Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jenn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jenn

avatar

Liczba postów : 8
Data dołączenia : 23/10/2017

PisanieTemat: Jenn   Nie Lis 05, 2017 8:47 pm

Imię i nazwisko:
Jenna Williams

Pseudonim:
Jenn

Rasa:
Mutantka

Miejsce pochodzenia:
Kobieta urodziła się na terenach Wielkiej Brytanii.

Wiek:
W dowodzie osobistym Jenny można dostrzec takową datę: 02.04.1990 / 24 lat.

Frakcja:
Inni bohaterowie

Wygląd:
Jenna nie jest najwyższą kobietą, ale również nie plasuje się w tych najniższych dam, przez co śmiało można ją uplasować tak pośrodku. Nasza bohaterka mierzy 173 centymetrów wzrostu. Jeżeli dokładnie przyjrzycie się jej sylwetce sami dojdziecie do wniosku, że jest szczupłą i zgrabną dziewczyną. Waży około 60 kilogramów. Swój dobry wygląd zawdzięcza codziennym treningom gimnastycznym, w tym wieczorne sesje jogi. Dodatkowo warto też zaznaczyć, że stara się odpowiednio odżywiać. Stosuje zdrową dietę, a nie tak jak większość lasek głodzi się na śmierć. Je dużo owoców i warzyw. Stroni od posiłków bazujących na niezdrowym tłuszczu. Jeżeli chodzi o wodę to pija nisko gazowaną oraz te soki gdzie zawartość cukru jest znikomy. Oto proste składniki składające się na jej cudowny wygląd. Jej skóra jest gładka i pozbawiona jakichkolwiek wad. Zęby śnieżnobiałe jak u aktorek występujących w Hollywood. Podczas uśmiechania się na jej twarzy można dostrzec delikatne dołeczki. W nosie naszej bohaterki można dostrzec po prawej stronie kolczyka w kształcie pierścienia. Pozostając w temacie biżuterii i dodatków. Jenn posiada w uszach po jednym kolczyka, ale planuje w przyszłości zrobić ich sobie więcej. Na nadgarstkach zawsze widnieją kolorowe sznureczki i bransoletki ręcznie produkowane. Często doczepione są do nich jakieś medaliki czy inne leciutkie ozdoby. Natomiast na szyi tylko i wyłącznie jakiś sznureczek oraz krzyżyk na innym, długim sznurku. To ukazuje, że jest religijną kobietą. Nie posiada tatuażów ale planuje w niedalekiej przyszłości uwiecznić swoje złoty myśli w formie cytatów na rękach. Przejdźmy dalej. Williams posiada piękne oczy o piwnym kolorze, choć jej pigment jest na tyle różnoraki, że ciężko dokładnie sprecyzować. Dodatkowo fakt noszenia kolorowych soczewek nie ułatwia odgadnięcia naturalnej barwy oczka. Stosuje delikatny makijaż. Uwielbia podkreślać swoje zalety i ukrywać delikatne mankamenty, które każde z żyjących kobiet posiada. Włosy sięgają do linii łopatek, ale często Jenn decyduje się na ścinanie swych włosów i wtedy widnieją maksymalnie do karku. Są naturalnie proste, lecz kolor nie jest naturalny, albowiem kiedy nachodzi ją ochota farbuje je. Można ją było ujrzeć w rozjaśnianym blondzie, zieleni pomieszanej z żółtymi pasmami , a kończąc na ciemnej zieleni. Jej styl ubierania jest unikatowy, albowiem wybierane i tworzone stylizacje są unikatowe i niepowtarzalne. Nigdy nie odważyła się na bezmyślne kopiowanie topowych gwiazd. Uwielbia jeansy pod każdą postacią. Poszarpane, dziurowe czy idealnie nowe nie stanowią dla niej jakieś większej różnicy. Zawsze na górną część ciała ubiera kolorowe koszulki z nadrukami oraz materiałowe koszule, które często wiąże w pasie. Na stopach adidasy, trampki lub glany. To jest cywilny wygląd naszej kobiety. Przez przybranie takiego, a nie innego image`u chciała jak najbardziej dopasować się do panujących wśród młodych ludzi trendów.
Jednakże warto zaznaczyć, iż Jenna bazując na swej mocy potrafi w ograniczonym zakresie zmieniać swój wygląd. Teraz zapewne zastanawiacie się, jak nasza Panna prezentuje się w czasie potyczki? Już pędzę do was z wyjaśnieniami. Jenn z uroczej blondynki zamienia się w długowłosą, czerwoną kocicę. Jej sylwetka nadal pozostaje zgrabna, zaś blizna znajdująca się po lewej stronie twarzy dodaje niezbędnego pazura. Nosi obcisły strój bitewny. Naturalne surowce połączone zostały z wytrzymałą, naturalną skórą, a nie jakaś Eko podróbką. Tak w skrócie można opisać bitewną wersję wojowniczki.  (*nawiązanie do kocicy. Chodzi tutaj o nabranie przysłowiowego pazura w swoim wyglądzie. Określenie mianem kotki seksownej kobiety.)

Charakter:
Za sprawą swej zdolności Jenna wielokrotnie zmieniała swój stosunek do otaczającej jej rzeczywistości.  Przyczyniło się do tego niewątpliwie mnogość różnych zdarzeń, w których to mimowolnie Jenna brała udział. W nich to przeplatały się te pozytywne, jak i negatywne emocje. Niejednokrotnie kobieta balansowała na skraju załamania nerwowego. Nie mniej jednak nasza bohaterka w końcu zaadaptowała się ze swoim charakterem do aktualnym czasów...
Jenn w aktualnej rzeczywistości to uosobienie dobra opakowanego w pięknym ciele. Jest miła, pomocna, inteligentna i odważna. Zawsze wyraża swoją opinię. Nie obawia się konfrontować swoich pomysłów z innymi propozycjami. Nigdy nie ukrywa przed światem zewnętrznym tego, co leży jej w danym momencie na sercu. Po prostu tak ją Pan Bóg stworzył, że ta gdy próbuje kłamać zostaje zdradzona przez niekontrolowane odruchy (np. lekki śmiech czy nerwowe ruchy). Za wszelką cenę stara się pomagać innym w potrzebnie. Nawet nie odmawia nieznajomym, gdyż do każdego podchodzi z taką samą empatią i czułością. Jenna jest konsekwentna w swoich poczynaniach. Nigdy się nie poddaje. Trudno jest ją do czegoś zniechęcić. Idealnie odnajduje się w pracy zespołowej. Jest solidnym punktem drużyny. Można na niej polegać. Potrafi również pracować indywidualnie, przez co nie jest bezużyteczna. Na sam koniec wspomnę jeszcze o jej ukrytym marzeniu. Może i jest ono banalne, ale jednak jakże trudne do zrealizowania. Otóż Jenna chciałaby zjednoczyć wszystkich mutantów. Cierpi wewnętrznie przez te wszystkie konflikty, które na bank można by było rozwiązać w zarodku poprzez spokojne negocjacje. Wielokrotnie płakała przez bezsensowne wojny, albowiem każdy pokaz siły niesie ze sobą ofiary, najczęściej po stronie bezbronnych ludzi. W tym momencie wykreowała się w niej dorosła wojowniczka, która jest gotowa poświęcić całą siebie dla niewinnych cywili. Potrafi do ostatku sił walczyć z przeciwnościami losu.

Umiejętności:
- Potrafi na poczekaniu wymyślić tak zwane złote myśli, które nadałyby się na teksty piosenek.
- W wolnej chwili podśpiewuje sobie pod nosem. Kobieta obdarzona jest bardzo pięknym głosem.
- Wyszkolona w bardzo dobrym zakresie z zakresu mieszanych sztuk walki.
- Zna trzy języki (Angielski, Niemiecki, Francuski).
- Doskonale prowadzi motocykle typu chopper.
- Świetnie włada sztyletami i kataną.

Moce:
1) Uzdrawianie – zdolność natychmiastowego i bardzo skutecznego zdrowienia - możliwości zdrowienia zależą jedynie od predyspozycji jednostki. Uzdrawianie może być związane ze spowolnionym procesem starzenia i wzmożoną odpornością na choroby. Jenna potrafi leczyć siebie oraz inne osoby, ale ten drugi proces bardziej ją męczy. Śmiało można powiedzieć, że nasza bohaterka to niespotykany medyk.
(Ad. Administratora - leczy rany przez bezpośredni kontakt fizyczny, nie potrafi ani sobie, ani drugiej osobie odtworzyć utraconych narządów wewnętrznych albo kończyn. Obrażenia drobne naprawia szybciej od tych poważnych, które mogą potrwać. Do tego jedna osoba naraz.)
2) Długowieczność – zdolność do długiego życia. Procesy starzenia u kobiety wyhamowały wręcz do 0.
(Ad. Administratora - Do 0 procesy nie spadły. Może się starzeć wolniej, ale to wciąż starzenie się.)
3) Zmiana wyglądu - Jenn potrafi zmienić w swoim wyglądzie długość i kolor włosów oraz delikatnie wpłynąć na rysy twarzy. Niestety nie potrafi bawić się swoją wagą czy wzrostem. Ubrania także musi we własnym rachunku dokupywać.
(Ad. Administratora - Mutacja drugiego rzędu, bo one są zwykle fizyczne.)

Broń:
Jenna posiada katanę oraz dwa sztylety.

Ekwipunek:
Mutantka zawsze nosi przy sobie notesik wraz z długopisem, w którym to notuje sobie skrupulatnie ważne dla niej daty czy wydarzenia. Nie omieszka również uiszczać wymyślonych na poczekaniu tekstów piosenek czy powiedzonek dzięki którym byłaby odbierana jako ta fajna.

Historia:

Jenna od samego początku miała pod górę. Mianowicie przyszło na świat w starym, rozpadającym się domie, gdzie rodzinna Williamsów wiodła bardzo skromne życie. Nie ma to jak przyjść na świat w ledwo trzymającej się w drewnianej chałupie, która nigdy nie była zaliczana do cudów architektonicznych. Jej rodzina zajmowała się rolą, a dokładnie uprawą roślin. Sam w sobie poród był długi i wyczerpujący dla kobiety, albowiem poprzez odległość od innych domostw znacząco wydłużyła powiadomienie i przybycie lekarza. Później jakoś pech dał za wygraną. Może się po prostu zlitował ze względu na warunki materialne biednej rodziny. Najgorsze dla nich były zimy, ponieważ brak ocieplenia sprzyjał pojawiającej się pleśni, a siarczyste ulewy uwydatniały zacieki na sufitach. Pomimo tego rodzina jakoś sobie radziła. Najważniejsze dla nich było to, że wszyscy trzymali się razem oraz oczywiście fakt, że zdrowie im dopisywało. Niestety świat małej Jenny runął niczym domek z kart. Otóż w wieku pięciu lat straciła swoich rodziców. Ci zginęli podczas obchodów pierwszego dnia wiosny, gdzie wszyscy rolnicy dziękowali za nadejście zbawiennej pory roku. Pogoda tamtego feralnego dnia była paskudna pogoda. Jenn pamięta jak przez mgłę, że od samego rana padał deszcz, a wszechobecny chłód skutecznie zamrażał krople wody. Kiedy wieczorem niebo się przejaśniło, ich oczom ukazały się gwiazdy. Klimat wydawał im się idealny do romantycznej kolacji pod gołym niebem. Pamięta jeszcze, że zanim zasnęła przy ognisku jej rodzice przytulali się i z uśmiechem na twarzy spoglądali na swoją kruszynę. Niespodziewanie krzyki innych rolników wybudziły ze snu naszą bohaterkę. Tuż przy niej stał mężczyzna z nożem. Jego końcówka była skąpana w krwi. Pobliscy mężczyźni w porę obezwładnili napastnika, zaś nim w późniejszym czasie zajęły się odpowiednie służby. Policja ustaliła, że głównym powodem śmiertelnego napadu była zemsta i nienawiść 60- letniego mężczyzny. Podobno ten chciał odebrać rodzinie Williamsów dosłownie wszystko, albowiem ojciec naszej kruszyny w przeszłości w nieetyczny sposób oszukał go na bardzo dobrą działkę pod uprawę roli. Jenn trafiła do swojej babci. Od tamtego okresu wszystko szło tak jak należy. Babcia traktowała wnuczkę jak swoją córkę. Bardzo się o nią troszczyła i to głównie przez jej zaangażowanie nasza bohaterka wyrosła na wspaniałego człowieka. Jenna mogła na nią liczyć. W tak pozytywnej atmosferze bez większych problemów zdawała z klasy do klasy. W wieku 14 lat ponownie już nastoletnia Panna Williams utraciła bliską swojemu sercu babcie, która odeszła z tego świata w sposób naturalny. Nie wytrzymało jej już stare serduszko. Jak się zapewne domyślacie bohaterka trafiła do domu dziecka. Żadna rodzina zastępcza nie chciała jej na dłużej. Traktowaną ją jak przedmiot, który można brać i oddawać. Wtedy to nastoletnia Williams postanowiła, że nie może być zdatna na łaskę losu i musi wziąć sprawy w swoje ręce. Zaczęła mnóstwo czasu przebywać na zaniedbanym strychu bidula. Tam dużo się gimnastykowała i ćwiczyła walkę wręcz, ponieważ nigdy nie chciała czuć się jak w dniu śmierci swoich rodziców. W jej sercu nadal panował ogromny ból...
W wieku osiemnastu lat, pełnoletnia kobieta mogła oficjalnie odejść z domu dziecka.  Pewnym krokiem udał się w stronę serca miasta, gdzie przypadkowo odkryła swoje predyspozycje. Doszło do tego podczas samo uleczenia się Jenny. Co spowodowało odkrycie zakorzenionej mocy w drobnym ciele?  Sytuacja wydawała się wręcz niemożliwa. Dlaczego? Otóż kto normalny w biały dzień, w miejscy publicznym znęcałby się nad bezbronnym włóczęga? Odpowiedź brzmi prosto. Tym kimś niewątpliwie był bydlak, pozbawiony serca i ludzkich odruchów. Widok nastolatka kopiącego starszego i niewątpliwie schorowanego mężczyzny wywołał u dziewczyny nerwowe ciarki. Jej oddech stał się w oka mgnieniu płytki, zaś na jej gładkiej twarzy pojawił się agresywny grymas. Jenn natychmiastowo zaczęła biec na miejsce katowni. Zdenerwowana krzyczała na oprawcę, lecz ten nic sobie z tego nie robił. Doszło do tego, że nasza bohaterka rzuciła się na niego, ale on był za silny. Zdecydowanym ruchem prawej ręki posłał ją na ziemię, po czym kopnął ją w parterze prosto w żebra. Panna Williams krzyknęła z bólu i drobnymi dłońmi pochwyciła za zaatakowane miejsce. Chłopak wymierzył jeszcze jedno kopnięcie, po czym wycedził przez zęby, aby nigdy więcej nie wtrącała się w nie swoje sprawy. Po tym krótkim, ale jakże dobitnym zdaniu odszedł jak gdyby nic. Co zaś uczyniła Jenna? Ta z trudem podniosła się do stójki i bardzo powoli przesunęła się do ofiary. Ten krwawił z nosa i nierytmicznie oddychał. Miał również pęknięty łuk brwiowy. Smutna dziewczyna przyłożyła swoją prawą dłoń do jego czoła i poczęła płakać. W jej głowie roiło się od tysiąca myśli. Każda krążyła wokół jednego wątku, dotyczącego panującej w świecie niesprawiedliwości. Widziała również nieżyjących rodziców. Z kolejną, upływającą sekundą czuła co raz większe rozgoryczenie. Nagle, spód jej dłoni zaczął mienić się zieloną barwą, a rany faceta powoli, lecz stopniowo zaczęły się goić. Wszystko wskazywało na to, że nasza bohaterka leczyła rannego. Przerażona i zarazem zafascynowana swoją niesamowitością dziewczyna uciekła z przyciemnionego zaułka.  W samotności tułała się po betonowych ulicach Wielkiej Brytanii. Każdy dzień był dla niej mordęgą. Dlaczego? Otóż bała się siebie i również nie chciała aby z jej powodu ktoś inny cierpiał. Nie wiedziała, co jeszcze potrafi i jak jej moce działają...
Po kilku miesiącach tułaczki Jenna Natrafiła na dobrą duszyczkę, która pozwoliła jej pracować w klubie bokserskim. Jej zadanie było proste. Miała czyścić sprzęt, jak i inne rzeczy należące do klubu. Zarobione pieniądze przeznaczała na jedzenie oraz na treningi w tymże miejscu swojej pracy. Pod okiem doskonałego boksera szlifowała swoje umiejętności. Minął blisko rok zanim wyeliminowała niepoprawne nawyki. Jej postępy jeszcze bardziej umocniły ją w obranej przez siebie drodze...
Jej fascynacja sztukami walki nie miały końca. Zaczęła ćwiczyć z drewnianymi  sztyletami czy mieczem, wykonanym również z tego samego surowca.

Ciekawostka głosi, że w roku 2014 przyleciała do Chicago z Wielkiej Brytanii.


Ostatnio zmieniony przez Jenn dnia Sro Lis 08, 2017 10:23 pm, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3511
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Jenn   Nie Lis 05, 2017 10:25 pm

Przede wszystkim podmień sobie datę albo wiek z dowodu osobistego, bo na forum mamy rok 2014, więc wychodzi nieścisłość, dwa lata się nie zgadzają.

Druga sprawa:
Cytat :
Tak naprawdę kobieta urodziła się na terenach obecnej Wielkiej Brytanii.
A co Twoim zdaniem było dziewięćdziesiąt lat temu na terenach obecnej Wielkiej Brytanii...? Podaj po prostu Wielka Brytania.

Cytat :
Jednakże warto zaznaczyć, iż Jenna bazując na swej zdolności potrafi przybrać jakikolwiek wygląd. (...) Jenn z uroczej blondynki zamienia się w długowłosą, czerwoną kocicę.
Cytat :
Zmiana wyglądu - Jenn potrafi zmienić w swoim wyglądzie długość i kolor włosów oraz delikatnie wpłynąć na rysy twarzy. Niestety nie potrafi bawić się swoją wagą czy wzrostem.
Wygląda więc na to, że to nie jest możliwe. Futra sobie nie wytworzy... Po prostu zmienia kolor i długość włosów, to tu masz na myśli?

Umiejętności: nie widzę w historii niczego o uczeniu się tych sztuk walki, używania sztyletów i katany i tak dalej, a wypadałoby o tym wspomnieć. Szczególnie w sytuacji, gdy mówisz, że coś jest na bardzo dobrym albo świetnym poziomie.

Moce, po kolei:
Uzdrawianie standardowo, czyli leczysz rany przez bezpośredni kontakt fizyczny, nie potrafisz ani sobie, ani drugiej osobie odtworzyć utraconych narządów wewnętrznych albo kończyn, obrażenia drobne naprawiasz szybciej od tych poważnych, które mogą potrwać. Do tego jedna osoba naraz, wiadomo, bo musisz się skupić.
Długowieczność - do zera na pewno te procesy nie spadły. Możesz się starzeć wolniej, ale to wciąż starzenie się.
Zmiana wyglądu średnio pasuje do pozostałych dwóch mocy, ale mogę przyjąć, że to mutacja drugiego rzędu, bo one są zwykle fizyczne.

Historia. Po pierwsze i najważniejsze: w tej rubryce nie interesuje nas co postać o sobie mówi, tylko co naprawdę przeżyła. Zmyślać w trakcie rozgrywki fabularnej może co zechce, ale w karcie mają być fakty. Rozumiem, że zaczynamy w 1924 roku w Wielkiej Brytanii. Odpuszczę sobie wytykanie drobnych błędów i nieścisłości, trudno, przejdą; skupię się na głównych problemach. Traktuję historię tak, jak gdyby była prawdziwa, może ją poprawisz i użyjesz, gdy dopiszesz do niej ciąg dalszy.
Przez garbusa masz na myśli Volkswagena Garbusa? Bo one były produkowane od 1938 roku. Do tego myślę, że w 1924 roku samochody w ogóle należały głównie do przedstawicieli klasy średniej i wyższej, a nie osób, które mieszkały w zaniedbanych, drewnianych domach z pleśnią i zaciekami. Nie wiem dokładnie jak działały wtedy sądy, więc nie będę zgłaszał uwagi co do procesu przekazywania opieki nad postacią.
Transmisje z udziałem mutantek odpadają. Mutanci są publicznie znani od paru miesięcy, a nie od lat - i już na pewno nie od dziesiątek lat. Jeżeli postać miała wtedy czternaście lat, czyli rok był... 1938, to znaczy, że nie było nawet Human Torcha czy Kapitana Ameryki.
Dalej masz znowu nieścisłość: pies był kopany w biały dzień, ale postać uciekła z parku pod osłoną nocy. Leżała w nim tyle godzin?
Historię musisz pociągnąć dalej, żeby przynajmniej w przybliżeniu określić co działo się z postacią w trakcie jej życia - wliczając w to na przykład podanie kiedy uczyła się tych sztuk walki. Nie musisz pisać opowiadania i podawać wszystkich szczegółów, po prostu streść dalsze wydarzenia.

I jeszcze jedno... Zwykle nie ruszam charakteru u OC, ale tu mnie jedna rzecz zaintrygowała. "Nigdy nie odważyła się kłamać." Pomijając to, że zaraz później z opisu wynika, że jednak się odważyła, tylko jej nie wychodziło - to według historii kłamie zawsze, gdy ktoś ją spyta o przeszłość. To jak w końcu z nią jest?

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Jenn

avatar

Liczba postów : 8
Data dołączenia : 23/10/2017

PisanieTemat: Re: Jenn   Sro Lis 08, 2017 8:59 pm

Poprawione.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3511
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Jenn   Sro Lis 08, 2017 9:25 pm

Widzę zmiany, co prawda niektóre dziwnie zapisane, ale da się je odczytać, więc niech będzie, ale pozostał jeden problem, ten najważniejszy, a mianowicie historia. Wydaje mi się, że nie zrozumiałaś co jest z nią nie tak, więc powtarzam: karta postaci to nie jest to, co postać o sobie mówi albo myśli, tylko fakty. Nie podawaj zmyślonej przez postać historii, lecz to, co naprawdę ją spotkało. Możesz już tę opowiastkę zostawić, ale przynajmniej pod nią wypisz prawdziwą przeszłość... Chyba że wolisz po prostu zmienić wiek i naprawdę mieć dwadzieścia cztery lata - z taką historią, jaką opisałaś.

Przy okazji, w wyglądzie wciąż masz informację, że "potrafi przybrać jakikolwiek wygląd", co nie jest prawdą. Wstaw zamiast tego na przykład: "potrafi w ograniczonym zakresie zmieniać swój wygląd" albo coś podobnego.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Jenn

avatar

Liczba postów : 8
Data dołączenia : 23/10/2017

PisanieTemat: Re: Jenn   Sro Lis 08, 2017 9:36 pm

Z historii usunęłam adnotację dotyczącą tej wymyślonej. Postanowiłam, że to co napisałam będzie adekwatna i postać będzie miała naprawdę 24 lata.

Dodałam również do wyglądu twoją propozycję odnośnie sformułowania o zmiany wyglądu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3511
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Jenn   Sro Lis 08, 2017 9:41 pm

To usuń jeszcze z rubryki z wiekiem informację o tym, że naprawdę postać żyje dziewięćdziesiąt lat i reszta powinna już być w porządku.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Jenn

avatar

Liczba postów : 8
Data dołączenia : 23/10/2017

PisanieTemat: Re: Jenn   Sro Lis 08, 2017 10:23 pm

Gotowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3511
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Jenn   Sro Lis 08, 2017 10:52 pm

Akcept.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jenn   

Powrót do góry Go down
 
Jenn
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Sprawy organizacyjne :: Karty postaci-
Skocz do: