Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Sro Wrz 18, 2013 3:59 pm

First topic message reminder :

Część centralna budynku zajęta jest właśnie przez przestronny pokój w którym z powodzeniem można urządzać polityczne, acz nie tylko, bankiety. Zaplecze, duża kuchnia z pracownikami zarówno Latveriańskimi jak i robotami oraz spiżarnia mogły spokojnie wyżywić dużą grupę ludzi. Obok galeria sztuki ze starannie wyselekcjonowanymi przez Dooma obrazami, którą ciągle w wolnych chwilach powiększa. A praktycznie dookoła mnóstwo pokoi - istny labirynt. Przypominają te hotelowe, urządzone skromnie i "przyszłościowo". W każdym oczywiście mikro-kamery oraz każdy nadzorowany przez osobistego robota, który pilnuje gości oraz by niczego im nie brakowało.



Ostatnio zmieniony przez Victor von Doom dnia Pon Mar 06, 2017 4:53 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Sob Maj 06, 2017 10:33 pm

-Nie masz za co dziękować...
Odpowiedział na prędce Dr. Doom, ale szybko urwał swoje słowa. Gdy obrazy z jego laboratorium dotarły do jego hełmu był w szoku. Jego praca. Jego maszyny. Jego narzędzia. Jego teleporty. Jego cenny czas poświęcony na wykonanie tego wszystkiego. Jego dzieło żywota było niszczone nieustannie przez tych aroganckich głupców. Najpierw zniszczyli jego sztukę, a teraz niszczą jego technologię. Był zdruzgotany. To było koszmarne. Jednak nie porzucił trzeźwości umysłu i kontratakował. Wydał wszystkie rozkazy za pomocą swojego umysłu, a następnie wściekle uderzył pięściami w stół z głośnym hukiem, a krzesło odrzucił do tyłu.
-NIE! Nie będą niszczyć dzieła MOJEGO życia! Przeklęci terroryści.
Głos robotyczny się zawieszał, ponieważ gardło Dr. Dooma drżało. Był zdenerwowany. Odebrano mu wszystko co kochał i na co zapracował. Po raz trzeci w życiu! Najpierw Baron, potem Reed, teraz Cable. Nie mógł uwierzyć w tą całą sytuację. Intruzi! Przeklęci! Niech przepadną!
-Właśnie kilka poziomów pod nami intruzi niszczą moje cenne pracownie. Znisczyli moje roboty, a teraz zajmują się resztą maszyn. Niszczą to co sumiennie budowałem przez tyle lat. Muszę ich powstrzymać, lecz są zbyt potężni bym tam osobiście schodził, a servo-boty też nie dają rady. Jestem zgubiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Nie Maj 07, 2017 11:07 am

Gdy Doom uderzył w stół podskoczyła ze strachu. Gdy krzyczał widać było na jej twarzy mieszankę zdziwienia i strachu. Gdy chwilę później wyjaśnił sytuację zdziwienie zmieniło się w współczucie, a strach już nie dotyczył jego, a całej zaistniałej sytuacji. Chciała coś powiedzieć, ale nie miała pojęcia co. Chciała jakoś pomóc ale nie miała pojęcia jak. Nie umiała dobrze walczyć, a i sama walka, a i styl przez nią używany skoncentrowany był jedynie na obronie ludzi czy zwierząt. Nie znała się też na taktyce by mu doradzić, a i nie wiedziała o tej sytuacji wystarczająco dużo.
-Jeśli mogę ci jakoś pomóc...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Pon Maj 08, 2017 7:16 pm

Dr. Doom się uspokoił. To on był tu gospodarzem. Władcą. Panem na włościach. Nie mógł pozwolić, by takie ścierwo mogło od tak przybyć do jego zamku i go zniszczyć. Był Dr. Doomem. Prawdziwym bogiem i zbawicielem tego świata, a Latveria była jego terenem. Żaden marny osobnik nie mógł od tak przybyć i go zranić. Nie Dr. Dooma. Uspokoił się i postawił na główny cel zniszczenie tego osobnika. Jego towarzyszka też będzie musiała zapłacić za swoje czyny. Czas na odwet. Odbierze mu to co dla niego najważniejsze. Jego marne i nędzne życie.
-Dr. Doom nie potrzebuje niczyjej pomocy. Zniszczę tą marną istotę. Ewakuujesz się z mojego pałacu. Może być tu niebezpiecznie. Zapewnię Ci transport, oraz inne kluczowe udogodnienia, które chcesz. Odejdź, Angelo. Jeszcze się kiedyś spotkamy.
Dr. Doom wyszedł z sali z łoskotem już nie skupiając dłużej uwagi na niej. Miał ważniejsze problemy. Musiał się skupić w pełni na intruzach i rozwiązaniu ich problemu. Miał nadzieję, że gaz trujący zabije te potwory, a jeśli nie to będzie musiał próbować bardzo potężnej dawki usypiającego, by podejść i dokonać egzekucji na śpiących intruzach. Po wpuszczeniu gazu wyłączył i zablokowałem całą wentylację, by nie mógł on zostać do niej cofnięty, oraz żeby nie było wpuszczane powietrze zdatne do oddychania. Wiedział, że albo jego kraj i on upadnie co było nie do pozwolenia, albo te żenujące osoby. Dr. Doom był dumny i nie dał się od tak ograbić z swojej pracy. Ci dewastatorzy zapłacą za swe czyny.
Po chwili podszedł do niej robot-służący, który podał komunikator i odprowadził ją do wyjścia, a dokładniej do lotniska, by mogła odlecieć gdziekolwiek zechce.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Czw Maj 11, 2017 3:45 pm

-A...a...Sugar?-Zapytała robota, który ją odprowadzał, ułamek sekundy później uświadomiła sobie co dokładnie się dzieje, gotowa była rzucić się na ratunek tej małej i biednej istotki, którą przecież sama tu przyprowadziła. W ogóle nie miała w planie ani zamiarze nigdzie dalej się ruszać, rozumiała, że nie jest potrzebna przy tym co dzieje się w środku, ale przecież to była walka, niezależnie kto miał wygrać: Doom czy jego przeciwnicy, ktoś może potrzebować pomocy medycznej, a tej nie zamierzała nikomu odmawiać. Czekała na rozwój wydarzeń, może będzie większy nacisk na jej wybycie, wtedy może się jej pozbędą, ale bez psa na pewno nie miała się zamiaru ruszać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Czw Maj 11, 2017 7:17 pm

Zwykły robot szedł do Angeli mając pokerową twarz. Nie wyrażała nic, bo i nie miała wyrażać. Dr Doom nie stworzył servobotów po to, by czuły i ludziom się z nimi dobrze rozmawiało tylko po to, by usługiwały jego majestatowi. Zwrócił do niej słowa swoim mechanicznym głosem, który był średnio przyjemny dla odbiorcy.
-Twój pies zostanie Ci podany w samolocie.
Następnie udał się w stronę drzwi i otworzył je. Czekał, aż Angela skorzysta z nich do wydostania się z pomieszczenia. Jego protokołem było ochraniać ją, oraz odeskortować gdzie zachce. Dr Doom nie skupił się na dodaniu mu zbyt dokładnych instrukcji. Chciał po prostu skupić się na zamordowaniu Cable'a i Domino.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Sob Maj 13, 2017 12:20 pm

Angela zawahała się jeszcze przez chwilę po czym weszła do samolotu. W samolocie odebrała swojego pupila po czym zajęła grzecznie miejsce. Zastanowiła się przez chwilę dokąd chce lecieć, miała świadomość, że to tylko chwilowa ewakuacja dlatego traktowała to bardziej jako coś w rodzaju urlopu. Po dłuższym zastanowieniu podała robotowi miejsce docelowe.
[Celowo nie podaję co to za miejsce, by mieć możliwość poprowadzenia jakiegoś wątku w międzyczasie]
[z/t]

Dłuższe posty!
~ Loki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3530
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Czw Paź 12, 2017 2:43 pm

Joan - lub przynajmniej ta siła, która nią kierowała, o ile tak rzeczywiście było - bez oporów podążyła za gospodarzem zamku. Nie mówiła za wiele, ani nie wydawała z siebie żadnych innych zbędnych dźwięków, jak na przykład westchnień czy nawet zbyt głośnych oddechów. Wydawała się - z braku lepszego określenia - bardzo ściśle panować nad swoim zachowaniem.
Już w galerii sztuki kobieta nie wykazała ani śladu zainteresowania zgromadzonymi w niej dziełami. Nie zawiesiła wzroku na żadnym obrazie, wyraz jej twarzy się nie zmienił... Po prostu zatrzymała się w przypadkowym miejscu i wbiła spojrzenie w Dooma.
-Przybyliśmy z daleka... Z innego świata. W ostatnim czasie obserwowaliśmy ten kraj i całą planetę. Uważamy, że - pomimo różnic między nami - nasze cele mogą jednak iść ze sobą w parze- wyjaśniła bez kręcenia, lecz przed przejściem do konkretów wyraźnie czekała na jakąś reakcję.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Czw Paź 12, 2017 7:53 pm

Doom przyglądał się. Ta istota zachowywała się zdecydowanie nienaturalnie, nieludzko, wręcz... idealnie. Zbyt robotyczne i perfekcyjnie. Nie było w tej istocie zbędności. No może zbyt oszczędnie używała słów. Doktor Doom był szalenie ciekawy tego wszystkiego co było powiązane z tą istotą. Niezbyt był pewien co to może być. Była nikła szansa by było pochodzenia ziemskiego ze względu na swoje umiejętności, oraz tego, że w końcu sama się przyznała co do tego, że obserwują całą ziemię. Co takiego było w Latverii wyróżniającego inne kraje? Był dyktatorem wiadomo. To on decydował o wszystkich co ważne w jego kraju i co należy realizować, a co nie. Do tego był geniuszem i zdecydowanym miłośnikiem mądrości, więc gdyby Platon żył byłby zapewne zadowolony z rządu mądrości. Chociaż nie miał żadnych podstaw, by łączyć postawę starożytnego filozofa z postawą kosmitów.
-Nie dziwię się wam, że wybraliście akurat mnie. Wszak jestem najwspanialszym z przywódców ziemskich. Reszta to nieporozumienie. Wylosowane przez bezrozumne rzesze ludzi pasożyty. Chcecie mnie wesprzeć? Nie wyobrażam sobie, by tak zaawansowana cywilizacja mogła chcieć czego od mnie.
Doom próbował zastosować lekki chwyt retoryczny. Nie podobało mu się dalsze marnowanie swych surowców i możliwości. Musiał przeprowadzić rehabilitację swej gospodarki i militariów. Chyba, że sam miałby się czymś zając osobiście, a machiny zajęłyby się gospodarowaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3530
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Sob Paź 14, 2017 6:50 pm

Istota - bo pewnie nie można już jej było dłużej nazywać Joan, nawet jeżeli używała jej zdolności, skoro mówiła o sobie jako o kimś z innego świata - nie potrzebowała ani chwili do namysłu. Kiedy tylko Doom zamilkł, ona natychmiast podjęła temat:
-Doceniamy to, co zrobiłeś w swym kraju, Victorze von Doom. Jednomyślna ludność, funkcjonująca niczym zdrowy organizm... Popieramy taką wspólnotę. Chcemy pomóc zaprowadzić ją na całej planecie... I zamieszkać w niej- to przynajmniej wyjaśniało motywy istoty... Czy też raczej istot. Najwyraźniej przybyły z daleka - i chciały osiąść w nowej krainie. Takie migracje nie były niczym dziwnym, nawet jeżeli zazwyczaj odbywały się na mniejszą skalę, a nie pomiędzy światami. W końcu również na Ziemi ludy przemieszczały się od tysięcy lat... I to z różnych przyczyn.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Nie Paź 15, 2017 11:33 am

Doktor Doom przyglądał się istocie, a może istotom? Był ciekawy na jakiej zasadzie działały? Jak miał je nazywać? Skąd pochodziły? Jego naturalna i naukowa ciekawość była ogromna. Faktu, że podziwiają go i jego państwo tak samo jak on podziwia samego siebie również pomagało w nawiązaniu pozytywnego kontaktu. Victor jednak nie chciał być nadgorliwy i upierdliwy w zalewaniu pytaniami tak jak to często dzieci rządne poznawania świata mają w naturze dlatego bardzo powoli chciał wypytywać daną istotę.
-To brzmi sensownie. Cieszę się, że doceniacie prawdziwy geniusz. Z chęcią będę z wami współpracował. Jednak wciąż mam jeszcze sporo pytań na które przydałyby się odpowiedzi. Co się stało z Joan? Przybraliście jej ciało, by było mi znane czy to jest jej ciało, a jej świadomość została wyparta? Jak wiele was jest?
Chciał spytać na początku o same proste rzeczy. Jeśli mieli mieszkać na jego planecie (przynajmniej w jego rozumowaniu była jego) i być jego poddanymi musiał ich znać. Może ludzkość była niedoskonała, ale nie godziło się by dokonywać jej eksterminacji dla rasy kosmicznej, która mogła być jeszcze gorsza. Chociaż czy gorsza może być rasa, która w przeciwieństwie do ludzi go docenia? Ta sprawa nie mogła być kwestią tak głupiej i bezmyślnej decyzji. Doom musiał zdecydowanie się nad tym zastanowić. Nie chciał popełnić błędów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3530
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Pon Paź 16, 2017 10:27 pm

Także i tym razem istota odpowiedziała od razu, zupełnie nie potrzebując czasu na zastanowienie się nad swoimi słowami. Być może posiadała już zawczasu przygotowane wszystkie możliwe kwestie, a może przetwarzała dane na tyle szybko, że wyrabiała z analizowaniem pytań - trudno byłoby to jednoznacznie ocenić. Jeżeli podejrzenia Dooma miały w sobie coś z prawdy, to mogła nawet telepatycznie czytać jego wypowiedzi zanim jeszcze padały z jego ust...
-Tysiące. A ta Ziemianka do nas dołączyła. Wciąż tutaj jest, lecz pozwala nam mówić. Nie zabijamy ras, które mogą z nami współpracować- wyjaśnił byt, lecz - o dziwo - na tym nie poprzestał. Tym razem wyjątkowo kontynuował, sprowadzając dyskusję na wcześniejszy tor.
-Zdajemy sobie sprawę z tego, że niektórzy będą próbowali stawiać opór. Szczególnie ci, którzy nazywają siebie "bohaterami"- powiedziała istota, najwyraźniej oczekując, że Victor przedstawi jej swoją własną opinię na ten temat lub może w jakiś inny sposób ustosunkuje się do tematu superbohaterów.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Wto Paź 17, 2017 7:33 pm

Doom dalej uważnie słuchał swojego gościa. Kwestia tych, którzy byli przez tłumy nieświadomych ludzi nazywanych bohaterami była problematyczna. Ciężko się pozbyć tych których ludzie kochają. Doom planował już setki razy upadek Fantastycznej Czwórki, ale ani razu nie wprowadził w tego życie, by raz na zawsze wyeliminować Reeda Richardsa. Victor z wielką chęcią przyczyniłby się do ich upadku. To Doom powinien być czczony. To Doomowi powinno się bić pokłony i o nim robić filmy, książki i komisky! Chciał władzy i chwały, oraz miłości ludu.
-To brzmi interesująco. Macie już jakiś plan? Pewnie doskonale wiecie, że tej zarazy, która nie pozwala mi wprowadzić w życie mych planów jest cała chmara. Z tego co rozumiem potrzebujecie pozwolenia na przejęcie ciała, więc tych wszystkich "strażników pokoju i ładu" na raz nie przejmiecie. Czy może macie własne osobne ciała dzięki którym można inaczej na nich wpłynąć? Moje wpływy na cały świat mimo iż są spore to nie pozwalają, by tak po prostu się ich pozbyć. Z wielką chęcią wysłucham waszego planu.
Doktor Doom miał nadzieję, że serio ich wielkie moce i jakiś genialny plan pozwolą mu przejąć władzę nad światem. Taki był w końcu życiowy cel Victora Von Dooma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3530
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Czw Paź 19, 2017 1:50 pm

Tym razem wyjątkowo istota nie odpowiedziała natychmiast - ale i tak bardzo szybko, bo nie minęło nawet kilka sekund. Jeżeli potrzebowała czasu, aby się zastanowić, to tak czy siak zrobiła to w iście rekordowym tempie.
-Właśnie tego potrzebujemy. Wpływów na cały świat. Możliwości rozprzestrzenienia się i przygotowania do sprowadzenia tych wyjątkowych jednostek na naszą stronę... Lub ich zlikwidowania, jeżeli nie będzie innego wyjścia. Już rozpoczęliśmy proces delegowania jednych z nas do innych państw, ale to wciąż za mało. To tylko szpiedzy- wyjaśniła. Przez cały ten czas wpatrywała się w Dooma nieruchomo i bez skrępowania, tylko pogłębiając to wrażenie nieludzkości.
-Gdybyśmy jednak mieli okazję spotkać się z kimś postawionym wyżej... Z osobami pełniącymi istotne funkcje...- dodała, a choć nie wytłumaczyła co by z tego wynikało, to resztę można sobie było łatwo dopisać. W końcu Victor sam był politykiem, z pewnością zdawał sobie sprawę z tego, jak wiele można by zrobić z poparciem - na przykład - zagranicznych dyplomatów.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Czw Paź 19, 2017 3:09 pm

Doom sobie w głowie zaczął łączyć fakty. Zaczął tracić ludzi w tym jeden z nich został opętany przez nieznaną siłę, która właśnie teraz oferowała mu władzę nad światem tylko za pomocą dostępu do dyplomatów. Powoli przestało mu się to podobać. Czuł jakiś większy podstęp, intrygę. Magia pochlebstw rzucanych na Dooma, które ugłaskiwały jego ego przestała działać przeciwko zwykłemu zdrowemu rozsądkowi.
-To brzmi zbyt banalnie. W moim kraju zaczynają znikać obywatele, oraz moje machiny po czym jedna z osób wysłanych, by rozwikłać zagadkę przychodzi pod kontrolą pozaziemskiej potężnej istoty. Jak się nazywacie? Czy macie cokolwiek wspólnego z lasami w koło Latverii? Dlaczego dopiero teraz się ze mną kontaktujecie?
Doom był bardzo zaniepokojony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3530
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Pią Paź 20, 2017 2:00 pm

Wreszcie w ekspresji istoty coś się zmieniło - a mianowicie na jej ustach pojawił się uśmiech, szeroki i ukazujący zęby. Z jednej strony taki wyraz twarzy powinien być pewnie uspokajający, w końcu uśmiechy na ogół kojarzyły się z czymś pozytywnym... A Joan mimo wszystko była ładną kobietą, co mogło pogłębiać ten efekt. Mimo to obnażanie zębów u zwierząt oznaczało coś zgoła odmiennego... Tyle że zaawansowana kosmiczna cywilizacja raczej nie mogła mieć z nimi wiele wspólnego, czyż nie?
-A za kogo innego nas wziąłeś? Mieszkamy w lesie. Obserwujemy i uczymy się. Potrzebowaliśmy czasu, by zadecydować, że jesteś godny naszego wsparcia... A gdy zyskaliśmy pewność, wysłaliśmy posłańca z naszą propozycją- istota rozłożyła na chwilę ręce, jak gdyby tym gestem chciała podkreślić, że mówiła właśnie o tym ciele... Choć to tak czy siak zdawało się być oczywiste. Zaraz potem jej ramiona znów opadły wzdłuż tułowia.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Nie Paź 22, 2017 5:13 pm

Doktor Doom nie uzyskał odpowiedzi na wszystkie swoje pytania. Miał nieodpartą chęć zastrzelenia i zamordowania tej istoty. Byli intruzami w jego państwie bez jego zezwolenia. Zazwyczaj wsadzał takie osoby bez żadnych większych spekulacji do kamieniołomów. Tracił kontrolę i grunt pod stopami w swoim własnym państwie. Musiał odzyskać kontrolę, a do tych istot nie miał żadnego zaufania. Nie usatysfakcjonowały go, a do tego od dłuższego czasu znikają jego poddani, oraz jego machiny. Jego dzieła własnego życia.
Victor postanawiał nie odpowiadać i nie zarzucać kolejnymi słowami dopóty nie otrzyma odpowiedzi na wcześniej zadane pytania. Nie miał zamiaru marnować swych cennych słów na powtarzaniu w kółko tych samych fraz. Potrzebował wiedzy, bo wiedza to potęga, a dzięki tej potędze będzie mógł w pełni kontrolować te istoty, a nie dać im się kontrolować i manipulować. Może po prostu właśnie próbowali go omotać? Doktor Doom nie daje się nikomu kontrolować. Stał dalej poddenerwowany gotowy, by sięgnąć po broń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3530
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Nie Paź 22, 2017 5:40 pm

Nie wyglądało na to, aby istotę stresowało, niepokoiło czy nawet zastanawiało to nagłe milczenie gospodarza. W dalszym ciągu wpatrywała się w niego spokojnie i przede wszystkim w ciszy, jak gdyby przynajmniej pod tym jednym względem podzielała opinię Dooma - i również nie zamierzała się powtarzać. Koniec końców złożyła już swoją propozycję, czy też może raczej sugestię, dotyczącą zebrania w Latverii zagranicznych polityków i zdobycia ich "wsparcia"...
... Z drugiej strony istota mogła też być po prostu złośliwa i uparta - ale chyba zaawansowane cywilizacje nie z tego świata byłyby ponad takim zachowaniem? Prawdopodobnie tak, a przynajmniej do tej pory ta konkretna nie wykazywała tego rodzaju cech.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Wto Paź 24, 2017 5:54 pm

Doktor Doom był trochę zmieszany brakiem jakichkolwiek odpowiedzi na te pytania, które wcześniej zadał. Chciał on wiedzy, bo wiedza to potęga, a dzięki potędze mógł sprawować władzę i kontrolę nad wszystkimi innymi. To było głównym celem Doktora Dooma. Te istoty szpiegowały go już od długiego czasu i znały jego możliwości kiedy on nie wiedział o nich nic.
-Jam jest Victor Von Doom, władca Latverii, pan na Doomstadcie, właściciel tego wspaniałego pałacu. Skoro obserwowaliście mnie to wiecie o mnie mnóstwo rzeczy, a ja o was nie wiem wciąż praktycznie nic. Wiecie jak panuje nad mym ludem. Wiecie co potrzebuje mój lud do życia. Jakie zwyczaje panują, kultura, działanie organizmów. Moi obywatele znikają porywani akurat wtedy gdy wy się zjawiacie, a potem moje roboty w ich poszukiwaniu też znikają. Jak mam wam ufać chociaż na tyle, by powierzyć wam moje wpływy dyplomatyczne? Jak sami wiecie Doktor Doom nie jest głupcem. Przybiliście mówiąc, że doceniacie mój intelekt, więc powinniście również zaakceptować jego logiczne wątpliwości. Przynajmniej Doktor Doom ma taką nadzieję.
Mówił w sposób dość patetyczny. Chciał dać im dobitny znak, że chce o nich wiedzy i jakiegokolwiek gwarancji, że to nie jest zwykła inwazja podczas której próbują go omotać, a jego obywateli likwidują.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3530
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Sro Paź 25, 2017 1:20 pm

Jedno trzeba było tej istocie przyznać: najwidoczniej miała w sobie wielkie pokłady cierpliwości, bo podczas całego tego długiego wywodu ani nie drgnęła jej powieka. Przyjęła go spokojnie, nawet te egocentryczne fragmenty, choć mogło to wynikać z faktu, że rzeczywiście przygotowała się na to spotkanie... Skoro jej rasa uczyła się o Doomie i Latverii.
-Każde z nas robi to, co musi dla wyższego dobra. Z naszych informacji wynika, że Doctor Doom również wyznaje tę zasadę- skomentowała na początek istota, a choć jej ton na to nie wskazywał, to sam fakt, że nie zwróciła się do Victora bezpośrednio, tylko użyła jego miana, mógł stanowić jakieś nawiązanie do jego sposobu wysławiania się.
-Ale goszczeni przez nas Ziemianie żyją i mają się dobrze. Roboty nas atakowały, więc się broniliśmy. Nie szukaliśmy z nimi zwady jako pierwsi. W geście dobrej woli zatrzymaliśmy nawet statek kosmiczny, który kilka minut temu rozbił się w tej krainie, lecz zatrzymanie jego pilota pozostawiamy robotom- kontynuowała jednak od razu, nie dając Doomowi dojść do słowa pomiędzy tymi dwiema wypowiedziami. Skoro zaś wiedziała o wydarzeniu sprzed paru chwil, to najwyraźniej naprawdę posiadała jakieś połączenie z resztą swoich pobratymców.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Pią Paź 27, 2017 6:50 pm

Doktor Doom nie miał żadnych postaw by ufać tym istotom kontrolującym Joan. Victor cały czas wsłuchiwał się w słowa obcych, stojąc bardzo sztywno jak to miał w zwyczaju bycia w zbroi. Mogły go okłamywać, albo nim manipulować. Potrzebował jakiejkolwiek gwarancji.
-Nie wiem co wy rozumiecie przez pojęcie większe dobro. Nasze terminy mogą się różnić chociaż mam nadzieję, że tak nie jest. Udowodnijcie mi to, że moim poddanym nic się nie stało.
Nie chciał być dla nich łagodny. Byli intruzami i to oni winni się jemu podporządkowywać. Wszak był Doktorem Doomem. Z drugiej strony jednak nie chciał ich prowokować. Wszak byli bardzo potężni. Tak potężni, że jego maszyny nie dawały rady, a ludzie znikali bez śladu. Było to bardzo frustrujące.
-Co uczynicie z tym statkiem? Czy macie na terenie mojego kraju jakieś wlasne środki transportu?
Dooma to ciekawiło jak te istoty się dostały do Latverii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3530
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Nie Paź 29, 2017 10:54 pm

Pytanie o statek najwyraźniej wymagało od istoty krótkiego namysłu - a może raczej konsultacji z jej rodzajem? Tak czy siak pauza ta nie potrwała zbyt długo, bo pewnie parę sekund, nie więcej... Ale wraz z poprzednimi detalami zdecydowanie świadczyła za telepatycznym połączeniem lub czymś podobnym.
-Przybysz zainicjował eksplozję statku, do której wciąż może dojść, jeżeli nic nie zrobimy. Mamy jednak dość czasu i wystarczające środki, żeby ją powstrzymać... Szczególnie dzięki zdolnościom tej Ziemianki- odparła na początek. Jeżeli Doom orientował się jak dokładnie działały moce Joan, być może z tego szczegółu również mógłby wyciągnąć dla siebie jakieś ciekawe wnioski.
-Ale nie, nie posiadamy własnych środków transportu na terenie Latverii. A Ziemian, od których się uczyliśmy, możemy odesłać do ich domów. Od początku nie zamierzaliśmy ich długo przetrzymywać. Co z naszą sugestią?- dodała, a choć nie brzmiała na zniecierpliwioną, to jednak uparcie i konsekwentnie wracała do tego tematu.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Pon Paź 30, 2017 4:43 pm

Doktor Doom zamyślił się na krótką chwilę po wysłuchaniu tego co mieli mu do powiedzenia. Skoro powiedzieli mu, że wypuszczą jego obywateli to mógł mieć pewność, że nie dążą do eksterminacji ludzkości. To go uspokajało. Jednak dalej niepokoił go fakt, że nic o nich nie wie, a zdecydowanie powinien wiedzieć. Ale przecież był wielkim i potężnym Władcą Latverii, więc prędzej czy później i tak się tego dowie.
-Niech tak się stanie.
Rzekł krótko Victor von Doom. Jego stwierdzenie było głośne, wyraźne i już podjęte bez wahania. Wszak jeśli ktoś mu oferuje władzę to tylko głupiec ją odrzuci.
-Kiedy zaczniemy wdrażać ten plan w życie? Pilot zostanie wyeliminowany, a statek chętnie przepadam i zbadam tajniki jego technologii. W końcu największym skarbem jest wiedza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3530
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Wto Paź 31, 2017 6:36 pm

Istota ponownie pozwoliła sobie na wykonanie pewnego gestu, nawet jeżeli bardzo oszczędnego, a mianowicie kiwnęła krótko głową. Zaraz potem odpuściła już temat przejętych obywateli, a także statku kosmicznego i jego pilota, żeby skupić się tylko i wyłącznie na tej kwestii, która od początku najbardziej ją interesowała... Pozostałe najwyraźniej uznała już za załatwione.
-A ile czasu zajmie umówienie i zorganizowanie takiego spotkania?- spytała, co mogło oznaczać, że jej rodzaj gotów był od razu przystąpić do działania. Najprawdopodobniej istota nie znała ziemskich zwyczajów na tyle dobrze, aby wiedzieć jak wyglądało prowadzenie relacji międzynarodowych... Bo chyba nie miałaby jak ich zaobserwować, skoro jej gatunek czerpał wiedzę od zwykłych mieszkańców. W pewnym sensie mogło to być nawet uspokajające - że najwidoczniej przybysze nie byli jednak wszechwiedzący.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 295
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Wto Paź 31, 2017 9:58 pm

Doktor Doom zaczął obmyślać plan jak zoorganizuje takowy szczyt, bądź inne spotkanie podczas którego zebrałby wielu potężnych przedstawicieli. W jego głowie misternie przesuwały się trybiki myśli obmyślając co chciałby im powiedzieć, jak zwabić, oraz jak ugościć.
-Myśle,  że jeśli pomożecie mi zoorganizować jakiś większy pretekst dla którego państwa chciałyby rozmawiać z Doktorem Doomem to zajęłoby to niecały miesiąc. Tacy dyplomaci,  bądź inni przedstawiciele rządów i tak mają napięte grafiki i zaplanowane dość do przodu. Najłatwiej zrzesza ludzi wspólny wróg. Strach jest spoiwem. Lecz Stany Zjednoczone właśnie poradziły sobie z własną inwazją, a  Federacja Rosyjska ma się bardzo dobrze. Chiny które są oddalone od Latverii bardzo,  oraz nie mają zapędów w stronę tej części świata tymbardziej nie wiem czemu miałyby wysyłać delegatów.
Victor uznawał te trzy państwa za największe zagrożenie w jego planach. Rosja i Stany już od kilkudziesięciu lat wspierają swoje państwa sojusznicze i tylko przyglądają z boku jak walczą. Chiny oprócz Korei nie robiły nic podobnego, ale kto wie czy nie poczują się ominięte, a może by tak Doktor Doom wraz z kilkoma z tych kosmitów udał się na jakieś inne spotkanie i tam próbował przejmować kontrolę. Jakieś zgromadzenie ONZ byłoby dobrym pomysłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3530
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Czw Lis 02, 2017 1:48 pm

Istota słuchała uważnie, a jeżeli nawet nie rozumiała wszystkiego, o czym była mowa, to przynajmniej w żaden sposób tego po sobie nie okazywała. Być może wiedza Joan i innych Ziemian uzupełniały dla niej oraz reszty jej gatunku luki. Poza tym zdawała się być bardzo zainteresowana i pewnie nic dziwnego, skoro omawiane były sprawy niezwykle istotne dla jej pobratymców.
-Więc musi dojść do tragedii, żeby ludzie poczuli się zagrożeni i szukali między sobą wsparcia- podsumowała wreszcie w skrócie, gdy jej gospodarz już zamilkł, a choć nie było to po prostu pytanie, to jednak na końcu zdania pojawiła się charakterystyczna, ledwo wyczuwalna zmiana tonu... Jak gdyby istota oczekiwała potwierdzenia jej wniosku albo nawet jakiegoś rozwinięcia tej myśli.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   

Powrót do góry Go down
 
Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Galeria sztuki
» Pokoje gościnne
» Pokój Marzeń
» Pokój Snów
» Mały salon

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Latveria :: Doomstadt :: Castle Doom-
Skocz do: