Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Bar Zatrute Jabłko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Ghost

avatar

Liczba postów : 80
Data dołączenia : 30/09/2012

PisanieTemat: Bar Zatrute Jabłko   Pią Sie 16, 2013 6:57 am

First topic message reminder :

Miejsce nie do końca legalne chodź istnieje, to tutaj można spotkać rożne szumowiny i ptaszki, czasami poszukiwane. Dobre miejsce do ubijania czarnych interesów, bar prowadzi były najemnik i wie co to jest dyskrecja. Sala jest duża umieszczona w mrocznej piwnicy jak i cały bar. Są tu wstawione ścianki między stolikami które, zapewniały pewną dyskrecje, chodź na środku były miejsca przy których po prostu można było się upić. Pan barman też udostępniał zaplecze, do ustalania delikatnych spraw za pewną kwotę. Jak przystało na bar dla najemników wisi tu tablica ogłoszeń, z listami gończymi, tymi oficjalnymi i tymi prywatnymi. Chodź są nieco tu droższe alkohole, warto czasem zapłacić cenę za odrobinę spokoju. Przy wejściu do baru jest miejsce gdzie trzeba zostawić całą broń, dla własnego bezpieczeństwa i innych chodź burdy często się zdarzają. Zapraszam serdecznie więc ;)

Tutaj tego wieczoru przyszedł Ghost, w pewnym stopniu incognito był ubrany normalnie ale co za problem na kombinezon narzucić zwyczajne ubranie. Zamówił drinka i usiadł przy jednym z zakrytych stolików by spokojnie się napić i pomyśleć co dalej robić, interes się kręcił, ale ostano to były raczej małe zlecenia. Jeszcze sprofanowanie jego pięknego systemu bezpieczeństwa nie było miłe. Łyknął kolejną krople trunku i rozejrzał się po miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
B.J.

avatar

Liczba postów : 79
Data dołączenia : 03/12/2015

PisanieTemat: Re: Bar Zatrute Jabłko   Sob Cze 17, 2017 12:51 pm

-Za mną? Najpewniej powietrze. W tych sprawach jestem akurat wolnym strzelcem.-Odpowiedział Joseph. Obserwował uważnie swojego rozmówcę... I tu miał jednak rację. Mimo wszystko, Blazkowitz wolał przyjmować robotę przez internet. Wygodnie, pieniądze na koncie, brak twarzy, ryzyka... W rozmowie twarzą w twarz wolał nie ryzykować.
-SAS? Poważnie?-Zarzucił, pozwalając sobie na lekką dygresję-Uwierz mi, nie jestem aż tak łatwy do zabicia. Ale nie wykluczajmy zasady,
wedle której i Herkules dupa, gdy wrogów kupa-
Dodał, nie pozwalając odpowiedzieć na zaczepkę o SAS. -Nikt mnie nie przysłał. Zwykle działałem w internecie, ale w wyniku pewnych wydarzeń zmuszony zostałem udać się tutaj.-O tym, że ma to powiązanie z wyższymi siłami zrzucającymi niewinnych z ławki i policją, nie wspominał. Wyszedłby na czubka, a skończyć jako martwy nie chciał. Czubków w tym towarzystwie się likwiduje, a nie wysyła w katanie bezpieczeństwa do wariatkowa. Przynajmniej tak podejrzewał B.J.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajax

avatar

Liczba postów : 19
Data dołączenia : 01/03/2016

PisanieTemat: Re: Bar Zatrute Jabłko   Sob Cze 17, 2017 4:33 pm

Słuchając słów rozmówcy na twarzy Anglika Kanadyjczyka pojawił się lekki ciepły uśmiech. Jakże bardzo bawił go ten facet, jakże radość wzbudzał w nim komizm całej tej sytuacji. On - zawodowy wielozadaniowy łotr spotyka się z nim - człowiekiem, który podchodzi do pracy bez jakichkolwiek uczuć, czy zainteresowania. Żałosne. Jednak jedno wiedział, tacy byli najniebezpieczniejsi - owładnięci rządzą pieniędzy terminatory. Ten idealnie pasował do takiego wzoru - bezuczuciowy i nastawiony tylko na zarobek chłop. Ale nie ma tego złego, co nie wyszłoby na dobre. Towarzysz rozmowy starał się grać twardziela nawet w takim miejscu jak to. Ale nie był jedyny, ba można powiedzieć, że należał do większości - pomijają Ajaxa rzecz jasna, on był tu najgroźniejszy.
Jedak jedno trzeba było mu przyznać, miał wiedzę większą niż reszta - od razu bez problemu rozpoznał pewien mało istotny szczegół (zegarek rzecz jasna). Czyli może dałoby się z nim dogadać, trzeba by tylko odpowiednio do tego podejść.
Brawo. W końcu ktoś, kto zna się na rzeczy - nie przestając się uśmiechać zdjął z ręki zegarek i położył go na środku stołu. - Mam takich więcej - nageur de combat, waffen SS, gwardia papieska - o tylko jeden z wielu dobrych zegarków. Nie noszę byle podróbek i bazarowego szajsu jak... - tu urwał, żeby dodać "jak Wade Wilson", jednak zamiast tego po prosu odchrząknął.
"Pewne wydarzenia" powiadasz? - Francis znów przyłożył plecy do oparcia siedziska - Komu podpadłeś i ile chcesz za rozwiązanie tej sprawy?
Był bezpośredni, zasadniczy i przechodzący od razu do rzeczy - to wiedział. Skoro i tak szukał pracy, to czemu by nie dogadać się z tym tutaj? Może akurat wpadnie coś ciekawego, coś do czego ma predyspozycje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
B.J.

avatar

Liczba postów : 79
Data dołączenia : 03/12/2015

PisanieTemat: Re: Bar Zatrute Jabłko   Sob Cze 17, 2017 6:26 pm

-Domyślam się. Preferuję jednak zwykły zegarek, bez zbędnych ozdóbek... lub metki marki-Odparł Blazkowitz, zerkając luźno na zegarek. Nie był zegarmistrzem, ani bogaczem. Jednak wiedział co nieco o psychice. Zasada stara jak świat- przeciwnik gotowy cię zaatakować tylko po to, by cię obrabować Minimalizacja ryzyka wręcz się narzuca. Nie ma zatem sensu by nosić coś drogiego.
-Nie wierzę w cuda. Więc raczej nie sądzę, by znalazł się przede mną ktoś, kto potrafi wyciągnąć mnie z kraju. Bo widzisz-Tu zawiesił na moment głos, by zdjąć dłonie z piramidki i wsunąć je pod stół. Zaciskał je na swoim nożu bojowym-Ja nie szukam wykonawcy. Szukam pracy, najlepiej poza krajem. Na im dłuższy okres, tym lepiej.-Dodał. W głowie zaś obmyślał strategię... ale nie, grożenie nożem to nie jest dobry pomysł. Był już spalony na powierzchni, więc nie miał zamiaru robić tego samego w podziemiu. Palenie za sobą mostów to nie jest najlepszy pomysł. Wszystkich na pewno, część może zostać poświęcić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajax

avatar

Liczba postów : 19
Data dołączenia : 01/03/2016

PisanieTemat: Re: Bar Zatrute Jabłko   Sob Cze 17, 2017 8:53 pm

Czyli żołnierzyk się wkopał. Zabawne. Choć jednak nie.
Ignorując uwagę o zegarku, Ajax przysłuchiwał się reszcie z nieukrywany zainteresowaniem. Nie żeby interesowały go wewnętrzne problemy rozmówcy, bardziej starał się wyciągnąć z jego słów jak najwięcej informacji. Ciekawiło go - a) komu podpadł; b)czy możliwym jest zarobienie na pomocy mu

Nie wierzysz w cuda? - zapytał opierając przedramiona na stole. - Kiedyś zajmowałem się nimi zawodowo, można powiedzieć, że jestem cudotwórcą. - po części była to prawda. - Mógłbym może coś zdziałać. Zorganizować jakąś wycieczkę do Europy, czy Ameryki Południowej, ale to by sporo kosztowało. - po czym skończył piwo.

Jestem człowiekiem interesu. Mam predyspozycje do wykonywania zadań, o których większości ludzi nawet się nie śniło. - może odrobinkę się przechwalał, ale bądź co bądź była to prawda. - Ogólnie masz szczęście, że na mnie trafiłeś. - po czym znów się uśmiechnął i ponownie rozparł na siedzisku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
B.J.

avatar

Liczba postów : 79
Data dołączenia : 03/12/2015

PisanieTemat: Re: Bar Zatrute Jabłko   Nie Cze 18, 2017 3:44 pm

Fascynujące. Czyżby jednak był to ktoś, kto byłby w stanie wyciągnąć Blazkowitza z tego szamba. Może. Ale pieniądze... coś na koncie było. Problem w tym, że nie wiadomo, czy jeszcze jest szansa to dorwać.
-Zapewne ten cud nazywany jest wyeliminowaniem problemu?-Spytał Joseph, unosząc wymownie brew-No proszę. Miałeś moją ciekawość, ale teraz zdobyłeś moją uwagę.-Dodał, słysząc kolejne zdanie. Czyli jednak ktoś, kto ma szansę go wyrwać z tego gówna... Nieprawdopodobne.
-Nie tylko ty jesteś tu wyjątkowy. Wyobraź sobie, że nie trzeba być z Fok, żeby być jednostką specjalną. Wystarczy technologia.-Odpowiedział B.J, równocześnie wsuwając nóż z powrotem do pochwy. Oho, czyli mamy szczęście?-Powiedzmy sobie szczerze. Nie obchodzi mnie jaką masz dla mnie robotę, nieważne gdzie. Byleby poza tym krajem.
Rozumiesz?-
Przeszedł do konkretów. Wystawił odważny ruch, teraz pytanie, czy doprowadzi nim do pata. Bo tylko wtedy obie strony są usatysfakcjonowane, gdy dojdzie do remisu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajax

avatar

Liczba postów : 19
Data dołączenia : 01/03/2016

PisanieTemat: Re: Bar Zatrute Jabłko   Nie Cze 18, 2017 11:53 pm

Ajax przytknął kciuk i palec wskazujący lewej ręki zaczął masować powieki zamkniętych oczu. Rozmówca trochę zawiódł oczekiwania Francisa - już miał nadzieję, że znajdzie jakiegoś dobrze ustawionego zleceniodawcę i może uda się mu powrócić do biznesu na pełnej. Jednak los rzucił mu "takie coś" - robotę za grosze. Jednak cóż, trzeba było łapać byka za rogi.
- Słuchaj sztywniaku - rzucił szybko pewnym i lekko napastliwym tonem - Mogę wydostać Cię z kraju. Mogę przerzucić Cię w niemal każde miejsce na tej planecie, ale to tyle - przybliżył się do stołu.
- Sam szukam pracy i sam wiem, co oznacza podpaść komuś z "góry". Najgorsi jednak nie są oni, najgorszy jest potwór, którego stworzyłem i że on szaleje na wolności - odetchnął - Więc nie mów mi nic o technologii i tym jak ją wykorzystać.
Złapał za kufel i opróżnił go do końca.
- Powtórzę po raz ostatni - zabiorę Cię z kraju tak daleko jak to tylko możliwe, ale nie licz na więcej - po czym wyciągnął w jego stronę swoją prawicę - Więc jak żołnierzyku? Nadal jesteś chętny? - oczekiwał odpowiedzi jednocześnie przeliczając w myślach ile byłby w stanie wyciągnąć z tego zlecenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
B.J.

avatar

Liczba postów : 79
Data dołączenia : 03/12/2015

PisanieTemat: Re: Bar Zatrute Jabłko   Sro Cze 21, 2017 5:05 pm

-No proszę. Zatem jednak trafiła mi się idealna osoba.-Odparł B.J, zachowując spokój. Uniósł brew, słysząc o bestii
-Czyżby potwór Frankensteina? Gdzieś po mieście biega cyborg, którego nie da się kontrolować?-Spytał, nie wyrażając emocji. Nie chciał tu sugerować zawodności, a jedynie dopytać lekko o szczegóły.
Najważniejsze, że udało się osiągnąć jakieś porozumienie. Na tym można budować ustalenia.
-Tak. Nadal jestem chętny, albowiem stale pragnę opuścić ten kraj.-Odparł Blazkowitz. Miał zamiar uścisnąć dłoń, jednak zatrzymał się na moment przed tym-Jednak wspomnieć warto o jednym fakcie. Nie zamierzałem wydostać się z kraju, i zapłacić w gotówce. Miałem w planach wykonać zlecenie poza krajem. W ten sposób, zyskujesz wyspecjalizowanego żołnierza, za darmo. Dalej jesteś skłonny do przerzutu?-Nie miał zamiaru skrywać tego faktu. Miał już dość wrogów, kolejny nie jest mu potrzebny. Zatem lepiej poinformować drugą stronę od razu, niż jechać na darmochę... umiejętności na mniej więcej podobnym poziomie, a wróg może skrywać jakieś ukryte zdolności. Zatem... Lepiej nie ryzykować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ajax

avatar

Liczba postów : 19
Data dołączenia : 01/03/2016

PisanieTemat: Re: Bar Zatrute Jabłko   Pią Cze 23, 2017 6:05 pm

Przewracając oczami i biorąc głęboki wdech Francis powstrzymał się, żeby nie zatopić pięści w zębach żołnierza. Nie rozumiał jak można być, aż tak ograniczonym? Przecież mówił mu jasno i wyraźnie - "nie rozdaję pracy, szukam". A ten dalej na jedną modłę jechał ze swoim.
Przecierając kciukiem i palcem wskazującym prawej ręki swoje brwi, Ajax starał się nie wybuchnąć złością. Spokojnie, tylko spokojnie.

Dobra - zaczął - Widać się nie dogadamy. Mówię to Tobie chyba po raz setny - sam szukam pracy. Jeżeli chcesz opuścić kraj, to jestem w stanie to załatwić. Nie będzie to tanie, ale jestem w stanie to wykonać[/i] - powstał od stołu
[b]Nie będę się z Tobą męczyć całej nocy[/i] - włożył rękę do kieszeni - [b]Trzymaj i zadzwoń, jak skończyć mieć "te dni" i w końcu się zdecydujesz

Położył mu wizytówkę z napisem "TOP BRITISH ASSHOLE" i numerem telefonu. Po czym skierował się do wyjścia i opuścił bar wcześniej spychając na podłogę któregoś z mniej ambitnych drabów do wynajęcia.

//zt dla obojga
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Bar Zatrute Jabłko   

Powrót do góry Go down
 
Bar Zatrute Jabłko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Neuschwanstein - Sala Tronowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: