Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 280
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Sro Wrz 18, 2013 3:59 pm

First topic message reminder :

Część centralna budynku zajęta jest właśnie przez przestronny pokój w którym z powodzeniem można urządzać polityczne, acz nie tylko, bankiety. Zaplecze, duża kuchnia z pracownikami zarówno Latveriańskimi jak i robotami oraz spiżarnia mogły spokojnie wyżywić dużą grupę ludzi. Obok galeria sztuki ze starannie wyselekcjonowanymi przez Dooma obrazami, którą ciągle w wolnych chwilach powiększa. A praktycznie dookoła mnóstwo pokoi - istny labirynt. Przypominają te hotelowe, urządzone skromnie i "przyszłościowo". W każdym oczywiście mikro-kamery oraz każdy nadzorowany przez osobistego robota, który pilnuje gości oraz by niczego im nie brakowało.



Ostatnio zmieniony przez Victor von Doom dnia Pon Mar 06, 2017 4:53 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 280
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Sob Maj 06, 2017 10:33 pm

-Nie masz za co dziękować...
Odpowiedział na prędce Dr. Doom, ale szybko urwał swoje słowa. Gdy obrazy z jego laboratorium dotarły do jego hełmu był w szoku. Jego praca. Jego maszyny. Jego narzędzia. Jego teleporty. Jego cenny czas poświęcony na wykonanie tego wszystkiego. Jego dzieło żywota było niszczone nieustannie przez tych aroganckich głupców. Najpierw zniszczyli jego sztukę, a teraz niszczą jego technologię. Był zdruzgotany. To było koszmarne. Jednak nie porzucił trzeźwości umysłu i kontratakował. Wydał wszystkie rozkazy za pomocą swojego umysłu, a następnie wściekle uderzył pięściami w stół z głośnym hukiem, a krzesło odrzucił do tyłu.
-NIE! Nie będą niszczyć dzieła MOJEGO życia! Przeklęci terroryści.
Głos robotyczny się zawieszał, ponieważ gardło Dr. Dooma drżało. Był zdenerwowany. Odebrano mu wszystko co kochał i na co zapracował. Po raz trzeci w życiu! Najpierw Baron, potem Reed, teraz Cable. Nie mógł uwierzyć w tą całą sytuację. Intruzi! Przeklęci! Niech przepadną!
-Właśnie kilka poziomów pod nami intruzi niszczą moje cenne pracownie. Znisczyli moje roboty, a teraz zajmują się resztą maszyn. Niszczą to co sumiennie budowałem przez tyle lat. Muszę ich powstrzymać, lecz są zbyt potężni bym tam osobiście schodził, a servo-boty też nie dają rady. Jestem zgubiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Nie Maj 07, 2017 11:07 am

Gdy Doom uderzył w stół podskoczyła ze strachu. Gdy krzyczał widać było na jej twarzy mieszankę zdziwienia i strachu. Gdy chwilę później wyjaśnił sytuację zdziwienie zmieniło się w współczucie, a strach już nie dotyczył jego, a całej zaistniałej sytuacji. Chciała coś powiedzieć, ale nie miała pojęcia co. Chciała jakoś pomóc ale nie miała pojęcia jak. Nie umiała dobrze walczyć, a i sama walka, a i styl przez nią używany skoncentrowany był jedynie na obronie ludzi czy zwierząt. Nie znała się też na taktyce by mu doradzić, a i nie wiedziała o tej sytuacji wystarczająco dużo.
-Jeśli mogę ci jakoś pomóc...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 280
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Pon Maj 08, 2017 7:16 pm

Dr. Doom się uspokoił. To on był tu gospodarzem. Władcą. Panem na włościach. Nie mógł pozwolić, by takie ścierwo mogło od tak przybyć do jego zamku i go zniszczyć. Był Dr. Doomem. Prawdziwym bogiem i zbawicielem tego świata, a Latveria była jego terenem. Żaden marny osobnik nie mógł od tak przybyć i go zranić. Nie Dr. Dooma. Uspokoił się i postawił na główny cel zniszczenie tego osobnika. Jego towarzyszka też będzie musiała zapłacić za swoje czyny. Czas na odwet. Odbierze mu to co dla niego najważniejsze. Jego marne i nędzne życie.
-Dr. Doom nie potrzebuje niczyjej pomocy. Zniszczę tą marną istotę. Ewakuujesz się z mojego pałacu. Może być tu niebezpiecznie. Zapewnię Ci transport, oraz inne kluczowe udogodnienia, które chcesz. Odejdź, Angelo. Jeszcze się kiedyś spotkamy.
Dr. Doom wyszedł z sali z łoskotem już nie skupiając dłużej uwagi na niej. Miał ważniejsze problemy. Musiał się skupić w pełni na intruzach i rozwiązaniu ich problemu. Miał nadzieję, że gaz trujący zabije te potwory, a jeśli nie to będzie musiał próbować bardzo potężnej dawki usypiającego, by podejść i dokonać egzekucji na śpiących intruzach. Po wpuszczeniu gazu wyłączył i zablokowałem całą wentylację, by nie mógł on zostać do niej cofnięty, oraz żeby nie było wpuszczane powietrze zdatne do oddychania. Wiedział, że albo jego kraj i on upadnie co było nie do pozwolenia, albo te żenujące osoby. Dr. Doom był dumny i nie dał się od tak ograbić z swojej pracy. Ci dewastatorzy zapłacą za swe czyny.
Po chwili podszedł do niej robot-służący, który podał komunikator i odprowadził ją do wyjścia, a dokładniej do lotniska, by mogła odlecieć gdziekolwiek zechce.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Czw Maj 11, 2017 3:45 pm

-A...a...Sugar?-Zapytała robota, który ją odprowadzał, ułamek sekundy później uświadomiła sobie co dokładnie się dzieje, gotowa była rzucić się na ratunek tej małej i biednej istotki, którą przecież sama tu przyprowadziła. W ogóle nie miała w planie ani zamiarze nigdzie dalej się ruszać, rozumiała, że nie jest potrzebna przy tym co dzieje się w środku, ale przecież to była walka, niezależnie kto miał wygrać: Doom czy jego przeciwnicy, ktoś może potrzebować pomocy medycznej, a tej nie zamierzała nikomu odmawiać. Czekała na rozwój wydarzeń, może będzie większy nacisk na jej wybycie, wtedy może się jej pozbędą, ale bez psa na pewno nie miała się zamiaru ruszać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 280
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Czw Maj 11, 2017 7:17 pm

Zwykły robot szedł do Angeli mając pokerową twarz. Nie wyrażała nic, bo i nie miała wyrażać. Dr Doom nie stworzył servobotów po to, by czuły i ludziom się z nimi dobrze rozmawiało tylko po to, by usługiwały jego majestatowi. Zwrócił do niej słowa swoim mechanicznym głosem, który był średnio przyjemny dla odbiorcy.
-Twój pies zostanie Ci podany w samolocie.
Następnie udał się w stronę drzwi i otworzył je. Czekał, aż Angela skorzysta z nich do wydostania się z pomieszczenia. Jego protokołem było ochraniać ją, oraz odeskortować gdzie zachce. Dr Doom nie skupił się na dodaniu mu zbyt dokładnych instrukcji. Chciał po prostu skupić się na zamordowaniu Cable'a i Domino.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angela Quinn

avatar

Liczba postów : 31
Data dołączenia : 29/10/2016

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Sob Maj 13, 2017 12:20 pm

Angela zawahała się jeszcze przez chwilę po czym weszła do samolotu. W samolocie odebrała swojego pupila po czym zajęła grzecznie miejsce. Zastanowiła się przez chwilę dokąd chce lecieć, miała świadomość, że to tylko chwilowa ewakuacja dlatego traktowała to bardziej jako coś w rodzaju urlopu. Po dłuższym zastanowieniu podała robotowi miejsce docelowe.
[Celowo nie podaję co to za miejsce, by mieć możliwość poprowadzenia jakiegoś wątku w międzyczasie]
[z/t]

Dłuższe posty!
~ Loki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3468
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Czw Paź 12, 2017 2:43 pm

Joan - lub przynajmniej ta siła, która nią kierowała, o ile tak rzeczywiście było - bez oporów podążyła za gospodarzem zamku. Nie mówiła za wiele, ani nie wydawała z siebie żadnych innych zbędnych dźwięków, jak na przykład westchnień czy nawet zbyt głośnych oddechów. Wydawała się - z braku lepszego określenia - bardzo ściśle panować nad swoim zachowaniem.
Już w galerii sztuki kobieta nie wykazała ani śladu zainteresowania zgromadzonymi w niej dziełami. Nie zawiesiła wzroku na żadnym obrazie, wyraz jej twarzy się nie zmienił... Po prostu zatrzymała się w przypadkowym miejscu i wbiła spojrzenie w Dooma.
-Przybyliśmy z daleka... Z innego świata. W ostatnim czasie obserwowaliśmy ten kraj i całą planetę. Uważamy, że - pomimo różnic między nami - nasze cele mogą jednak iść ze sobą w parze- wyjaśniła bez kręcenia, lecz przed przejściem do konkretów wyraźnie czekała na jakąś reakcję.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 280
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Czw Paź 12, 2017 7:53 pm

Doom przyglądał się. Ta istota zachowywała się zdecydowanie nienaturalnie, nieludzko, wręcz... idealnie. Zbyt robotyczne i perfekcyjnie. Nie było w tej istocie zbędności. No może zbyt oszczędnie używała słów. Doktor Doom był szalenie ciekawy tego wszystkiego co było powiązane z tą istotą. Niezbyt był pewien co to może być. Była nikła szansa by było pochodzenia ziemskiego ze względu na swoje umiejętności, oraz tego, że w końcu sama się przyznała co do tego, że obserwują całą ziemię. Co takiego było w Latverii wyróżniającego inne kraje? Był dyktatorem wiadomo. To on decydował o wszystkich co ważne w jego kraju i co należy realizować, a co nie. Do tego był geniuszem i zdecydowanym miłośnikiem mądrości, więc gdyby Platon żył byłby zapewne zadowolony z rządu mądrości. Chociaż nie miał żadnych podstaw, by łączyć postawę starożytnego filozofa z postawą kosmitów.
-Nie dziwię się wam, że wybraliście akurat mnie. Wszak jestem najwspanialszym z przywódców ziemskich. Reszta to nieporozumienie. Wylosowane przez bezrozumne rzesze ludzi pasożyty. Chcecie mnie wesprzeć? Nie wyobrażam sobie, by tak zaawansowana cywilizacja mogła chcieć czego od mnie.
Doom próbował zastosować lekki chwyt retoryczny. Nie podobało mu się dalsze marnowanie swych surowców i możliwości. Musiał przeprowadzić rehabilitację swej gospodarki i militariów. Chyba, że sam miałby się czymś zając osobiście, a machiny zajęłyby się gospodarowaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3468
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Sob Paź 14, 2017 6:50 pm

Istota - bo pewnie nie można już jej było dłużej nazywać Joan, nawet jeżeli używała jej zdolności, skoro mówiła o sobie jako o kimś z innego świata - nie potrzebowała ani chwili do namysłu. Kiedy tylko Doom zamilkł, ona natychmiast podjęła temat:
-Doceniamy to, co zrobiłeś w swym kraju, Victorze von Doom. Jednomyślna ludność, funkcjonująca niczym zdrowy organizm... Popieramy taką wspólnotę. Chcemy pomóc zaprowadzić ją na całej planecie... I zamieszkać w niej- to przynajmniej wyjaśniało motywy istoty... Czy też raczej istot. Najwyraźniej przybyły z daleka - i chciały osiąść w nowej krainie. Takie migracje nie były niczym dziwnym, nawet jeżeli zazwyczaj odbywały się na mniejszą skalę, a nie pomiędzy światami. W końcu również na Ziemi ludy przemieszczały się od tysięcy lat... I to z różnych przyczyn.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 280
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Nie Paź 15, 2017 11:33 am

Doktor Doom przyglądał się istocie, a może istotom? Był ciekawy na jakiej zasadzie działały? Jak miał je nazywać? Skąd pochodziły? Jego naturalna i naukowa ciekawość była ogromna. Faktu, że podziwiają go i jego państwo tak samo jak on podziwia samego siebie również pomagało w nawiązaniu pozytywnego kontaktu. Victor jednak nie chciał być nadgorliwy i upierdliwy w zalewaniu pytaniami tak jak to często dzieci rządne poznawania świata mają w naturze dlatego bardzo powoli chciał wypytywać daną istotę.
-To brzmi sensownie. Cieszę się, że doceniacie prawdziwy geniusz. Z chęcią będę z wami współpracował. Jednak wciąż mam jeszcze sporo pytań na które przydałyby się odpowiedzi. Co się stało z Joan? Przybraliście jej ciało, by było mi znane czy to jest jej ciało, a jej świadomość została wyparta? Jak wiele was jest?
Chciał spytać na początku o same proste rzeczy. Jeśli mieli mieszkać na jego planecie (przynajmniej w jego rozumowaniu była jego) i być jego poddanymi musiał ich znać. Może ludzkość była niedoskonała, ale nie godziło się by dokonywać jej eksterminacji dla rasy kosmicznej, która mogła być jeszcze gorsza. Chociaż czy gorsza może być rasa, która w przeciwieństwie do ludzi go docenia? Ta sprawa nie mogła być kwestią tak głupiej i bezmyślnej decyzji. Doom musiał zdecydowanie się nad tym zastanowić. Nie chciał popełnić błędów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3468
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Yesterday at 10:27 pm

Także i tym razem istota odpowiedziała od razu, zupełnie nie potrzebując czasu na zastanowienie się nad swoimi słowami. Być może posiadała już zawczasu przygotowane wszystkie możliwe kwestie, a może przetwarzała dane na tyle szybko, że wyrabiała z analizowaniem pytań - trudno byłoby to jednoznacznie ocenić. Jeżeli podejrzenia Dooma miały w sobie coś z prawdy, to mogła nawet telepatycznie czytać jego wypowiedzi zanim jeszcze padały z jego ust...
-Tysiące. A ta Ziemianka do nas dołączyła. Wciąż tutaj jest, lecz pozwala nam mówić. Nie zabijamy ras, które mogą z nami współpracować- wyjaśnił byt, lecz - o dziwo - na tym nie poprzestał. Tym razem wyjątkowo kontynuował, sprowadzając dyskusję na wcześniejszy tor.
-Zdajemy sobie sprawę z tego, że niektórzy będą próbowali stawiać opór. Szczególnie ci, którzy nazywają siebie "bohaterami"- powiedziała istota, najwyraźniej oczekując, że Victor przedstawi jej swoją własną opinię na ten temat lub może w jakiś inny sposób ustosunkuje się do tematu superbohaterów.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 280
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   Today at 7:33 pm

Doom dalej uważnie słuchał swojego gościa. Kwestia tych, którzy byli przez tłumy nieświadomych ludzi nazywanych bohaterami była problematyczna. Ciężko się pozbyć tych których ludzie kochają. Doom planował już setki razy upadek Fantastycznej Czwórki, ale ani razu nie wprowadził w tego życie, by raz na zawsze wyeliminować Reeda Richardsa. Victor z wielką chęcią przyczyniłby się do ich upadku. To Doom powinien być czczony. To Doomowi powinno się bić pokłony i o nim robić filmy, książki i komisky! Chciał władzy i chwały, oraz miłości ludu.
-To brzmi interesująco. Macie już jakiś plan? Pewnie doskonale wiecie, że tej zarazy, która nie pozwala mi wprowadzić w życie mych planów jest cała chmara. Z tego co rozumiem potrzebujecie pozwolenia na przejęcie ciała, więc tych wszystkich "strażników pokoju i ładu" na raz nie przejmiecie. Czy może macie własne osobne ciała dzięki którym można inaczej na nich wpłynąć? Moje wpływy na cały świat mimo iż są spore to nie pozwalają, by tak po prostu się ich pozbyć. Z wielką chęcią wysłucham waszego planu.
Doktor Doom miał nadzieję, że serio ich wielkie moce i jakiś genialny plan pozwolą mu przejąć władzę nad światem. Taki był w końcu życiowy cel Victora Von Dooma.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne   

Powrót do góry Go down
 
Pokój jadalny, galeria sztuki, pokoje gościnne
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Galeria sztuki
» Pokoje gościnne
» Pokój Marzeń
» Pokój Snów
» Mały salon

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Latveria :: Doomstadt :: Castle Doom-
Skocz do: