Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Britzer Garten

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3378
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Britzer Garten   Pią Cze 15, 2012 2:55 pm



To naturalistyczny park w stylu angielskim z ogrodniczymi atrakcjami w okręgu Britz, w dzielnicy Berlina Neukölln. Znajdują się tu specjalne ogrody pozostające w harmonii z parkiem: w Hexengarten znajduje się ogród ziołowy, a w ogrodzie całorocznym Karl-Foerster-Staudengarten przeważa bujna roślinność różaneczników. Jest również ogród letni i ogród różany (niem. Rosengarten) w którym znajduje się dwieście pięćdziesiąt różnych gatunków i odmian. Na terenie Britzer Garten znajdują się też jeziora, gaje, zagrody ze zwierzętami, mosty oraz największy w Europie zegar słoneczny (na Kalenderplatz). W parku organizowane są różne imprezy turystyczne, wystawy kwiatów (np. w Rosengarten), koncerty itp. Są też punkty gastronomiczne. Wewnętrzne nazwy alejek oraz liczne tablice informacyjne ułatwiają poruszanie się oraz odnajdywanie określonych miejsc w parku.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Britzer Garten   Sro Gru 17, 2014 4:36 pm

W środku lasu siedział ptak, ale nie byle jaki. Na pewno nie polował bo o trzeciej w nocy ptaki śpią. A więc co te sokół tutaj robił? To była wyjątkowo ciemna noc a drzewa dodatkowo nie przepuszczały światła księżyca, jednak ona miała dobry wzrok. W końcu błysnął mały dymek i na drzewie pojawiła się Has, wyglądająca normalnie. Miała na sobie czarną bluzkę i spodnie w czerwoną kratkę, akurat dzisiaj miała przy sobie broń. Nic wielkiego, jej duża spluwa została w domu pod poduszką. Miała takie cholerne przeczucie że zaraz ktoś ją zeżre.. Jednak, w sumie musiała by wcielić w życie jakiś plan.. Ten jeden z dwunastu które były ładnie rozpisane w jej domu na notesie.
Powrót do góry Go down
Venom

avatar

Liczba postów : 119
Data dołączenia : 20/07/2012

PisanieTemat: Re: Britzer Garten   Sro Gru 17, 2014 6:25 pm

Flash dowiedział się, że przyleci do Berlinu wczoraj. A w zasadzie dzisiaj, jeśli brać pod uwagę zmianę czasu. Dostał trzy godziny na dotarcie do lotniska i bilet, a w zasadzie nawet tego nie, wszystko zostało bowiem uregulowane jeszcze przed tym, jak otrzymał informację o wylocie. To właśnie lubił w SHIELD - w tej organizacji wszystko było dopięte na ostatni guzik. Jak w armii. Jak za tych starych, dobrych czasów, gdy miał jeszcze nogi i czyste sumienie.
Teraz przechadzał się po ogrodzie w berlińskim centrum, nie mogąc spać. Trzecia w nocy - dobre sobie, dla niego była dziewiąta! Mógł w tym czasie zostać w podłym motelu, czekając na wytyczne od szefostwa i choć spróbować zmrużyć oko, ale wtedy przegapiłby jedyną szansę na zwiedzenie tych sławnych miast kolegów imigrantów ze starego kontynentu. Ach, czuło się tę starość w nocnym powietrzu, coś, czego Nowemu Jorkowi brakowało.
I gdy tak przechadzał się samotnie po parku, korzystając z ciszy przed burzą, jaka zawsze pojawiała się dzień, dwa przed dostaniem wytycznych, zobaczył kobietę. W każdym innym wypadku Flash zapewne zbyłby kogoś takiego ręką, nie zaszczycając nawet drugim spojrzeniem, gdyby nie była trzecia nad ranem, a ona nie siedziałaby na drzewie.
- Ekhm - chrząknął z amerykańskim akcentem, zadzierając głowę. - Takie łażenie po drzewach to u was normalne, czy mam ci pomóc?
Oczywiście, jak każdy porządny Amerykanin, Flashowi chociaż przez myśl nie przeszło, by spytać się, czy niewiasta posługuje się swobodnie językiem angielskim. Takie tam narodowe zadufanie. No, ale on przynajmniej nie latał we fladze, jak co niektórzy w jego rodzimych stronach.

Bo znasz angielski, nie? Powiedz, że znasz, bo Flash, jak na przykładnego amerykańca przystało, obcych języków się nie tyka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Britzer Garten   Sro Gru 17, 2014 6:48 pm

// znam spoko, znam :) Pytanie; jesteś w postaci człowieka tak?

Has siedziała sobie z nogami w górze na drzewie, oczywiście z plecaka wyciągnęła swoją czarną tiarę i założyła ją. Nagle usłyszała angielskie słowa, spojrzała w dół i przeklęła sobie po niemiecku. Usiadła po turecku i posłała nieznajomemu przenikliwe spojrzenie. Jednak spojrzała wymownie w górę i powiedziała po angielsku
- Nie strasz.... U nas to normalne gdy się ma takie a nie inne geny
Zeskoczyła zgrabnie z drzewa i spojrzała troszkę z dołu na mężczyznę. Eh ten jej nieszczęsny wzrost, tylko 172, ale nie mówmy o wzroście. Spojrzała na niego podejrzanie, szturchnęła go swoim palcem z pomalowanym na czarno paznokciem. Westchnęła i powiedziała
- Jesteś chyba inny co?
Powrót do góry Go down
Venom

avatar

Liczba postów : 119
Data dołączenia : 20/07/2012

PisanieTemat: Re: Britzer Garten   Sro Gru 17, 2014 7:31 pm

//Tak. Jaki byłby ze mnie agent, gdybym sobie spacerował jako Venom po parku w obcym kraju? ;)

- Nie no, jak geny to w porządku. Sam znam wielu takich, którzy robią naprawdę dziwne rzeczy przez geny - powiedział, patrząc wymownie na kobietę z tiarą. Zwłaszcza na tiarę.
Chciał nawet powiedzieć jakąś uszczypliwą uwagę na temat udziwnionej, europejskiej mody, lecz gdy już formował słowa w szeregi i wysyłał je na podbój języka, usta Niemki zadały mu cztery zabójcze ciosy, wniwecz obracając jego starannie uformowany oddział głosek.
Wie, czy zgaduje?, przeleciała mu przez głowę myśl, a zaraz po niej kolejna.
Musi zgadywać. Bo i skąd miałaby wiedzieć?
- Ja? Inny? No tak, jestem inny, ale chyba nie tak, jak to sobie wyobrażasz - wykrztusił, wskazując na kikuty, które niegdyś były nogami.
Mówiła o genach, może jest mutantem z darem telepatii i faktycznie wie? Przypadkowa uwaga czy znacząca poszlaka? Och, jakże on nie lubił tej pracy! A myślał, że ma urlop, dobre sobie, w tym zawodzie urlopu nie ma.
- Ale dość o mnie, nie po to tu przyjechałem, by rozmawiać o sobie. Widzisz, dopiero co przyjechałem do tego kraju i jeszcze nie przyzwyczaiłem się do zmiany czasu, więc postanowiłem wyjść na spacer. Ale skoro już spotkałem tutejszą, to czemu by nie skorzystać, prawda? Może opowiesz mi coś o tym kraju i waszych zwyczajach, oprowadzisz po ciekawych miejscach? Wiem, że nie pora na zwiedzanie i pewnie chcesz iść spać - albo wręcz przeciwnie, w końcu siedziałaś na tym drzewie, gdy tu przyszedłem - ale może pokazałabyś mi jakieś najciekawsze miejsca, o normalnej porze oblegane przez tłumy ludzi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Britzer Garten   Sro Gru 17, 2014 8:38 pm

Has tylko się uśmiechnęła i jeszcze dwa razy, dotknęła jego klatki piersiowej. Skąd wiedziała? Niestety to pozostanie tajemnicą Montresorki, z resztą to i tak było na zaczepkę. Ale ostatnim pytaniem to nieco ją przygasił, ona nie mieszkała tutaj za długo. Jednak coś tam znała, toteż powiedziała po długim milczeniu
- Czuję ale nie wyobrażam jak już
Sięgnęła za drzewo i wyciągnęła zza niego swój czerwono-czarny plecak. Zarzuciła go na plecy i powiedziała nieco zrezygnowanym głosem
-Niech będzie. Jednak ja się przeprowadziłam i mieszkam tutaj niezbyt długo. Mmm... no i rzadko nie wychodziłam z domu, ale możemy iść do Fontanny Neptuna bo tam zawsze jest full ludzi. A tak poza tym to jestem Hasira-
Ruszyła przed siebie, wyciągając komórkę w której był GPS. Ruszyła więc za wskazówkami cyber przewodnika.
z.t TU
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Britzer Garten   

Powrót do góry Go down
 
Britzer Garten
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Niemcy :: Berlin-
Skocz do: