Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Maraktus

Go down 
AutorWiadomość
Maraktus

avatar

Liczba postów : 8
Data dołączenia : 02/12/2017

PisanieTemat: Maraktus   Sob Gru 02, 2017 2:27 pm

Imię i nazwisko:
Maraktus Virnie

Pseudonim:
Arthur

Rasa:
Kosmita (Scutian)

Miejsce pochodzenia:
Planeta Scuti

Wiek:
6 lat

Frakcja:
Cywile...?

Wygląd:
Małe, ciemnoróżowe, gadopodobne coś. Arthur porusza się pionowo jak człowiek, przemieszczając się na swoich masywnych gadzich łapach pokrytych ciemną, czarno-bordową łuską. Stopy z wydłużonymi czterema palcami, uzbrojone w złote pazury a jeden z palców jest skierowany do tyłu jak u ptaków. Pozwala mu to chwytać się na przykład grubszych gałęzi. Jego tułów jest proporcjonalny, posiada długi ogon pokryty drobnymi łuskami. Ramiona ma dosyć silne, grube łapki a w dłoni po pięć palców z przeciwstawnym kciukiem. Cienka i krótka szyja zpokryta odstającym, ciemnym futrem. Dość duża głowa, przypominająca nieco kształem ziarno słonecznika, błękitne ślepia i zakręcone jak u barana, śnieżnobiałe rogi. Na głowie posiada duże uszy, ciemniejsze na końcówkach i turkusowe wewnątrz. Ma ostre kły w pyszczku oraz delikatnie rozwidlony, szeroki język. Rzuchwę ma biało-żółtą. Jego ciało pokrywa w głównej mierze futro w ciemniejszym odcieniu różu, upstrzony czarnymi plamkami. Posiada drobne łuski jedyne na ogonie, torsie (gdzie są mlecznobiałe), od zgięcia kolana w dół, na przodzie pyska oraz na przedramionach. Mierzy sobie zaledwie 100,3 cm wyskości, waży około 24 kg. Kiedy dorośnie osiągnie wzrost pełnych 210 cm, przed osiągnięciem dorosłości zrzuci nieco łusek i futra przez co może mieć zupełnie inne barwy ciała. Równie dobrze futro w którymś miejscu może odpaść i wyrosnąć w innym.

Charakter:
To jeszcze dziecko, czego można się po nim spodziewać? Cięgle ma napady paniki, cały czas płacze, jest też bardzo empatyczny i wrażliwy. Doskonale wyczuwa emocje i zamiary innych. Bardzo ciężko zdobyć jego zaufanie, musi też upłynąć trochę czasu zanim stanie się bardziej pewny siebie w danym miejscu. Jak się uspokoi to okazuje się, że to bardzo ciekawski, czasami nawet wścibski osobnik.  Wszystko chce wiedzieć i zobaczyć, chłonie wiedzę jak gąbkę ale jak coś powtarzasz z nim rutynowo i tak samo to szybko potrafi się zniechęcić i znudzić. Ma wielką wyobraźnię, wielkie marzenia, jest ambitny i co bardzo ciekawe - już teraz wykazuje się niezwykłą determinacją do osięgnięcia jakiegoś celu ale do niezłomności jeszcze daleka droga. Bywa posłuszny ale czasami jak się nie wyśpi, a uwielbia spać, będzie marudzić. Na razie ciężko radzi sobie ze stresem, co objawia się różnymi tikami albo obgryzaniem pazurów. Lubi przyrodę.
Umiejętności: Czego zdążył się nauczyć? Rysuje ale wiadomo, to dziecko więc arcydzieła to nie są. Bardzo szybko się uczy, cechą charakterystyczną jego rasy jest wręcz błyskawiczne pochłanianie wiedzy (co nie oznacza, że na przykład nauczy się obcego języka w kilka dni)
Potrafi zwisać do góry nogami trzmając się jedynie swoim chwytnym ogonem.

Moce:
> Telekineza - Arthur potrafi odpychać lub podnosić przedmioty bądź osoby ważące nie więcej niż 1 kg. Prawdopodobnie ma więcej możliwości ale póki co samo odepchnięcie kogoś sprawia mu wielki wysiłek...i dodatkowo ból głowy.
> Wytrzymały organizm - Kości potrafią wytrzymać upadek z nawet 15 metrów, jest to genetyczna odporność. Rany goją się bardzo szybko, wolniej te bardzo poważne jak złamania albo rany w których na dodatek jest ciało obce. Jego organizm jest tak zbudowany, że większość Ziemskich trucizn na niego nie działa. Nie odczuwa dużego zmęczenia przy długotrwałym, intensywnym wysiłku. To jednak musi doskonalić, trenować, ponieważ teraz potrafi go zmęczyć zwykła ucieczka a upadek z trzech metrów źle się skończy. Jedynie małe rany szybko się zagoją.
> Widzi w nocy, jednak ma wtedy nieco rozmazany obraz
> Słuch podobny do psiego
> Potrafi niczym kameleon wtopić się kolorem łusek w otoczenie (nieodkryte)
> Szybki czas reakcji (nieodkryte i niewyszkolone)

Broń:
Dziecięca aparycja?

Ekwipunek:
Zabawka-smok działająca na energię słoneczną. Nie rozstaje się z nią i bardzo smuci się kiedy zostanie zniszczona. Da się ją jednak łatwo poskładać. Jest to taki mini-robocik, który ma wprogramowane kilka prostych komend np. "siad" albo "przynieś" (w języku Scuti) (podgląd)

Historia:
Scuti to dosyć rasa agresywna, głównie żyjąca walką, mająca się za lepszą od innych. Wspaniali stratedzy, konstruktorzy, wynalazcy i wojownicy. Ich technologia była naprawdę pokaźna, budowali statki pomagające im w napadaniu na inne planety. Byli mistrzami przetrwania. Byli. Miał się pojawić ktoś, kto zakończy ich samowolkę.

Jednak najważniejsza teraz jest historia Arthura, która nie należy do zbyt długich. Kiedy wykluł się ze swojego jaja, najmniejszego z całego miotu, rodzice od razu traktowali go znacznie gorzej niż resztę rodzeństwa. Spośród trzech braci i dwóch sióstr to on był najsłabszy. Kiedy cały miot zaczął się szkolić do walki a on nie chciał, rodzice go odrzucili. Scutianie trzymali zasadę, że przeżyje najsilniejszy a słabe osobniki oddaje się do laboratorium na testy. Taki los czekał też Maraktusa, który pewnej nocy kiedy spał sobie słodko, został przez własnych rodziców oddany do takiego właśnie "ośrodka". Zapłakany i zdezorientowany, trzymając kurczowo swoją zabawkę, zamknięty został w jakiejś szarej komórce. Mieli na tyle litości, że na razie pozwolili mu zatrzymać robota. Minęło kilka dni, aż w końcu został zabrany (oczywiście siłą) na pierwszy test. W dużym, biało-zielonym pomieszczeniu znajdowało się kilku naukowców, chłodno patrzących na jakieś wykresy oraz równie chłodno na dziecko które właśnie zostało przyprowadzone. Stała tam jakaś maszyna, wyglądała jak dwa kły wygięte do wewnątrz. Arthur z płaczem żegnał się ze swoim życiem, już słyszał jak zadają sobie pytania typu "czy przeżyje?"
Nagle stało się coś, co zupełnie ogłupiło samczyka. Ten co go targał złapał go za ramiona, popatrzył mu w oczy i poprosił aby się uspokoił. Powiedział mu, że podszywają się pod tych naukowców, ratując takich jak on i że sami są "słabymi ogniwami". Chcieli go uratować wysyłając na inną planetę, gdzie przynajmniej będzie miał jakieś szanse na przeżycie. Nie czekali na jego zgodę czy jakąkolwiek rekację, włączyli maszynę, błysnęło białe światło i nim Maraktus się zorientował - leżał plackiem na ziemi. Zielonej ziemi, dookoła niego drzewa, noc i jego zabawka. Pytanie za pytaniem cisnęło mu się do głowy, tak samo jak łzy napływające coraz intensywniej do oczu.


Ostatnio zmieniony przez Maraktus dnia Sob Gru 02, 2017 8:59 pm, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3695
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Maraktus   Sob Gru 02, 2017 3:25 pm

Kiedy mówiłaś, że zrobisz dziecko-kosmitę, które ktoś znajdzie i do siebie zabierze, to brzmiało tak, jak gdyby postać miała być bardziej... Ludzka. Ten avatar niezbyt pasuje na forum, kojarzy się z jakimś Pokemonem albo czymś podobnym. Szczególnie te gigantyczne oczy - które nawet z ewolucyjnego punktu widzenia są okropnym pomysłem. Poszukaj czegoś innego, z sensowniejszymi proporcjami, zwłaszcza pyska.

Skoro zaś już o wyglądzie mowa, to tak przy okazji... Futro może rosnąć przy łuskach, wokół nich, w przerwach między nimi, ale pamiętaj, że nie z nich. Wspominasz też o dużym mózgu, tyle że przy tak ogromnych oczach nie ma dla niego miejsca, bo to one zajmują sporą część czaszki...

Umiejętności - pamiętaj, że to "błyskawiczne" pochłanianie wiedzy wciąż oznacza długą naukę. Szybszą od przeciętnego człowieka, ale długą, a nie opanowanie czegoś nowego w jedną sesję.

Mówiłem już, że moce na tym etapie będą bardzo słabe, skoro mamy do czynienia z małym dzieckiem. Telekinezę osłab do obiektów o łącznej wadze poniżej kilograma. Odporność na hipnozę usuń na pewno, bo nie ma nic wspólnego z telekinezą. Kości postać może mieć wytrzymałe, zgoda. Gojenie ran - standardowo, drobne rany w parę minut, cięższe godzinami albo dniami. Przy czym jeżeli nie usuniesz z nich ciała obcego, to ono po prostu zostanie w środku. Oczywiście bez odtwarzania utraconych kończyn, narządów wewnętrznych i tak dalej. Koci wzrok - w porządku, ale pamiętaj, że koty widzą inaczej od ludzi. Nie chodzi tylko o to, że w nocy korzystają z drobnych źródeł światła, ale również o to, że w dzień ich wizja jest wyblakła i rozmazana.

Historia... Tu też będzie trochę do poprawy. Mieszasz i kombinujesz w zbyt różnych kierunkach. Rasa postaci jest agresywna i żyje walką - w porządku. Ale to się trochę gryzie z aż takim rozwojem technologii, więc obniż jej poziom. Zostań może przy umiejętności budowania statków kosmicznych, dzięki którym mogą podejmować ataki na inne planety? Czyli taki standard.
Nie rozumiem natomiast czemu rodzice po prostu nie zabiliby słabego osobnika, skoro odrzucanie młodych jest w tej kulturze normalne... Ale to z portalem jakoś zmienić trzeba tak czy siak, żeby dostosować sytuację do technologii. Może niech to urządzenie będzie zupełnie nowe, dopiero tworzone, dlatego póki co nie będzie działać właściwie? I rodzice zdecydują się wykorzystać je jako niszczarkę, a tu jak na złość ten jeden raz rzeczywiście odeśle postać w inne miejsce - a następnie na przykład wybuchnie. Ewentualnie mogliby też chcieć użyć dziecko do przeprowadzenia kolejnego testu z podobnym efektem.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Maraktus

avatar

Liczba postów : 8
Data dołączenia : 02/12/2017

PisanieTemat: Re: Maraktus   Sob Gru 02, 2017 4:01 pm

Wywalę to co ma zostać wywalone, usunę to z tym dużym mózgiem. Historię też naprawię.
Tam miało być 8kg nie 80, nie wiemm co te 0 tam robi ;-; (ale i tak zmniejszę do 1 kg)
Czy może być taki art -> https://i.imgur.com/PwyzRsA.png (oko ma mniejsze)
Jako dorosły planowałam aby wyglądał tak -> https://i.imgur.com/mAm7512.png

Jeżeli nie, to muszę teraz długo poszukać czegoś co mnie zadowoli bo w sumie bardzo mocno ten "zakaz", że nie może tak wyglądać, niszczy mi pomysł i chęć na granie nim.

Mówiłam też, że ma zabrać go do np. jakiejś organizacji aby go ludzie nie widzieli (czyli nie wygląda jak człowiekopodobne coś)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3695
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Maraktus   Sob Gru 02, 2017 6:42 pm

Dorosła forma byłaby w miarę w porządku, co do młodej... W ostateczności, jeżeli nie znajdziesz niczego lepszego. Choć to oko wciąż jest strasznie duże. Może spróbuj sama albo poproś kogoś o poprawienie obrazka?

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Maraktus

avatar

Liczba postów : 8
Data dołączenia : 02/12/2017

PisanieTemat: Re: Maraktus   Sob Gru 02, 2017 7:20 pm

Zmniejszyłam te oko, nie znalazłam nic fajnego. Teraz powinno być dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3695
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Maraktus   Sob Gru 02, 2017 10:16 pm

Niech już będzie akcept.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Maraktus   

Powrót do góry Go down
 
Maraktus
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Sprawy organizacyjne :: Karty postaci-
Skocz do: