Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Bar 13

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3403
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Bar 13   Pią Cze 15, 2012 10:52 pm

First topic message reminder :




Bar 13 jest miejscem znanym i lubianym, będącym dla wielu ucieczką od problemów i trudów dnia codziennego. Usiądź wśród palm na dachu lub w jednej z loż w stylu Jamesa Bonda. Napij się i pozbądź się z głowy myśli o kłopotach - i przetańcz całą noc przy muzyce serwowanej przez sławnych w świecie DJ-ów. Parkiet tego lokalu jest zresztą w tym celu idealny - obszerny i wygodny.



Ucieknij od tłumu i nabierz powietrza na przestronnym dachu budynku. Tutaj nie dociera już głośna muzyka pulsująca w głośnikach na niższych piętrach - jest spokojniej, ciszej, luźniej. Do tego na dachu działa grill, napić się można również piwa.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com

AutorWiadomość
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1347
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Pon Sie 12, 2013 7:57 pm

Jaszczur wydawał się być nieobecny. Mimo to - słuchał swych rozmówców bardzo uważnie. Przede wszystkim chodziło im o polowanie... Cóż, sytuacja wydawała się ciężka - i ciężka rzeczywiście była. Jednak Nodin nie zamierzał ich oszukiwać.
-Może. Może na Was polować. Co nie oznacza, że mu to umożliwimy. Midas już zadbał o to by nie mógł Was ścigać.
Zaczął, obracając się w kierunku swych rozmówców, a następnie okrążając ich raz i zatrzymując się w pewnym momencie - skupiając na tej dwójce swój wzrok. Gad zmierzył ich spojrzeniem, zastanawiając się nad kilkoma wyjściami z sytuacji. Elethar jednak jeszcze nie skończył, tak więc i on miał jeszcze coś do powiedzenia.
-Ludzie tej planety nie są tacy jak ci, których Ty znasz. To nie ci sami fanatycy. Wielu z nich może okazać się jednym z najgroźniejszych przeciwników - przeciwko którym przyjdzie Tobie stanąć do walki. Czy Twoja technologia zadziała? Na pewno nie zawsze. Są tu istoty - jak prości ludzie - których przewyższasz. Są też istoty - jak ten który jest właścicielem kanonierki która nas wspomagała - którym twa rasa może dorównać za kilkaset tysięcy lat. Bądź ostrożny i nie ufaj swym zmysłom - lecz instynktom. Są Twoją potężną bronią, którą musisz po prostu odpowiednio wykorzystać.
Wyjaśnił, podchodząc bliżej obu i zastanawiając się nad kilkoma opcjami dla tej dwójki. Teraz mieli ich dużo. Chociażby tej najprostsze. Ich drogi mogły się teraz rozejść - lub też mogli pozostać razem. Przeznaczenie wyczekiwało ich decyzji, a Nodin wyraźnie wydawał się zastanawiać nad tym co począć dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Elethar Ultew

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 21/04/2013

PisanieTemat: Re: Bar 13   Pon Sie 12, 2013 9:36 pm

- Nie ma takiej potrzeby, mam swoje plany - odpowiedział smokowi.
Na "może" Widma Eldar pokiwał głową. Jego los jest w jego własnych rękach. Elethar prychnął, słysząc dalszą wypowiedź Nodina.
- Zaufać instynktom? Dobrze wiesz, że co stanie jeśli zacznę dopuszczać instynkty do swego umysłu. Jestem eldarem Nodinie, u podstawy mojego istnienia jest czysty hedonizm, chęć zaspokajania najbardziej perwersyjnych pragnień. Tu nie ma Osnowy, tu nie ma bogów chaosu... Jest za to przemożna pokusa, by pokonać wszystkie bariery, które broniły mnie przed Wielkim Wrogiem, a które zdają się już niepotrzebne. To kusi, nawołuje, abym pokazał swoją prawdziwą twarz, to kim są naprawdę eldarzy. Mój umysł jest już zakażony, lecz nauczono mnie powstrzymywać tę infekcję. Dziesięciolecia... setki lat ćwiczeń umysłu, dyscypliny. Nie zaprzepaszczę swojego dziedzictwa, bo daje mi ono wolność, jakiej bym nie zaznał ulegając swojej mrocznej naturze... prawdziwej naturze. Instynkty są potężną bronią, to prawda. Są też jednak luksusem, na który mnie nie stać. Były jedną z sił, które doprowadziły nas do upadku. Moja rasa, w swej mądrości zrozumiała, że nie igra się z ogniem, którego nie jest się w stanie opanować. Liczy się tylko dyscyplina, silny umysł, wiedza i doświadczenie. - Widmo mogło wyczuć, że te słowa wypowiedziane psionicznie niosły ze sobą wielką gorycz, ale jeszcze większą determinację.
- Mówiliście, że już od pewnego czasu przebywacie na orbicie planety. Chcę się spotkać z waszym dowódcą i prosić go o udostępnienie mi zapisków na temat planety oraz tej galaktyki i makrokosmosu. Wszystkich jakie będzie mi w stanie przekazać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 130
Data dołączenia : 04/07/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Wto Sie 13, 2013 11:01 am

Shiron uważnie obserwował rozmówców. Elethar mu odmówił, więc wiadome było, że ich drogi prędzej się rozejdą. Jaszczurowi byłoby na rękę mieć towarzysza, ale nie zamierzał, ani uganiać się za kimś, ani przekonywać do tego. Ktoś, kiedyś musi się znaleźć. Shir nie odzywał się przez większość czasu. Rozmyślał nad tym polowaniem. W jego umyśle powstawało mnóstwo sytuacji, gdy mógł zostać zaatakowany. Słowa Nodina uspokoiły go trochę. Zaraz jednak pojawiły się inne pytania w umyśle rycerza.
W tym czasie Elethar wyraźnie skupił się na aspektach, które dotyczyły jego. Wprawdzie Shiron wsłuchiwał się w ich słowa, ale tylko niewielka część mogła mu się przydać. Smok wbił spojrzenie w łuski gada, stojącego przed nimi.
- Dlaczego on goni właśnie nas? Z tego, co ja zrozumiałem, mieliśmy być tylko jego obiadem. Gdybym ja szukał ofiary, to nie polowałbym na jeden, konkretny cel, tylko w takiej sytuacji szukał czegoś, lub kogoś, innego. Wątpię, aby jego przysmakiem były obce rasy. Czego on chce od nas? - zapytał po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1347
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Wto Sie 13, 2013 4:14 pm

-Mówisz to komuś kto może dowolnie manipulować Twym umysłem, Eletharze.
Odparł, a potem zamarł na chwilę w bezruchu, kiedy usłyszał słowa Elethara na temat spotkania się jego - z Dur-Shurrikunem. Jeśli można by kogokolwiek nazwać dowódcą Widma - to był to właśnie ten okręt. Jednak czy na prawdę był dowódcą? Dla Daalkiina, dla Acrotha - dla milionów istnień w różnych galaktykach. Widma jednak - tak samo jak Midas - po prostu wspierały go w jego działaniach. Wykonywały jego rozkazy, jednak żaden nie uznawał go za swego przełożonego w zwykłym, pospolitym tego słowa znaczeniu. Nodin spojrzał przed siebie, zastanawiając się jeszcze nad tym, co miałby odpowiedzieć Eldarowi. Wtedy też wtrącił swe słowa Shiron i na to postanowił odpowiedzieć na początek. Mierzący ponad trzy i pół metra wzrostu jaszczur - podszedł powoli do człowieka i spojrzał na niego z góry.
-Może i potrafisz przybrać wygląd smoków. Smokiem jednak nie jesteś. Nie polował na Was on, lecz wpadliście w zasadzkę jego ucznia. Dla niego... Jesteście po prostu nic nie znaczącym pyłem.
Odparł, odwracając się w kierunku Elethara. Wyraźnie nie zamierzał zdradzać więcej, choć zapewne wiedział znaczenie więcej. Przyszła jednak odpowiedź na pytanie zadane przez Eldara. Cóż, jego cel nie będzie łatwy do osiągnięcia.
-Relikt przeszłości. Tym jest - jak go nazwałeś - "mój dowódca". Wojskowy, nie spotka się z Tobą tak po prostu - bo Ty tego potrzebujesz.
Wyjaśnił, a następnie rozejrzał się po okolicznych oknach. Nikt ich nie obserwował - o dziwo, nie rzucali na siebie aż takiej uwagi otoczenia. Dość specyficzne, jak na taką grupkę jak ta tutaj trójka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Elethar Ultew

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 21/04/2013

PisanieTemat: Re: Bar 13   Sro Sie 14, 2013 8:37 am

Eldar roześmiał się. Mimo, że on sam wydawał się być oschły, jego głos brzmiał bardzo dźwięcznie, wręcz nieludzko. Jednak nie odezwał się. To była jego reakcja na pierwsze słowa widma. Bowiem co zmieniało to, że powiedział mu kilka rzeczy, które z łatwością mógłby z niego wydusić, gdyby chciał? A ta jego groźba (?), oświadczenie (?), była zwykłym truizmem.
- Jeśli takie jest wasze prawo. Nie mogę niczego żądać - odrzekł, gdy usłyszał odmowę. - Więc Los zgotował każdemu z nas inne ścieżki. Masz moją wdzięczność Widmo. - Lekko skinął mu głową. Zwrócił się teraz do Shirona:
- W Tobie płynie ogień Khaine'a, boga wojny. Nigdy nie zawracaj z obranej ścieżki.
Odwrócił się, i znowu objął najbliższą okolicę wzrokiem. Gdzieś będzie musiał się ukryć przez pewien czas. Notował w pamięci obiecujące miejsca.


Ostatnio zmieniony przez Elethar Ultew dnia Sro Sie 14, 2013 12:13 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 130
Data dołączenia : 04/07/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Sro Sie 14, 2013 12:01 pm

Smok patrzył uważnie na Widmo. Nie odpowiedziało mu na pytanie, aczkolwiek wina stała także po stronie Shirona. Źle zapytał i być może dlatego taką, a nie inną odpowiedź otrzymał. Rycerz spoglądał dalej na widmo.
- Zdaję sobie z tego doskonale sprawę. Moim błędem było pytanie. Nie jest to jednak już ważne. Dziękuję Ci, Nodinie. Czy wszystko w porządku? - W jego głosie dało się wyczuć nutę troski i zmartwienia.
Shiron przesunął wzrokiem po Eletharze. Uśmiechnął się do niego ciepło.
- Niech Boski ma Cię w opiece. - odparł cicho i zaraz znów skupił się na widmie. Zastanawiał się nad kolejnym krokiem. Miał trochę dość szumu. Chciał odpocząć, a najlepszą sposobnością będzie odpoczynek z dala od niezwykłych stworzeń. Nawet rozwrzeszczani ludzie nie będą już przeszkadzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Beam



Liczba postów : 72
Data dołączenia : 12/07/2013

PisanieTemat: Re: Bar 13   Sro Sie 14, 2013 12:42 pm

Grupa dzieci rozeszła się po ulicach Nowego Jorku i zaczęła oblepiać okolicę takimi plakatami:


u dołu każdego z nich był adres tymczasowej siedziby M.I.L..

Dzieciaki chętnie rozklejały plakaty za sprawą solidnej jak na dwunastolatka dopłaty.
Gdzieniegdzie niektóre dzieci rozdawały ulotki z którym można było dowiedzieć prawie wszystko o zakresie prowadzonych badań, informowały również o możliwości otrzymania drobnego upominku. Działania międzynarodowego instytutu ludzkiego dawały szanse biedniejszym i nieposiadającym dobrego ubezpieczenia Nowojorczykom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1347
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Czw Sie 15, 2013 6:58 pm

-Prawo?
Zapytał zaskoczony. Wzrok widma padł na Elethara, a samiec podszedł bliżej niego i spojrzał na niego z góry, przekrzywiając łeb delikatnie na bok.
-Gdybyś Ty żył prawie milenium, posiadał wiedzę niemalże całą dostępną jaką posiada wszechświat. Rozmawiałbyś z kimś kto - tak po prostu - chce od Ciebie informacji? Relikt prowadzi wojnę. Pomoże Tobie, jeśli Ty będziesz mógł pomóc mu.
Wyjaśnił krótko, prostując swój łeb. Cóż, te jego ponad trzy i pół metra wzrostu robiło sporo. W rozmowie z ludźmi i istotami człekopodobnymi, gad budził respekt, samym wyglądem - a nawet samym wzrostem. Żaden jednak z tych dwóch - obawiać się go nie musiał. A wystarczający respekt mu po prostu okazywali. Nodin nic jednak na swój wygląd nie poradzi. Co do prośby Elethara. Dla tego gada - była do spełnienia - oczywiście. Jednak Widmo nie wpuszczało na pokład nikogo od tak. Udowodnienie swej wartości, przydatności - a nawet chęci wspomagania ich sprawy, było tutaj znaczącym posunięciem - jeśli ktoś pragnął wejść na pokład.
Czarnołuski przerzucił wzrok ku smokowi. Znów przechylił swój łeb na bok, zastanawiając się.
-Jak wspomniałem wcześniej... Nasze problemy, pozostają naszymi.
Wyjaśnił, nie zamierzając angażować Shirona w swe własne problemy. Uwagę Nodina zwróciły natomiast dzieciaki na dole. Jaszczur natychmiast rozpoznał, że coś w tym było nie tak. Pomogli mu jego bracia oraz jego siostry - z którymi cały czas utrzymywał kontakt telepatyczny. Dzieciaki były wykorzystywane, nieświadomie, a Widmo zamierzało złożyć wizytę ich "szefowi". Pozostawała jednak jeszcze sprawa tej dwójki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Elethar Ultew

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 21/04/2013

PisanieTemat: Re: Bar 13   Pią Sie 16, 2013 9:23 am

- Nie bądź śmieszny. Nie porównuj mnie i tego którego nazywasz Reliktem, bo nie dość, że jesteśmy z innych ras, to pewnie też z innych światów. Ponieważ owszem, ja rozmawiałbym z kimś, kto czegoś by ode mnie potrzebował. Nawet gdybym nie miał zamiaru tej prośby spełnić. - Eldarzy tak robili. Nawet jeśli nie było szans na spełnienie prośby przedstawiciela innej rasy, to zawsze można byłoby nim zmanipulować, być może przeciągnąć na swoją stronę, czy też pozyskać z niego informacje. Możliwości było naprawdę wiele. Widmo wyraziło się wcześniej jasno "Wojskowy, nie spotka się z Tobą tak po prostu - bo Ty tego potrzebujesz." Co oznacza, że to on sobie wybiera z kim chce porozmawiać, a prośba jednostki z zewnątrz była dla niego niczym. Inna rasa, inna kultura, inne rozumowanie. Trudno. Dla Elethara zupełnie nieistotne było, to co od niego oczekiwałby, czy też nie Relikt. Gdyby doszło do rozmowy, to może w fazie negocjacji doszłoby do porozumienia, na danych warunkach. Jednak trzeba pamiętać, że kosmita miał własne cele i gdyby one nie porywały się z celami Reliktu, żadnego porozumienia by nie było. No ale cóż...
Prawie milenium, tak? Eldar żył już ponad pół milenium, liczone w swoim świecie. To też nie było mało.
Eldar także zobaczył dzieciaki rozlepiające plakaty. Obserwował je chwilę, po czym rzekł:
- Jeśli nasze cele będą wspólne, to owszem pomogę mu. Jeśli nie, to mam wiele alternatyw. Choć nie sądzisz, że może go zaciekawić skąd tutaj się wziąłem? Według praw mojego świata, nigdy nie powinienem się tu znaleźć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 130
Data dołączenia : 04/07/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Pią Sie 16, 2013 4:11 pm

Shiron nie był zbytnio zadowolony z odpowiedzi Nodina. Rozumiał, że gad miał prawo nie chcieć, aby ktoś wpychał się w jego sprawy. Zostały jednak myśli o stanie jaszczura, ponieważ rycerz czuł się częściowo winny, że widmo zostało ranne.
Uwagę smoka chwilowo przykuły dzieci. Obserwował je przez krótki moment. Zaraz jednak je olał. Takich akcji było pełno. Przebadaj wzrok, serce i tysiące innych bzdur, które jemu się nie mogły przydać. W końcu gdyby poszedł do lekarza, to zaraz chcieliby przeprowadzić miliony badań. W końcu mało kto ma łuski i 40-stopniową gorączkę, która ani myśli spaść.
Smok wsłuchał się w słowa Elethara. Ten wyraźnie chciał porozmawiać z ich "dowódcą". Spojrzał teraz na niego słysząc jego słowa. Nic się nie odzywał. Miał ochotę, ale nie była to już jego bajka. Dlatego też wbił spojrzenie w dzieci na ulicy. Trzeba będzie się zbierać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1347
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Pią Sie 16, 2013 4:34 pm

-Dobrze więc...
Rzucił krótko Nodin. Czarnołuski jaszczur rozpłynął się niczym mgła i nastała chwila ciszy.
Ciszę, przerwały kroki. Metaliczny podźwięk, jakby coś uderzało o posadzkę, ocierało się o nią gdy ktoś stawiał kroki. Od strony wejścia na dach, nadszedł nieznany osobnik. Wysoki na dwa metry i dwadzieścia centymetrów, poruszający się na dwóch kończynach - tak jak istoty humanoidalne - o sylwetce zbliżonej do humanoidalnej, lecz bardziej zwierzęcej - przypominającej ziemskiego raptora. Zamiast łusek, osobnik posiadał biało-czarne futro. Białe ślepia obserwowały obu mężczyzn. Nieznajomy ubrany był identycznie jak wcześniej spotkany złotołuski. W istocie tej coś było jednak nie tak... Dokładniej - proporcje. Świetnie ukształtowane mięśnie były wręcz nienaturalnie identyczne - lewa strona doskonale odwzorowywała prawą i na odwrót. Pazury u dłoni u łap były równe, dosłownie lśniły - jakby nie były z kości, lecz jakiegoś rodzaju metalu. Osobnik miał bardzo kamienny wyraz pyska, zbliżając się powoli do dwóch mężczyzn powolnym, spokojnym krokiem i obserwując obu.
-Drem Yol Lok.
Rzekł niskim, potężnym głosem. Białe ślepia jaszczura badały uważnie obu mężczyzn, a on sam zatrzymał się około metr od nich, chowając swe dłonie na wysokości pasa za sobą - tuż za ogonem - stając niczym typowy żołnierz. Długi, masywny ogon jaszczura spokojnie opadał ku ziemi. Istota wydawała się... Naturalna. Oddychał, posiadał własny zapach, temperaturę ciała, jednak można było odnieść wrażenie, że coś tu jest nie tak. Głównie - uwagę przykuwać mogły pazury. Albo bardzo o nie dbał - dosłownie je polerując - albo rzeczywiście, były z metalu.
-Prosiłeś o spotkanie, Eldarze. Oto jestem. Dur-Shurrikun, Imperium Crathygtańskie.
Przedstawił się formalnie i zamilkł. Osobnik ten rzeczywiście - był na pewno wojskowym. Świadczył o tym ton wypowiedzi, powaga z jaką podchodził do sytuacji - oraz fakt, że wydawał się być kimś kto nie zamierzał z nimi iść na ugody ani dogadywać się tak, by komuś było na rękę. Ta dwójka nie wiedziała jeszcze kto przed nimi stał, jednak istniała możliwość, że będą w stanie się o tym zaraz dowiedzieć. Wszystko zależało tylko od zadanych pytań - oraz sposobu ich zadania.


Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Shiron

avatar

Liczba postów : 130
Data dołączenia : 04/07/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Sob Sie 17, 2013 9:44 am

Shiron odwrócił się zaraz. Poruszył się niespokojnie spoglądając w tamtym kierunku. Czuł inny zapach. Kolejne dziwne stworzenie? Rycerz uważnie obserwował nieznajomego. Gdy ten zbliżył się nieco, Shiron skinął głową i posłał mu słaby uśmiech.
- Witaj. Pozwól, że się przedstawię. Jestem Shiron, Smoczy Rycerz. - powiedział obserwując Dura. Jego wzrok przesuwał się po nim. Czyżby wszystkie jaszczury chodziły tutaj na siłownie? To zaczynało się robić śmieszne. Jak tak dalej pójdzie, to Shiron nabawi się kompleksów. Nawet jego smocza forma nie posiadała takiej muskulatury.
Shiron obserwował go dalej. Jego oczy bardzo powoli przesuwały się po jego ciele. W oczach rycerza widać było zastanowienie. Przybył ot tak, sam. Rycerz by tak nie postąpił, ale to w końcu inna rasa i nie mógł siebie porównywać do niego. Tylko, że coś mu tu nie pasowało. Gad oddychał wolniej, nie poruszał się prawie. Tylko patrzył. Miał pytania, to prawda. Wzięły się one jednak z czystej ciekawości, a nie potrzeby. Dlatego milczał. Nie uważał, że powinien zrobić coś innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elethar Ultew

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 21/04/2013

PisanieTemat: Re: Bar 13   Sob Sie 17, 2013 4:02 pm

Tak więc oto on, Relikt. Mimo, że nie miał pojęcia o czym on gada, widział zachowanie Nodina. Widział też postawę obcego. To musiał być on. Dla człowieka mogło być to takie oczywiste, no ale on nie był człowiekiem. Eldar powstrzymał się od niepochlebnych myśli na jego temat. Jak wszechwiedzący Relikt, nie wie, że Elethar go nie rozumie? Dobrze wiedział, że te istoty są wstanie czytać w jego umyśle jak w księdze. Zdecydowanie nie chciał sobie robić wrogów. Tak więc tak samo jak jego twarz była nieprzenikniona, tak też w umyśle nie pojawiło się nic. Elethar siknął przed nim głową i wysłał mu lekki sygnał psioniczny, w celu dania mu do zrozumienia, że chce nawiązać połączenie.


Ostatnio zmieniony przez Elethar Ultew dnia Sob Sie 17, 2013 4:38 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1347
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Sob Sie 17, 2013 4:30 pm

Przybysz stał tak przez chwilę w ciszy. Nodin podział się już gdzieś indziej - a przynajmniej nie dało się go tu nigdzie dostrzec, tak więc śmiało można było to zakładać. Dur-Shurrikun uniósł swe ręce i skrzyżował je na klatce piersiowej, mówiąc ostrzejszym tonem.
-Hi drehni mindok dii sahkren, hi drehni mindok niist sahkren, gah hi viim vok het.
Cóż, raczej po za nim samym, nikt z tu obecnych nie zrozumiał o co mu chodziło. Jaszczur skierował na chwilę swój łeb na Shirona, by zaraz wrócić wzrokiem do Elethara. Ogon "gada" zafalował delikatnie, a on sam rzekł.
-Hinskaal. Znaleźć się po za domem, nie znając języka. Nie szukaj mego umysłu, bo źle kończą ci, którzy nawiązują kontakt. Dur-Shurrikun. Imperium Crathygtańskie.
Rzekł - tym razem w ojczystym języku Eldara, powtarzając po drodze niektóre swe wcześniejsze słowa. W swej historii, Dur-Shurrikun niejednokrotnie docierał do źródeł pozwalających na poznanie nowych języków. Ze względu natomiast na fakt - kim był - nie miał problemu z porozumiewaniem się w danym dialekcie, czyniąc to równie dobrze co ci, którzy używali go od młodości. Dla wielu było to nienaturalne... I słusznie. Osobnik opuścił swe ręce ponownie, czekając na odpowiedź Eldara. Nie było jednak żadnej odpowiedzi zwrotnej ze strony białego jaszczura - na próbę kontaktu umysłowego. Pozostawały więc tylko opcje, że stojący tu przedstawiciel Crathygtan ignorował to, jednocześnie mając na tyle silne bariery by nie pozwolić czytać w swym umyśle - lub posiadał jakąś tajemnicę, która nie musiała od razu wychodzić na jaw przy tej dwójce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Elethar Ultew

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 21/04/2013

PisanieTemat: Re: Bar 13   Sob Sie 17, 2013 5:10 pm

Zdumiewające. Eldar dawno już nie słyszał swojej mowy. Jak już wspomniałem, mowa była dla nich pewnego rodzaju reliktem. Rzadko już z niej korzystali, skłaniając ku mowie ciała. No i jeszcze to, że odmawiał nawiązania kontaktu telepatycznego. Eldar rozszerzył oczy w zdziwieniu, jednak niemal natychmiast odzyskał rezon.
- Elethar Ultew, Światotstatek Altansar - rzekł.
- Siły, których nie jestem w stanie pojąć, wyrzuciły mnie z mojego świata do tego. Podobnego, a jednak innego. Twoi żołnierze uratowali mi życie. Twoja wiedza pomogłaby mi lepiej zrozumieć ten świat i to jest właśnie sprawa, dla której chciałem z tobą porozmawiać. Proszę o udostępnienie mi materiałów dotyczących tego wszechświata. Moją zapłatą, może być moja wiedza, oraz służba w twojej sprawie. Jednakże jeśli miałbym ci pomóc, muszę znać twoje cele. Bo może się okazać, że będą one całkowicie rozbieżne z moimi. W takim przypadku nie będę mógł ci pomóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1347
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Sob Sie 17, 2013 6:00 pm

((Shiron zgodził się by go pominąć w tej turze - dla przyśpieszenia fabuły.))
-Mindah...Tak, oczywiście.
Zaczął białofutry, zbliżając się powoli do swego rozmówcy. Tak jak jego "towarzysze" i jego wzrost sięgał dwóch metrów i dwudziestu centymetrów. Widać ludzie byli rasą, która dla reszty wszechświata była po prostu niska. Jinkusu zlustrował swego rozmówcę spojrzeniem, opuszczając po drodze ręce tak, by opadały wzdłuż jego ciała. Obserwował tak Eldara przez kilkanaście sekund, zupełnie tak, jakby coś sprawdzał - albo czegoś szukał. Po tym czasie, jego wzrok zrównał się ze wzrokiem Elethara.
-Nodin ocenił twe zdolności na tyle, na ile miał okazję się przyjrzeć. Potrafisz walczyć, przynajmniej na tyle, by przeżyć. Posiadasz również potencjał - potężną moc ukrytą w sobie.
Rozpoczął, cofając się o krok do tyłu i spoglądając dalej na swego rozmówcę z góry. Wyraz jego pyska - gdyż miał łeb niczym raport - nie zdradzał nic. Zupełnie nie wykorzystywał mimiki, krył się niczym łowca na polowaniu. Głos natomiast miał spokojny, mówił pewny siebie - nie jąkając się, nie krzycząc ale również dając jasno do zrozumienia, że jest dowódcą, że taki ma charakter.
-Moim celem jest bezpieczeństwo wielu światów. Moim celem jest starożytny przeciwnik z którym walczę prawie milenium - w niekończącej się wojnie. Kolraav. Żołnierz. Crathygtanie - moi twórcy - dla nich służba była najwyższym honorem. Jeśli deklarujesz się z pomocą dla mnie, odwdzięczę się tym samym.
Rzucił, zbliżając się ponownie do Elethara - spojrzał na niego ostrzej z góry, wyraźnie mając zamiar zakomunikować jasne stanowisko w tym, co zamierzał teraz przekazać.
-Wiedz jednak, że nie szukam najemników i nie korzystam z ich usług. Jeśli chcesz mi pomóc, dam Tobie ku temu okazję. Vuun saraan. Jaka twa odpowiedź?
Zapytał, cofając się o krok do tyłu i dalej przyglądając się swemu rozmówcy. W tym wszystkim - ruchy ciała samca były ograniczone do absolutnego minimum. Tyle - by oddychał, czasami poruszyły się powieki - po za tym - nic. Mięśnie w pełni rozluźnione, brak ruchów - całkowicie wojskowa postawa. Stał i oczekiwał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Elethar Ultew

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 21/04/2013

PisanieTemat: Re: Bar 13   Sob Sie 17, 2013 6:44 pm

Choć Eldar nie także nie zdradzał emocji, to jego umysł analizował to co właśnie usłyszał. Bezpieczeństwo światów. Wojna trwająca już tysiąc lat... Cóż, Elethar nie był zainteresowany działalnością filantropijną, jednak tutaj dostawał zapłatę, całkiem sowitą. Być możne dzięki niej uda mu się wrócić. No i jeszcze pozostawała ta druga strona konfliktu. Kto wie kim jest ten Kolraav i jaką wiedzę posiada. Być może to właśnie on jest bliżej prawdy. W tym konkretnym momencie propozycja Dur-Shurrikuna jest akceptowalna.
- A więc dobrze. Dołączę do ciebie, nie jako najemnik, a jako poplecznik twojej sprawy. Jednak wiedź jedno: Jeśli odkryję sposób powrotu do swoich, uczynię to bez wahania. Mam swoją wojnę do stoczenia. Mój lud potrzebuje każdego żywego, czy też martwego eldara.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shiron

avatar

Liczba postów : 130
Data dołączenia : 04/07/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Nie Sie 18, 2013 6:33 am

Shiron obserwował ich oboje. Rozmawiali z sobą w języku, którego nie znał. Jaszczur uważnie badał spojrzeniem Dura. Gad zachowywał się dość oryginalnie. Nawet Lovis tak nie podchodził do swoich żołnierzy, a dowódcą był bardzo dobrym. W każdym razie tak uważali Ci, którzy walczyli u jego boku. Niektórzy czasami twierdzili, że Orobas był lepszy. Tylko, że ciężko porównywać jednego, do drugiego. Orobas był jednym z silniejszych, aczkolwiek Lovis także miał swoje zwycięstwa.
Shiron odsunął myśli o swojej przeszłości. Tęsknił za nią, bo były to czasy, gdy uczył się o swojej rasie. Teraz, pewnie wszystko było już zniszczone. W przeciwieństwie do Elethara wiedział jak wrócić. Problem był, że był zdecydowanie za słaby na starcie z wrogiem. Ten bez większego problemu by go pokonał. Nie mógł wrócić. Jeżeli był ostatnim rycerzem, nie mógł. Mógł prosić o pomoc Dura. Mógł wybrać się na samobójczą misję i ruszyć w kierunku wieży Maxosa. Wiedział co mógł tam znaleźć. Wiedział też, że mogłoby to mu pomóc. Mógł też trafić na Maxosa, który by go przepędził raz dwa.
Jaszczur przesunął znowu spojrzeniem po Durze. Gdy tylko nastanie chwilka odezwie się.
- Wojna jest okrutna. Nie tylko zabija ciało, ale wyniszcza umysł. Jestem od jakiegoś czasu w Midgardzie. Jeśli chcesz, odpowiedz proszę, na moje pytanie. Nie walczysz na Ziemi, ale jesteś tutaj. Z kim walczysz? - zapytał w swoim ojczystym narzeczu. Zastanawiał się czy to nie jego stary wróg, ale z drugiej strony, pierwsze co by zrobił, to atak na Midgard i sianie tutaj zniszczenia. W końcu co on innego potrafił...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1347
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Nie Sie 18, 2013 9:44 am

Zachowanie Eldara oraz jego podejście, w oczach Jinkusu były jak najbardziej logicznym podejściem. Jaszczur skinął jedynie delikatnie łbem na tak.
-Zostaniesz wysłany w tereny o niskiej temperaturze, silnych wiatrach oraz opadach śniegu. Zbadasz sygnał wysyłany przez starożytny nadajnik. Na miejscu na pewno spotkasz kogoś jeszcze. Twoim wyborem będzie współpraca z nimi lub jej brak. W takich sytuacjach, nadajnik jest w stanie poprowadzić Cię dalej sam. Jeśli nie masz pytań, zostaniesz przesłany do miejsca docelowego.
Wyjaśnił, omijając póki co najważniejsze szczegóły. W tym wszystkim, posiadał swój własny plan który od początku realizował. Wysłanie Eldara nie było w tym wypadku w pełni pewną opcją, jednak Dur-Shurrikun zawsze wykorzystywał takie sytuacje na swoją korzyść. Nie inaczej zamierzał postąpić tym razem. Wzrok białego jaszczura padł natomiast na Shirona, który przemówił do niego w swym języku. Języku, którego Jinkusu nie znał, do tego momentu. Słowa smoczego rycerza zostały dosłownie rozbite na części pierwsze, intonacja i dialekt poddane analizie - a na podstawie posiadanej biblioteki - maszyna zaczęła układać wszystko w jedną całość, rozszyfrowując znaczenie wymaganych do porozumiewania się słów - ich wymowy oraz więcej. Gdy było się tym, kim był Dur-Shurrikun, natychmiastowa nauka języków nie była niczym trudnym. Zwłaszcza, gdy na pokładzie posiadało się potężnych telepatów, którzy już wcześniej mieli z danym osobnikiem kontakt i potrafili uzupełnić brakujące elementy.
-Z dowódcą tych, przed którymi bronili Was moi żołnierze.
Odparł krótko, nie zamierzając wyjaśniać niczego tak po prostu. Ta wiedza nie była im ani potrzebna - ani użyteczna, gdyż żaden z tych dwóch nie był w stanie w tym momencie zaoferować solidnej pomocy w toczeniu tej wojny. Dopóki ten stan nie ulegnie zmianie, Jinkusu nie zamierzał ujawniać ważniejszych i bardziej szczegółowych informacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Elethar Ultew

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 21/04/2013

PisanieTemat: Re: Bar 13   Nie Sie 18, 2013 10:49 am

Kącik ust eldara uniósł się w lekkim uśmiechu. Rasowy dowódca. Już chce zrobić z niego swojego chłopca na posyłki. Tyle, że Elethar nie uznawał innej hierarchii poza tej w swoim świecie. Tym razem sytuacji była jednak bardzo korzystna... ten nadajnik... Może uda mu się go wykorzystać do swoich celów. Relikt miał swój plan, jednak musi mieć na uwadze, że Elethar, też miał swoje plany i kilkukrotnie inteligentniejszy od człowieka.
- Żadnych pytań. - Włożył swój hełm.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dur-Shurrikun
Mistrz Gry | NPC
avatar

Liczba postów : 1347
Data dołączenia : 25/08/2012

PisanieTemat: Re: Bar 13   Wto Sie 20, 2013 5:04 pm

W związku z brakiem pytań, Dur-Shurrikun teleportował siebie i Elethara do nowych miejsc.

[Dur i Elethar zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Agent Coulson

avatar

Liczba postów : 93
Data dołączenia : 04/07/2013

PisanieTemat: Re: Bar 13   Pią Mar 14, 2014 4:24 pm

Agent Coulson siedział w loży otoczony agentami pod przykrywką. Czytał właśnie raport o pewnej osobie, która naprawdę zachodziła SHIELD za skórę. Czyli przy okazji jemu samemu też. Westchnął i pomasował skronie, a następnie splótł dłonie i oparł na nich brodę, wpatrując się w wejście.

Dziewczyna miała przybyć lada chwila i miał ocenić, co z nią zrobić. Po robocie z agentem Brownem ta wydawała się mało znacząca, ale góra każe, Coulson musi. Zmrużył oczy i upił łyk wody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Bar 13   Pią Mar 14, 2014 5:48 pm

Skye nigdy nie była w tym miejscu. Szczerze mówiąc, jeżeli gdziekolwiek już wychodziła ze swoimi znajomymi to raczej do Hard Rock Cafe, niż do miejsca w stylu James'a Bonda. Uczucie strachu mieszało się z uczuciem ciekawości i chęci poznania pewnych tajemnic. Oczywiście nie wiedziała czy ze spotkania wyjdzie cała, aczkolwiek miejsce publiczne samo w sobie było jak najbardziej obiecujące. Do baru została wprowadzona przez dwóch mężczyzn, którzy grzecznie acz dosadnie 'zaprosili' ją do samochodu. Nie wiedziała za bardzo z kim będzie miała do czynienia, ale stwierdziła, że zawsze może grać na zwłokę by móc nakreślić plan ucieczki. Jak narazie nie widziała innej opcji.
W końcu zaprowadzili ją do loży gdzie siedział niepozorny mężczyzna, na pewno po 40. Pił wodę. Skye miała nieco obrażoną i poważną minę, ale szczerze mówiąc ten jego spokój rozstrajał ją nerwowo. Mimo wszystko stwierdziła, że zachowa zimną krew.
Dla osób patrzących z boku wyglądało to tak jakby ojciec mafiozo kazał sprowadzić swoją córkę, która nabroiła i należy się jej reprymenda.
- witam.. - wymamrotała, bo zaczynało być jej głupio, że facet tak się gapi. Gdy dwóch agentów się oddaliło, Skye klapnęła na kanapę na przeciwko mężczyzny i zaczęła się rozglądać po pomieszczeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Agent Coulson

avatar

Liczba postów : 93
Data dołączenia : 04/07/2013

PisanieTemat: Re: Bar 13   Nie Mar 16, 2014 2:05 pm

Agent Coulson na początku nie odezwał się, ba!, nawet nie dał jakiegokolwiek znaku, że w ogóle dziewczynę zauważył, chociaż zwrócił na nią uwagę i przyglądał się jej właśnie. Dziewczyna nie wyglądała na taką, jak się spodziewał. W sumie nie do końca wiedział, kogo się spodziewać; czy kogoś w stylu Ellen Ripley lub może Zoe Washburne, ale na pewno nie... cóż, dziewczyny, którą miał przed sobą.

Ale doskonale wiedział, jak pozory mogą mylić; mylenie pozorami agentka Romanowa miała opanowane do perfekcji. Nie sądził, żeby ta dziewczyna miała to opanowane do tego samego poziomu, czy nawet w ogóle opanowane, ale cóż.

- Witam - powiedział w końcu, opuszczając dłonie na blat i krzyżując na nim ręce. - Wykryliśmy, że ktoś niepowołany dostał się do serwerów naszej instytucji - oznajmił prosto z mostu, patrząc na nią z uniesioną brwią. - Chciałabyś nam powiedzieć, w jaki sposób się dostałaś tak daleko i po co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye

avatar

Liczba postów : 147
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Bar 13   Nie Mar 16, 2014 5:21 pm

Skye natomiast troszkę się rozluźniła. Może z powodu tego wewnętrznego spokoju, który był prezentowany przez mężczyznę siedzącego na przeciwko dziewczyny. Ona również spodziewała się czegoś innego - jakiejś sali tortur? Zapalona lampka skierowana na twarz? Serum prawdy? Koło tortur? Dyby?! Skye wiele słyszała o wynalazkach S.H.I.E.L.D. i o metodach jakie stosowali, by wydobyć z delikwenta prawdę. Nie wiedziała czy to jest jakaś ściema, powiedziana tylko po to by zastraszyć, jak straszy się dzieci 'baba jagą'.. ale jak to mówią - przezorny, zawsze ubezpieczony.
Tymczasem siedziała w całkiem, całkiem barze, ze skórzanymi kanapami i zastanawiała się czy nawet czegoś sobie nie zamówić.
Rozpostarła rękę na oparciu kanapy dając upust swojej nonszalancji - bo co miała do stracenia i powiedziała:
- mógłby Pan się chociaż przedstawić, skoro tak się Pan natrudził, żeby mnie tu zaciągnąć prawie siłą - odparła chcąc oddalić moment odpowiedzi na pytanie, aczkolwiek wiedziała, że nic jej nie uratuje. Skoro trafili do niej to znaczy, że mieli stu procentową pewność dotyczącą włamania na serwer S.H.I.E.L.D. dokonaną przez Skye. I szczerze mówiąc troszkę się zdenerwowała, gdy sobie przypomniała tą całą akcję, więc zaraz dodała:
- po to by świat się w końcu dowiedział co przed nimi ukrywacie - odparła z zaskakującą pewnością siebie, jak na okoliczności w których się znalazła. Mężczyzna mógł się domyśleć, że Skye jest bardzo upartą, a przede wszystkim bardzo odważną bestią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Bar 13   

Powrót do góry Go down
 
Bar 13
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: