Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Centrum Medyczne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1374
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Centrum Medyczne   Pon Sie 27, 2012 4:54 pm

Ogromna, biała sala wypełniona łóżkami oraz sprzętem medycznym, zarówno elektronicznym jak i konwencjonalnym. Miejsce to jest w stanie pomieścić nawet do dwustu poszkodowanych, którzy otrzymają tutaj najwyższej klasy pomoc medyczną zapewnioną głównie przez drony którymi steruje AI okrętu. Baza danych wszelkich chorób, schorzeń i wszelkich problemów natury medycznej, obejmuje ponad kwadryliard najróżniejszych chorób z którymi okręt miał styczność przez cały czas swoich kosmicznych podróży i odkryć. Jednostka jest na tyle zaawansowana, że ma możliwość wyleczenia poszkodowanego choćby przez manipulację bezpośrednią na DNA chorego. W pomieszczeniu tym znajduje się również wiele drzwi prowadzących do sal operacyjnych czy korytarzy z pokojami do kwarantanny. Każdy lekarz służący na tym okręcie z czystym sercem stwierdzi, że ciężko znaleźć drugie - tak dobrze wyposażone miejsce - przeznaczone do ratowania życia wszystkich istot organicznych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1374
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Sob Wrz 29, 2012 10:00 am

Cała czwórka maszerowała żwawym krokiem narzuconym przez hologram, wzdłuż wielkich korytarzy okrętu, mijając po drodze wiele skrzyżowań dróg, przejść na inne pokłady, drzwi czy dron które kierowały się ku własnym - wyznaczonym przez okręt celom.
Marsz zajął im około pięciu minut, zanim dotarli na miejsce. Przez cały ten czas Dur-Shurrikun oraz Onuris milczeli, z czego ten pierwszy prowadził całą grupkę.
Korytarze były bardzo zadbane i czyste, żadnych skaz, kurzu, śmieci, niczego. No i nie było tu żadnej żywej istoty, po drodze nie natknęli się na nikogo po za maszynami, wyłącznie drony. Po krótkiej podróży, dotarli w końcu do białych wrót które rozsunęły się na boki, a oczom grupy okazało się ogromne pomieszczenie z wieloma łóżkami, sprzętem medycznym najróżniejszych krojów oraz kilkoma dronami w środku.
Widmo weszło do środka bez słowa, od razu kładąc się na podłodze tuż przy drzwiach, oparł prawą łapę na lewej, a na nich położył swój łeb. Tymczasem hologram zaprowadził dwójkę do jednego z łóżek, do którego podleciał również dron. Dur odwrócił się w ich stronę, a następnie rzekł spokojnym głosem.
-Zalecam usiąść. Pobiorę krew, dokonam analizy DNA, rozpoznając oraz kwalifikując odpowiednio wykryty problem. Surowica powstanie w przeciągu kilku minut.
Wyjaśnił Ravenowi, kierując swój wzrok ku Alice.
-Moje czujniki nie wykryły w Tobie żadnej skazy, jednak sugeruję usiąść na drugim łóżku. Drona zajmie się ranami oraz otarciami.
Wyjaśnił, krzyżując swe dłonie za plecami.
Onuris siedział w ciszy pod drzwiami, obserwując całą sytuację w ciszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Sob Wrz 29, 2012 10:18 am

Raven szedł cicho...Znów nie został zrozumiany. Chodziło mu jedynie o to, że Onuris jest czymś więcej niż tylko kawałkiem stali bez własnej świadomości. Nie miał zamiaru ujmować mu jego potencjału.... Gdy weszli do ambulatorium, zdjął rękawice i naramienniki swojego kostiumu oraz maskę, żeby ułatwić dronom czynności. Odsłonił tym samym swoje ręce, zaskakująco dobrze umięśnione. Przedramię było teraz gotowe na wszelkie zastrzyki i inne rzeczy jakie były konieczne do jego zbadania. Następnie usiadł wygodnie na fotelu.
- Poleciłbym mnie przykuć...Tak na wszelki wypadek.- Powiedział spokojnym głosem. Wolał dmuchać na zimne, nie dawać drugich szans atakom głodu. Po wszystkim pomówi z Onurisem, aby to nieporozumienie nie zniszczyło dobrze zaczętej współpracy. Poza tym rozglądał się po ambulatorium, zapoznając się z tym sterylnym miejscem.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Sob Wrz 29, 2012 11:22 am

W jednej chwili stała w swoim domu, a w następnej była już na statku. W pierwszej chwili dostrzegła Ravena, który sobie spokojnie stał. W następnej jej oczom ukazało się coś dużego, czarnego i żyjącego. Alice zamrugała nerwowo oczami. Co to do cholery jest? Mam zwidy, mam tylko zwidy! Taaaaak, to musiało być zmęczenie. Na pewno! Jeszcze pewnie ze względu na tą ranę! Taak, pomijając całkowicie szczegół, że nie było tego za wiele. To na pewno to!
- Witajcie... - mruknęła niepewnie spoglądając na obecnych tutaj. Alice ruszyła za nimi patrząc na Ravena pytającym spojrzeniem. Może on zdradzi coś więcej. Rozglądała się po okolicy, ale i tak jej cała uwaga była skierowana na Onurisa, który szedł z nimi. Najpierw Reptile, teraz to coś. Za dużo. Zdecydowanie za dużo!
Alice weszła patrząc pustym wzrokiem po pomieszczeniu. Znów jednak jej spojrzenie zatrzymało się na jaszczurze. Czym był? Co tu robił? Tyle pytań... Odwróciła wzrok i spojrzała na hologram. Bez słowa ruszyła na łóżko i usiadła na nim. Nie była ranna. Jedynie resztki poparzenia na ramieniu i łuk brwiowy. Nic poważnego. Przeniosła spojrzenie na Onurisa. Nic się już nie odzywała. Po prostu słuchała.
Powrót do góry Go down
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1374
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Sob Wrz 29, 2012 11:53 am

-Odnotowane.
Odparł hologram w odpowiedzi na słowa jakie skierował ku niemu Raven. Sekundę później, mężczyzna został wręcz wbity w łóżko przez niewidzialną siłę - grawitację, która została gwałtownie podniesiona przez okręt, uniemożliwiając mu jakikolwiek ruch, jednak nie miażdżąc go. Mimo to, uczucie raczej komfortowe nie było. Co jednak można było poradzić, Dur-Shurrikun był starożytnym pancernikiem, okrętem wojennym - nie lekarzem.
Jaszczur obserwując Ravena, zaśmiał się cicho pod nosem, nadal leżąc pod drzwiami. Hologram zniknął, a do akcji weszły drony. Pierwsza podleciała do Ravena, wysuwając z środka szczypiec igłę, zbliżyła się do mężczyzny, wysuwając igłę dalej, następnie wbiła ją prosto w rękę mężczyzny, pobierając z niego krew w powolnym procesie, które trwał około trzydzieści sekund - mimo to maszyna upuściła bardzo mało krwi mężczyźnie. Igła wysunęła się z jego ciała, a drona wystrzeliła niewielkim impulsem wyglądającym na laserowy - prosto w miejsce gdzie znajdowała się dziura po igle. Raven mógł poczuć kolejne ukłucie, a potem dziurka po ukłuciu zniknęła. Drona odwróciła się i odleciała, podlatując do jednych z drzwi w pomieszczeniu, które otworzyły się, a sam dron zniknął za nimi.
Tymczasem drugi dron zajął się Alice. Podleciał wpierw do jej głowy, szczypce przecięły bandaż który upadł na ziemię, a maszyna zrobiła to samo co poprzednia drona zrobiła z Ravenem. Małymi laserowymi impulsami, załatała ranę, nie pozostawiając po niej nawet najmniejszego śladu. Impuls strzelał średnio co 1/3 sekundy, a za każdym razem Alice mogła poczuć delikatne uczucie. Dron szybko skończył z raną, podleciał do poparzonego ramienia, następnie z pomiędzy szczypców wysunęło się niewielki ostrze, które zbliżyło się do ramienia i wycięło idealnie wzdłuż krawędzie poparzenia - otwór w materiale. Szczypce chwyciły go i odsunęły, bardzo delikatnie, pozostawiając materiał idealnie w tej samej pozycji w jakiej znajdował się wcześniej połączony z bluzką. Dron zaleczył poparzenie do końca, impulsami - w ten sam sposób jak zrobił to z raną na czole, a następnie przysunął materiał z powrotem na miejsce i w dokładniej ten sam sposób - impulsami - połączył go ponownie z resztą bluzki, nie pozostawiając na niej nawet śladu po wycięciu.
Widmo obserwowało wszystko w ciszy, siedząc przy zamkniętych wrotach wyjścia z centrum medycznego, lustrując wzrokiem raz Ravena, a raz Alice.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Sob Wrz 29, 2012 12:24 pm

Ravena przycisnęło do krzesła nic innego jak grawitacja...Jakby kilka ton zostało nań położonych. Nie było to może wygodne, mogło być zabójcze dla człowieka, ale on nim nie jest.
- Znacznie lepiej...- powiedział, zaciskając nieznacznie zęby... Kiedy igła zaczęła pobierać jego krew, Raven starał się rozluźnić. Musiał powstrzymywać się przed kolejnym atakiem głodu...Oddychał miarowo, zaś oczy znów zaczęły przybierać kolor żółci. Pobieranie krwi było żmudnym procesem. Każda sekunda była jak wieczność...Aż w końcu igła wyszła z jego żyły. Co ciekawe, zaraz mała rana została zasklepiona. Scott rozluźnił się, starając się wyrównać oddech.
- Teraz możesz zluzować...- Powiedział spokojnie, rozluźniając mięśnie. Oczy wróciły do normalnego koloru. Scott czekał na to, co przyniosą wyniki testów z rosnącą ciekawością.. Co prawda znał naturę swojej mutacji, czemu wampir musi pić krew i jak potrafi zarazić innego człowieka. Ale nadal nie wiedział co może zastąpić ludzką krew jako pokarm...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Sob Wrz 29, 2012 12:43 pm

Alice przeniosła spojrzenie na drona, który się do niej zbliżył. Odsunęła włosy z twarzy i nachyliła się, aby maszyna miała dobry dostęp do jej czoła. Siedziała cicho obserwując ruchy maszyny. Dla niej była to ciekawostka. W końcu nie dysponowała takimi urządzeniami. W szpitalach też tego nie zobaczy. Gdy tylko mogła dotknęła wolną ręką swojego czoła. Nie było śladu... To dobrze. Dla niej bardzo dobrze. Nie chciała aby jej twarzyczka została trwale okaleczona. Nie czując pod palcami żadnej nierówności uśmiechnęła się do samej siebie. Maszyna zainteresowała się jej ramieniem. Ciekawe... Poparzenie nie bolało. Było prawie zagojone do końca. Ta jednak poprawiła to i oddaliła się zostawiając ją samą na łóżku. Wzrok Alice zatrzymał się na Widmie. Istota była intrygującym stworzeniem. Z pewnością czymś bardziej niezwykłym od Reptile'a.
- Jestem Alice... Kim jesteś? - zapytała niepewnie mierząc gada ciekawskim wzrokiem. Ten również to robił. Z resztą co mu się dziwić. Widzieli się pierwszy raz na oczy. W każdym razie ona go widziała pierwszy raz...
Powrót do góry Go down
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1374
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Sob Wrz 29, 2012 1:25 pm

Grawitacja wróciła do normy, umożliwiając Ravenowi poruszanie się, już nic nie wgniatało go w łóżko.
Drona która pozostała w pomieszczeniu, podleciała do jednej ze ścian, obróciła się tyłem do niej i przestała się poruszać.
Onuris nie podnosił swego łba, sam nie poruszał się, nie wliczając w to jego ogona, którym zaczął przesuwać po ziemi, raz na lewo, raz na prawo. Jedynie obserwował dwójkę ludzi znajdujących się w tym pomieszczeniu.
Skupił swój wzrok na Alice, gdy ta odezwała się do niego. Nie uzyskała jednak żadnej odpowiedzi, gad obserwował ją przez chwilę w ciszy, a następnie przerzucił swój wzrok na Ravena i zatrzymał na nim. Osobiście nie miał na razie ochoty na to, by się odzywać. W tym momencie liczył raczej, że to Scott postanowi przedstawić go Alice, a on będzie mógł posiedzieć tutaj w ciszy, udając, że po prostu go nie ma. O ile jeszcze przed chwilą mógłby się rozgadać, o tyle teraz stracił ochotę na prowadzenie konwersacji i wolał pozostawić to innym znajdującym się tutaj istotom, organicznym jak również nieorganicznym.
Dur-Shurrikun również nie dawał póki co żadnych sygnałów ze swej strony. Nie widział powodu dla którego miałby wtrącać się w konwersację, przynajmniej nie na razie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Nie Wrz 30, 2012 6:13 pm

Raven rozluźnił się, patrząc teraz na Onurisa i Alice...Dopiero teraz poznał jej imię. Ładne, swoją drogą.
- Alice, to Onuris. Widmo. Potężna i prastara istota. Spotkać jednego z nich to niepowtarzalna okazja. Onurisie, to Alice. Alias Black Iron. - Powiedział spokojnym tonem lekko pochylając się do przodu, przedstawiając oboje. Chciał nieco rozluźnić sytuację, gdyż prawdopodobnie popełnił faux pas, a to nie wróży nic dobrego...Myślał też nad usprawnieniem swojego kombinezonu, aby go nieco wzmocnić bądź dodać nową funkcję...Przy pomocy Dura powinno to zadziałać.
- Tak przy okazji...Jak Tobie poszło?- Zapytał dziewczynę, widząc że nieco jej się dostało. On na szczęście nie musiał walczyć. Jednakowoż będzie musiał to zrobić w niedalekiej przyszłości...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Nie Wrz 30, 2012 6:49 pm

Dziewczyna spoglądała w ciszy na jaszczura leżącego na ziemi. Miała dużo pytań na jego temat. Wiele z nich zapewne nie mogłoby zostać zadane w obecnej chwili zważywszy na to, że praktycznie się nie znają. Mimo to zastanawiała się nad odpowiedziami do nich. Mógł posiadać ogromną wiedzę, ale mógł też być dopiero młodzikiem. Kto wie...
Wtedy odezwał się Raven. Dziewczyna podniosła wzrok i spojrzała na niego. Na szczęście postanowił przedstawić ją jaszczurowi. Chłonęła informację jak gąbka, chociaż było ich zbyt mało, by mogła stworzyć parę domysłów. Parę wniosków było, ale wiadomo. Lepiej dowiedzieć się u źródła. Dziewczyna przeniosła wzrok na jaszczura i pochyliła się w czymś a la ukłonie.
- Miło mi Cię poznać, Onurisie. - powiedziała posyłając mu swój uśmiech. Zaraz jednak skupiła się znów na dhampirze, który zadał jej pytanie o misję.
- Beznadziejnie... - powiedziała z irytacją w głosie. Odwróciła wzrok i westchnęła cicho. Może on miał więcej szczęścia.
- Znalazłeś coś? Wiesz czemu znów tu jesteśmy? - zapytała.
Powrót do góry Go down
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1374
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Pon Paź 01, 2012 9:40 am

Widmo słysząc ich rozmowę, a przede wszystkim - przedstawienie kobiecie swej osoby - powoli podniósł się do góry, a następnie podszedł bliżej dwójki, wcisnął się pomiędzy łóżka na których siedzieli, odwrócił tyłem do ściany i usiadł, spoglądając raz na jedno, a raz na drugie.
/Nie jestem starcem! Potężny, tak, można mnie takim nazwać. Jednak nie należę do starszyzny./
Zagrzmiał w ich umysłach donośmy, potężnym głosem. Zamilkł na chwilę, pozwalając im wymienić się spostrzeżeniami, a następnie jego wzrok padł na hologram który pojawił się tuż przed wielkim jaszczurem.
-Istnieje możliwość wyboru pomiędzy dożylnym, a doustnym podawaniem serum.
Rzekł hologram, spoglądając w tym czasie na Ravena, a potem przenosząc swój wzrok na Onurisa.
-Jesteś połączony ze swymi braćmi i siostrami. Spotykałem Was wcześniej, nie wyjawiaj tej dwójce więcej niż to potrzebne.
Skomentował, a Widmo jedynie pokiwało potwierdzająco łbem w odpowiedzi. Widma miały jakąś wiedzę na jego temat, nie była to wiedza użyteczna przeciwko okrętowi, jednak Dur-Shurrikun pozwolił sobie nie wciskać się do umysłów Scotta oraz Alice, nie rozgrzebywać ich na części pierwsze i nie badać na wszelkie możliwe sposoby. Oczekiwał więc tego samego - jeśli chcieli go poznać - pozwoli Onurisowi być głosem doradczym ale nie przewodnikiem, nie był statkiem wycieczkowym.
/Trudno... Wiecie, że ten potwór zniszczył kilka systemów? Wymordował miliardy istnień, często niewinnych, nieświadomych. A Wy się go boicie. Nie rozumiem Was, ludzi./
Odparł, spoglądając zaczepnie to na Ravena, to na Alice. Jego słowa nie były do końca prawdą, były po prostu jedną z setek wersji rozsianych po wszechświecie, a on po prostu chwycił pierwszą lepszą i zapodał tej dwójce, ciekaw po prostu jak zareagują. W końcu kto mu zabroni? Gad machnął ogonem po ziemi, a następnie zatrzymał go przy swoim ciele, obserwując ich reakcje.
Dur-Shurrikun stał w tym czasie niewzruszony, oczekując odpowiedzi od mężczyzny. Lek na jego dolegliwość już był. Jeśli można to było w ogóle nazwać lekiem, faktycznie rzecz biorąc - to nie był lek, lecz jedynie pokarm na wampiryzm nie było lekarstwa w postaci prostego płynu który wszystko zakończy. To raczej wymagało manipulacji DNA i zmian w wewnętrznym układzie strukturalnym mężczyzny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Pon Paź 01, 2012 10:18 am

Raven kiwnął głową na znak zrozumienia korekty jaką otrzymał od Onurisa, by przenieść spojrzenie na Alice. Nie poszło jej gładko, było to widać. Ale żeby od razu mówić "beznadziejnie"?...
- Powiedzmy, że mamy trop. A to już krok naprzód.- Odparł, nie zmieniając wyrazu twarzy. Był on spokojny, całe ciało Ravena było mimo wszystko spokojne i rozluźnione. Wtem pojawił się hologram...Serum można podać doustnie bądź dożylnie.
- Muszę najpierw wiedzieć, co ono ze mną zrobi. Nawet hipotetycznie. Ostrożności nigdy za wiele. - odparł, patrząc na projekcję jaszczura...Trzeba poznać coś, zanim się tego spróbuje. Wolał poznać wszystkie możliwości by nie spowodować ewentualnej tragedii za sprawą skutków ubocznych. Następnie usłyszał słowa Onurisa, a raczej myśli, gdyż wszystko co mówił słyszane było jedynie przez umysł...
- Nie boję się... Staram się natomiast zrozumieć. - Odparł spokojnie, by przenieść wzrok na Dura...Musi poznać szczegóły owej surowicy zanim zacznie ją stosować.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Pon Paź 01, 2012 6:36 pm

Alice podniosła wzrok słysząc jak jaszczur się porusza. Niezbyt przypadła jej do gustu droga jaką się z nimi porozumiewał. Była dziwna, niewygodna trochę. Wolała mieć swoje myśli dla siebie, a nie dzielić się nimi z wielką, zbitą "kulą" mięśni, która właśnie się koło nich położyła. Alice podkuliła nogi pod łóżko i spojrzała na niego uważnie. Ciekawe stworzenie. Jej wzrok przebiegał dokładnie po całym ciele bestii. Istna zagadka dla kogoś, kto kiedykolwiek interesował się otaczającym ich światem.
- Gdyby udało się go chociaż po części zrozumieć, byłoby może łatwiej. - mruknęła i podniosła wzrok na Ravena. Olała słowa o serum. W końcu nie dotyczyły jej. Po kilku chwilach siedzenia i badania wzrokiem pyska Onurisa niechętnie odciągnęła spojrzenie. Dur stał z boku i obserwował ich. Alice powoli zsunęła się z łóżka i stanęła przy jaszczurze. Dopiero teraz poczuła się przy nim mała. W końcu stwór był większy od konia.
- Mamy ruszyć śladem odkrytym przez Ravena? - zapytała wpatrując się w jaszczurkę. Chciała wiedzieć po co tutaj się zjawiła. Nie wierzyła, że to tylko przez wzgląd na ich obrażenia. Były zbyt małe, aby mogły zagrażać ich życiu. Może to ze względu na jaszczura, na którego zaraz spojrzała.
Powrót do góry Go down
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1374
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Pon Paź 01, 2012 7:19 pm

Widmo chciało rzucić jakimś delikatnym żartem, jednak zamilkło gdy jego umysłu dotknęła myśl Alice. Jaszczur spojrzał na nią, przymrużając lekko ślepia, a tymczasem Dur odpowiedział Ravenowi.
-Alternatywny posiłek który pozwoli na długi czas zapomnieć o sobie. Alternatywą jest rekalibracja kodu genetycznego.
Wyjaśnił hologram, dematerializując się. Odpowiedź usłyszy tak czy inaczej, w końcu znajdowali się wewnątrz okrętu i nie miał tutaj najmniejszych problemów z komunikacją z nimi.
Tymczasem Onuris podniósł się do góry, bardzo gwałtownie - i równie gwałtownie zbliżył się do Alice, przykładając swój pysk do jej twarzy i dosłownie wbijając w jej oczy, spojrzenie swych ślepi.
/"Kula mięśni"!? Ukłoniłaś się mi, okazałaś szacunek, a teraz nazywasz mnie "kulą mięśni"?/
Huknął w umyśle, zarówno Ravena jak również i Alice, wyraźnie zdenerwowany, oburzony jej słowami, słowami które miały wyraźnie na celu atak na jego osobę, obrażenie go, a przynajmniej tak poczuł to samiec tu stojący, w którego opinii dziewczyna po prostu nazwała go bezmózgim mięśniakiem.
Widmo ukazało swe kły i warknęło wrogo, wyraźnie bardzo niezadowolone ze słów jakimi zostało określone. Może i umysł był jej prywatną strefą, jednak mogła nie huczeć w całym swym umyśle w ten sposób na jego temat, wtedy zapewne jej brak doświadczenia nie sprawiłby, że jaszczur usłyszał te myśli i wniknęła z tego taka, a nie inna sytuacja.
Tymczasem z za drzwi wyjechał jeden z dronów, który jakby nigdy nic minął grupkę i opuścił salę. Wydawało się, że nie zwrócił na to uwagi, jednak Dur-Shurrikun czuwał nad całą sytuacją, pilnując by nie zaszło to za daleko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Pon Paź 01, 2012 7:46 pm

Alice obróciła się przodem do gada. Spoglądała na niego z zainteresowaniem. Znowu powiedziała coś nie tak? Nie, skądże. Tym razem nie pasowały jej myśli. Ręce jej upadły i szurały już po ziemi. Śmiać się czy płakać? Nie dość, że grzebał w jej umyśle to jeszcze oskarżał ją o nie. Ba! Do tego nie przeglądał ich dokładnie. Gdyby rzeczywiście nie zależało mu na dyskusji zobaczyłby, że owe słowa wcale nie miały negatywnego dźwięku. Kryło się za nimi coś więcej niż tylko stwierdzenie. Nutka podziwu, zainteresowania. On usłyszał tylko negatywne przesłanie, na które musiał zareagować. Alice wpatrywała się w niego tępo. Pytała oczami "naprawdę?". Westchnęła cicho. Może z jej aktualnych refleksji coś wyciągnie jakieś wnioski.
- Nie miałam na celu Cie obrazić. Jeżeli mi nie wierzysz, to przeczytaj moje myśli dokładnie. Najlepiej wyjdź z mojego umysłu, bo to moje prywatne sprawy i nie życzę sobie, aby ktokolwiek je czytał. - powiedziała mocno zaznaczając ostatnie słowa. Zacisnęła swoje dłonie w małe piąstki, ale zaraz odpuściła. To tylko jaszczur, członek prastarej rasy i telepata. Luzik! Przecież nic się nie stało. Szczegół, że wskoczył na nią za jej własne myśli. Alice wcale się go nie bała. Owszem, wiedziała, że jest silniejszy i potężniejszy od niej oraz, że należy mu się szacunek, ale nie będzie przepraszała za swoje myśli!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Czw Paź 04, 2012 2:34 pm

Pokiwał głową na słowa Dura, po czym ułożył się na fotelu ponownie, rozluźniając się.
- Dobrze. Zatem przyjmę pokarm od razu, dożylnie. Moje DNA zostawmy w spokoju, już i tak jest pokręcone. W razie czego, przygotuj zapasową fiolkę, tak na wszelki wypadek. I...Dziękuję.- Powiedział do Dura. Nie dość, że wypadało podziękować, to jeszcze odwalił kawał dobrej roboty. Następnie Raven zauważył, jak Onuris zerwał się i stał się nieźle rozdrażniony. Nie wyglądało to przyjaźnie, zwłaszcza to w jaki sposób obnażył kły.
- Nie wiem co sobie pomyślałaś, ale cokolwiek to było- lepiej za to przeproś. Wkurzyłaś go.- Powiedział sucho, patrząc to na dziewczynę, to na Widmo...Nie miał pojęcia o co poszło, ale pewnie czymś zdenerwowała ogoniastego przyjaciela, co widać było jak na dłoni....
Powrót do góry Go down
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1374
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Czw Paź 04, 2012 4:24 pm

Widmo wydobyło z siebie cichy, wrogi, gardłowy warkot, wypuszczając przy tym z nozdrzy ciepłe powietrze, które uderzyło w twarz dziewczyny. Mały człowiek myślący, że postawienie się większemu od siebie to oznaka wielkiej siły, nieugiętości. Kłamstwo, bzdura, nic bardziej mylnego - rolę grały słowa, uczucia, wiedza, charakter - nie żadne śmieszne podejście jakim wykazała się wobec Onurisa ta dziewczyna, młodziuteńka, zapewne nic nie wiedziała życiu. Po za tym, to nie było w porządku, najpierw go podziwia, kłania się mu, a chwilę potem rzuca w niego mięsem - albo raczej nazywa go takowym mięsem. A jej słowa? Próbowała go sprowokować? Na prawdę, była tak głupia, liczyła na to, że Widmo posiada jakiś kodeks honorowy i jej nie zaatakuje? Z góry założyła, że Dur-Shurrikun ją obroni - że zdąży to zrobić? Dobrze jednak, ma się wynosić z jej umysłu - zrobi to, ale w mało miły sposób. Onuris zerwał połączenie myślowe z nią - ale w sposób gwałtowny i ostry, jakby "wyciął" jej z umysłu część niej, pozostawiając niewyjaśnioną pustkę - dla istot znających się na rzeczy - nic takiego, bo niczym nie jest - po prostu pozostawia niedoświadczonym amatorom uczucie dziwnej pustki w umyśle, czasami powodując strach u tych słabszych nerwowo. Wtedy też jaszczur odwrócił się od Alice i ruszył przed siebie, mijając Ravena.
Jego pazury stukały cicho o podłoże gdy stawiał każdy krok, szedł powoli i spokojnie, skręcił za łóżkiem na którym siedział Raven, obrócił się dookoła, a następnie położył za Ravenem, kładąc się w ten sam sposób co wcześniej przy drzwiach - oparł jedną łapę na drugą, a na nich ułożył swój łeb i zamknął oczy - natomiast ogon podwinął pod siebie ze swojej lewej strony, "smok" zniknął, wyciszył się.

Tymczasem otworzyły się drzwi z za których wyleciała Drona, która trzymała w szczypcach strzykawkę. Maszyna zbliżyła się do Ravena, zatrzymując się tuż przed nim. Obok drony, pojawił się natomiast hologram przedstawiający Dur-Shurrikuna w jego... "Organicznej" formie, tej którą ciągle znani. Stał wyprostowany, ręce miał splecione za plecami, ogon opadał swobodnie ku ziemi, ubrany jak zawsze - wyłącznie spodnie od munduru, dobrze zarysowane mięśnie, istota masywna, potężna - godnie reprezentująca cały okręt. Spokojny wzrok Crathygtanina utkwił w Scottcie, jaszczur wydawał się wziąć wdech i rzekł:
-Po wstrzyknięciu, sugeruję pozostać na pokładzie przez najbliższe kilka godzin. Testy oraz dane sugerują, że nie powinno wydarzyć się nic niepokojącego, jednak nigdy nie podawałem serum żadnemu "wampirowi" lub "pół-wampirowi". Nowe doświadczenie.
Wyjaśniła sztuczna inteligencja okrętu, mierząc spokojnie mężczyznę. W pewnym sensie Raven miał być teraz obiektem doświadczalnym, dla samego Dura była to nowość, spotykał się z takimi przypadkami, leczył je, jednak nigdy nie robił tego na istocie "człowieka", tak więc nie mógł w pełnych stu procentach przewidzieć rezultatu jaki uzyska, pomimo ogromnej wiedzy jaką posiadał. Jak to mówią ludzie "lepiej dmuchać na zimne", w tym wypadku Dur się z tym zgadzał. Nie zamierzał tracić załogi, chodź oni nią jeszcze nie byli, może nigdy nie będą - niemniej jednak - nigdy więcej, nie bez walki, nie tak łatwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Czw Paź 04, 2012 5:04 pm

Scott pokiwał głową przecząco, patrząc na Alice...Właśnie dlatego na dachu zrobił scenę. Żeby takich incydentów spowodowanych głupotą nie było. Kiedy gad odszedł i położył się za Ravenem, ten nadal na nią patrzył.
- Popatrz co zrobiłaś, obraziłaś go. - Rzekł zimno. Następnie jego uwagę przykła wlatująca drona ze strzykawką oraz pojawił się hologram Dura. Wysłuchał ze spokojem jego słów, by zwieńczyć to kiwnięciem głowy na znak zrozumienia przekazanych informacji.
- Nie ma problemu. Jeżeli to działa, jedynym skutkiem ubocznym może być powiększenie się moich...Osiągów. Jestem gotów- Odparł spokojnie, obracając przedramię by ułatwić cały zabieg. Miał na myśli to, że po podaniu serum czułby się jak wampir po wypiciu krwi. Rześko, niemalże euforycznie, silniejszy i szybszy niż na "głodzie", mimo że i tak jest o wiele silniejszy od człowieka. Może podnieść Volkswagena bez większego wysiłku, czy gołymi rękoma wybić dziurę w ścianie. Raven nauczył się kontrolować swoją moc, aby nie skrzywdzić kogoś, kogo nie chce. Same efekty zastrzyku w obecnej sytuacji to niewiadoma, lecz Kruk jest dobrej myśli. Nie może być gorzej niż już jest...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Czw Paź 04, 2012 6:41 pm

Alice odprowadziła wzrokiem jaszczura. Jakie to dojrzałe... Zrozumiałaby pisklę, ale skoro ten był dorosły, doświadczony to powinien wiedzieć, że nie wszyscy kochają jak im się grzebie w myślach. Gad i tak miał dużo szczęścia. Natrafił na moment kiedy jeszcze skupiała się na otaczającym ją świecie. Powinien się cieszyć, że nie odpłynęła do wspomnień. Wtedy dopiero byłaby awantura. W końcu Alice nie lubiła zdradzać nikomu swoich tajemnic. Tym bardziej jeżeli dotyczyły one, bliskich jej, tematów.
Raven postanowił się wtrącić. Jak zawsze. Jego trzy grosze oczywiście muszą być. Dziewczyna wpatrywała się w pustkę przed sobą. Usta tworzyły wąską, biała linię. Nie dość, że dziwnie się czuła to jeszcze miała przeprosić Onurisa. Może rzeczywiście przegięła? W końcu wyglądało na to, że to jedyny sposób porozumiewania się z nim.
- Przyznaję, trochę za bardzo na Ciebie wskoczyłam. Nie jestem przyzwyczajona do tego, że ktoś grzebie mi w myślach. Przepraszam. - powiedziała. Wydusiła z siebie szczerość i spojrzała na Ravena. Zadowolony? Miała nadzieję, bo na nic lepszego sie raczej nie wysili.
Powrót do góry Go down
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1374
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Czw Paź 04, 2012 7:19 pm

Onuris nie poruszył się, nawet nie reagował na ich słowa, po prostu zamknął swe ślepia i jakby się wyłączył, jakby przestało go to wszystko nagle obchodzić, po prostu leżał w jednym miejscu. Dla niego to była jej gierka, to nie były szczere przeprosiny, lecz słowa na zasadzie "odczep się, daj mi spokój, dobra, sory". Jaszczur odetchnął jedynie głęboko, nie odzywając się ani słowem, nie wydobył z siebie żadnego dźwięku, nawet nie poruszył się.

Drona zbliżyła się powoli do Ravena i wbiła strzykawkę w rękę człowieka, wciskając zawartość do środka, a następnie cofając igłę do tyłu i zasklepiając miejsce ukłucia w ten sam sposób co poprzednio.
Hologram tymczasem, skierował swój wzrok na dziewczynę i poczynił ku niej kilka kroków, zatrzymując się tuż przed nią.
-Znajdujesz się na moim pokładzie. Nie ma tu miejsca dla arogancji, zadumy i podziwiania samego siebie. Zmienianie przyjaźnie nastawionej istoty we wroga, zagraża mojemu zadaniu, a zmuszanie siebie do wypowiedzenia słowa "Przepraszam" tutaj nie pomoże. Jeśli już robisz sobie wrogów, przepraszaj ich szczerze albo nie rób tego, bo jedynie okazujesz słabość.
Skomentowało AI, a chwilę później hologram zniknął. Tymczasem Drona odwróciła się i odleciała w kierunku pomieszczenia z którego tu przybyła, oboje zostali sami z wielkim jaszczurem w pomieszczeniu, zaraz po tym jak maszyna opuściła pomieszczenie.

Widmo nadal jednak nie dawało większego znaku życia, było to spowodowane po prostu nieufnością, nie wierzył, by dziewczyna tak po prostu nagle się zmieniła - niemożliwym było dla niego by nagle zrozumiała swój błąd i tak po prostu chciała go szczerze przeprosić. Gdyby na prawdę jej zależało, zrobiłaby to inaczej, nie w ten sposób, tak nie wyglądały przeprosiny; przepraszając, zawsze należało pokazać, że żałuje się swego czynu, często poniżyć się, ukazać swój żal, a nie jedynie rzucić kilkoma słowami które magicznie zaleczą rany - takiej możliwości nie było, a Onuris nawet nie zamierzał tego rozpatrywać, zwłaszcza po tym jak kazała mu wynieść się ze swego umysłu, wynieść i nie wracać, tak więc tak zrobi - więcej nie pozwoli jej poczuć kontaktu z nim na poziomie telepatii, nie chciała z nim rozmawiać, więc rozmawiać nie będą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Czw Paź 04, 2012 7:50 pm

Raven rozluźnił się do zastrzyku, chcąc ułatwić dronie zadanie najbardziej jak się da. Gdy tylko tłok zaczął wstrzykiwać serum, jego ciało natychmiast zareagowało. Niemalże jak heroina wstrzykiwana w żyłę narkomana, surowica pobudziła jego mózg. Nastąpiła lekka euforia, uczucie nasycenia i rześkości. Oddychał głęboko, na przemian spinając się i rozluźniając. Widać było, iż Ravenowi było najzwyczajniej dobrze. Czuł nawet smak owego serum, niezbyt wyrafinowany, ale jakże kojący... Kiedy strzykawka opuściła jego ciało, Raven nadal siedział rozluźniony, lecz na twarzy było widać ekscytację. Powoli jednak się uspokajał. Był w końcu...najedzony.
Mężczyzna wstał z krzesła, obracając głową co skutkowało osobliwym strzykaniem w karku. Następnie założył rękawice z powrotem, patrząc na Alice i Onurisa. Nie ma zamiaru jej pomagać w naprawianiu jej bałaganu, jedynie patrzył. Nic nie dodawał, bo nie było potrzeby.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Pią Paź 05, 2012 2:36 pm

Alice spojrzała na hologram z politowaniem w oczach. Nie, nie będzie się kłócić. Nie widziała żadnego pożytku z tego. Jeżeli jaszczur zamierzał zgrywać obrażonego, rozwydrzonego jaszczura, to ona nie zamierzała się w to wtrącać. Jej myśli, jej sprawa i nie będzie za nie przepraszała. Jedynie mogło być jej przykro za to, że naskoczyła na niego. Może rzeczywiście popełniła tam błąd. Niech jednak nie oczekują, że będzie skakała koło niego i dziękowała za każdą chwilę grzebania w jej myślach. Westchnęła tylko delikatnie kręcąc głową. Poprawiła włosy i wstała z łóżka. Nie zamierzała się więcej wypowiadać na ten temat.
- Nie jestem tutaj po to, aby się sprzeczać i robić sobie wrogów. Dobrze wiemy, że nie mam ręki do gadów... Skoro jest trop, otrzymam wskazówki? - zapytała spoglądając na Ravena. Miała nadzieję, że podejmą jakąś decyzję. Wątpiła, aby ją tutaj przywleczono tylko ze względu na rany i Onurisa. Miała robotę w domu, chciała się za nią zabrać. Jeżeli miała znosić humory przerośniętej jaszczurki, to byli w błędzie. Ona też mogła się obrazić.
Powrót do góry Go down
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1374
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Pią Paź 05, 2012 7:46 pm

Hologram ponownie pojawił się po chwili ciszy - jaka zapadła po słowach Alice - tuż obok Scotta, tak samo jak wcześniej, dumnie prezentując się i niczym wojskowy trzymając ręce skrzyżowane za plecami.
-Puls w normie, temperatura ciała również. Oddech się zgadza, mózg wysyła poprawne fale, narządy nie wydają się funkcjonować nieprawidłowo. Faza wstępna za nami. Musisz jednak pozostać na pokładzie.
Rzekł, komentując - tak - nawet fale mózgowe. Dur nie tylko je odczytywał ale mógł nawet na nie wpływać, posiadał niemalże nieograniczone możliwości, dlatego był tak niebezpieczne, dlatego wiele ras tak bardzo się go obawiało, również dlatego budził tak wielki respekt w galaktyce, jedni patrzyli na jego osiągi, zasługi - inni natomiast spoglądali na niego pod względem technologii, możliwości bojowych, wpływania na innych - zarówno organicznych jak i nieorganicznych. Ta jednostka zdawała sobie sprawę z własnej potęgi, wielokrotnie sam jej doświadczył, udowodnił sobie co potrafi, jak choćby moment w którym stoczył wielką bitwę, samotnie występując przeciwko tysięcznej flocie. Miliony istnień poniosły wtedy śmierć, zaledwie w przeciągu siedmiu ziemskich minut, Dur-Shurrikun zmasakrował wtedy wrogą flotę, nie pozostawiając nikogo przy życiu i odmawiając im możliwości kapitulacji. Tak jednak kończy się stawianie mu ultimatum, grożenie tym których przysięgał bronić, ten okręt miał zasady, może nie takie jak ludzie, jednak miał swój honor, posiadał zasady którymi się kierował i nie został tak zaprogramowany, tak nauczyła go jego przywódczyni, Admirał pokazała mu jakim ma być, jak należy postępować, była jego wzorem do naśladowania i to ona wydała mu ostatni rozkaz który teraz wypełniał.
Wzrok futrzastego jaszczura powędrował na Alice. Hologram powolnym, stanowczym krokiem podszedł do niej, spojrzał jej w oczy, opuszczając swe ręce wzdłuż własnego ciała i rzekł.
-Jesteś na pokładzie okrętu wojennego, będącego w stanie wojny. Schowaj swoje przerośnięte, dziecięce ego, nie chcę go widzieć na moim pokładzie - albo zaczniesz zachowywać się racjonalnie albo ja pokaże Tobie jak należy się zachowywać.
Wyjaśnił wrogim, zimnym tonem - dodatkowo sam jego niski głos nadawał jego wypowiedzi dodatkowo "mrocznego" tonu. Projekcja jaszczura, a zachowywał się niczym prawdziwy, jego mięśnie napięły się a ogon poruszył się niespokojnie. Stracił cierpliwość? Nie, to u niego raczej nie występowało. On po prostu wiedział jak ma się zachować, dostosował swoje zachowanie do sytuacji i pokazał z roli dowódcy który ma utrzymać załogę przy życiu i nie pozwoli by ich wzajemne relacje niszczyły ich plany oraz zagrażały ich życiom.


Ostatnio zmieniony przez Dur-Shurrikun dnia Sob Paź 06, 2012 9:56 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Sob Paź 06, 2012 9:50 am

Raven pokiwał twierdząco na słowa hologramu, uśmiechając się nieznacznie, dokładniej podniósł jeno kącik ust.
- Nie ma problemu. Możemy w tym czasie popracować, dla przykładu nad sprzętem.- Powiedział, jednocześnie sugerując. Mieli zadanie, a i nudę do pokonania. Mógłby oczywiście medytować, ale jakoś mu się nie chciało. Wolał przygotowywać się, a czasu miał teraz bardzo dużo... I bardzo dużo do zrobienia. Musieli opracować plan, przygotować sprzęt...Zwłaszcza, że Raven jest prawdziwą "złotą rączką". Wystarczyło dać mu materiały, zapoznać z technologią, i reszta sama się zrobi. Potem spojrzał ponownie na Alice. Dalej nic nie mówił. Nie musiał. Posłał jej jedynie wymowne spojrzenie...To nie czas na humory. Czas na adaptację, a nie na zadzieranie nosa. Zwłaszcza, że już weszli na ten pokład...


Ostatnio zmieniony przez Raven dnia Sob Paź 06, 2012 12:39 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   Sob Paź 06, 2012 11:02 am

Dziewczynę wzięła głęboki oddech i spojrzała na hologram stojący przed nią. Nie, nie ulegnie im. Nie uważała się za winą. Tym bardziej nie uważała, że zrobiła coś rzekomo złego. Tym bardziej. Jak już to wielki, czarny gad leżący na ziemi zachowywał się jak rozwydrzone dziecko. To, że podlegała Durowi nie oznaczało, że podlega wszystkim gadom na terenie statku. Dziewczyna spoglądała na niego z spokojem. Jej oddech nieznacznie przyśpieszył się. Uspokój się. To tylko statek, który rozgrzebuje błahostkę. Na twarzy dziewczyny pojawił się delikatny uśmiech. Tak, uśmiechaj się. Na pewno pomoże.
- Wskaż mi moment kiedy to niby zachowałam się nieodpowiednio. Jak dla mnie, to Onuris zachowuje się, w obecnej chwili, jak przerośnięte dziecko, któremu odebrano zabawkę. Nie mam zamiaru dziękować za każdą sekundę kontaktu z nim i przepraszać go za moje własne myśli. Naruszył prywatność mojego umysłu bez mojej zgody i uważam, że miałam prawo się obronić... Nie zamierzam więcej ciągnąć tego tematu, bo jest to dla mnie zbyt mała bzdura, aby poświęcać jej czas. Do Twojej woli się zastosuję, ale nie licz, że będę posłuszna wobec pozostałych. Mam z nimi pracować, a nie ich kochać. - powiedziała wyraźnie zaznaczając ostatnie zdanie. Była zależna od woli Dura i jego będzie się słuchała. Onuris aktualnie jej podpadł i nie zamierzała traktować go wyjątkowo.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Centrum Medyczne   

Powrót do góry Go down
 
Centrum Medyczne
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 7Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Centrum papirusu
» Centrum Zakazanego Lasu
» Pomieszczenie Główne
» Centrum dowodzenia kryptonim "Polana"
» Centrum monitoringu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Inne światy :: Przestrzeń kosmiczna :: Tytan Dur-Shurrikun-
Skocz do: