Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Obdrapany korytarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3469
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Obdrapany korytarz   Pią Wrz 07, 2012 4:36 pm



Korytarz ten jest bardzo długi i biegnie przez sporą część drugiego piętra. Jego ściany nie są w zasadzie po prostu obdrapane - one zdają się wręcz łuszczyć, niczym skóra dotknięta nieprzyjemną chorobą. Aż strach ich dotykać. Cały ten materiał, który z nich odpadł, zalega na podłodze. Co jakiś czas natknąć się można na drzwi, z których jednak większość jest zamknięta. Okazjonalnie trafiają się wnęki - w nich ujrzeć można nieliczne stare meble, głównie krzesła i stoliki, a czasem jakąś martwą roślinkę.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Herr Kleiser

avatar

Liczba postów : 146
Data dołączenia : 04/07/2012

PisanieTemat: Re: Obdrapany korytarz   Sro Lut 20, 2013 3:44 am

O proszę, czyżby jego wcześniejsze konkluzje okazały się być jedynie nietrafionymi wnioskami, błędnymi tezami opartymi na złudnych spostrzeżeniach? Motyw porwania wydawał się być najspójniejszy z możliwych scenariuszy, ale skoro domniemani porywacze nawet nie włożyli żadnych starań, aby uniemożliwić im jakąkolwiek możliwość wydostania z pomieszczenia, to musiało chodzić o coś zupełnie innego. Najlepiej będzie jeśli dokona ponownego podsumowania faktów, gdy uzyska więcej informacji, co by nie było przybywali na obszarze zrujnowanego ośrodka klinicznego wbrew własnej woli, nie pamiętali okoliczności jakie towarzyszyły w chwili rzekomego porwania, a on ponadto nie był do końca sobą. Kto posiadał na tyle zaawansowaną aparaturę, żeby przeprowadzić taki zabieg? To wszystko wydawało się takie nierealne, jak zły sen, okropny koszmar mącący spokój umysłu, napawający serce przeszywającym lękiem, ale czy rzeczywiście spał? Z jednej strony czuł się taki bezradny, ale zamiast zaszyć się w jakimś ciemnym kącie, mając nadzieje że wkrótce przebudzi się z tego koszmaru, opuścił bezpieczny pokój, uzbrojony jedynie w przerdzewiały karnisz, którego mocno trzymał obiema dłońmi. Powoli, krok za krokiem wyszedł na długi korytarz, rozglądając się przy tym w obie strony, lewo, prawo, nerwowo obracał głową w poszukiwaniu ewentualnych oponentów, albo chociaż jakiś śladów ich obecności. Starcie z manekinem nauczyło go, że nic w tym miejscu nie musi być tym na co wygląda, skoro tandetna rzeźba nagle ożyła, to równie dobrze stojak na płaszczę może na nich znienacka skoczyć, więc starał zachować czujność, być gotowy w razie ataku. Sen czy rzeczywistość, wolał nie widzieć swoich bebechów rozbryzganych na posadzce, a co do śladu krwi ciągnącego się przez cały korytarz, cóż, póki co nie zamierzał przekonać gdzie ślad się zaczynał, a gdzie kończył, jak na razie rozejrzał się dokładniej po korytarzu, szukając jakichkolwiek skrawków informacji w postaci tabliczek z numerami piętra, gazet, albo nawet schematu drogi ewakuacyjnej w razie pożaru, mapy pokazującej układ pomieszczeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3469
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Obdrapany korytarz   Sro Lut 20, 2013 9:03 pm

Kiedy tylko Kleiser opuścił salę, ciężkie drzwi zatrzasnęły się za nim z hukiem, tym samym oddzielając go od pozostającego wciąż wewnątrz pomieszczenia Nomada. Zaraz potem rozległ się kolejny głośny dźwięk - uderzenia - któremu towarzyszył pełen bólu i zaskoczenia długi okrzyk zamkniętego teraz w środku mężczyzny. Wydarzenia, jakiekolwiek by nie były, potoczyć się musiały bardzo szybko... Bo dosłownie po trzech, czterech sekundach wszystko zupełnie ucichło. Jeśli Kleiser odważyłby się pociągnąć za klamkę, wówczas odkryłby, że drzwi są teraz zamknięte.
Na ścianach korytarza - a przynajmniej na tym jego odcinku - nie wisiało zbyt wiele ogłoszeń czy informacji. Być może wystarczyłoby jedynie przenieść się nieco dalej, aby na jakieś się natknąć, lecz czy naprawdę byłoby to rozsądne - zważywszy na te krwawe ślady? W miarę istotna wydawać by się mogła jedynie tabliczka wskazująca gdzie znajduje się klatka schodowa. Przy niej można by się pewnie dowiedzieć czego więcej - może poznać numer piętra, zobaczyć plan budynku, kto wie?
Parę metrów dalej natomiast korytarz łączył się z wnęką, w której ustawiono kanapę - oczywiście starą i pachnącą niezbyt zachęcająco - oraz niewielki stolik. Spoczywało na nim trochę makulatury. Rzecz jasna meble te pozostawały zasłonięte przed wzrokiem Kleisera do momentu, aż zbliżyłby się on do wnęki... W której przecież mogło czaić się coś jeszcze.
Wybory, wybory...

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Obdrapany korytarz   

Powrót do góry Go down
 
Obdrapany korytarz
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Tajemniczy korytarz
» Korytarz w lochach
» Korytarz na II piętrze
» Korytarz
» Korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Pozostałe atrakcje :: Eventy :: Silent Hillowy Event Halloweenowy-
Skocz do: