Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Askalon

Go down 
AutorWiadomość
Askalon

avatar

Liczba postów : 2
Data dołączenia : 18/12/2017

PisanieTemat: Askalon   Pon Gru 18, 2017 8:03 pm

Imię i nazwisko: Eric Michel
Pseudonim: Askalon
Rasa: Pół człowiek, pół demon
Miejsce pochodzenia: Urodzony w Niemczech, wychowany w Ameryce, Kalifornia, Malibu
Wiek: 17 lat
Frakcja: Obecnie Inni bohaterowie, planowane dołączenie do Runaways

Wygląd: Pierwsze co rzuca się w oczy, gdy patrzy się na Erica to długie do ramion blond włosy. Nie przejmuje się czymś takim jak grzebień czy szczotka, pozostawia je zawsze ich własnej woli. Rosną mu nierówno, odstają na boki, a najwyższa forma opanowania tej "szopy" w przypadku Askalona to przeczesywanie ich dłonią. Spod blond kudłów błyskają dziwnie jasne, niebieskie oczy.
Co jeszcze go charakteryzuje? Chuda postura (67 kilogramów), przeciętny wzrost (176 cm) to nie są cechy może wyróżniające go z tłumu, ale nie wszystko musi od razu być w nim demoniczne. Jego ciało jest poniekąd umięśnione dzięki ciężkiej pracy jakiej musiał się poświęcać, nim opuścił dom.
Każdy jednak kto go spotkał błyskawicznie rozpozna go po dużym i nieskładnym, nic nieprzypominającym tatuażu na prawym ramieniu. Niewielu jednak wie, że posiada też podobny tatuaż na wysokości lewego biodra.

Charakter: Znacie powiedzenie, że "Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci"? A znacie powiedzenie, że wyjątek potwierdza regułę? Dla Erica to to drugie ma więcej prawdy. Pomimo, delikatnie mówiąc, niezbyt rodzinnej atmosfery w jego domu rodzinnym chłopak zachował więcej człowieczeństwa niż niejeden "pełnokrwisty" człowiek. Każda krzywda czy przymus do czegoś niemoralnego budowały w nim nie tylko bunt, ale silną potrzebę przeciwstawianiu się tej niesprawiedliwości. Brzmi to patetycznie, ale nie wszystko musi być przecież spektakularne i wyjątkowe, prawda?
Nie udało mu się nigdy zbudować z nikim żadnej relacji, był odizolowany w największym stopniu, w jakim się dało. Dlatego nie do końca umie się porozumiewać z rówieśnikami, jednak nie stroni od chęci naprawienia tego.
Ogień, który ma w żyłach powoduje, że zdarza mu się wpadać w niekontrolowany gniew. Wówczas krew człowieka i ogień demona w jego ciele ścierają się, a we wnętrzu chłopaka rozpoczyna się walka o kontrolę. Do tej pory zawsze udawało mu się stłumić ojcowską część siebie, ale ostatnimi czasy coraz ciężej mu trzymać to na wodzy. Jeśli przegra to będzie koniec miłego i niewinnego Erica, a początek Askalona, demona ognia. Dlatego potrzebna mu jest pomoc, towarzystwo ludzi, dzięki którym będzie wyciszał ogień.

Umiejętności: Eric posiada następujące umiejętności:
- Biegła znajomość języka niemieckiego i angielskiego. Rozumie też niektóre zwroty z języka demonów, ma znakomicie opanowane jego podstawy, ale wciąż ma problem z bardziej rozbudowanymi zdaniami.
- Zwiększona siła i szybkość oraz zwinność. Potrafi unieść ciężar do 200 kilogramów i biec z prędkością 45 km/h przez kilkanaście minut.
- Dobra znajomość sztuki walki Jeet Kune Do.
- Bardzo dobrze radzi sobie z biczem, używa go jako broni.
- Samokontrola. Życie spędzone na walce z demonem w swoim wnętrzu sprawiły, że nic, poza faktycznie kryzysowymi sytuacjami, nie jest w stanie wyprowadzić go z równowagi. Wyjątkiem jest chwila, gdy toczy "walkę ze sobą". Wówczas łatwo go rozzłościć i sprawić, by się wściekł, co utrudnia mu kontrolę nad sobą.

Moce: Eric nie odziedziczył po swoim ojcu zbyt wielu cech demona, co jest też jednym z powodów, dla których nadal ma więcej wspólnego z ludźmi. Jednak ogień w jego żyłach daje mu pewne specjalne zdolności.

- Fire Fist – tak, nazwa nie bez powodu przypomina broń i pseudonim jednego z super-bohaterów. Działa również podobnie. W wyniku koncentracji i samokontroli Eric zmusza demoniczną część siebie do przelania całego ognia, jaki ma w żyłach do pięści. Nagromadzony w ten sposób płomień przepala skórę i sprawia, że jego dłonie płoną żywym ogniem, który wzmacnia ciosy chłopaka i może rozniecić pożar. Nie ma jednak możliwości "przekazania" ognia czy też wystrzeliwania go. Jest on "przytwierdzony" do jego pięści i nie zniknie z nich, dopóki Eric tego nie zechce. Nadal jednak inne przedmioty mogą się od niego zająć płomieniami.
Jedynym przedmiotem, który absorbuje ten ogień jest bicz Chentu. Skupiając cały ogień do dłoni dzierżącej tą broń Eric przelewa w niego płomienie i wówczas znajduje się on całkowicie w tej broni. Podczas takiego użycia jednak broń jest nierozerwalnie związana z chłopakiem. Gdy ogień wróci do ciała Chentu może zostać odłożony i nie jest dłużej powiązany z Askalonem.

-Teleportacja – Eric znika w obłoku dymu i pozostawiając po sobie woń siarki pojawia się w miejscu oddalonym do 20 metrów od jego danej lokalizacji. Nie musi widzieć tego miejsca, wystarczy, że obróci się twarzą w stronę docelowego lądowania i tam się pojawi. Jest to ryzykowne jednak, bowiem teleportacja wewnątrz jakiejś materii może go poważnie zranić lub nawet zabić. Jest w stanie przenosić ze sobą do dwóch innych osób, ale wówczas szybko się męczy.

- Odporność na warunki pogodowe - ogień w żyłach chroni go przed zbyt silnym promieniowaniem słoneczny oraz rozgrzewa go, gdy temperatura niebezpiecznie spada. Ogień jednak nadal go parzy, a lód mrozi.

Broń: Bicz Chentu (patrz avatar)

Ekwipunek: Bicz Chentu, telefon na kartę, bez żadnych zapisanych numerów. Ubiór taki jak na avatarze. Do tego plecak z niewielką ilością bielizny, bluzą na zmianę i małymi zapasami jedzenia.

Historia:
Urodzony w niewielkim miasteczku w Bawarii, Eric od początku był traktowany inaczej niż inne dzieci. Jego matka, która podczas jednego z seansów spirytystycznych przywołała demona została przez niego zdominowana i podporządkowana jego woli. Nie był to jednak zbyt potężny demon, lub możliwym też jest, że był wyjątkowo wówczas osłabiony, bowiem nie potrafił przybrać żadnej fizycznej postaci. Zamiast tego jednak zaszczepił w matce Erica zarodniki, z których po kilku miesiącach urodził się chłopiec. Matka nazwała jego człowieczą formę Eric, ale ojciec przechrzcił go na Askalona.

Jego matka, Annaliese, nadal pozostawała opętana przez demona. Nie umiejąc pokonać diabelskiego wpływu na swoje ciało i umysł była jak marionetka, wykonując rozkazy pasożyta w swoim wnętrzu. Kiedy demon zorientował się, że jego obecność została odnotowana przez egzorcystów postanowił zmienić swoją lokalizację. Był wciąż słaby i nie udałoby mu się pokonać przeciwnika. I tak w wieku 5 lat Eric przeniósł się z "rodziną" do Malibu. Tam, w niewielkim domu był brutalnie trenowany, czy wręcz tresowany, aby wzmacniać swoje umiejętności. Poprzez matkę ojciec starał się obudzić w chłopcu Askalona, jego złe alter ego. Gdyby to się stało wówczas miał zamiar przejąć jego ciało przyswajając sobie nową formę cielesną.

Jakimś cudem jednak wola chłopca powstrzymywała ogień w jego żyłach. Każdy cios czy uderzenie matki znosił cierpliwie, nieludzkie treningi i ćwiczenia, które doprowadzały jego ciało dosłownie do skraju wytrzymałości przetrzymywał bez słowa skargi. Bał się, ale szybko nauczył się wykorzystywać strach do wzmacniania własnego charakteru.

Czy było coś pozytywnego w tym okresie życia chłopca? Jedynie fakt, że demon nauczył go kontroli nad mocą, którą po nim odziedziczył. Krwią i potem, bólem i cierpieniem. Ale po tych siedemnastu latach Eric kontrolował Askalona w stopniu pozwalającym mu na używanie mocy bez obawy o utratę kontroli nad drugą, demoniczną naturą siebie. W dodatku na 12 urodziny otrzymał bicz Chentu, broń demonów. Miała pomóc ona uwolnić Askalona z ciała Erica i niemal się to udało - ogień i krew w żyłach chłopca rozdzieliły się i niewiele brakowało, aby dusza człowieka i natura demona też poszły w te ślady. Ocaliła go wtedy tylko słaba kondycja ciała jego matki, która nie wytrzymała i zemdlała, zrywając połączenie między Ericiem, a jego ojcem przez co rytułał się nie powiódł.

Co teraz robi? Kilka tygodni temu jego matka zaniemogła. Lata spędzone z pasożytem, który ją opętał wykończyły jej ciało. Stało się to w trakcie jednego z kolejnych rytuałów. Tym razem jednak było naprawdę blisko i Eric zobaczył na własne oczy, jak wygląda jego ojciec. Ocaliło go tylko to, że Annaliese nie wytrzymała fizycznie i zemdlała w trakcie opuszczania przez demona jej ciała. Chłopak wykorzystał to. Przerażony wizją potwora podjął błyskawiczną decyzję o ucieczce. Chwycił to, co miał pod ręką i wrzucił do plecaka, zabierając ze sobą również bicz. Potem wypadł z domu jakby gonił go sam Diabeł i zniknął, pozostawiając za sobą przeszłość. No, nie do końca. Rytuały wywarły na jego osobowość potężny wpływ. Zdarzają się chwile, kiedy Askalon chce uwolnić się spod woli chłopca, a ogień walczy z krwią. W takiej chwili ciało chłopaka dosłownie płonie, a on traci panowanie nad swoją osobą poświęcając każdy skrawek swej woli na ujarzmienie Złego. Do tej pory wygrywał, jednak teoretyczna klęska mogłaby spowodować, że chłopak już nigdy nie będzie sobą i ulegnie brutalnej woli. Sam widok tej walki dla osoby stojącej z boku jest makabryczny.

Obecnie jest w Los Angeles. Nie robi nic konkretnego i raczej nie zwraca na siebie większej uwagi. No może poza ubiorem, ale mało to dziwaków w Stanach?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3588
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Askalon   Wto Gru 19, 2017 3:19 pm

Po wcześniejszych historiach nie zgadzam się na nową postać tak szybko. Rozpisz się obecną, pokaż, że znowu zaraz nie znikniesz i wtedy pogadamy.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
 
Askalon
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Sprawy organizacyjne :: Karty postaci-
Skocz do: