Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stacja Paliw NJ

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Wolverine

avatar

Liczba postów : 167
Data dołączenia : 19/04/2013

PisanieTemat: Stacja Paliw NJ   Nie Paź 11, 2015 7:52 pm

Stacja Paliw NJ usytuowana jest w okolicach centrum miasta, a dokładniej osiemset metrów od Baru Nr 13. Wspomniana stacja posiada mały sklepik, gdzie oprócz różnego typu płynów można zakupić papierosy, hamburgery czy inne fast foody. Przed sklepikiem widnieje sześć maszyn do tankowania paliw oraz prowizoryczne stanowisko imitujące myjnię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolverine

avatar

Liczba postów : 167
Data dołączenia : 19/04/2013

PisanieTemat: Re: Stacja Paliw NJ   Nie Paź 11, 2015 8:01 pm

Wolverine spokojnie dreptał za swoją rozmówczynią, która to notabene nieźle sobie radziła z niesprawnym przez brak paliwa motocyklem. Logan trochę napawał się tym widokiem. Bo któż przy "zdrowych" zmysłach nie cieszył się z faktu posłuszeństwa, czy też uległości kobiety. Dobrze, że Laura nie mogła dostrzec jego mimiki twarzy, albowiem ta na bank odstawiłaby jednoślad w ciemny zaułek. Mężczyzna pomimo chwilowego tryumfu nadal myślał nad Instytutem, albowiem czuł iż coś złego się wydarzy. Niewątpliwie gdyby był tam Profesor to nic niespodziewanego by się nie wydarzyło. Jednakże w dobie jego absencji wszystko może się wydarzyć. Dodatkowo ta Emma jakoś nie zakrawała na idealną i dobroduszną. Mutant musiał znaleźć na nią haki. Niespodziewanie z rozmyśleń wyrwała go "córa", która po dotarciu do stacji paliw głośno chrząknęła. Ten po otrzeźwieniu zrobił typową dla siebie minę typu "no co tak chrząkasz na mnie". Następnie powiedział spokojnym tonem.
- No widzę, widzę. Nie jestem ślepy by nie dostrzec tego cholernie paskudnego transparentu. Dobrze sobie poradziłaś z motocyklem. Odnośnie poprzedniej konwersacji. Musimy spotkać się z Storm. Być może i ona nam pomoże. Jeżeli nie to nie wiem skąd ale wpadł mi inny pomysł. Chyba ten drink był jakiś cudownym napojem na pamięć. - zażartował ironicznie, po czym czekał na odpowiedź, albo reakcję Laury. No i oczywiście na zatankowanie paliwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
X-23

avatar

Liczba postów : 249
Data dołączenia : 09/05/2013

PisanieTemat: Re: Stacja Paliw NJ   Pon Paź 12, 2015 6:54 pm

Laura była mu posłuszna... aż czasami za bardzo, a właściwie od czasu ucieczki z Facility i odnalezienia Logana to on podejmował za nią większość ważnych decyzji, ponieważ X nie potrafiła stwierdzić co jest dla niej najlepsze. Zresztą to, że pchała motor... było logicznie uzasadnione. Swoją drogą nigdy się nie wzbraniała od czarnej roboty... o czym doskonale wiedział i choć jej zdrowie psychiczne byłoby w o wiele lepszej kondycji, gdyby nie brała udziału w niektórych ściśle tajnych misjach Xmenów, ciężko było dyrekcji zrezygnować z jej uczestnictwa, wiedząc, iż obecność X jest ogromnym zapewnieniem, że owa zakończy się powodzeniem. Taki los Laury. Zresztą Logan miał szczęście, bowiem Kinney bezwarunkowo mu ufała.
Co by było gdyby spostrzegła jego spojrzenie? Cóż, zapewne uraczyłaby Howletta zaskoczoną miną, zmarszczonymi brwiami i zastanowieniem się co tam pojawiło się w tym obdarowaną bujną czupryną łebku. Gdyby myśli X poruszały się normalnym torem, torem jakim kierowały się zwykłe nastolatki, zapewne dziękowała by właśnie za to, że włosy ma po matce. Z drugiej jednak strony fryzura Logana nadawała mu zwierzęcego charakteru, co mogło się podobać 'damskiej części publiczności'.
Stała tak przez chwilę wpatrując się w zamyślone oblicze Howletta, stawiając motocykl na tyle stabilnie, by móc się o niego oprzeć pośladkami. Po dłuższej... naprawdę dłuższej chwili wymownie chrząknęła, dając mu do zrozumienia, że czas na wyjaśnienia. Nie oderwała swojego standardowego ponurego spojrzenia od jego twarzy, właściwie była pewna, że wścieknie się gdy mu przerwie. I szczerze? Od razu poczuła ulgę na sercu.. ponieważ to było coś co dobrze znała, coś co sprawiało, że … o dziwo czuła się stabilnie, na dodatek świadczyło to o tym, że Logan w końcu się wybudził z tej dziwnej i melancholijnej zadumy. Taak, tak. Wolverine dał się wszystkim poznać od tej nerwowej strony... i dopiero dziś zdała sobie sprawę, że jedyną osobą dla której miał ogromne pokłady cierpliwości była właśnie ona.
- Okay. - Kiwnęła głową, gdy skończył swój wywód. - To ja zatankuję, a Ty skontaktuj się ze Storm. - Odepchnęła się od motocyklu, a potem pchając podprowadziła maszynę do dystrybutora. Dziarsko chwyciła za rączkę, a kilka sekund później już uzupełniała wyschnięty do ostatniej kropli bak. Gdy ten był już pełen, zasiadła na skórzane siedzenie i odpaliła silnik. Pomruk jaki oddał motor można było porównać do zadowolonego pomruku lwa gotowego do walki. Dziewczyna zatrzymała się niebezpiecznie blisko Logana i nie odsuwając się od kierownicy zapytała.
- To jak? Wiemy gdzie jechać? - Posłała mu pytające spojrzenie … i najwyraźniej nie miała zamiaru opuszczać miejsca kierowcy, ponieważ ani drgnęła by przesunąć się do tyłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolverine

avatar

Liczba postów : 167
Data dołączenia : 19/04/2013

PisanieTemat: Re: Stacja Paliw NJ   Wto Paź 13, 2015 12:01 pm

Logan jak zwykle zawsze miał pod górkę. Kiedy opracował już jakiś plan działania, to oczywiście musiały się pojawić na horyzoncie jakieś nowe utrudnienia. Tym razem nasz mutant nie wiedział, gdzie mógłby zastać Storm, a dodatkowo nie posiadał komunikatora, dzięki któremu mógłby się z nią skontaktować na odległość i ustalić ewentualne miejsce spotkania. Zbulwersowany tą bezradnością mężczyzna siarczyście rzucić wulgarnym słowem, po czym prawą dłonią poprawił swoją wręcz zwierzęcą fryzurę. Następnie popatrzył wymownie na Laurę, która w międzyczasie skończyła już tankować jego ukochany i zarazem bezcenny motocykl. Ten dziarskim krokiem podszedł do jednoślada i upewnił się czy wszystko jest tak, jak należy. Po krótkich oględzinach Logan poklepał po ramieniu swoją towarzyszkę i powiedział jej coś w ten deseń.
- Dobra robota. Teraz kwestia zapłaty. Masz kasę, czy wybieramy drugą opcję dla typowych dupków inaczej mówiąc twardzieli? - Loganowi chodziło o to, że mogą po prostu wsiąść na motocykl i ruszyć przed siebie, gdzie oczy ich poniosą bez płacenia. Zanim jednak cokolwiek uczynił Wolverine ponownie wsadził swe łapska w kieszenie, ale tym razem od spodni. Tam prawą dłonią wymacał komunikator, dzięki któremu mutanci mogli ze sobą się porozumieć na odległość. Błyskawicznie jego zagadka związana z dowiedzeniem się gdzie przebywa Storm się rozwiązała. Zdecydowanym ruchem wysunął na światło dzienne komunikator i po wybraniu odpowiednich opcji skontaktował się z rozmówczynią i dowiedział się gdzie się znajduje. Następnie odezwał się do laury.
- Wiem, gdzie przebywa Storm. Jest w bibliotece. Musimy tam jechać, tylko pasowałoby nam skołować jakiś samochód, bo na moim ukochanym motocyklu się nie pomieścimy. Jakieś pomysły?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
X-23

avatar

Liczba postów : 249
Data dołączenia : 09/05/2013

PisanieTemat: Re: Stacja Paliw NJ   Sro Paź 14, 2015 9:01 pm

Laura, jak to Laura, wpatrywała się w Logana, obserwując to jak miota się ze swoimi myślami. Kolejny raz nie potrafiła odgadnąć co tak trapi Howletta. Cóż, może na polu walki dogadywali się bez słów, w życiu prywatnym niestety było nieco gorzej... więc najwyraźniej coś za coś...
Gdy ni z gruchy, ni z pietruchy rzucił przekleństwem otworzyła odrobinę szerzej oczy zerkając to w prawo, to w lewo, by się upewnić, że słowa nie są kierowane do osoby, która w jakikolwiek sposób zdenerwowała Logana. Nie od dziś wiadomo, że mutant czasami był drażliwy jak prima balerina przed występem. Zresztą... niedaleko pada jabłko od jabłoni, ponieważ Kinney miała podobnie, tylko nie było to aż tak widoczne jak w przypadku Logana.
Uniosła brew, gdy mutant przeprowadzał oględziny. Mimo to cały czas nie ruszała się z miejsca. Dbała o ten motor, wiedząc, że Wolverine wręcz się spalał, by go odrestaurować. On również powinien wiedzieć, że Laura szanowała jego własność. No dobra... może nie w momencie, gdy stwierdziła, że sobie pożyczymotocykl bez pozwolenia.
Anyway... Ponownie spojrzała na niego nie kryjąc swojego zaskoczenia, gdy z ust mężczyzny padło pytanie o płatności za paliwo. Czy to był test? X bardzo dobrze wiedziała jak powinna postąpić... a mianowicie, pójść zapłacić i nie szukać kłopotów. No bo … chyba nie mówił na poważnie? Znaczy zrozumiałaby, gdyby gdziekolwiek się spieszyli, gdyby życie kogoś z Xmenów, albo ludzi... albo kogokolwiek innego było by zagrożone, a czas przy kasie mógłby się okazać tym decydującym, ale teraz?
- No okay. Ja zapłacę. - Mruknęła zerkając na niego spode łba, w rezultacie traktując jego pytanie jako coś w rodzaju dosadnego przekazu, kto powinien zapłacić za zużycie całego paliwa, poburkując zarazem pod nosem, ponieważ musiała ustąpić miejsca i zejść z motoru.
Gdy wróciła Logan zapewne już siedział na swojej ukochanej maszynie. Bez żadnego komentarza zasiadła zaraz zanim.
- Pomysły? Hmmm. Może ukradniemy samochód z parkingu przed biblioteką? - Rzuciła nie kryjąc tego swojego rozbrajającego sarkastycznego tonu.
Po chwili wbrew przepisom mknęli po ulicach NY prosto do biblioteki, w której znajdowała się Storm.

//zt x 2 – pisz już w biblio
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stacja Paliw NJ   

Powrót do góry Go down
 
Stacja Paliw NJ
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Stacja kolejowa w Hogsmeade
» Opuszczona stacja kolejowa
» Nieczynna stacja benzynowa
» Stacja benzynowa
» Nieczynna stacja benzynowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: