Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Aleksander Rogoziński

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Aleksander Rogoziński

avatar

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 24/09/2016

PisanieTemat: Aleksander Rogoziński   Sob Wrz 24, 2016 4:47 pm

Imię i nazwisko: Aleksander Rogoziński.
Pseudonim: Często mówi, że ma na imię Daniel.
Rasa: Mutant.
Miejsce pochodzenia: Kanada, Toronto.
Wiek: 17 lat.
Frakcja: Brak frakcji.

Wygląd: Kiedy pierwszy raz spogląda się na tego chłopaka, całą uwagę skupia się na jego oczach. Cierpiący na heterochromię Aleksander posiada jedną  (prawą) tęczówkę niebieską, a drugą (lewą) brązową. Jego pełną twarz o jasnej karnacji przeważnie pokrywa szarawy, lekki zarost, którego nie chce mu się golić. Ma pełne usta i wybielone laserem zęby. Przeważnie nosi krótko ścięte włosy z zapuszczoną górą, tkwiącą w artystycznym nieładzie. Jest szczupły, ale nie chudy. Przez jego wzrost (174 cm) bliżej mu do krępej sylwetki, która i tak jest nierównomierna. Jego ciało pozostaje raczej smukłe, chociaż niewidoczne pod ubraniami, małe boczki zdradziłyby jego słabość do słodyczy. Mimo to, jego obojczyki są widoczne, a brzuch płaski. Ma spore uda, bo tam najchętniej wędrują wszystkie czekoladki, ciasteczka i koktajle, które wchłania. Komicznym elementem jego aparycji pozostają stopy, przez które wygląda, jakby imitował pracownika cyrku. [Przy swoim wzroście nosi rozmiar 46EU/13US]. Ubiera się bardzo różnie, nie goni za modą, aczkolwiek nie jest też pozbawiony jakiegoś tam wyczucia stylu, a pieniądze, których ma pod dostatkiem pozwalają mu na elegancję. Nie nosi dodatków, przepada za koszulami, bluzami, skórą, dopasowanymi zwężanymi spodniami. Wszystko to kupuje przeważnie w odcieniach czerni, brązu i bieli.

Charakter: Rodzice (patrz: historia) powiedzieliby, że nie do końca się im udał. W sposób przyjazny i świadomy obserwuje świat. Ma w sobie dużo empatii i wrażliwości, do których jednak niechętnie się przyznaje. Można powiedzieć, że wewnątrz jest dobrym człowiekiem. Ma „starą duszę”. Kocha życie i ludzi, ma silną potrzebę odczuwania piękna. Jest wyposażony w buntowniczą naturę, oplecioną tu i tam ostrym temperamentem. Potrafi być konfliktowy i jest brutalnie szczery. Chaotyczny, słabo zorganizowany, jednocześnie bystry i ciekawy nowości, świata, ludzi, doświadczeń. Związany ze sztuką (muzyka, teatr). Przekonany o swoim niesamowitym przeznaczeniu. Towarzyszy ziemskiej wędrówki (choć go fascynują) często uważa za kretynów, których trzeba nawracać, bo działają nielogicznie. Niełatwo mu zaimponować, ale kiedy się to uda, można zyskać lojalnego przyjaciela, gotowego na wiele poświęceń. Mimo wszystko, sam często czuje się najzwyczajniej w świecie zagubiony, dlatego też chowa się w twierdzy cynika. Czasem nakręca dramaty i twierdzi, że nikt go nie rozumie. Chociaż na każdym kroku pokazuje, że nie uznaje żadnych autorytetów, to tak naprawdę przewodnik, nauczyciel, mentor jest kimś, kogo mu potrzeba. Momenty euforii i tryskania energią do działania przeplatają się z momentami zblazowania i myślami o tym, żeby może lepiej wyjść z życia.
Nie zapominajmy jednak o pewnych genach, z których wzięły się takie cechy, jak: cwaniactwo, doskonale opanowana umiejętność manipulowania drugim człowiekiem, silna potrzeba odczuwania luksusu i bycia w centrum uwagi, umiejętności planowania. To jednak w przekonaniu samego Aleksandra jest ciemna strona jego osobowości, do której się nie przyznaje. Przynależąc do sfer wyższych, poznał dobre wychowanie, etykietę, aczkolwiek często odrzuca je na rzecz pokazania jakim to jest ważnym buntownikiem i jak to nie da się mu nic narzucić. Np. często przeklina, chociaż sam poprawia drugą osobę, kiedy ta to robi.
Umiejętności:
> gra na skrzypcach (skończył I stopień szkoły muzycznej kiedy miał 12 lat)
> doskonale kłamie i manipuluje, może być, kim chce (bogaci rodzice, wpływ środowiska i 6 lat nauki aktorstwa w teatrze pod okiem teatrologów z University of Toronto)
> rozeznaje się w mowie ciała i psychologii (był to, obok filozofii, kierunek, którego studiowanie rozważał)
> znajomości (notesik z numerami): niewielkie, ale niejedną gwiazdę lub szanowanego biznesmena na wystawnej gali, gdzie zabrali go rodzice, już widział i nieraz pogadał
> potrafi trzymać nóż i nieźle rzuca, ale do profeski to mu jeszcze baaardzo daleko
Moce:
- manipulowanie energią (rozpraszanie, skupianie):  pierwszy z darów, który w wieku 14 lat odkrył Aleksander. Nieźle się zdziwił, kiedy wykręcona żarówka zaczęła świecić mu w ręce, a wkręcona gasła, kiedy jej dotykał. Aktualnie jest w stanie wyłączyć prąd w promieniu 5 metrów, jeśli dobrze się skupi. Może też wsadzić palec do zimnej herbaty i ją sobie zagrzać, czy też odwrotnie – schłodzić gorący napój, poprzez wyssanie ciepła.
- leczenie: umiejętność zabliźniania ran swoich i innych. Dla Aleksandra magia, acz w rzeczywistości jest to kwestia energetycznej manipulacji komórkami, które zostają pobudzone do rozmnażania z zawrotną prędkością. Ciągle działa to dość instynktownie, często zawodzi. Odkryte w wieku 16 lat, kiedy chłopak się skaleczył w kciuk i tak go ściskał i się skupiał, że kiedy puścił, bo krew mu nie dopływała, po ranie nie było śladu.
- telekineza: zauważona dzień po 17 urodzinach. Ot, padł na kanapę po imprezie, był zmęczony, nie sięgał do pilota i tak go to bolało, że ów urządzenie ożyło i samo poleciało mu w rękę. Aktualnie podniósłby jakieś 30 kg kilkanaście metrów przed sobą.



Broń: Urok osobisty i cwaniactwo? I kasa! Przede wszystkim szmaluch!
Ekwipunek: Plecak z żelkami, czekoladą, batonami. W bocznej kieszonce plecaka nóż myśliwski.
Historia:

Ojciec – prawa ręka prawej ręki szefa kanadyjskiej korporacji zajmującej się produkcją układów scalonych. Matka – dyrektorka naczelna kanadyjskiej stacji telewizyjnej z bajkami dla dzieci. Przemili państwo robią sobie nieplanowane dziecko, właśnie Aleksandra. Matka zachwycona, ojciec niekoniecznie. Koniec końców i tak siedzi z nim niania.
Gówniak to problem, media za bardzo wchodzą w życie. Wykorzystajmy sytuację! Matka chłopaka kontaktuje się z siostrą w Polsce. Mniej lub bardziej zawiłe formalności pozwalają w końcu na odebranie papierów Aleksandra Rogozińskiego, oficjalnie nie ma żadnego dziecka, ale dobra para w swojej wspaniałomyślności adoptuje biednego chłopaka z Europy.
Całe życie w prywatnych szkołach, bardzo problematyczny i niepodporządkowany.
W wieku 14 lat odkrywa swoje moce. Wie tylko on, niech tak pozostanie.
Kontakt z rodzicami – czasem na obiedzie, czasem na gali, a czasem tylko przez smsy. Nie ma sensu narzekać, jest kasa, życie się kręci, balety się robią. A jednak, to za mało. Pojawiają się problemy, rodzicielskie zaniedbania wynagrodzone oczywiście kasą.
15 lat – pierwsza kara, szlaban na wyjście. Aleksander zawinął auto ojca i łupnął w drzewo. Poważna rozmowa z rodzicami trwa całe 10 minut, po czym wracają do pracy.
16 lat – zaczyna się czas wielkiej rzeźby, szukania głębszych wartości. Coraz więcej czasu Aleksander spędza w bibliotece lub szwędając się w podejrzanych zakamarkach miasta. Moce dają się we znaki, ich ćwiczenie sprawia problemy, pojawiają się komplikacje.
Przyprowadzenie do domu pierwszej wielkiej miłości, Eryka, nie wywołuje żadnego zainteresowania.
Para rozstaje się po miesiącu.
17 lat – początek podróży, uciekanie przed wynajętą przez ojca ochroną, pierwsze dragi, pomoc biednym leśnym zwierzątkom. Drugie dragi, pierwsze problemy z prawem puszczone cichaczem za grubą kasę, absencja na egzaminach do collegu. Co jest nie tak z tym dzieckiem? Trzecie dragi, osobne konto, przelane pieniądze, ucieczka z domu. Przecież puszczamy syna w świat, niech zdobywa doświadczenie. Doskonały PR.  
Fryzjer, zmiana ciuchów, omijanie tłumów, spokój. Życie toczy się dalej…


Ostatnio zmieniony przez Aleksander Rogoziński dnia Sob Wrz 24, 2016 6:16 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3378
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Aleksander Rogoziński   Sob Wrz 24, 2016 5:20 pm

Zgaduję po opisie, że moce wynikają z genu X.

Manipulowanie energią - niech będzie, że elektryczną, żeby tego na inne rodzaje już nie rozszerzać. Taki zasięg na początek też jest okej.
Leczenie może być w takiej formie, przez kontakt fizyczny, siłą rzeczy bez możliwości odtwarzania na przykład utraconych organów wewnętrznych albo kończyn.
Telekineza standardowo bez zagrywek podchodzących pod one-hitowanie, a zasięg kilkunastu metrów jest w porządku.

Jeżeli chodzi o te zdolności do nauczenia się, to póki co je lepiej usuń, bo i tak następne moce zdobywa się w trakcie gry - na misjach czy innych akcjach pod okiem MG. Wtedy są wpisywane do karty przez administrację... Przy czym już teraz mogę powiedzieć, że raczej będą w porządku.

Poza tym dodaj avatar, bo jest brany pod uwagę przy ocenie karty.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Aleksander Rogoziński

avatar

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 24/09/2016

PisanieTemat: Re: Aleksander Rogoziński   Sob Wrz 24, 2016 6:15 pm

A może być elektryczna i termiczna? :P
Avek dodałem (maleńki, w najbliższym czasie to ogarnę), umki wtedy też usuwam te do nauczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3378
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Aleksander Rogoziński   Sob Wrz 24, 2016 6:22 pm

Jeżeli w małym stopniu, to może być i termiczna, ale - jak sam opisałeś - przez dotyk.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Aleksander Rogoziński

avatar

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 24/09/2016

PisanieTemat: Re: Aleksander Rogoziński   Sob Wrz 24, 2016 6:35 pm

Tak. ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3378
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Aleksander Rogoziński   Sob Wrz 24, 2016 6:44 pm

Więc niech będzie akcept.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Aleksander Rogoziński   

Powrót do góry Go down
 
Aleksander Rogoziński
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Aleksander Rogoziński

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Sprawy organizacyjne :: Karty postaci-
Skocz do: