Zresztą kto by Angel uwierzył jeśli by opowiedziała, że widziała chłopaka który robi dziury w rzeczywistości i włazi do nich?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angel O'Connor



Liczba postów : 70
Data dołączenia : 26/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sro Lip 22, 2015 6:18 am

Angel już wcześniej miała ochotę mu nie pozwolić na zabawę z czarnym czymś, ale się powstrzymała. Coś było tak bardzo nie tak, że budziła się w niej panika. Spokojnie, powoli. Próbował ją nieco uspokoić próbując odwrócić uwagę od okna. Angel rozglądała się pod jego wpływem po korytarzu, jakby miała znaleźć tam coś ciekawego, ale kątem oka obserwowała okno.
- Nie rób tak.. jeśli możesz. - Musiała go o to poprosić, bo zaczęła się bać, że coś tam naprawdę może być. Spoglądała trochę przestraszona na chłopaka przy mroku. Kobieta próbowała się uspokoić, ale dopiero, gdy Noiro schował kieliszek odetchnęła z ulgą.
- Jestem medium. Widzę dusze wszystkich ludzi, więc mogę zobaczyć przez ścianę czy ktoś nie jest za rogiem. Gdy patrzyłam chwilę temu, to cały hotel był pusty, a jak byliśmy jeszcze przy basenie, to było mnóstwo ludzi na parterze. - Gdy tamten zaczął snuć przypuszczenia stwierdziła, że mu wyjaśni, bo ciężko byłoby mu to inaczej wytłumaczyć. Angel obserwowała jego poczynania, ale nie bardzo rozumiała dlaczego chciał dotknąć rzeźbę. Z resztą może coś zobaczył. Sengil. Duch doskonale wiedział o co chodzi i zaraz ponownie na nią naparł. Kobieta zamrugała oczami i rozejrzała się w poszukiwaniu innych dusz niż ich dwoje. Zerkała jednak momentami na Noiro, a gdy ten wyciągnął do niej dłoń, to zaraz ją złapała i weszła za nim do środka. Dziewczę będzie podążało za Noiro, ale ciekawa będzie, czy wyczuje coś nowego ona lub Sengil. Wolała być jednak przede wszystkim blisko Noiro, bo przecież to on umiał otwierać wyrwy, a ona nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3035
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sro Lip 22, 2015 4:59 pm

Akurat w momencie, kiedy America dostała się na korytarz, w którym dopiero co mignęła jej jakaś postać, drzwi około cztery metry dalej zamknęły się gwałtownie - co dziewczyna ledwo zdążyła zauważyć. Wyglądało na to, że ktokolwiek tędy przechodził, najpewniej schował się właśnie w tym pomieszczeniu... Ale niestety nastolatka nie miała nawet kogo o to spytać, bo akurat w tym miejscu nie kręcili się żadni agenci czy policjanci, którzy mogliby odpowiedzieć na jej pytania. America miała teraz przed sobą dwie opcje: albo zajrzeć za wspomniane drzwi albo odpuścić i wrócić do pilnowania korytarzy... Z których wszystkie wyglądały tak naprawdę niemalże tak samo, pomijając oczywiście kwestię mniejszego lub większego zaludnienia. Swoją drogą, pewnie nietrudno byłoby się tutaj zgubić...

Próba dotknięcia rzeźby przez Noiro dowiodła, że była ona jak najbardziej materialna. Jeżeli ktoś stworzył tutaj iluzję, to musiała być ona na tyle potężna, aby oszukiwać wszystkie zmysły, a to zdarzało się przecież bardzo rzadko, prawda? Ewentualnie mieli do czynienia z telepatą, który podpowiadał im co powinni czuć w danym momencie... Tyle możliwości.
Przed wejściem do utworzonego przez Noiro riftu Angel i Sengil nie wykrywali niczego konkretnego, pomijając tę negatywną, niepokojącą energię docierającą ze strony okna. W momencie przechodzenia jednak oboje poczuli, że coś szybko i gwałtownie uległo zmianie; uderzenie chłodu na plecach, czarnych myśli - w głowie... Ale było już za późno, aby to sprawdzić, bo znaleźli się po drugiej stronie.
W świecie riftu drzwi pozwoliły się otworzyć, zresztą ukazując ciemne pomieszczenie, lecz kiedy tylko do tego doszło - jakaś siła natychmiast wciągnęła Angel i Noiro do środka. W pierwszej chwili można byłoby pewnie spanikować, gdyż mrok panujący w szatni mógłby się łatwo skojarzyć z tym zza okna... Ale na szczęście wystarczyło kilka sekund, aby zorientować się, że tym razem była to jedynie kwestia zgaszonego światła, a nie namacalnej ciemności. Gdzie był przełącznik?
W pomieszczeniu panowała tak przejmująca cisza, że aż dzwoniło od niej w uszach. Poza tym w zasadzie nie działo się nic konkretnego, a jednak coś chwyciło i sprowadziło tutaj Angel i Noiro, prawda? Dziewczynie ciężko było dostrzec tutaj cokolwiek nadludzkiego - nawet przy pomocy Sengila - jednakże temperatura w sali utrzymywała się na dość niskim poziomie... I dosłownie z każdej strony czuć było coś nieprzyjemnego. Oczywiście mogło to być tylko takie wrażenie, bo strach przed ciemnością w obcym miejscu przychodził ludziom naturalnie... Ale jeśli nie?

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sro Lip 29, 2015 8:13 am

Wrócić do nudnego patrolowania korytarzy? Kiedy właśnie trafiła na jakiś interesujący trop? Z resztą, była bohaterką! I miała super zdolności. Nie musi się obawiać jakiegoś człowieka. Fakt, że to nie musi być człowiek zignorowała i wepchnęła ją w najdalszy kraniec swojego zwątpienia. Zadowolona, podleciała zaraz do drzwi i z całej siły uderzyła w nie. Nie musiała łapać by wiedzieć że są zamknięte. Z jej siłą bez problemu powinna wyważyć drzwi. Powinna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sro Lip 29, 2015 10:02 am

Raczej nie miał zamiaru dalej się bawić tym czymś co jest w oknie, nawet Angel nie musiała go o to prosić. Nic interesującego tam nie było, tylko bród osadzał się na naczyniu. Może to jakiś rodzaj smogu albo dymu? Słoika nie miał by zamknąć część tego, a to mogłoby nawet śmiesznie wyglądać i całkiem sporo psikusów można wyciąć z barwiącym na czerwono dymem.
- Medium? – spytał Noiro, w sumie w telewizji kiedyś widział jak jacyś ludzie pomagali przy śledztwach rzekomo komunikując się ze zmarłymi. Niby jakieś sprawy dawało się rozwiązać i może faktycznie duchy istniały, ale Noiro nie miał jeszcze okazji z żadnym gadać albo go widzieć… znaczy chyba nie powinien widzieć, skoro duchy chyba powinny być niewidzialne? Niematerialne? No w każdym razie niedostrzegalne przez zwykłego śmiertelnika jak on – Może Twoja moc się zepsuła? Z moją czasami to się dzieje – rzucił, jeśli faktycznie miała moc to może tak jak jego magia mogła się zepsuć. Zepsuć oczywiście miał na myśli to, że nie działała tak jak chciał, a głównie chodziło o tą losowość mocy nad którą nie panował.
- Hmm dobra ta iluzja, jeśli ktoś oszukuje mój zmysł wzroku, dotyku to z chęcią bym go poznał… o ile jest pokojowo nastawiony, a skoro umie oszukiwać zmysły to pewnie medium też da radę oszukać. Może dlatego nic nie widzisz? – raczej nie miałby ochoty bić się z kimś taki, zwłaszcza że pewnie mógłby wywołać iluzję bólu, którą pewnie by chłopak poczuł. W końcu jeśli oszuka się zmysł to mózg może teoretycznie po nerwach przeprowadzić impuls, który rozkaże go odczuwać, a jeśli tego będzie za wiele to pewnie mogą nawet doznać uszkodzenia nerwy jak i same tkanki. Ale nie był biologiem, nie do końca wiedział jak to działa, jedynie słyszał teorie amerykańskich naukowców ale ile w tym prawdy? Chyba coś mogło być, w końcu to amerykańscy naukowcy. Jedno było pewne, ktoś kto teraz bawił się ich kosztem faktycznie był dosyć potężny.
Wraz z Angel weszli do riftu. Fakt faktem, za dużo tu nie zrobią bo mają zawsze ten limit czasowy kilku minut więc nawet jakby Noiro się zgubił to Angel zostanie z niego wydalona. Oczywiście chłopak nie mógł przewidzieć tego co się stało dalej, czyli tego że zostali wciągnięci. Wydał z siebie wtedy pisk przestraszonego dzieciaka. Dopiero nieco zaczął się uspokajać kiedy okazało się… że tutaj jest zgaszone światło. Wyciągnął komórkę i użył wyświetlacza jako prowizorycznej latarki by mieć trochę światła, oczywiście jeśli nie dawało to dużo światła to musiał szukać po omacku. Wewnątrz było strasznie chłodno, dlatego wyciągnął też koc i owinął siebie i Angel nim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angel O'Connor



Liczba postów : 70
Data dołączenia : 26/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Czw Lip 30, 2015 7:14 am

Angel przestraszyła się, gdy coś wciągnęło ich do środka. Zasłoniła ręką usta, gdy tylko stanęła w gęstej ciemności. Sengiiil! Przez parę minut stała próbując się uspokoić i wyczuć coś. Duch wytężał swoje siły, ale jego możliwości były zbyt ograniczone, aby mógł coś zrobić sensownego. Błysk wyświetlacza nieco zmobilizował Angel do działania. Jeśli jego komórka do na tyle światła, aby móc podejść do ścian i poszukać włącznika, to zaraz się tam uda i spróbuje go wcisnąć. Jeżeli jego telefon nie da rady, to i tak podejdzie, ale po omacku.
- To normalne w Twoich...portalach? - Zapyta go po chwili mając na myśli ten dziwny mrok. Angel mogła się domyślać, ale wolała zapytać. Z resztą w tej ciszy też wolała coś mówić, niż siedzieć cicho. Ona jeszcze miała głos w głowie, ale ten siedział bardzo cicho, czemu się z resztą nie dziwiła. Nie chciała mu przeszkadzać, bo wiedziała, że duch robi co w swojej mocy.
Kiedy Noiro podszedł do niej z kocem delikatnie się do niego uśmiechnęła, ale zaraz podziękowała odsuwając go od siebie. Chwila stania na zimnie naprawdę niczego jej nie powinna zrobić. Stanie w kocu w ciemnym pokoju, w innym świecie, z obcym również nie było najprzyjemniejszą z wizji. Priorytetem dla niej stało się w tej chwili po prostu wymacanie światła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3035
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Lip 31, 2015 11:17 pm

Tak gwałtownie podejście do otworzenia drzwi sprawiło, że - a i owszem - wyleciały one z zawiasów i nawet nie tyle uderzyły o podłogę, co raczej w ścianę po przeciwnej stronie pomieszczenia, do którego America właśnie utworzyła sobie przejście. Z pewnością było to bardzo efektowne, ale czy konieczne? Trudno orzec, bo drzwi równie dobrze mogły być po prostu otwarte, a własność hotelu została jednak uszkodzona... Ale S.H.I.E.L.D. na pewno pokryje wszelkie koszty, prawda?
Grunt, że nastolatka mogła już wkroczyć do pokoju, który jednak okazał się być pustą sypialnią... Zresztą bardzo ładnie urządzoną - ciemna zieleń, brąz i złoto, delikatne rzeźbienia, ot, po prostu z dobrym gustem i bez przesady. Z pomieszczenia prowadziły kolejne drzwi, za którymi zapewne znajdowała się łazienka; były lekko uchylone, lecz nie na tyle, aby dało się dojrzeć co jest po drugiej stronie. Mimo wszystko jednak to przecież tam musiał się ukrywać domniemany intruz... Bo jeśli nie tam, to gdzie?
Ciekawsze było jednak coś innego. Pokój wyposażony został w dwa duże okna, które aktualnie były szczelnie zamknięte... Za nimi zaś panowała głęboka ciemność - nie zwykła noc, którą rozjaśniałyby światła miasta, ale prawdziwy, nieprzenikniony mrok. Czerń.

Koc okazał się bardzo pomocny, bo temperatura w pomieszczeniu była naprawdę nieprzyjemna, nawet jeśli nie na tyle niska, aby sama w sobie miała stanowić realne zagrożenie. Blask padający z komórki pomagał natomiast tylko minimalnie; lepsza byłaby na przykład aplikacja z latarką lub coś do niej podobnego, ale w zaistniałych okolicznościach nawet światło z wyświetlacza było lepsze od kompletnej ciemności.
Angel - a raczej głównie Sengil - przez cały czas mieli wrażenie, że coś znajduje się jednak w pobliżu, choć wszystko przemawiało za tym, że w budynku nie ma już nikogo innego. Serce dziewczyny samo z siebie zaczęło bić jeszcze szybciej, ciężej jej było oddychać, na ciele pojawiła się gęsia skórka - jak gdyby ktoś lub coś wywoływało u niej te wszystkie fizyczne reakcje... Odczuwała też silne wrażenie bycia obserwowanym, które z każdą sekundą narastało...
Aż w końcu Noiro udało się trafić na przełącznik.
O dziwo pomieszczenie było zupełnie puste, a co gorsza - od wewnątrz zdawało się nie posiadać ani drzwi, ani nawet okien, z których w ostateczności dałoby się skorzystać. Kompletny brak mebli oznaczał co prawda, że przynajmniej nie było się o co wywrócić... Bo światło nie było zbyt pewne: migało z różną częstotliwością, czasem zanikając nawet na parę sekund, innym razem zaś zmieniając się w mgnieniu oka. Męczyło to oczy, lecz na Angel wpływało dodatkowo w jeszcze jeden sposób. W mroku dziewczyna wciąż czuła się obserwowana i niesamowicie zaniepokojona, światło z kolei zdawało się na moment wstrzymywać jej złe przeczucia.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sob Sie 01, 2015 9:44 am

Nie zamierzała się rozwodzić nad wywalonymi drzwiami. Rozejrzała się po pomieszczeniu, niestety nie jej gust, więc tylko wzruszyła ramionami, na chwilę lądując na ziemi by nie szorować głową o sufit.
Na okna jeszcze nie zwróciła uwagi, skoro zamknięte i nie możliwa zdawała się nimi ucieczka i zamaszyście pociągnęła (lub popchnęła, w zależności jak się otwierały) za drzwi do łazienki. Od razu tam zajrzała gotowa walnąć każdego intruza, który zamierzałby się na nią rzucić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Wto Sie 04, 2015 6:23 pm

- Eeee nie. Zazwyczaj nic takiego się nie dzieje – w sumie był ciekaw co poszło nie tak, a raczej kto bawił się jego riftami. Szkoda tylko, że Angel odmówiła wejścia pod koc bo zimno było naprawdę nieprzyjemne, a on chciał być tylko miły. Nie miał niczego złego na myśli, ani tym bardziej złych intencji. Chciał tylko żeby nie marzła, ale jeśli nie chciała to nie będzie jej przymuszał. Faktycznie w tych ciemnościach lepiej sprawdziłaby się aplikacja, ale na szukanie przełącznika chyba lepiej używać ekranu. Nie wiadomo kiedy dodatkowe kreski baterii się mogą przydać, a latarka bardzo szybko je opróżniała. Noiro chodził z tym kocem i szukał, aż w końcu znalazł przełącznik.
Rozejrzał się po pomieszczeniu, kiedy zapaliło się światło. Było tu coś dziwnego, gdyż zupełnie inaczej wyglądał ten pokój. Nie miał ani drzwi, ani okien, ani nawet mebli. Czyżby ten ktoś wszedł tu za nimi i wpływał na ich zmysły dalej? – Dobra, to jest już dziwne. Zwykle meble nie znikają w Riftach – rozejrzał się uważnie i wrócił wzrokiem do Angel. W sumie było mu jej szkoda, więc po prostu podszedł do niej i zarzucił na nich koc – Wygląda na to, że drzwi tu również nie ma. Za jakieś może 2 minuty powinno nas wywalić do świata rzeczywistego – w sumie stracił trochę poczucia czasu, więc nie wiedział ile dokładnie szukał tego przełącznika. Wiedział natomiast, że czas się prędzej czy później skończy i wrzuci go do realnego świata prędzej czy później.
- Rany jak ta żarówka irytuje. Może się zepsuła, albo sieć jest przeciążona. Źle wyglądasz i pewnie Ci jest zimno- czemu to światło wariowało? Kto normalny bawi się w takim miejscu światłem? W każdym razie Angel nie wyglądała najlepiej, zresztą chłopak też się niepokoił, ale troszkę dziwnych rzeczy w Riftach widział i nieco mógł się uodpornić na dziwactwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angel O'Connor



Liczba postów : 70
Data dołączenia : 26/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sro Sie 05, 2015 2:02 pm

Angel nie chciała teraz wchodzić pod koc, gdyż czuła, że krępuje trochę swoje ruchy. Uważała też, że raczej wytrzyma w tym chłodzie, aczkolwiek w tej kwestii nieco się przeliczyła. Sengil... Duch naparł na myśli dziewczyny, a świat poszarzał, gdy dziewczę uruchomiło swój wzrok. Próbował dostrzec ile mógł w tym dziwnym pomieszczeniu, a Angel ruszyła przy ścianie obmacując ją dokładnie. Miała nadzieję, że te drzwi są gdzieś, tylko przez to migające światło nic nie widzi. Najgorsze było jednak to, iż chciała się jak najszybciej stąd wydostać. Niepokój sprawiał, że zaczynała panikować, więc szybciej krążyła po pokoju próbując się skupić na wyjściu. Słowa Noiro sprawiły jednak, że ta zatrzymała się i spojrzała na niego. Jej ślepia zdradzały lęk, co potwierdzały dziwne objawy, które powodował mrok. Na jego słowa wzruszyła delikatnie ramionami i czekała na wyrzucenie z riftu, o którym wspomniał chłopak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3035
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sro Sie 05, 2015 7:30 pm

Drzwi bez problemu pozwoliły otworzyć się szerzej, a dokładniej pociągnąć w stronę nastolatki; za nimi zaś rzeczywiście znajdowała się łazienka... Tyle że w pierwszej chwili dziewczyna nie była nawet w stanie jej obejrzeć, gdyż z wnętrza pomieszczenia uderzyła w nią natychmiast fala gorącego powietrza i dymu, gryzącego i gęstego, zmuszającego do zamknięcia łzawiących oczu, a jednocześnie utrudniająca oddychanie. Co ciekawe, w momencie, gdy America chwyciła za klamkę, była ona jeszcze dość chłodna, lecz w ułamku sekundy rozgrzała się do wysokiej temperatury.
Nie trzeba chyba dodawać, że w środku nie było nikogo - za to płomienie szalały, a gdyby nastolatka miała czas się obrócić i rozejrzeć, to zorientowałaby się, że cała sypialnia stanęła nagle w ogniu. Tyle że... To "nagle" było bardzo dziwne, bo pokój wyglądał tak, jak gdyby żywioł zdążył go już nieźle uszkodzić; meble miały w sobie spore dziury, materiały poznikały - i tak dalej.
Gorsze jednak było to, że podłoga nagle się zapadła, a że America zdecydowała się przed chwilą na niej wylądować - to w pierwszym momencie element zaskoczenia zrobił swoje i dziewczyna dosłownie straciła grunt pod nogami. Niezależnie od tego, czy na czas zawisła w powietrzu czy też nie - pod sobą widziała zaciemnioną piwnicę, która sprawiała wrażenie od dawna nieużywanej.

O dziwo tym razem Angel w końcu udało się dostrzec w okolicy kolejną żywą duszę - ale umieszczoną dość daleko, poruszającą się na tym samym piętrze, tyle że w innej części budynku... Może gdzieś na jego przedzie, bliżej głównego wejścia? Trudno byłoby to orzec z pewnością, póki co dało się to jedynie zgadywać. Tak czy siak wiele się przez to nie zmieniło; drzwi nie pojawiły się w magiczny sposób...
... A jednak chodząc wzdłuż ściany i macając ją w poszukiwaniu jakiegoś ukrytego przejścia, Angel mogła wyczuć bijącą od niej sporą wilgoć. Gdy zatrzymała się, światło akurat zgasło na dłużej i w tych ciemnościach coś zaczęło lepić się do palców dziewczyny - była to dziwna mazia, której ilość zdawała się dość szybko rosnąć i cieknąć na podłogę, co rzecz jasna dało się poznać głównie po towarzyszących temu odgłosach. Gdy światło powróciło - substancja zniknęła. Każda kolejna przerwa w dostawie prądu znów pozwalała usłyszeć to cieknięcie, dobiegające już z każdej strony... Aż w końcu podłoga zaczęła się lepić, jak gdyby pokrywała ją może centymetrowa warstwa mazi.
Trudno powiedzieć jak dużo czasu zostało do zamknięcia Riftu, może rzeczywiście tylko minuta czy dwie, jednakże w tych okolicznościach liczyła się każda chwila... Bo kto wie cóż takiego mogło się za chwilę stać?

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Sie 07, 2015 12:25 pm

Miss America krzyknęła, czego zaraz pożałowała kaszląc i się krztusząc. Nie za bardzo miała czas popodziwiać zmiany powstałe w pomieszczeniu zajęta walką z żywiołem. Zasłoniła twarz rękawem bluzy kaszląc w niego i rozpaczliwie próbując ustalić gdzie znajdują się wyważone drzwi, dlatego też dziewczyna nie spodziewała się, że nagle podłoga zdecyduje się jednak pod nią załamać ciskając przerażoną kosmitkę w dół ciemnej piwnicy. Upadła na czworaka, czując ból w dłoniach i kolanach, jednak nie miała na nich nawet zadrapania. America zaczęła znów kasłać starając odzyskać oddech. Zamrugała załzawionymi oczyma i próbowała się zorientować gdzie trafiła. Przynajmniej była trochę oddalona od szalejącego nad nią ognistego piekła. Uniosła głowę starając się odzyskać panowanie nad wzrokiem i rozejrzeć się w poszukiwaniu wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Nie Sie 09, 2015 6:25 am

- Hej spokojnie, wszystko będzie git… chyba – nie wiedział za bardzo jak ma ją uspokoić, w sumie to nigdy nie był zbyt dobry w te klocki a co powiedział dobrego to wychodziło mu przypadkowo. Oczywiście potem kiedy przychodziło do wytłumaczenia to zwykle odpowiadał tylko uśmiechem i komentarze „tak jakoś pomyślałem, nie ważne”. Wyglądało na to, że dziewczyna coś chyba znalazła.
- Masz coś? – zapytał rozglądając się niecierpliwie, tak zżerała go ciekawość czy coś znalazła i co to takiego. Pomijając to, że faktycznie teraz młodzieńcza chęć przygody brała górę nad zdrowym rozsądkiem i chęcią ucieczki stąd jak najszybciej. Zaintrygowały go dziwne odgłosy, jakby coś mlaskało. Woda? Nie, to zbyt gęste. W pokoju jednak nic nie było jak zapaliło się światło, więc chłopak się uważnie rozglądał za źródłem dźwięku. Czuł jednak, kiedy gasło światło że cos się zmienia. Wolał raczej widzieć to co się dzieje, niż żeby to znikało po zapaleniu światła. Dobrze jest wiedzieć na czym się stoi. Noiro podszedł do Angel i spróbował otworzyć portal na drugą stronę. Lepiej nie czekać tu, zwłaszcza że to coś może na nich poluje. Bawi się jak kot myszą. Oczywiście jeśli się otworzył to wciągnął tam dziewczynę, w drugim wypadku… kiedy to się nie stało zwyczajnie zaczął panikować i było to widać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3035
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Sie 14, 2015 6:29 pm

Jedno było pewne: piwnica nie wyglądała na często używaną... Ani na zbyt nowoczesną. Łuna bijąca od szalejącego poziom wyżej ognia pozwalała przynajmniej na dojrzenie w niej czegokolwiek, lecz tylko w miejscach, w których światło przebijało się akurat przez uszkodzoną podłogę; w innym wypadku - nic, jedynie ciemność, zresztą bardzo nieprzyjemna... Z gatunku tych, które wywoływały dreszcze i niosły ze sobą bardzo złe przeczucia.
Pomijając jednak te niemiłe wrażenia, podłoga wyraźnie była kamienista i ściany chyba też. Nie pokrywały ich żadne dywany czy tapety - nic z tych rzeczy. Przy jednej ze ścian ciągnęły się półki, na pierwszy rzut oka puste, ale w zasadzie tylko do połowy widoczne, gdyż reszta ginęła w mroku. Drzwi również musiały znajdować się gdzieś w tych ciemnościach, a co oprócz nich? Dobre pytanie. Pewnie można by to sprawdzić na wyczucie albo po prostu zorganizować sobie improwizowaną pochodnię - dzięki pożarowi na górze. Oczywiście wyjść z sytuacji było więcej; osoby o nadludzkiej sile i zdolności lotu zwykle nie musiały martwić się takimi ograniczeniami jak ściany, podłoga czy sufit.
Trzask płomieni nad głową nastolatki utrudniał wyłapywanie innych odgłosów, jednakże dziewczyna mogła mieć wrażenie, że w oddali rozbrzmiewa coś jeszcze... Czyjś głos. Może nawet płacz, gdyby się tak nad tym zastanowić? A raczej... Łkanie. Tak, to najlepsze określenie.

Angel odskoczyła od ściany, gdy poczuła na palcach tę dziwną maź - i wydała przy tym z siebie cichy odgłos zaskoczenia, nim przygryzła dolną wargę, aby stłumić wszelkie inne dźwięki. Zareagowała dopiero na pytanie Noiro, obracając się ku niemu i podchodząc nieco bliżej.
-Ktoś jeszcze jest w hotelu. Pojawił się nagle... Na parte... Nie, czekaj, już nie, teraz jest piętro pod nami, ale dość daleko- wyjaśniła jeszcze przed tym, nim chłopak spróbował otworzyć kolejny portal... Zresztą z dobrym skutkiem, dzięki czemu oboje mogli prędko przeskoczyć do innej wersji świata - na szczęście, bo kto wie do czego zmierzała ta maź.
Tyle że nowy widok wcale nie był dużo lepszy. W pomieszczeniu brakowało co prawda tej substancji, a światło nie migało, jednakże dawało intensywny, czerwony blask, który nie tylko męczył oczy, ale i obdarzał wszystko dość niepokojącym zabarwieniem. Panowała przejmująca cisza. Ściany były obdrapane, ale gdyby się temu przyjrzeć, to nie w sposób przypadkowy... Cztery kreski i przekreślenie - co kawałek, gęsto. Ktoś coś liczył?
Z drugiej strony - powróciły drzwi, a także pojawiło się jedno okno, za którym jednak panowała znajoma już ciemność. Ruszanie jej pewnie wiele by nie dało, ale zostawały jeszcze przecież inne opcje.
-Wynośmy się stąd...- zasugerowała cicho Angel.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pon Sie 17, 2015 4:54 pm

Miss America spuściła głowę. Wiedziała, że w panice nie może działać, bo narobi tylko szkód. Bohaterowie muszą patrzeć na wszystko spokojnie, nawet jeśli pożar szaleje im nad głową prawda? Niemniej, dziewczyna w końcu uniosła głowę. Patrzyła na dziurę w suficie, na szalejące wewnątrz płomienie.
Podniosła się chwiejnie, wciąż czując promieniujący z góry żar. Zaczęła się rozglądać. Mrok nie wydawał jej się zachęcający. Jak na złość, gdy stała tu całkiem sama przypominały jej się te wszystkie rzeczy, które opowiadały jej matki jak nie będzie posłuszna. A to obrzydliwy, kosmiczny potwór przypełźnie po nią i ją porwie, a to zrobi sobie krzywdę przy zderzeniu z asteroidą. Dodatkowo przypomniały jej się wszystkie horrory, które zdarzyło jej się obejrzeć. Choć zwykle śmiała się z tego, to teraz... Dreszcz przebiegł wzdłuż jej pleców. Ale wzięła głęboki wdech i zapanowała nad chęcią wzbicia się w ogniste odmęty na górze i przebicia się aż do dachu, gdzie mogła bezpiecznie umknąć od zagrożenia.
-"Americo, ty pollo*! Nie powinnaś się tak zachowywać. Chcesz być heroína**! One się nie boją! A przynajmniej na takie wyglądają... ty też nie możesz!"- upomniała się w myślach. Jako, że zachowała ciszę usłyszała płacz. Zapaliła jej się lampka. Oznacza to przecież, że ktoś jest w niebezpieczeństwie! Wciągnęła głęboko powietrze.
- HALO! JEST TU KTO?!- krzyknęła głośno, mając nadzieję, że dzięki temu ten kto płacze usłyszy ją i pozwoli się namierzyć. Rozejrzała się wokół siebie szukając jakiegoś ruchu, czy choćby drgnięcia informującego że nie jest sama.
***
Z mojego "słownika":
*pollo - kurczak
**heroína - bohaterka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sro Sie 19, 2015 9:48 pm

Noiro wolał nie dotykać tego czegoś po tym jak już zrobiła to Angel. Wyglądała jakby dotknęła czegoś niebotycznie obrzydliwego przez przypadek. Dosyć porównywalne z momentem, kiedy dziewczyna dotyka jakiegoś obślizgłego czegoś. Chłopak wolał tego czegoś nie dotknąć nie tylko z powodu, że pewnie było obślizgłe ale też dlatego że mogły mu zabrudzić się ręce lub przejść tym zapachem czy czymś.
- Chwilę, jak kto gdzie? – zapytał odruchowo kiedy zaczęła mu wymieniać kierunku, gdzie ta osoba jest. Musiał się albo szybko przemieszczać albo znowu coś zwoziło Angel. Na szczęście udało im się przeskoczyć do innej wersji świata, bo na kąpiel w glutach Noiro nie miał ochoty. Niedawno ubranka wyprał i szkoda, by się teraz zabrudziły. Z drugiej strony wychodząc z portalu poczuł się jakby był w starym pomieszczeniu gdzie wywoływani zdjęcia. Czerwony mocny blask działał negatywnie na jego zmysły, a w środku było cicho. Ściany były obdrapane, jakby był tu skazaniec rodem ze starych filmów, który odkreśla sobie dni do końca wyroku. Noiro podszedł do ściany i dotknął tych kresek. Były tu również drzwi oraz jedno okno. Ciemność oczywiście była za oknem. Najpierw Noiro sprawdził czy nie ma tu przypadkiem szybu wentylacyjnego. Jeśli go nie było to podszedł ostrożnie do drzwi nasłuchując czy nikt nie idzie po drugiej stronie. Wiadomo, że jeśli nikt nie szedł to je otworzył. Jeśli słychać było jakiś dźwięk to momentalnie szukał kryjówki.
- Spokojnie, w razie czego damy radę uciec - powiedział Angel chcąc ją uspokoić miłym uśmiechem i ciepłym słowem, aczkolwiek jemu już dawno przestało się tu podobać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3035
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Czw Sie 20, 2015 3:55 pm

Okrzyk nastolatki sprawił, że łkanie od razu przybrało na głośności; momentami zdawało się odbijać od ścian i dobiegać dosłownie z każdego kierunku, ale zdarzały się i takie chwile, gdy można się było domyślać, że dochodziło gdzieś od strony najbardziej zacienionej ściany... Albo zza niej. Tak, najpewniej zza niej. Być może znajdowały się tam jakieś drzwi albo chociaż ukryte przejście? A jeśli nie, to zawsze można było poszukać innej drogi albo ją sobie po prostu zrobić.
Z góry wciąż biła gorąca temperatura, a rozpalony proch opadał do piwnicy, niekiedy po drodze wciąż jeszcze się żarząc. Trzeba przyznać, że pod kątem czysto estetycznym wyglądało to ładnie, nawet bardzo, tyle że tak na dobrą sprawę coś mogło zaraz zająć się ogniem... Na przykład włosy albo ubrania Americi, a to nie byłoby raczej zbyt przyjemne. Przynajmniej dym nie wędrował w dół, więc dało się normalnie oddychać...
Niepokojące zdawało się za to jeszcze jedno. Być może było to zaledwie złudzenie, lecz dziewczyna mogła odnosić wrażenie, że od czasu do czasu kątem oka zauważała jakiś ruch - czegoś niezidentyfikowanego, nieokreślonego, ale raz trochę ciemniejszego, a raz jaśniejszego od tła, na którym się znajdowało... I wielkością mniej więcej przypominającego człowieka.

Noiro prędko przekonał się, że zadrapania w ścianach miały dość ostre krawędzie - a przynajmniej to konkretne, na które chłopak akurat trafił, bo pozostawiło na jego palcu rozcięcie. Nic wielkiego, ale krew jednak popłynęła... A kto wie, może nawet jakiś drobny odłamek pozostał w rance? Niezbyt to było higieniczne.
Szybu wentylacyjnego w pomieszczeniu brakowało, więc wystarczyć musiały drzwi... No i ewentualnie okno, które jednak nie prezentowało się zbyt zachęcająco - a raczej widok za nim. Za drzwiami nie dało się niczego dosłyszeć; w zasadzie to cisza aż dzwoniła w uszach. W takich warunkach na dłuższą metę pewnie można by było oszaleć.
Po otworzeniu drzwi natomiast po ich drugiej stronie ukazał się dość wąski korytarz. Dwie osoby mogłyby nim iść jednocześnie obok siebie, ale ich ramiona ocierałyby się już o ściany. Całość wciąż skąpana była w tej intensywnej czerwieni, a w dodatku nie występowały żadne meble, obrazy... Nic, co urozmaicałoby przestrzeń. Korytarz musiał być bardzo długi, bo oba jego końce ginęły w ciemności... Nasyconej czerwienią.
-Może, ale wolałabym jednak zająć się tą ucieczką prędzej niż później- oznajmiła Angel na słowa Noiro, jednocześnie obejmując się luźno ramionami na wysokości pasa i ostrożnie podążając za swoim towarzyszem, jeżeli ten zdecydował się ruszyć z miejsca... Co i tak zdawało się być jedynym wyborem. Pytanie tylko: w którą stronę? Na lewo czy na prawo?
-Wciąż widzę tego kogoś piętro niżej. Ciężko mi się skupić na tyle, aby cały czas mieć go... Albo ją na oku, ale jest tam. Nie wiem kto to, ale mogę potwierdzić, że żyje- dodała dziewczyna nieco ciszej.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pią Sie 21, 2015 9:13 am

Słysząc ten głośniejszy odzew dziewczyna przystanęła i zaczęła nasłuchiwać by zlokalizować źródło płaczu. Niemniej przez chwilę podziwiała spadający popiół, ale kątem oka zauważyła ten dziwny cień. Nie podobało jej się to ani trochę. Z marsem wymalowanym na twarzy wróciła do prób zlokalizowania swego nowego celu.
Na chwilę się zatrzymała i pogrzebała po kieszeni. Po chwili jej gęste loki zostały związane gumką, by za bardzo nie narażać ich na spalenie. Smród jaki wtedy powstaje jest bowiem zwyczajnie w świecie obrzydliwy.
- Halo? Kto tu jest?!- spytała ruszając w stronę mroku z uniesioną gardą i ciągle się rozglądając za cienistym ktosiem. Mało to jest złoczyńców, którzy umieją zmieniać kolor lub strukturę ciała. Wciąż powoli zbliżała się do ściany mając nadzieję, że w końcu zetknie się z kamienistą powierzchnią i znajdzie źródło dźwięku. Już widziała oczyma duszy przerażoną, osmaloną dziewczynkę, która nie może się ruszyć. I zachwyt gdy America wyciąga ją z tego ognistego piekła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sob Sie 22, 2015 5:37 pm

- Cholera – zaklął cichutko pod nosem kiedy się skaleczył i włożył palec do ust, jak to zwykle się robi kiedy skaleczy się. Zaraz potem pogrzebał w swoim worku w poszukiwaniu plastrów, by sobie przykleić jeden do palca. Oczywiście najpierw sprawdził czy nic mu tam nie wlazło, czyli żadna drzazga czy okruszek by w razie czego przed zaplastrowaniem sobie to wyciągnąć.
Okna na pewno nie wybierze, bo kto wie co za tą ciemnością się kryje? Może cały teren na zewnątrz taki jest i tylko się ubrudzi niepotrzebnie? Tymczasem za drzwiami nikogo na pewno nie było, a cisza była aż przejmująca i dzwoniąca w uszach. Noiro pierwszy raz w życiu brakowało ludzi, brakowało głośnych rozmów, dźwięków samochodów, wszystkiego. Powoli zaczął tu markotnieć i czuć się naprawdę źle. Przejście tym korytarzem jeden obok drugiego nie byłoby dobrym rozwiązaniem zwłaszcza jeśli będzie się chciało uciekać. Z drugiej strony jedno za drugim to też nie dobre wyjście jeśli Noiro biega wolniej niż Angel to będzie ją zatrzymywał jeśli będzie z przodu, a nie chciał iść ostatni. Noiro miał dylemat w którą stronę iść. Nie znał topografii hotelu, a tym bardziej teraz nie miało to znaczenia kiedy pomieszczenia się zmieniają. Wybrał zatem, że pójdą w prawo. Słuchał Angel w międzyczasie, która powiadomiła go o tej osobie – Myślisz, że powinniśmy tam iść? A co jeśli… no wiesz to ona to robi? – zapytał równie cicho.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator


Liczba postów : 3035
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Nie Sie 23, 2015 8:05 pm

America weszła w mrok i... Szła. I szła. I szła. Z całą pewnością mogła się zorientować, że trwa to nienaturalnie długo, a gdyby się obróciła - zobaczyłaby, że rzeczywiście mocno - aż nienaturalnie - oddaliła się od otworu w suficie, który teraz wydawał się malutki, zresztą tak samo, jak i ten oświetlony fragment piwnicy. To było dziwne. Pomieszczenie nie powinno być raczej aż tak długie; wcześniej nic na to nie wskazywało. No i... Jeszcze jedna rzecz się nie zgadzała.
Ten płacz.
Dziewczyna zdecydowanie powinna już była dotrzeć do osoby, która go z siebie wydawała, a jednak dźwięk wcale nie wydawał się bliższy - ani trochę. Właściwie to może nawet przeciwnie, oddalał się od niej? W pewnym momencie pojawiło się echo, zarówno szlochania, jak i własnych kroków nastolatki... I nie tylko jej, o czym przekonałaby się, gdyby się na moment zatrzymała. Ten drugi zestaw dobiegał gdzieś z jej lewej, ale przemieszczał się; raz rozbrzmiewał bardziej na przedzie, a innym razem z tyłu. Być może odpowiadał za to ten cień, który America wcześniej widziała? Tyle że w ciemnościach trudno byłoby ponownie go wypatrzeć.
Nastolatka mogła też odnieść wrażenie, że teren zaczął delikatnie opadać, aż w końcu postawiła stopę w czymś, co musiało być jakimś płynem - jeśli zaufać uczuciu oraz dźwiękowi, czyli cichemu chlapnięciu. Podejrzane. Zbiornik wodny pod hotelem? Basen? Pęknięta rura i częściowo zalane pomieszczenie? To ostatnie wydawało się póki co najbardziej prawdopodobne. Z oddali dochodziło kapanie - i wciąż ten szloch.

W tym czasie natomiast Noiro i Angel wędrowali już czerwonym korytarzem, który zdawał się w ogóle nie zmieniać. Zaglądając za siebie oboje mogli stwierdzić, że owszem, widzieli jeszcze drzwi, przez które przeszli, ale stanowiły one dosłownie jedyne urozmaicenie w tym miejscu; brakowało jakichkolwiek innych charakterystycznych elementów.
Cisza dawała się we znaki; nawet przy ich głosach bardzo przeszkadzała. W takich warunkach praktycznie dało się dosłyszeć bicie własnego serca, szum krwi... Nic dziwnego, że niektórzy wykorzystywali takie warunki do tortur. Na dłuższą metę można by oszaleć.
-Nie wiem. Możemy albo szukać wyjścia, o ile na zewnątrz nie jest... Ciemno. Jak w oknach... Albo możemy to sprawdzić- z tonu głosu Angel dało się wyczytać, że ta pierwsza opcja bardziej jej się podoba, lecz mimo to nie brzmiała na pełną nadziei i optymizmu... Dziewczyna westchnęła cicho i dorzuciła jeszcze jedno:
-To wygląda tak, jak gdyby cały budynek znajdował się w jakimś innym wymiarze albo czymś podobnym - i za jego murami niczego innego nie było... Ani nikogo- wyjaśniła na tyle, na ile była w stanie to uczynić.
W następnej chwili zaś za nimi rozległy się kroki... Dość sporo szybsze od ich własnych, więc na pewno nie było to po prostu echo, ani nic w tym stylu. Ktoś ich śledził? Jeżeli tak, to nie krył się z tym. I... Chyba nawet przyspieszał - ale w dalszym ciągu pozostawał w odległych ciemnościach.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Miss America



Liczba postów : 82
Data dołączenia : 30/05/2015

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Pon Sie 24, 2015 9:00 am

Im dłużej to trwało tym większy grymas niezrozumienia i irytacji pojawiał się na jej twarzy. Dziewczyna, obróciła się i poczuła się dziwnie. Zaraz jednak wytłumaczyła sobie, że przecież to mógł być koniec długiego korytarza. Okazuje się, że bardzo długiego. Przez chwilę zastanawiała się czy wrócić do światła, ale stwierdziła, że to bez sensu. Już lepiej iść dalej.
Kroki usłyszała trochę później jak przeszła jeszcze trochę i obróciła się w tamtą stronę. Uniosła gardę i lekko się skuliła gotowa walczyć. Pocieszała się, że była odporna na większość standardowych pocisków... no właśnie. Standardowych. America nie miała pojęcia z czym walczy, ale wątpiła by było to takie proste. Powoli ruszyła znowu cały czas gotowa się bronić w razie ataku, starała się iść ciszej, więc gdy w depnęła w coś mokrego zaraz odskoczyła z obrzydzeniem wstrząsając nogą.
Pomyślała ze smutkiem o swych trampkach i z nagłym olśnieniem podleciała do góry dalej kierując się za płaczem, małej, bezbronnej dziewczynki jak jej się zdawało.
- EJ! HALO!- przez chwilę bawiła się echem. Sama nie mogła pojąć ile radości jej to sprawiało- Jest tu kto?- dodała, choć wątpiła czy dostanie odpowiedź. Śmieszyło ją jak dźwięk odbijał się więc na jej twarzy na chwilę zagościł uśmiech. Ale wstrząsnęła głową i zamilkła by dalej słyszeć łkanie. Znów wróciła na trasę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noiro



Liczba postów : 105
Data dołączenia : 16/08/2014

PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Sro Sie 26, 2015 8:34 pm

Noiro miał dosyć tej ciszy, która aż mu dudniła w uszach więc postanowił sobie pod nosem ku pokrzepieniu ducha nucić kawałek Metaliki. W sumie nie jakiś konkretny, po prostu wziął pierwszy lepszy który mu się nawinął, byleby przerwać tą ciszę. Słyszał kiedyś o tym, że gdyby zamknąć człowieka w pokoju który tłumi wszelkie dźwięki to ten by oszalał po kilkudziesięciu minutach jeśli nie wydawałby dźwięku sam z siebie. Postanowił z tym walczyć dokładnie w ten sposób, wtem odezwała się Angel. Ten korytarz był strasznie długi, chociaż w pewnym momencie Noiro zaczął się zastanawiać czy po prostu nie są w zapętlonym korytarzu, dlatego co jakiś czas zostawiał na ścianie ślady za pomocą prostego narzędzia jakim był długopis. W końcu każdy zazwyczaj ma przy sobie jakieś pisadło, a krzyżówki przecież kredką nie są rozwiązywane w wolnej chwili.
- Lepiej chyba szukać wyjścia, chociaż… może ta ciemność jest tylko do określonej grubości? No wiesz taki straszak, żebyśmy przez to nie przeszli – powiedział. W sumie jak skończą się wszystkie inne drogi to tego chłopak spróbuje. Opatuli się kocem i po prostu przejdzie przez któreś z okien.
- Inny wymiar powiadasz? Wydaje mi się, że nadal jesteśmy na Ziemi gdyż do tej pory nie udało mi się otworzyć portalu do innego wymiaru niż ten podobny do Ziemi. Jeśli jesteśmy gdzieś indziej to nie wiem czy dałbym radę, wybacz po prostu nie znam ograniczeń swojej własnej mocy bo nikt mnie tego nie uczył – odpowiedział. Nie za bardzo rozumiał jak działa to wszystko z wkraczaniem w wymiary. Po prostu otwierał i wchodził, a nigdy się nad tym nie zastanawiał jak to tak naprawdę działa. Tymczasem usłyszał kroki za nimi, które dosyć szybko się zbliżały – Mamy towarzystwo. Uciekamy czy… - zapytał retorycznie, w końcu sam z chęcią by walki uniknął. Nie lubił walczyć oj bardzo nie lubił, zwłaszcza kiedy przychodziło zranić kogoś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hotel Kamelia   Today at 2:21 am

Powrót do góry Go down
 
Hotel Kamelia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
 Similar topics
-
» Apartament Mystery'ego (Hotel Shogun)
» New York-New York Hotel & Casino
» Hotel La Plaza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: