Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Lucius Morgan | Batty

Go down 
AutorWiadomość
Lucius Morgan

avatar

Liczba postów : 24
Data dołączenia : 12/09/2018

PisanieTemat: Lucius Morgan | Batty    Sro Wrz 12, 2018 9:06 pm

Imię i nazwisko: Lucius Morgan
Pseudonim: Batty
Rasa: mutant (Poziom Epsilon)
Miejsce pochodzenia: Houston
Wiek: 13 lat
Frakcja: Cywil
Wygląd:
Niestety los jest niesprawiedliwy, tworząc takie abominacje. Można by powiedzieć że jest kompletnym wybrykiem natury. W znacznej części przypomina przerośniętego nietoperza, konkretniej rudawkę Malajską. Chociaż ten gatunek nie jest już mały sam w sobie, w tym momencie jest już większy, niż normalny osobnik tego gatunku. Jakieś ponad pół metra od głowy do końca tylnych łapek. Oraz rozpiętość skrzydeł 2 metry. Czy powinniśmy wspomnieć o tym, że cały czas rośnie? Zaś na ziemi, opierając się na swoich skrzydłach, sięga czubkiem głowy dorosłemu człowiekowi do pasa. No ale można by pomyśleć że to nie tak źle. Z pewnością jest silny i potrafi latać na wielkie odległości...no nie a bardzo. Jego budowa ciała tak naprawdę nie pozwala mu na dalekie loty. Jego kręgosłup nie jest do końca poprawny ani dla człowieka, ani dla nietoperza. Przez co ma pewne trudności z poruszaniem się. Tylne łapy też łączą sobie cechy obu gatunków. Są na tyle silne, by mógł się nimi utrzymać do góry nogami. Jednak zmieniona budowa daje coś w rezultacie zniekształconej pso-podobnej łapy, z chwytnymi palcami i pazurami. Jego ciało pokrywa ciemno-szare futerko, nieco bardziej miękkie, niż u tych ssaków. Oczy są ogromne i czarne, a na czubku głowy są dwa małe trójkątne uszy. Ani człowiek, ani nietoperz nie posiada widocznego ogna, co za tym idzie, Batty też go nie ma.Tak dla pewności. Jego szczęki są wyposażone w szereg białych, ostrych zębów.
Charakter:
Przyzwyczajony do faktu że nigdy nie będzie normalnym człowiekiem zamknął się w sobie. Nie mówi zazwyczaj zbyt wiele. Jest zagubionym dzieckiem, które nie ma pojęcia co ze sobą zrobić. Na pewno co się rzuca w oczy, to fakt że jest bardzo ruchliwy i aktywny, nawet jeżeli porusza się bardzo niezdarnie i technicznie nie jest zbyt szybki, gdy porusza się po ziemi. Ale mimo tego ciągłego ADHD, jest ironicznie leniwy, bo ciężko zagnać go do zrobienia czegoś pożytecznego. Ciągle gdzieś krąży. Zachowuje się nie raz jak bachor, pakując się w kłopoty. Także uparty jak osioł. Próbując tym jednak tak naprawdę zwrócić na siebie uwagę. Należy pamiętać że w środku nadal jest wrażliwym dzieckiem, pragnącym miłości i akceptacji.
Umiejętności:
-Pisanie, trzymając ołówek/długopis w pysku - Jego pismo jest co prawda strasznie nierówne i koślawe, ale lepsze to niż nic. Rozczytać się da. Tyle że napisanie czegokolwiek zajmuje mu więcej czasu, niż człowiekowi.
Szydełkowanie - Potrafi robić sweterki. Nauczył się tego w szkole podstawowej, na zajęciach dodatkowych. Gdzie musiał zostawać, bo jego matka nie mogła go odebrać o wcześniejszej godzinie, przez godziny własnej pracy. W nowej formie także jest w stanie to robić, gdyż jego końce skrzydeł mają chwytne palce, zakończone pazurkami. W sumie lubi to robić. Chociaż nikomu by się nie przyznał, bo nadal uważa że to dla bab.

Moce: Szybowanie w powietrzu - Chociaż nie jest zdolny do pełnego lotu, potrafi unieść się w powietrzu na jakieś trzy metry i przeszybować tak kilkanaście metrów. Dobra rzecz w razie konieczności ucieczki. Zasadniczo to jego główny sposób poruszania się.
Silne szczęki - Wiele nie trzeba tłumaczyć. Gryzie. I to mocno. Spokojnie można by to porównać z ugryzieniem dużego psa psa lub wilka.
Ograniczona echolokacja - Może poruszać się bez zmysłu wzroku, dzięki echolokacji. Jednak w jego przypadku jest dość zawodna. Niektóre powierzchnie zakrzywiają odbijanie fal lub całkiem ich nie odbijają. Poza tym nie do końca jeszcze potrafi się nią dobrze posługiwać i czasem wpada na rzeczy.
Ludzka mowa - Jego budowa strun głosowych i krtani pozwala mu mówić. Jednak sam głos jest lekko zniekształcony, przypominający nieco skomlenie
Broń: Zęby
Ekwipunek: Saszetka zawiązana na szyi, gdzie czasem przetrzymuje pieniądze lub inne niezbyt duże przedmioty.
Historia: Urodzony jako normalne dziecko. Wychowywany w dość dobrej rodzinie. Co prawda rodzice rozwiedli się gdy miał zaledwie 5 lat, gdy wyszło że zdradzał swoją żonę. Od tamtego czasu widział ojca tylko kilka razy. Lucius był małym zwyczajnym chłopcem o czarnych włosach i ciemnych brązowych oczach. Nie miał żadnego rodzeństwa. Przez bardzo długi czas żył zupełnie normalnie. Bawił się z innymi dziećmi w parku. Poszedł do szkoły, poznawał nowe osoby i zdobywał lepsze, bądź gorsze oceny. Idealnym uczniem nigdy nie był, ale spokojnie trzymał średnią klasy. Zwykły dzieciak, z zwyczajnej rodziny, ze zwyczajnego osiedla. Później rodzina przeniosła się do Nowego Jorku, gdzie jego matka znalazła lepiej płatną posadę, jako sekretarka biura. Wszystko było dobrze. Tak przynajmniej było, do póki nie skończył 12 lat. Od tamtej pory miał czasem dziwne uczucie bólu w stawach, jakby coś bardzo delikatnie je rozciągało. A także w kręgosłupie. Trwało to kilka tygodni, a ból ciągle powoli narastał. Lekarze nie mogli jednoznacznie stwierdzić przyczyny. Pewnego wieczoru stał się naprawdę silny i wyczuwalny praktycznie w całym ciele. Wtedy stało się coś niespodziewanego. Cała budowa ciała chłopaka zaczęła się zmieniać i ból ustał, dopiero po zakończeniu przemiany, by więcej się nie pojawić. Gen X się uaktywnił, stał się ogromnym nietoperzem. Na początku zaczął miotać się po całym domu w panice, niszcząc wiele przedmiotów. Zaś matka Luciusa próbowała go trochę zatrzymać, mimo że sama była przerażona i nie do końca zrozumiała co się stało. To był początek bardzo dziwnego życia. Nie był w stanie cofnąć tej przemiany w żaden sposób. Stał się zwierzęciem o ludzkiej inteligencji. Nie potrafił się poruszać, wykonywać żadnych czynności typowych dla ludzi. Tydzień zajęło mu opanować przemieszczanie się na tyle, by nie rozwalać przy tym połowy mebli w domu. Rodzina była kompletnie zagubiona w tej sytuacji. Kobieta darzyła syna miłością, niezależnie od tego jaki był, chociaż mógł wyczuć w jej zachowaniu, że brzydziła się jego wyglądu. Tego kim był. mutantem. Od tamtej pory stracił praktycznie wszystko. No niby nie było to aż tak tragiczne, bo nie wyrzucono go z domu, ani matka nie próbowała go ukatrupić. Jednak nie wychodził na zewnątrz. Jego życie towarzyskie i tak popadło w ruinę. Zwłaszcza w momencie gdy kilkoro jego przyjaciół koniecznie chciało go odwiedzić. Większość się przeraziła widząc to stworzenie, nazywając go zwierzęciem, potworem lub wybrykiem natury. Oprócz tylko jednego dzieciaka. Był to chłopak z którym przyjaźnił się od piaskownicy, Kevin. Z pewnością był zszokowany, jednak ta zmiana tak naprawdę nie zmieniła jego stosunku. Nigdy nie uważał go za potwora. Jednak co zmieni jedna osoba, na przeciwko większości świata. Został odcięty od społeczeństwa, wręcz zamknięty w domu dla własnego dobra. Może i jego matka miała dobre intencje, jednak powinna wiedzieć że to nie było najlepsze rozwiązanie. Wytrzymywał przez pierwsze tygodnie, jednak potem separacja dała o sobie znać. Stawał się marudny i agresywny, słysząc że nie ma możliwości wyjścia na zewnątrz. Co prawda nigdy nie zrobił jej fizycznie jakiejś większej krzywdy, jednak potrafił wpadać w ataki szału, w skutku niszcząc meble i zrzucając z powierzchni przedmioty. W końcu pewnej nocy udało mu się otworzyć okno swojego pokoju na oścież i wyjść na zewnątrz. Przeskakując na najbliższe drzewo, udało mu się wydostać. Jak wtedy zauważył, świat wyglądał nieco inaczej, gdy odczuwał wszystko przez nasilone zmysły. Wychodził często późnymi wieczorami. Zazwyczaj na jakieś godzinę lub dwie. Potem chciał coraz więcej. Powoli uczył się kontrolować swoje możliwości szybowania, jednak szybko przekonał się że nie jest w stanie latać zupełnie jak nietoperze. To było frustrujące, bo mimo nowej formy, nie mógł nawet wykorzystać w pełni możliwości.Jednak duże zwierzę przemykające się ulicami wzbudziło niepokój mieszkańców. Raz nawet ktoś mało go nie postrzelił z pistoletu. I ciężko powiedzieć gdzie w sumie zaprowadzi go los, jeżeli będzie dalej kontynuował. Ale ciężko powiedzieć z jego punktu widzenia, by miał cokolwiek do stracenia.


Ostatnio zmieniony przez Lucius Morgan dnia Czw Wrz 13, 2018 10:51 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3849
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Lucius Morgan | Batty    Czw Wrz 13, 2018 9:39 am

Wszystko w umiejętnościach pasowałoby tak naprawdę bardziej do mocy, bo wynika z mutacji postaci, a nie jest czymś wyuczonym. Przenieś to rubrykę niżej, a w umiejętnościach może wpisz coś innego? Wiem, że trzynastolatek nie może mieć jeszcze ogromnych zdolności, ale na pewno coś go interesuje, więc się na tym zna i tak dalej.

Druga sprawa - Houston na forum było niedawno miejscem inwazji kosmitów i zostało zniszczone, a teraz jest odbudowywane. Może wspomnisz w karcie coś o przeprowadzce do innego miasta, żeby oszczędzić sobie utraty domu? Chyba że nie przeszkadza Ci taki motyw.

_________________



No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Lucius Morgan

avatar

Liczba postów : 24
Data dołączenia : 12/09/2018

PisanieTemat: Re: Lucius Morgan | Batty    Czw Wrz 13, 2018 10:52 am

Zrobione :3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3849
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Lucius Morgan | Batty    Czw Wrz 13, 2018 11:16 am

Akcept.

_________________



No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lucius Morgan | Batty    

Powrót do góry Go down
 
Lucius Morgan | Batty
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mary J. Morgan
» Delilah Morgan
» Lucius Castayne
» Cressida Morgan
» Morgan Ravenwood

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Sprawy organizacyjne :: Karty postaci-
Skocz do: