Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Biblioteka miejska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Summer



Liczba postów : 103
Data dołączenia : 11/09/2012

PisanieTemat: Biblioteka miejska   Wto Wrz 25, 2012 9:08 pm

First topic message reminder :


********************

W dobie internetu i książek dostępnych na jedno kliknięcie myszką mało kto odwiedza miejsca takie jak to. Ale Elizabeth ceniła sobie niemal świętą ciszę biblioteki, teksturę papieru oraz jego zapach. Gdyby nie praca, zapewne spędzałaby tu całe dnie. No właśnie, praca. Czytając ciemnowłosa skrzywiła się lekko i poprawiła odruchowo gumkę spinającą jej włosy w koński ogon. Nigdy nie narzekała na nadmiar zajęć, odkąd wcielono ją do S.H.I.E.L.D. i z zawodu lekarza przeszkolono na agenta. Teraz była to już przesada - trzy tygodnie bez dosłownie ani jednego małego zadanka. O zleceniach czy misjach w ogóle nie było mowy. Summer nie należała do tej kategorii ludzi, która woli siedzieć bezczynnie podczas gdy inni zbierają laury za obronę kraju. Kobietę wprost roznosiło oczekiwanie i poirytowanie brakiem zmian.
Po raz kolejny tego dnia przyłapała się na nerwowym poruszaniem kolanem w górę i w dół. Zła na siebie i na Tych z Góry, że jeszcze się nie odezwali, zamknęła książkę i wstała od stolika, odsuwając krzesło może trochę głośniej niż by sobie tego życzyła. Skierowała się w stronę regałów, po drodze odkładając grube tomisko na wózek z oddanymi lekturami. Jakiś horror powinien rozwiązać sprawę, mocny, z niebanalną fabułą i nieprzewidywalny.
- Ha - mruknęła do siebie, uśmiechając się z przekąsem - Trudniej ci dogodzić niż niejednemu facetowi, Freeman.
Mimo nikłych nadziei na spełnienie choć dwóch z trzech warunków, ruszyła szybkim krokiem na poszukiwania. Byle coś porobić, byle nie stać w miejscu. Byle nie popaść w rutynę dnia codziennego.
*Miło by było wpaść na siłownię* przeszło pani medyk przez głowę, co ta skwitowała niemal niezauważalnym potaknięciem głową. Strzeliła palcami, jakby szykowała się do bójki i sięgnęła dłońmi do grzbietów książek, wodząc po nic wzrokiem i palcem wskazującym lewej ręki. Powoli przesuwała się ku krańcu półki a gdy już tam trafiała, schodziła piętro niżej i powtarzała czynność w drugą stronę. Może jakiś tytuł szczególnie ją zaintryguje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Evelynn Philness



Liczba postów : 31
Data dołączenia : 01/11/2012

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Czw Lis 01, 2012 10:36 pm

Uśmiechnęła się słysząc jego uwagę. A co do spróbowania, to Eve chyba próbowała już wszystkiego. Chyba dosłownie. A co do znajomości, to właściwie jest pierwszy znajomy poznany nie przez przeglądnięci akt. Fajnie.
Chicago, Hongkong... Piękne miasta. Ale w sumie chyba wolała Kraków. Moskwa... No cóż, ładna, ale jednak nie taka piękna. Polska mimo wszystko posiada ładne miasta. W sumie już się zbierała do standardowego pożegnania, a tu oferta. I to kusząca, bo nie ma co robić, a, bądź co bądź, dawno nie trenowała. No, nie tak dawno, ale jednak przez pare dni nie chciało jej się ruszyć tyłka.
- W sumie, to chętnie. - Odpowiedziała również szeptem, choć nie wiedziała zbytnio z jakiego powodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam



Liczba postów : 20
Data dołączenia : 30/10/2012

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Czw Lis 01, 2012 10:50 pm

Ucieszył się gdy Eve zgodziła się na mały sparing. Od dawna z nikim nie walczył. Od bardzo, bardzo dawna....
-No to ruszajmy
Powiedział wstając od stołu i ruszył ku drzwiom nie czekając na rudowłosą. W końcu był pewien, że nadąży za nim. Poczekał tylko gdy doszedł do drzwi po to, żeby przepuścić damę pierwszą. Tak nakazywała kultura. Podobno. Gdy wyszli ruszyli do bazy S.H.I.E.L.D dyskutując po drodze na różne tematy, chociaż w większości milcząc...


[z/t ja i Evelyn]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Grace Marquez
NPC


Liczba postów : 24
Data dołączenia : 04/09/2012

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Wto Lis 06, 2012 11:24 pm

Książka głośno uderzyła o blat stolika – może nie był to huk, aczkolwiek jak na ciszę mającą panować w bibliotece, dźwięk przekroczył skalę o parę decybeli. Grace nie musiała opowiadać chłopakom całej sytuacji, bo byli obok i wszystko słyszeli. Dali się przekonać, że nie warto wchodzić w bezsensowną rozmowę z nieznajomym, bezczelnym mężczyzną, który najwyraźniej szukał tylko pretekstu do kłótni, a może nawet bójki, bo szybko stracił zainteresowanie tomem, który zabrała Marquez i skupił uwagę na czymś (kimś) innym.
- No dobrze, zacznijmy zatem i miejmy to już z głowy – powiedziała kobieta, sprawdzając potrzebne im dane. Znalezienie ich nie zajęło zespołowi zbyt wiele czasu. Oznaczało to, że do końca dnia mają już czas wolny i mogą pójść na przykład na piwo. Neil i Sam bardzo zapalili się do tego pomysłu, ale dziennikarka już mniej. Wymigała się zmęczeniem i postanowiła wrócić do domu, by jeszcze posiedzieć nad paroma materiałami. Lubiła być zawsze perfekcyjnie przygotowana do pracy, czasem nie mogła zasnąć, gdy nie dopięła wszystkiego na ostatni guzik. Cóż, może i cierpiało na tym jej życie osobiste, ale przynajmniej miała jasno określone cele, do których wytrwale dążyła.
Pierwsi podnieśli się jej kumple, a potem ona za nimi. Książkę położyła na stoliku obok, przy którym siedziała rudowłosa dziewczyna, przez którą Grace o mało nie wybiła sobie zębów i irytujący brunet, na którego Marquez nawet nie spojrzała. Rzuciła pod nosem coś, co brzmiało mniej więcej ,,masz i udław się’’, ale że nikt tego nie dosłyszał, to nie można było potwierdzić, w jakie słowa ostatecznie ułożył się ten pomruk.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ninsun



Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sro Lip 03, 2013 7:24 pm

Ninsun znała już niemal każdą książkę w tej bibliotece, a jednak wciąż lubiła do niej wchodzić, grzebać wśród wielu starych tomów i przypominać sobie niektóre szczegóły. Westchnęła głośno. Była czternasta, czyli godzina, w której czuła się najlepiej. Ciało już jej nie bolało. Albo jeszcze jej nie bolało..?
Mimo idealnej pory na spędzenie czasu w bibliotece, blondwłosa kobieta była teraz jedyną osobą poza bibliotekarką, która spędzała czas w budynku. Ale uwielbiała ciszę i spokój, więc nawet się tym długo nie strofowała.
Zasiadła do jednego ze stolików, trzymając obszerny tom fantastyki w rękach. Uwielbiała takie historie. Ludzie szukali czegoś niesamowitego w swej wyobraźni, podczas, gdy wszędzie wokół dzieją się rzeczy, których nigdy nie ogarnęliby umysłem. Zagłębiła się w słodką lekturę, na chwilę zapominając o wszystkim innym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
King Snake



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 13/04/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sro Lip 03, 2013 7:40 pm

Spokój biblioteki został wkrótce przerwany.
Otóż do biblioteki, spokojnie i nie zwracając na siebie uwagi wszedł pewien człowiek. Mierzył 183 cm wzrostu. Jego zielone oczy bacznie omiatały teren wokół niego.
Z wyglądu był bardzo muskularny, oraz ubrany był w przykrywający go całego płaszcz. Tylko głowa z długimi blond włosami wystawała ponad ów ubiór.
King Snake właśnie wkroczył do biblioteki.
Czego najgroźniejszy najemnik, no obok może jeszcze Deadpoola w promieniu ładnych parunastu kilometrów szukał w bibliotece?
Wbrew pozorom King Snake był osobą wykształconą. Nie był to kolejny trep, dla którego liczyła się tylko siłownia i broń. O nie, on był wbrew pozorom bardzo inteligentną osobą.
Spokojnie popatrzył się na blondynkę siedzącą niedaleko. Powoli przypatrzył się jej, a kiedy stwierdził, że nie jest potencjalnym zagrożeniem, spokojnie sięgnął po książkę o starożytnej Asyrii i usiadł obok.
Król Węzy pasjonował się obok broni dwoma rzeczami: Historią i Gadami. Historia była dla niego czymś co pozwalało mu uczyć się i nie popełniać które popełniły historyczne postacie. A Asyryjczycy ze względu na swoje opanowanie sztuki wojennej stanowili dla najemnika doskonałą inspirację.
-Mogę się dosiąść - zapytał, siadając obok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ninsun



Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sro Lip 03, 2013 8:14 pm

Zimne, ale mądre oczy starej bogini skierowały się na mężczyznę już w chwili, w której wkroczył do biblioteki. Odgłos jego ciężkich kroków roznosił się po całym ogromnym, ale pustym budynku. Miała nadzieję, że owy osobnik jak najszybciej oddali się z jej ukochanego miejsca, by mogła w spokoju zająć się lekturą. Nic z tego. Podszedł do niej. Pozbawione wszelkiej radości błękitne tęczówki przeszyły go na wskroś.
- Nawet, gdybym się nie zgodziła, już Pan usiadł. - zauważyła nudnym, monotonnym głosem. Zawsze taki miała, dlatego ciężko się było z nią dogadać. Nieważne, co się powiedziało, ona wciąż brzmiała tak samo. Nawet, jeżeli te słowa ją rozbawiły, albo rozdrażniły.
Spróbowała wrócić do czytania, a jednak z jakieś dziwnego, nieznanego jej powodu obecność Snake'a jej przeszkadzała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
King Snake



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 13/04/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sro Lip 03, 2013 9:22 pm

King Snake spojrzał jej w oczy. Były zimne, jakby pozbawione wszelkich emocji. I to go właśnie zaciekawiło. Co było w tej osobie takiego, że była tak zimna, że mówiła tak nudnie i monotonnie. Nie chciał jej się narzucać, ale z drugiej strony.... naprawdę go to ciekawiło.
-Wybacz. Jeśli przeszkadzam, mogę stąd odejść. Brytyjska uprzejmość - powiedział spokojnym ale stanowczym głosem.
Na razie nie wiedział o tej osobie nic. Dlatego postanowił ją nieco zbadać. Jak się nazywa, skąd jest, i tym podobne.
Thomas - przedstawił się spokojnie -Thomas Knight
Nie martwił się że zostanie rozpoznany. Mało kto wiedział czym King Snake się zajmuje, a jeszcze mniej osób wiedziało kim jest Thomas Knight.
Więc nie było powodu do obaw.
Na razie jednak wziął się za czytanie swojej lektury o Asyrii. Czytał o Sargonie II i jego podbojach. Czytał o powstaniach babilońskich.
Inspirowało go to. Inspirowało go do walki.
Oderwał wzrok od książki aby na sekundę spojrzeć na swoją rozmówczynię...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ninsun



Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sro Lip 03, 2013 10:46 pm

Pokręciła głową. Była zbyt uprzejma, by tak po prostu kazać mężczyźnie odejść.
- Nin. - Odpowiedziała spokojnie. Nie miała zamiaru podawać swojego pełnego imienia, ale nigdy też nie chciało jej się wymyślać takiego, którym posługiwałaby się na co dzień w rozmowach ze zwykłymi ludźmi. Zastanówmy się dlaczego... Ah. No tak. Ona zazwyczaj ze zwykłymi ludźmi nie rozmawiała.
Jedyne osoby, z którymi miała kontakt, to te, które miały do niej jakieś interesy, a te zazwyczaj wiedziały, do kogo się zwracają. Mimochodem zerknęła na tytuł trzymanej przez mężczyznę książki.
- Wolę późniejsze czasy. - jej ton wciąż był ten sam. - Aleksander Wielki, przede wszystkim. - zrobiło jej się przyjemnie na samą myśl o uroczym chłopaku, którego przecież znała osobiście. Był kimś w rodzaju jej przyjaciela. Ale umarł. Nic dziwnego, w końcu oni wszyscy umierają.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
King Snake



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 13/04/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Czw Lip 04, 2013 2:29 pm

King Snake miał już głowę podniesioną kiedy Nin mu odpowiedziała. Uśmiechnął się. Aleksander wielki, no tak. Dla niego był to wielki zdobywa.
-Szanuję go - odparł King Snake, spokojnie mówiąc -Aby zawojować tyle świata potrzeba niemałych umiejętności. Cóż, dlatego ma mój szacunek.
Tutaj Król Węży na chwilę dokładniej przyjrzał się swojej rozmówczyni. Nie czuł broń Boże żadnej atrakcyjności wobec niej. Nie. Raczej bardziej szukał czegoś wyrazistego u niej.
Lecz niczego takiego nie znalazł.
Dlatego spokojnie przez chwilę czytał, a następnie znów popatrzył na swoją rozmówczynię. Jego usta znów się rozwarły, mówiąc z brytyjskim akcentem:
- Historia jest dla mnie inspiracją. Inspiruje mnie do nie popełniania błędów które popełnili ludzie żyjący przede mną. Ja uczę się na ich błędach.
Była to szczera prawda.
King Snake nie był pustym trepem dla którego liczyły się tylko wybuchy. Otrzymał gruntowne wykształcenie, które pozwalało mu idealnie planować.
Na razie jednak spojrzał znów na Ninsunę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ninsun



Liczba postów : 11
Data dołączenia : 30/06/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Lip 07, 2013 10:50 am

- To mądre podejście do życia. Chociaż niczyje błędy nie dają nam do myślenia tak bardzo, jak nasze własne. - ponury ton nadał życiowej mądrości wyniosłego tonu, tak, jakby zamiast dwudziestoparoletniej dziewczyny wypowiedział ją stary żołnierz na łożu śmierci. Stare, zmęczone oczy na kilka sekund spotkały się z zimnymi, stalowymi oczami najemnika i albo mu się wydawało, albo faktycznie kącik ust Ninsun uniósł się lekko ku górze.
- Nie rozumiem ludzkiej fascynacji fantastyką... W zwykłym świecie dzieje się przecież tyle fantastycznych rzeczy. - dodała, wzdychając głośno, zamykając książkę i odkładając ją na stolik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
King Snake



Liczba postów : 42
Data dołączenia : 13/04/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sro Lip 24, 2013 4:09 pm

( Przepraszam najmocniej. Zapomniałem o tym totalnie. żeby cię już nie męczyć wyjdę z tematu )

King Snake jedynie uśmiechnął się w odpowiedzi. On sam z fantastyką nie miał nic wspólnego, może poza tym, że sam normalny nie był. Bo jak można nazwać najemnika dysponującego masą gadżetów, mogącego znikać na zawołanie i biegać po ścianach?
Spokojnym wzrokiem popatrzył na Ninsun. Wydawała mu się taka spokojna i niewinna. Nie to co on. Brutalny najemnik który zabił już nie jednego. Ale… to nie ją zdradził własny rząd, za który zabijał i w który wierzył.
-Na świecie dzieją się rzeczy przy których a fantastyka to pikuś- uśmiechnął się King Snake –[/b]Byłem tu kiedy ci cholerni kosmici zaatakowali. Swoją drogą, dobrze się do nich strzelało. [/b]
Tak. King Snake widział tą walkę na własne oczy. Loki i jego demoniczna armia kosmitów atakująca NYC. On sam nie umiał nic poza walką, więc cieszyło go to że mógł z nimi chwilę powalczyć.
Jednak spojrzał na zegarek. Czas nie pozwalał mu tu dłużej siedzieć:
-Bardzo panią przepraszam ale muszę już iść
Wstał, odłożył książkę na półkę, wyprostował się i wspominając wydarzenia z NYC wyszedł z czytelni.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elektra Natchios



Liczba postów : 22
Data dołączenia : 03/08/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Sie 10, 2013 2:03 pm

Pierwszy raz od dłuższego czasu Elektrze udało się przekonać samą siebie do krótkiego odpoczynku od pracy, odrzuciła ostatnie zlecenie mając świadomość że będą setki następnych.
Starając się dobrze rozplanować swój dzień wolny rozmyślała nad kilkoma miejscami w które chciała się udać jednak każdy z pomysłów okazywał się nietrafny, niezbyt pamiętała jak to jest się rozerwać i raczej nie miała ochoty sobie tego przypominać.
Idąc samotnie przez zaludniony miasto rozglądała się za miejscami w których mogła by zaczerpnąć ciszy i spokoju, banalne rozwiązanie wyrosło jej przed nosem - biblioteka miejska.
Dość niepewnie weszła do budynku, po przejściu przez drzwi rozejrzała się po pomieszczeniu szukając czegoś nadzwyczajnego, na próżno, była to biblioteka jak każda inna.
Wolnym krokiem weszła pomiędzy półki z książkami szukając czegoś dla siebie, było to właściwie niemałe wyzwania ponieważ sama nie wiedziała czego tak naprawdę szuka.
- Odpoczynek jest bardziej męczący niż zabijanie - pomyślała po czym delikatnie się uśmiechnęła i zaczęła rozglądać się za czymś co ani trochę nie kojarzyło by się jej z pracą. Fantastyka? - nie, romansidła? - odpadają, przygodowe? - to nie dla niej... po kilkunastu minutach poszukiwań zatrzymała się na dziale z kryminałami, może ma to sporo wspólnego z jej pracą, ale jednak wszystko jest pokazane z drugiej strony.
- Niech już będzie. - pomyślała po czym wypatrzyła ciekawy tytuł na jednej z górnych pólek, nie byłą w tanie jej dosięgnąć. W pobliżu nie było żadnych schodków, drabiny ani nic podobnego, Elekta stanęła na palcach i końcówką paznokcia dotykała grzbiet książki, zaczęła podskakiwać by zrzucić ją na dół, wszystko szło świetnie, doskoczyła i zrzuciła wybraną książkę, problemem było to że razem z nią spadło na dziewczynę kilkanaście innych książek z tego rzędu.
- Szlak by to...! - burknęła pod nosem po czym ukucnęła  i zaczęła podnosić książki z ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spectre



Liczba postów : 35
Data dołączenia : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Sie 10, 2013 6:51 pm

Azara jak zwykle siedziała w najdalszym końcu biblioteki szukając nowych książek. Doprawdy nie rozumiała dlaczego dział naukowy musiał być najdalej od miejsc siedzących, cóż za niewygoda. Stosik koło niej rósł w zastraszającym tempie, jednak dziewczyna widząc nowe tomy, których jeszcze nie czytała, zwyczajnie nie mogła przejść koło nich obojętnie. Dodatkowo pogrążyła się jeszcze w zadumie, a wtedy wyłączały się jej resztki instynktu samozachowawczego, który by wrzeszczał, że po pierwsze, nie doniesie takiej sterty książek do stolika bezpiecznie i po drugie, nie ma szans, by to wszystko przeczytała do wieczora, a zresztą początkowo nawet nie miała nawet planów, by siedzieć tu tak długo.
Kiedy w końcu przejrzała już wszystko spojrzała z niemałym zdziwieniem na stosik czternastu wielkich, grubych i, co najgorsze, ciężkich książek. No ale przecież teraz nie zacznie ich sortować i odkładać części na miejsce. Jakimś cudem uniosła wszystkie i powolnym krokiem skierowała się do miejsc do czytania. Na domiar złego praktycznie nic nie widziała, gdyż książki zasłaniały jej niemal cały widok. Nic więc dziwnego, że w pewnym momencie musiała nastąpić wywrotka. Azi zadawała sobie tylko pytanie o co takiego się potknęła, po że potknęła, to była rzecz pewna. Gdy tylko pozbierała się z podłogi spojrzała za siebie i zauważyła jeszcze inną czytelniczkę... i sporo rozsypanych książek.
-Wybacz, nie widziałam cię - mruknęła i zaczęła wyszukiwać swoje książki pośród tych rozsypanych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elektra Natchios



Liczba postów : 22
Data dołączenia : 03/08/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Sie 10, 2013 7:36 pm

Elektra spokojnie zbierała książki do momentu gdy poczuła że ktoś ewidentnie w nią wszedł po czym miał bliskie spotkanie z podłogą, sama została z dość niespodziewanie pchnięta co zaburzyło również jej równowagę.
- Jasne, pewnie, nic się nie stało. - powiedziała po czym podniosła się. Nie była zła, ani nawet podirytowana, miała świadomość że to musiał być przypadek, nie potrafiła nawet wyobrazić sobie by ktokolwiek byłby w stanie wywinąć taki numer celowo, a nawet jeśli... to po co ?
- Widzę że nie tylko ja mam dziś pecha... - dodała a następnie zabrała się za podnoszenie reszty książek które zrzuciła, jednak po chwili zerknęła na tą dziewczynę, niosła ze sobą masę książek których na pewno nie przeczytała by dzisiaj a w każdej bibliotece jest limit książek które można wziąć na raz, Elektra miała ewidentne wrażenie że ta obca osoba ewidentnie czegoś w nich szukała lecz... to nie była jej sprawa, nie miała zamiaru być wścibska, zaczęła się zastanawiać, kiedy ostatni raz naprawdę rozmawiała z kimś o czymś więcej niż "kogo zabić?" lub "za ile?". W sumie to było by coś nowego, wiedziała że nawet ona potrzebuje czasem z kimś pogadać a obiecała sobie że ten dzień będzie inny niż ostatnie miesiące. W tym momencie uświadomiła sobie że jej spojrzenie jest wbite w tą obcą dziewczynę, szybko zrzuciła wzrok i wróciła do zbierania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spectre



Liczba postów : 35
Data dołączenia : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Sie 10, 2013 8:06 pm

Dziewczyna się nie gniewała, Azi odetchnęła z ulgą, w końcu takie potrącenie kogoś nie mogło być przyjemne, większość ludzi zareagowałaby pewnie wrzaskiem.
-Pech... nie, to chyba bardziej głupota, za dużo wzięłam na raz - powiedziała to lekkim tonem.
Obok niej znów zaczął formować się spory stosik, dodatkowo odkładała też na bok nie swoje książki.
-A tak swoją drogą, jestem Azara - uśmiechnęła się.
Tak właściwie pewnie w tej wyglądała jak uosobienie niezorganizowania i oderwania od rzeczywistości... no dobra, przez większość czasu tak wygląda, ale naprawdę była w stanie przeczytać te wszystkie książki. Czy szukała jakiś szczególnych informacji? Nie, raczej nie, raczej miała być to standardowa lektura rozszerzająca wiadomości. Chociaż, kto wie, może natknie się na jakiś szczególnie interesujący fragment, na to jednak raczej nie liczyła. Książki leżące obok niej były raczej standardowo opisującymi zagadnienia, którym zostały poświęcone. Jakieś wyjątkowe czy cenne informacje spotykało się w takich tomach stosunkowo rzadko, to z eksperymentów i mniej znanych publikacji czerpała najwięcej wiedzy, no ale nie mogła ignorować i bardziej powszechnych dzieł, a nuż autorowi wymsknie się coś, czego nie miał zamiaru publikować? Zawsze zostawało też czytanie między wierszami, a to było nawet ciekawe, chociaż potrafiło prowadzić do błędnych wniosków. Ale dobra, koniec przynudzania o rzeczach ciekawych tylko dla Azi, a zabijających swą nudą pozostałą część społeczeństwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elektra Natchios



Liczba postów : 22
Data dołączenia : 03/08/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Sie 10, 2013 8:52 pm

Nie miała zbytnio co odpowiedzieć, targanie takiej kupy książek nie było genialnym pomysłem, jednak zrzucenie na siebie niemal całego rzędu książek również nie świadczyło dużej inteligencji, wolała to przemilczeć.
- Azara... - powtórzyła pod nosem a po krótkiej chwili odwzajemniła uśmiech. - Miło mi cię poznać, jestem Elektra. - powiedziała po czym przestała zbierać na chwilę książki i podała nowej znajomej dłoń na powitanie.
Gdy rozdzieliły już książki Elektra przysunęła swój stosik bliżej półek, nie miała zamiaru układać ich z powrotem, na pewno był tu ktoś kto się tym zajmował a ona sama i tak tam nie dosięgała.
- Dziękuję ci za pomoc Azaro. - rzekła do nowej znajomej a następnie spojrzała na jej stos książek.
- Cóż, raczej sama tego nie doniesiesz. - dodała i wzięła połowę jej książek, właśnie otrzymała od niej pomoc, nie miała ochoty pozostawać dłużna.
- A więc... prowadź. - Skończyła i czekała na Azare.
Chyba szło okej, miała wrażenie że nie pamięta już jak rozmawiać z ludźmi ale jednak, takich rzeczy nie można po prostu zapomnieć, przynajmniej nie będąc człowiekiem. W głowie miała już pytania które jej zada gdy tylko rozmowa zacznie się lepiej kleić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spectre



Liczba postów : 35
Data dołączenia : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Sie 10, 2013 9:19 pm

-Elektra? Fajne imię - tak, jakby ona wcale nie miała cudacznego i wziętego z kosmosu. - Pomoc? Tylko narobiłam kłopotów przez to wpadnięcie na ciebie - uśmiechnęła się lekko.
Tak, miała tendencję do robienia innym kłopotów, na całe szczęście nie za dużych i zazwyczaj dało się je jakoś naprawić. Tak jak tutaj. Zresztą rozsypane książki to pół biedy, chociaż Azi osobiście książki kochała i niszczenie książek było dla niej niczym zbrodnia, no ale potykając się mogła jeszcze coś zrobić Elektrze, wtedy dopiero byłyby problemy. Widać jednak głupi ma zawsze szczęście.
Nieco zdziwiona spojrzała, jak połowa jej książek ląduje w rękach dziewczyny, ale już po chwili na jej twarzy znów zagościł uśmiech i zabrała resztę.
-Nie wiem jak ci dziękować, oszczędzasz mi pewnie kolejnego wypadku - zaśmiała się i skierowała znów w stronę stołów.
Specjalnie ominęła pierwsze miejsca, z których część była zajęta i wybrała miejsce nieco na uboczu, zdecydowanie cichsze, z mniejszą ilością kręcących się wokół ludzi.
-Tak to już jest, jak nie mam cię jakiś czas w bibliotece, ilość nowych książek może wręcz zwalić z nóg - powiedziała kładąc książki na blacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elektra Natchios



Liczba postów : 22
Data dołączenia : 03/08/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Sie 11, 2013 11:20 am

- Fajne ? w sumie jakoś nigdy nie zwróciłam uwagi. - Odparła zastanawiając się czy jej odpowiedź również nie powinna być komplementem.
- Kłopotów ? Daj spokój, nic takiego się nie stało. - Dodała krzepiąco.
Elektra starała się iść równo z nową znajomą, gdy dotarły na miejsce odłożyła książki obok tych które położyła Azi.
- Mogą zwalić z nóg lub zwalić się na ciebie. - Odpowiedziała dość przyjaznym tonem i delikatnie się uśmiechnęła. Tych książek było naprawdę sporo, osobiście nie znała osoby która była by w stanie przeczytać to wszystko na raz, a dziewczyna z którą rozmawiała nie wyglądała na naukowca, za młoda, zaczęła odnosić wrażenie że ma do czynienia z jakąś studentką która musi nadrobić materiał.
- Naprawdę masz zamiar to wszystko przeczytać ? - zapytała nie tracąc uśmiechu.
W tym momencie uświadomiła sobie że nie wzięła ze sobą tej książki którą tak usilnie starała się wziąć, właściwie to był dobry moment by się oddalić, Azara na pewno miała już ochotę zabrać się za czytanie a raczej nie udało by się jej to gdyby dalej rozmawiały, mogło by to doprowadzić do dość krępującej sytuacji.
Dziewczyna westchnęła cicho. - No cóż na mnie już pora, mam nadzieję że jeszcze się kiedyś spotkamy.
-
Powiedziała spokojnym tonem po czym podała znajomej (bo chyba można już ją tak nazwać) rękę na pożegnanie i odeszła. Elektra miała tylko nadzieje że w najbliższym czasie nie dostanie na nią zlecenia, szkoda by jej było tak miłej dziewczyny.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Spectre



Liczba postów : 35
Data dołączenia : 28/07/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Sie 11, 2013 7:31 pm

Tak, prawdopodobnie pobiła rekord w ilości książek przytaszczonych do stolika na raz. Ale co tam, warto do kolekcji dodać jeszcze rekord w ilości przeczytanych książek, skoro ma taką możliwość.
Studia, ech, piękny okres w życiu, którego ona nie przeżyła. Czasami nawet żałowała, no ale miała za dużo zajęć na głowie, by poświęcać czas na siedzenie na zajęciach i powtarzanie podstaw, ale, kto wie, może kiedyś.
-No jasne. Pewnie posiedzę tutaj do wieczora, ale powinnam się wyrobić. W końcu jest jeszcze dużo czasu - uśmiechnęła się promiennie.
Szybkie czytanie naprawdę się przydawało, no i na całe szczęście część tekstu mogła pominąć. W końcu podstawowe definicje i pojęcia już znała, a potrafiły one zajmować naprawdę sporą ilość stron.
-Ja również, miłego dnia. I jeszcze raz dziękuję za pomoc - pożegnała Elektrę.
Gdy została sama zabrała się za wertowanie książek przed sobą. Jak podejrzewała, mimo pomijania wielu fragmentów przesiedziała w bibliotece cały dzień i z lektury wyrwała ją dopiero bibliotekarka oznajmiając, że za chwilę zamykają. Dokończyła jeszcze ostatnią stronę i zadowolona wstała od stołu. Była nieco zesztywniała po tylu godzinach siedzenia, jednak do mieszkanie wrócić musiała, dlatego bez marudzenia zarzuciła swoją torbę na ramię i skierowała się ku wyjściu.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pyro



Liczba postów : 30
Data dołączenia : 18/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Wrz 21, 2013 1:49 pm

Już na samym wejściu do biblioteki miejskiej można było wyczuć zapach starych książek, zmieszanym z kurzem, zapewne znajdującym się w zakamarkach przestronnego pomieszczenia. John w tym dniu, był ubrany w dość luźne ubrania, przez co jego sylwetka stała się nieco grubsza. Ale to jedynie pozory. Miał również przewieszoną torbę przez ramię, koloru khaki. Znajdowały się w niej książki, które jak zwykle oddawał na czas. Podszedł do starszej Pani, która obsługiwała czytelników, i podał jej kartę, chcąc oddać, i jednocześnie wypożyczyć nowe książki. Allerdyce był.. można powiedzieć, fanatykiem książki. Lubił wieczorem zasiąść wygodnie w swoim fotelu, i wgłębiać się w przygody fikcyjnych bohaterów.  
 Kobieta odebrała od niego kartę, oraz wypożyczone wcześniej książki.
- Będzie Pan jeszcze wypożyczał jakąś pozycję? - zapytała jakże uprzejmym tonem, odkładając na bok 2 tomy przygodówki. John uśmiechnął się delikatnie, wiedząc że to pytanie będzie dziś zadane.
- Oczywiście że tak, zaraz coś sobie wybiorę - uśmiechnął się jeszcze raz do staruszki, odchodząc w stronę regałów z innymi, pewnie ciekawymi książkami, tym razem o tematyce Fantasy. Przed jego oczami widniały różne nazwy, okładki, ale z tego wszystkiego spodobała mu się tylko jedna. Wyjął ją z pomiędzy innych książek, i otworzył. Wgłębił się w tekst. Hm, wydaje się być ciekawa. Dobrze, znalazł już swoją pierwszą książkę, teraz kolej na drugą. Poszedł w stronę drugiej półki, po czym zaczął szukać kolejnej, interesującej go pozycji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Edmund



Liczba postów : 6
Data dołączenia : 20/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Wrz 21, 2013 2:13 pm

Przybycie do tego miejsca Edmunda nie było dziwne, choć sam posiadał sporą wiedzę na temat różnych książek, to czasami każdy musi przeczytać cos nowego. Był ubrany w czarną płaszcz, jego włosy były uczesane. Trudno by zrozumieć czemu tak się ubrał ale cóż, elegancja Francja o gustach nie rozmawiamy. W progu spotkał sie z miłymi uśmiechami ludzi no cóż, sam nie potrafił takich emocji ukazywać przez co nosił ta "kamienną maske" na twarzy. Bez najmniejszego odzewu do pani za biurkiem udał się do regałów z książkami, poszukiwał teraz jakiegoś dramatu czy coś w tym stylu. W sumie nic lepszego do czytania nie mógł sobie wymyślić więc zaczął przeglądać pierwszą książke która znalazła się w jego dłoń.
-To może być ciekawa książka...- Powiedział sam do siebie spokojnie bez szału jakiegoś. Udał się na siedzenia po czym zaczął czytać książkę, osoby przyglądające mu się były nieco zdziwione że czyta ja tu. Ale on wolał tak niż czytanie w domu, do końca w ten sposób zapewniał sobie, troche wiecej wolnego czasu w domu i możliwość trenowania lepszej gry na fortepianie lub czegoś tam. Od czasu do czasu spoglądał na wejście czy ktoś wchodzi nowy czy też nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taki



Liczba postów : 5
Data dołączenia : 19/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Wrz 21, 2013 5:39 pm

Do Ameryki, przed chwilą przyjechał autokar pełen ludzi.A z niego wychodzi młoda kobieta. Ubrana bardzo dziwnie jak na kobiety które chodzą w Ameryce, ponieważ była ona ubrana, w niebieski strój. Po kilku latach treningu ze swoim mistrzem postanowiła ona przybyć do nowoczesnego świata, bo jej wielkim marzeniem było zwiedzenia świata który otacza ją. Pełna radości wyszła ze autokaru i z plecakiem na plecach postanowiła zwiedzić pierwszy budynek jaki zobaczyła, a była to Biblioteka Miejska, wraz ze mistrzem, czytała ona bardzo dużo, jak nie rożne zwoję, to księgi, by mogła bardziej opanować moc, dlatego postanowiła wypożycz jakąś książką o fantastycznych bohaterach, by mogła się dowiedzieć jak oni opanowali swoje super mocy, dlatego też normalnych jak na damę krokiem podeszła do biblioteka, kiedy była w środku czuła się nie swojo, bo większość ludzi patrzała na nią z takim zdziwieniem, mówiąc do siebie, skąd ona się wzięła, że nie wstydzi się chodzić w takich stroju. Cóż poradzić tak została zmuszona chodzić w takim kostiumie, dlatego też mając ich w czterech literach, zaczęła poszukiwania działu o nazwie "Fantastyka". Poszukiwania nie trwały długo, ponieważ Taki posiadała tak zwany Sokoli Wzrok, i szybko odnalazła dział, i wtedy zaczęła poszukiwania książki która ją zaciekawi, oczywiście znalazła ją, i rozpoczęła czytanie tej książki, tak bardzo ją to zaciekawiło, więc zaczęła chodzić z tą książką, wokół biblioteki, lecz po chwili wywróciła się na nieznajomego.
- Przepraszam, nie chciałam, ale ta książka mnie tak zaciekawiła, i nie kontrolowałam tego co robiłam.
Liczyła że nieznajomy, nie będzie na nią tak bardzo zły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pyro



Liczba postów : 30
Data dołączenia : 18/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Wrz 21, 2013 5:52 pm

Nieco zdziwiony podniósł głowę znad książki. Na początku miał mieszane uczucia, ale po chwili się opanował, zamykając obecnie czytaną książkę. Uśmiechnął się z życzliwością, wyraźnie lustrując kobietę wzrokiem. Już na pierwszy rzut oka była... można powiedzieć, jak na te czasy, dziwnie ubrana. Zastanawiało go też to, że nie było jej zimno, jak na teraźniejszą porę roku. No ale cóż, nie jego sprawa, to nie będzie wnikał.
-Nic się nie stało, każdemu się zdarza - odchrząknął, i poszedł na wolne siedziska, które znajdowały się od razu przy wyjściu z biblioteki. Usiadł wygodnie, i otworzył książkę na skończonym momencie. Nie pasowało mu coś. Wychylił się, znad czytanej książki i oplótł całą bibliotekę wzrokiem, nie pomijając żadnego, choćby najmniejszego szczegółu. No tak, pojawiły się dwie osoby... Pewnie pierwszy który wszedł po Johnnym, był brunet, który aktualnie siedzi na przeciwko niego. Drugą, nieco niezdarną osobą, była kobieta. No dobrze, więc poczekajmy na rozwój wydarzeń. Allerdyce ponownie zajął się czytaną księgą, która jak dotąd go wciągnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Edmund



Liczba postów : 6
Data dołączenia : 20/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Wrz 21, 2013 6:42 pm

Edmund czytał i czytał, innymi słowy wkręcił się w tą książę. Zbytnio nie obchodziło go to co się dzieje wokół niego, ale tym razem było zupełnie inaczej. Na przeciw niego usiadł jakiś typek, a obok jakaś damulka. Dziwne mało kto zasiada w tym miejscu.
-Ciekawa książka, czyż nie?- Zadał pytanie mężczyźnie, musiał się przecież jakoś dowiedzieć jak ma na imię, oraz czego chce. Spoglądał dalej w tekst, rozkoszował sie nim. Tak lubił czytać dobre dramaty, takie cos dawało mu dużo do myślenia. Pogoda na zewnątrz się powoli zmieniała na pochmurną, ciekawe co z tego wyniknie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taki



Liczba postów : 5
Data dołączenia : 19/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Wrz 21, 2013 7:20 pm

O nie co zdziwiona mężczyzna na którego upadła, nie był za bardzo zły, widać było że jest wielkim fanem książek, przypominał jej mistrza, który jak zaczał czytać coś, to żeby go oderwać od książki, trzeba było być kimś ważnym. Zszokowana powstała i za nią pochwyciła swoją książkę i podeszła do stolika gdzie również i on siedział. Od małego była katowana za to że się potykała i coś psuła, jest to pierwsza osoba która jej wybaczyła, Taki wiedziała że musi się dowiedzieć kto to dokładnie jest. Więc kiedy już siedziała obok panów, pochwyciła książkę, i udawała że czyta, ale tak naprawdę to co robiła, to obserwowała go ale tak aby nie mógł tego zaobserwować, nie koncetrowała się zbytnie na książce ponieważ ona jedynie jej służyła do tego by mogła dokładnie go zaobserwować, ponieważ została kształcona na ninje, i jej specjałem jest to by nikt nie mógł zaobserwować co ona robi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Today at 2:22 am

Powrót do góry Go down
 
Biblioteka miejska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Biblioteka
» Biblioteka w zamku Bestii
» Wielka Biblioteka
» Biblioteka
» Wielka biblioteka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: