Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pheromone

Go down 
AutorWiadomość
Pheromone

avatar

Liczba postów : 12
Data dołączenia : 03/01/2018

PisanieTemat: Pheromone   Sro Sty 03, 2018 10:01 pm

Imię i nazwisko: Robert Bauher
Pseudonim: Pheromone
Rasa: Człowiek
Miejsce pochodzenia: Brooklyn, New York City, Ziemia
Wiek: 23
Frakcja: Inni bohaterowie
Wygląd:

Roberta można przedstawić jako przystojnego studenta o dobrze zbudowanej posturze i wzbudzającym ciekawość wyrazie twarzy. Wzrost, jakim może się poszczycić wynosi około stu osiemdziesięciu siedmiu centymetrów z plus minus pięcioma milimetrami. Cieszący się atletycznym ciałem nie posiada na ciele żadnych blizn czy siniaków, gdyż te szybko znikają pod wpływem czynnika regeneracyjnego. Przyglądając się jego twarzy zauważy się kilka piegów na policzkach oraz mały pieprzyk na skroni. Między swoimi oczami posiada krótki, skrzywiony jak u orła nos, na którym także występują piegi. Oczy to przede wszystkim ich mała wielkość, a także ciemnozielona barwa. Co można powiedzieć o sposobie ubierania się Roberta? Jest bardzo normalny, tak jak to występuje u przeciętnego, dorosłego mężczyzny. T-shirty, najczęściej ciemne spodnie z dowolnego materiału (byleby z kieszeniami), a także adidasy. Jego alter ego posiada kombinezon wykonany z bardzo trwałego materiału przepuszczającego powietrze oraz maski.

Charakter:

Co można powiedzieć o jego charakterze? Cóż, na pewno to, że przez życie idzie z maksymą “Jutro nadal istnieje”, czyli, że jeśli czegoś nie uda zrobić się jednego dnia to czas na to nadal istnieje. No chyba, że faktycznie już tego czasu, ale nie jest to dla Roberta żadnym problemem, gdyż zacięcie do pracy ma i stara się nie leniuchować. Wiążę się to zatem z jego życiem jako superbohaterem. W większości okazji potrafi znaleźć czas dla swojej rodziny, znajomych czy dziewczyny, ale też nie sprawia to, że przestaje się o nich bać. W końcu nie wiadomo czy następnego dnia nie staną się ofiarami ataku kogoś, kto go rozpozna. Dlatego też wszelkie tematy na temat superbohaterstwa stara się spławiać, zmieniając odpowiednio temat lub mówiąc, że jest to “temat nadal niepoważny na poważne rozmowy” w przysiędze, że te zdanie faktycznie tak jest mówione. Jednak nazwać można go osobą odpowiedzialną i zdającą sobie sprawę z niebezpieczeństw w związku z tym fachem. Jednak jest to dla niego czymś co napędza go do działania, a nadal tematem z jakim nie może się podzielić z kimś. Pomimo przeciwności Robert stara się dojść do końca danej sprawy. Ot, to tyle jeśli trzeba mówić o jego niezbyt skomplikowanym charakterze.

Umiejętności:

  • Atletyczna sylwetka ciała nie wzięła się znikąd. Drugą pasją Roberta był oczywiście futbol amerykański, gdzie musiał spełniać różnego rodzaju wymogi na graniu zarówno jednej, głównej pozycji jak i kilku innych. Dlatego też przez całą swoją edukację w szkole średniej utrzymywał się ścisłego treningu, który wyćwiczył zarówno jego reakcje jak i sposób poruszania się. Przełożyło się to na to, że mógł robić różnego rodzaju manewry na boisku. Parkour nauczył się już akurat w momencie, kiedy stawał się przez rok Pheromone. Specjalnie wykorzystywany do zdolności styl walki posiada zarówno podstawowe elementy boksu oraz walkę uliczną.

  • Elementy kryminologii oraz sama entomologia sądowa pozwoliła Bobbiemu na rozwinięcie zdolności detektywistycznych opartych nie tylko na śledztwach związanych z użyciem owadów. Dzięki temu może dokonać prostego zbadania zwłok pod kątem obrażeń, spróbować ustalić kiedy nastąpił zgon i co było bezpośrednią jego przyczyną. Oprócz tego składa się na to także spisywanie odpowiednich notek czy “burz myśli”. Zmysł detektywistyczny ułatwia mu sporządzenie “biegu wydarzeń” oraz spekulować na temat tego, co może się dalej wydarzyć.

  • Potrafi porozumiewać się w języku niemieckim, gdyż jego rodzina posiada korzenie z tego kraju.

  • Zmysł detektywistyczny - Pod względem badania spraw w których mogły wziąć udział zarówno owady, ale i normalne przyczyny oraz określić wpływ owadów na stan zgonu. Wliczamy to także badania przyczyn oraz terenu.

  • Wiedza entomologiczna - Dzięki zdobytej na studiach wiedzy, Robert może posługiwać się nią biegle także w sytuacjach nie tylko laboratoryjnych, ale też i w trakcie badań nad organizmami owadów. Zna wiele gatunków owadów oraz to w jaki sposób się rozwijają. Obejmuje to także możliwość dowiedzenia się, który z owadów mógł wyrządzić jakie reakcje organizmu, ale też sposób zabójstwa. Wykorzystując w praktyce swoją wiedzę, podczas badań może dość jasno powiedzieć komuś jaką rolę sprawuje dany owad w społeczeństwie i jak może zostać także użyty przez ludzkość. Jest to wiedza bardzo obszerna, która pozwala mu na nazwanie go specjalistą, z racji, że spędzał większość swojego czasu w uniwersyteckim laboratorium.

  • Śledztwo - To ogólnie pojęte zdolności detektywistyczne, jakimi posługuje się Robert podczas zbierania dowodów. Dzięki entomologii stosowanej potrafi dowiedzieć się jak długo nie żyje ofiara dzięki rodzajowi użądlenia czy ugryzienia. Potrafi określić od jakich także czynników ktoś stracił swoje życie. Łączenie faktów, tworzenie notatek oraz interpretowanie zdobytych informacji potrafi przełożyć na język powszechny.


Moce:

Robert po ugryzieniu przez zmodyfikowaną mrówkę z genami faraonki zyskał dość wymieszane zdolności obu tych gatunków.


  • Wszelkie atrybuty fizyczne Pheromone'a zostały podniesione do poziomu nadludzkiego w momencie, kiedy do jego DNA zmieniło się pod wpływem ugryzienia. Tym samym jego siła została wzmocniona i na obecny moment potrafi podnieść ciężar równy pięciu tonom. Nietypowe połączenie owadów sprawiło także, że mężczyzna zyskał dość znacznie powiększoną prędkość ruchu, osiągając do stu kilometrów na godzinę.

  • Mówiąc o wytrzymałości mężczyzny, możemy łatwo wysnuć jeden fakt - biorąc pod uwagę z jaką prędkością musi się poruszać, w parze idzie także i rola zmęczenia. Ciało Roberta jest na tyle dobrze zmodyfikowane, że nie musi się martwić przez sześć, godzin o to, że w wyniku walki, osiągania maksymalnej prędkości biegu oraz zeskoku z dużej wysokości będzie odczuwał ból czy zmęczenie, gdzie osiągnięcie maksymalnej prędkości i utrzymywanie jej przez długi czas może szybko skrócić ten czas. Przy tym potrafi także dobrze kontrolować swoje ciało. Przeholowanie jednak tego limitu może spowodować szybkie narastanie znużenia, a w ostateczności nawet i utraty przytomności. Należy powiedzieć coś o obrażeniach. O ile ciosy bronią tępą oraz obuchową nie zrobią mu dużej krzywdy, tak samo jak i palna o małym kalibrze, tak zresztą jest już trudniej. Mimo tego przyśpieszone gojenie się ran powoduje, że za kilka dni obrażenia mogą zniknąć. Niemożliwe jest odnowienie kończyn czy narządów wewnętrznych. Z wyjątkiem zmęczenia - Po przekroczeniu możliwości nawet czynnik regeneracyjny nie pomoże.

  • Mężczyzna posiada jeszcze trochę cech owadzich przyjaciół. Jedną z nich jest oczywiście bardzo dobrze, nadludzko rozwinięty węch, który pozwala mu na wyczuwanie znanych mu zapachów na odległość dwóch kilometrów. Oprócz tego, że potrafi on wyczuwać zapachy, to także i rozpoznaje intencje czy emocje innej osoby z pomocą jej własnych feromonów. Ich rozpoznawanie nie działa oczywiście na istoty, które tego zapachu nie posiadają, czyli także wszelkiego rodzaju androidy czy roboty. Jeśli chodzi o intencje ras inteligentnych to ogranicznikiem są gatunki ziemskie lub quasi-ziemskie, uznawane "za mniej skomplikowane". Tym samym wszelkie inne obce rasy są odporne na ten rodzaj czytania. Raz poznany zapach zapada mu dosłownie w pamięci i potrafi bardzo łatwo przywołać sobie np. jak dana osoba się nazywa poprzez fakt, że feromony ułatwiają mu zapamiętanie informacji. Dodatkową trudnością jest to, że musi to być dość charakterystyczna woń. Mężczyzna może też sam oznaczyć feromonami daną osobę i sprawić, że będzie potrafił zlokalizować ją w odległości trzech kilometrów.

  • Zdolność wspinaczki po pionowych nawierzchniach oraz innego rodzaju podłożach. Przy zwisaniu z sufitu nie odczuwa dezorientacji czy jeszcze dalszych nieprzyjemnych powikłań. Umiejętność wspinaczki potrafi przełożyć także na normalny sposób chodu, poprawiając dynamikę jego biegu, a także przyczepność do podłoża.


Broń: Nie potrzebuje.
Ekwipunek: kombinezon, mp3, komórka, parę książek
Historia:

Robert od początku swojego życia nie wyróżniał się niczym spośród swoich rówieśników. Można było jednak powiedzieć, że coś powodowało, że był wszędzie. Swoje zafascynowanie kierował też do sportu. W szkole średniej pozwoliło mu to na dostanie się do drużyny futbolowej w linii ofensywnej jako łapacz. Oprócz tego nadal żył ze swoimi rodzicami, którzy w tamtym okresie czasu przeżywali kryzys małżeński, co jakoś nie odbiło się szczególnie na chłopaku, który całą swoją uwagę poświęcił sportowi. Zdobywając dzięki wybitnym osiągnięciom, on oraz kilku jego innych kolegów z drużyny dostało stypendia sportowe oraz polecenie na nowojorski uniwersytet. Jednym z jego cichych zainteresowań była także entomologia, więc padła ona jako oczywisty wybór w czasie zastanawiania się nad kierunkiem dalszego kształcenia. Na studiach młodzieniec poznał także swoją przyszłą dziewczynę, Leilę z którą wspólnie studiował. Jednak to nie wykłady okazały się przyczyną ich zejścia się ze sobą. A raczej praca w wolontariacie studenckim w którym udzielał się po wykładach. Można więc było go nazwać złotym chłopcem.
Kiedy tylko dostał się na praktyki związane z entomologią stosowaną, jego życie zmieniło się o jeszcze trochę bardziej. Powoli nie miał czasu dla swojej dziewczyny, przez co oboje przeżywali ze sobą kryzys miłosny. Dlatego też postanowili dać sobie więcej czasu, a jeśli wszystko będzie dobrze to przecież do siebie wrócą.

Swoje badania w laboratorium poświęcił szkodnikom. Jednym z nich oczywiście były najbardziej popularne w Stanach Zjednoczonych karaluchy, a obok nich mrówki faraonki. Te stworzenia spędzały sen z powiek młodemu studentowi, który starał się dowiedzieć o wszystkich mechanizmach obronnych tych stworzonek, ale także ich metody na przetrwanie w różnego rodzaju warunkach. Zarwane noce i coraz większe zmęczenie wpływały na skupienie się nad badaniami. Robert, oddzielając próbki genów obu owadów, nieświadomie w pewnym momencie został ukąszony przez faraonkę, która wydostając się ze swojego formikarium, napiła się płynu chemicznego wymieszanego z genem karalucha. Robert przestraszony przez ukąszenie uderzył głową o szafkę i zemdlał. Kiedy tylko ocknął się nad ranem następnego dnia, zauważył na telefonie, że spóźnił się na zajęcia. Czym prędzej zbierając notatki ruszył z pokoju, kiedy to do jego nozdrzy uderzył silny zapach krwi. Na tyle to było dziwne, że z jego nosa nie pociekła krew. Im dalej jednak szedł, tym woń stawała się intensywniejsza. Wychodząc z budynku laboratorium był świadkiem tego jak policja zabezpieczyła ciało młodej dziewczyny, która została wepchnięta pod samochód. Przerażony z powodu swojego węchu Robert przystanął przy ścianie. Wtedy znowu do jego nozdrzy przeszedł kolejny… dziwny zapach lub odczucie. Smutku, nerwów, zakłopotania. Wszystko to sprawiło, że musiał iść dalej. W jego głowie nadal miał urywki wczorajszej nocy, ale nie pamiętał dokładnie co się stało.
Przez większość wykładów nie mógł się skupić, tracił przeważnie koncentrację i czuł się niespokojny. Wyczuwał w jednym pomieszczeniu zbyt wiele aromatów. Kiedy tylko skończyły się, szedł ponownie do laboratorium. Podczas kolejnych badań zadzwoniła do niego jego matka, która chcąc porozmawiać powiedziała, że martwi się pomału o swojego syna, spędzającego dużo czasu przy owadach. Wtedy to też Robert, chcąc uspokoić ją, zamierzał coś powiedzieć, kiedy zauważył na podłodze martwą mrówkę. Wyglądała na zgniecioną. Dokładnie w tym momencie w jego mózgu zaczęły powoli łączyć się fakty. Mówiąc rodzicielce, że musi wracać do badań, zaczął po chwili przewertowywać własne notatki z ostatnich tygodni. Wreszcie odnalazł właściwą kartkę, mówiącą mu o tym, że mrówki potrafiły odszukiwać jedzenie i oznaczać je za pomocą feromonów dla lokalizacji przez inne osobniki. Kolejna fala strachu doszła do mężczyzny. Został ugryziony przez nią. Nie wiedział jak miał zacząć radzić sobie z tym faktem. Przez kolejne dni nawet nie rozmawiał z nikim, zaczął przesiadywać coraz więcej przy owadach, aż w końcu powiedział sobie dość i musiał wyjść napić się kawy. W drodze do pobliskiego Starbucksa był świadkiem wyrwania przez złodzieja kobiecej torebki. W Robercie obudził się gest heroizmu i ruszył w pościg za mężczyzną. Jakież było jego zdziwienie, kiedy potrafił biec znacznie szybciej niż na ostatnich testach sprawnościowych. W końcu udało mu się powalić uciekającego ulicznika, który przeleciał parę dodatkowych metrów. To naprawdę było dziwne. Po oddaniu torebki, Robert przestraszony tym wszystkim co się dzisiaj wydarzyło, postanowił wrócić do swojego mieszkania, gdzie nie chciał nawet niczego jeść od matki.

Po następnych tygodniach badania jakie jeszcze zdolności posiadł w wyniku ugryzienia przez mrówkę, Robert postanowił wypróbować je na zwalczaniu przestępczości. Nie chciał jednak zrobić tego w normalny sposób, wyobraźnia z dawnych zeszytów komiksowych podsunęła mu pomysł wykonania własnego kombinezonu. Następnie dni to były tylko testy w walce. Drobni handlarze narkotykami, złodzieje aut. Szybko zaczęło wchodzić mu to w nawyk i powodować, że zaczął lubić wcielanie się w rolę zamaskowanego obrońcy sprawiedliwości. Tym samym stał się “Pheromone”.
W życiu Roberta dużo się zmieniło po tym wydarzeniu. Nadal studiuje entomologię, w wolnym czasie walcząc z niesprawiedliwością szerzącą się w Nowym Jorku. Ulepszony kostium ułatwiał mu poruszanie się, maskowanie swojej tożsamości, ale też i walkę. Dużo trudu jednak zaczęło mu sprawiać trzymanie swojego alter ego w tajemnicy przed rodzicami, znajomymi, a potem jeszcze i Leilą, która postanowiła wrócić do niego, a także uczęszczanie na wykłady. Już rok upłynął od pamiętliwego wydarzenia z mrówką, ale jakoś dziwnie Robert nie czuje się źle. Może bardziej wdzięcznie, ale też ze strachem, że może narazić innych na niebezpieczeństwo.


Ostatnio zmieniony przez Pheromone dnia Nie Sty 07, 2018 3:34 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pheromone

avatar

Liczba postów : 12
Data dołączenia : 03/01/2018

PisanieTemat: Re: Pheromone   Nie Sty 07, 2018 12:26 am

Gotowe, proszę tylko o to, abym mógł zacząć bez avatara, gdyż ciężko znaleźć mi pasujący. A także o zmianę nicku na Pheromone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3754
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pheromone   Nie Sty 07, 2018 3:23 pm

Dodaj avatar, bo jest brany pod uwagę przy ocenianiu karty.

Widzę, że nie podmieniłeś wszystkiego. Utrzymywanie aktywności fizycznej - sześć godzin, nie dwanaście, ale z zaznaczeniem, że na przykład ciągły bieg z maksymalną prędkością obniży tę wartość.
Wytrzymałość standardowo - mały kaliber.
Czynnik - bez odtwarzania utraconych kończyn i narządów wewnętrznych, inne rany w zależności od tego, jak bardzo będą poważne.
Zapamiętywanie zapachów - bez przesady z ich trwałością, bo czegoś sprzed paru miesięcy raczej nie przywołasz, chyba że będzie to wyjątkowo charakterystyczna woń.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Pheromone

avatar

Liczba postów : 12
Data dołączenia : 03/01/2018

PisanieTemat: Re: Pheromone   Nie Sty 07, 2018 3:40 pm

Ad 1) Dopisane i poprawione, zmienione też na sześć godzin.
Cytat :
Ciało Roberta jest na tyle dobrze zmodyfikowane, że nie musi się martwić przez sześć, godzin o to, że w wyniku walki, osiągania maksymalnej prędkości biegu oraz zeskoku z dużej wysokości będzie odczuwał ból czy zmęczenie, gdzie osiągnięcie maksymalnej prędkości i utrzymywanie jej przez długi czas może szybko skrócić ten czas.

Ad 2) Dodałem też broń, która powinna powodować siniaki itp (w końcu jak to tak - broń palna tak, a bejsbole już nie?) a także dopisek o regeneracji.
Cytat :
O ile ciosy bronią tępą oraz obuchową nie zrobią mu dużej krzywdy, tak samo jak i palna o małym kalibrze, tak zresztą jest już trudniej. Mimo tego przyśpieszone gojenie się ran powoduje, że za kilka dni obrażenia mogą zniknąć. Niemożliwe jest odnowienie kończyn czy narządów wewnętrznych.

Ad 3) Dopisek o tym, że zapamiętam tylko, jeśli jest z tym powiązana charakterystyczna woń
Cytat :
Raz poznany zapach zapada mu dosłownie w pamięci i potrafi bardzo łatwo przywołać sobie np. jak dana osoba się nazywa poprzez fakt, że feromony ułatwiają mu zapamiętanie informacji. Dodatkową trudnością jest to, że musi to być dość charakterystyczna woń.

Ad 4) Avatar dodany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3754
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pheromone   Nie Sty 07, 2018 4:36 pm

Nie zrozumiałeś odnośnie zapachu. Możesz go przez jakiś czas pamiętać, to logiczne, ale po prostu nie zbyt długo - chyba że będzie charakterystyczny, wtedy może zapaść w pamięć na dłużej. Już tego nie poprawiaj, będzie w moich uwagach.

Akcept.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pheromone   

Powrót do góry Go down
 
Pheromone
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Sprawy organizacyjne :: Karty postaci-
Skocz do: