Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Lucas Moreira

Go down 
AutorWiadomość
Lucas Moreira

avatar

Liczba postów : 7
Data dołączenia : 01/11/2018

PisanieTemat: Lucas Moreira   Czw Lis 01, 2018 11:50 pm

Imię i nazwisko: Lucas Moreira
Pseudonim: "Cyber"
Rasa: Człowiek
Miejsce pochodzenia: Urodzony w Rio de Janeiro, Brazylia. Wychowany w Filadelfii.
Wiek: 22 lata
Frakcja: Inni bohaterowie
Wygląd:
Podstawowy wygląd:
Lucas to mierzący 178 centymetrów i ważący 70 kilogramów, szczupły mężczyzna z nieznacznie uwidocznionym umięśnieniem. Jego brazylijska narodowość ukazana jest przez nieco ciemniejszą karnację. (można nazwać go "nieco jaśniejszym mulatem". [albo "nieco jaśniejszym afroamerykanem" jeżeli spojrzymy na jego obecne zamieszkanie]) Włosy są ciemno-brązowe, a ułożone są często w dredy opadające nieraz pod poziom szyi. Oczy mają ciemnobrązowe ubarwienie, przed ewentualnym potem chronią je średnio grube brwi. Okrągła twarz z bardziej "spiczastą" brodą ma nieznaczny zarost, (często golony, dlatego czasami jest, a czasami nie ma) dochodzi do tego szerszy nos z nieco większymi nozdrzami, wraz z większymi ustami przypominając jego mulatowskie korzenie.
Najczęściej chodzi ubrany w jakieś luźne, [nie za jasne, nie za ciemne] ubrania. Bardzo często są to jakieś t-shirty dopasowane do jasnobrązowych lub "piaskowych" bojówek. O dziwo, nie cierpi krótkich spodni. W razie potrzeby gotów jest założyć garnitur, choć stara się w nim być jak najdłużej.
"I faza"
Z jego ciała wydobywają się nieznaczne czerwone iskry i miniaturowe pioruny przechodzące po skórze. Jest ich bardzo mało, szczególnie przez ubrania bardzo trudno je dostrzec. Jego tęczówka staje się ciemnoczerwona.
"II faza"
Część żył, z naciskiem na nogi i ręce, uwidacznia się w dostrzegalnym, ale nie zbyt mocno, czerwonym blasku. Jego tęczówka staje się nieco jaśniejsza, iskry i miniaturowe pioruny nieznacznie odchodzą od skóry (jakiś cal lub dwa cale) oraz są nieco częstsze.
Jeżeli nosi maskę, to ma ona tylko rozświetlone na czerwono znikome światło.
"III faza"
Jeżeli pominiemy strój, jego oczy nie tylko są już jasne, ale też nie ograniczają się tylko tęczówki co tworzy wrażenie jej braku razem z źrenicą. Jego dłonie i stopy całkowicie świecą czerwienią, a na ciele świecące linie tworzą coś w rodzaju tatuażu na całym ciele złożonego z świecących żył.
W tej fazie już na pewno nakłada przylegającą białą maskę z odsłoniętym nosem i oczami, którą dzięki mocy rozświetla na czerwono. Dodatkiem jest nakładanie się światła na oczy, gdzie takowe jest ciemniejsze i dokładnie dopasowane do ruchu powiek.
Na ciele pojawia się coś w rodzaju świecącego podobną czerwienią ubioru, który... jest po prostu uniformem na całym ciele. Jakby to rzec, po prostu świeci i obejmuje całe ciało od stóp, przez koniuszki palców, po szyję. Wychodzi więc na to, że jedynym odsłoniętym elementem są włosy, które jednak pod wpływem mocy rozrzucają się na wszystkie strony jakby były na wietrze i właśnie je częściowo rozwiązano z "dredowego" wyglądu. Ułatwia to w pewien sposób ukrywanie tożsamości. Szkoda tylko, że trzeba potem je "dredować" na nowo...
Charakter:
Lucas to introwertyk w najpełniejszym tego słowa wydaniu. Przez łącznie trzynaście lat edukacji indywidualnej i braku wszelkiego kontaktu z innymi ludźmi poza rodziną, jedyny syn Moreirów zatracił w pewnym stopniu umiejętność komunikacji międzyludzkiej. Ciężko mu wyrażać innym własne uczucia i ogólny światopogląd, co tylko pogarsza ten temat. Pomimo starań rodziców, nie wyuczył się w pełni mimiki i mowy ciała adekwatnej do wypowiadanych słów i ich tonu.
Przez długi czas czuł głęboko pogardę do swoich zdolności, winiąc je za jego odmienność. Dopiero na początku 2014 zaczął je akceptować, kiedy to po śmierci ojca postanowił pokazać, że ta pomyłka może przynieść jednak coś dobrego.
Lucas od początku był uczony co jest dobre, a co złe. Jego myślenie przez pewien czas było czarno-białe, ale im bardziej zbliżył się dorosłości, tym mocniej zaczął dostrzegać szarość. Mimo to potrafi pomylić się względem intencji jakiejś osoby lub doprowadzić do sprzecznej z własnym poglądem decyzji po dostrzeżeniu jakiejś cechy, która zmienia na szybko jego myślenie.
Problemem Lucasa jest też nieśmiałość, szczególnie na komplementy. Wszelkie miłe słowa o nim często prowadzą do niepewnego zaczerwienienia i chęci szybkiego oddalenia się.
Stara się być zwięzły i nienawidzi formalności. To jeden z tych ludzi, który nie widzi potrzeby w uroczystym podejściu do różnych spraw.
Raczej próbuje być dżentelmenem.
Ma problem z potrzebą ruchu. Trudno mu usiedzieć w miejscu, gdy nie ma nic do roboty potrafi dygotać nogami albo obracać jakiś obiekt w dłoni obserwując go. (najczęściej ołówki, długopisy lub linijki) Zamiast stać woli chodzić po małej powierzchni otoczenia.
Umiejętności:
- Oczywiście potrafi pisać, a do tego zna język angielski i portugalski, choć ten drugi powoli zanika w odmętach pamięci przez rzadkie jego używanie.
- Jego ciało jest nieco elastyczniejsze od typowego, choć szpagatu raczej nie zrobi.
- Potrafi skakać nieco wyżej od typowego człowieka, jeżeli nie używa mocy.
- Doskonałe wyczucie przestrzeni. Ma też niesamowicie rozbudowaną wyobraźnię, którą wykorzystuje też do rysowania.
- Dwuręczny, choć zazwyczaj używa lewej ręki. Podzielna uwaga.
- Zna się na komputerach zarówno w budowie jak i funkcjonowaniu. Może nie tak dużo jak powinien na informatyka, ale wiedza mu wystarcza. Tak, ukończył studia informatyczne.
- Potrafi obsługiwać bardziej zaawansowaną kamerę.
- Lubi grać w koszykówkę. Potrafi grać na równi z ludźmi w streetball, starając się jednak uważać aby nie używać swoich mocniejszych atutów fizycznych.


Moce:
W ogólnym pojęciu Lucasa można nazwać "człowiekiem, który nabył cechy sztucznej inteligencji wymieszanej z piorunochronem":
- Pobieranie prądu i przetwarzanie go w jakąś "organiczną", czerwoną odmianę - Lucas w wyniku eksperymentu zyskał moc pobierania prądu i przetwarzania jej w część organizmu. Może wydobywać z siebie tą moc na różne sposoby, w odległości zależnej od kumulowanej mocy. (np. mała fala uderzeniowa czy miotany pocisk)
Oprócz tego, może "nakładać" prąd na trzymane przedmioty, z wyjątkiem elementów nie przewodzących prądu.
Niestety, moc ta stała się integralną częścią krwi. Co za tym idzie, zawsze musi mieć chociaż minimalną rezerwę tegoż prądu. Jednocześnie jednak nie może pozwolić na zebranie jej zbyt dużo, ponieważ może zacząć to go powoli rozrywać, a jeżeli jeszcze zacznie używać tego prądu w zbyt dużej ilości naraz... Ból jest olbrzymi... Raz nawet prawie uczynił go kaleką.
Oprócz tego, jeżeli wydobywa prąd na zewnątrz, woda staje się jego największym wrogiem.
- Fotograficzna pamięć - niemalże w pełnym tego słowa znaczeniu. Jego umysł dosłownie zapisuje wszystko co poczuje jakikolwiek jego zmysł. "Niemalże" ma odniesienie do czasu pamiętania. Każdy szczegół pamięta średnio dwa tygodnie, później powoli te szczegóły zanikają, zostawiając tylko najważniejsze lub najprostsze informacje, dając miejsce na kolejne.
- Wyczulony wzrok i powiązany z tym refleks - jego oczy w wyniku nabycia mocy mają niesamowite wyczucie kontrastów i detali. Potrafi też dopasować wzrok do ciemności w taki sposób by mógł coś dojrzeć. (co przede wszystkim ogranicza światło, dlatego potrzeba chociaż minimum takowego) Kontroluje to na poziomie wykraczającym ludzki wzrok, widzi chociażby w spektrum barw bliższym kobietom. Niestety, pod wpływem mocnych emocji potrafi stracić nad tym kontrolę.
- Szybkie myślenie - umysł Lucasa potrafi myśleć trzy razy szybciej od podstawowego. Zbyt duże skupienie się informacji może jednak prowadzić do bólu głowy. To samo przy mocnych wrażeniach i emocjach.
- Wzmocniony organizm - zależnie od fazy...
W fazie gdzie jego moc niedostrzegalna jest gołym okiem jest w stanie dźwignąć około 200 kilogramów i osiągnąć prędkość do 56 km/h. Cała ta szybkość wygląda jakby po prostu był w przyspieszonym tempie.
W I fazie jego siła wzrasta do udźwigu około 600 kilogramów, szybkość nawet do 70 km/h.
W II fazie jego siła wzrasta do udźwigu na poziomie tony, szybkość dochodzi do 90 km/h.
W III fazie, jeżeli bierzemy pod uwagę bezpieczny poziom, Lucas potrafi dźwignąć prawie półtora tony, a szybkość dochodzi ciała do 130 km/h. Sam ma wówczas wrażenie, że czas płynie trochę wolniej.
Regeneracja - potrafi w ciągu jakiejś ilości dni, w ostateczności tygodni (zależnej od ran) zregenerować ewentualne uszkodzenia kości i organów.
- Kontrola urządzeń elektrycznych - musi najpierw dotykać danego urządzenia jakąkolwiek częścią ciała. Można powiedzieć, że polega na hakowaniu i potrzeba na to niemałej chwili. Ograniczone do małych i/lub bardzo prostych urządzeń. W ostateczności mógłby też zhakować jeden podzespół, jeżeli tylko miałby z nim kontakt dotykowy. Potrzeba do tego jednak więcej czasu.
Ekwipunek: Zapalniczka, mała kamera, portfel z paszportem. (wszystko w kieszeniach bojówek)
Historia: Lucas wprawdzie urodził się w Rio de Janeiro, ale bądźmy szczerzy, wychował się w Stanach, w Filadelfii. Przyczyna tej przeprowadzki leżała w chorobie genetycznej młodego Lucasa, przez którą powoli jego organizm zaczynał tracić posłuszeństwo. Ojciec Lucasa, Oscar, już pewien czas temu odnalazł się w Filadelfii i zdołał zabrać swoją żonę, Nildę, ze sobą aby już na stałe zamieszkać w Ameryce Północnej.
Oscar był utalentowanym cybernetykiem. Pracowano właśnie nad sposobem technologicznej przemiany za pomocą nowo stworzonych przez firmę nanobakterii.
Niestety, eksperyment nie do końca poszedł jak należy. Lucas niespodziewanie przeszedł coś w rodzaju mutacji, przyswajając nanobakterie jakby były częścią jego krwi, która zmieniła działanie jego organizmu. Wyleczył się, ale jednocześnie zdobył swoją moc, która stała się jego przekleństwem.
Pięcioletnie dziecko nie mogło kontrolować czegoś takiego. Oscar z wszystkich sił dopilnował, by cała sytuacja nigdy nie wyszła na jaw. Tuszowanie sprawy było wymagające. Oscar nie musiał tego czynić sam, ponieważ firma w obawie o swoją reputację wsparła tajność tego projektu do stopnia "tego nigdy nie było". Jakim cudem właściwie cała akcja zaginęła w mrokach dziejów? Nie wiadomo.
Młodzieniec potrzebował dobrych dziesięciu lat na zdobycie kontroli nad nowymi instynktami. Chyba tylko ostry rygor i odcięcie od świata mogły coś takiego umożliwić...
W końcu jednak czasy prywatnego nauczania się skończyły. Kiedy już było pewne, że jego moce raczej nie wymkną się spod kontroli, rodzice pozwolili swojemu synowi udać się do liceum na standardowe nauczanie. Niestety, brak kontaktu z ludźmi doprowadził do olbrzymich trudności komunikacyjnych i błyskawicznie stał się ofiarą żartów ze strony rówieśników. Jego niechęć do kłopotów wykorzystali dwójka osób z klasy, których śmiało nazwałbym "typowymi osiłkami". Dokuczali mu przy nadarzających się okazjach, aż miarka się przebrała - Lucas w odosobnieniu obił ich tak mocno, (i to tak naprawdę bez używania mocy) że dwaj dręczyciele skończyli w szpitalu, a ich długi pobyt sprawił późniejsze kłopoty z poruszaniem się w wyniku zastoju mięśni. Obecnie doszło do tego, że cała trójka w pewnym stopniu nadal ma kontakt, a sami dawni dręczyciele już raczej nie odczuwają skutków tamtej bójki.
No ale cóż, kiedy Lucas miał 15 lat rodzice od razu zrozumieli co uczynił. Ponownie wrócił do prywatnego nauczania i tak naprawdę dopiero na studiach udało mu się jakoś sensowniej funkcjonować.
Oczywiście, miał problem z rozmową. Miał problem z pracą w grupie. Miał też problem z wyrażeniem swoich uczuć wobec sympatycznej i pięknej dziewczyny, która nieraz wodziła za nim oczami.
Pewnego dnia przez telefon dowiedział się o ciężkim stanie ojca w wyniku wypadku w drodze do pracy. Typowe zderzenie samochodów, ale jak się okazało, ojciec był pod wpływem alkoholu. W szpitalu wyszło na jaw, że przez cały ten czas obwiniał się za stan syna. Lucas szybko go uświadomił, że po prostu chciał jak najlepiej i to właśnie on pomógł mu opanować te zdolności. Oscar Moreira zmarł dwa dni później. Jego śmierć zmieniła myślenie Lucasa. Zainspirowany bohaterami, stworzył własną maskę nakładającą się na twarz i zyskał drugą tożsamość, którą sam nazwał "Cyber" (ze względu na wpływ technologii na jego organizm)
Mimo tych przeciwności, znalazł pracę u producenta komputerów w Nowym Jorku, a do tego zaczął przyzwyczajać się do mocy. Właśnie na samym końcu studiów opanował w pełni swoje moce do stadium jakie znamy teraz.
Przeprowadził się do Nowego Jorku, do Bronxu, mając kontakt głównie z matką w Filadelfii. Jest jednym z najmniej znanych "zamaskowańców", a tak naprawdę jedyną wskazówką jego obecności są dostrzegalne dysproporcje zużycia prądu na Bronxie.


Ostatnio zmieniony przez Lucas Moreira dnia Pią Lis 02, 2018 6:52 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3849
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Lucas Moreira   Pią Lis 02, 2018 5:50 pm

Najpierw najważniejsze. Wiem, że Marvel sporo wyprzedza nasz świat technologią, ale mimo wszystko nie wydaje mi się, żeby zwykłe firmy posiadały ją na tyle zaawansowaną, aby pracować już nad łączeniem ludzi z komputerami. Rozumiem, że to ważna część postaci, ale lepiej byłoby to zamienić na typowe szukanie lekarstwa czy terapii, zaryzykowanie z jego podaniem albo jej zastosowaniem - i wywołanie w ten sposób nienaturalnej mutacji.
Druga sprawa też się tyczy historii: kartę postaci piszesz z punktu widzenia wszechwiedzącego narratora, dlatego musisz wytłumaczyć co się stało i jak, w innym wypadku MG mogą to sobie zinterpretować po swojemu - w sposób, który niekoniecznie polubisz. Wspominasz, że ojciec postaci zatuszował sprawę, ale na wszelki wypadek wyjaśnij jak. Nawet krótko, jednym zdaniem.

Teraz umiejętności. Podałeś w nich siłę i prędkość nieosiągalne dla zwykłego człowieka o takiej sylwetce i to będziesz musiał zmienić. Umiejętności to te zdolności, do których postać posiada talent albo których się nauczyła, są dostępne dla ogółu ludzkości, a nie nadludzkie. Cechy takie jak większa elastyczność, wyższe skakanie - to może zostać, ale pamiętaj, że właśnie w zakresie normalnego człowieka.

Ostatnia kwestia - moce. Na pewno odpada część pierwszej zdolności, bo nie zgadzam się na wytwarzanie obiektów z prądu. Możesz go pobierać z otoczenia i magazynować w ciele, ale po pierwsze: pamiętaj, że nie bez końca, więc duża ilość postać przeładuje i po drugie: z tego względu na przykład woda będzie dla niej największym wrogiem, bo doprowadzi do bolesnego spięcia. Uderzanie na przykład strumieniami czy kulami elektryczności będzie już z kolei w porządku.
Przy wyczulonym wzroku - postać nie będzie widzieć w całkowitej ciemności, takiej bez jakichkolwiek źródeł światła, ale poza tym oczy dostosowują się jak u kota, a więc wystarczą niewielkie źródła.
Regeneracja standardowo, mniejsze obrażenia szybciej, poważniejsze dłużej. W ich przypadku nie zgadzam się na odtwarzanie elementów opartych na kości czy całkowicie usuniętych organów wewnętrznych, ale tylko złamane kości czy uszkodzone organy oczywiście po pewnym czasie się naprawią. Może to potrwać godziny, może dni, w zależności od powagi tych ran.
Kontrola urządzeń elektrycznych - w porządku, ale tych prostych. Prawdziwego komputera - albo używającego go pojazdu i tak dalej - w ten sposób postać nie przejmie, ale te mniej skomplikowane tak.

_________________



No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Lucas Moreira

avatar

Liczba postów : 7
Data dołączenia : 01/11/2018

PisanieTemat: Re: Lucas Moreira   Pią Lis 02, 2018 6:52 pm

Cytat :
Najpierw najważniejsze. Wiem, że Marvel sporo wyprzedza nasz świat technologią, ale mimo wszystko nie wydaje mi się, żeby zwykłe firmy posiadały ją na tyle zaawansowaną, aby pracować już nad łączeniem ludzi z komputerami. Rozumiem, że to ważna część postaci, ale lepiej byłoby to zamienić na typowe szukanie lekarstwa czy terapii, zaryzykowanie z jego podaniem albo jej zastosowaniem - i wywołanie w ten sposób nienaturalnej mutacji.
Zrobione. W sumie zastanawiałem się czy nie przesadziłem z tą technologią.

Cytat :
Druga sprawa też się tyczy historii: kartę postaci piszesz z punktu widzenia wszechwiedzącego narratora, dlatego musisz wytłumaczyć co się stało i jak, w innym wypadku MG mogą to sobie zinterpretować po swojemu - w sposób, który niekoniecznie polubisz. Wspominasz, że ojciec postaci zatuszował sprawę, ale na wszelki wypadek wyjaśnij jak. Nawet krótko, jednym zdaniem.
Zrobione. Akurat czasami mam problem z dokładnym opisem, ale cóż, człowiek uczy się całe życie.
Przy okazji rozwinąłem nieco temat akceptacji tej mocy przez Lucasa.
Poprawiłem też ostatni akapit historii, gdzie wspomniane jest jakoby Lucas trzymał kontakt tylko z swoją matką, choć wcześniej wspomniano że ma jeszcze kontakt z dwoma znajomymi.

Cytat :
Teraz umiejętności. Podałeś w nich siłę i prędkość nieosiągalne dla zwykłego człowieka o takiej sylwetce i to będziesz musiał zmienić. Umiejętności to te zdolności, do których postać posiada talent albo których się nauczyła, są dostępne dla ogółu ludzkości, a nie nadludzkie. Cechy takie jak większa elastyczność, wyższe skakanie - to może zostać, ale pamiętaj, że właśnie w zakresie normalnego człowieka.
Przyznaję, zastanawiałem się jak powinienem to rozpisać. Bardzo dziękuję za tą wskazówkę.

Cytat :
Ostatnia kwestia - moce. Na pewno odpada część pierwszej zdolności, bo nie zgadzam się na wytwarzanie obiektów z prądu. Możesz go pobierać z otoczenia i magazynować w ciele, ale po pierwsze: pamiętaj, że nie bez końca, więc duża ilość postać przeładuje i po drugie: z tego względu na przykład woda będzie dla niej największym wrogiem, bo doprowadzi do bolesnego spięcia. Uderzanie na przykład strumieniami czy kulami elektryczności będzie już z kolei w porządku.
Czyli można rzec, że byłbym takim czerwonym Electro. Z pewnymi dodatkowymi elementami...
Wszelkie poniższe zmiany od razu wstawiłem do karty, ale jak najbardziej je zmienię jeżeli nadal nie będą odpowiadać.
- Czy to bolesne spięcie mogłoby być dopiero od "I fazy"? Chyba, że właśnie to miałeś na myśli, wtedy nieważne.
- Okej, nie mogę kreować sprzętu. Ale za to może mógłbym "nakładać" prąd na przedmioty których ewentualnie użyłbym w jakiejś walce i tak dalej? Oczywiście, prąd ten znajdowałby się tak długo jak Lucas będzie ten przedmiot trzymał.

Cytat :
Przy wyczulonym wzroku - postać nie będzie widzieć w całkowitej ciemności, takiej bez jakichkolwiek źródeł światła, ale poza tym oczy dostosowują się jak u kota, a więc wystarczą niewielkie źródła.
Widać źle opisałem tą zdolność, ponieważ "co przede wszystkim ogranicza światło" miał właśnie mówić o potrzebie jakiegoś minimalnego źródła. Najmocniej przepraszam za ten błąd, który poprawiłem.

Cytat :
Regeneracja standardowo, mniejsze obrażenia szybciej, poważniejsze dłużej. W ich przypadku nie zgadzam się na odtwarzanie elementów opartych na kości czy całkowicie usuniętych organów wewnętrznych, ale tylko złamane kości czy uszkodzone organy oczywiście po pewnym czasie się naprawią. Może to potrwać godziny, może dni, w zależności od powagi tych ran.
Poprawione zgodnie z kryteriami.

Cytat :
Kontrola urządzeń elektrycznych - w porządku, ale tych prostych. Prawdziwego komputera - albo używającego go pojazdu i tak dalej - w ten sposób postać nie przejmie, ale te mniej skomplikowane tak.
Coś przeczuwałem, że coś zapomniałem wspomnieć w tym punkcie...
Czy istnieje możliwość przejmowania jakiegoś jednego podzespołu w przypadku bardziej wymagających maszyn? Dokładniej sformułowałem to w samej karcie, ale w razie czego usunę ten fragment z podzespołem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3849
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Lucas Moreira   Pią Lis 02, 2018 7:49 pm

Myślę, że kiedy postać będzie miała w sobie tylko taką minimalną dawkę elektryczności, to woda jej nie zaszkodzi - czyli na przykład przed kąpielą będzie się musiała na wszelki wypadek rozładować do tego minimum. Zbieranie więcej już to zagrożenie wywoła, choć wciąż będzie różnica między paroma kroplami, a wpadnięciem do zbiornika, wiadomo.
Nakładanie elektryczności na trzymane obiekty może zostać, w zależności od materiału mogą się jednak od tego wolniej lub szybciej psuć albo przynajmniej nagrzewać i tak dalej.
Przejmowanie urządzeń niech już zostanie w takiej formie, oczywiście jeszcze z zaznaczeniem, że niektóre sprzęty mogą mieć większe zabezpieczenia lub wręcz być chronione przez AI.

Już nie męczę o wpisywanie tego do karty, w razie czego będzie można zerknąć na mój post, więc dam akcepta.

_________________



No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Lucas Moreira   

Powrót do góry Go down
 
Lucas Moreira
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Lucas Salvage
» Lucas Arryn

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Sprawy organizacyjne :: Karty postaci-
Skocz do: