Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój Rosalie von Doom

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Rosalie von Doom

avatar

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 14/11/2015

PisanieTemat: Pokój Rosalie von Doom   Nie Sty 10, 2016 2:14 pm

***





Przyniesiona przez uczni spała w dobre, nie wiedząc nawet kiedy i jak. Po prostu odleciała jak niemowlę. Nie wiedziała co się dzieje, pamięta tylko dziwne uczucie, a potem ciemność. Cisza i spokój jaki ją ogarnął pozwolił jej odetchnąć. A dzięki Emmie nie miała koszmarów, które tak bardzo ją nękały od kiedy tylko pamięta. Wszystko byłoby idealnie, gdyby tylko nie to, że pamięta ostatnią właśnie Emmę i Storm. Obie kobiety w jednym pokoju z nią a potem nic. Jakby została uśpiona. Mijała godzina a Ros w końcu zaczęła odzyskiwać przytomność. Zaczęło się od standardu. Białe ściany, kitle. Mężczyźni i kobiety z bronią. A potem gdzieś jakby w oddali głos.
Nie bój się Ros. Tutaj jest teraz twój dom. Nauczysz się wszystkiego a My Ci pomożemy. Nauczysz się nowych rzeczy. A teraz kochana czas na zabieg. Nie bój się, to nie będzie bolało.
A potem po prostu zerwała się z krzykiem. Chciała by śpik wrócił, by znów nie musiała się bać, by koszmar odszedł. Jednak ta godzina spokojnego snu dała jej tyle by mogła wypocząć. Chwyciła za bransoletę jaką dostała od ojca by w razie czego mogła go wezwać. Ściskając bransoletę zdała sobie sprawę, że Emma była sprawczynią tego snu. Nie była zła o to, skąd w końcu dzięki niej mogła się wyspać. Jednak gdzieś w niej kotłowało się w końcu, powiedziała że może zostać a nie, że zostanie. Musiała też powiadomić ojca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
X-23

avatar

Liczba postów : 249
Data dołączenia : 09/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Rosalie von Doom   Nie Sty 10, 2016 9:42 pm

//Pokój Kitty

Choć obecność Frost przed drzwiami do pokoju Kitty mogła być co najmniej zaskakująca, na twarz Laury na próżno było szukać zdziwienia. Najwyraźniej dziewczyna wiedziała o obecności blondynki o wiele wcześniej niż w momencie otwarcia drzwi. Zapach perfum panny Frost wdarł się w jej nozdrza dlatego bardzo dobrze wiedziała kogo spotka na progu.

Wyminęła kobietę z obojętna miną i ruszyła przez korytarz. Dosłyszała o czym mówiła Emma, ale stwierdziła, że temat i tak jej nie dotyczy. Przecież nikt nie będzie kazał Laurze niańczyć nowego ucznia. To nawet nie byłaby kara dla niej, ale dla tej nowej osoby. Zresztą, nie posiadała 'stosownych kwalifikacji'. Co prawda temat wydał się jej ciekawy słysząc z kim przybyła Rosie, ale póki co stwierdziła, że chce być sama.

Dlatego też postanowiła nie iść do swojego pokoju, w końcu tam ktoś mógłby ją znaleźć. Akurat kolejna osoba zmierzała korytarzem dlatego weszła do pierwszego lepszego pokoju jaki się napatoczył. Wcześniej stał pusty, dlatego w pierwszym odruchu nie spodziewała się nikogo w środku.

Zamknęła drzwi i odwróciła się w kierunku łóżka, na którym leżała dziewczyna. Mutantka momentalnie się zatrzymała i zmarszczyła brwi.
- Yyy. Sorry. Wcześniej był pusty. - Mruknęła odruchowo wsuwając dłonie do skórzanej kurtki, tak jakby chciała dać do zrozumienia, że nie chce jej zrobić krzywdy. Oczywiście Rosie nie mogła tego wiedzieć, ponieważ nie znała Laury, więc gest jak gest. Zaraz odwróciła się na pięcie by wyjść na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosalie von Doom

avatar

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 14/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Rosalie von Doom   Nie Sty 10, 2016 9:52 pm

Podskoczyła na łóżku jak rażona piorunem, gdy drzwi się otworzyły. Zaraz jednak dostrzegła w nich dziewczynę. Uniosła wzrok zerkając na nią niepewnie.
- Nie szkodzi.
Dodała ze spokojem obserwując kobietę w milczeniu by po chwili spojrzeć na nią z niepewnością.
- Kim jesteś.
Zagadnęła niepewnie by po chwili zsunąć się z łóżka. Sama w prawdzie nie wiedziała co tutaj robi, czuła się dziwnie niepewnie. Te słowa kobiet, to wszystko wydawało się jej nie do końca przekonujące. Chciała pomyśleć, porozmawiać z ojcem. A potem to uczucie gdy kobiety proponowały pomoc. Blokady odmówiła to oczywiste, już na samym początku. Jednak nie rozumiała czemu ta tak postąpiła. Wystraszyła ją i to bardzo przez co Ros obecnie była jeszcze bardziej nieufna.
- Jeśli to ta kobieta przysłała Cię to uprzedzam, nie pozwolę zablokować swoich mocy. Oni też mówili, że to nic nie boli!
Krzyknęła cofając się w bok tak jakby była dzikim zwierzem, które w chwili niebezpieczeństwa otacza swoją ofiarę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
X-23

avatar

Liczba postów : 249
Data dołączenia : 09/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Rosalie von Doom   Nie Sty 10, 2016 10:50 pm

Pomimo gwałtownych ruchów dziewczyny spojrzenie Laury cały czas wręcz raziło chłodem. Mutantka może z wyglądu była młodą osobą, jednak w spojrzeniu ciężko było odnaleźć coś, co świadczyło o młodzieńczej naiwności, czy chociażby zwykłym blasku osoby cieszącej się z życia. W oczach Rosie natomiast od razu dostrzegła niepewność, tą samą jaką widziała w każdym spojrzeniu nowej osoby, która trafiła do Szkoły Dla Utalentowanej Młodzieży. No cóż, teraz miała pewność, że pechowo trafiła na nową. Znaczy nie wiedziała dokładnie czy pech dotyczy jej, czy Rosie... a może obydwie wcale nie miały szczęścia?
- Uczniem tej szkoły. - Odpowiedziała stojąc przodem do drzwi. Właściwie odpowiedź nie padła wcale tak od razu. Mutantka rozważyła wszystkie za i przeciw ku temu czy powinna tu zostać, czy może lepiej burknąć coś pod nosem i opuścić cztery ściany nie oglądając się za sobą i choć widziała więcej minusów w rezultacie została. Sama nie wiedziała dlaczego, ale przewróciła oczami i odwróciła się w kierunku Rosie.
- Mam na imię Laura. - Zaraz dodała wpatrując się w dziewczynę. Ze spokojem obserwowała każdy jej ruch, a potem przemianę niepewności w skrajną nieufność, którą zakomunikowała krzykiem.
Na twarzy X pojawił się grymas niezadowolenia. Może Rosie o tym nie wiedziała, jednak mutantka posiadała wyostrzone zmysły, dlatego każdy podniesiony głos odbierała często wręcz boleśnie.
Zacisnęła ząbki mrużąc na chwilę oczy, zaraz jednak otworzyła powieki i spojrzała na dziewczynę.
- Czy ja naprawdę wyglądam jak ktoś kto chce Ci zablokować moce? - Posłała jej bardzo wymowne i obojętne spojrzenie.
- Swoją drogą, zdajesz sobie sprawę, że tutaj nikt nie chce Tobie krzywdy zrobić?... Najwyraźniej panna Frost miała powód by zaproponować blokadę, ...na przykład bezpieczeństwo innych? Ciebie? Wiesz, że nie jesteśmy tu sami prawda? - Mówiła spokojnym tonem wyzutym z jakichkolwiek emocji. Cóż może jej spokój udzieli się również i Rosie. Nie żeby nagle zmieniła zdanie co do Emmy, ale podkopywanie autorytetu przy tak chwiejnej postawie panny von Doom nie było najlepszym pomysłem. A po drugie, tak naprawdę nie znaleźli nic co by świadczyło o tym, że Frost działa na szkodę szkoły. Może ona i Logan się mylili?
- Najwyraźniej mało wiesz o tym miejscu, huh? - Dodała stojąc w miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosalie von Doom

avatar

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 14/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Rosalie von Doom   Pon Sty 11, 2016 12:19 pm

Czy wiedziała coś o Tym miejscu, gdzie przebywała. W prawdzie nie wiedziała nic. Została przywieziona tutaj właściwie bez wyjaśnień. A nie, no przepraszam, powiedział jej tatko że pozna może podobnych do siebie i tyle jej wyjaśnił niema co. No ale co począć, chciał dobrze więc nie protestowała i nie marudziła. Jednak czuła się tutaj obco i nieswojo. Spojrzała na dziewczynę niepewnie unosząc brew.
- Szkoły?
Spojrzała na nią zaskoczona. I to jakiej szkoły dla kogo...czyżby Victor doskonale wiedział gdzie ją zabiera. Ale nie powiedział nic o tym, że może być tak, że zostanie tutaj. No ale jak to szkoła! To ją wprawiło w totalne osłupienie. Spoglądała na dziewczynę jak na zjawisko, którego nigdy nie widziała.
- Jak to uczeń, szkoła...nie rozumiem. Przecież ten budynek wcale nie przypomina szkoły.
Dodała zaskoczona opuszczając ręce wzdłuż ciała.
- I jakiej uzdolnionej młodzieży. Masz na myśli takich jak...takich..innych.
Dodała nie chciała przyznać, że też jest inna. Choć siebie bardziej określała jako dziwadło niż "inność". To zrobili jej ludzie, i ich nie znosiła za to. Pragnęła by cierpieli tak jak i ona. Tyle krzywd co jej zrobiono...to wszystko było dla niej o jeden raz za dużo.
- Masz na myśli takich ludzi jak ta dziwna kobieta co włada pogodą?
Zapytała bo tylko w prawdzie ona przyszła jej do głowy bo nie znała nikogo takiego. No nie licząc jej ojca, który był totalnie inny niż ten, którego poznała. No i musiała przyznać, że nadal nie mogła odróżnić jego "podobizn" od oryginału. Choć prawdę mówiąc coraz lepiej jej to szło. Jednym słowem, miała swój sposób na niego.
- Więc tato miał rację. Jest Was więcej.
Pisnęła zachwycona co skończyło się popękaniem lustra zawieszonego na ścianie. Drobne niteczki zdobiły szkło dodając wyglądu jakby był specjalnie tak zrobiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
X-23

avatar

Liczba postów : 249
Data dołączenia : 09/05/2013

PisanieTemat: Re: Pokój Rosalie von Doom   Sro Sty 20, 2016 5:06 pm

Uniosła brwi zaskoczona. Wychodziło na to, że Rosalie faktycznie nie ma pojęcia gdzie się znajduję. Czyżby Doom umieścił tu dziewczynę na siłę? A może to zwykła podpucha? Laura skrzyżowała ręce na brzuchu uważnie przyglądając się nowej koleżance. Wsłuchała również w rytmu bicia jej serca doszukując się tam fałszywej nuty, lecz na nic zdał się trud młodej mutantki. Rosie najwyraźniej faktycznie była zdezorientowana.
Gdy z ust panny von Doom padło to krótkie pytanie, Laura po prostu kiwnęła głową, utwierdzając (a przynajmniej miała taką nadzieje) ją w przekonaniu, że to faktycznie jest szkoła. Jak to mówią, nadzieja jest matką głupich, o czym przekonała się Kinney kiedy usłyszała kolejne słowa Rosie.
- Mutantów. - Laura nigdy nie bawiła się w pół słówka, dlatego od razu nazwała rzecz po imieniu. Tak wszyscy ci tu zebrani byli mutantami. No, oprócz Sigmy. Na samo wspomnienie niebieskowłosej dziewczyny delikatnie zmarszczyła brwi. Cały czas nie dawała jej spokoju.
Niestety z zamyślenia wyrwał ją pisk Rosie. Mutantka skuliła się odrobinę i zasłoniła dłońmi uszy. Sama posłała jej wściekłe spojrzenie i momentalnie zapragnęła wyciągnąć szpony by uciąć młodej język. Zamiast tego otworzyła drzwi na oścież i wzbierając w sobie niesamowite pokłady cierpliwości zapytała.
- Chcesz to mogę Cię oprowadzić i udowodnić, że jest to szkoła. - Uniosła pytająco jedną brew.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosalie von Doom

avatar

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 14/11/2015

PisanieTemat: Re: Pokój Rosalie von Doom   Sro Sty 20, 2016 8:17 pm

Nie wiedziała co o tym sądzić, w końcu jeśli tutaj zostanie mogą to wykorzystać przeciwko ojcu. Choć też nie miała pewności, czy mogą to wykorzystać czy nie. Jednak już samo to, że Victor miał wielu przeciwników zaczynało ją zastanawiać czemu. Jednak nie tak bardzo jak chęć poznania tego co ma. Tego, czego nie miała jeszcze okazji poznać. W końcu była teraz córką Victora i nie znała jego kraju jak i swego, który jakby nie było należał teraz też i do niej. Na słowo Mutant uniosła nieco wzrok ale nie odezwała się w tym temacie. Przeniosła wzrok na popękane lustro a potem na dziewczynę.
- Przepraszam.
Przygryzła nieco dolną wargę gdy dziewczyna spojrzała na nią wściekle.
- Nie panuję nad tym, nie chciałam.
Dodała myśląc, że chodzi o lustro w końcu dziewczyna nie miała pojęcia o "defekcie" kobiety. Sama zresztą miała swój "defekt" jednak na szczęście nie ściskała niczego metalowego.
- Jeśli masz czas, czemu by nie.
Zgodziła się kierując się w stronę dziewczyny. Jednak nim do niej dołączyła cofnęła się na chwilę poprawiając łóżko na którym leżała. Spojrzała na bransoletę, którą dostała od ojca i lekko przejechała po niej dłonią. Była dla niej niemal wszystkim. Gdy tylko chciała mogła zadzwonić do niego itd. Jednak najpierw musiała obczaić jak to coś uruchomić. Jednak zaraz potem spojrzała na kobietę i uśmiechnęła się lekko ruszając w jej stronę.
- No to w takim razie możemy ruszać.
Po chwili opuściła w raz z kobietą pokój kierując się przed siebie.
zt. x2 - wbijamy do ogrodu;)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Rosalie von Doom   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Rosalie von Doom
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń
» Pokój Czterech Pór Roku
» Pokój Śmiechu
» Pokój Zakochanych

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: North Salem :: X-Mansion :: Piętro-
Skocz do: