Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Aaron Irvine

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Aaron Irvine

avatar

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 29/08/2016

PisanieTemat: Aaron Irvine   Pon Sie 29, 2016 4:52 pm

Imię i nazwisko: Aaron Irvine (Jah'mie "Jamie Brown; Leena Howell)

Pseudonim: Alifrom

Rasa: Przypuszczalnie Archanioł

Miejsce pochodzenia: Ósmy Plan - Plan Duchowy; Trzecia Sfera - Archanielska

Wiek:
W zależności od planu („narodziny w kolejnych Planach po przejściach”):
Plan ósmy – Plan Duchowy: ~800 000 lat
Plan siódmy – Plan Wolnej Formy: ~652 000 lat
Plan szósty – Plan Eteryczny: ~364 000 lat
Plan piąty – Plan Eterycznej Formy: ~143 500 lat
Plan czwarty – Plan Przejścia: ~14 000 lat
Plan trzeci – Plan Fizycznej Kreacji: ~10 000 lat

Frakcja: Inni bohaterowie

Wygląd:
Pierwsza rzecz jaką dostrzegasz w jego wyglądzie to: miedzianozłote, krótkie włosy. Dopiero z bliska uwagę twą przykuwają, nieludzko jasne, o niemalże białych tęczówkach oczy, przewiercające i jakby obnażające twe najskrytsze sekrety. Bije od nich blask, niedostrzegalny w ciągu dnia. Spoglądają na Ciebie spod ciemnych brwi obrastających wyraźnie zarysowany łuk. Jego twarz wydaje Ci się przepełniona zaintrygowaniem. Umiarkowanie szeroka, ukryta pod kilkudniowym zarostem. Twarz tą, widzisz pozostającą w bezruchu, z lekkim grymasem, jakby poirytowania, lub... kpiny? Agresywnej obojętności? Postawa jego jest luźna, jednak widocznie przygotowana do działania. W każdym geście dostrzegasz nutę nonszalancji. Uciekając przed wzrokiem spoglądasz z szerszego kąta. Dopiero teraz widzisz całą sylwetkę. Wzrost - nieprzeciętny, budowa - gibka. Lekka, można by rzec. Odziane w dopasowane, materiałowe spodnie spodnie z szelkami - długie nogi, nieprzesadnie szczupłe, jakby dawały Ci znać, że nie są używane jedynie do chodzenia. Tors - okryty jest jedwabną koszulą w kolorze bieli, udekorowaną prostym krawatem. Całości dopełnia dobrze skrojona marynarka lub przylegający kardigan. Jego ramiona pokryte są czarnymi tatuażami, z daleka przypominającymi zwyczajne, nieregularnie odciśnięte paski.

Charakter:
Już od pierwszych zamienionych słów wiesz, że wygląd nie jest wszystkim, całości dopełnia głos, ton, gesty. Roztacza wokół siebie aurę niepokoju, nigdy nie wiesz co może się zdarzyć. Jednocześnie, chcesz uciec, jak i pozostać. Język ma ostry, choć nie tnie nim na prawo i lewo. Tak samo jest z mieczem, posiada pewne zdolności, lecz woli ich użyć tylko, gdy to konieczne. Nie jest buntownikiem, lecz coś w jego osobie daje do zrozumienia, że nie lubi władzy - gdy ktoś nim zarządza, woli grać pod swoje dyktando. Czuć od niego stałość. Stałość w miłości, stałość w przekonaniach, stałość w życiu i przyjaźni. I tutaj pojawia się zmiana. Dla przyjaciół ciepły i opiekuńczy, lubi wypić i się zabawić. To twój wybór, wolisz być z nim? Czy przeciwko niemu?Aaron należy do osób cichych, analizujących otaczający ich wszechświat i jednocześnie wierzących. Niestety zarówno pochodzenie, jak i przeżycia zmieniły jego osobę nie do poznania. Balansuje on na granicy – napędzany swą wewnętrzną, własną moralnością, która to uczyniła go takim, a nie innym. Owa moralność kreuje go czasami na obraz socjopaty, lecz wszystko ma swoje racjonalne wytłumaczenie, kierowany jest chłodnym, etycznym zachowaniem, uważa że to co się dzieje jest zrządzeniem losu - darem od bogów i od jego patronki, zrządzeniem, któremu trzeba się podporządkować. Jednakowoż półanioł jest kimś, kto uważa, że pomimo losu, nie można być targaną na wietrze mimozą, dryfującą w oceanie meduzą - uważa, że walka o swoje to tak czy inaczej powołanie każdej zdrowej istoty. Wolna wola pochodzi bowiem od bogów, lecz czy mimo to, że posiadamy wolną wolę wszystko nie zostało zapisane na linii czasu - działanie tak czy inaczej przynosi skutek, nie ważne czy zapisany w kartach losu czy też rządzony przypadkiem, mimo wszystko daje nam jakiś wynik. Podsumowując. Życiowo Irvine jest mężczyzną wyznającym własne zasady moralno-etyczne, kierujący się chłodną logiką, która przedstawia go czasami w oczach innych jako socjopatę nie liczącego się z uczuciami otaczających go istot, gdyż potrafi zadać ból i skrzywdzić, tylko i wyłącznie na podstawie swoich własnych pobudek.  Na co dzień jednak jest mężczyzną uśmiechniętym, aczkolwiek nie tryska wokół pozytywna energią sangwinika, oscyluje raczej w granicach zadowolonego z życia kupca, któremu raz to wiedzie się gorzej, raz to lepiej. Przyjaciół i znajomych traktuje z wrodzoną życzliwością, zaś do nieznajomych podchodzi nieufnie i z dystansem. Wobec wrogów jest niemalże psychopatą, który wykorzysta każdą okazję by tylko sprawić im ból, czy też uniemożliwić w osiągnięciu danego celu.

Umiejętności:
Walka wręcz:  Grappling, Ju-jitsu, Karate, Aikido (style walki, których nauczył się w ciągu tych około ośmiu tysięcy lat, nazwy niektórych z nich nie przetrwały do dnia dzisiejszego, toteż zbiorczo nazywane są grapplingiem, mimo że samo określenie nadal funkcjonuje, Aaron woli unieszkodliwiać oponenta, niż robić mu krzywdę)
Walka bronią:  Potrafi walczyć każdym rodzajem jednoręcznej broni białej pochodzącej z Ziemi, preferując przy tym bronie obuchowe. Mistrzowsko opanowana walka mieczem półtoraręczym i wakizashi.
Medycyna:  Umiejętność zdobywana od czasów, gdy odwiedził zarówno Egipt, jak i Chiny. Posiada szeroki wachlarz umiejętności związanych z leczeniem – od medycyny alternatywnej, po dzisiejszą. Osiągnął stopień PhD na University of San Francisco, oraz otrzymał specjalizację psychiatria podczas studiów na Harvardzie.
Psychologia:  Studiował psychologię na Harvardzie w specjalizacjach psychologia kliniczna i poznawcza.
Matematyka:  Obserwował jej rozwój zarówno w starożytnym Egipcie, jak i Grecji oraz Chinach. Policzenie kilku całek nie jest dla niego problemem.
Fizyka:  Jako istota międzyplanowa posiada z natury zrozumienie praw fizyki trzeciego planu, a także kilku wyższych.
Lingwistyka:  Zna kilkanaście języków: angielski, chiński (oraz kilka jego dialektów), egipski (starożytny), francuski, irlandzki (rodzimy), japoński, niemiecki, polski, portugalski, wietnamski, włoski.
Filozofia:  Uczestniczył w spotkaniach organizowanych przez Arystotelesa, Pitagorasa i Platona. Był członkiem ugrupowania stoickiego założonego przez Zenona z Kiton, współpracował także z Sokratesem. Miał duży wpływ na ideologię Konfucjusza. Znajomość filozofii jest dla niego tak podstawową wiedzą, jak umiejętność posługiwania się podstawowymi działaniami matematycznymi dla księgowej.

Moce:
Telepatia:  umiejętność tak bardzo nie warta opisywania, ze względu na jej powszechność w świecie. Obejmuje podstawowe zdolności telepatów, a także ponadto:
Płaszcz telepatyczny (umiejętność do ukrycia się przed percepcją innych) – uzasadnienie: anioły zdecydowanie preferują „nie być” zauważonym przez śmiertelników;
Kontrola umysłu (umiejętność do kontrolowania działań innych) – uzasadnienie: diabły były kiedyś aniołami, nie sądzę by przejście „na ciemną stronę mocy” dało im zdolności takie jak ta;
Psychiczne opętanie (umiejętność do wniknięcia w czyjś umysł na zasiądzie podobnej do kontroli umysłu, jednak wtedy Aaron używa czyjegoś ciała jak własnego) – uzasadnienie: jak wyżej;
Tarcza psioniczna (pozwala stawiać bariery psioniczne chroniące umysł jej i innych) – uzasadnienie: skoro mamy chronić przed wpływem zła i innych;
Psioniczne uderzenie (wywołuje określony efekt na ofierze, od bólu po tymczasową utratę świadomości, nie działa na poziomie fizycznym lecz mentalnym) – uzasadnienie: anioły mogą także pełnić funkcję katów lub wymierzać karę;
Projekcja astralna (umiejętność do opuszczenia własnego ciała w świecie rzeczywistym i przejścia w wyższe plany – może przebywać w planie astralnym będącym odbiciem rzeczywistego, automatycznie uzyskując zdolność do psionicznej kontroli rzeczywistego otoczenia) – uzasadnienie: chyba opis wystarczy;
Transfer umysłowy (może przenieść własną jaźń do ciała innej istoty – podobne do psychicznego opętania – wyjątkiem jest to, że jaźń, której ciało opętuje zostaje ostatecznie zniszczona, Aaron przejmuje ciało na zawsze, używane tylko w przypadku niechybnej utraty własnego ciała, by użyć tej zdolności musi przebywać w kontakcie fizycznym z celem) – uzasadnienie: podobnie jak w Kontroli Umysłu i Psychicznym Opętaniu;
Nadnaturalny zmysł (przy odpowiednim skupieniu jest w stanie określić czy istota posiada ponadludzkie zdolności, jest "nie-ziemskiego" pochodzenia itp.);
Fotokineza/Fotogeneza:  zdolność do generowania i kontrolowania promieniowania elektromagnetycznego (w zakresie 0,8μm - 400nm) note: nie kontroluje osobno elektryczności, ani magnetyzmu, dotyczy to jedynie fal elektromagnetycznych. Dzięki kosrpuskularno-falowej teorii światła, promieniowanie może być traktowane zarówno jako strumień cząsteczek (fotonów) lub jako fale elektromagnetyczne o określonej długości. Aaron jest w stanie kontrolować każdy ich aspekt na poziomie kwantowym, co wynika to z metafizycznego pochodzenia archanioła. Obejmuje ponadto:
Projekcja holograficzna (zdolność do zakrzywiania światła w dowolny sposób, pozwalająca na uzyskanie efektów iluzji, niewidzialności lub stworzenie obrazów przestrzennych) – uzasadnienie: anioły często przebywają wśród śmiertelników bez ich wiedzy;
Lot Fotokinetyczny (przy nadaniu światłu odpowiedniego natężenia Aaron jest w stanie emitować odpowiedniej jakości światło pozwalające na latanie, może towarzyszyć temu wygenerowanie skrzydłopodobnych fal w okolicy jego ramion przy osiąganiu większych prędkości) – uzasadnienie: c’mon…;
Bariera fotokinetyczna (umiejętność pozwalająca na stworzenie barier o wielu zastosowaniach  - od praktycznej osłony przed zagrożeniami natury zarówno fizycznej, po odfiltrowanie powietrza – np. z bakterii lub toksyn – przy odpowiedniej modyfikacji, nie może jednak pełnić funkcji filtracyjnej i obronnej jednocześnie) – uzasadnienie: anioły, głównie stróże specjalizują się właśnie w ochronie;
Przyspieszony metabolizm  – pozwala na szybsze leczenie się z obrażeń;
Wzmocniona odporność  – jest w stanie przetrwać silniejsze uderzenia (nawet te psychokinetyczne), ostrzał (krótkotrwały i małego kalibru) - nie jest jednak niezniszczalny;
Nadludzki refleks i percepcja  – Leena dużo napracowała się by ciało spełniło wszystkie funkcje badawcze w trakcie jego tworzenia, a refleks i percepcja zdecydowanie w tym pomagają;
Reanimacja – zdolność do wykraczania w inne plany i przywracanie do życia zmarłych. Ograniczeniem jest jednak krótki czas w jakim może to zostać wykonane, nie dłużej niż piętnaście minut po śmierci – w innym wypadku mózg ostatecznie obumiera (nie może także przywrócić do życia istot, które zmarły w skutek uszkodzeń mózgu);
Egzaltacja - coś jakby przeciwnego do "Reanimacji", chociaż chodzi o umożliwienie duszy i jaźni przejścia w zaświaty (Plan Przejścia). "Uwalnia" błąkające się po świecie dusze - NIE zabija.
Długowieczność – Aaron nie może umrzeć z powodu starości czy  chorób (Leena nie obserwowała innych światów, ażeby nadać ciału odporności na dolegliwości pozaziemskie), nie znaczy to jednak, że nie można unicestwić jego fizycznej powłoki czy jaźni na trzecim planie.

Broń: W tym momencie brak.

Ekwipunek: Karta biblioteczna, karta kredytowa, kluczyki do samochodu (w samochodzie aktówka z wypocinami studentów na różne tematy i dokumentacją pacjentów, buteleczka Armaniego – Black Code), portfel (w nim – karta biblioteczna, karta kredytowa, prawo jazdy (licencja kierowcy w USA), około 500$, kilka wizytówek), klucze do mieszkania, ubranie.

Ważne fakty z życia: (można poszerzyć)
• Pojawił się w formie materialnej około 10 000 lat temu.
• Obserwował wzrost potęgi Egipcjan w okresie Starego Królestwa, był jednym z kapłanów doradzających faraonom. (patrz wpis z dn. 16.02.2014r.)
• Zdobywał wiedzę medyczną w trakcie pobytu w Cesarstwie Chińskim za panowania dynastii Zhou oraz współpracował z Konfucjuszem. (patrz wpis z dn. 21.04.2014r.)
• Przebywał na dworze Filipa II – ojca Aleksandra Wielkiego, jako osobisty asystent Arystotelesa. (III w. p.n.e.)
• Brał udział w podboju Persji przez Aleksandra, obserwował zdobycie Babilonu. (III w. p.n.e.)
• Był jednym z wczesnych kochanków Carycy Katarzyny (XVIII w. n.e.)
• Przebywał na dworze królowej Wiktorii (XIX w. n.e.)
• Uczęszczał na seminaria Sigmunda Freuda i Gustava Junga, a także był słuchaczem Karen Horney. (XIX i XX w. n.e.)
• Studiował na Harvardzie (PhD), Oksfordzie i  University of San Francisco (PhD).
• Cierpi na osobowość mnogą (patrz wpis z dn. 04.01.2014r.)
• Jest psychologiem, psychiatrą i psychoanalitykiem. (patrz „umiejętności”).
• Posiada trzy mieszkania: w San Francisco, róg 5th St. i Stevenson St. (przy Mint Plaza); w Londynie przy Halkin St.; w Nowym Jorku, penthouse na Manhattanie (zamieszkuje tam obecnie).
• Jest świadom istnienia innych istot o nadnaturalnych zdolnościach. Leena podjęła własne studia obejmujące wiedzę o mutacjach, zaś Jah’mie (Jamie) zagłębiał wiedzę o fizycznych podstawach nadnaturalnych zdolności.
• Kilkukrotnie odwiedził Japonię.

„Pamiętnik” Aarona Irvine (Historia)

16 czerwca 2013r. Aaron napisał:
OKRES OK. 800 000 DO 650 000 LAT PRZED CHRYSTUSEM

Prawda jest taka, że nie mogłem wtedy jeszcze sporządzić żadnego wpisu. Niemniej, mimo że moja pamięć nie jest najgorsza, chciałbym mieć świadomość, że jeśli opuszczę kiedyś ten świat, a ludzkość w końcu dojrzeje do poznania tajemnic wyższych – ktoś… nie wiadomo kto, znajdzie ten pamiętnik i pozna moją historię.
Mojego powstania nie można nazwać narodzinami. Plan Duchowy rządzi się własnymi prawami. Powstałem ze zbioru myśli, idei. Platon miałby na ten temat nieco do powiedzenia. Szkoda, że ten serdeczny i uprzejmy myśliciel nie był w stanie w pełni zrozumieć pewnych rzeczy, a był tak blisko. Nie powinienem jednak odchodzić od rzeczy istotnych. Powstałem jako zbiór idei – bez wyraźnej odrębności, nie tworząc niczego jednorodnego.

24 lipca 2013r. Aaron napisał:
OKRES OK. 650 000 DO 362 000 LAT PRZED CHRYSTUSEM

Dopiero po około 150 000 lat myśl, która wygenerowała moje istnienie przyjęła określoną postać. Stała się jakby odrębną ideą i tak oto przyjąłem bardziej indywidualny obraz własnej osoby. Nie byłem wtedy oczywiście istotą odrębną – w dalszym ciągu moja istota zawierała się w myśli, lecz wtedy nadano mi właściwy sens. Określono i ustalono mój byt, „narodziłem się” w kolejnym miejscu – Planie Wolnej Formy.

30 września 2013r. Aaron napisał:
OKRES OK. 362 000 DO 141 000 LAT PRZED CHRYSTUSEM

Kolejny przełom nastąpił dużo później. Mniej więcej po 300 000 lat myśl, która definiowała moje istnienie znalazła swoje urzeczywistnienie w eterze. Wtedy też narodziłem się, razem z innymi urzeczywistnieniami w Planie Eterycznym. Zbiór odrębnych idei został powołany do życia w efemerycznej postaci, którą z braku lepszego porównania nazwałbym „eteryczną zupą”. Eter wygląda jak plątanina sieci stworzonej z czegoś co nie posiada do końca właściwości materii, jest jakby plazmą – czymś pomiędzy.

19 grudnia 2013r. Aaron napisał:
OKRES OK. 141 000 DO 12 000 LAT PRZED CHRYSTUSEM

Przychodzi w życiu taki okres, kiedy zdobywamy świadomość własnej osoby. Jakby jej pełną odrębność. Jean Piaget na pewno wskazałby tutaj okres pomiędzy pierwszym, a drugim rokiem życia – wtedy też dziecko przechodzi proces separacji od matki. To dobra analogia, choć osobiste doświadczenia nakazują mi raczej porównywać moment opuszczenia Planu Eterycznego do procesu zdobywania tożsamości, którego to zamysł zbudowali psychologowie psychodynamiczni - Erik Erikson i James Marcia. I tak jak, zgodnie z ich teorią, człowiek tworzy ostatecznie odrębną tożsamość w wieku pomiędzy 16. a 20. rokiem życia, tak też właśnie dla mnie okres przejścia do Planu Eterycznej Formy był okresem kryzysu tożsamości i buntu.
Przeciwko czemu się buntowałem? Zabawnie to może zabrzmieć, ale… buntowałem się przeciwko utracie integralności. Niestety takie już są prawa wyższych Planów. Idea jest jak owoc, najpierw dojrzewa poprzez kolejne etapy – jakby analogiczne do mej długiej wędrówki przez ósmy, siódmy i szósty plan – w końcu dojrzewa i spada z matczynej rośliny (oczywiście nie dotyczy to wszystkich owoców, ale przeważającej większości). Tak też wtedy poznałem emocje pierwotne. Smutek… Strach… Wstręt… Złość… Brzmi niezbyt zachęcająco, prawda? Poznałem na szczęście też radość. Poczucie tożsamości i odrębności pozwoliło mi nawiązać relacje. Nie byłem jedyny, a co za tym idzie mogliśmy nawiązywać kontakt, radować się z cząstkowego i ułudnego odzyskania jedności.
Taki stan trwał dość długo. Można by zapytać: „Jak to długo? Czym jest 129 000 lat w stosunku do wcześniejszych 643 000?” Otóż czas mija relatywnie. Fizyczna sekunda dajmy na to jest zawsze takiej samej długości na linii czasu, ale w zależności od naszego punktu widzenia może dłużyć się nawet do kolejnych trzydziestu. Opowiedziałbym o tym, lecz sensowniejszym by było przeczytać mój artykuł zatytułowany „Czas pomyśleć” traktujący o wpływie oscylatorów neuronalnych na percepcję czasu, zamiast opisywać to w tak osobistym miejscu jak pamiętnik. Zyskanie świadomości, a zatem odrębności – wyizolowało także osobisty sposób postrzegania czasu. Z punktu widzenia śmiertelnika 129 000 lat to bardzo długi okres czasu, dla mnie zaś można go porównać do percepcji jednego tysiąclecia. Tak, strasznie się dłużyło.

04 stycznia 2014r. Aaron napisał:
OKRES OK. 12 000 DO 8 000 LAT PRZED CHRYSTUSEM

Szczerze mówiąc, to mój ulubiony okres, a za to najkrótszy. Skłamałbym mówiąc, że zgodnie z logiką i matematyką minął mi jak 31 lat ludzkiego życia. Relatywizm czasu dał się we znaki i tutaj. Stosując porównanie – przy dobrej zabawie czas płynie znacznie szybciej, dlatego też nie minęło mi to dłużej niż 5 – 10 lat. Ale wróćmy do momentu opuszczenia Plan Eterycznej Formy. W pewnym momencie zauważyliśmy (każdy z osobna), że przy odrobinie wysiłku jesteśmy w stanie przenieść się na niższy plan zwany Planem Przejścia. Istoty ziemskie częściej określają go mianem „planu astralnego”.
Jest to zgoła poprawne rozumienie jego natury. Tutaj rzeczywistość nie jest dokładnie fizycznością, aczkolwiek zdecydowanie jej do tego bliżej niż planom wyższym. Posiadłem wtedy pełne poczucie odrębności – nie tylko od jedności umysłów jaką posiadałem w Planie Eterycznym, ale także stałem się osobnym fizycznie bytem. Tutaj przeżyłem kolejny kryzys tożsamości… Kilku…
Pech chciał, że na pewnym etapie rozwoju idei moją definicją stała się trzybiegunowość. Dopiero tutaj doszło jednak do pełnego jej uwidocznienia. W jednym ciele zamieszkały trzy istoty. „Wyniesiony” – czyli ja, w dzisiejszych czasach nazywany „Aaron”, „boski obrońca” mój duchowy, trojaczy brat bliźniak nazywany „Jah’mie” oraz „święte ciało” – trojacza siostra bliźniaczka nazywana „Leena”. Kryzys tożsamości nie wpłynął jednak na mój odbiór świata. Rozpalił we mnie chęć poznania istot, które gdzieś tam w planie poniżej stawiały swoje pierwsze kroki. W końcu do tego zostałem stworzony, do ochrony i poznawania tych nowych dzieł kreacji. Ludzie, zwierzęta, rośliny… to wszystko fascynowało mnie na wiele sposobów.
Tutaj nastąpił pierwszy rozdźwięk. Gdy ja chciałem badać ich duchową naturę – to mistyczne połączenie „dusz” (jakby je nazwali ludzie) z wyższymi planami, mój kochany brat Jah’mie interesował się bardziej prawidłami jakie rządziły naturą Planu Fizycznej Kreacji.  Na domiar wszystkiego, Leenę interesowało coś zupełnie innego – biologiczna różnorodność świata. Nie uciekała się do metafizycznych rozważań, do których osobiście miałem skłonność. Nie interesowały jej zanadto mechanizmy pozwalające na jego istnienie w tak spójnej formie. Pasjonowała się życiem samym w sobie. Tym jak oddycha ślimak, tym jak jabłoń wydaje kolejne owoce, czy też… tym jak parzydełkowce – mimo prostej budowy – przetrwały te tysiąclecia.

15 lutego 2014r. Aaron napisał:
NIEOKREŚLONY DZIEŃ OK. 8 000 LAT PRZED CHRYSTUSEM

Dość szybko z naszej ciekawości narodził się pomysł, aby porzucić bierne spoglądanie, przez cienką, astralną granicę na Plan Fizycznej Kreacji i osobiście wkroczyć do niego, by zbadać z bliska wszelakie twory jakimi zachwycaliśmy się przez te 4 000 lat. Posiadając pełną wiedzę o fizycznych regułach rządzących tym planem oraz znając doskonale jego biologiczne ograniczenia ucieleśniliśmy ciało, które pozwoliłoby nam przebywać tutaj dostatecznie długo. Sama kreacja takiego ciała w planie astralnym zajęła nam dobre 3 000 lat.
Przybyliśmy więc w nieokreślonym dniu, nieokreślonego kalendarza w miejsce – które w dzisiejszych czasach nazwano by Bliskim Wschodem, a historycznie Mezopotamią. Jak to wtedy wyglądało? Ludy zwolna przechodziły z koczowniczego na osiadły tryb życia, rozwijało się wczesne rolnictwo, powstawały pierwsze zalążki cywilizacji i kultury. Od tego dnia zaczęliśmy obserwować ekspansje neolityczne zarówno w Eurazji, jak i w Afryce.

16 lutego 2014r. Aaron napisał:
OKRES OK. 2680 - 2200  ROKU PRZED CHRYSTUSEM

Przez prawie 5 500 lat zbadaliśmy prawie całą dostępną nam przestrzeń. Poznaliśmy dokładnie każdy kontynent, obserwując narodziny i upadki różnych cywilizacji. Nieraz powracaliśmy do wyższych planów – szczególnie Planu Eterycznej Formy, aby objawić innym „jednościom” wiedzę, którą zdobyliśmy. Mimo to zawsze wracaliśmy. Wypełnialiśmy definiującą nasze istnienie misję – lecz czym dłużej przebywaliśmy wśród śmiertelników, tym bardziej oddalaliśmy się od istoty naszego bytu. Nawet nie zauważyliśmy, gdy czas drastycznie dla nas spowolnił, a my staliśmy się bardziej podobni do ludzi niż naszych „ideowych” braci.
W końcu wylądowaliśmy w Dorzeczu Nilu. Obserwowaliśmy wzrost siły Starego Królestwa. Rozmawialiśmy z Cheopsem i widzieliśmy jak wznoszono piramidę na jego cześć. Byliśmy także jednym z szanowanych kapłanów Re w okresie V Dynastii. Niemniej wraz z upadkiem Starego Królestwa postanowiliśmy opuścić Egipt i udać się znów w kierunku Mezopotamii.


21 kwietnia 2014r. Aaron napisał:
OKRES OK. 2100 – 200 ROKU PRZED CHRYSTUSEM

Można by rzec, że upadek Starego Królestwa powinien nas zniechęcić do mieszania się w sprawy cywilizacji. Raz na sto lat opuszczaliśmy nasze fizyczne ciało i wracaliśmy do wyższych planów, lecz każdy kolejny pobyt był krótszy od poprzedniego.
Z początku upodobaliśmy sobie Babilonię. Okres panowania Hammurabiego był dla nas świadectwem rozwoju cywilizacji i moralności (choć z dzisiejszego punktu widzenia większość czynów nie można by nazwać… chwalebnymi). Spoglądaliśmy z góry jak Asyryjczycy zdobywają Babilon i przejmują w nim władzę.
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności, postanowiliśmy się wybrać do Azji i mogliśmy być świadkami władzy dynastio Zhao w rosnącym w siłę Cesarstwie Chińskim. Zabawiliśmy długo w krainie orientu, dyskutując na filozoficzne tematy z mędrcami i zdobywając ludzkie zrozumienie medycyny.
Wróciliśmy do Międzyrzecza akurat wtedy, gdy Babilon przeżywał swój świetlany okres. Niestety nie byliśmy świadkami wznoszenia Bramy Ishtar, ani Wiszących Ogrodów – mogliśmy się jednak rozkoszować ich pięknem. Wtedy najprawdopodobniej staliśmy się próżni i gnuśni, jak większość władców i kapłanów z tamtego okresu.
Donosy o nowych cywilizacjach zachodu skłoniły nas do kolejnej podróży. Wtedy też wylądowaliśmy na Cyprze i w Starożytnej Grecji, gdzie poznaliśmy zupełnie inny wymiar piękna i zrozumienia. Osobiście rozmawialiśmy z Sokratesem, Platonem i Arystotelesem. A odkąd do Aten przybył Zenon z Kition braliśmy czynny udział w zebraniach w Stoa Poikile.
Dzisiaj mógłbym nazwać to ironią. Poprzez Arystotelesa poznaliśmy młodego Aleksandra, a to zawiodło nas wprost… pod Bramę Ishtar. Tak… Braliśmy udział w podboju Persji i Babilonu, tam też Aleksander zmarł. Wtedy też kilkukrotnie natknęliśmy się na istotę podobną do nas.

Tutaj pamiętnik urywa się…


Ostatnio zmieniony przez Aaron Irvine dnia Sro Sie 31, 2016 4:55 pm, w całości zmieniany 12 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3435
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Aaron Irvine   Pon Sie 29, 2016 5:12 pm

Wiem, że jeszcze dopisujesz historię, ale już teraz mam parę uwag. Po pierwsze, usuń wszystkie zdolności opierające się na wpływaniu na czas, bo nie przepuszczam ich nikomu. Raz się zgodzę, to inni też zaczną marudzić. To najważniejsze.
Druga sprawa, że na forum na przykład nie posiadamy nawet Rachel Summers, a wiele innych postaci ma zmieniony poziom zdolności w stosunku do tego z komiksów, więc naprawdę nie ma sensu się do nich porównywać.
Po trzecie, telepatia i telekineza jednocześnie - jak sam Marvel zaznaczył - występują rzadko, więc prawdę mówiąc lepiej by było, żebyś sobie wybrał jedno albo oba osłabił... Szczególnie, że to nie są nawet moce charakterystyczne dla aniołów. A, przy okazji, na molekularną telekinezę tak czy siak nie pozwalam, więc na przykład przekształcenie i poznanie by Ci odpadły.
Z resztą ograniczeń się wstrzymam, bo będą to i tak drobniejsze uwagi.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Aaron Irvine

avatar

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 29/08/2016

PisanieTemat: Re: Aaron Irvine   Sro Sie 31, 2016 4:24 am

A'ight. Ukończyłem co było, wprowadziłem zmiany w umiejętnościach (wybrałem te bardziej anielskie). Czekam na wytyczne :)

PS: Szukałem i szukałem, znaleźć nie mogłem. Gdzie Marvel powiedział, że telepatia i psychokineza rzadko idą w parze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3435
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Aaron Irvine   Sro Sie 31, 2016 2:01 pm

Nie pamiętam gdzie dokładnie to widziałem, ale wiem, że parę razy natknąłem się na tę informację. Nie zmienia to faktu, że mówią tak, a potem wprowadzają postaci, które mają jedno i drugie, no ale.

Tak czy siak, co do mocy...
Nieśmiertelność to niewłaściwe określenie, daj zamiast niego raczej długowieczność - też idealne nie jest, ale już bardziej oddaje naturę rzeczy. Oczywiście odporność jest na choroby ziemskie.
Reanimacja - zgadzam się na nią, ograniczyłeś w zasadzie w porządku, przy czym jeszcze dodam, że dużo energii z Ciebie ściąga, więc po fakcie musisz odpocząć, a po drugie - istnieje szansa na niepowodzenie. Żeby nie było, to praktycznie takie same ograniczenia jak drugiej postaci na forum, która to potrafi.
Refleks i percepcja - możesz mieć, ale zmień sobie opis, bo posiadasz w nim jeszcze wzmiankę o zdolnościach związanych z kontrolowaniem czasu.
Odporność - powiedziałbym, że nawet na ostrzał z broni krótkiej małego kalibru.
Fotokineza... Z wpływaniem na elektryczność i magnetyzm nie kombinuj, po prostu generuj sobie światło. Hologramy mogą być, ale pamiętaj, że niektórzy śmiertelnicy mogą widzieć anioły, więc nie zawsze to zadziała. Lot i skrzydła ze światła - niech będą, bariery też, przy czym nie zadziałają na ataki mentalne i duchowe, a tylko na fizyczne i energetyczne, o ile nie będą zbyt silne. Widzę, że próbowałeś zrobić z tej fotokinezy formę telekinezy... Filtrowanie powietrza może być trudne, nie wszystko taka bariera zatrzyma, ale szanse na to są. Krzepnięcie światła odpada, daje za duże możliwości. Praktycznie wszystko dałoby się w ten sposób wytworzyć.
Na koniec jeszcze telepatia. Oczywiście standardowo - pamiętaj o tym, że w większości te zdolności będą działać słabiej w stosunku do osób o silniejszej albo zbyt skomplikowanej psychice, na niektórych mogą nawet nie zadziałać w ogóle. Wpływa na to mnóstwo czynników, więc MG będą decydować na bieżąco. Jako "podstawowe zdolności" rozumiem czytanie i przesyłanie myśli, a co do tych dodatkowych... W zasadzie są raczej w porządku. Przy projekcji astralnej tylko podkreślam, że w duchowej formie nie masz wpływu na świat materialny i oczywiście opuszczając ciało nie możesz się w nim dalej poruszać, pozostaje przez ten czas nieprzytomne. Wolę to zaznaczyć, bo był już jeden, który próbował prowadzić dzięki temu dwa wątki. Transfer umysłowy - to ograniczyłbym przede wszystkim tak, że musisz dotykać ciała, do którego chcesz się przenieść, wygrać z właścicielem walkę o nie, żeby pozbyć się na dobre jego świadomości... Czyli innymi słowy: istnieje ryzyko niepowodzenia.

Dodałbym jeszcze jedno w kwestii umiejętności, a dokładniej walki bronią - "każdym rodzajem", ale ziemskiej jednoręcznej broni białej.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Aaron Irvine

avatar

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 29/08/2016

PisanieTemat: Re: Aaron Irvine   Sro Sie 31, 2016 4:06 pm

Poprawiłem, jakbym o czymś zapomniał to dajcie znać (bo wyliczałem sobie trzy razy co jest do poprawy i nie wiem czy wszystko).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3435
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Aaron Irvine   Sro Sie 31, 2016 4:58 pm

Akcept.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Aaron Irvine   

Powrót do góry Go down
 
Aaron Irvine
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Aaron Waters
» Aaron Mikaelson

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Sprawy organizacyjne :: Karty postaci-
Skocz do: