Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Midtown High School

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Miles Morales

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 17/06/2015

PisanieTemat: Midtown High School   Sro Cze 15, 2016 12:13 pm

First topic message reminder :


Znajdująca się w Forest Hills szkoła średnia proponuje nowojorskiej młodzieży usługi edukacyjne na najwyższym poziomie. W lokalnych rankingach plasuje się co roku na wysokich miejscach a absolwenci opuszczający jej progi każdego roku zasilają grono studentów czołowych uniwersytetów.
Nikt nie zdaje sobie sprawy, że tę właśnie szkołę kończył nie kto inny a Peter Parker, człowiek kryjący się pod maską Spider-Mana.

Obecnie uczęszczają do niej m. in. Kamala Khan (znana jako Ms. Marvel) oraz przybyły z alternatywnej rzeczywistości Miles Morales (u siebie znany jako Spider-Man).

Dźwięk dzwonka reguluje tutejszą codzienność. Po korytarzach przepływają codziennie rzeki młodych ludzi plotkujących, dyskutujących, wrzeszczących i zwracających na siebie uwagę.


Ostatnio zmieniony przez Miles Morales dnia Sro Cze 15, 2016 12:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Eugene Mercer

avatar

Liczba postów : 74
Data dołączenia : 27/04/2016

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Sob Lis 10, 2018 11:23 am

-H-hej, nie za szybko?-Spytał zaskoczony Eugene, chwytając sprzęt w swoje dłonie. Zaskoczyło go to, więc prawie upuścił przedmiot. Na jego szczęście złapał go tuż przed uderzeniem w podłogę.
Skinął głową na następne słowa dziewczyny. No dobrze... Co prawda nie umiał tego naprawić, ale może trzeba jakieś rzeczy naprostować... Nie był technikiem, a jedynie chłopakiem z ulicy. Mógł co najwyżej wymienić baterię, ale naprawiać zaawansowane technologicznie urządzenie? Jeszcze tak, żeby działało w stanie fabrycznym?
Mimo to, ruszył za nią, licząc na... Sam nie wiedział na co. Objawienie? Nie, raczej nie. Bardziej na to, że w salach z warsztatami będą jakieś schematy, które będzie się dało dopasować... Ewentualnie po szybkim przeczytaniu zrozumieć. Albo wymienić podobnie wyglądające części...
Cokolwiek.
Eugene niechętnie wkroczył do sali za dziewczyną, przytrzymując sobie stopą drzwi, by nie oberwać. Odstawił maszynerię na pierwszą z brzegu ławkę i rozejrzał się. Czuł się nieswojo, rozglądając się po sali. Modele prezentujące wnętrzności człowieka, manekin szkieletu... Eugene aż się cofnął, czując obrzydzenie i strach. Pech chciał, że akurat za nim stał układ kostny w ciele człowieka, który potrącony przez chłopaka gwałtownie na niego poleciał.
-Jezus Maria!-Wykrzyczał, odskakując gwałtownie na trzy metry od manekinu, cały w drgawkach. Huk upadającego modelu był dość głośny, a sam Eugen osłonił się w kącie, jakby chciał się ukryć.
-Wybacz.-Mruknął szybko, gdy się opanował. Szybko podszedł ponownie do modelu i ustawił go z powrotem. Ten jak na złość, nie chciał się ustawić z powrotem na swoim miejscu, więc oparł go o ścianę i modlił, by ten nie zdecydował się przewrócić. Gdy dziewczyna zadała pytanie, obrócił się gwałtownie, niczym skarcony pies.
-W-w-Wiesz, wydaje mi się, że to raczej n-n-nie tu.-Powiedział szybko, jąkając się. Dłonie mu jeszcze drżały po miniaturowym zawale, który go spotkał. -J-j-jakie rytuały? N-n-nie widzę-Dodał po chwili, szukając wzrokiem rysunków o których wspominała dziewczyna. Tak, ta sala definitywnie nie należałaby do jego ulubionych, gdyby był uczniem... makabryczna jak cholera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silk

avatar

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 08/06/2018

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Sob Lis 10, 2018 8:39 pm

Silk miała nadzieję dowiedzieć się od Eugene jak najwięcej o zwyczajach panujących w szkole, stosowanych tu metodach nauki, swobodach, rygorach, możliwościach i więziach społecznych jakie tworzyło się w grupie. Innymi słowy interesowało ją wszystko. Fizyczne modele wydawały je się dużo bardziej pouczające niż te prezentowane na ekranach monitów, z których ona sama zdobywała wiedzę. A przynajmniej dużo bardzie działały na wyobraźnię. Pozwalały uzmysłowić sobie skale niektórych rzeczy. Na przykład tego jak duże jest ludzkie serce czy mózg, albo fakt jak iż korzeń zęba jest znacznie większy od jego widocznej części. Cindy czuła że rozpiera ją energia. Najchętniej przed wejściem na dach, zwiedziałaby całą szkołę. Nie miała również oporu by zabrać stąd kilka cennych pamiątek, chociaż w oczach towarzyszącego jej chłopaka mogłaby to wyglądać na kradzież.
Podejrzewała że dla Eugene wizyta w klasie nie była niczym nadzwyczajnym, co tłumaczyłoby dość powściągliwą reakcję na prezentowane mu odkrycia. Młody nie starał się nawet udawać zachwytu tym co dla Silk stanowiło przełomowe odkrycie, za to cały czas zachowywał się tak jakby obawiał się własnego cienia. I tak nie należał do szczególnie gadatliwych, a w tym stanie wyciągniecie z niego chociażby kilku zdań, stanowiło nie lada wyzwanie. Cindy zrozumiała że niczego się od niego nie dowie jeśli zawczasu jakoś nie ogarnie towarzyszących mu nerwów. Dlatego właśnie postanowiła zmienić taktykę, zamiast ciągłego wypytywania się o opinie chłopaka, próbując powiedzieć coś od siebie, a tym samym, niby od niechcenia, zachęcić Eugene do zwierzeń.
- Wszystko w porządku? Przecież to tylko plastik. Nie ma się czego bać. – Zasugerowała dziewczyna. – Jeszcze cos sobie naciągniesz. Siadaj na chwilę. Nie na krzesło tylko na ziemie. Z stopami na krzyż i pod siebie. Pokaże ci jedną z moich technik relaksacyjnych. Znaczy się mi ona pozwala się skupić, wiec myślę ze i tobie pomoże. Czy to szkoła tak na ciebie działa?
Cindy sama rozsiadła się miedzy poprzewracanymi rekwizytami, zachęcając towarzysza by ten zajął miejsce tuż przed nią.
- Nigdy nie byłam w takim miejscu. Powiedzmy że … miałam indywidualny tok nauczania. – Przyznała się Silk, po raz pierwszy mówiąc coś, co przynajmniej w większości oparte było na prawdzie. – Ale uważam że tu jest cudownie. Najbardziej podoba mi się to że chociaż sala służy przede wszystkim do nauki, to zadbano w niej również o samopoczucie osób w niej przebywających. Na przykład ta wykładzina, rośliny pod oknem, czy możliwość trzymania w pracowni swoich pupili. Osobiście nie przepadam za zwierzętami, ale taka maskotka klasowa to miły akcent. Jak myślisz co to było? Chomik? A może świstak? Strasznie duży ten świstak.
Dziewczyna wskazała Eugene przewróconą klatkę w której musiało znajdować się wspomniane przez nią stworzenie. Pojemnik zbudowany z przecinających się pod katem prostym metalowych prętów był niezwykle okazały. Długi i wąski, zamykany od góry dość prostym mechanizmem, który samoistnie odblokował się gdy cała klatka spadła z komody. Jeśli chciano by trzymać tam miniaturowe króliki, to spokojnie można by zmieścić ich tuzin. „Albo pytona” – pomyślała Silk, chociaż nie chciała dzielić się owym spostrzeżeniem z chłopakiem. Na pewno taka wiedza nie pomoże mu w relaksie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Midtown High School   

Powrót do góry Go down
 
Midtown High School
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: