Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pałac Aegira i Ran

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ran

avatar

Liczba postów : 16
Data dołączenia : 11/06/2012

PisanieTemat: Pałac Aegira i Ran   Nie Lip 29, 2012 6:02 pm


Skryty w odmętach wodnych pałac, w którym zasiada Ran wraz ze swoim mężem. Kompleks ten jest na tyle duży, że każdy z nich może pozwolić sobie na osobne pomieszczenia oraz dwie sale tronowe. Wprawdzie małżeństwo żyje we względnej miłości, jednak związek ten pełen jest konfliktów i spięć, zapewnianych przez ich porywcze charaktery. Całość jest otoczona magiczną barierą, która zapewnia dostęp świeżego powietrza. Niezbędny dla istot, które by przyszły odwiedzić panów mórz i oceanów. Nie żeby takich odwiedzin w roku, czy nawet stuleciu było wiele, ale i sami bogowie wolą żyć przyzwyczajeni do zewnętrznych warunków.
Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny tego skrytego miejsca, jest on chłodny. Całość zbudowana głównie z białych, ewentualnie czarnych marmurów, nie sugeruje nawet ciepła, które można byłoby tu spotkać. Surowość bije po oczach i choć nie można powiedzieć, że miejsce to jest biedne, jednak ze świecą szukać tu można nagromadzenia w jednej sali złotych skarbów. Całość jest zagospodarowana bowiem dość rozsądnie po poszczególnych pomieszczeniach.
Jedne skrzydło budowli przeznaczono dla topielców, którzy zgodnie z umową z Odynem, Hel i Freyą trafiają pod pieczę Aegira i Ran. Wprawdzie nie brakuje im tu niczego, jednak nie wiodą oni szczęśliwego żywota. Nieszczęśnicy pełnią także rolę podwodnej armii i służby. Można nazwać to oszczędnością, albo sprytem. Grunt, że raczej nikt nie chce trafić do tego królestwa po śmierci.


Ran rozsiadła się wygodniej na zimnym, marmurowym tronie. Ubrana z zwiewną, białą suknię, czuła dość wyraźnie zimny kamień, dotykany przez jej odkryte ciało. Noga założona na nogę i spojrzenie, ze znudzeniem wbite gdzieś w przestrzeń, były dość charakterystycznymi elementami jej wyglądu. Podobnie było z buzdyganem, który oparty o siedzisko, był na wyciągnięcie ręki w razie niespodziewanego zagrożenia. Na takie jednak władczyni wód nie liczyła. Żyła już na tyle długo, by mieć świadomość, że jeśli ona sama czegoś nie zrobi, żadne interesujące wydarzenia nie staną się jej udziałem. Był to przykry fakt dla kogoś, kto po stuleciach rządzenia podmorskim królestwem chciał lekkiej odmiany, a nie miał jej w zasięgu wzroku. Ran westchnęła. Te rozmyślania przywiodły jej na myśl sytuację, która stała się niedawno udziałem Asgardu, a potem samej Ziemi. Wprawdzie świat ludzki mało ją interesował, ale plotki dotarły nawet do jej uszu, a w nich jak zawsze czaiło się ziarno prawdy. Któż by przypuszczał, że ten niegdyś mały figlarz jest w stanie zrobić takie rzeczy. Wydawało jej się to niesamowite, ale jak zawsze - najlepsza zabawa skrzętnie ją ominęła. Płaciła cenę za życie na odludziu, za każdym jednak razem gdy pomyślała o przeprowadzce do Asgardu krzywiła się mimowolnie. Nie mogła. Niestety. Z drugiej jednak strony zbyt wielkie nagromadzenie irytujących ją osób w pobliżu też nie było przyjemną opcją. Żeby jednak coś stało się, coś co rozwiałoby tą monotonię. Byłaby wdzięczna. Zamiast tego potarła skronie białą, alabastrową dłonią, mrucząc pod nosem. Toń wody wydawała jej się nazbyt spokojna w tej chwili. A gdyby ją poruszyć? Krzywy uśmiech wykwitł na jej twarzy. Tak. To była myśl. Idealne zabicie czasu, nawet jeśli tylko chwilowe i ulotne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 130
Data dołączenia : 04/07/2012

PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   Wto Sie 14, 2012 6:39 pm

Cisza, dobre wino i spokój... Tak można żyć. Wiadomo jednak, że zbyt długie przebywanie w samotności może przyprawić, o przynajmniej, ból głowy. Podczas gdy Ran rozmyślała nad rozrywką dla siebie, niespodziewanie w sali tronowej pojawiło się dwoje gości. Jak miło, ktoś wpadł na herbatkę. Tylko, że ich ubiór raczej tego nie sugerował. Czarna, groźnie połyskująca zbroja, prosto z Revillonu, skutecznie osłaniała niemal całe ciało Njorda. Ran mogła obserwować morskie ślepia boga, które uważnie obserwowały całe pomieszczenie. Wraz z nim pojawiła się również Hela. U jej boku było można dostrzec broń. Nie inaczej było z Njordem, który wciąż nosił swój miecz, który mimo upływu czasu pozostawał bezimienny. Owszem, w Revillonie zyskał on kilka imion, ale Njord nigdy nie przykładał do niego większej uwagi. Nie to było w tej chwili ważne. Mieli na głowie Ran, a smoczy bóg chciał zakończyć tę sprawę szybko.
- Witaj Ran, miło znów Cię zobaczyć. - powiedział i ukłonił się symbolicznie, jednocześnie zdejmując hełm. Znowu! Wolał pozostać w pełnym pancerzu, gdyż chciał psychicznie już być gotów na walkę, ale jeszcze poczeka.
Obdarzył boginię swoim pięknym, niemal złotym uśmiechem i spojrzał w jej kierunku prostując się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ran

avatar

Liczba postów : 16
Data dołączenia : 11/06/2012

PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   Wto Sie 14, 2012 7:15 pm

W chwili, w której poczuła obcą prezencję w swoich włościach, dłoń Ran odruchowo powędrowała ku buzdyganowi. Gdy końcówki jej długich palców musnęły rękojeść, w komnacie, w której się znajdowała pojawiły się dwie osoby i jeśli kobieta miała być szczera, żadnej z nich się nie spodziewała. Jej oczy delikatnie rozszerzyły się w uprzejmym zdumieniu, by po chwili zmrużyć się niebezpieczne, gdy jasne tęczówki przesuwały się bez pośpiechu pomiędzy obojgiem bogów, jacy do niej zawitali. Njord i Hel, para niecodzienna, tego była pewna. Nie wierzyła by przybyli tu jedynie porozmawiać i wypić miód pitny, trunek z którego słynęły uczty w morskich głębinach. Podparła głowę lewą dłonią, rękę wsparłszy wcześniej na boku swojego tronu. Uśmiech na jej twarzy poszerzył się nieznacznie.
- Witajcie - nie musiała mówić tego głośno. Duża, przestronna i pusta sala roznosiła idealnie dźwięk. - Hel, Njord - kontynuowała dalej, skinąwszy każdemu z nich lekko głową.
Jej oczy spoczęły na ich stroju i uzbrojeniu. Drapieżny blask zabłysł w nich, gdy nieco interesujący wniosek wysnuła na taki widok.
- Miło mi was gościć, aczkolwiek przyznam, że wasza wizyta jest dość... Niezapowiedziana.
Druga dłoń nadal przebywała w bezpiecznej odległości broni, by chwycić ją w razie potrzeby. Nie przypuszczała, że przybyli tu z nią walczyć, ale na coś szykowali się bez wątpienia. Czyżby mieli jakiś interes? Wiadomość do przekazania? Nie wyglądali na posłańców Asgardu, więc jaki inny cel mogła mieć ich wizyta? Tego właśnie jasnowłosa bogini chciała się dowiedzieć, pozwalając sobie na okazanie im swojego zainteresowania. Wcześniejsze znudzenie na razie odpłynęło, podobnie jak myśli o wywołaniu sztormu na morzu. Jeśli istniała większa okazja na "zabawienie się", Ran była gotowa z niej skorzystać. O ile rzecz jasna wydałaby się jej ona faktycznie dobra i adekwatna, co do jej potrzeb.
- Nie chcę mimo wszystko uchodzić za złego gospodarza. Czy macie ochotę na coś do jedzenia? Picia? Czy może... - przerwała na chwilę, nie bez powodu. - Od razu wyjawicie mi przyczynę waszego przybycia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hela

avatar

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 26/05/2012

PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   Wto Sie 14, 2012 8:55 pm

A więc znalazła się w pałacu kolejnego, potencjalnego sojusznika. Bogini Ran. Hela musiała przyznać, że miejsce to zdecydowanie było warte uwagi zarówno pod względem estetycznym, jak i przez jego właścicieli. Nawet jeśli bogini umarłych nie miała nic przeciwko swoim czerniom i zieleniom, a w najbliższym czasie zapewne nawet przez myśl jej nie przejdzie aby zmieniać owe barwy, skłamałaby mówiąc, że pałac kuzynki Lokiego się jej nie podoba. Zdecydowanie był inny, zaś otaczająca go woda tylko dodawała mu niezwykłości.
Czarnowłosa bogini również wygięła lekko wargi, odwzajemniając uśmiech Ran, a potem również schyliła głowę w uprzejmym geście. Ach, nie ma to jak miłe spotkanie... Prawie rodzinne - kuzynka jej ojca, a także dawny przyjaciel. Cudowanie, czyż nie? Ciekawe tylko, dlaczego nagle okazuje się, że po tylu latach milczenia lub braku jakichkolwiek oznak sympatii tyle osób ją zna. Fascynujące. Oczywiście, mogli tylko ją znać ze słyszenia - to, że boginią Helu i Niflleheim jest właśnie ona, wiedzą wszyscy, który tylko słyszeli o tych miejscach i zaciekawili się, kto nimi włada. To nie tajemnica. Jednak Njord wiedział coś więcej, a mianowicie to, że jest spokrewniona z Lokim. Ciekawe co na tę nowinkę powie bogini mórz.
- Niezwykle cieszy mnie Twa gościnność, jednak jak się już domyśliłaś, przybyliśmy w dość konkretnym celu. Z propozycją, którą, mam nadzieję, zechcesz rozpatrzyć - odpowiedziała Hela spokojnie, wciąż uśmiechając się lekko. Tego typu rozmowy zaczynały ją nawet bawić. Często ciężko było odróżnić granicę szczerej uprzejmości od tej fałszywej, czyż nie? Czasem też podobnie zlewały się dla samego ich właściciela...
- Propozycja ta jest od Lokiego. Być może już wiesz coś na ten temat - mój ojciec jest obecnie przetrzymywany w Asgardzie. Planujemy zmienić ten obecny stan i uwolnić go. Loki zaś byłby szczęśliwy, gdybyś zechciała sprzymierzyć się z nami, zaś w zamian, po odzyskaniu wolności, mój ojciec proponuje abyś udała się z nami do Midgardu - powiedziała Hela, a potem jej uśmiech poszerzył się tak jak uprzednio zrobiła to bogini mórz. - A tam, Midgard mógłby stać się małym placem zabawi i nieco zabić nudę oraz monotonię codzienności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ran

avatar

Liczba postów : 16
Data dołączenia : 11/06/2012

PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   Wto Sie 14, 2012 10:19 pm

Ran ucieszyło szybkie przejście do faktycznego powodu wizyty dwójki bóstw, które stały teraz przed nią. Choć nie ukazywała w pełni swego entuzjazmu, nie należała też do osób powściągliwych. Widać było, że propozycja, złożona jej przez Loki'ego za pośrednictwem Heli przypadła jej do gustu, aczkolwiek odpowiedzi na nią nie dała od razu, zamiast tego odczekała chwilę, rozważając to wszystko, czego przed chwilą się dowiedziała. Mimo swojego temperamentu, z doświadczenia rozumiała potrzebę chwili ciszy, w której można zastanowić się, analizując choćby strzępki informacji. Szczególnie jeśli dotyczyły one czegoś takiego.
- Taaak - - powiedziała powoli i przeciągle. - Słyszałam co nieco o sytuacji twego... Ojca, chociaż po prawdzie nie interesuję się aż tak bardzo sprawami Asgardu.
Więc Hela była córką Loki'ego. Cóż za... Niespodzianka, musiała to przyznać. Kobieta słyszała o tym po raz pierwszy, jednak nie szukała podobieństw, zdając sobie sprawę z tego, do jakiego potomstwa jej krewniak jest zdolny. Mimo to pałała do niego sympatią, taką, na jaką było ją stać. Jego pomysły i psoty, z czasów gdy był jeszcze dzieckiem bawiły ją. Później potrafił pomóc jej w przezwyciężeniu nudy choć na krótką chwilę. Nić sympatii sprawiła, że pomogła mu nawet w pewnych sprawach, jednak to nadal nie gwarantowało tego, że tym razem się zgodzi.
- Uwolnić? Tak, to zrozumiałe, ale czy naprawdę tylko to jest jego planem? - spytała uprzejmie, udając zdziwienie.
Liczyła na coś więcej. Nie, wiedziała, że coś więcej się za tym kryje, choć nie wiedziała, jak duże pojęcie o zamiarach uwięzionego boga ma jego córka.
Pozostawała też kwestia Midgardu, czemu ktoś taki jak Loki - bóg, był zainteresowany mało istotnym światem śmiertelników. Wprawdzie zabawa z ludźmi na "jej" sposób była kuszącą perspektywą, jednak trudno było jej się pogodzić z myślą, że i jej kuzynowi o to tylko chodzi. Nie znała go może bardzo dobrze, ale już sam fakt, za co został zamknięty świadczył o bardziej ambitnych planach. Wprawdzie jeśli teraz nie dowie się konkretów, wypyta prosto u źródła, ale i teraz wolała mieć dokładniejszy obraz sytuacji.
- Cóż, niezależnie od faktycznych intencji Loki'ego - propozycja brzmi interesująco. Jestem skłonna rozpatrzeć ją pozytywnie. Z całą pewnością będzie to godna mnie rozrywka. Jednak wcześniej chciałabym wiedzieć, czy macie konkretny plan. Zapukanie do wrót Asgardu z grzecznym zapytaniem może nie zadziałać, a atakowanie go bez przygotowania wydaje się... Przepraszam za to sformułowanie - samobójstwem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hela

avatar

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 26/05/2012

PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   Sro Sie 15, 2012 5:51 pm

A więc jednak, sądząc z reakcji Ran, bogini nie wiedziała o ich pokrewieństwie. Ciekawe... Najwyraźniej bogini mórz miała małą niespodziankę. Ale jeśli mają razem "współpracować" i tak dowiedziałaby się o tym fakcie dość szybko. Hela po prostu nieco przyspieszyła ten proces. Nic straconego, a może i zadziała pozytywnie?
Słysząc pierwsze pytanie, bogini umarłych musiała się zastanowić nad odpowiedzią. Oczywiście, trwało to tylko kilka sekund i raczej nie powinno wywrzeć jakiegoś szczególnego skutku na jej rozmówczyni... Bo co było tak naprawdę jest planem jego ojca? Zapewne według Njorda była to zemsta na śmiertelnikach. I nawet jeśli faktycznie tak był, albo raczej - jeśli naprawdę chciał zniszczyć również tę garstkę ludzi, którym jakimś cudem udało się go pokonać - to był tylko plan drugorzędny. Jeśli Hela miała wierzyć słowom Lokiego (a powiedzmy sobie szczerze, bogini umarłych chciała w to wierzyć), jej ojciec miał zamiar zemścić się na Asgardzie. Za wszystkie krzywdy i winy. Uwolnić Fenrisa, a być może później uda im się utrzymać ze sobą dobre relacje...
Lecz te fakty Hela wolała zachować dla siebie. Wizja pozyskania rodziny raczej nie była tym, co mogłoby przekonać Ran do pomocy.
- Priorytetem jest uwolnienie Lokiego i dostanie się do Midgardu. Chcemy również zabrać mego brata, a później, w Midgardzie, będziemy mogli zaplanować na co tylko mamy ochotę. Mój ojciec napewne ma wiele pomysłów na wykorzystanie danego nam czasu, jednak o to już będziesz mogła zapytać go osobiście - odpowiedziała Hela, a w jej zielonych oczach dostrzec można było zadowolenie. Prawdopodobnie związane z taką wizją.
Bo czy właśnie tak nie było? Kiedy się stąd wydostaną, większość drzwi będzie stało przed nimi otworem. Korzystny układ dla każdego z nich.
- Och, oczywiście. Sądzę, że żadne z nas nie zgodziłoby się na takie przedsięwzięcie bez ustalonego planu działań. A w tym, jak zapewne wiesz, Loki nie ma sobie równych. Ty oraz Njord mielibyście zająć się odwracaniem uwagi strażników przy bramie Asgardu. Ja zaś teleportowałabym się do Lokiego i go z stamtąd zabrała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 130
Data dołączenia : 04/07/2012

PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   Czw Sie 16, 2012 3:27 pm

Njord przysłuchiwał się rozmowie, nie biorąc w niej aktywnie udziału. Nie było chwil ciszy, które powinien wypełnić. Obserwował Ran, podczas gdy ta zadawała pytania. Na szczęście nie zamierzała sprawić większych problemów. Zadawała proste pytania, na które odpowiadała Hela. Njord nie był zbyt dobrym mówcą, toteż w duchu dziękował bogini, że postanowiła go wyręczyć w tej kwestii. Smoczy bóg bardziej lubił działać. W sumie, zaczął już żałować, że jednak wybrał się z Helą. Z pewnością lepiej spędziłby ten czas przyglądając się murom miasta. Mogły się nieco zmienić od ostatniej wizyty boga, ale nie... Poleciał wraz z boginią rozmawiać z Ran. Rozmawiać... Lepiej już nie wypowiadać się na ten temat.
- Jest to dość proste zadanie. W razie problemów, ja mogę ściągnąć całą ich uwagę na mnie. Będą musieli na mnie zwrócić uwagę. - dodał i posłał porozumiewawcze spojrzenie bogini śmierci. Ta powinna zrozumieć o czym mówi bóg. W końcu już wcześniej jej to zaprezentował i zdziwiłby się gdyby Heli przyszło to na myśl. Njord traktował to jako plan awaryjny. Przemianę chciał zachować na deser. Zamierzał zaprezentować ja w Midgardzie gdzie będzie miał okazję stanąć do walki z śmiertelnikami, którzy tak dumnie nazywali się Avengersami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ran

avatar

Liczba postów : 16
Data dołączenia : 11/06/2012

PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   Pon Sie 20, 2012 12:57 pm

– Rozumiem – skinęła głową na potwierdzenie swoich słów.
Uśmiech nie znikał z jej twarzy, choć spojrzenie pozostawało czujne. W takiej rodzinie, bo chyba mogła tak to ująć, biorąc pod uwagę jej wątłe pokrewieństwo z Lokim, zaufanie nie było najwyższą cnotą. Po prawdzie prowadziło prędzej do zguby. Ale póki co nic nie szkodziło jej przyłączyć się do zabawy zaplanowanej przez młodego boga Asgardu. Wręcz przeciwnie, uznała to za przednią rozrywkę, która mogła nawet rozwinąć się dość ciekawie.
– W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak przystać na tą propozycję – stwierdziła, podnosząc się powoli, leniwie ze swego tronu.
Jej dłoń w między czasie chwyciła buzdygan, który leżał tuż obok niego. Masywna broń groźnie wyglądała, nawet w ręce smukłej niewiasty. Potrafiła zresztą narobić sporego zamieszania, już Ran doskonale o tym wiedziała.
– Wpierw jednak muszę przygotować się podobnie jak wy… Pozwolicie więc, bym na chwilę się oddaliła? Zaraz wrócę. – zapewniła, odwracając się na pięcie i wkraczając do sąsiedniego pomieszczenia.
Nie minęło wiele czasu, a już była z powrotem. Ubrana nie w suknię, a zbroję. Lekką, jednak chroniącą ważne elementy ciała. Przy pasie miała długi miecz, choć w ręku nadal ściskała broń, którą najbardziej lubiła. Skoro wyruszali na „wojnę” z Asgardem należało się na nią przygotować. Ponieważ jednak jasnowłosa kobieta opierała swój styl walki bardziej na magii, aniżeli sile fizycznej, potrzebowała odpowiedniego stroju nie krępującego ruchów, a zarazem odpowiedniej wagi. Coś takiego właśnie na siebie przywdziała.
– Możemy wyruszać. Jak przypuszczam nie ma sensu czekać. Każda chwila zwłoki może prowadzić do komplikacji – zauważyła, spoglądając na Njorda oraz Helę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hela

avatar

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 26/05/2012

PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   Pon Sie 20, 2012 4:22 pm

Słysząc oficjalną zgodę Ran na przystąpienie do ich małego... sojuszu, kobieta uśmiechnęła się zadowolona. Cudownie. A więc znalezienie pomocy do części dywersyjnej całego planu już miała z głowy. Jeszcze tylko kilka niewielkich kwestii do załatwienia i mogą przechodzić do właściwej akcji. Tak, musi też wcześniej wysłać wiadomość Lokiemu, że wszystko jest gotowe....
Po skontaktowaniu się z Lokim muszą udać się do Asgardu. Z tego co już wiedziała, Njord nie potrafił sam się teleportować, a przynajmniej w ludzkiej postaci. Chociaż być może była to tylko kwestia braku znajomości konkretnej lokalizacji. Zobaczymy.
Tak czy inaczej, Hela nie była pewna jak w tym temacie stoją również umiejętności Ran. Być może i ją będzie musiała przenieść. A potem znów musi skontaktować się z Lokim, aby ten pokazał jej skarbiec.
Bogini śmierci skinęła głową i odprowadziła spojrzeniem swoją.. krewną, kiedy ta na chwilę wyszła. Cóż, ona sama nie przepadała za zbrojami wszelkiego rodzaju. O wiele swobodniej czuła się w luźniejszych strojach, choć oczywiście, w bardziej ekstremalnych warunkach i na taką niedogodność mogłaby się zgodzić. Teraz jednak nie widziała takiej potrzeby. Jej zadanie nie było szczególnie trudne.
W międzyczasie znów udało jej się odnaleźć telepatycznie Lokiego i wysłać mu krótką wiadomość, nawet nie czekając na odpowiedź.
"Ran zgodziła się nam pomóc. Za chwilę udamy się do Asgardu i tam ponownie się z tobą skontaktuję."
Kiedy Ran wróciła, tym razem to bogini umarłych się odezwała. Musieli uzgodnić tylko kilka szczegółów.
- Mogę nas przenieść pod główną bramę Asgardu. Tam skontaktuję się z Lokim i po tym jak zrobi się zamieszanie, udam się do celi aby go uwolnić. Kiedy to się stanie, skontaktuję się z wami telepatycznie abyśmy mogli spotkać się w jednym miejscu i przenieść do Midgardu. Na początku będę mogła użyć zaklęcia, które uchroni nas przed spojrzeniem Heimdalla.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 130
Data dołączenia : 04/07/2012

PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   Pon Sie 20, 2012 6:45 pm

Njord spoglądał na boginie. Nie miał co więcej dodać. Wszystko zostało powiedziane. Z resztą obecne tu boginie nie zwracały na niego uwagi w sposób, który mógłby go zadowolić. Z resztą, jego ciężko zadowolić. To w końcu Njord, a jego wymagania ostatnio znacznie się podniosły. Ach, zaraz będzie, że Ci faceci to świnie. Więcej uwagi się domaga. No jak to tak. Strażnicy zapewne poświęcą mu wystarczającą uwagę aby Njord poczuł się...zauważony.
Tym czasem Ran opuściła ich na krótką chwilę. Podczas niej bóg powoli rozejrzał się po całej sali, która potrafiła zachwycić niemal każdego. Mimo to nie były to barwy, które mógłby przywdziać Njord. Tylko, że kogo to obchodzi. Znów rozmyślał nad zbędnymi szczegółami podczas gdy za chwilkę ruszą na walkę. Skoro już o niej mówimy, przybyła Ran. W stosownym stroju do walki. Njord uważnie przyjrzał się zbroi bogini. Dawno nie miał okazji przyjrzeć się dziełu asgardzkich kowali. Tak to jest jak się pałęta po innych krainach. Nie ma się czasu na takie błahostki. Wówczas Hela w końcu zaczęła mówić na temat akcji. Owszem, może i się powtarzała, ale były również nowe informacje.
- Nie lepiej będzie jeżeli Loki zaraz opuści Asgard? Mogę przenieść siebie i Ran do Midgardu zaraz po Twoim znaku i nie, nie potrzebuję zmiany aby otworzyć portal, - powiedział po chwili przenosząc wzrok na Helę. Potrzebował tylko miecza aby otworzyć portal. Akurat broń posiadał, więc nie widział problemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ran

avatar

Liczba postów : 16
Data dołączenia : 11/06/2012

PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   Pon Sie 20, 2012 6:51 pm

– Dobrze więc. Niech tak będzie – zgodziła się ze słowami Heli, po chwili zwróciła się też do Njorda. - Jeśli faktycznie jesteś w stanie to zrobić, ułatwi nam to całą sprawę.
Plan nie brzmiał źle, choć z przedarciem się przez ochronę Asgardu mógł być mały problem. Wprawdzie nie dla niej, ale zdrowy rozsądek nakazywał w takiej sytuacji polegać na wszystkich swoich umiejętnościach, nie tylko sile broni i zbroi. A skoro tak, Ran potrzebowała żywiołu nad którym władała. Nie żądała od razu morza czy oceanu, nie. Wystarczyło tylko niewielkie źródło i już mogła pograć tak jak chciał z ewentualnymi przeszkodami.
– Najlepiej byłoby, gdybym znalazła jakieś źródło wody, ale i bez niego dam radę – powiedziała tylko na głos, zaciskając dłoń na buzdyganie.
Wprawdzie pewnie bardziej poręczny okaże się miecz, ale w razie czego wyciągnie go już w trakcie walki. Na razie nawet nie wiedzieli z czym tak naprawdę się zmierzą. Możliwości było wiele.
– Oby tylko Odyn nie postanowił się przyłączyć do naszej małej zabawy, wtedy możemy mieć… Problem - zauważyła, mrużąc oczy.
Wprawdzie nie wierzyła w to, że władcy bogów zechce się ruszyć ze swojej sali tronowej, jednak nikt nie mógł zagwarantować jej, że w swoim imieniu nie wyśle na nich swojego syna. Chyba, że ten przebywał w Midgardzie. Bo istniała i taka możliwość. Jeśli nie… Cóż, wszystko było przed nim. Bez ryzyka nie było zabawy, miała tego świadomość.
– Nie ważne zresztą. Wszystko okaże się na miejscu. Prowadź więc Helo, nie pozwólmy mojemu drogiemu kuzynowi czekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hela

avatar

Liczba postów : 177
Data dołączenia : 26/05/2012

PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   Pon Sie 20, 2012 7:42 pm

Cóż. Czyli Njord jednak i w ludzkiej formie potrafił się teleportować. Przynajmniej to nieco ułatwiało całą sytuację, a szczególnie ostatnią część ich "wypadu". Razem z Lokim będzie mogła bez większych problemów udać się do Fenrisa. Idealnie wręcz.
Skinęła głową w stronę Njorda.
- Tak, to dobry pomysł. W Midgardzie będziemy mogli znów się skontaktować - przyznała bogini umarłych.
Tak. Dodatkowo wizja Odyna wtrącającego się w ich małe przedsięwzięcie nie było zachwycającą wizją. Raczej dosyć nieprzyjemną. Trzeba mieć jednak nadzieję, że całość uda się przeprowadzić na tyle szybko i po cichu (nie licząc samej dywersji) aby ktoś taki jak stary dziadek Odyn nie zdążył zorientować się w sytuacji.
Ale teraz już nie było miejsca na wątpliwości. Plan był dobry, pozostało więc go wykonać.
Hela uniosła dłonie, czekając aż Ran oraz Njord zbliżą się do niej i wyciągną w jej stronę własne ręce, aby mogła ich wszystkich przenieść. Lecz zanim jeszcze to uczyniła, zmarszczyła nieznacznie brwi, rzucając na nich podane jej przez Lokiego zaklęcie, które miało uchronić ich przed zbyt szybkim wykryciem. A później ją oraz samego Lokiego.
W następnej chwili cała trójka zniknęła, przenosząc się do Asgardu.

[z.t wszyscy]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pałac Aegira i Ran   

Powrót do góry Go down
 
Pałac Aegira i Ran
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Asgard :: Tereny dzikie-
Skocz do: