Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Manhattan Bridge

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar


Liczba postów : 329
Data dołączenia : 24/03/2013

PisanieTemat: Manhattan Bridge   Wto Gru 22, 2015 10:48 am


dodatkowo
Most wiszący, który łączy ze sobą Dolny Manhattan oraz Brooklyn. Dwupoziomowy most, który został oddany do dyspozycji ponad 100 lat temu. Składa się z trzech przęseł podwieszonych na czterech kablach. Wyższy poziom składa się z dwóch jezdni, mających po dwa pasy w każdą stronę, łącznie cztery. Poziom niżej znajduje się trzypasmowa jezdnia, której ruch prowadzi wyłącznie do Manhattanu, a także ścieżkę rowerową, chodnik i cztery tory metra. Przez ten most przejeżdża kilkadziesiąt tysięcy pojazdów mechanicznych dziennie i znajduje się on całkiem niedaleko Brooklyn Bridge.

_________________

This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.

I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar


Liczba postów : 329
Data dołączenia : 24/03/2013

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Wto Gru 22, 2015 10:51 am

| początek

Dzień jak każdy inny. Prawie że. Ludzie pracujący wstawali rano lub popołudniu, zależnie od zmiany, odwozili czasem swoje pociechy do szkół, a te, które mogły już pozwolić sobie na prawo jazdy - z pewnością zadbały o to, aby zająć najlepsze miejsca parkingowe przy szkołach.
Jak wiadomo - Nowy Jork nie tylko słynie z pięknych budowli, rozsypanych po jego terenie muzeów, ale też z niesamowitych korków w godzinach szczytu. Rano czy popołudniu - zawsze można było spodziewać się, że to nie będzie tak krótki powrót, jak zmęczeni obywatele miasta chcieliby zapragnąć. Całe szczęście bywały też godziny, które można by określić ostrzegawczymi. Ot, dla szczęściarzy na pewno znaczyły one, by jak najszybciej skończyć pracę i zajęcia, aby ruszyć w odpowiednią stronę - prosto do domu. Przecież tak jest najczęściej, prawda?
Mimo że Manhattan Bridge nie był jedynym mostem Nowego Jorku (i Nowojorczycy powinni za to dziękować), to nie znaczyło to wcale, że nie powstają żadne korki czy choćby przymuszenie do zwolnienia prędkości niźli ta była nakazana przy wjeździe na odcinek wiszący, umożliwiający dotarcie do innej dzielnicy.
Ci obywatele miasta, którym udało się szybciej wyrwać z mieszkania, zakładu pracy czy choćby szkoły - przemieszczali się różnym środkiem transportu; autobus, samochód, metro czy chociażby rower, nawet jeśli tego ostatniego było najmniej. Ci, co mieli włączone radio, słyszeli pewnie jakieś audycje i zapowiedzi różnych programów, gości, którzy mają pojawić się w stacjach.
Można by uznać, że była po prostu istna sielanka, która nie wskazywała na to, żeby cokolwiek miało się wydarzyć na tym moście czy też w okolicy. No, jedynie donośny pisk opon i klakson gdzieś na środku mostu (dla obu stron) rozbrzmiał nieprzyjemnie, część samochodów na wyższym poziomie się zatrzymała w połowie i ktoś krzyknął, ale czy to nie był czasem dzień jak każdy inny? Pospolity w metropolii świata?

_________________

This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.

I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ga-Eul



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Wto Gru 29, 2015 9:11 pm

Praktycznie uciekając z kawiarenki po rozmowie z Baalem, chciała się przejść ostatni raz po mieście, zanim wyjedzie gdzieś na trening. Spacerowała powoli przez Manhattan Bridge zastanawiając się co powinna zrobić w tych ostatnich chwilach w Nowym Jorku. Jak zawsze miała słuchawki, włączoną koreańską muzykę i błyszczące żywe spojrzenie. Teraz trzymała swój smartphone w dłoniach próbując uchwycić dobry kadr okolicy, aby następnie wrzucić je na jakieś strony internetowe. Stanęła trzy samym brzegu chodnika i zrobiła kilka zdjęć, spojrzała na nie krytycznie i rozejrzała się za następnym miejscem.
Rozglądała się wokół, akurat w tym momencie nikt nie stał za blisko dziewczyny, więc szybko używając swoim mocy, wzniosła się na parę centymetry w górę i uchwyciła w pośpiechu dwa przyzwoite ujęcia mostu i widoku z niego. Chciała zejść ze swojego niewidzianego podestu, ale nie skupiła się na tym zbytnio i schodek zniknął, nim zrobiła krok. Oczywiście wszystko poszła nie po jej myśli, zahaczyła się o własne stopy i upadła na zmienię udzierając kawałek swojego szarego sweterka. Jej telefon poturlał się kawałek dalej, ale na szczęście tylko się trochę porysował. Pozbierała się z podłogi dosyć szybko i odsunęła się na bok, aby przechodzący tłum ludzi mógł ją minąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar


Liczba postów : 329
Data dołączenia : 24/03/2013

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Czw Sty 07, 2016 9:58 am

Tłum, który mijał w tym momencie Ga-Eul, poruszał się dość pospiesznie. I to znacznie bardziej niż na ogół w tymże mieście, o czym dziewczyna zdążyła się przekonać parokrotnie. Część ludzi zawracała z obranego kierunku, cofając się do minionych przed paroma minutami miejsc, panicznie zerkając przez ramię. Inni z kolei zatrzymywali się przy barierce mostu, jakby miało to im pomóc w utrzymaniu równowagi czy choćby dać jakieś nikłe, właściwie idiotyczne, poczucie bezpieczeństwa. Podniesione głosy towarzyszyły emocjom.
Dla samej dziewczyny ciężko było tak po prostu się odsunąć, gdyż spanikowani ludzie jak zwykle, nie patrzeli na to, że są inne osoby z nimi. Gdy się tylko uniosła, mogła poczuć jak konstrukcja wisząca nad rzeką zatrzęsła się, co wydawało się na ogół mało prawdopodobne, ale... to był Nowy Jork, prawda? I żyjąc tutaj oraz widząc, co się dzieje, można było się spodziewać różnych rzeczy, zachowań i ludzi, nawet jeśli kiedyś było to niemożliwe.
Krzyk, który rozbrzmiał przed Richardson był spowodowany przez jedną parę młodych studentów, tak na oko. Jeden z nich zwisał właśnie ze zniszczonej siatki odgraniczającej część dla pieszych od jezdni prowadzącej jedynie na Manhattan. Między nimi, na tej siatce, znajdywał się student, którego krzyk przerodził się w pisk za każdym razem, kiedy próbował się ruszyć. Zaraz też dołączyła jakaś postać, lądując na środku jezdni z poniższego poziomu (gdzie znajdywała się zarówno Kalia, jak i piszczący chłopak oraz wiele osób postronnych), sprawiając, że część samochodów zatrzymała się na niewidzialnej barierze; jezdnia przy nieznajomej osobie została zniszczona - asfalt skruszony, jakby siła z jaką wylądował zapewniła pracę dla kogoś z drogówki.

/Wysłałam PW do Milesa w razie czego! Zobaczymy czy odpisze lub da post.

_________________

This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.

I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miles Morales



Liczba postów : 48
Data dołączenia : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Pią Sty 08, 2016 12:30 am

Nowy Jork zawsze będzie tym samym miastem. Niezależnie od wymiaru czy czegokolwiek. W świecie, do którego przyzwyczajony był Miles niemal wszystko wyglądało tak samo. Prócz tego, że tam zamiast kosmitów atakujących miasto były wielkie fale, które sprawiały, że z tego nowoczesnego miasta robiła się druga Atlantyda, czy coś. A! Był jeszcze jakiś wielki typ, który chciał pożreć planetę. Normalka. Tak czy inaczej, to nadal był Nowy Jork, miejsce idealne dla Spider-Mana.
Tak właśnie można opisać kolejny dzień w pamiętniku młodocianego superbohatera, który jak nigdy nic huśtał się po pajęczynach w stronę najbardziej obleganego mostu. Most był nie tylko lubiany przez większość kierowców, którzy najczęściej przejeżdżali tamtędy, ale też przez różnych super-zbirów, którzy też lubili się tam pokazywać. Intuicja? Pajęczy zmysł? Nie on tak nie działa. Cokolwiek zadziałało i go tam sprowadziło zrobiło to w idealnym momencie. Będąc coraz bliżej zauważył, że most nie jest w takim stanie jak widział go wcześniej. Remont jakiś był czy co? To chyba ten ktoś stojący po środku zniszczonego asfaltu był za to odpowiedzialny, takie tylko luźne przypuszczenia Moralesa.
Jak przystało na przyjaznego pająka z sąsiedztwa, ten od razu zabrał się do ratowania ludzi wiszących na moście. Przecież od tego jest i niezależnie od tego jaka siła sprowadziła go do tego świata, to nie przeszkodzi mu w ratowaniu ludzi do czego został stworzony.
- Co tam, wisicie sobie? - rzucił swój suchy żart dnia łapiąc jednego z nich, próbując wrócić z nim na most, żeby go odstawić w spokoju. Później oczywiście wrócił po drugiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ga-Eul



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Wto Sty 12, 2016 6:52 pm

Młodą Koreankę od razu zirytował obszerny tłum ludzi pchających się jak stado krów, więc używając swoich mocy, delikatnie ich od siebie odpychała, nie mogli na to zbytnio zwrócić uwagi przy zaistniałej panice. Dalej zrobiło się trochę dziwniej, z tymi krzykami, pojawiającym się niszczycielem dróg i latającym pająkiem. Powinna się do tego przyzwyczaić, gdyż w Nowym Jorku to nie trzeba było na takie rzeczy długo czekać i sama w sobie nie była do końca normalna, jak można by to ująć...
Cały czas trzymała ludzi na niewielką odległość, której nawet z góry od razu nie można było spostrzec i przyglądała się akcji związanej z studentami na siatce, wrogo nastawioną postacią oraz  prawdopodobnie dobrym charakterem. Sama nie miała żadnego zamiaru ingerować w nie swoje sprawy, więc trzymała się w pewnej odległości. W końcu miała iść na lotnisko i polecieć na trening, bo gdyby tego nie zrobiła przyjaciel rodziców chyba by ją zatłukł.
Powinnam wybrać inną drogę.”- Pomyślałam nie wiedząc teraz czy powinna brnąć z tłumem, zawrócić czy spróbować jakoś stąd odlecieć, chociaż to było ciężkie do zrobienia, jeżeli chciała być niezauważona.
-No naprawdę.- Mruknęła z mocnym koreańskim akcentem, którego zazwyczaj unikała, gdy jeden z przechodnich z taką siłą starł się z mocą dziewczyny, że prawie straciła nad nią panowanie. Mężczyzna nawet na nią nie spojrzał próbując jak najszybciej opuścić teren mostu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar


Liczba postów : 329
Data dołączenia : 24/03/2013

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Czw Sty 14, 2016 3:38 pm

Użycie mocy, ażeby nie być stratowaną przez spanikowanych obywateli było dobrym działaniem u Ga-Eul. Nie zwracali oni szczególnej uwagi na dziewczynę. Jedynie mogła usłyszeć głosy i krzyki pretensji, że mogłaby się ruszyć, a nie stać na środku przejścia. Część uciekających obejrzała się na Koreankę i być może przez ich umysły przeszło to, czemu trudno jest przemknąć tuż obok niej. Bardziej głowy sobie nie zawracali, a i nie wiadomo właściwie, czy większość myślała o czymś jeszcze oprócz opuszczenia Manhattan Bridge.
Jako że całość działa się mniej więcej bliżej zjazdu na Manhattan, to najlepiej było skierować się w tamtą stronę. A przynajmniej w założeniu. Może i Ga nie znajdywała się blisko nieznajomej postaci - i przybyłego chwilę przed Pająka - ale nie zmieniało to faktu, że została zauważona. Domniemany mężczyzna - a ostatecznie sylwetka postaci mogła być skojarzona z tą płcią poprzez ciemny ubiór, postawę - powoli obrócił głowę w stronę Koreanki, nie wykonując właściwie żadnego ruchu górnymi partami ciała. Podniósł jedynie nogę, uderzając w jezdnię - czego efekt może nie pojawił się natychmiastowo, ale dziewczyna mogła poczuć jak po kilkunastu sekundach niezbyt przyjaźnie grunt zatrząsł się pomiędzy jej nogami i niewielka pęknięcie pojawiło się na nawierzchni. I to mogło zastanowić, bo skoro jedno uderzenie to spowodowało na moście, przez który dziennie przejeżdżało kilkanaście tysięcy samochodów i innego rodzaju pojazdy, to jak silny musiał być nieznajomy? Wypadało to wziąć pod uwagę.
Zresztą Miles również mógł to doświadczyć (drobne drganie podłoża, mało wyczuwalne, ale jednak). Nie było to bezpośrednie, więc siłą rzeczy pajęczy zmysł nie zaczął szaleć niczym dzieciaki na dłuższej przerwie w szkole. Po odstawieniu studenta, który nie był w stanie nic wydusić, znalazł się przy drugim chłopaku. Ranny uczeń, co łatwo dało się wywnioskować po powiększającej się plamie krwi na jego kurtce, zawył przy jak najmniejszej próbie poruszenia go, machając ręką w okolicach brzucha.
- N-nie mogę - jęknął dość blady. Sam jęk zaraz znowu stał się głośniejszy gdyż po kolejnym uderzeniu przez nieznajomego siatka się zapadła...
Albo może nie przez ten ruch? Wszak po chwili zmysł Moralesa wyostrzył się znacząco, być może odrobinę za późno, gdyż sam chłopak wylądował moment później na siatce ochronnej, przyczyniając się do krzyku studenta, prawdopodobnie pogłębiając jego ranę. Pewny, znacząco silny uścisk był całkiem odczuwalny.


_________________

This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.

I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ga-Eul



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Nie Sty 24, 2016 6:26 pm

Cała ta sytuacja nie wyglądała dla nikogo dobrze, no chyba że dla mężczyzny, który stworzył tą całą akcję.
Koreanka jak najszybciej chciała się stamtąd ewakuować, ale gęsty tłum zagradzał jej drogę. Nie mogła latać, gdyż od razu wydałaby się ze swoimi mocami, ale tego nie miała zamiaru zrobić zwłaszcza, iż sytuacja nie była jeszcze taka tragiczna.
W momencie, gdy nieznajomy mężczyzna obrócił głowę w jej stronę, aż ciarki przeszły jej po plecach. Mimo posiadania nadludzkich mocy, to raczej nigdy nie stawała twarzą twarz z takimi zagrożeniami, nie walczyła z nikim podobnym. Ga-Eul raczej bawiła się mocami, siadała na parapetach wysokich budynków, udawała trzęsienie ziemi, aby odwołać zajęcia w szkole, ale nigdy nie broniła się przed postacią o podobnych zdolnościach. A było widać o razu, że czarny charakter był o wiele silniejszy od niej, w końcu na trening dopiero miał jechać.
Ja się do tego nie nadaję!”- Pomyślała z lekką paniką. Rozejrzała się wokół, nie wiedziała jak uciec, skoro osoba, która spowodowała tą nieciekawą sytuację już ja zauważyła. Wyciągnęła powoli z kieszeni nożyk do tapety i schowała do rękawa, a następnie paczkę igieł. To była jedyna broń jaką posiadała przy sobie, więc miała tylko nikłą nadzieję, że nie wyniknie z tego wielka wojna.
Cały czas miała słuchawki na uszach, więc nie do końca wszystko słyszała, ale była tak skoncentrowana na sytuacji, że całkiem o tym zapomniała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar


Liczba postów : 329
Data dołączenia : 24/03/2013

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Sro Sty 27, 2016 11:16 am

MILES jako NPC

Nie tylko gęsty tłum zagradzał jej drogę, ale też i opuszczone pojazdy. Większe czy mniejsze samochody, które znajdywały się najbliżej nieznajomego mężczyzny i dwóch studentów, z pewnością zostały porzucone przez ich właścicieli. Zatem nie zapowiadało się na to, aby Ga-Eul spokojnie mogła wycofać się z mostu, żeby móc zająć się własnymi sprawami. Niemniej, towarzystwo przerzedziło się w ośrodku całej zabawy. Było parę osób, które coś jeszcze próbowały zarejestrować na telefonach komórkowych i kilka jednostek, dbających na tyle o swoje rzeczy - że po te sięgały do samochodów.
Mężczyzna, który chwilę wcześniej udowodnił siłę był przy tym też i powodem, dla którego na moment zamroczyło Milesa. Student, znajdujący się parę dobrych metrów od dziewczyny, zawył donośnie z uderzeniem nieznajomego w siatkę ochronną. Ga mogła zauważyć zresztą jak chłopak obniża się na pręcie od konstrukcji, którego drugi koniec nastolatka mogła dojrzeć, że był zakrwawiony, a to nie prezentowało się ciekawie.
Mimo że nieznajomy wcześniej stał na wprost Ga-Eul, tak teraz jednym uderzeniem (a zarazem i drugim, przy okazji) spowodował, że Miles zleciał prawie że o poziom niżej. Koreanka nie mogła tego dostrzec, gdyż w tej samej chwili ktoś potrącił ją ramieniem. Ot, zagubiona dusza.
Z tego mógł skorzystać przeciwnik, który sprężystym krokiem kierował się do dziewczyny, najprawdopodobniej gotów, aby zaatakować albo bardziej ją wystraszyć. Póki co nie było widać, co dokładnie jest powodem jego działań i obecności. Rozejrzał się zauważalnie.
I właściwie to był dobry moment dla dziewczyny, aby zdecydować co zrobić - skorzystać z wyjętego noża i opakowania igieł, czy zaczekać na pierwszy ruch.
Żeby jednak było wiadomo, co się działo z Pająkiem — Morales w ostatniej chwili został złapany przez, jak się okazało, agenta Tarczy. Mężczyzna nie miał na sobie nic, co by go wyróżniało na tle pozostałych obywateli Nowego Jorku, więc Ga nie mogła nic więcej zarejestrować. Wówczas wspomniany mężczyzna wciągnął Milesa i coś mu powiedział na osobności. Wskazał na zranionego studenta, którego pomógł ściągnąć i Morales został wysłany z rannym do najbliższego szpitala, przemieszczając się na pajęczynach pod mostem, bo to wydawało się najodpowiedniejsze, a zarazem - najbezpieczniejsze.


W tym miejscu Miles dostaje zt. Chyba że postanowi się zreflektować, odpisać, biorąc pod uwagę to, co zostało zamieszczone w powyższym poście.

_________________

This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.

I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ga-Eul



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Pon Lut 01, 2016 4:57 pm

Dziewczyna nie wiedziała co byłoby teraz najlepszy wyjściem. Oddychała coraz głośniej i szybciej, chociaż sama nie mogła tego usłyszeć, przez głośną muzykę płynącą z jej słuchawek. Najzabawniejsze, że właśnie w tym momencie rozpoczął się refren jednej z jej ulubionych piosenek, którzy brzmiał „run, run, run”. Mimo to młoda Koreanka nie miała zamiaru uciekać, w końcu trzeba było chyba coś zrobić. Nie powinna się bać każdego kto atakuje bezbronnych ludzi, w miejscu bez kryjówek. Wiedziała, że pojawienie się w taki sposób, wcale nie dodaje siły tej postaci, to są tylko pozory, które powinna wyprostować.
Wzięła głęboki oddech, aby uspokoić nerwy i spojrzała na nieznajomego agresora, charakterystycznym dla niej chytrym uśmieszkiem, niedokładnie wyjaśniający jaką podejmie decyzje, ucieknie czy zaatakuje?
Ga-Eul podniosła zgiętą w kolanie nogę i uderzyła nią o ziemię imitując postać, oczywiście nie miała takich samych mocy, ale była na tyle kreatywna, że potrafiła w zaskakujący sposób wykorzystywać swoje zdolności. Prawie w tym samym momencie zamachnęła się lewą ręką od dołu w górę jakby podrzucała piłkę, owym gestem uwolniła swoje ‘magiczne’ zdolności, które z zrównoważoną siłą uderzyły w mężczyznę. Po wykonaniu tej aktywiści szybko rzuciła się do ucieczki, wsłuchując się w kolejny refren o tym samym tekście. Oczywiście nie uciekała w tą samą stronę co większość ludzi, tylko tam gdzie ich praktycznie nie było. Mimo, że nie była wielkodusznym człowiekiem, to wiedziała, że większość z nich nie ma miała szans w starciu z czarnym charakterem, a uczennica liceum uważała, że może szybciej uciec niżeli oni wszyscy.
Uśmiechnęła się szeroko trzymając mocno nożyk do tapety i pudełeczko igieł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar


Liczba postów : 329
Data dołączenia : 24/03/2013

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Wto Lut 09, 2016 4:27 am

Ironia grającej w odtwarzaczy muzycznym Koreanki piosenki byłaby z pewnością zadowolona z wyczucia czasu, jeśli można byłoby ją spersonifikować. Muzyka dudniąca w uszach dziewczyny nie była może dobrym wyborem, choć niektórzy lubili z takowych korzystać. Nie zmieniało to faktu, że potrafiło to nieco zepsuć koncentrację w danej sytuacji.
Mimo to, Ga-Eul udało się wykorzystać swoją zdolność, by choć na moment unieszkodliwić mężczyznę, unieruchomić go, torując sobie drogę do ucieczki. Przynajmniej tak mogło zdawać się na początku. Niemniej, miała ona szansę, aby uciec w obraną, przerzedzoną stronę i właściwie oddaliła się już parę metrów od całego miejsca zdarzenia.
Brakowało jednak tego przyspieszenia, które zapewniłoby jej uwolnienie się od niechcianego zwrócenia na siebie uwagi. Taką zaskarbiła sobie w przypadku nieznajomego mężczyzny, który po podniesieniu się i wyszarpnięciu materiału z siatki, na jaką wpadł, ruszył za dziewczyną. Wbrew pozorom nie miał ciężkich kroków, powodujących drżenie naruszonej konstrukcji.
Ga-Eul w tym samym czasie dotarła do jednego z samochodów, przy którym zapłakana matka usilnie, lecz nieudolnie, starała się odpiąć fotelik dziecięcy na tylnym siedzeniu jednego z “rodzinnych” samochodów. Spanikowana i zapłakana rozejrzała się za pomocą i zauważyła dziewczynę, na którą spojrzała prosząco. A nuż jej udałoby się odpiąć?
— Uważaj — zdążyła usłyszeć nim zareagowała (przystanęła z chęcią pomocy, wyminęła z chęcią ucieczki), a zaraz coś świsnęło nieopodal ucha dziewczyny lądując na jednym z samochodów z impetem. Skuter. Z wyłamanym lusterkiem u boku, wbity w szybę pojazdu.
Czy faktycznie lepiej będzie uciekać po podjęciu się zabawy?

_________________

This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.

I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ga-Eul



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Nie Lut 14, 2016 12:09 pm

Dziewczyna zawsze nosiła ze sobą słuchawki, gdyż nie chciała słuchać tego co się działo wokół niej na świecie. Mogła się wtedy bardziej skoncentrować na tym co było przed nią, na tym czym sama chciała się skupić. Biegła nawet szybko, gdyż zawsze przepadała za sportem, toteż często go uprawiała. W tym momencie zauważyła stojącą przy samochodzie kobietę, coś musiało ją tam trzymać, że jeszcze nie uciekła z mostu. Zbliżając się do pojazdu zauważyła, że znajduje się w nim dziecko przypięte pasami.
Jak w filmach!”- Pomyślała lekko zdziwiona tym dosyć naturalnym, ale jednak trochę dziwnym zbiegiem okoliczności.
Spojrzała na kobietę, która coś do niej powiedziała, ale przez rytmiczną muzykę nie był w stanie zrozumieć tego słowa, lecz praktycznie w tym samym momencie coś przeleciało koło jej ucha, tym samym ściągając słuchawki z głowy młodej Koreanki. Szeroko otwartymi oczyma spoglądała na zniszczony skuter wbity w wrak samochodu. Wtedy nie słyszała nic, patrzyła tylko na pojazdy przez niecałą minutę, jakby wszystko dla niej się zatrzymało na ten czas, ale na szczęście oprzytomniała.
Spojrzała na kobietę i wzruszając ramionami powiedziała.
-Pierwszy raz go widzę na oczy, a już się narzuca. Muszę być naprawdę piękna.- Uśmiechnęła się wesoło i wskazała dłonią na dziecko siedzące już w odpiętym foteliku, chwilę wcześniej Ga-Eul odpięła go swoimi mocami. Pośpieszyła matkę ruchem ręki i powoli odwróciła się w stronę czarnego charakteru.
-Teraz to by się przydała piosenka „Badman”.- Stwierdziła, byłą trochę smutna, że jej słuchawki leżały zepsute na drodze, będzie musiała kupić nowe, były one bezprzewodowe, więc nie trzymały się teraz jej telefonu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar


Liczba postów : 329
Data dołączenia : 24/03/2013

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Pią Lut 19, 2016 1:20 am

Prawda! “Odautorsko” (bo lubię tak wciskać pewne uwagi!) dodam, że w końcu skądś musiały się wziąć sytuacje w filmach i sytuacje w życiu. Ot, błędne koło, niekiedy przyjemne, niekiedy paskudne. Nie zmieniało to jednak tego, że faktycznie matka z zaklinowanym w foteliku dzieckiem, sama nie mogła panować nad swoimi nerwami; dało się to przede wszystkim zauważyć po drżących rękach.
Zniszczony skuter spełnił swoją rolę - wystraszył, udowodnił po raz kolejny siłę nieznajomego mężczyzny, który albo zdawał się nie rozumieć, albo ignorował słowa Ga-Eul. Lub, co także mogło być prawdopodobne, ich po prostu nie usłyszał. Z kolei zniszczone słuchawki - niestety, ale już nie przydadzą się do słuchania muzyki. Może do czegoś innego… Koreanka zmuszona będzie do zakupienia nowej pary słuchawek, ażeby móc pozwolić sobie na muzykę do rytmu, do działania dokładniej.
Matka podziękowała uśmiechem, ulgą w oczach, prawdopodobnie rycząc dopiero w momencie, kiedy zabrała dziecko i razem ze szkrabem uciekła z miejsca wypadku. Nie chciała przecież zostać przypadkową ofiarą tego, co tutaj miało miejsce.
Ga-Eul mogła zauważyć jak mężczyzna przyjmuje postawę, która najprędzej wskazywałaby na to, że nieznajomy ma zamiar w jej stronę biec. Obraz przez moment mógł się rozmywać z powodu pyłów, które w tym całym chaosie unosiły się z ziemi. I wspomniany osobnik, jak wcześniej domniemano, faktycznie ruszył w stronę dziewczyny, jakby gotów do tego, aby ją zaatakować. Dało się to choćby wywnioskować po zaciskającej się co rusz ręce w pięść.
Z oddali, z jednego lub drugiego końca mostu, można było także dosłyszeć wycie syren (straży pożarnej czy policji - najwidoczniej i jedno, i drugie niedługo miało się pojawić) i… hałas wzburzonej wody, sięgającej dość wysoko w co poniektórych momentach.

_________________

This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.

I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ga-Eul



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Pon Lut 22, 2016 7:08 pm

Spoglądała na czarny charakter, widziała jak postać przygotowuje się do biegu, aż w końcu rusza w stronę młodej Koreanki. Dziewczyna słyszała z oddali syreny pojazdów, które dodały jej odrobinę otuchy.
-Ty! – Krzyknęła wskazując wyprostowaną rękę i palcem mężczyznę, który chciał ją zaatakować.
-Nie masz szans! – Wzniosła swój głos jeszcze raz, nie opuszczając ręki. Przestawiła prawą nogę do przodu, lewą do przodu i zgięła rękę w łokciu. Używając swoim magicznych jak z filmów mocy, chwyciła zbliżający się do niej czarny charakter, jeżeli jej się to udało, zacisnęła mocno zęby, gdyż nie była przyzwyczajona do takiego wysiłku i podniosła mężczyznę na około dwa metry nad podłoże mostu.
-Jestem wręcz pewna, że spóźnię się na samolot, więc praktycznie jestem już trupem, toteż nawet się nie waż rzucać na mnie! – Wyraziła się jasno i nie kryjąc rosnącego zirytowania. Może i na początku bała się tego napastnika i całej sytuacji, to jednak teraz bardziej obawia się Baala, niżeli jakąś zakapturzoną postać, która tylko straszy bezbronnych ludzi. Cały czas patrząc na przeciwnika czekała na przybycie policji.

Jeżeli nie udało jej się chwycić czarny charakter, uniosła mocą motor, który wcześniej wbił się z samochód i wykonując gest podobny to tego co robię bejsboliści na meczu rzucając piłkę, zmusiła pojazd do uderzenia mężczyzny. Czkając na jego reakcję, liczyła, że policja lub inne siły zbrojne zjawią się jak najszybciej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar


Liczba postów : 329
Data dołączenia : 24/03/2013

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Czw Lut 25, 2016 4:48 am

Mimo że wcześniej sygnały służb porządkowych były słyszalne - Ga-Eul mogła się rozejrzeć i nadal nie dostrzegła świateł z jednego czy z drugiego końca mostu. Przynajmniej w tym momencie, co było dość prawdopodobne. Uciekający ludzie czy korki po obu stronach złączenia obu dzielnic - nie można było spodziewać się czegoś innego jak opóźnienie.
Liczyło się to, że oprócz dziewczyny, czarnego charakteru czy też dziesiątek pojazdów pozostawionych na pastwę losu - nie było nikogo. Tak można było wywnioskować, choć trudno powiedzieć czy czasem ktoś nie pozostał i nie skrywał się za jednym z większych samochodów, na przykład terenowych. Bo jednak była osoba, która obserwowała dziewczynę, wzrokiem nieosiągalna dla Richardson.
Przeciwnik nie spodziewał się, że w momencie rozbiegu, właściwie połowie drogi znajdzie się nagle nad ziemią. Wysokość może nie była przeogromna, jednakże uniemożliwiała ona jakikolwiek ruch nogami, którymi na dobrą sprawę mógł jedynie machać, doprowadzając do tego, że Koreanka siłą swoich zdolności - musiała na nim skupiać uwagę. I to dla młodej osoby, niepraktykującej czy też niestarającej się poszerzenia swoich zdolności było dość ciężkie. Póki co nie odczuwała zmęczenia.
Innym zagrożeniem z kolei było to, że dziewczyna mogła słyszeć już nie tylko coraz głośniejsze wycie straży pożarnej czy policji, ale także hałas wzburzonej wody. Ciecz zaczęła wylewać się na ulicę i to dość prędko rozprzestrzeniając się, zyskując na wysokości, uderzając w filary mostu czy najbliżej znajdujące się zewnętrznych barier, samochody, unosząc je lekko. Jakby w zamiarze przewrócenia nastolatki albo chociaż uniemożliwienia jej całkowitego skupienia na mężczyźnie. Ten z kolei - mimo że uspokoił się nieznacznie, to jego dłonie ciągle były w ruchu. Łatwo więc można było wywnioskować, że to on kontrolował jeden z żywiołów, nad jakim znajdywała się ta dwójka.  

_________________

This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.

I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ga-Eul



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Pon Mar 07, 2016 6:01 pm

Młoda Koreanka zaczęła się już trochę niecierpliwić. Zastanawiała się gdzie policja, gdzie staż pożarna, która powinna już niedługo stać przy jej boku. Trzymała mężczyznę na wysokości, która na razie nie sprawiała jej trudności, ale wiedziała, że na dłuższy okres czasu tak nie wytrzyma.
Po chwili zauważyła, że woda wokół mostu nie pozostaje w spokoju, czyli ktoś zaczął się nią bawić. Spojrzała na swojego przeciwnika, który nie przestawał ruszać rękoma, więc prawie od razu stwierdziła, że to musi być jego winna, nikogo innego nie miała w zasięgu swojego wzroku, ale oczywiście w takim zamęcie ktoś mógł się kryć za pojazdami.
-Przestań!- Krzyknęła wiedząc, że nie uzyska tym jakiejkolwiek większej reakcji, a zwłaszcza tej co pożądała. Nie była pewna, czy jak spróbuje powstrzymać ruch jego rąk, to go nie puści, przez co musiała szybko wymyślić nowy plan. Tylko jedna myśl przeszła jej przez głowę, ale jeżeli ją wykona, a rezultat nie będzie taki jakby chciała może mieć potem nawet spory problem.
Spanikował, kiedy poczuła wodę dotykającą jej kostek i nie zastanawiając się dłużej, użyła sporej części swojej mocy, aby rzucić czarnym charakterem na sporawą ciężarówkę. Prawie w tym samym momencie wzniosła się na metr nad ziemią, boją się, że nie zauważy fali i woda zmyje ją z mostu. Cały czas spoglądała w stronę zniszczonego samochodu czekając co zrobi mężczyzna, wiedząc, iż tak łatwo to ona go nie jest w stanie pokonać. Schowała szybko pudełeczko igieł do kieszeni spodenek, gdyż niewygodnie było je trzymać, ale nożyk zostawiła w prawej ręce powoli wysuwając jedną czwartą ostrza. Wzięła głęboki oddech i na moment spojrzała na podnoszący się poziom wody, który z pewnością opóźni pomoc z miasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar


Liczba postów : 329
Data dołączenia : 24/03/2013

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Sob Mar 12, 2016 2:17 pm

W rzeczy samej, Ga-Eul mogła już zauważyć znajdujące się na moście służby porządkowe, których światła odbijały się od karoserii zostawionych samochodów. Dojazd był ciężki, jak się spojrzy na to ile aut i w jakim ustawieniu było porzuconych. Mimo to, parę pojazdów zbliżało się do nastolatki. Powoli, z problemem, jednak nie aż tak wolno, aby Koreanka zmuszona była do siedzenia tutaj aż do późnej nocy. Chociaż coś. Wychodziło także na to, że część służb wycofała się, by ruszyć górną częścią Manhattan Bridge.
Krzyk dziewczyny zwrócił na siebie uwagę mężczyzny, który spojrzał na Kalię bez jakiegoś przejętego wyrazu twarzy. Może zainteresowanie, że domagała się by przestał wzburzać wodę. Falami unosiła się nad most, by uderzające w podłoże krople opadały, również lądując na blachach samochodowych. Nie spodziewał się jednak tego, że w tym samym momencie, gdy poziom wody na ulicy będzie wyższy, wzburzy się, bujając tymi lżejszymi pojazdami - zostanie pchnięty na ciężarówkę.
Zebrana od lewej strony dziewczyny fala, z hukiem ciężko opadła kilka metrów balustrady, siatki odgraniczającej przejazd od drogi dla pieszych - zrywając ją całkowicie i mimowolnie powodując kolejne drżenie mostu po tej jednej stronie. Sama Richardson mogła poczuć falę wody, która jedynie musnęła nią do połowy łydek, spadając na ziemię i rozpryskując się dalej.
Siła pchnięcia była spora, być może nawet zdziwiła samą Ga-Eul, kiedy ciężarówka, w którą został ciśnięty przeciwnik, przechyliła się niebezpiecznie. Mimo to jednak nie wywróciła na bok, zwiększając ból przy lądowaniu. Richardson mogła zauważyć, że mężczyzna coś mozolnie się zbiera z ciężarówki. W tę, jak się okazało, został wgnieciony i przy tym zainteresowanie przeciwnika wydawało się wyraźniejsze.
Może była jakaś szansa, by go raz jeszcze spowolnić, żeby nie zaczął na nowo kombinować z wodą… tym bardziej, że tej trochę zebrało się tutaj na jezdni. Trzeba było wziąć pod uwagę tę opcję, rozejrzeć się za urwanymi drzwiami samochodu, jakimś materiałem na dachu któregoś z nich, aby choćby przerzucić na mężczyznę, jakby chcąc go rozkojarzyć. Albo czekać na to, co zrobi.
Syreny były za to wyraźniejsze, zbliżając się do miejsca walki. Gdzieś z oddali wyjrzał mężczyzna, trzymając rękę przy uchu i otwierając usta, jakby z kimś się porozumiewał. W drugiej ręce natomiast miał broń - nieco odbiegającą od standardowych pistoletów, ale z oddali trudno było to zauważyć.

_________________

This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.

I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ga-Eul



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Pią Mar 25, 2016 2:24 pm

Unosząc się, powoli zbliżyła się do stojącej prosto ciężarówki i stanęła na niej twardo stopami jaby sprawdzając, czy jest stabilna. Zauważając, że pojazd się nie rusza pod jej wagą i nie ma zamiaru się przechylać, wybrał owy pojazd jako swoje miejsce. Rozejrzała się wokół za czymś co pomogłoby jej unieruchomić napastnika, który chyba lubił bawić się wodą. Dosyć szybko znalazła oderwane od jakiegoś samochodu osobowego drzwi, ale nie była pewna czy jak uderzy go nimi to go nie zabije. Nie chciałaby tego zrobić, nie była taką osobą. A może by to tak tylko... Przytrzymać? Nie zastanawiała się na tym długo, skoro i tak niedługo służby z miasta miały się pojawić i nim zająć to prawdopodobnie by wystarczyło. Uśmiechnęła się delikatnie do siebie i unosząc ręce do góry, podniosła drzwi. Od razu odczuła brak jakiegokolwiek wcześniejszego treningu swoich zdolności, opuściła przedmiot trochę niżej, aby ich nie nadwyrężać.
Za każdym ruchem jej rąk, drzwi samochodowe podążały posłusznie, aż znalazły się nad przeciwnikiem.
-Przepraszam!- Zawołała nie do końca wiedząc dlaczego, w końcu to on zaczął całą tą zabawę i z jednym wydechem opuściła metalowy przedmiot. Jeżeli się jej to udało i zły charakter znalazł się pod drzwiami, dziewczyna usiadła na ciężarówce i trzymała samochodową część, aby nie mógł sobie jej tak łatwo podnieść. Jeżeli jednak nie powiodła się jej ta czynność to zsunęła się z ciężarówki i zaczęła uciekać w stronę nadjeżdżającej pomocy, nawet nie zauważając chowającego się za pojazdami mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar


Liczba postów : 329
Data dołączenia : 24/03/2013

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Pon Kwi 04, 2016 12:07 am

Ciężarówka była stabilna. Może gdyby został powtórzony ruch - wtedy wylądowałaby na boku. Teraz i tak można było pocieszyć się faktem, że nieco zgnieciony bok i zadaszenie ciężarówki - trzymało w swoich wygiętych blachach oraz materiałach przeciwnika. Mężczyzna może i wydawał się nieco zziajany. Być może jego strój nawet chronił od ewentualnych krzywd, jakie można było wyrządzić. Odkryta część twarzy umożliwiała zobaczenie jakiegoś zadrapania; na nieruszających się, póki co, dłoniach nie było też żadnych śladów.
Drzwi od auta, choć swoje ważyły, to mniej więcej było to porównywalne z ciężarem, jakim był nieznajomy przeciwnik. Tylko że przebyte dotychczas nerwy, emocje, chwilowy skok adrenaliny decydował o tym, że Kalia zmuszona była do tego, by na mniejszej wysokości mieć tę blachę.
Leżący w blachach człowiek nie wykonywał żadnych gwałtownych ruchów. Można by było podejrzewać, że stracił przytomność albo próbował zebrać siły, by wynieść się z tych wgnieceń bez uszkadzania stroju czy własnego ciała. Ciężkie, zduszone sapnięcie nastąpiło jednak w momencie, kiedy Ga-Eul przydzwoniła drzwiami samochodowymi w mężczyznę, chcąc mu utrudnić wyprostowania nóg, stanięcia na nich i swobodnego działania.
Richardson nie miała zatem problemu, by przycupnąć na drzwiach samochodu, robiąc za dodatkowy ciężar przy próbie zatrzymania mężczyzny. Przy okazji miała też dobrą chwilę dla siebie, aby odsapnąć na moment, odzyskać więcej sił.
Początkowo obcy osobnik, nadal znajdujący się we wgnieceniach ciężarówki, na której siedziała Ga-Eul, nie dawał jakichkolwiek oznak życia. Dopiero po kilku sekundach gwałtownie ruszył drzwiami, jakby próbując je zepchnąć z siebie czy z prowizorycznego przymocowania, które znalazły w jakiejś blasze. Jedno uderzenie niewiele dało, drugie było silniejsze. Trzecie natomiast uprzedziło Kalię, że lepiej dla dziewczyny będzie, jeśli zeskoczy i zrobi mu miejsce albo ucieknie… jak rozważała zresztą. Zakładając też wcześniejsze pragnienie bezpieczeństwa u nastolatki - Richardson zeskoczyła z ciężarówki, chcąc pobiec w tę stronę, z której dojeżdżały służby porządkowe. Część z nich zatrzymała się w bezpiecznej odległości; niektórzy ratownicy przemierzali przez ulicę, sprawdzając między samochodami czy czasem ktoś nie został zaklinowany, nie zemdlał. Policja, jako że okrążała drogę, była słyszalna w oddali, ale coraz lepiej, głośniej i wyraźniej.
Koreanka, biegnąca do któregoś z funkcjonariuszy publicznych - a przynajmniej w ich stronę - nie mogła, co jest logiczne, zobaczyć, co się za nią dzieje. Zwrócić chociażby dłuższą uwagę na to czy przeciwnik się podniósł, czy jeszcze leży, czy może nawet zniknął. Dopiero huk opadającej na ziemię blachy mógł o tym o tym zapewnić. Jak i to, że pozostałości wody na ulicy - zaczęły łączyć się ze sobą, z boków słyszalny był szum wody uderzającej o filary mostu, jakby ponownie kierowanej na jezdnię.
Zanim jednak dziewczyna była w stanie w jakikolwiek sposób zareagować (obronić się, za pomocą telekinezy przemieścić kolejny ruchomy przedmiot z blachy), została przewrócona, lądując być może boleśnie, ale bezpiecznie na ziemi koło jednego z terenowych samochodów. Gdyby spojrzała w te samo miejsce, w jakim znajdywała się przed chwilą - mogłaby dostrzec (w teorii) stałą część siatki, która wbiła się w pierwsze warstwy ulicy.
— Jeśli dasz radę, zatrzymaj go czymś — usłyszała zaraz głos mężczyzny, który pojawił się znikąd. — Wszystkim, co możesz unieść i cisnąć w niego zanim skupi się na wodzie, bo wtedy może cisnąć nią w nas czy w służby. W najgorszym wypadku wylądujemy w wodzie. Zgnieceni — rzucił, palcami kombinując przy broni palnej, którą miał w drugiej ręce. — I staraj się omijać… kałuże. To będzie ciężkie, ale lepiej nie ryzykować. Wskocz na coś — ot, proste instrukcje. Oby tylko pomocne.
Mężczyzna w prostym garniturze rozejrzał się i spojrzał na zegarek. Albo sam na coś czekał, albo odliczał, ile zajmie służbom dotarcie do nich. Trudno tylko powiedzieć czy wolał, aby te zostały na miejscu albo dołączyły.



_________________

This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.

I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ga-Eul



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Czw Kwi 21, 2016 5:47 pm

Dziewczyna nie lubiła w taki sposób spotykać się z podłogą, zwłaszcza, że ten upadek przysporzył jej paru siniaków. Dosyć szybko podniosła się z podłogi, właściwie nie otrzepując ubrań, bo i tak może z chwilę ubrudzić je jeszcze bardziej. Gdy usłyszała głos mężczyzny od razu odsunęła się na bezpieczną, ale nie za wielka odległość. Kalia nie wiedziała kim on jest, więc nawet jego słowom nie mogła do końca zaufać, toteż wysłuchała tylko co ma do powiedzenia i rozejrzała się za odpowiednim punktem. Zauważyła po lewej swojej stronie leżącą na ziemi ciężarówkę. Skoro już się przewróciła to nie zrobi tego tak łatwo znowu. Była wysportowana, więc nie dużo czasu mino zmęczenia zabrało jej dostanie się na górę pojazdu. Usiadła na krawędzi, tak że nogi zwisały jej do dołu i wzrokiem szukała niedużych przedmiotów, którymi mogłaby po prostu miotać w stronę czarnego charakteru, co jakiś czas zerkając co robi nieznajomy mężczyzna.
Zauważyła porozrzucane części jakiś urządzeń, prawdopodobnie wypadły z jakiegoś większego samochodu, który je przewoził. Koreanka wzniosła obie ręce, podnosząc cztery metalowe przedmioty i krzyżując nadgarstki przed twarzą, rzuciła przedmioty w stronę postaci kontrolującej wodę. Nie czekając na jego reakcję, zrobiła jeszcze tak dwa razu, następnie odczekała chwilę, aby odpocząć i zobaczyć czy jej akcja coś wskórała, czy jednak trzeba zrobić coś z większą siłą. Mimowolnie spojrzała jeszcze na mężczyznę z bronią palną, nie ufała mu i nie miała zamiaru tego robić, czekała na policję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar


Liczba postów : 329
Data dołączenia : 24/03/2013

PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Wto Maj 03, 2016 9:29 am

Można by powiedzieć, że kto pyta - nie błądzi. W tym momencie albo chwilę później, przysłowie miałoby swoje miejsce w życiu. Bowiem nieznajomy mężczyzna, który wcześniej przewalił Koreankę, gotów był do tego, aby powiedzieć coś więcej. Zarazem też nie wydawał się, przynajmniej w tej chwili, niechętny do współpracy, jak i powiedzenia o sobie czegoś jeszcze, a właściwie - czegokolwiek, co mogłoby wzbudzić w dziewczynie choćby złudne zaufanie. Po latach pracy dla organizacji, szkoleń i obserwacji, dało się zauważyć pewne emocje czy podejścia do poszczególnych osób czy spraw. W każdym razie agent poluźnił krawat, dla własnej wygody, wyciągając zaraz z kieszeni koszuli niewielkie opakowanie z logo TARCZY. Te, być może, dziewczynie udało się zauważyć, jednakże raczej trudno było coś więcej z tym powiązać.
Niemniej, w tym momencie przynależność tego osobnika nie była ważna. Lepiej było zaobserwować  to, co działo się z przeciwnikiem. Ten zdążył już wyjść z wgniecenia w ciężarówce, nie przejmując się rozszarpanym ubraniem gdzieś na wysokości ramienia czy też ewentualnymi ranami. Mężczyzna w ciemnym stroju rozejrzał się po moście. Zauważył (tak jak i agent czy Kalia), że służby porządkowe są wystarczająco blisko, aby móc je zaatakować lub ochronić.
Ratownicy zerkali nerwowo. Było ich może trzech. Dwóch zajmowało się zatrzaśniętym w jednym z opuszczonych samochodów mężczyzną, drugi rozmawiał przez krótkofalówkę - być może z kimś z policji, straży pożarnej lub dyspozytorni, informując o tym, co się dzieje. Podobnie rzecz mogła mieć miejsce w powietrzu, bo z oddali dało się spostrzec nadlatujący helikopter z jakąś stacją telewizyjną. Zatem nie dość, że może być więcej ofiar, to jeszcze zostanie to udokumentowane, nagrane.
Nadjeżdżająca z drugiej strony policja w osobowym, oznakowanym samochodzie, najwidoczniej stała się podmiotem zainteresowania złoczyńcy, który wykonał szybki, aczkolwiek sprawny gest rękoma, “zwołując” wodę, by ta prosto uderzyła w radiowóz, umiejscawiając go na barierkach za przednimi kołami. Gotów był poprawić ten ruch, lecz w tym samym momencie Ga-Eul zdążyła cisnąć w niego metalowymi elementami, które wypadły z jednej ciężarówki. To zdezorientowało mężczyznę na moment, jednakże nie dało szansy dziewczynie, aby powtórzenie tego działania skończyło się sukcesem. W tym samym momencie przeciwnik ochronił się taflą wody, odpierając atak na niego; co prawda nie spowodował, że elementy wróciły do Koreanki, a z hukiem upadły na mokre podłoże, na którym stał.
Agent z bronią palną wspiął się na inny samochód terenowy, mając już przygotowaną broń. Dało się zauważyć, że z kimś się porozumiewał, stojąc w takiej pozycji, że ciężko byłoby przeciwnikowi go spostrzec. Widać też było, że z kimś rozmawiał przez komunikator, celując bronią w stronę mężczyzny w oczekiwaniu na lepszy moment… lub kolejny atak ze strony nastolatki.

edytowany: 14.06.16 r.

W czasie gdy przeciwnik po chwili zwłoki, przymierzał się do zaatakowania Ga-Eul, szybszego ukrócenia całej zabawy na tym moście w akompaniamencie syren służb policyjnych, nie zwrócił uwagi na to, że elektryczność nieszczególnie dogadywała się z wodą. Albo może wiedział, jednakże nie spodziewał się tego, że i w przypadku jego zdolności będzie to tak samo oddziaływać.
Koreanka została zaciągnięta przez agenta i - po jego poleceniu - ograniczyła możliwość przejazdu nadjeżdżającej policji czy straży pożarnej. Tym samym przyczyniła się do tego, że osoby postronne były bezpieczne, a właściwie jedynym narażonym jest złoczyńca, który wystarczająco wiele szkód dokonał przez ostatni czas na tym moście.
Agent użył swojej broni, celując w taflę wody, z którą zetknął się ładunek elektryczny. Zgodnie z fizyką, woda robiąca za doskonałego przewodnika ładunku zaraz zajęła się wszystkim, także i złoczyńcą. Nie zdążył on nic więcej uczynić, choć dało się zauważyć, że woda gromadziła się pod jednym z pojazdów, jednakże poprzez telekinezę Ga-Eul, ten został zablokowany.
Krzyk mężczyzny dało się usłyszeć na długości całego mostu i z przeciwnej od służb porządkowych strony, zajechały zastępy organizacji SHIELD, mające na bokach swoich karoserii dość znajome logo. Zajęli się oni nieprzytomnym mężczyzną, na którego najwidoczniej działanie ładunku było osłabione i nie wpływało tak, jak na zwykłych ludzi.
Agent, który pojawił się wcześniej zaproponował Ga-Eul dołączenie do jednej z grup, rozwój poprzez treningi, jednakże ostatecznie dał dziewczynę możliwość zastanowienia się nad tym, przemyślenia tego wszystkiego.
Jeśli Kalia wykazała chęć - mogła zostać też odwieziona w miejsce, jakiego sobie zażyczyła, natomiast część zastępów pozostała wraz ze służbami na moście, aby wszystko doprowadzić do porządku.

/zt dla MG i dla Ga-Eul

/ Manhattan Bridge uszkodzony w połowie jego długości, najprawdopodobniej zostanie on zamknięty na około tydzień, dwóch, w związku z remontem; nie ma możliwości przejazdu, chyba że na własną (nie)odpowiedzialność.


_________________

This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.

I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Manhattan Bridge   Today at 2:20 am

Powrót do góry Go down
 
Manhattan Bridge
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: