Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 Laurynas Pupelis

Go down 
AutorWiadomość
Laurynas Pupelis

Laurynas Pupelis

Liczba postów : 6
Data dołączenia : 22/05/2018

Laurynas Pupelis Empty
PisanieTemat: Laurynas Pupelis   Laurynas Pupelis Icon_minitime1Pią Maj 25, 2018 3:52 am

Imię i nazwisko: Laurynas Pupelis

Pseudonim: Brak

Rasa: Mutant

Miejsce pochodzenia: Kaunas, Litwa.

Wiek: 16 lat

Frakcja: Inni bohaterowie

Wygląd: Spoglądając na niego, osoba trzecia może odnieść wrażenie, że chłopak jest kimś nadzwyczaj transparentnym. Schludnie ścięte i uczesane na bok kruczoczarne włosy, które niczym się wyróżniają na tle ekstrawaganckich fryzur, królujących w XXI wieku. Ciemne i grube brwi, ostro zarysowane do góry mogą odrobinę niepokoić, ale ów cecha blednie w obliczu jego całkowitej zwyczajności. Zielonawo-szare oczy, w których widać więcej smutku i ciemności, niż chęci do życia i blasku nie sprawiają, że ktoś z przechodniów miałby ochotę spoglądać na niego dłużej niż moment.
Zarysowana szczęka znika pod presją jego delikatnej urody, która uprzykrza jego życia zwłaszcza w postkomunistycznym państwie, gdzie bycie męskim jest dalej czymś. Niewielki nos, przyzwyczajony do bycia skierowanym w stronę podłogi, wydaje się być prawie, że niewidzialny. Można uznać, że nie jest ani za duży, ani za mały. Uśmiech, chociaż przyjemny dla oka, przez dobry stan jego uzębienia nie wydaje się specjalnie zapadający w pamięć.
Smukła, niezbyt umięśniona sylwetka bo mięśnie, które powstają z braku tkanki tłuszczowej, mięśniami specjalnymi nie są. Wyrysowana talia, która dodaje mu odrobinę kobiecości, a przy tym sprawia, że stoi on na pograniczu dwóch płci. Określić go można mianem cienia człowieka, a fakt, że jego garderoba jest ograniczona, a przy tym schludna w tym nie pomaga Wygląda on jeden z wielu i tylko czekać, aż odnajdzie multum braci "bliźniaków". Oczywiście posiada znaki szczególne, które mogłyby wyróżnić go na tle tłumu, ale są one perfekcyjne ukryte pod dopiętą na ostatni guzik koszulą. Większa część jego ciała pokryta jest w bliznach większych i mniejszych, a ich pochodzenie jest dosyć proste.
Ten jegomość został wychowany przez tak zwaną "twardą rękę", która niekoniecznie dosłownie była twarda, ale skuteczna. Blizny rozchodzą się od szyi, aż po same kostki. Całe szczęście, że wszystko to znika gdy chłopak zakłada swój szkolny uniform.

Charakter: Stan jego umysłu diametralnie różni się od stanu zębów, ale dzięki Bogu stara się zdystansować od każdej ze swoich rys. W głównej mierze pcha go to coraz bardziej do szaleństwa i całkowitego braku akceptacji siebie, gdyż nie jest to szczególnie zdrowy sposób na radzenie sobie z problemami. Jest z pewnością postacią, która czuje się odrzucona przez społeczeństwo, wyalienowana, a przede wszystkim wykorzystana w każdym stopniu. Nie czuje jednak odrazy do ludzi. Zdominowany jest przez strach do nich, które z reguły paraliżuje go przy jakichkolwiek czynnościach, wymagających interakcji z inną osobą.
Fakt ten wpływa również na jego brak asertywności i próbę poradzenia sobie, z ów sytuacją na własną rękę. Nagminnie robi rzeczy, które zupełnie mu nie pasują, a chęć uszczęśliwienia wszystkich wokół jest nienaturalna.
Przez to wszystko zamknął się w sobie, ale i tak uznawany jest po prostu za nieśmiałego, niż zagubionego. Wrażenie jakie można odnieść po spotkaniu jego jest całkiem proste - dobrze wychowany szesnastolatek, który niewiele mówi, nie wchodzi ludziom w zdania, a przy tym niewiele ma do powiedzenia. Jest albo totalnym idiotą, który nie ma nic do powiedzenia, albo geniuszem, który nie zamierza marnować na konwersacje z ludźmi nie jego kalibru.
Całe szczęście, że łatwo o tym wszystkim zapomnieć. Wystarczy, że będzie narażony na wystarczającą ilość bólu, niekoniecznie fizycznego. Radzą sobie z przeciwnościami losu, utworzył coś co przypomina drugą osobowości, ale niekoniecznie nią jest. Mówi się, że każdy jest zdolny do morderstwa, jeżeli wydarzenia w jego życiu potoczą się w odpowiedni sposób.
On posiada w pełni wykształconą połowę, która bardzo chętnie odebrała by życie wielu, a socjopatyczne zachowania to jego konik. Wszelkiego rodzaju tortury zaczynając od tych cielesnych, aż po te mentalne. Sam nie wyklucza swego ciała, które też wymaga kary. Łamiąc swoje palce, czy drapując się do krwi utrzymuje kontrolę nad swą wyciszoną i raczej mdłą połową. Ból jest po części jego zagładą, ale też i zbawieniem.  

Umiejętności: Posiada średnie wykształcenie, które można uznać za naprawdę na poziomie. Uczęszczał do szkoły prywatnej, a raczej typowe internatu dla chłopców z dobrych domów. Wyróżniał się na tle klasy w biologii, chemii i matematyce, a fakt, że sport odgrywa sporą rolę w takich placówkach, musiał też przełamywać swoje wszelkie fizyczne ograniczenia, a wszystko to po to by nie odstawać.
Jest raczej średnim kucharzem, nigdy nie ciągnęło go do jakiejkolwiek broni, a jego ojca nie bardzo obchodziło to na kogo wyrośnie jego syn, a więc nie miał czasu by wprowadzić go do typowo męskiego świata. Polowanie z tatą raczej nie wchodziło w grę, a zwłaszcza gdy ten nawet nie był w pobliżu.
Odrzuceniu zawdzięcza za to umiejętności dyplomatyczne, które nie zawsze działają, ale przynajmniej się stara. Bycie bardzo wyciszoną osobą, pozwoliło mu na rozwinięcie zdolności analityczny, a to objawia się faktem, że słyszy i widzi więcej niż zwykli zjadacze chleba.
Całe szczęście, że zauważa więcej bo nie jest wojownikiem, a przynajmniej jego lepsza strona. W momencie gdy rozpacz przejmie nad nim kontrole radzi sobie całkiem dobrze, ale nie widać w jego stylu żaden sztuki. Najprościej określić go mianem berserka, który wpada w szał, a jego ataki są bardziej naturalne, dynamiczne i całkowicie chaotyczne, niż wyuczone. Wtedy też potrafi korzystać ze swoich mutacji w większym stopniu, a utrata kontroli jest kluczem, by tę kontrolę zdobyć. Posiada bardzo wysoki próg bólu.

Laurynas Pupelis Tomek-10


Moce: Drugie ciało jest mutacją, która objawiła się jako ostatnia, ale z pewnością jest kluczowa. Umożliwia mu wytworzenie pięciu kończyn, które wyrastają z środka jego krzyża. Na pierwszy rzut oka, przypominają one macki, które stworzone są z jakiegoś dziwnego materiału. Jest to biomasa, która pokryta jest z zewnątrz ciemną-metaliczną powłoką, twardszą od stali czy tytanu, ale o wiele słabszą od adamantium. Sam środek narośli wypełniony jest mięśniami, które pompuje i ożywia śluz przypominający bardzo gęstą, ciemniejszą krew.
Macki są w stanie rozrastać się nawet do 15 metrów, a ich grubość to około 20 centymetrów. Zazwyczaj zakończone są ostro, niczym igły, ale kształt ten może ulec zmianie. Potrafi się ona na przykład rozszczepić i przypominać w ten sposób łapę potwora. Samo wyrośnięcie macek rozrywa skórę użytkownika mocy, a przy tym rani go i sprawia ogromny ból.

Wysoki czynnik regeneracyjny pierwsza moc, którą odblokował, a przez to ma nad nią o wiele większą kontrolę. Jego ciało potrafi regenerować się w naprawdę szybkim tępię. Jak okazało się po ostatnich wydarzeniach jest on w stanie przyspieszyć ten proces, ale wymaga to od niego dokonania czegoś nad wyraz nieludzkie.
Musi on spożyć tkankę istoty humanoidalnej, a efekt końcowy jest zależy od tego jak bardzo ów rasa i sama jednostka jest fizycznie rozwinięta. Dotychczas, każda wyleczona rana pozostawia po sobie bliznę.

Broń: Brak

Ekwipunek: Medalik z Matką Boską.

Historia: Urodzony w Kaunas, na Litwie. Jego rodzina jest wpływowa, a sami rodzice zajmują się szeroko pojętym biznesem. Narodziny syna, który wbrew pozorom miał odmienić ich życie, gdyż pierworodny jest czymś czego pragnie prawie każdy Litwin.
Niestety matka nie spisała się na medal, a mężczyzna otrzymał w nagrodę za swą ciężką pracę bardzo mierną istotę, która od urodzenia była słaba i wykończona.
Ojciec nie zdawał sobie sprawy, że to jego praca była czynnikiem zapalnym. Wielokrotnie kobieta towarzyszyła mu podczas wizyt służbowych, a jedna z nich miała miejsce w Rosji, w jednej z elektrowni atomowych. Właśnie tam przez głupi zbieg okoliczności została narażona na promieniowanie, już mają w swym brzuchu dziecko.
W wieku lat czterech, chłopiec miał wypadek gdy bawił się w ogrodzie, a następnie z powodu głębokiej rany, w którą wdarło się poważne zakażenie, walczył o życie w szpitalu. Właśnie wtedy objawiła się jego niezwykła moc, całkowicie lecząc go z choroby i gojąc ranę w mgnieniu oka.
Rekcja rodziców, wychowanych w doktrynie katolicyzmu była bardzo ostra. Odepchnęli oni swoje dziecko, które zamiast być uleczonym przez lekarza, czy też nawet Boga okazało się zwykłym mutantem. Odrażona jestestwem Laurynasa rodzina, oddała go w ręce jednego z wielu katolickich internatów. Ten był nadzwyczaj specjalny. Zarządzana przez siostry zakonne, szkoła pozwoliła całkowicie ukryć hańbiącą ród postać.
Dyrektorka była niewrażliwą na krzywdy swoich podopiecznych służbistką, a jej miłosierdzie dawno rozmyło się pod grubymi warstwami zgorzkniałości i zwykłej goryczy. Dyscyplina była kluczem, a wyszkolone niczym najgorsi oficerowie zakonnice sprawiały, że ból stawał się częścią życia każdego chłopca, który mieszkał w tym przybytku. Odcięci od technologii i świata zewnętrznego, przyswajali biblię i wszelkie modlitwy, na przemian z matematyką i naukami ścisłymi, które nie kolidowały z tym co naucza kościół.
Pupelis był cieniem, który błąkał się po korytarzach. Starał się być niewidzialny, gdyż bezpieczniej było przemknąć niczym mysz, w momencie, gdy jesteś otoczony przez zgraję nastolatków. Dzielił pokój z chłopakami w różnym wieku, a przez co był narażony na przemoc fizyczną i psychiczną nie tylko ze strony swych opiekunów, ale też innych studentów.
Jego życie płynęło niczym horror, a mutacja określana była mianem kary boskiej, która na niego spłynęła, gdyż jest wynaturzeniem i obrazą tego co zostało stworzone na podobieństwo Boga - człowieka.
Z wiekiem, coraz bardziej gubił się w labiryncie poczucia winy. Uznał, że nie jest wart stąpać po największym boskim dziele, czyli ziemi i próbował odebrać sobie kilkakrotnie życie z marnym skutkiem. Jego podejście zmieniło się gdy w wieku lat trzynastu zaczął słyszeć w swojej głowie głos, który wiecznie mówił mu, że potrzebuje pomocy, że jest uwięziony w jego ciele. Sam głos najprawdopodobniej jest oznaką wczesnej schizofrenii, aczkolwiek pomógł mu przejść przez wiele życiowych problemów.
Sytuacja zmieniła się w momencie kiedy skończył lat szesnaście, a limit tego jak upodlić można człowieka, w tym przypadku mutanta osiągnął punkt krytyczny. Przez ostatnie trzy lata był regularnie wykorzystywany seksualnie, na różne sposoby przez starszych studentów, ale to co stało się w tę noc aktywowało drugą mutacje, a także uwolniło głos.
Szał, który prowadził chłopaka i jego wewnętrzny berserk, który przejął nad nim kontrolę sprawił, że ten zmasakrował wszystkich, którzy aktualnie znajdowali się na terenie placówki. Wtedy użył swej mocy po raz pierwszy, a widok ten przypominał jedynie rzeź. Najgorsze, że nie pamiętał zbyt wiele, a jedyne co miał to ten przeklęty medalik, który zaciskał w dłoni spoglądając na rozczłonkowane, nieprzypominające już ludzkie ciała.



(Jeżeli istnieje taka możliwość to chciałbym zacząć fabułę właśnie w tym miejscu, a z tego co zerkałem po tematach to jest możliwość stworzenia takiego tematu z internatem na Litwie. Marzy mi się dołączenie do jednej z grup i dlatego zależy mi na reakcji chętnych na fabułę z moją postacią z ich strony, a przy tym chce ukształtować moją postać w jednym z jej kierunków, a może i nawet w obu.)


Ostatnio zmieniony przez Laurynas Pupelis dnia Pią Maj 25, 2018 1:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Loki
Administrator
Loki

Liczba postów : 4142
Data dołączenia : 23/05/2012

Laurynas Pupelis Empty
PisanieTemat: Re: Laurynas Pupelis   Laurynas Pupelis Icon_minitime1Pią Maj 25, 2018 1:39 pm

Będzie kilka spraw, ale raczej drobnych.

Przede wszystkim: ograniczenia mocy. W kwestii macek - mogą być twardsze od tytanu i zwykłej stali, ale nie od tej wojskowej. Reszta ich opisu wydaje się być w porządku, a tego szczegółu nie musisz dopisywać, bo będzie tak czy siak w moich uwagach.
Druga moc, regeneracja - standardowo drobne rany w minuty, poważniejsze w godziny czy nawet dni; może zostać przyspieszone nawet dwukrotnie przez spożycie humanoidalnej istoty. W zasadzie tego również nie musisz dodawać do karty, bo to typowe ograniczenie. Przy okazji - w tempie, nie tępie.

Druga sprawa dotyczy pochodzenia mocy. Oczywiście mutacja jest okej, ale przy takiej z genem X zdolności uaktywniłyby się w okresie dojrzewania, a tutaj to nie pasuje do historii. Albo ją zmodyfikuj albo znajdź inne usprawiedliwienie dla mutacji. Wydaje mi się, że w tym przypadku zadziałałoby na przykład wyjaśnienie, że matka w trakcie lub przed ciążą miała styczność z jakimś promieniowaniem czy chemikaliami, które jej nie zaszkodziły, ale dziecko urodziło się słabe i - jak się później okazało - właśnie zmutowane. To pozwoliłoby też uniknąć problemu tłumaczenia drugorzędnej mutacji, gdyż ona powinna się pojawić jeszcze później.

Ostatnia sprawa to nie tyle uwaga, co informacja dla Ciebie jako autora - żebyś był w pełni świadomy swojego wyboru. Praktycznie na pewno będziesz poszukiwany jako morderca, a to może utrudnić Ci współpracę z częścią grup.

A, oczywiście temat ze szkołą może zostać założony i możesz rozpocząć w nim grę, ale uprzedzam, że w tej chwili w Stanach Zjednoczonych trwa masowy atak armii robotów na duże miasta, przez co wiele osób jest nim zajętych. Na pewno znajdzie się ktoś wolny, ale będziesz mieć mniejszy wybór niż zwykle.

***

Akcept.

_________________

Laurynas Pupelis GlOj7xo

No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
http://theavengers.forumpolish.com
 
Laurynas Pupelis
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Sprawy organizacyjne :: Karty postaci-
Skocz do: