Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Santa Monica Pier

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Santa Monica Pier   Czw Wrz 19, 2013 9:03 pm

First topic message reminder :







Słynne i charakterystyczne molo w Santa Monica, przyciągające turystów parkiem rozrywki z diabelskim kołem, karuzelą i restauracjami, w których jedzenie i piwo jest dwa razy droższe niż gdziekolwiek indziej w okolicy.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Santa Monica Pier   Pią Sty 31, 2014 7:53 am

Kiwnął przyjaźnie głową, kiedy Simon się przedstawił, jakby chciał powiedzieć "Również miło mi poznać". Niemniej, od faceta biło aż na kilometr pychą...Nie chciał tego czuć. On wiedział wszystko o Ghost Riderze. Ghost Rider też może wiedzieć o nim wszystko, jeśli tylko spojrzy mu w oczy. Ale Johnny'emu niespieszno do tego... Stara się utrzymać w ryzach demona który robi to, do tego go stworzono tak dawno temu, że nie jest pewien czy życie na Ziemi wtedy już istniało. Pokręcił głową, słysząc te morały...
-Ghost Rider nie wymierza sprawiedliwości. Jest Duchem Zemsty. Wymierza zemstę uniwersalną. Latveria jest po drugiej stronie globu, a jak wiesz, demony po wodzie chodzić nie umieją. To domena innych...bogów. Ale wierz mi, jeśli bym chociaż zbliżył się do Dooma, Jeździec wyszedłby na wierzch. Bezbronnych ludzi? Może wobec niego. Bo wobec swych ofiar nie byli tacy bezbronni...
Odparł. Nadal mówił w drugiej osobie, gdyż takie były fakty. Tak samo jak doktor Banner i Hulk, Jeździec jest osobną istotą, duchowym pasożytem. Technicznie rzecz biorąc, to opętanie. Obaj są nośnikami samych siebie. Blaze stara się kontrolować tą moc, zaś Rider...Robi co robi. Lecz zastanawiało go, czy taki Loki mógłby odpowiadać za swoje czyny, gdyby został potraktowany Spojrzeniem Pokuty?
Po drugiej kwestii, Blaze odwrócił się ciałem do Simona, wyraźnie zdegustowany.
- Skończ pieprzyć, Simon. Nie jesteś demonem, więc masz inne źródła informacji. Przysłał Cię rząd, czy ktoś inny? I nie próbuj być kłamcą. To ciężki grzech. Poza tym, Lepiej niż Szatan nie skłamiesz...Więc bądź szczery, do cholery.
Blaze wyczuwał takie rzeczy. Mimowolnie. Każdy grzech, nawet fałszywe świadectwo bliźniemu swemu... Jakby jego węch był wyczulony nie na zapachy, a na złe uczynki. Dlatego nie gra w pokera. Za dużo kłamstw. Za dużo blefów. Kiedy otrzyma zbyt wiele grzeszków na twarz...Cóż. Wybucha. Ogniem Piekielnym.
Powrót do góry Go down
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Santa Monica Pier   Pią Sty 31, 2014 1:55 pm

Ta, ta, ta. Głupie gadanie o duchu zemsty i o tym, że Latveria znajduje się na drugiej kuli ziemskiej jakoś nie zachwyciło Simona. Sam miał dosyć morałów i zamierzał mu odpuścić, jednak zanim to zrobi, miał zamiar go podpuścić i być może uwolnić ten zajebisty kontynent od chociaż jednego świra, jakim niewątpliwie był Ghost Rider. Odwrócił się w jego stronę i powiedział:
- A jakby istniała możliwość transportu do Europy? Powiem ci w tajemnicy, że znam takiego człowieka, który może stąd wywieść nawet asgardzkiego olbrzyma. Nie wierzysz? Wystarczy, że powiem jego nazwisko. Stark. To wszystko zmienia prawda? Od ciebie zależy, czy chcesz się przenieść do Europy i tam zrobić porządek.
Cóż, nie zabrzmiał jak superbohater. Zamierzał wysłać demona śmierci, dla którego kłamstwo jest strasznym grzechem, za który jest w stanie zabić, do Europy. Tak, aby przenieść niebezpieczeństwo na inny kontynent. Najwidoczniej coś z jego złowrogiej natury pozostało.
Po jego kolejnej groźbie Simon wybuchł śmiechem. Naprawdę? Czy on myśli, że może pokonać Avengera? Ba... Avengersów! Przecież gdyby dowiedzieli się o bitwie w Santa Monica natychmiast by tu przylecieli. Gdyby jeszcze wiedzieli kto tu jest... Kiedy przestał się śmiać (z trudem), rzucił mu gniewne spojrzenie i powiedział:
- Co to miało niby być? Masz zamiar przeistoczyć się w płonącą czachę i rozjechać kolejnemu niewinnemu człowiekowi głowę? Stary jestem zwykłym człowiekiem... No dobra, może i jestem niezwykły. Jestem po prostu Simon. Dla ludzi z Nowego Jorku Wonder Man. Kojarzysz? Jeden z Avengersów... dołączyłem do nich po bitwie o Nowy Jork. I nie radzę ci mnie atakować... Wystarczy jeden mały alarm i obok twojego ciałka pojawi się kilku avengersów jednocześnie. Czy to groźba? Nieeee. To prośba, abyś nie rozpoczynał tu krwawej rzezi i spokojnie podziwiał zachód słońca. Co do rządu... - prychnął i kontynuował -ta cała Tarcza, Fury i inny plebs w ogóle mnie nie interesują. Jak dla mnie są na swój sposób śmieszni, może nawet żałośni. A ja... jak widzisz wolę działać sam. Nie przepadam za kooperacją, a Shield niestety ją uwielbia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Santa Monica Pier   Pią Sty 31, 2014 4:05 pm

Zaczynał mieć tego dość. Widać, że gość gada od rzeczy. Podobno wie o nim wszystko...Więc czemu to gadanie o zabijaniu niewinnych ludzi? Czemu ma służyć ta prowokacja?
Gdyby tylko wiedział, jak to jest być w Piekle..Chociaż przez chwilę. Wtedy wiedziałby, co siedzi w Johnnym.
Powinien się cieszyć, że Słońce jest w górze...
- Mścicielem, powiadasz...Tak samo odzywasz się do Hulka?
Zapytał... Wiedział bowiem, że Hulk to potwór, lecz nie był "zielony" cały czas. Był człowiekiem. Było ich dwóch, tak jak w przypadku JB.
- Nawet nie wiesz, z czym muszę mieć do czynienia każdej nocy...Wonder Manie. Więc daruj sobie. Jeżeli nie chcesz "krwawej rzezi"...To skończ ją prowokować. Bo swoją pychą tylko Go karmisz. Wiesz jak to jest, mieć pół Piekła w głowie? No właśnie...Nie wiesz. Więc zamknij się.
Powiedział, sięgając po kolejmego papierosa. Bał się. Nie mógł się zdenerwować. Wonder Man widocznie pragnie jatki, a to wyczuwa Jeździec. I wręcz wyrywa się na zewnątrz. Jedynie wola Blaze'a trzymała teraz ognistego Ducha Zemsty od wyrwania się z jego celi...A teraz, właśnie zaczyna drapać pazurami o drzwi...Jeżeli nie chce, by "Płonąca Czacha" nie zeżarła jego aroganckiej duszy, niech lepiej się zamknie. Albo powie, co go tu sprowadza. Bo chyba nie sądzi, że przestraszy swoimi "super" znajomymi kogoś, kto miał do czynienia z Dormammu i Mephisto.
Powrót do góry Go down
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Santa Monica Pier   Sob Lut 01, 2014 5:32 pm

Simon miał tego dość. Ghost Rider, czy jak kto woli, Johnny Blaze widocznie nie miał ochoty przestać zabijania ludzi "winnych". I oczywiście Simon mógł wezwać swoich przyjaciół i ostudzić jego ogniste zapędy, ale nie miał na to ochoty. Bo niby po co robić bez powodu krwawą rozrubę... kto wie, może na miarę bitwy o Nowy Jork.
Simon zwrócił uwagę na Johnny'ego i nie wydawał mu się być negatywnie nastawiony do tego całego miasta. Kto wie, może rzeczywiście do tego wszystkiego zmuszą go ten cały demon.
Westchnął, podszedł bliżej Johnny'ego i spokojnie powiedział:
- Dobra w porządku. Nie róbmy tutaj niepotrzebnego zamieszania. Obaj nie mamy na to ochoty. Dopiero co ludzie pogodzili się z bitwą o Nowy Jork nie urządzajmy tutaj nowej bitwy o Los Angeles.
Zaśmiał się. Nie żeby polubił Blaze'a. Po prostu nie chciał tu żadnej rozróby... no i kto wie, ktoś taki jak Ghost Rider przydałby się w Avengersach. Zamierzał mu to zaproponować, choć nie sądził, że się zgodzi, tym bardziej, że musiałby zrezygnować z zabijania "winnych" ludzi.
- Co do Bruce'a i Hulka to sprawa wygląda trochę inaczej. Hulk nie jest już bezwględnym mordercą. Oduczył się tego. Po części dzięki nam. Anyway, nie jestem tutaj aby cię moralizować. Przyjechałem tu na wakacje. Ty prawdopodobnie też, może wyskoczymy na hamburgery? Zgłodniałem.
Uśmiechnął się. Naprawdę poczuł głód, a po takim "twardym" początku znajomości z Ghost Riderem postanowił nieco ocieplić z nim stosunki i kto wie, zaprzyjaźnić się? Może gość po przemianie nie zabije go przy pierwszej, lepszej okazji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Santa Monica Pier   Sro Lut 05, 2014 8:31 pm

Bitwa o Los Angeles...Raczej czyszczenie Los Angeles. Prawdopodobnie Jeździec zapędziłby się w najgorsze części miasta i zakończył problem gangów i skorumpowanych władz w jedną noc. Wystarczy albowiem jedno spojrzenie, a człowiek potrafi spłonąć w mgnieniu oka...A raczej, jego dusza potrafi. Ghost Rider bowiem pożera dusze. Oczywiście odpowiednio usmażone.
- To zielony gigant umie myśleć...Ciekawe. Co do moralizacji...Nie da się moralizować demona.
Odpowiedział John, patrząc na Simona, by wrócić wzrokiem ku Słońcu...Demon nie cierpiał światła. I dobrze. Blaze mógł dzięki przebywać wśród ludzi bez większej obawy, że Jeździec wyrwie się na zewnątrz. Zaczął rozmyślać propozycję Wonder Mana...W sumie, zjadłby coś. I nie chodzi tu o dusze, gwoli ścisłości.
- Przejadłem się burgerami...Nie jadłem od Nowego Jorku porządnej pizzy. Byleby w normalnej okolicy, sam rozumiesz... Może dowiesz się czegoś.
Odpowiedział, z wyrazem twarzy wyraźnie mówiącym, że Simon wie bardzo mało o siłach, jakie drzemią w Johnnym, oraz siłach z jakimi się mierzy sam Jeździec. Cóż, przy pizzy można o tym porozmawiać. A może nawet pośmiać.
Powrót do góry Go down
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Santa Monica Pier   Czw Lut 06, 2014 6:41 pm

Simonowi spodobał się pomysł Blaze'a. Choć uwielbiał hamburgery i zimne browary, to ostatnimi czasy delikatnie miał ich dosyć. Co do pizzy... ostatnią jadł chyba na przyjęciu z okazji przyjęcia go w szeregi Avengersów. Co prawda cierpiał później na grypę żołądkową, jednakże pizza to pizza. Miał dobre wspomnienia z tego przyjęcia i nie popsuje tego zepsuta pizza.
- Jasne, że możemy iść na pizzę. Także dawno nie jadłem porządnej pizzy, a w L.A. ponoć są jedne z najlepszych pizzeri włoskich w USA.
Po tych słowach zamyślił się. Czego mógłby jeszcze się dowiedzieć o Ghost Riderze? Może jakie posiada moce? Wiedział o nich bardzo niewiele.
Po zajściu słońca postanowił w końcu się ruszyć w stronę miasta.
- No... słońce zaszło. Idziemy? Byle byś był spokojny i wyluzowany.
Po tych słowach zaczął rozmyślać o swoich wakacjach. Co jeszcze zwiedzić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Santa Monica Pier   Nie Lut 09, 2014 8:57 pm

Blaze kiwnął głową twierdząco. Do trzeciej w nocy powinien móc kontrolować demona, lecz po tej godzinie nie może zapewnić Wonder Mana, iż tak pozostanie do końca.
-Widziałem po drodze małą pizzerię. Znajduje się w połowie mola. Można się tam przejść.
Powiedział, i odwrócił się od morza, idąc w wyżej wspomnianym kierunku. Kiedy już tam zasiedli i złożyli swoje zamówienia, Johnny zamówił również piwo. Po wypiciu pierwszego łyku zimnego złocistego napoju położył ręce na stole, patrząc się na Simona z zaciekawieniem...
- Zapewne jako Mściciel również masz swoje moce. Wyczuwam to. Powiedz zatem, co w Tobie takiego wyjątkowego...
Zapytał, dając do zrozumienia że w zamian za szczerość odpowie tym samym. Zresztą, jeżeli by kłamał Blaze wiedziałby o tym. Wolał jednak usłyszeć to z ust samego zainteresowanego. Ot, był ciekaw czy jego rozmówca potrafi się na to zdobyć. Kiedy zadawał to pytanie, zadawał je po cichu. Wolał by zaraz nie zwalił się tu tłum gapiów i fanów...W tym również i fanów kaskadera - Johnny'ego Blaze'a. Co prawda był na swoistej emeryturze, jeżeli nazwać tak można zniknięcie z życia społecznego, ale lepiej dmuchać na zimne. Zwłaszcza, jeżeli zamieniamy się w płonący szkielet. W kręgach fanów sportów motocyklowych nadal był znaną osobistością.
Powrót do góry Go down
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Santa Monica Pier   Sro Lut 12, 2014 6:43 pm

Simon kiwnął twierdząco głową na wieść o pizzeri pośrodku mola i ruszył za Blazem. Kiedy dotarli już na miejsce i złożyli zamówienie Wonder Man początkowo nie zamierzał pić. W końcu jest avengersem i nie wiadomo kiedy będzie musiał ruszyć na misję. Jednakże postanowił się skusić. W końcu był na wakacjach, a Stark raczej nie zastrzeli go za to, że ten nie przybył na jedną małą misję. O ile oczywiscie do takiej by doszło. Po zamówieniu piwa i otrzymaniu go wrócił do stolika. Wziął łyka, po czym połknął i uśmiechnął się.
- Dawno nie piłem tak dobrego piwa...
Później mina troszkę mu zrzędła, kiedy Blaze zapytał o jego moce.
- Hm... wolałbym nie odpowiadać na to pytania, jednak jeśli tak bardzo chcesz wiedzieć to jestem tak jakby... nadczłowiekiem. Nadludzka siła, nadludzka szybkość i tak dalej. Kumasz o co chodzi?
Uśmiechnął się. Nie wspomniał o wszystkim, ale w końcu im wie mniej tym lepiej.
- A ty, Ghost Riderze? Jakie masz umiejętności, oprócz zjadania dusz oczywiście. Być może znalazłoby się miejsce dla ciebie u NAS...
Ostatnie słowo wypowiedział z dosyć wyraźnym naciskiem, akcentując kolejne wyrazy. Był przekonany, że Blaze zrozumie o co mu chodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Man

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 25/01/2014

PisanieTemat: Re: Santa Monica Pier   Sob Maj 10, 2014 10:47 am

Po obfitym jedzeniu i piciu jakie urządzili sobie Wonder Man wraz z Ghost Riderem ten pierwszy postanowił się zwinąć. A, że Ghost Rider nie dał mu jednoznacznej odpowiedzi dotyczącej jego dołączenia do Avengersów Wonder Man wstał, spojrzał się na kończącego jedzenie Ghost Ridera i rzucił mu:
- Wiesz, muszę spadać. Czas na mój codzienny patrol no i w końcu musiałbym wrócić do mojej grupy. Koniec urlopu. A co do ciebie... dla ciebie w Avengersach drzwi zawsze będą otwarte, tylko najpierw musiałbyś zmienić postępowanie tego swojego demona.
Uśmiechnął się do niego i wyszedł z restauracji. Czuł mały niedosyt, aczkolwiek nie miał zamiaru przesiadywać z nim dłużej. Przeszedł kilka, może kilkanaście metrów, po czym założył swój jetpack i mimo obserwujących go ludzi wystrzelił w górę. L.A., Wonder Man się odmeldowuje!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Santa Monica Pier   

Powrót do góry Go down
 
Santa Monica Pier
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Santa Monica Pier
» Monica vs Nyanyan
» Santa Barbara's ZOO

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Los Angeles :: Santa Monica-
Skocz do: