Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mieszkanie Nilsen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Joan Nilsen

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 25/09/2013

PisanieTemat: Mieszkanie Nilsen   Czw Wrz 26, 2013 8:27 am

... A właściwie kawalerka, ponieważ trudno nazwać to zwykłym mieszkaniem. Mała choć dobrze i nowocześnie urządzona powierzchnia z jednym głównym pokojem, łazienką, kuchnią i niewielkim balkonem. Wszystkie pokoje utrzymane są w chłodnych tonacjach głównie koloru srebrnego.
Jedyne co się wyróżnia to masa sprzętu, a raczej rozebrany laptop, drugi sprawny, tona kabli i bebechów z innych urządzeń oraz masa narzędzi do pracy. Ledwo można przejść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Joan Nilsen

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 25/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nilsen   Sro Lut 01, 2017 12:46 pm

Ciszę w mieszkaniu nagle przerwał dźwięk klucz i zgrzyt otwieranego zamku. Do środka weszła Joan i z miejsca przesunęła stopą kabel, które prawdopodobnie w złości kopniakiem przemieściła w porannych godzinach. Zamknęła za sobą drzwi i westchnęła cicho. Powinna już dawno mieszkać w jakimś apartamencie z widokiem na wschodnie wybrzeże, gdy wciąż gnieździła się w podrzędnej kawalerce. Jej ego wrzało w gniewie. Po ostatnich wydarzeniach nie mogła pójść do Stark Industries. Obawiała się wykrycia, a kiedy by to nastąpiło, od razu znalazła by się w "zapiskach" rządu. Dlatego jedna z najlepszych absolwentów MIT wynajmowała kawalerkę i głównie zarabiała naprawą komputerów znajomych sąsiadów i w małej kawiarence internetowej. No i oszukiwała terminale, gdy płaciła kartą. Miała też bardzo niewinną, według niej, zabawę w hakowanie komputerów obcych ludzi. Bardziej to traktowała jako trenowanie swoich umiejętności, ale to było za mało i ona o tym wiedziała. Powinna hakować największe firmy, rządy, a nie cywilne komputery. Powstrzymywał ją tylko strach przed utratą własnej wolności.
Kopnęła znów kabel w kierunku pokoju i po rozebraniu się zaczęła zbierać inne przedmioty, które z pewnością były nie na swoim miejscu. Po piętnastu minutach krzątania się, chaos zamienił się... w większy chaos. Zrezygnowała i po zrobieniu sobie zupki chińskiej, opadła na kanapę. Włączyła bezwiednie telewizor i zaczęła konsumpcję, nawet nie słuchając spikera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 272
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nilsen   Sro Lut 01, 2017 2:09 pm

Dr. Doom ostatnimi czasy był dość mocno rozeźlony. Jego ostatnia ekipa, która próbowała dowiedzieć co się wyczynia w Latverii od tak zniknęła tak samo jak wszystkie jego maszyny. Tym razem postanowił zebrać drużynę osób specjalizujących się w maszynach i wysłać z nimi sporo robotów gdyby się coś z nimi działo nie byłoby najmniejszego problemu. Jedną z osób na jego liście była hackerka, którą niedawno namierzył dzięki swoim wybitnym umiejętnościom i własnej sieci satelit. Ta kobieta może mu bardzo pomóc w jego przyszłych planach nie tylko odnalezienia obywateli, ale też skonstruowaniu kilkunastu bardzo potężnych i przydatnych urządzeń. Z jego dość krótkich obserwacji ta osobnicza nie mieszkała w najlepszych warunkach i darmowy wyjazd do Europy wraz z otrzymaniem dostępu do jednych z najlepiej rozwiniętych laboratoriów technologicznych świata i wielkich, wygodnych pokoi pałacowych powinno być odpowiednią ofertą. Będąc w Latverii byłaby też pod całkowitą ochroną Dr. Dooma. Dr. Doom skryty pod swoim dużym płaszczem przybył pod małe mieszkanie należące do Joan i zapukał głośno swoją wielką tytanową rękawicą czekając na jakąkolwiek odpowiedź ze strony niezbyt zgodnej z prawem kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Joan Nilsen

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 25/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nilsen   Sro Lut 01, 2017 4:05 pm

Grzebała pałeczkami w misce słuchając kolejnego potoku wiadomości. W końcu przełączyła na jakiś serial typu opery mydlanej i zaczęła ignorować telewizor. Z zamyślenia wyrwał ją pukanie do drzwi. Westchnęła cicho, spodziewając się, że to jej sąsiad, który regularnie już przynosił jej sprzęt elektroniczny prawdopodobnie zebrany ze śmietniska, albo ukradziony. Joan się tym nie przejmowała, póki mężczyzna jej płacił. Mało płacił, ale to robił.
Wstała odstawiając miskę na niski stolik, po czym skierowała się do drzwi.
- Alan, proszę. Czy kolejny złom nie może pocze...- zaczęła otwierając drzwi, ale urwała widząc postać w wejściu. Pochyliła się i zajrzała pod kaptur tak dla pewności. Przez chwilę nie wiedziała co zrobić, aż w końcu się uśmiechnęła. - Nie wiedziałam, że w okolicy jest jakiś konwent czy bal przebierańców, ale muszę przyznać, że to bardzo dobry kostium, choć może napytać biedy. - powiedziała, od razu odrzucając możliwość, że do jej mieszkanka przyszedłby sam Dr. Doom we własnej osobie. Oparła się o drzwi, przyglądając się w jej mniemaniu przebierańcowi. - Więc czemu zawdzięczam tę przyjemność? - zapytała, wciąż przekonana, że nie stoi przed nią władca Latverii, tylko ktoś kto się urwał z jakiejś imprezy. No i oczywiście nie zaprosiła go do środka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 272
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nilsen   Sob Lut 04, 2017 9:02 pm

Dr. Doom był nieco zaskoczony. Wiadomo, że kobieta nie powinna się go wcale spodziewać. Nie wysyłał zapowiedzi, ale mimo wszystko spodziewał się nieco innej tragicznej nie porównującej go do jakiegoś marnego przebierańca. Trochę go to uraziło, ale nie na tyle, by się rozwścieczyć i zniszczyć całe mieszkanie.
-Panno Nilsen, nie zdajesz sobie sprawy z kim rozmawiasz! Jam jest Doktor Victor von Doom! Władca Latverii i jedyny słuszny przywódca ludzi.
Jego rękawica rozbłysnęła na zielono i strzeliła w drzwi przesuwając je gwałtownie na oścież. Dr. Doom pod maską był uśmiechnięty od ucha do ucha. Jednym płynnym ruchem drugiej ręki rozpiął płaszcz prezentując swój potężny i lśniący pancerz przed kobietą. Nawet największy durniej rozróżniłby ten tytan od pianki eva wykorzystywanej do cosplayi. Podszedł do niej będąc w bardzo bliskiej odległość i dalej głośnym i dumnym głosem rzekł:
-Nie obchodzą mnie konwenty organizowany przez tych wszystkich ludzi. Mam dla pani propozycję NIE DO ODRZUCENIA.
Rozejrzał się dogłębnie po mieszkaniu. Warunki były okropne. Osoba z takimi osiągnięciami jak ona zazwyczaj siedziała w zdecydowanie lepszych warunkach z setką komputerów, a każdy z kilkunastoma monitorami.
-Siła jaką wykorzystałem do przepchnięcia drzwi była w takim samym stosunku do jego całej siły co komfort tego mieszkania z moim pałacem w Doomstadcie. Mogę Cię tam zabrać i zapewnić wszelkie dogodności jeśli zdecydujesz się dla mnie pracować. W przeciwnym wypadku Shield i inne zbrodnicze organizacje mogą otrzymać informacje kto szkodzi ich interesom w mgnieniu oka. Chociaż zapewne ich więzienia mają lepsze warunki niż to mieszkanie...
Z jego prawej dłoni wyświetlił się hologram przedstawiający wydruk wszystkich jej włamań, oraz kody kontaktowe do "tych dobrych". Wystarczyła jedna myśł Dr. Dooma, by ta kobieta była ścigana listem gończym. Przynajmniej według słów Dr. Dooma. A może blefował? I tak czy siak Joan w tym wyborze popełnia olbrzymie ryzyko niezależnie od wyboru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Joan Nilsen

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 25/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nilsen   Sob Lut 04, 2017 9:55 pm

Uniosła brew, gdy osobnik w drzwiach odezwał się. Miała już przyznać nieco prześmiewczo, że robi dobrą robotę z graniem, ale wtedy strzelił z rękawicy. Mina jej zrzedła, gdy poczuła siłę, z jaką drzwi wyrwały się z jej rąk. Wpatrywała się w mężczyznę i dopiero teraz dostrzegła z czego jest zrobiony jego pancerz. Kiedy zaczął się zbliżać, cofnęła się o dwa kroki i zamarła, klnąc w duchu na czym ziemia stoi.
Czego od niej może chcieć Victor von Doom? I jak ją znalazł? Jej umysł pracował na zwiększonych obrotach, gdy tamten dalej mówił. Przeszukiwała pamięć, by znaleźć wszelkie informacje na temat niespodziewanego gościa, które posiadała w głowie. Propozycja? Czego on może od niej chcieć?
Nie umknęło jej uwadze, że się rozejrzał i nagle pomyślała, że jej mieszkanie rzeczywiście musi wyglądać jak dno śmietniska dla odpadków elektronicznych. Usłyszała też, że któryś z sąsiadów otwiera drzwi na korytarzu. Oprzytomniała.
- Najpierw zamknę drzwi, by nikt nam nie przeszkadzał – powiedziała, odzyskując chwilowo kontrolę nad własnym umysłem. Wyminęła Doktora, by szybko zamknąć wejście i zatrzasnęła zamek.
Odwróciła się z powrotem do swojego gościa i przez chwilę analizowała całą sytuację. Była w dupie. Jeśli ktokolwiek zauważył Dooma, to nici z jej ścisłego trzymania głowy nisko. Równie dobrze mogłaby wykrzyczeć całemu światu, że jest mutantem potrafiącym włamać się do każdego komputera. Najważniejsze pytanie też było, czy Victor wiedział o jej nietypowych zdolnościach, czy też zainteresował się tym, co osiągnęła na MIT. Była bliska paniki. Kiedy władca Latverii dalej mówił, wyciągnęła z kieszeni spodni papierosy, wetknęła jeden w usta i zapaliła zapalniczką Zippo. Prawdopodobnie najbardziej wartościowa rzecz w tym mieszkaniu, która działa bez zarzutu. Dla uspokojenia Joan zaciągnęła się głęboko dymem nikotynowym, po czym przeszła w stronę salonu, zebrawszy trochę więcej odwagi.
- Dobrze, ładnie – zaczęła nieco spokojniejsza potakując głową. - Jest oferta i jest groźba. - Kombinowała, jak wyjść z tej sytuacji bez utraty głowy. Mogła też wykorzystać to na swoją korzyć, jeśli dobrze to rozegra. - Nie będę obrażała pana takimi pytaniami „Jak mnie pan znalazł?”. Jestem też przekonana, że dla pana nie będzie trudnością podłożyć odpowiednie choć spreparowane dowody zainteresowanym. Przejdę do tego, co nie zostało powiedziane: jaką dokładnie miałabym wykonywać pracę? - W trakcie mówienia zaczęła korzystać ze swojej mutacji, by zeskanować otoczenie i samego Victora w poszukiwaniu urządzeń, które mogłaby wykorzystać i które mogłyby jej zaszkodzić. Na razie do niczego się nie próbowała włamać, a rękawicach już wiedziała. - A no i czym będą te wspomniane dogodności. Bardzo lubię detale w takich sprawach. - Udało jej się nawet uśmiechnąć, choć oboje i tak wiedzieli, że to ona jest na przegranej pozycji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 272
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nilsen   Sob Lut 04, 2017 11:11 pm

Dr. Doom przeglądałem się jej poczynaniom. Większość była naturalna i Dr. Doom zrobiłby dokładnie to samo, aż.do czasu gdy wyjęła zapalniczkę. W Victorze zawrzało. Jak tak inteligentna osoba z takim zdolnościami może się samozatruwać?! Hańba i wstyd! Bezzwłocznie włączył filtr powietrza w swojej masce jednym ruchem dłoni, a następnym rzekł nieco bardziej robitycznym głosem przez działanie filtr do Joan:
-Co ty wyprawia?! Jak śmieszna rozpalać tą truciznę w obecności Wielkie Dr
Dooma! Żadnej pytanie nie jest głupie, leczenia ten czyn, który przed chwilą popełniłaś jest obrazą mego majestatu. Marnujesz swój potencjał, kapitał i inne wartości na głupoty. Nauczę Cię jak wykorzystać potęgę technologii ku większemu celowi. Otrzymasz bogactwo, wpływy i własne glodne poszanowania i zazdrości miejsce na ziemi. Twoje zadanie jest proste: wykonywać moje rozkazy. Twoja pierwsza misja odbędzie się na terenie Latverii. Tam otrzymasz własne aprtament w jednej z zamkowych komnat z dostępem do wszelkich udogodnień począwszy od najnowocześniejszej technologii. Większość potraw jakie sobie wymarzysz zostanie przygotowania przez moje sługi. Jeśli będąc Ci przeszkadzać ludzie to roboty będą Cię obsługiwać i na odwrót. Nie będę od Ciebie wymagał nic ponad twoje możliwości, które mam nadzieje, że wkrótce zwiększymy. Dr. Doom oczekuje postępu. A jeśli chodzi o konkretnie pierwsze zadanie to muszę jeszcze zebrać więcej istot, które Ci w nim pomocą. Będzie to swoista próba. Rozumiesz? Oczywiście masz też zaprzestać palenia tego świństwa. Walczę o większe dobro dlatego takiego głupiego przejawu zła jak długoterminowe samobójstwo tolerować nie będę. Oczywiście dołoże starań i środków, by twój organizm pozostawał w dobrej formie, bo wspaniała zawartość potrzebuje dobrego naczynia. Są inne metody, by uspokajać w pełni umysł i to.zdrowsze metody. Na przykład herbata.

Dr. Doom zaczął powoli przesadzać nawet jak na samego siebie przechodząc w prawie pseudopoetyckie i filozofcznie monologi. Wiedział, że w tej chwili na pewno się zgodzi na jego ultimatum. Musiałaby być szalona, by je odrzucić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Joan Nilsen

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 25/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nilsen   Sob Lut 04, 2017 11:58 pm

Uniosła brwi, słysząc ten nagły wybuch, zapominając zupełnie o skanie za aktywnymi urządzeniami. Spojrzała na papierosa, który trzymała w dłoni, jakby zastanawiała się, czym też ten przedmiot zawinił. Zawsze miała Dooma za kogoś, kto docenia na przykład dobre cygaro, nie myślała, że przeszkadzać mu będą papierosy. To ją na prawdę zaskoczyło, następne jednak słowa Victora sprawiły, że bezwiednie zacisnęła dłoń w pięść, ale po chwili rozprostowała palce.
Czy on właśnie wprost jej powiedział, że będzie mogła mieć wszystko i robić wszystko, tylko musi się go słuchać? To było jak sól na jej zranione już mocno ego. Miała być panią sama dla siebie. Powinna już być wysoko, ale strach nie pozwalał jej nawet swobodnie korzystać z tego co dostała.
Ach no i jednak był mały haczyk w postaci wstępnego zadania. Jeśli była taka wspaniała, czemu musiała udowadniać jeszcze swoją wartość? Przetarła dłonią twarz. Nie mogła tak myśleć. Właśnie dano jej ofertę, która pozwoli jej wyrwać się z tego zatęchłego miejsca i da możliwość rozwinięcia swoich umiejętności oraz zbudowania tego, co tylko zapragnie. Będzie w stanie to znieść. Jeśli Doom mówił teraz prawdę, to będzie też miała spokój. Przecież zamknięcie jej bez dostępu do technologii nic mu nie da, czego spodziewała się po takich organizacjach jak S.H.I.E.L.D. No i właśnie też doktor już powiedział o konsekwencjach odrzucenia propozycji.
Kiedy mężczyzna skończył swój monolog, zaciągnęła się bardzo mocno papierosem, po czym go zgasiła w popielniczce na stole w salonie. Spojrzała wtedy na Dooma twardo, odgarniając włosy z twarzy.
- Dobrze, zgadzam się na wszystko – powiedziała i teraz wyglądała na kobietę, która miała dużą pewność w siebie i wierzyła w swoje umiejętności. Przecież znała swoją wartość. Dawna Joan wróciła do gry. - Mogę spróbować medytacji czy innych technik uspakajających, nawet walonej herbaty, ale fajek mi nie zabierzesz, nie ma mowy. Będę się truła czym chcę! – Z tymi słowami weszła dość gwałtownie do sypialni, zostawiając Victora w salonie. - Kiedy wylot? – krzyknęła, zastanawiając się, co wziąć ze sobą i w co właściwie się spakować. Z tego co wiedziała Latveria znajdowała się na granicy węgierskiej, rumuńskiej i serbskiej. Nie dokładnie wiedziała jakie tam warunki panują. Musi przeszukać sieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 272
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nilsen   Nie Lut 05, 2017 12:23 pm

Dr. Doom przyglądał się kobiecie uważnie. Jej słowa były godne gbura i chama. Miał zamiar z niej wyplenić wszelkie złe nawyki i stworzyć pełni oddanej swej woli agentkę do zadań specjalnych. Czeka go długa praca nad obróbką tego szlachetnego kamienia czekającego na zmienienie w prawdziwy diament w koronie. Wszystko jest tylko kwestią czasu, którego jest coraz mniej. Jego plany muszą jak najszybciej się wdrążyć w życie. Świat musi należeć do niego. Nie ma innego ocalenia dla ludzkości.
-Czeka nas dużo pracy. Bardzo dużo pracy...
Rzucił krótko Doom na jej teksty. Resztą zajmie się już na miejscu. Chciał ją już szybko przetransportować do swojego kraju. Czekał spokojne, aż się spakuje samemu analizując konkretnie każdy śmieć elektroniczny, który walał się po mieszkaniu. Gdy padło pytanie kiedy wylot odpowiedział krótko:
-Może nastąpić w każdej chwili. To już twój wybór jak szybko zajmie Ci zbieranie się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Joan Nilsen

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 25/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nilsen   Nie Lut 05, 2017 4:08 pm

- Yhmmm – mruknęła, słysząc odpowiedź na swoje pytanie. No tak, ktoś taki z pewnością miał sposobność załatwić wylot o każdej porze.
W dość sporym pośpiechy zbierała wszystkie swoje ubrania. Nie miała ich zbyt wiele inie były najlepszej jakości, ale przynajmniej były w bardzo dobrym stanie. Wszystko razem z paroma niezbędnymi kosmetykami z łazienki wpakowała do starego żołnierskiego worka, który ukradła ojcu, kiedy wyjeżdżała studiować na MIT. Oczywiście nie zapomniała o swoim zapasie papierosów w formie kilku paczek, oraz plastry nikotynowe. Jeden nawet przykleiła sobie do barku pod bluzką, bo jeśli miała wytrzymać z Doomem bez papierosów, to potrzebowała zamiennika fajek.
Po tym zaczęła krążyć po salonie, by zebrać parę narzędzi, które lubiła i które do tej pory jej nie zawiodły. Domyślała się, że Doom może jej zapewnić o wiele lepsze, ale to było jej. Zapakowała też coś, co przypominało rękawice z cienkimi obwodami, jednak ten projekt czekał na skończenie. Może wreszcie się uda, bo części, które zbierała od Alana nie wystarczały. Resztę rzeczy zignorowała, bo głównie był to chłam.
Trwało to może z kilkanaście minut, może nawet krócej. Zawiązała worek i zarzuciła sobie go na plecy.
- Jestem gotowa – powiedziała spokojnie, choć zaczynała odczuwać ekscytację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor von Doom

avatar

Liczba postów : 272
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nilsen   Nie Lut 05, 2017 8:02 pm

Dr. Doom czekał cierpliwie i przyglądał się Joan. Miała w sobie dość sporo charakteru tylko pytanie brzmi w jaki sposób go utemperować ewentualnie pokierować. Na pewno musiał ją przetrenować fizycznie. Musiała być gotowa na walkę bezpośrednią. Jej talent bardzo mu się przyda do opracowania nowych broni, oraz ulepszeń do robotów. Będzie tego bardzo potrzebował po tym jak go zawodziły ostatnimi czasy. Tyle spraw musiał jeszcze zorganizować, oraz przed wszystkim zrealizować.
Gdy skończyła otworzył drzwi, a następnie wyszedł znów chowając swoją zbroję pod peleryną. Szedł w ciszy, aż dotarli do wielkiego zamaskowanego odrzutowca. Był on stosunkowo daleko od wszelkich budynków i ludzi. Otworzył drzwi, a następnie przepuścił przodem Joan. Usiadł na jednym miejscu dla pasażera czekając, aż panna Nilsen zrobi to samo. Następnie za pomocą mocy swojego umysłu zamkną drzwi samolotu i włączył autopilota. Silniki zaczęły głośno buczeć co oznaczało start.
-Możesz się zdrzemnąć. Lot będzie dość długi, a jeśli nie to pozwól, że umilę C lot rozmową z samym Dr. Doomem. Masz jakieś pytania jeszcze? Ambicje? Marzenia? Chcę Cię bliżej poznać. Czego się boisz?
Dr. Doom ułożył wygodnie ręce na podłokietnikach i czekał na odpowiedź, bądź chęć uśnięcia.

z/t do http://theavengers.forumpolish.com/t1573-odrzutowiec-dr-dooma?highlight=odrzutowiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nilsen   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Nilsen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: Mieszkania-
Skocz do: