Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Hall Wejściowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Cable

avatar

Liczba postów : 194
Data dołączenia : 22/10/2012

PisanieTemat: Hall Wejściowy   Pon Sty 21, 2013 10:11 am

First topic message reminder :



Pomieszczenie na które napotykamy bezpośrednio po wejściu do budynku. Posiada piękne schody prowadzące na pierwsze piętro, oraz liczne odnogi korytarzy ciągnących się do pomieszczeń ulokowanych na parterze.


Ostatnio zmieniony przez Nathan Summers dnia Nie Lip 14, 2013 9:19 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Rockslide

avatar

Liczba postów : 91
Data dołączenia : 29/05/2016

PisanieTemat: Re: Hall Wejściowy   Czw Cze 01, 2017 5:25 pm

Rockslide powitał wchodzącą do Hallu Zośkę kiwnięciem głowy. Milczał z początku przyglądał się jak towarzyszące mu dziewczyny reagowały na słowa Kitty. Chciał upewnić się, czy one też są równie zdziwione jak on, w pierwszym momencie pomyślał sobie, że Shadowcat po prostu go wkręca, ale był to dziwny temat do żartów.
- Jak całe miasto mogło zniknąć?! W Teksasie chyba nie ma żadnych wulkanów, ani trzęsień ziemi... -
Nie ma? No właśnie, może jednak są, tylko on o tym nie wiedział. W głowie Santo zaczął panować mętlik. Czy dzieciaki z instytutu były w to zamieszane? Co oni mogli tam robić? Może przez narkotyki zeszli na złą drogę i zniszczyli miasto? Albo po prostu udali się do Teksasu, żeby kupić narkotyki, a przy okazji wybuchł wulkan? Tylko po co jechaliby po narkotyki tak daleko? Na pewno, gdyby chcieli je kupić to skontaktowaliby się z Toad'em, Juggernaut'em, albo innym z reszty ich nikczemnych przeciwników, których Rockslide mógł podejrzewać o taki proceder i nie musieliby tak daleko jeździć... A może jednak ich dziwne zachowanie było spowodowane jakąś tajemniczą misją?
- Misja srysja... -
Mruknął na głos, chociaż wydawało mu się, że nikt go nie usłyszy. Kto wysyłałby na misję młodzików? Nagle przewietrzył umysł, wypędził ze swoich myśli wszystkie "tęgie rozkminy" i postanowił zdać się na swój wrodzony instynkt. Dopiero teraz dotarła do niego powaga zaistniałej sytuacji. I pomyśleć, że nie licząc ataku kosmitów ostatnimi czasy skarżył się na straszną nudę, wyglądało na to, że właśnie się skończyła, ale wcale go to nie cieszyło, bardziej przerażało.
- Kitty ma rację, sprawdźmy to w internecie... Zresztą nie ważne co się tam stało! Ważne, że nasi przyjaciele i Teksańczycy mogą nas potrzebować!  -
Zakrzyknął podnosząc w górę swoje wielkie łapy i żywo, jakby w geście paniki machając nimi w powietrzu. W tej chwili przypomniał sobie, że nie tak dawno, przez jedno z okien widział Blackbirda wracającego z jakiejś misji, a to znaczyło, że w hangarze mieli obecnie co najmniej jeden samolot. Przestał machać rękoma i wskazując palcem na jeden z korytarzy zmienił ton głosu, na bardziej zmotywowany i pełen pasji.
- To robota dla X-Men! Kto zostaje ten trąba! Do Rock Jaskini! -
Pełen chęci niesienia pomocy ofiarom bliżej nieokreślonego kataklizmu, pognał w kierunku najbliższego zejścia do hangaru. Zanim jednak opuścił pomieszczenie, w biegu stracił równowagę o mało co się nie wywrócił, potykając się o krzesło, które kilka minut wcześniej odstawił w miejscu gdzie stać nie powinno.

z/t

https://www.myinstants.com/instant/classic-batman-transition/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadowcat

avatar

Liczba postów : 124
Data dołączenia : 27/02/2013

PisanieTemat: Re: Hall Wejściowy   Czw Cze 01, 2017 6:12 pm

Spojrzała na Santo, nic nie mówiąc przez cały czas. Będzie musiała porozmawiać poważnie z Emmą na jego temat. Czasem się zastanawiała czy i jego mózg nie zamienił się w kamień. Jakim cudem on został X-Menem, tego chyba nigdy nie zgadnie. Kiedy wielkolud wybiegł, Kitty spojrzała na dziewczyny i uśmiechnęła się lekko.
- Przepraszam was na chwilkę, wrócę za moment. Jeśli potrzebujecie jeszcze czegoś ode mnie to poczekajcie. Jeśli nie, to możecie się zająć swoimi sprawami - po tych słowach powoli opadła w dół, znikając w podłodze. Nie miała zamiaru pozwolić odlecieć Santo, to nie był czas na głupie zachowania.
W Houston na pewno nadal było niebezpiecznie, a skoro przeciwnik był w stanie zmieść miasto z powierzchni Ziemi to nie powinni działać brawurowo tylko przeczekać aż się uspokoi. Uczniowie pewnie niedługo wrócą.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wind Dancer

avatar

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 19/02/2017

PisanieTemat: Re: Hall Wejściowy   Nie Cze 04, 2017 7:01 pm

Sofia nie mogła poradzić nic na to, że słysząc Soorayę, odetchnęła z ulgą. Przynajmniej nie była sama, jedyna w obcym kraju. Tak właśnie się działo, że Sofia tak jak i większość ludzi starała się odsuwać na bok wszystkie bolesne, tragiczne i traumatyczne wydarzenia. Tak było i tym razem. W jednej chwili niemal zapomniała o ostatnich wydarzeniach, oraz o tym co powiedziała Pryde.
-Taaaak. Tak. Sprawdzę. - powiedziała spokojnym tonem, marszcząc brwi. - I oczywiście. Może pani już iść. Poradzimy sobie.
Szczerze mówiąc, z jednej strony rozumiała zachowanie Shadowcat. W końcu widac było, ze ostatnio sporo przeżyła. Jednak nawet na zajęciach zachowywała się mniej... Poważnie?
Uśmiechnęła się więc delikatnie na pożegnanie Pani Profesor, po czym zwróciła do Dust.
-To ja! Też Cię kojarzę! - powiedziała, wracając ponownie do swojego normalnego sposobu mówienia. W jej głosie zabrzmiały wesołe tony. - Przyjaźnisz się z Noriko, prawda?
Sofia również kojarzyła Soorayę. Każdy nowo przybyły do Instytutu prędzej czy później zaprzyjaźniał się z kimś dużo bardziej niż z pozostałymi. Ona sama miała Laurie.
-Mamy nowych kolegów? - uśmiechnęła się szeroko. O tak. Sofia była świetna w wynajdywaniu wymówek przed poważnymi tematami. - To dobrze. Na pewno przyda się świeża krew.
Wiedziała jednak, że Emma Frost nie wysłała do niej Soorayi tylko po to, by porozmawiały o nowych uczniach. Dziewczyna podrapała się po policzku, przygryzając wargę.
-Słuchaj... Rozmawiałam z Panną Frost kilka godzin temu. - zaczęła wreszcie, starając się poukładać myśli na tyle, by dość logicznie przekazać informacje Dust. - Obecne składy zostają rozwiązane, i wraz z Panią Munroe planują utworzyć jedną, wspólną grupę, New X-man. No i teraz pytanie do Ciebie, co Ty o tym myślisz. I czy chciałabyś dołączyć. Z tego co usłyszałam, Surge już została do niej wcielona...
Sofia z uwagą wpatrywała się w twarz koleżanki, starając się wychwycić wszystkie reakcje. I nie wiedzieć czemu, mimo że dopiero co po raz pierwszy rozmawiała z Dust, miała nadzieję, że dziewczyna zgodzi się wziąć udział w sprawdzianie o którym mówiła jej Emma Frost.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dust

avatar

Liczba postów : 19
Data dołączenia : 17/02/2017

PisanieTemat: Re: Hall Wejściowy   Pon Cze 05, 2017 12:52 pm

- Santo, poczekaj! - zawołała w kierunku szybko oddalających się kamiennych pleców, ale bezskutecznie. Rockslide popędził przed siebie i zniknął w załomie korytarza, Sooraya zaś stała z uniesioną ręką, czując się bardzo niezręcznie. Na szczęścia pani Pryde zareagowała natychmiast i w mgnieniu oka zniknęła w podłodze. Dust odetchnęła i opuściła rękę. Doskonale rozumiała co kierowało jej przyjacielem. Santo miał serce odpowiadające rozmiarami jego postaci, często jednak działał bez zastanowienia. Ona sama była rozdarta pomiędzy chęcią natychmiastowego pospieszenia z pomocą a posłuszeństwem wobec nauczycielki. Obiecała sobie, że porozmawia z olbrzymem przy najbliższej okazji i postara się przekonać go do bardziej skoordynowanego działania. Pod warunkiem, że profesor Pryde w porę powstrzyma go przed samodzielnym wyruszeniem do Houston. Owszem, był X-Menem i owszem, składał się głównie z kamienia, to jednak nie powstrzymywało Soorayi przed zamartwianiem się o niego.
Na szczęście Sofia odciągnęła ją od ponurych rozmyślań.
- My... Dzielimy z Noriko pokój - kiwnęła lekko głową na pytanie o współlokatorkę. Nie wiedziała jak określić relację, która łączyła ją z Nori. Ku zmartwieniu Soorayi, daleko jej było do przyjaźni. Chwilowo bardziej przypominała niepewny sojusz. Wciąż jednak miała nadzieję, że pewnego dnia to się zmieni.
- Jedną nową koleżankę i... gościa. Nie wiem kim on jest, ale Hisako właśnie pokazuje mu szkołę - dodała, odpowiadając na pytanie o nowych uczniów. Sofia tymczasem płynnie przeszła do tematu, który najbardziej Soorayę interesował. Uniosła brwi ze zdumienia, słuchając relacji koleżanki. Rozwiązanie składów? W pierwszej chwili pomyślała, że to kara za jakieś przewinienie któregoś z uczniów, kiedy jednak okazało się, że w miejsce dawnych grup ma powstać nowa, przyszło jej do głowy, że może to być bezpośrednim następstwem niedawnego ataku na szkołę. Najwyraźniej dyrektorki uznały, że w obliczu nowego zagrożenia niezbędne są pewne zmiany w organizacji szkoły. Sooraya uznała to za rozsądne, jednak nie w jej gestii leżało ocenianie decyzji bardziej doświadczonych mutantów. Pokiwała więc głową, przyjmując wszystko do wiadomości.
- Cokolwiek bym o tym myślała, to nieistotne. Wierzę, że panna Frost i Munroe robią to, co uważają za najlepsze dla nas i dla szkoły - powiedziała spokojnie. - I naturalnie chciałabym dołączyć, jeżeli tylko panna Frost uważa, że jestem na to gotowa. Chcę pomóc. Zwłaszcza po tym, co dziś się wydarzyło. Podejmę każde szkolenie, jakie będzie konieczne, aby się przydać.
Pomimo zewnętrznego spokoju, jej serce zabiło mocniej na myśl, że już wkrótce mogłaby podjąć misję podobną do tej, w której uczestniczyła Noriko. Ekscytacji towarzyszył rzecz jasna strach przed nieznanym, ale też pewna doza dumy wywołana tym, że została uznana za godną takiego wyróżnienia. Być może Sofia zdołała dostrzec błysk zainteresowania w jej oczach, kiedy Dust skierowała na nią spojrzenie, chętna usłyszeć co jeszcze koleżanka może jej zdradzić na temat czekającego ją wyzwania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadowcat

avatar

Liczba postów : 124
Data dołączenia : 27/02/2013

PisanieTemat: Re: Hall Wejściowy   Pon Cze 05, 2017 2:26 pm

Minęło kilka minut od jej zniknięcia w podłodze, gdy wróciła dokładnie tą samą drogą. Powoli wynurzyła się i stanęła niedaleko dwójki uczennic chwilę przysłuchując się im w ciszy. Jak widać czekały ich drobne zmiany. Człowiek wybędzie na jedną misję i już tyle zmian w instytucie. Może to i dobrze, że tworzą nową grupę. Starsi uczniowie mieli około osiemnastu lat, więc powinni uczyć się prawdziwej walki, a nie tylko samoobrony. Byli może i pokojowo nastawioną grupa, ale nie wszyscy to rozumieli, a przecież umiejętność waki była ważna przy bronieniu się. Przyda im się więcej treningów.
- Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i się mylimy, nie wiadomo co jest dla nas najlepsze. Nasze dyrektorki nie koniecznie muszą mieć rację - szczególnie Frost, ale tego już Kitty nie powiedziała na głos. Nie miała zamiaru używać własnej niechęci do niej jako argumentu. Podeszła kawałek bliżej i położyła dłoń na ramieniu Soorayi. - A tutaj wszyscy są równi sobie i zdanie każdego jest ważne. Rozumiem twoją więź z religią, Dust, ale szanuj się jako człowiek. Nie patrz na siebie jako muzułmankę. Jesteś z nami tyle czasu, że na pewno zdążyłaś zauważyć tą równość. Wyznanie, płeć, orientacja, kolor skóry. Tutaj to wszystko nie ma żadnego znaczenia. - miała nadzieję, że Sooraya w końcu przestanie się tak zachowywać. Widziała wiele osób jej wyznania, które powoli dostosowywały się do życia w innym społeczeństwie. Zmieniały swoje nastawienie, choćby odrobinę. Młoda uczennica powinna brać z nich przykład.
- Widzę, że macie swój temat do rozmowy, więc zostawię was, dziewczyny. Do widzenia - po tych słowach oddaliła się, po drodze znowu kichając.

z/t


Ostatnio zmieniony przez Shadowcat dnia Czw Cze 22, 2017 10:09 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rockslide

avatar

Liczba postów : 91
Data dołączenia : 29/05/2016

PisanieTemat: Re: Hall Wejściowy   Wto Cze 06, 2017 10:13 am

W całej okolicy, dał się słyszeć wyraźny, choć wydobywający się jakby spod wody, i pochodzący z odległych głośników zniekształcony głos Rockslide’a.
- SERWISANCI PROSZENI NA POZIOM MINUS JEDEN! PERSONEL TECHNICZNY PROSZONY DO HANGARU!... HEHE, MÓGŁBYM PRACOWAĆ NA LOTNISKU.... O SZLAG... NIE WYŁACZYŁEM.... "TRZASK"@#! -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wind Dancer

avatar

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 19/02/2017

PisanieTemat: Re: Hall Wejściowy   Pon Cze 19, 2017 9:02 pm

Sofia, jak to miała w zwyczaju pokiwała główką z uśmiechem.
-Rozumiem, Soorayo. Ja mieszkam w pokoju z Laurie. Ale gdzieś mi ją wcięło. Kiepsko się dzisiaj czuła. - pomarudziła przez chwilę, rzucając jeszcze ostatnie spojrzenie za Kitty. - Ale z tego co zauważyłam, to właśnie największe przyjaźnie rodzą się podczas dzielenia pokoju!
I w sumie niewiele się pomyliła, prawda? Wszak zawsze wspólne mieszkanie powodowało zbliżenie się, a nawet zawarcie przyjaźni na bardzo długo. Zwłaszcza w takim miejscu jak Instytut Xaviera, gdzie przecież również inne rzeczy łączyły nastolatków. Wspólne tajemnice. Przeżycia. Podobne wspomnienia z dzieciństwa. To wszystko powodowało, że Sofia dobrze czuła się w towarzystwie innych uczniów. Nikogo nie interesowało ani to skąd jest, ani kim była wcześniej, ani co potrafi.
-Ja już nie mogę się doczekać pierwszych zajęć. Tak bardzo chciałabym już działać! - paplała dalej, jakby chciała zburzyć mur dzielący ją i Dust. Co prawda jakby bliżej się temu przyjrzeć, to obie dziewczyny dużo łączyło. - I na pewno uznają, że jesteś gotowa! Nie musisz się o to martwić! - kontynuowała po chwili przerwy na oddech. -To znaczy... Ja wiem, że może być niebezpiecznie, ale czy to właśnie nie sprawia że jest to takie... - zawahała się szukając odpowiedniego słowa. - Ekscytujące?!
Gdy wreszcie zamilkła, dając szanse na wypowiedzenie się Soorayi, rozejrzała się dookoła.
-Masz jakiś plan, co mogłybyśmy teraz... - jednak nie zdążyła dokończyć zdania, bo niosący się echem głos Rockslide'a zagłuszył ją skutecznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dust

avatar

Liczba postów : 19
Data dołączenia : 17/02/2017

PisanieTemat: Re: Hall Wejściowy   Czw Cze 22, 2017 1:17 pm

Sooraya wyglądała na zbitą z tropu, choć trudno było orzec czy ponownym pojawieniem się nauczycielki, czy jej słowami. Zrobiła nieokreślony ruch głową - ani przeczący, ani twierdzący. Nie całkiem pojmowała stosunek osób wyrosłych w zachodniej kulturze do islamu, balansujący pomiędzy ostrożną akceptacją a obsesyjnym lękiem, ani dlaczego niektórzy tak chętnie dzielili jego wyznawców na terrorystów i uciemiężonych, zupełnie jakby pośrodku tej skali nie było miejsca na nic innego. Nie była pewna, jak powinna zareagować, choć nie wątpiła w dobre intencje Kitty. Skupiła poważne spojrzenie na nauczycielce.
- Dziękuję za troskę, pani profesor. Doceniam to, ale moja religia jest częścią mnie. Nie potrafię ani nie chcę jej od siebie oddzielać. Mogę jedynie panią zapewnić, że nie czuję się gorsza od kogokolwiek. Znam swoją wartość i uważam Instytut za mój dom. Dom, który zapewnił mi bezpieczeństwo i zaakceptował taką, jaka jestem.
Miała nadzieję, że jej przemowa nie zostanie źle odebrana, zwłaszcza, że odzwierciedlała jej uczucia w tej materii. Kiedy Kitty pożegnała się z nimi i oddaliła, kichając, Sooraya odpowiedziała jej uprzejmym "do widzenia" i "na zdrowie".
Zostały z Sofią same. Ożywiona paplanina koleżanki podziałała na nią relaksująco i pozwoliła zająć myśli czymś przyjemniejszym. Sooraya odkryła, że zaczyna lubić tę dziewczynę. Nie można było czuć się w jej towarzystwie skrępowanym ani przygnębionym.
- Mam nadzieję, że Laurie wkrótce poczuje się lepiej - wtrąciła, kiedy Sofia zrobiła przerwę na nabranie tchu. - Masz rację, to na pewno będzie ekscytujące. Sądzisz, że od razu dostaniemy jakąś misję, jak grupa wysłana do Houston, czy wcześniej wyznaczą nam specjalne szkolenia? I kto jeszcze może do nas dołączyć?
Ich pogawędkę przerwał donośny głos Rockslide'a dobywający się z głośników. Przerażona Sooraya odruchowo zadarła głowę do góry, po czym posłała towarzyszce błagalne spojrzenie.
- O nie, to Santo - jęknęła. - Naprawdę jest w hangarze. Szybko, musimy go powstrzymać, zanim wpakuje się w kłopoty.
To rzekłszy, Dust rozproszyła się w chmurę piasku, która pomknęła korytarzami w kierunku niższych poziomów, zwinnie wymijając innych uczniów i przeszkody na swej drodze.

/zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Hall Wejściowy   

Powrót do góry Go down
 
Hall Wejściowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 Similar topics
-
» Hall Wejściowy
» Sala Wejściowa
» Wejście do podziemi
» Raventree Hall
» Piwnice (z ukrytymi, starymi zapasami win)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: North Salem :: X-Mansion :: Parter-
Skocz do: