Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Salon na ostatnim piętrze

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3880
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Salon na ostatnim piętrze   Nie Wrz 09, 2012 11:23 pm


_________________



No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Tony Stark
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 348
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Nie Wrz 09, 2012 11:25 pm

- Skurwysyny! - wrzasnął bezwiednie Stark, gdy do jego zamglonego snem umysłu przedarły się przeraźliwe dźwięki dzwoniącego telefonu. Uderzył pięścią w aparat, który z jakiegoś powodu leżał tuż obok jego głowy, ale jedynym, co zyskał, było chwilowe zdławienie hałasu – nie, nie miał najmniejszej ochoty sprawdzać, kto dzwonił. Jeśli miał pilną sprawę, zostawi wiadomość.
Nie żeby Tony regularnie sprawdzał pocztę głosową.
Rozejrzał się dopiero, kiedy na powrót zapanowała cisza – znów przysnął z głową na barze? Serio?
- Brawo, Stark – wymamrotał sam do siebie przecierając twarz dłońmi. Przynajmniej budził się przy boku najpiękniejszej na świecie karafki z bursztynową szkocką. Przysunął opróżnione wcześniej szkło, w którym pozostało tylko wspomnienie po kostkach lodu i nalał sobie. Alkohol na śniadanie, Pepper zamordowałaby go z zimną krwią, gdyby to widziała. Ewentualnie trwale uszkodziła, może wykastrowała, a Tony bardzo lubił zawartość swoich spodni i nie miał najmniejszego zamiaru się z nią rozstawać. Elektroniczny zegar z uporem pokazywał dokładnie kwadrans po godzinie szóstej, bezgłośnie karcąc go, żeby może zupełnie przypadkiem wstał i zrobił ze sobą coś, co zmieniłoby go w obiekt powszechnie uznawany za gotowego do życia człowieka. Najpierw telefon, potem zegar – Avenger nie był specjalnie ciekaw, co jeszcze mogłoby się na niego uwziąć, a dzień dopiero się zaczął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3880
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pon Wrz 10, 2012 11:47 am

Złośliwość rzeczy martwych - tych nie do końca martwych, lecz mogących jeszcze zmienić ów stan również - nie znała najwyraźniej tego ranka żadnych granic. Telefon i ten natrętny zegar były całkiem niewielkimi problemami w porównaniu do tego, który pojawił się zaraz po nich. Czyżby po raz kolejny sprawdzić się miało powiedzenie, że do trzech razy sztuka?
Otóż dosłownie w kilka minut po okrutnym i gwałtownym przebudzeniu Starka o jakże nieboskiej godzinie - tuż po szóstej - całe piętro, na którym się obecnie znajdował, zadrżało wyraźnie, choć nie na tyle mocno, aby ktoś lub coś miało się od tego przewrócić. Wszelkie szklane powierzchnie zadzwoniły głośno, dodatkowo podkreślając ten efekt. Wstrząs minął szybko i równie niespodziewanie, jak się pojawił.
-Sir, wygląda na to, że w dach uderzył sporych rozmiarów meteoryt- odezwał się niemalże od razu niezmiennie pomocny Jarvis.

***

Możesz już teraz przejść tutaj.

_________________



No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Pepper Potts

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 06/08/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pią Maj 10, 2013 12:23 pm

Panna Potts wdrapała się po schodach na ostatnie piętro, aby w końcu usiąść w wygodnym fotelu w salonie. Tego dnia ani trochę nie żałowała, że nie wsiadła do windy, jak to miała w zwyczaju. Dzisiaj postawiła na zdrowy tryb życia, w końcu kiedyś trzeba było zacząć, prawda? Całe dnie w gabinecie w firmie Starka dawało jej nieźle popalić, szczególnie kręgosłupowi. Siedzący tryb życia nie był dobry dla kobiety w jej wieku. Wyobrażała sobie już swoją przyszłość. Staruszka, metr czterdzieści, zgarbiona do granic możliwości.
Powinna chyba napisać prośbę do swojego pracodawcy, aby opłacił jej miejsce w domu spokojnej starości... I może jeszcze masażystę?
Położyła cały plik papierów na stoliku i westchnęła ciężko.
No tak. Pan Stark jak zwykle zniknął, nie zostawiając jej nawet żadnej informacji kiedy wróci. W nagrodę jednak dostała stos dokumentów, które on powinien podpisać, co za tym szło? Znów musiała podrobić jego podpis, aby załatwić wszystko na czas. To normalna kolej rzeczy, do której już przywykła, a w pewnej chwili zaczęło jej się to nawet podobać. Spojrzała na telefon, odruchowo. Miała nadzieję, że w końcu Anthony napisze jej gdzie tak właściwie jest, inaczej, jeśli tego nie zrobi, to gdy wróci, z pewnością się z nim policzy.
Tym czasem wróciła do swoich standardowych zajęć jak czytanie listów, faktur, pochwał czy też zażaleń. Ot, standard.
Niespodziewanie jej telefon zadzwonił, dostałą powiadomienie na e-maila, że właśnie wygrała spotkanie z anonimowym pisarzem. Jego książki znajdowały się na najwyższej półce u niej w mieszkaniu. Ucieszyła się i od razu napisała smsa Tony'emu, powiadamiając go o tym, że idzie na spotkanie z prawdziwym przystojniakiem i dżentelmenem. "... W przeciwieństwie do ciebie. Buziaki, Pepper".

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James Rhodes

avatar

Liczba postów : 83
Data dołączenia : 19/09/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Czw Cze 13, 2013 7:45 pm

James był na dzisiaj umówiony z Tonym na przegląd zbroi , aby sprawdzić , czy aby wszystko jest z nią w porządku i ewentualnie nie wprowadzić jakiś małych zmian. Wsiadł do windy i nacisnął ostatni przycisk prowadzący do pokoju - miejsca spotkania . Gdy tak wjeżdżał na ostatnie piętro myślał o wielu sprawach przeplatających mu się przez myśli. Z tego "transu" wyrwał go pojedyńczy dźwięk zatrzymującej się windy . Zanim winda do końca się zatrzymała , James przygotował się już do wyjścia z niej. Srebrne , aluminiowe drzwi rozsunęły się bezdźwięcznie , a oczom chłopaka ukazał się piękny , nowoczesny salon. Rhodes nie namyślając się ani chwili dłużej wyszedł z windy i wszedł do przestronnego pokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tony Stark
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 348
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pią Cze 14, 2013 9:46 am

W pomieszczeniu panowała cisza – zadziwiające, biorąc pod uwagę fakt, że James znajdował się właśnie w mieszkalnej strefie Iron Mana, gdy ten nie przebywał akurat w Malibu. Żadnej muzyki, żadnych kroków, żadnego stukania metalu o metal mogącego sugerować pracę w jakimś ciemnym zakamarku.
- Witam, panie Rhodes – odezwał się nagle bezcielesny, generowany komputerowo głos Jarvisa. - W moim kalendarzu widnieje zapis, że był pan umówiony z panem Starkiem, ale obawiam się, iż aktualnie znajduje się w Kansas z doktorem Bannerem. Czy mogę w czymś służyć pod jego nieobecność?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James Rhodes

avatar

Liczba postów : 83
Data dołączenia : 19/09/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pią Cze 14, 2013 10:17 am

James porozgdlądał się po pokoju zupełnie bezcelowo. Westchnął . "Stark..." .  
- Jarvis , mógłbyś wykonać połączenie do Starka? - zapytał - tak , byłem z nim umówiony , ale widocznie robi sobie żarty... jak zwykle .  

Chłopak podszedł do foteli , i usiadł wygodnie na jednym z nich. Ach te luksusy i wygody. Tacy to mają dobrze... Na nic nie narzekać , nie przejmować się rachunkami i kupować sobie jakieś najnowsze "zabaweczki" . Też by tak chciał . A podobno "pieniądze szczęścia nie dają" .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tony Stark
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 348
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pią Cze 14, 2013 8:17 pm

- Pan Stark prosił, by mu nie przeszkadzać, ale zważając na okoliczności, sądzę, iż mogę zrobić wyjątek – odparł Jarvis na prośbę pułkownika. Ze sprytnie ukrytych głośników popłynęła spokojna, niezbyt głośna muzyka instrumentalna, która zupełnie nie pasowała do gustu Tony'ego – najprawdopodobniej Pepper wprowadziła te ustawienia w tajemnicy, by mieć czego posłuchać, gdy inżyniera akurat nie było w pobliżu. - Proszę skorzystać z barku, jeśli ma pan ochotę – dodał AI, inicjując połączenie. Między dźwiękami fortepianu i skrzypiec dało się słyszeć równe sygnały oczekiwania, a po dłuższej chwili poczta odezwała się głosem Iron Mana:
- Wiesz, kim jestem, więc zostaw wiadomość, jeśli chcesz.

---
Taka moja kosmetyczna uwaga – Rhodes ma dzieści lat na karku, więc poprawniej i mniej zabawnie byłoby nazywać go w postach mężczyzną zamiast chłopakiem~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James Rhodes

avatar

Liczba postów : 83
Data dołączenia : 19/09/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pią Cze 14, 2013 8:30 pm

-Stark, nie wiem, czy pamiętasz...Byliśmy na dzisiaj umówieni.Tylko tyle do przekazania-James westchnał i podszedł do barku.Dzisiaj nie miał ochoty na alkohol, w szczególności, że będzie miał później pewną robotę do wykonania."Dobra, tego łyczka się napiję". Rozejrzał się przez chwilę, notując gdzie co stoi, po czym sięgnął po szklankę.Nalał sobie bardzo mało kryształowego napoju.Tyle mu trzeba było, idealnie.Wrócił na swoje wcześniejsze miejsce, rozkoszując się smakiem alkoholu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Sro Cze 19, 2013 3:01 pm

Skiper był trochę zmieszany, tym wszystkim, ale grzecznie poszedł tam gdzie chciała maszyna. A teraz wylądował tutaj, razem z jajogłowym oraz innym człowiekiem. Wiedział że to coś poważnego, i ze będzie jakaś akcja, ale miał przy sobie tylko podstawowy sprzęt, nie przewidział bowiem, że kontrola zmieni się w większą rozróbe.
- Dobrze... teraz może mi powiedzieć ktoś o co biega ? - spytał drapiąc się po szczęce agent - Bo jeśli szykuje się grubsza akcja... potrzebuje odpowiedniego wyposażenia.
Powrót do góry Go down
Hank Pym

avatar

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/11/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pią Cze 21, 2013 8:15 pm

- Witam panie podpułkowniku... -
Pym przywitał się z obecnym już na miejscu współczłonkiem Avengers. Potem rozejrzał się po sali, kiedy Jarvis wspomniał o naruszeniu protokołów bezpieczeństwa od razu naszły go czarne myśli. Spodziewał się, że kiedy wyjdą z windy trafią w środek pożaru, albo conajmniej walki z wojownikami ninja. Tymczasem zobaczyli po prostu Rhodesa, który dobierał się do drinków.
- Jarvis, zdradź nam kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach systemy bezpieczeństwa wykryły nieprawidłowości. Zidentyfikuj problem. Chciałbym wiedzieć, czy mamy do czynienia z atakiem hakerów, czy fizycznym wtargnięciem. -
Prosząc sztuczną inteligencję o pomoc jednocześnie podszedł do James'a, i podał mu rękę na przywitanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James Rhodes

avatar

Liczba postów : 83
Data dołączenia : 19/09/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pią Cze 21, 2013 8:23 pm

Rhodes wstał ze swojego siedziska, aby oficjalnie przywitać się z Pym'em.
-Witam pana- ścisnął dłoń człowieka który stał przed nim - tak właściwie to co się stało?
James zapytał podejrzliwie wszystkich obecnych, nie zdając sobie sprawy z tego, co się stało, lub, co gorsza stanie.Dopijając ostatni łyk drinka odstawił kieliszek, i podszedł do agenta Skipera, aby poczynić to samo co przedtem: przywitać się.
-Witam, agencie Skiper.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Sob Cze 22, 2013 3:38 pm

Cóż Skiper na moment się zapomniał i zbaraniał, kiedy maszyna go poprosiła na górę, ale zaczął odzyskiwać swój fason.
Zrobiło mu się wstyd, za brak manier. Wyprostował się i spoważniał.
- To zaszczyt pana poznać osobiście, agent Skiper do pana usług - rzekł przybierając bardziej oficjalny ton- Przepraszam za mój wcześniejszy brak manier - lekko się ukłonił Rhodesowi.
- Po prostu, jestem zaskoczony ze rutynowa kontrola, zmienia się w coś poważniejszego.
Rozejrzał się i spojrzał na AntMena, w pewien sposób to zaszczyt ze zwykły agent będzie pracować z takimi bohaterami.
- Cóż więc jak wygląda problem, bez tego trudno podjąć jakiekolwiek działania.- zwrócił się już do komputera.
Powrót do góry Go down
Tony Stark
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 348
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Nie Cze 23, 2013 5:08 pm

- Naruszenie bezpieczeństwa miało miejsce dokładnie siedem minut i piętnaście sekund temu w szybie po zachodniej stronie budynku – odezwał się Jarvis, gdy mężczyźni wymienili stosowne przywitania. Powinien był uprzedzić pułkownika Rhodesa, że jedzie do niego dwóch towarzyszy, ale zamiast tego wykorzystał czas na szybki skan we wnętrzu szybu. - Mamy do czynienia z fizycznym wtargnięciem, jak dotąd nie przytrafił się nam atak hakerski, którego nie udało mi się odeprzeć – kontynuował AI, nagle wyświetlając na środku pokoju sporej wielkości błękitny hologram przedstawiający wnętrze jednego z szybów. - Intruz wykorzystuje kamuflaż, to jego model stworzony na podstawie informacji zebranych przez urządzenia wykorzystujące echo akustyczne.
Wewnątrz równej bryły hologramu pojawił się drugi obraz przedstawiający kroczącą maszynę.
- Normalnie posłużyłbym się systemami obronnymi i usunął potencjalne zagrożenie, ale intruz zidentyfikował się pańskim głosem, panie Pym, uzyskując idealną zgodność ze wzorem znajdującym się w moich systemach. Nie sądzę, by było to coś, co można zignorować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hank Pym

avatar

Liczba postów : 41
Data dołączenia : 29/11/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Sob Cze 29, 2013 7:53 pm

Hank przez chwilę przyglądał się pająkowatemu robotowi. Później popatrzył na pozostałych mężczyzn. Jego mina zdradzała, że był mocno zdziwiony całą sytuacją.
- Jestem osobą publiczną, ktokolwiek za tym stoi mógł bez problemu zdobyć nagrania mojego głosu z telewizji, czy z radia.... Jarvis, z powodu takiej sytuacji musisz zaprzestać wpuszczania ludzi na podstawie autoryzacji głosowej. Ogranicz się do skanowania siatkówek, dopóki pan Stark nie wymyśli czegoś lepszego. Czy jesteś w stanie jak najszybciej unieszkodliwić intruza? -
Podrapał się po czole i zastanawiał nad tym co jeszcze mogliby zrobić w tej sytuacji, nigdy nie był typem lidera i nie lubił się wychylać.
- James, czy w budynku znajduje się twoja zbroja? Będziemy musieli jakoś wyciągnąć tego robota z szybu wentylacyjnego jeśli Jarvisowi uda się go usmażyć. Mógłbym nas wszystkich zmniejszyć do rozmiarów, które pozwolą nam się tam przemieszczać. Chyba, że macie lepszy plan. W końcu ty jesteś wojskowym, a agent Skiper... agentem.  -
Uśmiechnął się pod nosem po tym jak lekko zaplątał się w swojej wypowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
James Rhodes

avatar

Liczba postów : 83
Data dołączenia : 19/09/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pon Lip 08, 2013 7:17 pm

James popatrzył to na Hank'a, to na agenta Skipera. Zastanowił się chwilę nad zadanym pytaniem.
-Moja zbroja znajduje się w bydynku, panie Hank. Co do wyciągnięcia tego robota z szybu.. może być mały problem. Maszyna może być uzbrojona, a nie wiemy dokładnie w co.
Popatrzył jeszcze raz na hologram, i obejrzał go dokładnie z każdej strony.
-Jarvis, czy ta maszyna może być niebezpieczna?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Wto Lip 09, 2013 7:25 am

- Hym a nie dałoby się tego jakoś wyssać z szybu i wyrzucić w pomieszczeniu gdzie by się to dało unieszkodliwić, zabezpieczyć i wysłać do analizy ? Nie znam się na robotach, ale nawet takie maleństwa mogą posiadać broń. Co ważniejsze mogą posiadać system auto destrukcji, a po tym trudno będzie znaleźć tego kto to wysłał.
Cóż jak na siebie uważał że powiedział coś całkiem mądrego. Motory, samoloty były również maszynami ale sterowanymi przed człowieka, wiedział jak są zbudowane bo je naprawiał, ale gorzej ze sztuczna inteligencją nie rozumiał do końca tego.
Powrót do góry Go down
Tony Stark
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 348
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Sro Lip 31, 2013 8:08 pm

- Zgodność, jaką uzyskała próbka, była zbyt duża, by pochodzić z nagrania radiowego lub telewizyjnego – odparł Jarvis na sugestię Ant-Mana, nie rozwodząc się dalej nad tym faktem. AI został oszukany, a w tym konkretnym przypadku liczył się właśnie efekt końcowy, a niekoniecznie sposób w jaki do tego doszło. - Oczywiście zaraz spróbuję, panie Pym. Odpowiadając na pańskie pytanie, panie Rhodes, moje protokoły każą mi zakładać, że każde wtargnięcie oznacza potencjalne niebezpieczeństwo, a potem je weryfikować.
Holograficzny model został odsunięty na bok, robiąc miejsce livefeedowi z kilku niewielkich kamer ukrytych w ścianach szybu. Cała trójka mogła zobaczyć projekcję z jego wnętrza, umożliwiając obserwację tego, co miało miejsce.
- Uderzenie w przeciągu 3, 2, 1... - odliczył Jarvis, a wnętrze szybu pokazanego w projekcji zostało zalane silnymi wyładowaniami elektrycznymi, które ludzkie oko mogło dojrzeć pod postacią miniaturowych, niebieskich błyskawic.
Stojący z tyłu Hank Pym przestąpił z nogi na nogę, wzdychając krótko – nie przyszedł do wieży szukać kłopotów, a pozostawił w laboratorium próbki wymagające jego atencji. O, jak na złość pager właśnie dał o sobie znać cichym sygnałem. Naukowiec wyjął urządzenie z kieszeni marynarki, odczytując wiadomość wysłaną automatycznie przez komputer – pierwsze próbki były już gotowe do przeanalizowania. Mężczyzna rzucił przelotne spojrzenie w stronę livefeedu, po czym podszedł do najbliższego stolika, otwierając zapięcia teczki.
- Jarvis, czy pan Stark zamontował jakieś mechaniczne ramiona, którymi mógłbyś operować? - spytał, formułując w myślach szybki plan pozostawienia sytuacji w rękach Rhodesa oraz Skipera. Byli do tego odpowiednio przeszkoleni, z pewnością świetnie sobie poradzą bez jego pomocy.
Na jednej ze ścian odsunął się niewidoczny dotąd panel, a z jego wnętrza wysunęła się błyszcząca „proteza” ludzkiej ręki – niezwykle podobna do części osłaniających całe ręce we wszystkich zbrojach wywodzących się od Iron Mana.
- Świetnie – skomentował Pym, wyciągając niezbyt duże, żółte urządzenie z licznymi rysami. W konstrukcji przypominało pistolet, jednak było nieco bardziej pękate. - Nastawiłem go na zmniejszanie, wystarczy wycelować w przedmiot lub osobę, przytrzymać tutaj – przekręcił urządzenie, prezentując przycisk – aż będzie żądanego rozmiaru. Proces odwracasz pokrętłem.
- Oczywiście, panie Pym – odparł z właściwym sobie spokojem AI, przyjmując urządzenie zdalnie sterowanym ramieniem. - Czy mam coś przekazać panu Starkowi?
- Niech da mi znać, kiedy wróci. Przyjdę wtedy z nim porozmawiać i odebrać maszynę – wskazał przelotnie na przekazany „pistolet”. Naukowiec zamknął z powrotem teczkę, po czym odwrócił się w stronę pozostałych obecnych w salonie osób, skiwając krótko głową.
- Do zobaczenia, panowie. Wierzę, że moja pomoc nie będzie niezbędna – uśmiechnął się delikatnie kątem ust, po czym opuścił pomieszczenie, udając się w stronę wyjścia z wieży.

[ze względu na ban gracza, z/t dla Ant Mana]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Nie Sie 11, 2013 8:46 am

- Ermmm Jarvis... tak nazywasz się Jarvis ? - rzekł nie pewnie Skiper. On nienawidził myślących maszyn, ale obecnie by zażegnać zagrożenie schował nie chęć do kieszeni- Jaki jest stan, intruza, znaczy tego robota ? Przysmażyłeś go czy będzie potrzebna interwencja z hym z zewnątrz? - Podrapał się lekko po brodzie, zaczął się zastanawiać z jakiego powodu zwykłe maszyny się psuły. Przegrzanie , za wysokie zimno, puls eklektyczny który mógł spalić wszystko, awaria sprzętu, wirusy...
- Ajaja nie jestem naukowcem- rzekł cicho, cóż jajogłowy który się zmył mógłby się przydać.
Powrót do góry Go down
James Rhodes

avatar

Liczba postów : 83
Data dołączenia : 19/09/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pon Sie 26, 2013 10:57 am

-Tak, nazywa się Jarvis.- wtrącił James, patrząc na osłupiałego Skipera. Uśmiechnął się pod nosem widząc, że maszyna przemawiająca głosem Hanka została zneutralizowana.. Miał taką nadzieję.Na obrazie ukazanym przez ukryte kamery znajdujące się w szybie wentylacyjnym, można było zauważyć tlące się na niebiesko iskierki, przypominające pomniejszone jakieś dwadzieścia razy zimne ognie.
-Więc zostaliśmy tylko we dwoje. No cóż, poradzimy sobie, jeżeli będziemy współpracować. Mogę na Ciebie liczyć, agencie Skiper? - zapytał potwierdzająco wyciągając do niego dłoń. Tylko w ten sposób mogli "zwyciężyć" jeżeli ta maszyna jeszcze działała i stwarzała zagrożenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Sro Wrz 04, 2013 7:48 am

- Oczywiście panie Rhodes, ofiaruje wszystkie swoje żołnierskie usługi z największą przyjemnością- Uścisnął mu mocno dłoń. Usłyszał ciche piknięcie z kieszeni spodni która musiał sprawdzić. Przyszła wiadomość z centrali, przez chwile musiał się tym zainteresować. Uwaga jego skupiła się na komunikatorze, z którego dowiedział się że, Thor podobno walczył z jakimś stworzeniem.
Skiper zmarszczył brwi i chwile się zastanowił. No cóż na razie nic nie zrobi skoro ma misje tutaj. -Przepraszam to z centrali - mruknął cicho - wracając do naszych obowiązków jaki jest stan robota ? - powtórzył po raz kolejny do komputera.
Powrót do góry Go down
Tony Stark
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 348
Data dołączenia : 28/05/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pon Wrz 23, 2013 4:46 pm

„Lokaj” Starka uprzedził i przygotował Rhodesa oraz Skipera na ewentualną interwencję, lecz jak się okazało po szybkim przeskanowaniu szybu, nie była ona niezbędna.
- Panowie wybaczą zamieszanie, ale wygląda na to, że systemy obronne dały radę intruzowi – odezwał się po pytaniu agenta AI, a w jego elektronicznie generowanym głosie zabrzmiało coś co do złudzenia przypominało nutę niedowierzania. A może to tylko kwestia trzasku w głośnikach? Ramię, które wcześniej ujęło urządzenie projektu Hanka Pyma, wsunęło się z powrotem w ścianę, a panel idealnie najechał na otwór, zasłaniając go. Wyrwa była teraz nie do odróżnienia od reszty powierzchni.
- Nie będę zatem panów dłużej zatrzymywał, na pewno są sprawy wymagające większej atencji. Czy mogę coś jeszcze dla panów zrobić?
Jarvis nie wyjaśniał, co dokładnie stało się z robotem, ani gdzie był właśnie transportowany. Nie uważał, by miało to jakieś istotne znaczenie zarówno dla War Machine'a jak i agenta.

***

Możecie już opuścić wieżę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pon Paź 07, 2013 3:37 pm

Skiper się nieco zdziwił, przed chwilą maszyna zrobiła niezły cyrk, a teraz mają sobie po prostu iść. Był nieco wkurzony jeśli, sama radziła sobie od początku, to po co jemu jak i Rhodesowi zawracała głowę.
- Nie można było tak od razu, ja się tu napalam na jakąś akcje... a z resztą nie ważne- mruknął- Miło było pana poznać panie James... do zobaczenia innym razem- rzekł zawrócił na pięcie i ruszył w kierunku windy by stąd wyjść i wrócić do bazy tarczy.
( z/t)
Powrót do góry Go down
Iron Fist

avatar

Liczba postów : 42
Data dołączenia : 09/02/2014

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pon Kwi 14, 2014 3:48 pm

Dzień jak co dzień, no przynajmniej na razie. Daniel nałożył na siebie swój strój, z którym nieczęsto się rozstawał i spakował do podręcznego plecaka jakąś książkę, którą ledwo co ściągnął z jakiejś półki. Opuścił swój ciepły i cichy kąt chcąc znaleźć jakiś inny.. może i nawet przyjemniejszy. Kto to wie? Na mieście jak zwykle było głośno, co chwile można było usłyszeć drażniące klaksony, dźwięk świateł na przejściu. Na chodnikach jak zwykle panował tłok. Żelazna Pięść przeszedł w takich warunkach jeszcze przez parę przecznic, aż w końcu w zasięgu jego wzroku pojawiła się Avengers Tower.
Stwierdził, że nie chce się mu już gdziekolwiek ruszać, więc postanowił wstąpić choć na chwilę do tego wysokiego budynku i zaznać odrobinę spokoju. Jak pomyślał, to też tak zrobił. Wkroczył spokojnym krokiem do środka i znalazł się w ustronnym pomieszczeniu. Nie obeszło się też bez sprawdzenia go czy nie ma przy sobie jakichś "niebezpiecznych narzędzi". Dalej pokierował się ku windzie, która zaprowadziła go do salonu.
Wokół panował spokój. Daniel usiadł wygodnie na pobliskiej, skórzanej kanapie, wyciągnął książkę ze swojej torby i zaczął czytać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scarlet Witch

avatar

Liczba postów : 212
Data dołączenia : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   Pon Kwi 14, 2014 9:14 pm

W ciągu ostatnich kilku, jak nie kilkunastu dni w życiu Wandy wiele się wydarzyło. Walka, rozmowa z agentami Tarczy, wyczerpujące treningi i mnóstwo informacji ze wszystkich stron, które niekoniecznie chciały się przyswoić kobiecie. Spotkanie z Nieznajomym na szczycie budowli dało się jej we znaki. Kostka dalej niemiłosiernie ją bolała, dlatego też dziewczyna stawiała kroki ostrożnie, z rozmysłem by zbytnio jej nie przeforsować, co było niezwykle trudne. Wszakże uczestniczyła teraz w wielu badaniach i sparringach, zatem musiała pokazać się z jak najlepszej strony. Nie zawsze wychodziło jak chciała – przyznaję, ale dawała z siebie wszystko. Do agentów tajnej organizacji podchodziła z dystansem i chłodną uprzejmością. Jasne, fascynowało ją to wszystko, ale wolała zachować pewnego rodzaju granicę, która zacznie powoli się rozpadać. Zapewne po czasie spędzony w Avengers Tower, w której obecnie przebywała Wiedźma. Wracała akurat z jednego wykładu o historii agencji SHIELD [szalenie interesującego oczywiście], gdy akurat zachciało jej się kawy z automatu, który o ile się nie myli znajdował się chyba na jednym z wyższych kondygnacji. Nie spiesząc się kobieta powlokła się do windy i nacisnęła pierwszy lepszy przycisk czekając aż drzwi zasuną się z cichym trzaskiem, a wnętrze wypełni jakaś niby to spokojna muzyka. Tym razem puścili Chopina, hm. Brunetka westchnęła i przeczesała dłonią bujną czuprynę, pozwalając jednocześnie lokom na swobodne opadnięcie na jej plecy. Gdy usłyszała charakterystyczny dźwięk oznajmiający, że dojechało się na wcześniej wybrane miejsce, nowy nabytek Mścicieli wyszedł z windy i potoczył spojrzeniem po otoczeniu. Ciemne kanapy, eleganckie wnętrze i mężczyzna siedzący na jednej z sof. Panna Maximoff nie wiedziała kto to jest, więc spłoszona tylko cofnęła się do tyłu i jęknęła, gdy boląca stopa wykrzywiła się pod nienaturalny kątem.
By jakoś uratować pierwsze wrażenie odchrząknęła i przybrała jakże mądrą minę. Spojrzenie powędrowało na twarz Daniela, a potem na kanapę obok – czuła, że jeżeli zaraz nie usiądzie to umrze na stojąco. Wargi wykrzywiła w lekkim uśmiechu i podreptała ostrożnie do wolnej sofy, gdzie mówiąc brzydko – uwaliła się jakby była u siebie. Wydała z siebie ciche tchnienie zadowolenia.
- Zaraz znikam. - Powiedziała szybko zerkając na Iron Fista zmieszana. Głupio jej było, że przeszkodziła mu zapewne w czytaniu. Ona tylko szukała automatu do kawy. Widocznie jeszcze nie zapamiętała dokładnie, na którym piętrze znajduje się magiczne urządzenie, które robiło wspaniałe latte. Cóż się dziwić. Nie dostała żadnych wytycznych, więc rządziła się po swojemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Salon na ostatnim piętrze   

Powrót do góry Go down
 
Salon na ostatnim piętrze
Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Salon
» Salon
» Salon pianistki
» Salon wspólny
» Wnętrze lodziarni

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: Avengers Tower-
Skocz do: