Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Escanor

Go down 
AutorWiadomość
The Lion's Sin Escanor

avatar

Liczba postów : 3
Data dołączenia : 06/06/2018

PisanieTemat: Escanor   Wto Lip 10, 2018 2:41 pm

Imię i nazwisko: Escanor
Pseudonim: Lwi Grzech Dumy (Lion's Sin of Pride)
Rasa: Demon/Stworzenie z innego wymiaru
Miejsce pochodzenia: Królestwo Liones (Liones Kingdom) - Inny wymiar
Wiek: 34 lata
Frakcja: Inni bohaterowie

Wygląd: Escanor to praktycznie olbrzym, mierzy 217 cm wzrostu i waży 145 kg. Ma jasno-niebieskie oczy i blond włosy, fryzura jest całkiem zwyczajna, chociaż i tak ciężko by było aby to był powód dla którego przyciąga uwagę. Twarz zdobi również solidny wąs, raczej rzadko spotykany w tych czasach. Generalnie patrząc na Escanora, pomijając ubiór i tym podobne można by pomyśleć, że gość urwał się ze średniowiecza. Jeśli chodzi o ubiór to są dwie opcje. Jedna, dość oczywista to ubiór podczas zwykłych codziennych czynności czy na przykład kawce z jakąś inną bohaterką. Escanor w życiu codziennym ubiera się w luźne ciuchy, zwykle biały bezrękawnik w parze z brązowymi szortami i sportowym obuwiem, najczęściej czarnym, gdy jest dość ciepło. Gdy trochę przymrozi mężczyzna ubiera zazwyczaj czarną bluzę z kapturem, do tego zwykłe, proste jeansy i obuwie również sportowe, jak przy bardziej sprzyjających warunkach atmosferycznych. Sprawa wygląda inaczej jeśli już Escanor wybierze się na misje czy też toczy jakąś walkę z własnych powodów. Mężczyzna posiada zbroję z rodzinnych stron. Jest ciężka a co za tym idzie gruba idąc dalej musi być też dość wytrzymała. Zbroja jest koloru złotego, jednak ze złota nie jest, została wykonana z atiaru, metalu który prawdopodobnie występuje tylko w Liones skąd pochodzi Lwi Grzech Dumy.

Charakter:Jeśli można określić Escanor'a jednym słowem, to tylko jedno się nadaje. "Dupek". Takie określenie prawie zawsze będzie pasowało przy pierwszym, drugim czy też trzecim kontakcie. Mężczyzna ponad wszystko stawia dość prosty kodeks moralny i hierarchię wartości na nim opartą. Nie waha się ani chwili by krytykować kogoś za postępowanie, ideały czy cokolwiek innego co nie pasuje do jego własnych przekonań, co sprawia, że dogadanie się z naszym bohaterem jest dość trudne. Przydomek oczywiście nie wziął się z kapelusza, Escanor jest bardzo dumną osobą i pewnym jest, że wolałby zginąć niż porzucić swoją dumę. Ta cała duma ociera się i to dość mocno o arogancję, w końcu w jego świecie może dwie, trzy osoby byłyby w stanie nawiązać z nim równą walkę, w efekcie czego Lwi Grzech zapadł na syndrom prze-koksa i wszystkich traktuje tak, jakby po prostu byli słabi, co w połączeniu z dumą sprawia, że instynkt samozachowawczy u niego praktycznie nie istnieje. W Liones mówiono również, że Escanor nie jest w stanie odczuwać złości czy też nienawiści, ale tak naprawdę to nikt tego jeszcze porządnie nie sprawdził. Na koniec warto wspomnieć o różnych słabościach Escanor'a. Mężczyzna cierpi na klaustrofobię, chociaż za nic w świecie się do tego nie przyzna. Jest też dość przekupny i wbrew pozorom nawet takiego "żołnierza" łatwo da się przekupić, najczęściej jedzeniem, uwielbia wszelkiego rodzaju nowości jak na przykład płatki śniadaniowe czy też batony i różnej maści słodycze - powód jest prosty, Liones, to praktycznie średniowiecze.

Umiejętności:

1. Posługiwanie się jednoręcznym toporem - Od dziecka Escanor był szkolony na prawdziwego rycerza. Jego ojciec, prawdopodobnie podejrzewając jakiej postury będzie jego syn stwierdził, że dobrym pomysłem będzie nauczyć małolata posługiwania się bronią, którą mogłoby posługiwać się niewielu, zatem przygotowywał go do posługiwania się toporem, jednak krótszym, lecz nie lżejszym. Przez lata ćwiczeń Escanor opanował posługiwanie się jednoręcznym toporem.

2. Poliglotyzm - Escanor jest w stanie porozumiewać się w większym lub mniejszym stopniu 4 językami. Perfekcyjnie po angielsku i japońsku, komunikatywnie po niemiecku i w stopniu podstawowym po chińsku. Język angielski oraz japoński opanował jeszcze w Liones, tam są praktycznie identyczne jak te w wymiarze ziemskim, jednak nazywają się inaczej. Angielski to "inigilīzinya" a japoński "iap’onuri". Wersje języków z Liones a wymiaru ludzkiego dzielą drobne różnice, a przez akcent niektórzy mogą kompletnie nie rozumieć. Niemieckiego nauczył się już w wymiarze ludzkim, po prostu z filmów, jakich to nie powiem. Co do chińskiego podobnie, tyle tylko, że nauczył się go od organizatora niżej wspomnianych nielegalnych walk, tylko po to, żeby się dogadać co do zapłaty i tak dalej.

3. Sztuka przetrwania - Gdy Escanor trafił do tego wymiaru, nowością dla niego była telewizja. Był tak nią zafascynowany, że spędził prawie pół roku siedząc w domu i oglądając Bear'a Grylls'a i teraz twierdzi, że przetrwa wszędzie.

Moce:

1. Super Siła, szybkość i wytrzymałość - Można by powiedzieć, że to taki nieco słabszy ale mądrzejszy Hulk, do tego wywija dziwnym toporem i śmiga w zbroi, którą bądź co bądź pewnie zakłada 30 minut. Jeśli chodzi o pozyskanie mocy sprawa była dość prosta, klan do którego należał wybrał go na swojego wojownika, przez co moc została mu przekazana w pewnym rytuale. W Liones istnieje 5 klanów i każdy z nich posiada jakąś ciekawą zdolność. Klan do którego należy Escanor to klan słońca, ów klan posiadł zdolność przekazywania zdolności fizycznych w specjalnym rytuale. Sama moc jest kumulacją siły, szybkości czy też wytrzymałości poprzednich "wybrańców", co za tym idzie, każdy kolejny który ją otrzyma będzie jeszcze potężniejszy. Sam wybór Escanora na to stanowisko był dość prosty, jest On synem poprzedniego posiadacza, do tego był szkolony od dziecka na wojownika i w ten sposób do własnej mocy dodano mu moce 134 poprzedników, czyli w skrócie, chłop ma w sobie siłę 135 mężczyzn, którzy od dziecka byli szkoleni na wojowników. Dodatkowo klan "Słońca" do którego należy Escanor słynie z olbrzymów i ogólnego stereotypu tych "silnych". W liczbach, statystykach i tym podobnym wygląda to tak, że Escanor dysponuje udźwigiem około 20 ton, jest szybszy niż wybitny atleta a jego ciało potrafi znieść o wiele więcej niż to przeciętnego człowieka, odporność na pociski mniejszego kalibru, upadki z poważnych już wysokości czy też ciosy z nadludzką siłą nie są dla niego większym problemem, oczywiście mówimy tu o rozsądnych ilościach i wysokościach.

2. Subete no jūyōna sessaku - Czyli po polsku "Wszechmocne Cięcie", nazwa brzmi dość głupio, ale raczej nikt nie śmieje się z tego kiedy już otrzyma cios. Topór Escanor'a podobnie jak i jego zbroja jest wykonany z atiaru, co daje pewne możliwości, otóż każde uderzenie "Rhittą", które napotka opór (inne ciało, kamień, czy stadion narodowy, nie ważne, ważne by w coś trafić) sprawia, że zbiera ona energię, którą można uwolnić właśnie za pomocą tego specjalnego ciosu. Oczywiście jeśli energii zbierze się za dużo, no to wtedy może być po toporze. Metal z którego wykonany jest topór pozwala jedynie na kumulowanie siły czysto fizycznej, to znaczy wszelkiego rodzaju promienie, lasery, kule ognia nie wchodzą tu w grę.

3. Gādo no henkō - "Zmiana warty" czyli umiejętność przeprowadzenia rytuału, po którym moc zostanie przekazana kolejnej osobie. Samo przejście mocy jest natychmiastowe, więc po odprawieniu rytuału Escanor staje się zwykłym gościem, tylko nieco większym i może silniejszym a kolejna osoba ma jego zdolności. Rytuał sam w sobie jest dość głupi, polega on na tym, że przekazujący uderza trzy razy czołem o czoło otrzymującego, po czym zrzuca go z wysokości minimum 20 metrów do słonej wody i załatwione. Po oddaniu mocy przekazujący wraca do stanu z przed przyjęcia tego daru.

Broń:

1. Zbroja z atiaru - Cóż, zwykła, ciężka zbroja tyle, że z tego magicznego materiału, nie daje żadnych korzyści których nie daje zwykła zbroja jej wytrzymałość jest porównywalna do tej, którą można otrzymać wykorzystując stal.

2. Jinpu Rhitta - Jest to jednoręczny topór bojowy wykonany z atiaru. W tym przypadku jednak materiał ma dodatkowe zastosowanie. Topór dzięki surowcowi z którego został wykonany jest w stanie zbierać i magazynować energię pochodzącą z obrażeń fizycznych a później władający "Rhittą" może oddać całą zgromadzoną energię. Oczywiście wszystko ma granice wytrzymałości, więc jeśli zgromadzonej energii będzie za dużo, topór może ulec zniszczeniu. Im więcej energii zaabsorbuje topór tym cięższy się staje, dzięki temu Escanor wie, kiedy trzeba uwolnić energię by topór pozostał cały.


Ekwipunek:

1. Notatnik - Potrzebny do spisywania rapowych kawałków autorstwa Escanora.

2. Plecak - Dość pojemny, chociaż wysłużony.

Historia:

Czym jest Liones ?

Żeby w ogóle móc przedstawić historię tej postaci, najpierw trzeba opowiedzieć w dużym skrócie o królestwie z którego pochodzi. Liones jest jednym z kilkuset miejsc a raczej wymiarów których jeszcze ludzie czy nawet nordyccy bogowie nie poznali, no dla tych drugich to raczej nie byłby problem, jednak po co się przejmować ludem który zajmuje się swoimi sprawami i się w nic nie wtrąca prawda ? Ten kraj, jeśli tak można to nazwać, klimatem przypomina średniowieczną Europę wymieszaną z Japonią z czasów wielkich Shogunów. Dość nietypowe połączenie staje się bardziej nietypowe jeśli dodać do tego fakt, że nie narzekają na złoża magicznego metalu zwanego atiar'em, którego używa się tam w różnych celach. Liones jest podzielone na pięć frakcji-klanów. Klan Słońca z którego pochodzi Escanor, klan Księżyca, klan oceanu, klan ziemi oraz klan gwiazd. Tradycją jest, że każdy klan szkoli swoich wojowników, jednak z pośród każdego z nich jest wybierany jeden, który ma posiąść moc charakterystyczną dla danego klanu, by ów klan chronić przed innymi klanami. Oczywiście każda frakcja urzęduje w innym miejscu, dla przykładu klan słońca posiada zamek a klan gwiazd ogromną rezydencję, ale to akurat mało ważne dla historii. Liones od kiedy istnieje nie stawało przed innym zagrożeniem niż to powodowane przez jego rodzimych mieszkańców, a do innego wymiaru (tu patrz, ten ziemski) przed Escanorem przedostały się zaledwie dwie osoby i już do Liones nie wróciły. W momencie przedostania się Escanor'a do wymiaru ziemskiego panował tam pokój. Ostatnią ważną informacją jest to, że w Liones czas płynie inaczej. W ciągu 1 miesiąca w Liones w wymiarze ziemskim mija cały rok. Więcej ważnych informacji nie ma.

Wojownik od urodzenia.

Jako syn "wybranego" wojownika klanu słońca Escanor od najmłodszych lat wiedział, jaki los go czeka. W wieku zaledwie 4 lat rozpoczął szkolenie pod okiem ojca, by mógł w przyszłości stać się jego godnym następcą. W ten sposób przez kolejnych 17 lat życie Escanora wyglądało bardzo prosto, w tygodniu wczesna pobudka i treningi do późnego wieczora, oczywiście z krótkimi przerwami. W weekend jeden dzień całkowitej regeneracji, zarówno fizycznej jak i mentalnej a drugi dzień to nauka. Wreszcie w wieku lat 21 przyszedł dzień w którym miał otrzymać moc przekazywaną w klanie od stuleci. Nikt w klanie, po za samym posiadaczem nie wiedział jak ten cały rytuał przeprowadzić, jest to wiedza tylko i wyłącznie dla wybrańców, zatem nasz bohater zdziwił się mocno, kiedy otrzymał trzy ciosy z główki i został zrzucony z wysokości do morza. Nie zadawał jednak pytań, jakkolwiek głupie i absurdalne całe zajście by nie było. Zaprogramowany od najmłodszych lat ufał bezgranicznie swojemu ojcu. Gdy już wydostał się z morza, co chwilkę trwało stanął przed ojcem i przysiągł, że będzie chronił klan tak jak on robił to przez lata. Ojciec tylko przytaknął, wiedząc, że jego syn nadaje się do tej roli...

Narodziny Grzechu Dumy

Nie można nie wspomnieć skąd ten cały przydomek. Pewnie wielu z czytających teraz tę historię myśli o 7 grzechach rycerzach i tak dalej... a no nie... Podczas jednej z wypraw na polowanie (Escanor jest w tym tak dobry jak Milik w wykańczaniu akcji) grupa klanu słońca spotkała grupę z klanu księżyca a w Liones jeśli gdzieś ktoś pała do siebie niechęcią na myśl zawsze przychodzą właśnie te dwie frakcje. Zrządzenie losu chciało, że akurat doszło do spotkania dwójki "wybrańców". Vale z klanu księżyca jest osobą dość agresywną i chamską, więc rzucił w kierunku grupy ze słońca kilka obraźliwych słów. Jak zostało wspomniane Escanor kieruje się mocno kodeksem moralnym i w tym wypadku nie mógł tego puścił tego płazem. Reszta zgromadzonych w obawie przed wybuchem konfliktu zbrojnego między frakcjami starała się uspokoić dwójkę, młodych i dość narwanych wojowników. Udało im się wynegocjować starą dobrą "solówkę". Escanor stanął na przeciwko Vale'a w odległości nie większej niż 5 metrów. Szybko okazało się, że moc klanu księżyca świetnie sprawdza się przeciwko nieco wolniejszym przeciwnikom. Vale potrafił się teleportować na krótkich dystansach, więc pojawiał się i znikał raniąc krótkim nożem raz za razem Escanora. Walka wyglądała na mocno przegraną dla "wybrańca" klanu słońca, był praktycznie bezradny i po kilkunastu minutach potyczki Escanor był u granic swojej wytrzymałości, ledwo trzymał się na nogach. Pozostali obecni na miejscu członkowie frakcji słońca nalegali by ten się poddał, jednak Escanor tego nie zrobił. Vale uważał, że jego przewaga jest tak wielka, że może zrobić co chce z przeciwnikiem, zatem chcąc go upokorzyć i pokazać wyższość księżyca nad słońcem stanął przed ledwo zipiącym rywalem i w upokarzający sposób rozkazał mu się poddać. W ten sposób można powiedzieć, że opuścił gardę co dało możliwość Escanorowi na wyprowadzenie jednego ciosu, który zakończył się knock out'em. Po tym wydarzeniu jeden z członków klanu słońca stwierdził, że duma w tej postaci to grzech i kiedyś wpędzi do grobu Escanora. Po całym zajściu naszemu bohaterowi udało się jeszcze upolować lwa i w świetle tych wydarzeń został okrzyknięty "Lwim Grzechem Dumy".

Wymiar ziemski

Jakoś musiał Escanor wydostać się z Liones prawda ? Od wydarzenia na wyżej wspomnianym polowaniu minęło parę lat. Grzech Dumy przez te lata czuł się niepotrzebny i niespełniony. W Liones panował pokój, wszyscy żyli w zgodzie, nawet Vale z frakcji księżyca nabrał pokory i zaczął szanować inne klany. Życie wojownika praktycznie nie ma sensu kiedy panuje pokój a w królestwie nigdy nie było zbyt wielu rozrywek, główną bowiem było siedzenie w karczmie i picie alkoholu na umór, Escanor pić nie chciał, nie mógł a nawet nie lubił. Mijał codziennie te same ulice, patrzył na te same twarze witające go w ten sam sposób, każdego dnia, na okrągło. Dojrzewając dostrzegł piękno książek, opowiadań które odrywały go od tego codziennego marazmu. Biblioteka klanu słońca nie oferowała wiele, głównie zapiski o wielkich bitwach, wojownikach i tak dalej. Owszem, On był jednym z nich, ale chciał czegoś więcej. Klan gwiazd, uważany za najbardziej oczytany i posiadający największą mądrość w królestwie miał też największą bibliotekę. Escanor widząc wszechobecny panujący pokój postanowił wyjść nieco po za ramy i poprosić o dostęp dostęp do kilku ksiąg z ów biblioteki, niestety klan gwiazd nie udzielił zgody. Wracając zrezygnowany napotkał pewnego kupca, który twierdził, że posiada księgę z innego wymiaru i w zamian za złoto może oddać ją Escanorowi. Lwi Grzech był dość bogaty zważywszy na funkcję jaką pełnił i pełnili przed nim członkowie jego rodziny, zatem wydał fortunę i... nabył "New York Times" z wymiaru ziemskiego. Cała ta "księga" miała dziwną jak dla naszego bohatera formę a ilustracje były niesamowite, no bo przecież nie miał pojęcia o istnieniu aparatów fotograficznych i tak dalej... Wydanie zawierało informacje o wielkiej bitwie w Nowym Jorku, o super ludziach i najeźdźcach  z którymi walczyli. Escanor mocno zainteresował się tym światem, chciał tam dotrzeć, widział w tym świecie to do czego został stworzony, czyli konflikty i wojny. Postanowił poszukać więcej informacji, w tym celu udał się do najstarszej osoby w swoim klanie, która kilkadziesiąt lat temu należała do klanu gwiazd (nikt nie wie co spowodowało zmianę barw) więc wiedza tej staruszki zapewne przekraczała wyobrażenia prostego, lecz dumnego wojownika jakim był Escanor. Zważywszy na swoją pozycję miał prawo rozmawiać z każdym, nawet jeśli ta osoba tego nie chciała, chociaż sędziwa staruszka o imieniu Eri przyjęła go jak swojaka, poczęstowała herbatą i ochoczo odpowiedziała na pytania. Dzięki niej Grzech Dumy dowiedział się więcej o wymiarze ziemskim, nawet tego jak do niego dotrzeć. Jak mogła przyzwyczaić was ta lektura, sam proces jest dość dziwny. Trzeba wdrapać się na najwyższą górę w Liones, uderzyć trzy razy stopą o ziemię i wypowiedzieć dwa słowa "Dkāi tōngdào" - co w tradycyjnym chińskim oznacza "przejście otwarte" i wtedy pojawia się portal, przez który można trafić do jednego z zakamarków Tokio. W sumie to nawet dziwne, że skoro to takie proste, to wcześniej tylko dwie osoby z tego skorzystały (oczywiście dwie potwierdzone). Skoro miał już informacje musiał uzyskać zgodę na opuszczenie swoich obowiązków. Był tak zdeterminowany by dostać się do wymiaru ziemskiego, że był gotów oddać moc którą otrzymał od klanu. W krótkim czasie udało się zaaranżować spotkanie ze starszyzną, na nim Escanor przedstawił sytuację panującą w ziemskim wymiarze, przynajmniej taką jaką sobie wyobrażał oraz swoją motywację. Dwójka z trójki "starszych" była sceptycznie nastawiona, uważali, że "wybraniec" musi chronić swój klan, wiecie, coś jak Iron Fist i brama do Kun Lun. Jednak trzecia osoba ze starszyzny, nieco młodsza i szerzej patrząca na świat dostrzegła plusy tej wyprawy, argumentami za było pozyskiwanie wiedzy z wymiaru ziemskiego, obeznanie się w zagrożeniach jakie mogą z tego miejsca trafić do Liones a także samorealizacja samego Escanora. Członek starszyzny zdołał przekonać pozostałą dwójkę by udzielono 6 miesięcznej przepustki do wymiaru ziemskiego. Escanor zabrał tyle złota ile mógł, swoją zbroję i topór po czym wyruszył w podróż. Zaledwie 4 dni po zdobyciu gazety stał już w ciemnym i brudnym zakamarku ulic Tokio.

Później wszystko potoczyło się dość szybko. Złoto dość szybko zostało zamienione na ziemską gotówkę, Escanor będąc głupim (ale sprawiedliwym) dał się nieźle na to złoto oszukać. Mimo wszystko udało mu się znaleźć mieszkanie, kupił sobie nawet telewizor i dzięki temu właśnie nauczył się sztuki przetrwania (on tak myśli). Przez kilka ziemskich miesięcy siedział w domu i oglądał telewizję zbierając dane, dorabiał na nielegalnych walkach w formule mma, jednak żadnej ze sztuk walk nie znał, po prostu kończył walki jednym uderzeniem, odbierał zielone i wracał do domu. Po tych wszystkich miesiącach nic nie robienia postanowił zaistnieć w tym świecie, od tego momentu chciał być bohaterem, dla tego świata, takim jakimi są Iron Man czy Captain America o których przeczytał w "New York Times". Czas by wyjść na ulice, pomagać zwykłym ludziom i ich chronić, robić to do czego był przygotowywany przez większość życia, tyle, że tutaj, w wymiarze ziemskim...


Ostatnio zmieniony przez The Lion's Sin Escanor dnia Wto Lip 10, 2018 7:34 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3823
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Escanor   Wto Lip 10, 2018 3:33 pm

Dodaj avatar, bo jest brany pod uwagę przy ocenianiu karty.

Z treści... Na pewno odpada zbroja z vibranium. Najlepiej zostań pod tym względem przy czymś na poziomie stali. Oczywiście możesz nazwać ten metal po swojemu, żeby pasował do innego wymiaru. W przypadku broni to samo.

Umiejętności - rozumiem, że znajomość języków wynika z tego, że w świecie postaci występują podobne? W takim przypadku najlepiej zaznacz, że nie są całkowicie identyczne, więc może dojść do jakichś niejasności.

Moce. Siła niech będzie na poziomie, niech przeliczę, koło dwudziestu ton udźwigu. Prędkość standardowo - przekraczająca ludzkich atletów. Odporność na obrażenia - może być na typowe pociski małego kalibru, upadki z wysokości, ciosy z nadludzką siłą i tak dalej.
Drugą moc dostosuj do tego, co mówiłem o vibranium. Wchłanianie i oddawanie energii tylko z fizycznych uderzeń.
Trzecia może być w takiej formie, przy czym z zastrzeżeniem, że gdybyś na przykład przekazał swoją siłę komuś już nadludzko potężnemu, a potem w jakiś sposób ją od niego odebrał, to po pierwsze ta osoba wróci po prostu mniej więcej do swojego poprzedniego poziomu, a po drugie otrzymasz z powrotem swoje dwadzieścia ton z dodatkiem kilkudziesięciu kilogramów - a nie całej siły tamtej osoby.

Historia. Gdzie była mowa w Marvelu o tym Liones? Nie zarzucam kłamstwa, ale nigdy o tym nie słyszałem i Google też nie znajduje. Jeżeli to świat, który sam wymyśliłeś, to lepiej nie nawiązuj do tego, że jakaś kanoniczna postać o nim mówiła. Wystarczy, że podasz, że jest to jeden z wielu małych wymiarów.
Vibranium odpada, ale to już mówiłem.

***

Akcept.

_________________



No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
 
Escanor
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Sprawy organizacyjne :: Karty postaci-
Skocz do: