Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Grunewald Forest

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Grunewald Forest   Sob Cze 25, 2016 4:54 pm

Jedyne chyba miejsce w Berlinie sprawiające wrażenie zalesionego. Wygląda podobnie jak wiele europejskich lasów, czyli w miarę równinny z głównie cienkimi drzewami.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Grunewald Forest   Sob Cze 25, 2016 5:04 pm

Otworzyła delikatnie oczy, rozglądając się dookoła. Otworzyła powoli oczy patrząc dookoła. Jakiś typowy lasek, z cienkimi drzewami choć w miarę ładny… Grunewald Forest? To chyba jedyne miejsce jakoś sensownie zalesione wokół Berlina… - Pomyślała, a Mikaela wychwyciła po jakimś czasie. Oddychała ciężko, czując się otępiała i osłabiona, mimo trudów wydedukowała że skubaniec musiał upuścić nieco jej krwi. Próbowała się uwolnić, ale łańcuchy jakimi była owinięta, nie chciały puścić. Obnażyła zęby patrząc na niego złowrogo ale po chwili jej mina zrzedła i całkowicie zmiękły i nogi i ręce. Była wycieńczona, i widać było po niej że nie ma siły niemal na nic.
- Wygrałeś... Czemu mnie nie zabiłeś?
Skoro on pił krew wampirów, było to dla niej logiczne. Oddychała dość ciężko jak na nią. Przez upicie krwi widać było u niej głód w oczach, ale także i bezradność. Nie znosiła tego uczucia, lecz nie miała siły żeby okazywać szczególnie swoje niezadowolenie.
Powrót do góry Go down
Mikael

avatar

Liczba postów : 95
Data dołączenia : 12/03/2014

PisanieTemat: Re: Grunewald Forest   Sob Cze 25, 2016 5:36 pm

W spokoju czekając aż się obudzi, Mikael myślał nad tym, co zrobi, kiedy wróci do Stanów. Nie ukrywał, że lubi Niemcy, szczególnie ich piwo i mięsiwo, ale język i kultura zachowania przy stole zdecydowanie odbiegały od normy. Na pewno tu kiedyś wróci, ale na razie czas wracać. Po pewnym czasie kobieta w końcu się ocknęła. Osłabiona i związana nie mogła wiele zrobić. Wcześniejsze rozkazy nie pozwalały jej na wiele, więc mogli teraz w spokoju porozmawiać. Odezwała się niemal natychmiast po przebudzeniu. Zapytała, czemu jeszcze żyje. Na pewno miała farta przez to, co zobaczył w jej głowie, dlatego nie musiał zwlekać z odpowiedzią:
- Żyjesz, ponieważ to, co zobaczyłem w twojej głowie, okazuje się być przydatne dla mnie. Ty możesz się okazać przydatna. Zastanawiałem się, co z tobą zrobić, ale uznałem, że na razie pozwolę Ci żyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Grunewald Forest   Sob Cze 25, 2016 6:02 pm

- No tak... Szło się spodziewać..
Odezwała się średnio zadowolona. Tak, telepatia, coś co u wampirów już spotykała. To samo zrobił ten, co ją zmienił w wampira. Z tym, że on chyba był dużo słabszy od mężczyzny, skoro z wywaleniem go na światło słoneczne nie miała problemów. Przez chwilę nie patrzyła na mężczyznę, zbierając myśli. Po chwili odrzekła
- Zakładam że moje wspomnienia były w jakiś sposób... Zaskakujące. Co takiego przydatnego tam było? I czym ty jestes? Nie możesz być zwykłym wampirem...?
Uniosła delikatnie brew patrząc na niego uważnie. Widać, nie zamierzała się ukorzyć choć mówiła to wyjątkowo spokojnie, mimo iskierek złości i nienawiści w oczach. Może i miała problemy z samokontrolą, ale umiała ją zachować jak już wiedziała że od tego zależ y jej życie, a tak, Ilse jak najbardziej śmierci się bała. A to że nie była tchórzem, to co innego. Oddychała ciężko, widać było że trzymanie kontaktu wzrokowego z wampirem ją nie oszukując się, męczyło. Upicie krwi spowodowało że ta miała lekko problemy z obecnie czymkolwiek. W sumie, przez te łańcuchy ledwo co mogła zrobić, nawet nie mogła odsłonic włosów które obecnie były na całej jej twarzy, choć nie zasłaniały jej całkowicie, choć niewątpliwie przez to patrzenie na Mikaela było nieprzyjemne. W ogóle patrzenie na cokolwiek.
Powrót do góry Go down
Mikael

avatar

Liczba postów : 95
Data dołączenia : 12/03/2014

PisanieTemat: Re: Grunewald Forest   Sob Cze 25, 2016 7:07 pm

- Skoro i tak o wszystkim zapomnisz, kiedy stąd zniknę, to chyba nie ma sensu niczego ukrywać. Masz rację, nie jestem zwykłym wampirem, jestem hybrydą wampira i wilkołaka. Dzięki temu jestem silniejszy, szybszy i wytrzymalszy jednych i drugich. Jednak nie jestem taki od początku, dopiero od kilku miesięcy, przez wiele lat byłem takim samym wampirem jak Ty. Przyznam, że twoja moc teleportacji jest fajna, ale widać, że musisz jeszcze nad nią popracować, bo zauważyłem, że nie możesz jej używać bez przerwy. Powiedział Mikael chodząc sobie w kółko i co jakiś czas spoglądając na kobietę. Po chwili przypomniał sobie, że zapytała, co takiego ciekawego zobaczył w jej pamięci. Otóż było kilka rzeczy, jak to, że może zmieniać płeć. To było zaskakujące, ale nie specjalnie go interesowało. Odpowiedział jej po chwili, nie trzymając dłużej w niepewności, przykucnął tylko i spojrzał na nią:
- Kilka rzeczy. Zapewne sądzisz, że najciekawszą była możliwość zmiany płci? Było to zaskakujące, ale w ogóle mnie nie interesuje. Bardziej interesujące jest to, że pracujesz dla Hydry. Znam tą organizację, może niezbyt dobrze, ponieważ nie bardzo interesują mnie nazistowskie ochłapy, ale na pewno pomoże mi to w poszukiwaniach Draculi. Zbierzesz dla mnie przy ich pomocy wszystkie informacje, jakie macie, a za jakiś czas przekażesz. Nie martw się, będziesz wiedziała, kiedy to nastąpi, zaufaj mi. Ale oprócz tego, że wyjął coś z ciebie, to pokażę Ci też kawałek historii, więc nie zasypiaj mi jeszcze. Po tym Szwed uśmiechnął się lekko ironicznie, po czym pokazał jej swoje wspomnienia z polowań, polowań na całej przestrzeni życia. Mogła zobaczyć wyżynane wampirze klany, palone ich domy i kryjówki, wyrwane serca i inne narządy tych, którzy nie chcieli mu dać żadnych informacji. Ginęli też Ci, którzy nic nie zawinili, a po prostu byli wampirami. Zarówno młode osobniki, ja i te starsze od Mikaela. Nie szczędził nikogo. Dopiero, kiedy mogła to zobaczyć, znów się do niej odezwał. Krótko, ale jednak:
- Teraz rozumiesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Grunewald Forest   Sob Cze 25, 2016 7:20 pm

- Co...? Wampir i wilkołak...? Jak? - Tu ją zaskoczył. Bardzo, nawet lekko jej szczęka opadła delikatnie a oczy rozszerzyła dość mocno. Słysząc o nazistowskich ochłapach, obnażyła wściekła zęby, a potęgowało to uczucie to że nie mogła mu wyrwać w tej chwili serca. Jak on śmiał...? Po chwili westchnęła jedynie zrezygnowana, a potem powiedziała niechętnie, i widać było że opowiadana przez nią sytuacja jest dla niej nie do pomyślenia - Obecnie i tak Hydra całkowicie odeszła od wodza. Obecnie to *** drugie A.I.M, jedyne co zostało z wojny to logo i parę członków.
Patrzyła na niego uważnie, a gdy ujrzała jego wspomnienia, bladła coraz bardziej(Ile to możliwe) i odczuwała lekkie drżenie. Taka wada żeńskiej formy że była bardziej strachliwa, a to co on robił może i było podobne do tego co ona robiła, jak to mówiła, "żydowskim ochłapom", to nie broniło jej odczuwania strachu. Zacisnęła wąsko usta i lekko podkurczyła nogi, czując wściekłość na samą siebie że tak się wkopała.
- Rozumiem...
Wypowiedziała to ledwo, jakby brakowało jej powietrza. Rzadko się bała, bardzo rzadko bo w końcu strachliwa nie była, ale to zależy. Zazwyczaj strach odczuwała jak wiedziała że nie ma praktycznie szans z przeciwnikiem, a tutaj była taka sama sytuacja.
- Mogę liczyć chociaż na rozwiązanie z tych łańcuchów...? I tak ci nic nie zrobię, a czuję że nie umiałeś kłów powstrzymać przy sobie.
Czuła lekkie obrzydzenie że inny wampir upuścił nieco jej krwi, ale co zrobi? Przegrała, a szczątkowy jak przystało na byłego SS-mana(Czy obecnie SS-mankę) honor nakazywał przyznać się do porażki. Niestety.
Powrót do góry Go down
Mikael

avatar

Liczba postów : 95
Data dołączenia : 12/03/2014

PisanieTemat: Re: Grunewald Forest   Nie Cze 26, 2016 4:54 pm

- Nie zdradzę Ci tego, jak stałem się tym, kim jestem, nawet jeśli miałabyś o tym zapomnieć. Może jak wykonasz zadanie, to Ci zdradzę. Łańcuchy zdejmę, jak tylko zakończymy naszą rozmowę, spokojnie. Swoją drogą, nieźle Ci szło na początku, nawet miałaś na chwile przewagę, co chyba nie udało się jeszcze nikomu wcześniej. Problem polega na tym, że walczysz bardzo niechlujnie, masz problemy z samokontrolą, a powodujesz tak duży rozlew krwi, że tracisz skupienie, łatwiej wedrzeć się przez to w twój umysł. Polecam skręcanie karków - nic krwi, a efekt 100%. Ja zaś muszę iść do sklepu po jakieś ciuchy, nie mogę tak chodzić po mieście... Powiedział Mikael, po czym zaczął otrzepywać ubrania z kurzu i brudu restauracji, którą zniszczyli. Pomyślał, że wracają uda się może do jakiegoś fajnego sklepu, kasy w końcu mu nie brakowało. Na razie dał jeszcze kobiecie szansę na jakieś ostatnie pytania, zanim skończą:
- Jeśli chcesz coś jeszcze wiedzieć - pytaj, może będę mógł odpowiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Grunewald Forest   Nie Cze 26, 2016 5:09 pm

Bardziej jej chodziło, jakim cudem. Nie wiedziała że można być wilkołakiem, pozostając przy tym wampirem. Nic kompletnie już nie rozumiała, a po niej widać było że jest najwyraźniej zmęczona. Wyraz twarzy powodował że sprawiała już inne wrażenie. Mniej dumy, mniej agresji, za to spokój i kompletna, niemal dziecięca bezradność. Westchnęła cicho jedynie, bardziej podkulając nogi. Zapewne w innej formie byłaby bardziej pyskata i niemiła, ale jako że jako kobieta była dużo spokojniejsza, no i była osłabiona upiciem krwi, nie złościła się. Czuła jedynie rezygnację.
- Nie potrzebna mi do szczęścia informacja jak jesteś kim jesteś. Chce jedynie wyjść z tych łańcuchów - To ona powinna innych pętać, nie inni ją. No ale cóż, Mikael miał rację. Zdecydowanie lepiej szło jej zabijanie z ukrycia niż walka otwarta, a to przez to że krew na nią działała jak działała. - Jedno pytanie. Co ci daje wybijanie w pień innych wampirów?
Była to czysta hipokryzja, Mikael na pewno widział jak między innymi w Auschwitz lub Dachau, jeszcze jako zwykły mężczyzna katowała jak dzika żydów tylko dlatego bo niegdyś żydowscy chłopcy się nad nią, czy wówczas nim, się znęcali. Ale tak, akurat hipokryzja raczej nie była wyjątkową cechą u nazistów. Jednakże, obecnie ledwo trzymała powieki uniesione choćby do połowy, czując przy tym silny, za silny głód krwi.
Powrót do góry Go down
Mikael

avatar

Liczba postów : 95
Data dołączenia : 12/03/2014

PisanieTemat: Re: Grunewald Forest   Pon Cze 27, 2016 9:37 pm

- Satysfakcję. Sądzę, że na tym możemy zakończyć nasze spotkanie. W tym momencie Mikael podszedł trochę bliżej kobiety i na koniec powiedział:
- Teraz zaśniesz na jakiś czas. Powiedział Mikael, po czym kazał jej zasnąć. Po chwili nadał jej umysłowi konkretne rozkazy:
- zebrać informacje od Draculi i przekazać je za kilka miesięcy w pewnej kafejce przy Central Parku, a kiedy go zobaczy, od razu będzie wiedzieć, że ma się do niego dosiąść i mu wszystko przekazać,
- obudź się i zapomnij o tym spotkaniu, zapomnij o mnie i myśl, że był to zwykły wieczór w barze,
- pamiętaj strach, jakiego doznałaś po pokazaniu Ci moich polowań.
Tylko tyle chciał jej przekazać, zaraz później opanował jej umysł i zasnęła. Zaraz potem rozerwał jej łańcuchy i zostawił ją samą. Sam za to zniknął i udał się na najbliższe lotnisko, by udać się z powrotem do Nowego Jorku...
---------------------------
z/w z tematu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Grunewald Forest   Pon Cze 27, 2016 9:53 pm

Słysząc odpowiedź zacisnęła zęby. Wiedziała, że zaraz zapomni wszystko, lecz nie protestowała. Wiedziała że nie daloby jej to nic. Zasnęła a rozkazy mocno sie wyryły w jej umyśle, a po chwili zapomniała już wszystko.
***
Gdy sie obudziła, przez długi czas jeszcze nie otworzyła powiek. Slrzyżowała ręce na piersi i powoli otworzyła oczy. Odgarnęła włosy zasłaniające całą twarz niemal i po chwili wstał
- Nie ma co... Ciekawe miejsce wybrałam na drzemkę...
Tu się lekko zgoęła czując silny głód krwi. Za silny. Jakim cudem mogłam tak zgłodnieć? - Pomyślała. Nie zamierzała sie patyczkować i gdy weszła na jakąś scieżke, chwyciła jakiegoś młodego chłopaka(notabene jedynego przechodnia). Po rozerwaniu szyi piła tak długo aż w końcu głód krwi uległ zaspokojeniu. Po chwili wstała i zaczęła szukać swoich bronii. Był tylko sztylet, nie było granatów, wakizashi ani pistoletu
- Coś jest nie tak... Jak...? Co sie stało?
Nic już nie pamiętała, ale nie pamiętała również by wyrzucała swoją broń. Po chwili jednak dała sobie spokój i spojrzała na swoje ubranie
- Muszę sie przebrać... Zdecydowanie...
Po tym widząc zegarek chłopaka syknęła cicho. Muszę sie śpieszyć, jeszcze trochę i sie rozjaśni - Po czym zmieniła sie w chmarę nietoperzy, odlatując w hen daleko.


Z/T
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Grunewald Forest   

Powrót do góry Go down
 
Grunewald Forest
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Niemcy :: Berlin-
Skocz do: