Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Parking Samochodowy na Upper West Side

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Parking Samochodowy na Upper West Side    Nie Maj 07, 2017 1:29 pm

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parking Samochodowy na Upper West Side    Nie Maj 07, 2017 2:05 pm

Audi R9 zajechało na parking. Światło reflektorów rozjaśniło okolice. Blask czerwonego poblasku odbił się na jednej ze ścian budynku. Auto zaparkowało przodem do ulicy.
-Koniec na dzisiaj, Gear.-Black Knight rozsiadła się wygodnie, jak tylko wyłączyła silnik.
-Odpoczynek się przyda.- robotyczny głos odpowiedział dziewczynie.-Nie rozumiem, czemu nazywasz mnie Gear, skoro jestem I.A.C.-dało się słyszeć niezadowolenie w głosie rozmówcy.
-Gear ładnie brzmi niż I.A.C.-Black zamknęła oczy.
-Skoro tak uważasz, dobrze. Chociaż moje imię też jest niczego sobie.-Gear ustąpił w rozmowie-Idziesz spać?
-Tak. Muszę się przespać, chociaż z godzinę.-Knight rozsiadła się w fotelu, szukając dobrego miejsca-Chef mówił, że o tej porze nikt tutaj nie chodzi, więc pozwolę sobie na krótką drzemkę.
-I tak, trudno cię rozpoznać, kiedy udajesz mężczyznę.-I.A.C obniżył nieco oparcie fotela, aby dziewczyna miała wygodniej-Poza tym, obserwację okolicy, zostaw mnie.
-Wiem, że mogę na ciebie liczyć, Gear.-Black poklepała dłonią deskę rozdzielczą-Dobranoc. W razie czego, po prostu pojedziemy do domu.-ziewnęła przeciągle.
-Dobranoc, moja droga.-Gear ściszył głos.
Nic w sumie się nie działo, mimo to, Gear pozostawał czujny. Obserwował, jak od czasu do czasu przemknął jakiś pojazd, tudzież osoba wracająca z pracy tudzież do pracy.
Czerwone światła, zamontowane na przedniej stronie maski poruszały się z prawej do lewej i lewej do prawej. Z daleka, w ciemnościach, wyglądało to dość kontrowersyjnie. Niczym jakiś skaner, który skanował wszystko to, co znajdowało się w pobliżu.
Powrót do góry Go down
Tony Stark

avatar

Liczba postów : 313
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Parking Samochodowy na Upper West Side    Nie Maj 07, 2017 10:28 pm

Tony wracał z imprezy.
Byłaby to całkiem normalna rzecz, gdyby nie fakt, że szedł pieszo, a tuż za nim kroczyła zbroja. Jarvis nie pozwolił Starkowi wejść w nią, gdy ten był w stanie upojenia alkoholowego. Czasami bilioner przeklinał, że stworzył za bardzo inteligentny komputer. Iron Man był niczym jego cień i ochroniarz, ponieważ Tony Stark na pewno nie szedł prosto. Nikt normalny nie szedłby prosto w jego stanie. Wypił o jedną kolejkę za dużo.
- Wiesz co, Jarvis? – Choć wydawać się mogło, że Tony dobrze skleja zdania, to mówił dość niewyraźnie. Na szczęście i na to komputer był wyczulony.
- Tak, sir? – Odezwał się głos o charakterystycznym akcencie. Gdyby tylko komputer mógłby być znudzony, pewnie teraz by pokazał, co sądzi o nieustających pytaniach Starka oraz jego libacji alkoholowej.
- Naprawdę się cieszę, że w końcu jestem mężczyzną. Nawet nie wiesz, jaka to jest radość, gdy mogę normalnie się odlać! – Zarechotał głupkowato, a zbroja (naprawdę) strzeliła sobie otwartą ręką w hełm. Nawet Jarvis nie wiedział, co ma odpowiedzieć Starkowi. W tym momencie jego twórca był nieznośny niczym rozkapryszony bachor.
- Uważam, że powinniśmy zadzwonić po taksówkę. Jest pan w bardzo złym stanie, a rano powinien pan powrócić na posterunek. Przypominam, że jest pan Avengerem i przysiągł…
- Cicho. Coś widzę. – Tony wysunął rękę, by zatrzymać zbroję, kroczącą tuż za nim. Zmrużył swoje oczy. Próbował zidentyfikować światełka, które widział przed sobą. Pędziły z lewej strony do prawej. I tak w kółko. Podrapał się po czuprynie.
- No to mam… - Nie dokończył, powstrzymując się od użycia słów powszechnie uznanych za wulgarnie. W duchu zaczął siebie samego przeklinać, że nie urządził imprezy u siebie. Przynajmniej gdyby pił w samotności, nikt nie nakryłby go na tym. Z drugiej strony patrząc na to, co czasami działo się w Avengers Tower.
- Poddaję się! – Uniósł ręce do góry w geście poddania się. Jak zwykle to Jarvis będzie musiał mu ratować dupsko, jeśli dojdzie do konfrontacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lightningrod

avatar

Liczba postów : 58
Data dołączenia : 23/11/2016

PisanieTemat: Re: Parking Samochodowy na Upper West Side    Pon Maj 08, 2017 9:57 pm

Jeszcze tego samego dnia, gdy umówił się z Sam - a spotkanie, które przerwało im nagłe wparowanie Wiccana i nieznajomej - Billy ponownie wybrał się na wieczorny "spacer", w trakcie którego narzekał sobie w duchu na życie. Miał wrażenie, że rozmowa - której de-facto z koleżanką nie odbył - miałaby bardzo duży wpływ nie tylko na ich dalsze relacje jako członków jednej drużyny, ale też na życia prywatne. No cóż... Chociaż powiedzenie brzmi "Nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem", Billy miał tendencję do robienia właśnie tego. Czuł się od tego lepiej. Takie wewnętrzne marudzenie pomagało mu się zmotywować. Również do biegu ulicami miasta.
Rozmyślając, prawie przegapił dwie figury stojące na chodniku. Prawie. Nie da się przegapić tej metalowej sylwetki. Przebiegł już kilka przecznic, więc szybko zawrócił, by zatrzymać się tuż przed unoszącym ręce do góry mężczyzną. A to wszystko w ledwie dwie sekundy!
- Pan... Pan Tony Stark?!- Zawołał zdziwiony, po czym zorientował się, że bohater-celebryta patrzy na coś, co jest za nim. Odwrócił się, by zobaczyć jak w ciemności czerwone światełko przepływa z lewej na prawą.
- KITT Car...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tony Stark

avatar

Liczba postów : 313
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Parking Samochodowy na Upper West Side    Czw Maj 11, 2017 10:00 pm

Tony ciężko przetwarzał jakiekolwiek informacje.
- Panie Stark, to żadna policja. To zwykły samochód – odezwał się głos komputera, który dochodził ze zbroi, stojącej tuż za pijanym geniuszem. Mimo wszystko Stark stał z uniesionymi wysoko rękoma i czekał, aż ktoś wymierzy mu sprawiedliwość.
Wtem pojawił się obok niego młody chłopak. Tony zmrużył oczy. Ledwie dwie sekundy temu go tutaj nie było, a teraz jest. Jak on to zrobił? Stark przetarł oczy ze zdziwienia. Chyba naprawdę dzisiaj stanowczo za dużo wypił. Westchnął ciężko. Co ten alkohol z nim zrobił?! Dlaczego ma zwidy dotyczące małej kopii Pietro?
- Halo, Pietro? Proszę przyjechać na parking. Tutaj jest ktoś, kto się pod ciebie podszywa. To bardzo poważna sprawa, nie ignoruj jej. – Tony mruknął pod nosem, trzymając dłoń przy uchu tak jak dziecko, które bawi się w głuchy telefon. Pokręcił głową. Wciąż przed nim stał ten dzieciak, który w dodatku go rozpoznał. Światła samochodu doprowadzały go do szału. Czuł, że zaraz zwyczajnie zwymiotuje.
- Słuchaj młody. – Tony wciąż mówił bardzo niewyraźnie i na pewno zaleciało od niego mocno alkoholem. – Ja bym na twoim miejscu uciekał. To auto jest jakieś groźne. – Wskazał paluchem na światełka. Zaczął grzebać coś po kieszeniach. Znalazł wizytówkę. – Masz mój telefon. Chcę wiedzieć, dlaczego tak jakby pojawiłeś się znikąd. – Obrócił się o sto osiemdziesiąt stopni i prawie wlazł na zbroję. – Zdarza się nawet najlepszym. To nic osobistego, młody.
Jarvis nie chciał bardziej pogrążać Starka, bo i tak już sam o to zadbał, dlatego szybko „złapał” go w zbroję i odleciał razem z nim w stronę Avengers Tower. To by było na koniec (niestety) z pijanych przygód Anthony’ego Starka na dzisiaj.

[72h upłynęły, dlatego z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lightningrod

avatar

Liczba postów : 58
Data dołączenia : 23/11/2016

PisanieTemat: Re: Parking Samochodowy na Upper West Side    Sro Maj 17, 2017 1:16 pm

Billy spojrzał na wizytówkę wręczoną mu przez mężczyznę, który moment później odleciał. Przełknął ślinę po czym mruknął pod nosem:
- Nie tak wyobrażałem sobie Iron Mana...
Cały ten superbohaterski biznes był... Trochę inny niż LR się spodziewał. Ale może tylko miał pecha...? Albo może trzeba jego dotychczasowe zetknięcia z ludźmi z "branży" otagować "#Nowojorczycy". Postanowił jeszcze nie wyrabiać sobie opinii ani na temat miasta, ani ludzi (chociaż w głowie już mu się trochę ułożyło negatywne podejście) ani też innych peleryniarzy.
Chłopak wyciągnął z kieszeni stary, nakręcany zegarek kieszonkowy, by sprawdzić, która jest godzina. Było późno. Westchnął i w mgnieniu oka zniknął z ulicy, pędząc w stronę domu.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Parking Samochodowy na Upper West Side    Sro Maj 17, 2017 7:21 pm

W sumie, to przespała dyskusję Tony'ego oraz Lightningroda. Jedyną oso...istotą, która obserwowała ową dwójkę był Gear. Z racji tego, że nie wolno mu było odzywać się przy nich, milczał. Jedyne co robił to prowadził obserwację, zanotował dane, aby potem przekazać swojemu kierowcy, co takiego się działo, jak tylko się przebudzi.
Dziewczyna spała tylko dwie godziny, więc za długo przebywanie w krainie marzeń nie było jej dane. Sny, które były koszmarami. Wspomnieniami z dawnych lat, o któych Anette najchetniej by zapomniała.
-Ah!-Anette poderwała się.
-Czyżby znów koszmary?-Gear odparł zaniepokojonym głosem.
-Tak.-dziewczyna przetarła skronie.-Nie przejmuj się, przejdzie, tak jak zawsze. Lepiej powiedź, czy coś się działo, kiedy spałam.-przeciągnęła się.
-Jak spałaś w okolicy pojawił się pan Stark. Możliwe, że wracał z jakiegoś przyjęcia, gdyż poziom jego alkoholu we krwi spowodwał dziwne zachowanie pana Starka. Nie rozumiem was, jak można się doprowadzać do takiego stanu?-Gear był lekko zażenowany ową sytuacją.
-Niektórzy tak lubią. Nie mnie to oceniać, chociaż sama tego nie rozumiem i uważam za beznadziejne i głupie.-dziewczyna zakręciła dłonią w nadgarstku-Chlanie na umur jest niezdrowe i ogłupia. Robi z mózgów sieczkę.-Anette zerknęła do schowka-Żarcie by się przydało.-zaczęłą szukać jedzenia-Dobrze, że jeszcze coś zostało. -znalazła zawiniętą w srebrko kanapkę, po czym rozwinęła ją z opakowania-Coś jeszcze się działo, jak spałam czy tylko nawalony Tony Stark kręcił się po okolicy?-zaczęła jeść kanapkę.
-Był z jakimś chłopcem. Niestety nie mam go w bazie danych, widocznie ktoś mało istotny. Chłopiec chyba był, nieco zawiedziony zachowaniem pana Starka.-Gear odpowiedział na zadane pytanie.-Panu Starkowki towarzyszył jakiś robot. Możliwe, że także sztuczna itneligencja jak ja.
-Ach, spoko. W sumie idzie się spodziewać tego po nim.-Anette dalej jadła-Możesz włączyć radio? Chętnie posłucham o sytuacji w Huston.-rozsiadła się wygodniej.
-Proponuję jednak skorzystać z opcji internetowej. Będzie wygodniej i szybciej.-Gear rzucił swoją sugestią.
-Nie chce mi się do cholery, mam lenia.-Anette dojadała kanapkę.
-To może inaczej. -Gear przerwał na chiwle-Powiedź wprost, że chcesz im pomóc, bo cię nosi od środka.
-Ech...no tak, nosi bo mnie jedna rzecz wkurwia.-Anette odłożyła resztę kanapki na siedzisko obok-Dla mnie to jest chore. Rząd na pewno nie mówi prawdy, jak zwykle. Kretyni cholerni.-Anette strzeliła palcami-Zrobimy tak. Przygotujemy się do wyjazdu. Ja zabiorę sprzęt, chociażby komputer, sprzęt detektywistyczny, zestaw małego mechanika, bo jak mi się rozklekoczesz gdzieś...
-Wypraszam sobie, ale jestem w doskonałym stanie.-Gear poczuł się urażony.
-Wiem, wiem ,żartuję.-dziewczyna poklepała deskę rozdzielczą dłonią-No i weźmiemy zrobimy zakupy, jakiś prowiant. Najlepiej żarcie w puszcze.-Anette przekręciła kluczyk w stacyjce.
-I zestaw medyczny?-rzucił Gear.
-Tak, ale to kupimy po drodze. Zrobimy, po prostu małe zakupy, to wszystko.-Anette położyła dłonie na kierownicy, a następnie wcisnęła sprzęgło, aby wrzucić bieg-Jedziemy się przygotować. Kierunek willa Chefa.-rzuciła krótko, po czym wcisneła gaz i odjechała.
Może i była nowa w mieście, ale czuła się w obowiązku pomóc. Tym bardziej, że ciążyło na niej coś niezbyt miłego. Pomagała innym, bo uważał, że powinna. Uważała pomoc za odkupienie swoich grzechów z dawnych lat. W końcu to przez nią zginęło tyle ludzi. Jak tylko o tym pomyślała, zacisnęła mocniej uścisk na kierownicy. Gear nie komentował jednak tego zachowania, gdyż znał historię swojego kierowcy.
Gear, wraz z Anette za kierownicą jechał pustymi ulicami Nowego Jorku, kierując się w stronę willy jej sponsora. Wiedziała, że tam znajdzie wszystko czego tylko będzie potrzebować, a w razie czego miała sporo gotówki, którą mogła spożytkować w jakiś należyty sposób.
Taki właśnie cel postawiła sobie tej nocy Black, jednak nie miała zamiaru zostać bohaterem, bo przecież tacy nie isnieją, czyż nie?
Jak tylko przygotowała się odpowiednio do podróży, zabrała jedzenie, medyczne przedmioty jakie miała na wyposażeniu, sprzęt detektywistyczny m.in do przechwytywania fal radiowych, skaner częstotliwości czyli ogółem cały sprzęt jaki posiada jak odetektyw, potrzebne rzeczy do przebrania, aby działac incognito w tym przypadku jako Black Rider, nadajniki, a także broń - swoje pistolety, noże wojskowe, kunay'e do rzucania, laptop, powerbanki, ładowarki, lornetkę z noktowizorem oraz trybem nocnym, mapę Texasu oraz Huston, którą wydrukowała, notes, kilka długopisów, telefon komórkowy, oczywiście nadajnik ukryty w kolczyku, komunikator w zegarku, komunikator chowany do ucha, aby mieć kontakt z synem Chefa.
Przekonała swojego sponsora o pożyczenie prywatnego samolotu, który pomieści zarówno ją jak i Geara. Oczywiście zatankowała uprzednio samochód do pełna i zabrała zestaw małego mechanika, gdyby ten się uszkodził, będzie go w stanie naprawić.

Z racji tego, że podróż zapowiadała się dość długo postanowiła uraczyć się graniem na telefonie w grę stategiczną, zaś później przerzuciła się na książkę o II Wojnie Światowej.

z.t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Parking Samochodowy na Upper West Side    

Powrót do góry Go down
 
Parking Samochodowy na Upper West Side
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» West Market
» Parking
» Nieczynny parking nadziemny
» Warsztat samochodowy i myjnia
» Warsztat motocyklowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: