Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ulica Nankińska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Ulica Nankińska   Pią Sie 24, 2012 1:50 pm

Powrót do góry Go down
Sigma

avatar

Liczba postów : 206
Data dołączenia : 19/05/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Pon Maj 19, 2014 7:05 pm

Sigma oddaliła się kilka dni temu od swojego miejsca zamieszkania, aby zebrać trochę danych o ludziach. Im więcej ludzi tym więcej danych zbierze, więc udała się do najbliższego większego siedliska, czyli do Ulicy Nankińskiej. Znajdowała się ta ulica w Chinach, a co za tym idzie ludu było mnóstwo i dominowała to uroda typu chińskiej oraz specyficzny ubiór. Trzeba było dostosować się do wyglądu tubylców, więc poszła za róg jakiejś uliczki, a strój poruszył się i momentalnie zmienił się w białą koszulę z krótkim rękawem, dolna część zmieniła się w jeansową krótką spódniczkę, a buty pozostały bez zmian. Nadal na nogach miała swoje trampki, które wiele przeszły, a raczej nanity  które przybrały taki kształt. Zaczęła się przechadzać po ulicach w poszukiwaniu czegoś specyficznego, ale jak na razie to ona tu była specyficzna. Bardzo rzadko ktoś urody japońskiej zapuszcza się w okolice Chin, te dwa narody raczej się nie lubią dodajmy do tego specyficzny kolor włosów i mamy jedną wielką latarnię z napisem "dziwne/obce/specyficzne". Oczywiście Sigma o tym nie wiedziała, a jedyne co odczuwała to jakby... ciężką do opisania emocję, którą ludzie pewnie nazwali by dyskomfortem kiedy przechodziła koło większej grupy ludzi. Cóż część danych zebrana.
Obserwacja tubylców: Reagują nietypowo na każdego obcego, reagują obronnie rzucając agresywne spojrzenia oraz wykluczając ze swojej grupy nowo przybyłych. Koniec wpisu - pomyślała i momentalnie zanotowała to w pamięci.
- Ciekawe na co wpadnę tutaj jeszcze? - prowadziła monolog przeciskając się przez ludzi idąc dalej. Mówiła płynnym angielskim, który miała wgrany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Pon Maj 19, 2014 7:51 pm

Skye będąc po mniej poważnej misji, niż myślała. Prosty włam, proste nadpisanie pewnego algorytmy i zatarcie śladów. Oczywiście musiała sobie zadawać sprawę, że na początku swojej kariery w S.H.I.E.L.D. nie będzie miała dostępu do arcy tajnych informacji, na które Skye miała jak najbardziej chrapkę. Jej ciekawość przerastała najśmielsze oczekiwania tych, którzy z nią współpracowali, a zaangażowanie, pomimo wewnętrznych wątpliwości, było na jak najwyższym poziomie.
Chcąc skorzystać z wizyty na obcym jej kontynencie, postanowiła wybrać się na mały spacer po mieście. Cóż w końcu przybyła tutaj jednym z prywatnych odrzutowców finansowanych przez S.H.I.E.L.D., więc mogła wnieść na pokład co się dziewczynie żywnie podoba. Na samą myśl uśmięchneła się pod nosem. Postanowiła poszukać czegoś szalonego i śmiesznego, dla Agenta Colusona. Stwierdziła, że może znajdzie coś na straganie. Coś, co sprawi, że się w końcu szczerze uśmiechnie, ponieważ cały czasy wydawał się być nieco nieobecny, a zarazem zbyt skupiony by móc dostrzec małe radości.
Dziewczyna szła z włączonym GPSem co by się nie zgubić. Niestety zapomniała przy tym patrzeć się na drogę, więc będąc już wyćwiczona w zagapianiu się i wpadaniu na ludzi, wpadła na niebiesko włosa dziewczynę z impetem. Właściwie rozpłaszczyła się na jej plecach. Czując opór, zrobiła krok do tyłu i z przepraszającą miną odparła oczywiście po angielsku..
- Przepraszam. -
Skye nie słyszała, że ta dziwno żółtooka dziewczyna posługuję się angielskim, więc po chwili zaczęła klikać w komórce by móc znaleźć to słowo w odpowiednim języku. I szczerze? Jakoś nie do końca była zaskoczona jej wyglądem. Może dlatego, iż jeden z przyjaciół dziewczyny bardzo sobie upatrzył kobiety, które uwielbiały przebierać się za postacie z kreskówek anime, no i niestety podsyłał różnorakie zdjęcia. Ale nieważne. To się wytnie.
Skye uśmiechnęła się przepraszająco, gdy zdała sobie sprawę, że nie ni cholery nie wie jak to przeczytać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sigma

avatar

Liczba postów : 206
Data dołączenia : 19/05/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Pon Maj 19, 2014 8:02 pm

Coś od tyłu uderzyło Sigmę, ale nie zachwiało za bardzo jej twardej pozycji. 70 kg prawie, że uznajmy żywej wagi ciężko jest przewrócić, zwłaszcza jak jest wspierane przez stabilizatory. Po chwili odwróciła się i zobaczyła dziewczynę, która ją przeprosiła za wpadnięcie... Przeprosiła.... po co ludzie to robią? Z zadumy wyrwał ją widok translatora. Delikatnie położyła palec na komórce i w tym momencie wlazło do niej troszkę nanitów zbierających dane. Ściągnęły wszystko co na niej się znajdowało. Oczywiście wcześniej sprawdzając wszystko dokładnie pod kątem bezpieczeństwa. Rzuciło się w oczy Sigmie, a raczej w komputer, że ustawienia komórki są w języku angielskim.
- Ja mówię po angielsku i... - szuka odpowiednich słów, bo w końcu nic się nie stało specyficznego, chociaż z perspektywy ludzi być może tak - nie ma problemu... , a właściwie to za co przepraszasz i dlaczego przepraszasz?- zadała pytanie rejestrując całą rozmowę. W końcu świetny z tego będzie materiał i ogromna ilość danych. Całość powiedziała oczywiście takim dosyć... specyficznym tonem. Mam tu na myśli taki ton wyprany całkowicie z jakichkolwiek emocji. Jest jakiś tam ton głosu kobiecego wskazujący na ok 16 lat, ale jakby się wsłuchać w sposób mówienia i barwę tego głosu to jest on całkowicie sztuczny. Po kilku chwilach odsunęła rękę od komórki i nanomaszyny wróciły do niej nie zostawiając najmniejszego śladu włamania. Troszkę zaciekawiły ją zdjęcia, które znalazły się na tym telefonie. Różne... specyficzne, dziwnie ludzkie rzeczy. Potrzeba na to więcej danych już i tak rozmowa na poziomie zwykłego człowieka stanowi dla niej wyzwanie.
- Ludzie mają w zwyczaju się chyba... przedstawić i wykonać gest podania ręki w znaku braku agresji. Mam rację? - wyciągnęła sztywno rękę w stronę Skye - Sigma 340929010P... miło mi - wszystko bez emocjonalnym tonem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Pon Maj 19, 2014 8:31 pm

Skye poczuła ulgę, gdy dziewczyna przemówiła 'ludzkim głosem', który dopiero określiła jako nieco sztuczny i zbyt zimny jak na młody wiek niebieskowłosej. Twarz dziewczyny również była wyprana z uczuć. Skye bezwiednie odsunęła się od Sigmy i o mało włos, nie wpadła by na kolejną osobę. Na szczęście tamta już się zdążyła ulotnić. Dziewczyna zaczynała mieć dość tego ciągłego tłoku i przez sekundę zapragnęła znaleźć się w swoim vanie. Z zamyślenia wyrwała ją ingerencja nowo poznanej towarzyszki, a mianowicie położyła palec na jej komórce. Skye bardzo nie lubiła się dzielić swoimi zabawkami. Nie znała możliwości dziewczyny fakt, bo w końcu jeszcze nie wiedziała kim jest. Intuicja jednak podpowiadała, że coś tu ewidentnie nie gra. Tyle ile Sigma mogła zabrać to zabrała, zresztą na dysku nie znajdowały się żadne tajemnice. Telefon dostała od S.H.I.E.L.D. i przed wejściem do samolotu miała go po prostu udepnąć glanem i wywalić.
- Przepraszałam, bo nieźle w Ciebie przywaliłam. - mówiła wolno cały czas uważnie wpatrując się w dziewczynę. Było w niej coś kosmicznego, coś nieludzkiego, a zarazem bardzo ciekawego.
- Ludzie? Mają w zwyczaju? Wtf? - myślała wsłuchując się co ta dziwna osoba ma do powiedzenia. Dopiero gdy się przedstawiła, coś zaświtało w głowie Skye. Gdzieś widziała takie oznakowanie..
- Twoje brzmi jakbyś była... - nie do kończyła zdania, ponieważ z jednej strony to co chciała ujawnić wydawało się tak samo absurdalne jak i prawdziwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sigma

avatar

Liczba postów : 206
Data dołączenia : 19/05/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Pon Maj 19, 2014 8:48 pm

Dziwne zachowanie dziewczyny, które dałoby radę podciągnąć pod coś co człowiek nazywa strachem, dało maszynie dużo do myślenia. Zaczęła analizować wszystkie czynniki, które mogły poskutkować taką a nie inną reakcją. Zaczęła od tłoku, poprzez możliwe zakłopotania, aż w końcu doszła do swojej osoby. Dobre pytanie czy ona siebie może uznawać za osobę? No cóż, na razie to odchodzi na drugi plan. Uderzenie nie było zbyt mocne, chociaż lżejszą osobę pewnie by przewróciło. Skye mówiła dosyć wolno, co sugerowało, że coś może jest nie tak. Cóż złego zrobiła maszyna, co mogło wprawić człowieka w taki nastrój? Może to, że wyciągnęła rękę albo, to że dotknęła telefonu? Może nie powinno się dotykać nie swoich rzeczy? Kolejna lekcja z emocji ludzkich zaliczona. Trzeba postępować ostrożnie, aby nie spłoszyć obiektu
- Nie obawiaj się mnie. Nie zrobię Ci krzywdy, jeśli nie zostanę do zmuszona do protokołu obronnego. - powiedziała nadal tym zimnym tonem, ale tym razem delikatnie go modyfikując w taki sposób w jaki mówiła ta staruszka z ławki w parku. Spokojny ton niewzburzony żadną negatywną emocją - Nie jestem zaprogramowana, aby eliminować ludzi a jedynie sama chcę odkryć schematy ich działania - dodała nadal tym samym tonem bacznie obserwując obiekt badawczy - Coś co można zapisać kodem 01 - podeszła bliżej powoli, mijając ramię przechodnia - Przepraszam, jeśli Cię zaniepokoiłam i spowodowałam aktywację twojego protokołu obronnego, jakim jest chęć ucieczki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Pon Maj 19, 2014 10:03 pm

Skye nie mogła uwierzyć w to co mówi dziewczyna. Jej wygląd, zachowanie oraz sposób wypowiadanych słów ewidentnie wskazywały na cyborga. Jeszcze chwila, a Skye podskoczy z radości, tak jakby otworzony przez nią gwiazdkowy prezent był tym co wpisała w liście do Świętego Mikołaja. Oczywiście dziewczyna nigdy nie dostała podobnego prezentu. Szczerze mówiąc, te które dostała, nawet nie stały obok względnie ulubionej bądź wymarzonej rzeczy przez Skye, ale to się wytnie. Niektóre dzieci miały wszystko, inne nie i trzeba to zaakceptować. Przynajmniej tak sobie to kiedyś wyjaśniała.
Teraz była dorosła i brała to co chciała. Oczywiście starała się tego nie robić kosztem innych ludzi, bez przesady, sumienie nie było Skye obce.
- Nie chce uciekać. - rzekła już nieco spokojnym i normalnym tonem. A gdy zdała sobie sprawę, że dziewczyna cały czas trzyma wyciągniętą w jej kierunku rękę, złapała ją swoją i potrząsnęła raz czy dwa w geście przywitania.
- Mów mi Skye.- uśmiechnęła się.
- A czemu dokładnie musisz odkryć schematy działania ludzi? - zapytała zerkając, czy mogły by się udać w bardziej przyjazne do rozmowy miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sigma

avatar

Liczba postów : 206
Data dołączenia : 19/05/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Pon Maj 19, 2014 10:12 pm

Dziewczyna uścisnęła dłoń Sigmy. Siła uścisku, temperatura dłoni, wektor machnięcia, prędkość, wszystkie dane zostały zapisane. Dalej badawczo przyglądała się obiektowi, który się przedstawił. Obiekt badawczy zwie się Skye. Twarz obiektu przybrała dziwną formę zaciskając określone mięśnie oraz ukazując delikatnie uzębienie. Czujniki wychwyciły sekwencję ruchu mięśni i zapisały ją w pamięci. "Zapewne była to emocja kiedy ktoś się przedstawia albo wita". Dorzucony komentarz do dziennika
- Skye... - powtórzyła i z zadumy na temat możliwego pochodzenia imienia wyrwało ją pytanie dlaczego bada ludzi. To było bardzo dobre pytanie, którego maszyna nigdy sobie nie zadała, po prostu badała obiekty bo może chciała odkryć dlaczego ludzie działają tak a nie inaczej, a może dlatego że wygląda jak oni? - Badam bo taki jest chyba cel mojego zbierania danych oraz to co muszę zrobić. Istnieje możliwość, że jest to błąd w systemie i robię coś czego nie powinnam - powiedziała rozglądając się tak jak rozmówczyni - jaki jest cel rozglądania się podczas rozmowy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Wto Maj 20, 2014 7:06 am

Dopiero przy dłuższym przyjżeniu się Skye zaczęła zauważać to nieobecne skupienie Sigmy oraz ciągła chęć analizy. Imie dziewczyny również zostało wypowiedziane tak jakby było komendą, rzuconą w powietrze.
- A może ktoś Tobie kazał to robić hm? - zapytała i troszkę się zmartwiła. Chciała jej jakoś pomóc. Co prawda cały czas słyszała głos Coulsona, który echem odbijał się w uszach Skye, informujący żeby nikomu nie ufać. Cóż, łatwo powiedzieć. Sigma wprowadzała zamęt w umyśle dziewczyny. Z jednej strony była bardzo ciekawa kim jest, czy od początku była androidem, czy może ktoś ją w niego zamienił? Czy ma jakieś wspomnienia? Jaki ma system? Kto ją stworzył. Miliard pytań. Jednak zdusiła je w sobie. Zabawne, Skye nie mogła opędzić się z chęci traktowania ją jak człowieka. Dysonans, który powstał w jej głowie coraz to bardziej się rozrastał.
- Chciałabym gdzieś iść usiąść i pogadać. Znasz tu jakieś fajne miejsca? - zapytała z uśmiechem. Wcisnęła komórkę do kieszeni spodni i wyczekiwała na decyzję Sigmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sigma

avatar

Liczba postów : 206
Data dołączenia : 19/05/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Wto Maj 20, 2014 1:13 pm

Taka możliwość też przeszła jej przez głowę. Ktoś mógł ją tak zaprogramować w taki sposób, że podświadomie dąży do tego celu, chociaż istnieją też teorie mówiące o tym, że SI może mieć duszę tak jak maszyny. Nie jest ona w żaden sposób potwierdzona, ale Sigma dała jej te 0.00001% szansy. Wróćmy do dalszej analizy, gdzie wyszło że rozglądanie się jest często oznaką na chęć znalezienia miejsca, aby usiąść i rozpocząć socjalizację. Fajne miejsce według definicji słownikowej, byłoby miejscem osobistych preferencji, które maszynie były obojętne tak więc nie miała obiekcji aby zdać się na wolę rozmówczyni, jednak ona chyba też nie znała dobrze tego terenu.
- Istnieje taka możliwość, że mogłam zostać tak zaprogramowana, tak jak istnieje ponad 100 różnych możliwości czemu to robię. Niezbyt dużo wiem o sobie, a duża ilość danych została skasowana. Ślady wskazują na kilkukrotne formatowanie pamięci - rozejrzała się i dostrzegła coś co można nazwać kawiarenką. Widywała często ludzi, którzy tam przesiadują to może jest to i dobre miejsce, żeby się socjalizować i zbierać dane - Może być tamto miejsce? - wskazała ręką w stronę kawiarni. Zaintrygowało ją także zachowanie Skye. Traktowała ją nie jak coś dziwnego i obcego, a próbowała się socjalizować z Sigmą, kiedy każdy inny przeciętny obywatel by ją odrzucił gdyż jest obca. Najwyżej zapyta o to przy stoliku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Wto Maj 20, 2014 5:41 pm

Skye się trochę zasmuciła. Miała nadzieje, że Sigma jednak pamięta o wiele więcej. A może tylko tak mówiła? Może ktoś dokładnie tak ją zaprogramował? Również nie wiedziała czy Si jest od początku do końca skonstruowanym robotem czy może połączeniem cząstek ludzkich i maszyny. Co prawda wyglądała jak prawdziwa. Ba! Niejeden mógł się zainteresować nie tylko jej ładną buźką, ale perfekcyjną figurą. Delikatnie zaokrąglone biodra, duży biust, wcięta talia. Czego chcieć więcej? Może odrobiny uśmiechu.
Skye zerknęła w stronę drzwi kawiarni i kiwnęła potakująco łebkiem.
- Ja stawiam. - posłała uśmiech dziewczynie i ciągnąc ją za rękę postanowiła wyciągnąć je z tego tłumu.
- A dane zawsze możemy odzyskać. To nie jest trudne, tylko musiała byś mi nieco więcej powiedzieć o swoim systemie. - dodała ciszej zerkając na dziewczynę przez ramię. Nie wiedziała czy złapanie ją za rękę nie będzie zbyt śmiałe, ale zaryzykowała. Miała tylko nadzieje, że nie odbierze tego jako atak. Kto wie co Si ma wpojone.
Z boku natomiast wyglądały jak dwie koleżanki. Jedna trochę bardziej zdezorientowana, ciągnięta w nieznanym jej kierunku i mająca w głowie najwyraźniej jakieś plany. Druga natomiast z uśmiechem i rozochoceniem nie cierpiącym sprzeciwu.

//zt -> zrobisz jakąś kawiarnie/bar/Starbucks? XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sigma

avatar

Liczba postów : 206
Data dołączenia : 19/05/2014

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Wto Maj 20, 2014 5:49 pm

W końcu dostały się do kawiarenki.
/ZT -> już robię XD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1401
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   Pią Lis 03, 2017 10:54 pm

Taksówka wysadziła na ulicy mężczyznę, który po uiszczeniu wpłaty, ruszył chodnikiem przed siebie. Zatrzymał się przed jednym z barów, przy zgrupowanych ludziach. Podniósł do gry prawą dłoń, chcąc nacisnąć na spust. Tuż przed tym, powietrze przeszył pocisk, a po nim, rozszedł się huk wystrzału. Ciało niedoszłego zamachowca padło na ziemię, natomiast do niego podbiegł inny mężczyzna, odebrał mu torbę przewieszoną przez ramię, zabrał detonator, po czym odbiegł w kierunku czarnego samochodu sportowego, odjeżdżając z piskiem opon. Świadkowie twierdzą, że mężczyzna miał po prawej stronie karku tatuaże, przedstawiające skrzydła oraz głowę węża. Niektórzy uważają, że był to członek triady.

Liczba ofiar: X
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ulica Nankińska   

Powrót do góry Go down
 
Ulica Nankińska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kawiarenka Starbucks - Ulica Nankińska
» Główna ulica
» Ulica Główna
» Główna ulica Madrytu
» Główna ulica

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Chiny :: Szanghaj‎-
Skocz do: