Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Times Square

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
AutorWiadomość
Quicksilver

avatar

Liczba postów : 97
Data dołączenia : 07/12/2012

PisanieTemat: Times Square   Wto Maj 07, 2013 6:11 pm

First topic message reminder :



Plac na Manhattanie w Nowym Jorku znajdujący się na skrzyżowaniu Broadwayu i alei Siódmej, rozciągający się od ulicy 42 do ulicy 47. W Stanach Zjednoczonych jest tym, czym Plac Czerwony w Moskwie, Pola Elizejskie w Paryżu czy plac Trafalgar w Londynie. Jest to jedna z ikon Nowego Jorku oraz centrum światowego handlu oraz mody, słynie z dużej ilości oświetlenia.
Nazywający się wcześniej Longacre Square, plac ten otrzymał swoją obecną nazwę po tym, gdy The New York Times przeniósł swoją siedzibę do nowo wybudowanego New York Times Building (obecnie nazywanego One Times Square). Powiększony obszar placu Times, zwany Theatre District, składa się z budynków pomiędzy aleją 6 i 8 oraz ulicą 40 i 53, uzupełniając zachodnią część handlową centrum Manhattanu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Ava Harris

avatar

Liczba postów : 63
Data dołączenia : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Times Square   Pon Paź 29, 2018 1:07 pm

Idąc w stronę centrum placu, Ava rozglądała się dookoła, patrząc na te wszystkie zniszczenia. Na pewno nie będzie łatwo. Była pewna, że naprawienie wszystkiego zajmie tygodnie. No chyba, że mutanci z przydatnymi do tego mocami wezmą się do roboty. To już ją nie interesowało. Wiedziała, że trzeba będzie chociaż trochę pomóc w sprzątaniu. I odmrażaniu budynków. Chociaż z tym słońce sobie pewnie powoli poradzi. Ciągle było ciepło, więc słońce przyjemnie grzało i lód pewnie już zaczynał się rozpuszczać.
- Ava. - odparła chłopakowi krótko. Mutantka czuła, jak jej wzrost powoli wraca do normy. I nagle znowu zamiast patrzeć na wszystko z góry, patrzała z dołu. Dosłownie. Przy jej 155 centymetrach niemalże wszyscy byli wyżsi od niej. Nawet spora część dzieciaków. A było tak fajnie przez chwilę pobyć wysokim. Czas wrócić do zwykłego życia. Poprawiła obrusy, którymi wcześniej się obwiązała. Teraz wystarczył jeden, owinięty porządnie wokół pasa. Resztą mogła odczepić. Później pójdzie do sklepu i zapłaci za to, co sobie pożyczyła. Oddać raczej go już nie odda, bo średnio się nadawał teraz na sprzedaż.
- Nie sądzę, by ktokolwiek wiedział, dlaczego te roboty zaatakowały. Chociaż może Avengers? Pewnie za jakiś czas usłyszymy wytłumaczenia w telewizji. - odparła nastolatkowi na jego pytanie. Roboty atakowały niewinnych ludzi, więc oni ich broni. To było takie proste. A to, dlaczego atakowały, nie było istotne. Trzeba było je po prostu zniszczyć i tyle.
W końcu dotarli do głównego punktu walki. Placu, na którym wszystko było skute lodem, ale powoli woda zaczynała pokrywać chodniki. Dziewczyna rozejrzała się za resztą, która też tu walczyła. Widziała dziewczyny gdzieś u góry, ale chłopak im zniknął. Co teraz? Trzeba będzie się zająć tym lodem i usunąć go chociaż z drzwi. Podeszła do pierwszego z brzegu sklepu i na próbę uderzyła w warstwę lodu. Nadal był twardy, ale poczuła, że jej dłoń momentalnie zrobiła się mokra. Niech jeszcze trochę słoneczko podziała i wtedy weźmie się do roboty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kalia

avatar

Liczba postów : 86
Data dołączenia : 11/02/2015

PisanieTemat: Re: Times Square   Czw Lis 08, 2018 5:34 pm

Kiedy razem z Sammy przeniosła się na drugą stronę, aby Lodowa Królowa mogła zająć się naprawami budynku, Kalia zauważyła jak ogromna dziewczyna zmniejsza swoją posturę. Może powinny się tam dostać, w końcu to była jej znajoma. Prawda? Widziała ich trójkę wcześniej, razem z Młodym Kapitanem.
Cały czas utrzymując Sammy w odpowiedniej odległości od budynku, umożliwiła jej pracę z lodem. Koreanka nie miała w tym czasie nic do robienia, oprócz utrzymywanie telekinezy w różnych wersjach. Spoglądała w dół, tam gdzie wcześniej widziała ogromną dziewczynę. Wyglądało na to, że wróciła już do swojego normalnego wzrostu. Kalia obserwowała jej poczynania. Dziewczyna zabrała się za niszczenie lodu przy drzwiach. Chyba już czas na wypuszczenie ludzi.
Spojrzała na Sammy, wyglądało na to, że sprawnie jej idzie i zaraz skończy. Wróciła wzrokiem na dziewczynę na dole i znów na Królową Lodu.
-Chyba powinnyśmy zejść na dół. Twoja koleżanka już wypuszcza ludzi z budynków i prawdopodobnie przydałaby się jej nasza pomoc.- Nie czekała na jakąkolwiek odpowiedź, gdy zorientowała się, że Sammy zakończyła swoje zadanie. Złapała ją za rękę i pociągnęła za sobą, używając telekinezy. Nie szarpnęła ją mocno, tylko gładko przyciągnęła do siebie. Spojrzała w dół i cały czas trzymając czarnowłosą blisko siebie, wyszła poza granice dachu budynku. Teraz obie wisiały całkiem w powietrzu. Zostało tylko kontrolowane opuszczenie się w dół.
-Mili Państwo zapraszamy na parter.- Powiedziała z wesołym uśmiechem. Spojrzała jeszcze raz w dół, aby sprawdzić jak daleko mają do ziemi. Nie było źle, niby tyle samo ile w górę, ale jednak to trochę inaczej. Powoli zaczęła obniżać ich wysokość. Na początku powoli, potem trochę szybciej, aby na dole znaleźć się w optymalnym czasie. Kiedy widziała, że są już blisko ulicy, zwolniła, aby delikatnie wylądować na ziemi. Nie chciała w żaden sposób zranić Sammy, więc pilnowała ją bardziej niż samą siebie. W końcu obie dotknęły podłoża. Kalia rozejrzała się wokół, aby sprawdzić czy dobrze wybrała miejsce. Prawie od razu zauważyła dziwnie odzianą dziewczynę. Okrycie z obrusów musiało być zastępstwem zniszczonego przez zwiększenie rozmiaru ubrania.
Nie puszczając ręki Sammy, pociągnęła ją w stronę nieznanej sobie jeszcze dziewczyny. Ta była zajęta niszczeniem lodu na drzwiach, więc nie chcąc jej przeszkadzać, Koreanka szybko znalazła sobie nowy cel. Uśmiechnęła się do czarnowłosej i oddając jej dłoń, pobiegła w stronę najbliższych drzwi. Chwyciła mocą leżący na ziemi koszy i z impetem uderzyła nim w lód osłaniający drzwi. Widząc jak kruszy się ściana z zamrożonej wody, ponowiła swój atak. Tym razem spróbowała wykorzystać do tego więcej siły. Jak się spodziewała, rezultat był lepszy. Uderzy jeszcze dwa razy i powinno się udać. Cofnęła jedną nogę o krok i stawiając ją ponownie do przodu, zmusiła kosz to uderzenia w lodową ścianę. Już słyszała trzaski, udowadniające jej teorię.
Przed ostatnim atakiem spojrzała na dziewczynę odzianą w obrus. Powinna się jej przedstawić? Czy raczej nie na to pora? Niby już nie było tyle pracy, ale jednak… Czy w ogóle takie coś wchodziło w grę? Nie byłoby to zbyt dziwne? Hej, jestem Kalia, a ty?
Nie miała pojęcia czy zrobienie pierwszego kroku w takiej sytuacji było dobrym pomysłem. Przecież jak tako to nie ma ona z nimi nic wspólnego. Czy zależało jej na tej znajomości? Nie wiedziała. Była zmęczona, więc niektóre pytania musiały poczekać na później.
Zrobiła ten sam ruch ciałem co poprzednio i znów kosz uderzył w lód, który tym razem nie wytrzymał ataku i roztrzaskał się na duże kawałki. Dziewczyna szybko się odsunęła, aby nie dostać jakimś odłamkiem, a następnie zabrała się za odrywanie mocą reszty lodu, który uniemożliwiał otworzenie drzwi. Wyciągnęła ręce przed siebie i czując napinające się mięśnie w dłoniach, chwyciła wystające kawałki. Jednym gwałtownym ruchem, szarpnęła lód, który z trzaskiem oderwał się od reszty i upadł kawałek dalej.
Dziewczyna była całkiem zadowolona z takiego wyniku, więc szybko zabrała się za niszczenie ostatniej części. Po pozbyciu i tego, drzwi stały się możliwe do otwarcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ava Harris

avatar

Liczba postów : 63
Data dołączenia : 01/04/2017

PisanieTemat: Re: Times Square   Yesterday at 4:11 pm

Ava uderzała w lód, krusząc go powoli. Choć jej siła była ogromna to dziewczyna była po sporym wysiłku i najzwyczajniej w świecie była już zmęczona. Przez to używała mniej siły, nie korzystała z pełni swych możliwości, nie chcąc przesadzić. Nie miała ochoty paść tutaj z wyczerpania. Była odporna, ale i tak potrzebowała czasu na zregenerowanie się. Dlatego teraz działała ostrożniej i spokojniej.
W pewnym momencie usłyszała niedaleko siebie kroki, a kiedy się obejrzała, ujrzała Sammy i tę nieznajomą dziewczynę, która również im pomogła. Musiały być gdzieś indziej i teraz wróciły, by móc zająć się tym samym, co ona robiła. W chwili obecnej to był ich priorytet. Niby słońce robiło swoje, ale wiedziała, że samoistne roztopienie się lodu może zająć naprawdę dużo czasu, a trzymanie ludzi tam w niepewności średnio się jej podobało.
- Dobrze widzieć was w jednym kawałku. - zwróciła się do mutantek z delikatnym uśmiechem. Nawet jeśli obie ledwo co znała - jednej z nich praktycznie nie znała - to przecież każde życie było ważne. Nic więc dziwnego, że odczuła ulgę kiedy zobaczyła je całe i zdrowe. Nawet nie wyglądały, by któraś z nich została poważniej ranna.
Ava wróciła do swojej roboty, słysząc po chwili, że Azjatka zajęła się tym samym, co ona. Kilka kolejnych uderzeń i lód się posypał. Nie czekając ani chwili zerwała go do końca i otworzyła drzwi, zaglądając do środka, na wszelki wypadek aktywując swoją moc. Ludzie w strachu nie myśleli tylko działali, a ona nie chciała oberwać jakąś zbłąkaną kulą, która pewnie miałaby być przeznaczona dla robota. Któremu taka kula nic by nie zrobiła.
- Nie ma już robotów na ulicy, ale lepiej uważajcie. Nie wiemy, czy nie przyjdą nowe. - poinformowała ludzi, którzy znajdowali się w środku, ostrzegając ich przy okazji przed zbyt szybkimi reakcjami na wolność i bezpieczeństwo. Tutaj zniszczyli roboty, ale na sąsiednich ulicach mogło ich być więcej. I w każdej chwili któreś z nich mogły się tu skierować. Lepiej być ostrożnym i nie przesadzać z wychodzeniem na zewnątrz.
Po rzuceniu ostrzeżenia mutantka przeszła kawałek dalej, zajmując się kolejnymi drzwiami to jednego ze sklepów. Trzeba było pousuwać ten lód do końca. Przynajmniej właśnie z drzwi. Resztą ludzi sami będą mogli się zająć, a słońce im pomoże.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Times Square   

Powrót do góry Go down
 
Times Square
Powrót do góry 
Strona 9 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9
 Similar topics
-
» Trafalgar Square
» Imperial Times IV

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: