Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sklep Wielobranżowy Union Hall

Go down 
AutorWiadomość
Rockslide

avatar

Liczba postów : 104
Data dołączenia : 29/05/2016

PisanieTemat: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Pią Lut 10, 2017 2:20 pm



Union Hall to stary, drewniany budynek w stylu Włoskim. Nie wiadomo kto go wybudował, ani kiedy dokładnie to nastąpiło, ponieważ pierwszy właściciel nie zgłosił budowy w urzędzie… Wiadomo jednak, że został zbudowany około 1848 roku. Jest on zbudowany na stromym zboczu, a jego przednia fasada wychodzi bezpośrednio na ulicę. Budynek często zmieniał swoje przeznaczenie, kiedyś funkcjonował jako magazyn, sala spotkań, przystanek dyliżansu i budynek mieszkalny. Do budynku przylegała niegdyś stodoła, jednak jej dach zawalił się z powodu ciężkich opadów śniegu w 1996 roku i stodoła została całkowicie rozebrana.

Obecnie budynek pełni rolę sklepu wielobranżowego. Kupimy tu wszystko od chleba, po szalik na zimę. Od zwyczajnego sklepu odróżnia go również to, że możemy tu przysiąść, napić się kawy, herbaty lub wina, porozmawiać, i przeczytać książkę. Organizowane tu są też różne wydarzenia kulturalne, takie jak wystawy fotograficzne, czy występy muzyków.
Budynek został dodany do Narodowego Rejestru Miejsc Historycznych w 1986 roku.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 40
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Wto Cze 19, 2018 5:10 pm

Angela przechadzała się spokojnie po spustoszałym sklepie oglądając zawartość półek. Szukała przede wszystkim obroży i smyczy dla swojego psa - Sugara, który grzecznie czekał przed wejściem. Jej zamiłowanie do zwierząt nie pozwalało jej na dokonanie pochopnego wyboru. Sprawdzała wszystko - od atestów po jakość wykonania czy rodzaj materiału, każdą pojedynczą sztukę dokładnie oglądała, szczególnie, że nie zawsze wszystkie informacje były zawarte na metce, a wolała sama takie informacje sprawdzić niż zapytać sprzedawcę. Po parunastu minutach była przy kasie płacąc za obrożę która wygrała wojnę z innymi, równie uważnie dobraną smycz oraz pierwszy lepszy bochenek chleba z półki, który wybrała dla siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laurie Collins

avatar

Liczba postów : 22
Data dołączenia : 24/02/2017

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Sro Cze 20, 2018 4:03 pm

Laurie wyszła z Instytutu, aby zakupić kilka przekąsek na wieczór. Myślała o czymś słodkim, ale pewnie jej znajomi byliby zainteresowani czymś słonym. Stwierdziła, ze jeżeli uda jej się unieść litrową butelkę, weźmie także jakiś sok. W czasie drogi próbowała sobie przypomnieć co powinna zrobić po powrocie. Powinna zabrać swoją książkę z pokoju wspólnego, a później spotkać się z resztą. Sofia pewnie będzie marudzić, że blondynka nie zawołała ją do pomocy, ale jednak Wind Dancer była zbyt zajęta, żeby prosić ją o taką błahostkę.
Zbliżając się do sklepu, zauważyła, że ktoś zostawił tam psa. Trochę spłoszona, gdyż nie była pewna jak zareaguje, szła jak najdalej od zwierzęcia. Szybko dostała się do budynku i rozejrzała po wnętrzu. Znowu gdzieś przestawili dział ze słodyczami, więc musiała przejść wokół wszystkich półek, aby odnaleźć to czego chciała. Kiedy przechodziła koło kasy, zauważyła dziewczynę o kasztanowych włosach i…? Parze białych anielskich skrzydeł. Laurie nie zdziwił ten widok, gdyż jeden z jej znajomych posiadał podobne, a samo uczęszczanie do Instytutu dla Utalentowanej Młodzieży, uodparnia na takie widoki. Widząc za co nieznajoma płaciła, blondynka stwierdziła, że pies musiał należeć do niej. Amerykanka chciała zagadnąć dziewczynę o imię zwierzęcia, ale zawahała się i stojąc nieopodal, wybierała czekoladowe przysmaki. Coraz lepiej wychodziło jej rozmawianie z innymi, ale rozpoczynanie rozmowy to całkiem inna bajka. Laurie miała za dużo wątpliwości, aby odezwać się chociażby słowem. Co jakiś czas zerkała na nieznajomą, z chęcią zapytania o psa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 40
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Sro Cze 20, 2018 5:04 pm

Dwanaście dolarów - tyle wynosiła cena za zakupy dokonane przez dziewczynę. Spokojnie wyjęła portfel by zapłacić, gdy zorientowała się, ze ma w nim o jeden dolar za mało,a tuż przy kasie widniała tabliczka oznajmiająca, że płatności można dokonać tylko gotówką. Lekko zdenerwowana spojrzała na sprzedawcę "Przepraszam pana bardzo mocno, zapomniałam zabrać gotówkę, gdy wychodziłam. Nie byłby pan w stanie zejść z ceny o dolara? bo właśnie tyle mi brakuje." wyjaśniła a jej noga lekko drżała z nerwów. Sprzedawca nic nie robił sobie z prośby Angeli i tylko odpowiedział zimnym spojrzeniem. Gdy nie zniechęciło ono jednak dziewczyny dodał od niechcenia "Kupujesz pani to za pełną cenę, albo nie kupujesz pani wcale". Angela rozejrzała się po sklepie, powrót do domu nie wydawał się opcją przy wszechobecnych informacjach o tym jak to rozwiązanie jest niebezpieczne,a z nerwów zapomniała o wynalazku jakim były bankomaty. Zauważyła innego klienta sklepu. Podeszła do niej. "Prze-przepraszm bardzo, ale czy-czy nie ma pani może pożyczyć dolara, bo brakło mi do zakupów? " zapytała nie śmiało, a jej skrzydła odruchowo się lekko skurczyły pokazując jej niepewność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laurie Collins

avatar

Liczba postów : 22
Data dołączenia : 24/02/2017

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Sob Cze 23, 2018 9:58 am

Laurie co jakiś czas zerka co się dzieje przy kasie. Znała sprzedawcę już trochę, bo często tu przychodziła na zakupy. Widziała, że nie można się z nim sprzeczać, bo i tak nie wyjdzie się na swoje, a całkiem sporo można tutaj stracić. Już widziała jak zirytowany sprzedawca wzywał policję dla klienta, który tylko pomylił się dają mu pieniądze. Dlatego blondynka zawsze starała się mieć wszystko dobrze wyliczone, a i tak sprawdzała jeszcze dwa razy, aby się nie pomylić.
Kiedy sprzedawca zrobił się bardzo niemiły dla dziewczyny, Laurie chciała coś powiedzieć, ale nie była na tyle odważna. Wzięła parę batoników i cukierków, cały czas obserwując sytuację.
Po chwili podeszła do niej anielica, więc Amerykanka od razu na nią spojrzała i bez słowa wysłuchała jej prośby.
-Umm. Jasne.- Odłożyła wybrane przez siebie rzeczy na bok i wyciągnęła mały portfelik w kształcie różowego kota. Spojrzała do wnętrza. Miała nadto pieniędzy, gdyż jej mama zawsze pilnowała, żeby córce niczego nie brakowało. Kiedy wyciągnęła brakującą sumę, spojrzała na białe skrzydła. Widać było, że nieznajoma nie całkiem radzi sobie z tą sytuacją, a Laurie mogła w tym pomóc. Wręczając anielicy banknot, spróbowała subtelnie wpłynąć na emocje ludzi w sklepie. Za pomocą swoich zdolności próbowała obniżyć poziom stresu, ale tylko delikatnie, gdyż nie była pewna czy czegoś nie popsuje.
Delikatnie uśmiechnęła się, aby nieznajoma poczuła się trochę lepiej. Wzięła ponownie swoje zakupy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 40
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Nie Cze 24, 2018 9:08 pm

-Bardzo Pani dziękuję-Powiedziała Angela biorąc banknot, który został jej podarowany. -Swoją drogą  ma Pani ładny portfel- dodała po krótkiej chwili. Portfel ten rzeczywiście był ładny, po za tym Angela czuła, że nie ma innego sposobu na odwdzięczenie się niż komplementem. Krótką chwilę później była o wiele spokojniejsza co uznała za wpływ pomocy nieznajomej. Jej noga przestała drżeć, a jej skrzydła wróciły do neutralnej pozycji. Następnie położyła na ladzie całą sumę i zabrało swoje zakupy. Trzymając w jednej ręce obrożę i smycz, a w drugiej chleb spojrzała ponownie na Laurie. "Jeśli mogę się jako odwdzięczyć, proszę powiedzieć. Albo proszę mi podać jakiś sposób na oddanie tego dolara, numer konta, albo adres, naprawdę źle się czuję z tym, że podchodzę do nieznajomej i zabieram jej pieniądze.-powiedziała dość nadzwyczajnym jak na siebie słowotokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laurie Collins

avatar

Liczba postów : 22
Data dołączenia : 24/02/2017

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Pon Cze 25, 2018 11:27 am

Dziewczyna uśmiechnęła się delikatnie, kiedy usłyszała podziękowanie, a następnie komplement do jej własności.
-Bardzo dziękuję.- Schowała portfelik i odprowadziła anielicę wzrokiem. Przypomniała sobie, że przecież przyszła tu po parę rzeczy, więc szybko przeszła pomiędzy regałami, wybierając smaczniejsze przekąski dla swoich znajomych. Wiedziała, że może ostatni jak wychodzi z Instytutu tak swobodnie, więc musiała się dobrze na to przygotować. Wzięła z półek ulubione smakołyki, a także te co będą smakować innym i już powoli podeszła do kasy. Wtedy nieznajoma odezwała się do niej po raz kolejny. Laurie położyła swoje zakupy na ladę, aby sprzedawca mógł je skasować, a sama zwróciła się do dziewczyny.
-Nie musisz się o to martwić, ale jak naprawdę chcesz coś dla mnie zrobić, to proszę przedstaw mi swojego pieska.- Powiedziała wesoło i szybko spojrzała na cenę, która wyskoczyła na kasie. Wyjęła odpowiednią sumę i podała mężczyźnie, który nadal spoglądał na wszystkich spode łba, chociaż wydawał się bardziej odprężony. Amerykanka spakowała swoje zakupy w papierową torbę, tak aby się nic nie pogniotło i spojrzała na anielicę.
-To jak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 40
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Pon Cze 25, 2018 1:44 pm

Angela uśmiechnęła się słysząc taką odpowiedź. "Pewnie, że ci go przestawię" odpowiedziała Angela i poszła przodem. Tuż po tym jak zamknęła za sobą drzwi podeszła do swojego pupila i zapięła na nim nowonabyte obrożę i smycz po czym zaczekała na dziewczynę. Gdy Laurie do niej dołączyła Angela przedstawiła swojego pupila "To jest Sugar, znalazłam go na śmietniku tuż po tym jak się przeprowadziłam do Nowego Jorku, był zagubiony i nie wiedział co się dzieje zupełnie jak ja" powiedziała a w jej głosie słychac było coś jak połączenie smutku nad losem czworonoga i nostalgii nad swoim przybyciem to wyżej wymienionego miasta. Piesek zamerdał ogonem. Skrzydlata spojrzała na niego i powiedziała "Chyba cię lubi". Podniosła go na ręce aby nowa znajoma mogła go pogłaskać. Właściwie to jeszcze nie znajoma.  "Swoją drogą chyba zapomniałam się przedstawić, jestem Angela". Powiedziała i spojrzała na swoje ręce zajęte przez Sugara i zachichotała. "Podałabym ci rękę, ale nie mogę w tym konkretnym momencie."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laurie Collins

avatar

Liczba postów : 22
Data dołączenia : 24/02/2017

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Wto Cze 26, 2018 3:42 pm

Prawie od razu podążyła za anielicą, trochę zainteresowana nową dziewczyną, a także jej pupilem. Poruszanie się z torbą pełną zakupów nie było bardzo wygodne, ale mimo to drobna Amerykanka dobrze sobie radziła.
Kiedy podeszła do nieznajomej z pieskiem, twarz Laurie od razu się rozjaśniła. Nie bała się już futrzaka, gdyż poznała jego właścicielkę, a ona wydawała się nadzwyczaj miła i uczciwa.
-O jaka słodzinka! Jak ktoś mógł go wyrzucić?]- Powiedziała rozczulonym głosem, przyglądając się zwierzęciu. Kiedy nieznajoma stwierdziła, że Sugar ją polubił, Laurie ucieszyła się jeszcze bardziej, tym samym na bardzo krótką chwilę tracą kontrolę nad swoimi zdolnościami – ludzie w bliskiej okolicy poczuli radość taką samą jak młoda mutantka. Odłożyła papierową torbę na ziemię i pogłaskała pieska. Dawno nie bawiła się z żadnymi zwierzętami, więc to była miła odmiana.
-Laurie.- Chciała wyciągnąć dłoń w stronę Angeli, a widząc, że i ona zauważyła, iż podanie sobie ręki jest niemożliwe, Amerykanka zaśmiała się.
-Co Cię sprowadza do Nowego Jorku?- Spytała zaciekawiona, wspominaną przez anielicę przeprowadzką, kontynuując tarmoszenie pieska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 40
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Wto Cze 26, 2018 7:59 pm

Angela poczuła niespodziewany przypływ radości. Uznała go za efekt poznania kogoś kto wydawał się mieć podobne podejście do królestwa zwierząt do niej. Wywołał on na jej twarzy uśmiech. Krótką chwilę po usłyszeniu pytania o przeprowadzkę odpowiedziała "Studia, weterynaria dokładniej, od urodzenia chciałam pomagać innym, ale..." dziewczyna zawahała się przez chwilę "większość ludzi..." dziewczyna znów się zawahała tym razem potrzebowała chwili by ubrać w słowa to co chciała powiedzieć. "kontakty z nimi są dla mnie przerażające. ". Po tych słowach zamilkła na chwilę, nie lubiła się uzewnętrzniać, mimo to zrobiła to. Po paru sekundach podjęła się próby zmiany tematu. "Media trąbią,że centrum jest niebezpieczne, wiesz może gdzie można wynająć na ten czas pokój, żeby przyjęli mnie z psem?" Po chwili dodała pół żartem pół serio, a delikatny uśmiech powrócił na jej twarz "No i oczywiście, żeby była opcja płatności kartą."


Ostatnio zmieniony przez Angela Quinn dnia Wto Cze 26, 2018 9:44 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : literówka)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laurie Collins

avatar

Liczba postów : 22
Data dołączenia : 24/02/2017

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Czw Cze 28, 2018 9:23 am

Laurie przyglądała się dziewczynie, dokładnie słuchając jej odpowiedzi. Miała bardzo interesujące marzenie, ciekawe czy związane było to z tym, ze ona sama posiadała skrzydła i dlatego też poszła w weterynarię.
-Oh. To bardzo mile, że chcesz pomagać zwierzętom, mało ludzi to robi.- Przerwała na moment obserwując pieska.
-Nie martw się, z ludźmi zazwyczaj się trudno rozmawia.- Uśmiechnęła się delikatnie, dokładnie wiedząc o co chodzi. Sama miała z tym problemy, ale szło jej coraz lepiej. Prawdopodobnie niedługo będzie mogła już sama zacząć rozmowę, ale teraz to było dla niej za dużo, chociaż dzisiaj radziła sobie nadzwyczaj dobrze.
Kiedy Angela spytała o jakieś zakwaterowanie, Amerykana nie mogła nic wymyślić, gdyż nigdy takiego czegoś nie potrzebowała. Dopiero po chwili skojarzyła, co mogła zaproponować nowopoznanej dziewczynie.
-Nie wiem gdzie mogłabyś coś wynająć, ale wiem gdzie mogłabyś się zatrzymać i raczej ze zwierzakiem nikt nie miałby problemu.- Pogłaskała psiaka i kontynuowała swoją wypowiedź.
-Moja mama mieszka w pobliżu, więc z chęcią Cię przenocuje.- Podniosła z ziemi torbę zakupów.
-Co o tym sądzisz?


Ostatnio zmieniony przez Laurie Collins dnia Czw Cze 28, 2018 8:41 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : błąd)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 40
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Czw Cze 28, 2018 9:19 pm

Angela słuchała Laurie. Blondynka zdawała się być do niej bardzo podobna, ponieważ sprawiała wrażenie podzielającej jej strach przed ludźmi oraz miłości do zwierząt. Gdy ta natomiast zaproponowała nocleg skrzydlata uśmiechnęła się. "Dziękuję ci bardzo, to naprawdę wiele dla mnie znaczy." Przez chwilę miała ochotę powiedzieć, że nie chce się narzucać, ale byłoby to kłamstwo. Mówiąc to schyliła się i wypuściła swojego milusińskiego z rąk. W lewą rękę podniosła zapakowany w folię bochenek chleba, który położyła chwilę wcześniej na ziemi, a o którym omalże nie zapomniała. W prawą rękę natomiast wzięła smycz do której przyczepiona była obroża Sugara. "Mam nadzieję, że mnie tam zaprowadzisz, bo nie znam zbyt dobrze tej okolicy, po za tym pojawienie się i powiedzenie "dzień dobry poznałam chwilę temu pani córkę i zaoferowała mi nocleg" zabrzmiałoby jak próba wyłudzenia czy innego przestępstwa"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laurie Collins

avatar

Liczba postów : 22
Data dołączenia : 24/02/2017

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Nie Lip 01, 2018 7:06 pm

Dziewczyna zaśmiała się dosyć głośno, słysząc słowa anielicy.
-Tak, to by brzmiało bardzo podejrzanie!- Potwierdziła wypowiedź Angeli z uśmiechem na twarzy.
-Oczywiście Cię zaprowadzę. To będzie kawałek stąd, więc Sugar będzie miał spacerek. Tobie to chyba nie przeszkadza?- Spytała z nutką przejęcia. Nie była pewna czy nowa znajoma nie jest zmęczona lub po prostu nie lubi za dużo chodzić, a Laurie nie lubiła sprawiać, że ludzie źle się czują. Poprawiła uścisk na torbie, bo zaczęła się jej wyślizgiwać z rąk. Trochę dużo zakupiła tych rzeczy, ale były potrzebne, więc nie mogła nic na to poradzić. Następnym razem jednak spyta się Sofii czy tak pójdzie z nią do sklepu, będzie razem im łatwiej.
-Mama będzie naprawdę szczęśliwa mając z kim porozmawiać, chociaż czasami może jej nie być, więc prawdopodobnie będziemy musiały na nią zaczekać. A w między czasie spróbujemy znaleźć Ci jakiś kąt do wynajęcia. Nie ma tutaj za dużo takich rzeczy, ale powinno się coś znaleźć.- Uśmiechnęła się delikatnie, co jakiś czas zerkając na psiaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 40
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Wto Lip 03, 2018 7:23 pm

Skrzydlata spojrzała na Laurie i na jej problemy z utrzymaniem torby.  "Pomóc ci z tą torbą?" zapytała z czymś w głosie co przypominało troskę. Gdy dziewczyna zapytała o to czy Angeli nie przeszkadza spacer ta odpowiedziała  "Nie przeszkadza mi to, okolica jest całkiem przyjemna, z chęcią trochę pozwiedzam, a Sugar przypuszczam też nie będzie miał nic przeciwko". Przez chwilę panowała cisza przerywana jedynie od czasu świergotem ptaków czy będącymi odpowiedzią na nie szczeknięciami pupila rudowłosej, którą białoskrzydła postanowiła przerwać  "Skoro czeka nas dłuższy spacer razem, powiedz proszę: czym ty się interesujesz, co robisz w wolnym czasie?" zapytała z ciekawością. Czekała z niecierpliwością na odpowiedź, wiedziała, że Sugar, chociaż jest fascynującym stworzeniem, nie jest tematem, który starczy na bardzo długi czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laurie Collins

avatar

Liczba postów : 22
Data dołączenia : 24/02/2017

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Sro Lip 04, 2018 6:35 pm

-Oh… Nie trzeba, ale bardzo dziękuję za propozycję.- Spróbowała trochę unieść torbę, aby pokazać, że wcale nie jest taka ciężka i da sobie z nią radę.
-To bardzo dobrze. Nasza okolica jest całkiem przyjemna i na razie bezpieczna.- Pomyślała o tym całym bałaganie, który dzieje się w większych miastach. Ciekawe czy ich wezwą? Jak zrobią to w najbliższym czasie, będzie musiała zostawić Angelę samą, a nie chciałaby tego robić. Wolała się tym teraz nie martwić, bo jeszcze przez przypadek wzbudziłaby panikę na ulicy.
-Oh… Moje zainteresowania nie są zbytnio ciekawe.- Zaśmiała się co jakiś czas zerkając na Sugara.
-Lubię czytać książki… Różne. Ostatnio czytałam biografię znanego matematyka, ale nie była zbyt interesująca.- Oświadczyła przypominając sobie treść niedawno zakupionego tomu. Uznała, że trochę zmarnowała pieniądze, ale może resztą, której jeszcze nie przeczytała, będzie lepsza.
-Zazwyczaj czytam książki o konkretnej tematyce, raczej nie gustuję w zwykłych opowiadaniach.- Stwierdziła spoglądając na moment w niebo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 40
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Nie Lip 08, 2018 2:45 pm

"Dobrze, jakbys jednak potrzebowała pomocy z tą torbą to powiedz" odrzekła Angela. Gdy usłyszała o książkach zachichotała "Kiedyś też sporo czytała, teraz od jakiegoś czasu niestety nie mam czasu, ale chciałabym wrócić do czasów kiedy wszystko było prostsze" powiedziała z nutką nostalgii w głosie."Chociaż pewnie nie były lepsze, tylko ja je tak pamiętam, ludzki umysł lubi przeinaczać ". Po chwil wypowiedziała się na temat swojej ulubionej książki "Ja lubię wiele książek, najbardziej podobała mi się kiedyś pewna książka... teraz nie mogę sobie przypomnieć tytułu... była o pewnym podróżniku, który pomagał ludziom, na pozór typowa historia bohatera walczącego z złymi ludźmi, ale w tej każdy problem był rozwiązywany dobrocią i rozmową."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laurie Collins

avatar

Liczba postów : 22
Data dołączenia : 24/02/2017

PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   Czw Lip 19, 2018 6:32 pm

Co jakiś czas spoglądała na Angelę, słuchając dokładnie każdego jej słowa, żeby przypadkiem nie przeinaczyć przekazanej treści.
-Oczywiście, dziękuję.- Uśmiechnęła się miło, otrzymawszy propozycję pomocy z torbą zakupów.
Kiedy wspomniała o przeszłości, Amerykanka mimowolnie wróciła myślami do swojej. Kiedy nie wiedziała, że używała swoich mocy, wszystko było łatwiejsze, ale jednak… Nie było prawdziwe. Chociaż na pewno dużo ułatwiało, a nawet ją do dosyć cieszyło.
Temat przeszedł na książki, więc od razu bardziej się zainteresowała.
-Oh. To musiała być bardzo ciekawa książka. Jak tylko sobie przypomnisz jej tytuł, byłabym wdzięczna, gdybyś mi go podała.- Przerzuciła wzrok na pieska, a następnie na drogę.
-Pewnie jesteś głodna. Jak mama będzie w domu, to coś zamówimy. Mama nie gotuje najlepiej.- Ostatnie zdanie dodała ciszej, jakby ktoś mógłby to usłyszeć i przekazać dalej.
-Pizza by Ci odpowiadała?- Uznała, że większość z ludzi w jej wieku, lubi takie dania, więc zaproponowanie go byłoby trafne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep Wielobranżowy Union Hall   

Powrót do góry Go down
 
Sklep Wielobranżowy Union Hall
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sklep Wielobranżowy Union Hall
» Sklep Odzieżowy
» Sklep z bronią "Trebusz"
» Sklep Warzywny
» Sklep Płatnerski

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: North Salem-
Skocz do: