Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Spidey szuka guzów~

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Spider-Man

avatar

Liczba postów : 258
Data dołączenia : 20/07/2012

PisanieTemat: Spidey szuka guzów~   Sob Paź 29, 2016 7:39 pm

Ostatnio odświeżam różne tematy, chcę się wyżyć i mam za dużo czasu na swoich rękach, nie wspominając o nowej KP, więc postanowiłem napisać i tu. Zapewne to spali na panewce, bo to niefabularne i nikomu się nie chce, ale mogę spróbować.

So come forth mortals, for The terrifying, Deadly, The Amazing Human-Spider is awaiting a worthy challenger!~
(Powiedziałem, że nie przemyślałem tego i z nikim konkretnym się nie umówiłem, więc szukam kogoś na szybko | Szukam kogoś kto dopisuje często, powiedzmy chociaż post na dwa dni...a MG też nie mam)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Czw Lis 03, 2016 8:07 pm

A spróbujmy.
Powrót do góry Go down
Monkey

avatar

Liczba postów : 9
Data dołączenia : 30/10/2016

PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Pią Lis 04, 2016 8:49 am

Jeśli zaakceptują mi kartę, to się zgłaszam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fenris
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 349
Data dołączenia : 08/06/2012

PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Nie Lis 06, 2016 9:25 pm

Z racji tego że zostałem poproszony o sędziowanie walki, pozwolę sobie zaproponować warunki, które wyrównają spotkanie.

Teren:
Walka odbędzie się w niewielkiej, bezimiennej, pustynnej wiosce gdzieś na bliskim wschodzie. Cała wioska została wysiedlona w wyniku niedawnych działań wojennych, lub jej mieszkańcy po prostu dawno już uciekli przed wojną. (de_dust2)


Warunki:
Nie ma w niej niestety żadnych większych budowli, co mocno ograniczy "fruwanie" na sieci Petera. Dodatkowo w wielu miejscach wioski rozłożono materiały wybuchowe, tak więc pajęczy zmysł będzie wył jak szalony przez większość walki. Nie znaczy to oczywiście ze obaj (lub wszyscy trzej, jeśli decydujemy się dwóch na jednego) panowie nie powinni na nie uważać. Dodatkowo Khaldun dorastał (chyba) w podobnym terenie, więc warunki powinny być mu dużo bardziej znajome. Z daleka widać że powoli zanosi się na burzę. Zaczynacie po przeciwnych stronach wioski i musicie się odnaleźć.

Nie wiem czy będziemy zawracać sobie głowę pierdołami typu czemu właściwie walczycie, ani co Peter robi na bliskim wschodzie. Tym bardziej nie wiem czy chcemy uwzględniać charaktery postaci, (tzn czy Spider tradycyjnie markuje ciosy, czy idziemy w "go 4 de kill")

Dajcie znać czy się zgadzacie na warunki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spider-Man

avatar

Liczba postów : 258
Data dołączenia : 20/07/2012

PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Nie Lis 06, 2016 9:49 pm

Akceptuję warunki, chociaż parę punktów mi nie do końca pasuje.

1.Spider-Sense zazwyczaj ignorował materiały wybuchowe do momentu tuż przed detonacją, lub w jej trakcie. Bomby były z tego powodu często wykorzystywane przeciwko niemu, ba jego nemezis, Green Goblin, między innymi dlatego tak chętnie ich używa. Może mogłyby eksplodować w bardzo niewygodnym dla niego momencie, zagłuszając mniejsze zagrożenie (np. Khalduna).

2.Markowanie ciosów odnosiło się zazwyczaj do pomniejszych gangsterów, których zabiłby używając ćwiartki swej siły. Na wrogów z nadludzką wytrzymałością, używał całej siły, bo większość spokojnie mogłaby wytrzymać nawet kilka ciosów w które włożyłby całą siłę. Na potrzeby walki można powiedzieć, że zwyczajnie nie wie o tym, że jego przeciwnik ma nadludzką wytrzymałość i dopiero się będzie musiał przekonać o tym.

Reszta jest w pełni spoko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peter Quill

avatar

Liczba postów : 92
Data dołączenia : 05/05/2014

PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Pon Lis 07, 2016 9:29 am

Niech będzie. Ja nie mam żadnych zastrzeżeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fenris
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 349
Data dołączenia : 08/06/2012

PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Pon Lis 07, 2016 5:12 pm

A więc możemy zaczynać. Walka jest niefabularna, więc nie ważne że obydwoje współpracujecie z S.H.I.E.L.D Respawnujecie się po przeciwnych stronach wioski i obydwoje jesteście świadomi swojej obecności (tego "że" jesteście w wiosce, a nie "gdzie" jesteście w wiosce) i z tego czy innego powodu chcecie się nawzajem pokonać. Musicie się jednak odnaleźć, więc to czy od razu uderzacie na siebie, czy bawicie się w małe hide 'n seek, zależy wyłącznie od was.
Jak już wspominałem Khaldun jest lepiej przygotowany do walk w takim terenie, więc może wybrać sobie dogodny według niego sprzęt. Tylko bez przesady, ogranicznik to możliwość uniesienia żelastwa i przebiegnięcia z nim przynajmniej kilkudziesięciu metrów. Swój ekwipunek powinien opisać w pierwszym poście i zastąpi on ten zwyczajowy z jego KP. Dodatkowo dysponuje raportem SHIELD o tym miejscu. Wynika z niego że teren jest zaminowany, oraz że gdzieś pod wioską znajduje się magazyn zapasów kryzysowych dla tego regionu, prawdopodobnie zatajony nawet przed niegdysiejszymi eksplozjami. Można spodziewać się tuneli pod miastem. (Spory Handicup, ale historia postaci też jest ważna. Spider też mógłby się przygotować, ale nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek używał czegoś innego niż standardowe web-shootery, czy pluskwy)

Z semi-uczciwego rzutu monetą, którego nikomu nie pokazywałem, zaczyna Spider-man.

Powiedziałbym że chcę zobaczyć uczciwą walkę bez ciosów poniżej pasa i innych nieczystych zagrań, ale wtedy bym skłamał.

Powodzenia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spider-Man

avatar

Liczba postów : 258
Data dołączenia : 20/07/2012

PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Pon Lis 07, 2016 6:38 pm

*tutaj pojawia się bardzo skomplikowany i dobrze napisany powód dla którego Spidey jest na bliskim wschodzie i walczy z Khaldunem, pełen romansu, zdrady i niespodziewanych zwrotów akcji, skłaniający do refleksji nad swoją własną moralnością. Dzięki niemu autor zdobył najwięcej nagród pisarskich w historii*

Ale skoro już mamy tę długą historię za sobą, możemy przejść do wydarzeń obecnych. Trzeba przyznać, że temperatura potrafiła być momentami nie do zniesienia. Jak ludzie mogli żyć w takim miejscu? Pewnie to przez jego nowojorski organizm, przyzwyczajony do niższych temperatur i budki z hot dogami za praktycznie każdym zakrętem, których tu wcale nie było (serio, jak Ci ludzie mogli żyć w tak koszmarnych warunkach!?). Niskie budynki, ciężko je nazwać idealnymi dla wall crawlera, ale wciąż powinny mu pozwolić na rozsądny wachlarz akrobacji, dzięki Thorowi, że nie walczą na całkowicie płaskiej powierzchni. Chociaż na ten moment ciężko nazwać to walką, bardziej grą w podchody. Szukasz śladów drugiego gracza, aż się znajdą, bądź aż jeden z nich znajdzie drugiego... Albo o tym jak dwaj pajace biegają po wiosce pośrodku niczego, próbując się znaleźć. Spidey miał parę atutów, które powinny mu pomóc w tej potyczce. Spider-trackery pozwolą mu śledzić cel, nawet nie patrząc na niego, uciec i uderzyć ponownie mając przewagę. Pająki to natury drapieżniki.

Wskoczył na najwyższy z okolicznych budynków, starając się robić to na tyle szybko, by dla przeciętnego obserwatora być najwyżej czerwono-niebieską smugą. Na dachu starał się trzymać niski profil, praktycznie czołgając się po nim. Rozejrzał się po najbliższej okolicy w poszukiwaniu nawet wyższego budynku, najlepiej najwyższego w tym mieście. Nim ruszył wystrzelił kilka małych kłębków sieci w kierunku przeciwnym do tego w którym ruszał by ewentualnie trafić ślepym szczęściem przeciwnika (come on, po tylu latach pecha w końcu musi się obrócić na jego korzyść). Skakał po dachach, zachowując wciąż niski profil, aż trafił na ten najwyższy. Spróbowałby otworzyć jakoś jedno z okien (o ile takie było, bo w przeciwnym razie zwyczajnie poleży plackiem na dachu) i z wysokości wyglądać przeciwnika. Przy okazji starał się chować w cieniu, najlepiej wyglądając przez to okno, które było ustawione w przeciwną stronę od słońca, by chować się w cieniach. Na ten moment taki rodzaj zwiadu był najbardziej korzystny. Prz okazji starał się zebrać informacje o okolicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Czw Lis 10, 2016 10:22 am

Karta ekwipunku
Spoiler:
 


Tereny Iraku były cechą, która prawdopodobnie przeważała w obecnym momencie spotkania. Dodatkowe informacje uzyskane dla Khalduna przez SHIELD dawało mu kolejną sytuację do bycia w bardziej komfortowej sytuacji. Nie mając już nic więcej do przekazania samemu sobie, agent po prostu miał przy sobie to, co było mu teraz obecnie przydatne. Reszta zależy już wyłącznie od niego, a także tego jak rozegra się potyczka. Jego przeciwnikiem był cóż... nowojorski człowiek-pająk. A to już przedstawia go w gorszej sytuacji, choć przeciwnika nie należy lekceważyć. Największy błąd jaki mógłby to popełnić Khaldun to właśnie brak poszanowania. Nie wiadomo co może przynieść ta ciekawa walka na terenach w których on sam dysponuje.
Ludności będącej w miasteczku nie można było zauważyć. Lud iracki jest bardzo nieufny, m. in. z powodu działań zbrojnych, które często się mają na ich terytoriach. Dlatego też żaden z nich nie musi się martwić, że ucierpią cywile. O ile któremuś nie przyjdzie do głowy użycie niewinnych dla swojej sytuacji. Khaldun postanowił skryć się za jednym z najjaśniejszych budynku, współgrającym z jego strojem - całym w kolorach pustynnych, tylko dlatego, aby uniemożliwić przeciwnikowi swobodnego wykrycia go. Nawet maszyny mają przecież w pewien sposób problem z rozpoznaniem czy ktoś jest w danym pomieszczeniu, jeśli nie mają termowizji. Sama kamera nie może też rozpoznać go, o ile nie ma widocznych innych kolorów, odróżniających go od kolorystyki miejsca. Idealne rozwiązanie na potrzeby walki. Inaczej musi być ze Spider-manem, którego kolorystyka zawiera tak bardzo jaskrawe kolory. Szczególnie czerwony, który najłatwiej i najszybciej można rozpoznać z całej gammy kolorów.
Dla samego stworzenia sobie większej ilości czasu, Khaldun wyrzucił dwa wabiki, każdy w innym kierunku. Jeden z nich na północny-wschód, drugi na północny-zachód.
Powrót do góry Go down
Fenris
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 349
Data dołączenia : 08/06/2012

PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Czw Lis 10, 2016 6:14 pm

Spider-man kierowany swoim nowojorskim pajęczym instynktem wybrał najwyższy budynek miasteczka jako swój pierwszy kierunek wędrówki. Nie był bardzo zdziwiony że był nim minaret jedynej w miasteczku świątyni. W wieży były nawet nie tyle okna, co wielkie otwory w ścianach, tak więc nie miał żadnych problemów z dostaniem się do środka. W środku znajdowała się świątynna dzwonnica i bardzo ciasne, kręte schody w dół. Rozpościerał się stąd dobry widok na całe miasteczko, jednakże z powodu ściśnięcia budynków, niewiele widać było co dzieje się samych na ulicach. Wieża miała nawet mały balkon, z którego dobrze byłoby obserwować wioskę, albo ustawić się z karabinem wyborowym, gdyby spider takim dysponował. Tak czy siak zdecydował za bardzo się nie wychylać i zostać w cieniu wnętrza minaretu. Na razie pajęczy zmysł dawał o sobie leciutko znać, gdzieś na dnie świadomości, dając widocznie znać że przecież nie jest tutaj sam.
Z przeciwnej strony nacierał Khaldun, dużo lepiej od pająka przygotowany do walki w terenie. Przemykał między budynkami starając się jak najbardziej wykorzystać swój kamuflaż. Bardzo dobrze mu to szło. Pozostając w bezruchu, z odpowiedniej odległości, mógłby być niewidoczny, nawet gdyby ktoś patrzył prosto w jego stronę. Dla zabezpieczenia na przyszłość, rozrzucił w okolicy dwa ze swoich zdalnych ładunków hukowych. Pechowo dla spidermena, w przeciwieństwie do niego Khaldun dobrze znał dane i profil swojego przeciwnika, który był przecież jednym z bardziej znanych "uzdolnionych" świata. Prawdopodobnie uśmiechał się pod nosem gdy Peter zgodnie z otrzymanym przez niego profilem psychologicznym pierwsze kroki skierował w stronę najwyższego z budynków wioski. Jednakże zaraz po tym schował się do środka, a nawet gdyby stał na balkonie świątyni, Khaldun mocno powątpiewał czy odda celny strzał na taką odległość. Pozostało zbliżenie się do celu, tak by ten się nie zorientował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spider-Man

avatar

Liczba postów : 258
Data dołączenia : 20/07/2012

PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Sob Lis 12, 2016 1:42 pm

Punkt obserwacyjny nie był w połowie tak dobry jak przewidywał. Eh, gdzie się podziali Ci starzy, dobrzy złole, którzy ogłaszali swoją obecność, nosili kolorowe ubranka i recytowali długie monologi? Ta dziwna wieża nie dawała mu za wiele miejsca na manewry, innymi słowy była suboptymalna do walki. Jednakże niedaleko od niej znajdował się jakiś budynek, ozdobiony lepiej, niż wszystkie inne. To właśnie to miejsce wybrał sobie na walkę. Wykonał olbrzymi sus z samego szczytu na dach upatrzonego przez siebie budynku. Wykonał przewrót w przód podczas lądowania, po czym zatrzymał się w pozycji klęczącej, podpierając się prawą ręką. Starał się wstać natychmiastowo i kontynuować ruch, płynnie odpychając się od podłoża obiema dłońmi. Wskoczył do środka przez jedno z okien. Skoro miejsce było opuszczone, powinna tu panować względna ciemność, pomijając światło przebijające się rzecz jasna przez okna. Zakleił siecią każde z nich, by panowała tu kompletna ciemność, pomijając pojedyncze promienie przemykające się w przerwach między siecią. Tuż przed głównym wejściem (zakładając, że drzwi otwierają się na zewnątrz, nie do środka) utkał sieć na wysokości swoich kostek, by osoba która tu wejdzie przewróciła się. Wskoczył na ścianę za drzwiami, odwrócony w stronę środka budynku. Nikt nigdy nie patrzy najpierw do góry, tylko do przodu. Przygotował się jak prawdziwy pająk, znalazł sobie gniazdko, w którym mógłby zaskoczyć ofiarę. Na dodatek był w stanie lepiej orientować się w ciemności od swojego przeciwnika. Teraz pozostaje czekać na moment w którym się znajdą. W wypadku gdyby Spider-Sense powiadomił go o zbliżającym się niebezpieczeństwie, już by napiął mięśnie i wyczekiwał przeciwnika, by na niego naskoczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Sro Lis 16, 2016 7:54 pm

Khaldun na pewno nie chciał ciągle stawać w miejscu, dlatego też w dalszym czasie, mogąc posługiwać się swoim przeszkoleniem taktycznym w SHIELD skupiał się obecnie na możliwości przedostania się na centralny, najwyższy budynek w centrum małej mieścinki. Cały teren, idealnie dostosowany pod niego, zarazem mógł być jego grobem z powodu wcześniej zdobytej informacji o minach przeciwpiechotnych. Dlatego każdy z wykonywanych ruchów miał być dobrze przemyślany. Próbując myśleć tak jak ludzie podkładający miny, mężczyzna postanowił przejść drogę do ozdobionego budynku tak, jakby był zwykłym mieszkańcem. A raczej przejść taki tor drogi jak wymieniona wcześniej osoba. Jeśli uda mu się jakimś cudem dotrzeć i nie zostać wykrytym przez "najbardziej rozpoznawalnego superbohatera", Khaldun postanowi wyrzucić kolejny granat, teraz jednak w taki sposób, aby źródło hałasu zakłóciło wszelakie zmysły Pająka. Szczególnie zmysł słuchu. Pozycję człowieka-pająka zdradzała duża ilość sieci, która miała zablokować wszelką możliwość dotarcia źródeł światła. Khaldun musiał uważać ostrożnie na to jak się porusza. Wrzucony jednak blisko granat zagłuszający miał właśnie za zadanie sprawić, że pająk nie będzie wiedział czy w ogóle jest przy nim. Dlaczego jego plan z rzutem granatu powinien się udać? "Okna" w architekturze irackiej nie mają "żadnego" szkła z powodu ciągle panującego, gorącego klimatu pustynnego. Co w związku z tym, osoby będące w budynku dusiłyby się. A sieć, która używa pająk jest lepka, dlatego też łatwe przyczepienie granatu do sieci to dobra opcja, przecież nie zagłusza ona dźwięku. Gdyby jednak Khaldun dostał się do budynku, do samego środka i zauważyłby na samej górze pająka (bądźmy szczerzy, pająk = wiadomo, że chce być wysoko), postanowiłby oddać jeden strzał ze swojego pistoletu, aby następnie wycofać się na moment, chcąc zwabić przeciwnika do zejścia z góry.
Powrót do góry Go down
Fenris
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 349
Data dołączenia : 08/06/2012

PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Czw Lis 17, 2016 10:55 am

Ledwo Peter wpadł do pomieszczenia przez okiennicę, jego pajęczy zmysł zasugerował mu rychłe niebezpieczeństwo. Jeszcze w locie, gdy zostało niewiele czasu na reakcję. Może gdyby Spider-man wiedział przed czym ostrzega go tajemniczy zmysł dałby radę w ostatniej chwili wystrzelić pajęczynę i zmienić tor lotu. Niestety gdy pająk czujnie rozejrzał się za jakimikolwiek przeciwnikami i wylądował mimowolnie na jednym ze świątynnych dywaników, rozległ się słyszalny tylko dzięki panującej ciszy klik. Pająk pewnie od razu spodziewał się co to oznacza, nie zdążył jednak w żaden sposób zareagować. Szczęściem był to chyba samoróbkowy ładunek przeciwpiechotny, który tylko rzucił nim o pobliską ścianę, rozrywając kostium i w wielu miejscach poparzoną skórę. Wszystkie meble na obszarze eksplozji zostały strzaskane, dzięki czemu dokładnie widać było zasięg wybuchu. Pająkowi zadzwoniło w uszach i chwilę zajęło zanim doszedł do siebie. Jeśli nie zrezygnował ze swojego planu, to udało mu się szybko zabezpieczyć wszystkie okna i schować się pod sufitem, w półmroku, który udało mu się wytworzyć.
Założenie Khalduna okazało się natomiast niemal w stu procentach przeciwne do stanu faktycznego. Okazało się że ktoś, kto ładunki podkładał chciał chyba właśnie, żeby znajdowały się na drodze typowych ludzi. Dobrze że w przeciwieństwie do pająka wiedział że są tutaj ładunki i poruszał się na tyle uważnie, żeby je wszystkie wykryć. Nie były zresztą bardzo ukryte, ktoś kto to robił widocznie się śpieszył. Khaldun po drodze znalazł przynajmniej kilka takich zabawek, każdą wyglądającą innaczej, o różnych mocach i zapalnikach. Niestety przez to całe kluczenie droga mu się jednak wydłużyła. Podczas wędrówki usłyszał niewielką eksplozję dochodzącą z kościoła, można było więc założyć że jego przeciwnik również się już dowiedział o niebezpieczeństwie. Pytanie tylko w jaki sposób. Gdy wreszcie dotarł pod świątynię zabezpieczył jedno z okien granatem hukowym, który zgodnie z oczekiwaniami utknął w pajęczynie. Po przekroczeniu linki potykacza (która nie była w połowie tak ukryta, jak ładunki, których Khaldun i tak wyglądał) i wejściu do świątyni od razu sprawdził sufit pomieszczenia. Miał w tym oczywiście słuszność, jednak półmrok dał człowiekowi pająkowi kilka cennych chwil. Wchodząc frontowym wejściem pojawił się tam, gdzie Peter go oczekiwał, a człowiek-pająk nie musiał tracić czasu na reakcję. Spidermen momentalnie rzucił się na swojego przeciwnika. Gdy tylko się poruszył, Khaldun od razu go zauważył, jednak krótki czas nie pozwolił mu wymierzyć i nim pająk go dopadł zdążył oddać tylko pojedynczy, niecelny strzał z biodra, który trafił pająka w bok.

Reasumując po sporym czasie szukania się po miasteczku przeciwnicy się w końcu odnaleźli, a Parkerowi udało się momentalnie zmniejszyć dystans. Niestety dla niego, ledwo zaczęła się konfrontacja, a on już był ranny od kuli w boku, oraz ładunku wybuchowego, który dawał o sobie znać po całym ciele.Obydwoje stoicie (pająk w sumie jeszcze spada) zaraz przy wejściu do świątyni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spider-Man

avatar

Liczba postów : 258
Data dołączenia : 20/07/2012

PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Sro Lis 23, 2016 9:06 pm

-WHASWASTHAT!?- krzyknął do siebie, kiedy zauważył eksplozję pod swoimi stopami. Został rzucony o ścianę, jak jak zwykle, a jego ubrania były poszarpane...właściwie także jak zwykle. Yup, standardowa akcja Spider-Mana, ze standardowym szczęściem. Ze wszystkich wiosek w Afryce musiał walczyć akurat tej, w której powiedzieli sobie "Hej, wiecie co jest fajne? Bomby". Just Parker's luck. Kiedy skończył użalać się nad sobą analizować sytuację i wrócił do pełnej sprawności, dalej podążał za swym planem.

[...]

Czekał cierpliwie na przeciwnika. Jego sytuacja życiowa układała się nawet dobrze, ciocia była zdrowa i J. Jonah Jameson tylko zastanawia się nad zwolnieniem go. Pozwoliło mu to na skupieniu się na nasłuchiwaniu, ale z drugiej strony brak kwestii nad którymi mógłby pomedytować, oznaczał, że będzie mu się strasznie nudzić. Nawet zabawa kciukami wydawała się fascynującym zajęciem. Poczuł zbliżające się zagrożenie, akurat w momencie, w którym miał zacząć mówić do siebie jak szaleniec. Napiął mięśnie i złapał się ściany nawet mocniej. Opuścił głowę niżej. Czuł bicie własnego serca. Jeżeli dobrze to rozegra to wszystko skończy się stosunkowo szybko. Zauważył światło z drzwi, wpadające tu z zewnątrz, a także cień, informujący go o położeniu celu. Zmrużył oczy i wyczekiwał, nie dobrego momentu, ale idealnego momentu. Koleś spojrzał do góry. Webhead ani nie drgnął w tym momencie, co wraz z ciemnością pomogło mu się ukryć. Cel znalazł się na pozycji. Wyliczył swój następny skok do centymetra. Nie chcąc tracić czasu, zeskoczył ze ściany. Niestety drugi mężczyzna to zauważył i wycelował w niego pistolet. Spider-sense się odezwał, nawet go zauważył i widział lufę, ale był w powietrzu, nie miał zbyt wiele kontroli nad własnym ciałem. Przez jego neurony przepłynął impuls mówiący:
-welp

Na jego szczęście nie trafił w nic ważnego, bolało jak cios Hulka, ale przeżyje. Już na pewno miał dosyć porażek na dzisiaj. Warto tu wspomnieć, że atakował jak pająk, wyciągając przednie kończyny ku ofierze i uginając te tylne. Rzucił się na niego pod pewnym kątem, by go obalić. Dłońmi wywarł nacisk na przeguby łokci, aby zmusić jego ręce do wyprostowania się, uniemożliwiając dalszy ostrzał. Przy okazji w ten sposób unieruchomi górne partie ciała, ciągle dociskając do ziemi. Przyciągnął go do siebie, po czym wygiął się tak, by uderzyć go kolanami prosto w brzuch, wyrządzając szkody na organach wewnętrznych (oby). Po czymś takim powinien się przewrócić. W końcu działa na niego nadludzka siła Spider-Mana, masa jego ciała, która spadła z niezłej odległości. Kiedy oboje zaczęli opadać, Spidey odchylił głowę do tyłu i starał się tak wyliczyć headbutt, by przeciwnik dostał urazu zarówno przez sam cios, jak i za uderzenie o posadzkę. By kontynuować combo, wziął prawą rękę i uderzył delikwenta w twarz zamaszystym ruchem. Celował w szczękę. Zatrzymał dłoń po lewej stronie i wykonał charakterystyczny gest w kierunku broni, wystrzeliwując lepką sieć, mającą przymocować pistolet do posadzki. W najlepszym wypadku przeciwnik nie będzie w stanie go podnieść, w najgorszym będzie musiał się z nim nieco posiłować. Od razu po tym cofnął rękę, by ponownie uderzyć prosto w szczękę, tym razem z backhandu i spróbować przytrzymać rękę przeciwnika, która zapewne już zaczęła się ruszać. Raną zajmie się później. Póki co ignorował ból i używał go by uderzać nawet mocniej. Ciągle przytrzymywał dolne partie jego ciała nogami, wciąż przygotowanymi do skoku, gdyby drugi koleś spróbował czegoś szalonego.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fenris
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 349
Data dołączenia : 08/06/2012

PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   Wto Maj 23, 2017 8:14 am

// Wynurzył się z odmętów kurzu zalegających na tej walce //

Czasu minęło aż nadto, więc ogłaszam iż jeżeli w ciągu następnych 72h Khaldun nie odpisze na posta walkę wygrywa Spidey. W nagrodę może upokorzyć/okaleczyć/zamordować swojego przeciwnika w sposób który sprawi mu najwięcej radości. (Spiderowi, nie Khaldunowi)

Powiedzmy ze to odliczanie przed nokautem.

EDIT:

Ogłaszam zatem że pojedynek walkowerem wygrywa pająk. Może zrobić z przeciwnikiem co zechce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Spidey szuka guzów~   

Powrót do góry Go down
 
Spidey szuka guzów~
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Gard Manor - Swansea, Walia
» Wampir szuka ofiary
» Pai szuka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Pozostałe atrakcje :: Sesje trollowane :: Arena-
Skocz do: