Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Midtown High School

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Miles Morales



Liczba postów : 48
Data dołączenia : 17/06/2015

PisanieTemat: Midtown High School   Sro Cze 15, 2016 12:13 pm


Znajdująca się w Forest Hills szkoła średnia proponuje nowojorskiej młodzieży usługi edukacyjne na najwyższym poziomie. W lokalnych rankingach plasuje się co roku na wysokich miejscach a absolwenci opuszczający jej progi każdego roku zasilają grono studentów czołowych uniwersytetów.
Nikt nie zdaje sobie sprawy, że tę właśnie szkołę kończył nie kto inny a Peter Parker, człowiek kryjący się pod maską Spider-Mana.

Obecnie uczęszczają do niej m. in. Kamala Khan (znana jako Ms. Marvel) oraz przybyły z alternatywnej rzeczywistości Miles Morales (u siebie znany jako Spider-Man).

Dźwięk dzwonka reguluje tutejszą codzienność. Po korytarzach przepływają codziennie rzeki młodych ludzi plotkujących, dyskutujących, wrzeszczących i zwracających na siebie uwagę.


Ostatnio zmieniony przez Miles Morales dnia Sro Cze 15, 2016 12:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miles Morales



Liczba postów : 48
Data dołączenia : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Sro Cze 15, 2016 12:42 pm

Spider-Man wylądował na dachu Szkoły w nieukrywanym pośpiechu. Przebierał się dosłownie w biegu, chowając w plecaku swój kostium. Ten pośpiech oznaczał powrót do życia normalnego człowieka mającego obowiązki i osadzonego w jakiejś rutynie. Pomagał mu radzić sobie ze świadomością tkwienia w równoległej rzeczywistości. W końcu spędził tu już tyle czasu... Miał już dokumenty, mieszkał w kampusie, jego rodzice mieli oficjalny status zaginionych (chociaż według jego wiedzy w tym świecie nigdy nawet nie istnieli).
Miał nowych znajomych, wymagających nauczycieli, nową szkołę.
Miał również coś jeszcze.

Status osoby spóźnionej na lekcję.

Gdy dobiegł do drzwi pożarowych był już zupełnie przebrany. Otworzył je, stanął na schodach i zaczął zawiązywać buty.
Z kieszeni wyciągnął telefon. Godzina spojrzała na niego groźnie z wyświetlacza.
Jeden but zawiązał, do drugiego zdążył zaledwie włożyć sznurówki, aby nie plątały się pod nogami a potem pobiegł w dół schodów.
Już po chwili był w klasie gdzie panował gwar i chaos. Nauczyciel wygrzebywał coś z szafki na tyłach sali i nie zaczął jeszcze przywracać grupy do porządku. To pomogło Moralesowi wślizgnąć się niepostrzeżenie i zająć swoje miejsce bez potrzeby odpowiadania na niechciane pytania o przyczynę spóźnienia.

Jego ławka była umiejscowiona jako druga od przodu w rzędzie pod oknem. Po jego prawej stronie znajdowało się biurko Kamali Khan, przyjaciółki pakistańskiego pochodzenia (mającej, tak jak on, sekretną tożsamość).
Miles pomachał koleżance na powitanie i uśmiechnął się zębami.

Stary Profesor Cobbwell dalej grzebał w szafie w poszukiwaniu jakichś starych schematów, które widocznie planował zaprezentować. Mieli prawdopodobnie dobrych parę minut zanim zajęcia się zaczną, mimo, że było już dawno po dzwonku.
Postanowił zainicjować dialog zdaniem tak zwyczajowym, że aż mającym charakter mantry. Zajął więc swoje miejsce, oparł łokcie o stół i głęboko wzdychając wypowiedział magiczną formułę:
-Aa-aaale mi się dzisiaj nie chce. - i ostentacyjnie ziewnął przeciągając się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ms. Marvel



Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Sro Cze 15, 2016 4:16 pm

Siedziała z głową opartą o rękę i wpatrywała się w leżący obok ołówek. Lekcja jeszcze się porządnie nie zaczęła, a ona już miała dość. Może ten przedmiot nie należał do jej znienawidzonych, ale pogoda za oknem była tak wspaniała..! Westchnęła i powoli podniosła wzrok, przeczesując salę. Jej spojrzenie zatrzymało się na jednym pustym miejscu. Kamala zmrużyła oczy - no tak, temu to dobrze. Pewnie czerpie z życia co najlepsze, przy okazji ratując świat.
Właśnie, co do ratowania świata - dobrze było wiedzieć, że ma w tej samej szkole, a nawet klasie, kogoś takiego jak ona sama. Kiedy dowiedziała się o Milesie jej serce omal nie wyskoczyło z radości. Wbrew pozorom, będąc nastoletnim superbohaterem wcale nie jest tak łatwo. Często zdarzały się sytuacje,  o których nie mogłaby powiedzieć nikomu innemu, prosić o radę i tak dalej. Wspólne wspieranie się było bardzo istotnym elementem. Nie wspominając o legendarnych team-upach...
Już zdążyła się rozmarzyć, niemal nie zauważając, że Morales jednak zawitał dziś na lekcje. Uniosła brwi ze zdziwienia, ale po chwili również odmachała.  Zerknęła na profesora, ciekawa reakcji na spóźnienie jej kolegi, ale ten najwidoczniej nawet tego incydentu nie zarejestrował. A właśnie, czas wyciągnąć na przykład taki zeszyt...
Kamala schyliła się do plecaka.  Rozejrzała się, czy nikt jej przypadkiem nie obserwuje, i, korzystając z chwili, jej ręka wydłużyła się, omijając plecak, a celując w łydkę chłopaka. W sumie nie musiała jej aż tak bardzo przedłużać, bo ich ławki były stosunkowo blisko siebie położone. Połaskotała go i błyskawicznie zajęła się swoimi sprawami. Nie mogła jednak powstrzymać chichotu.
Książki wylądowały z cichym huknięciem na blacie biurka.
- Mi to mówisz? - odparła, wcale jakoś nie zdziwiona tym, co słyszy. Zerknęła na kolegę z zaciekawieniem. - Czemu się spóźniłeś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miles Morales



Liczba postów : 48
Data dołączenia : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Sro Cze 15, 2016 5:58 pm

-Próbowałem... - wskazał palcem wskazującym do góry i sugestywnie podniósł wzrok na sufit. - Ominąć korki. W efekcie spodziewam się, że lada moment będę na YouTube jak przez pół minuty nieudolnie odklejam skradzioną torebkę od płyty chodnikowej na Delancey Street.
Spojrzał smutno i wzniósł ręce ku niebu.
-O losie! Czy nic nie mogłoby pójść gładko?

Odruchowo odwrócił się na belfra, który już prawie cały wszedł do szuflady mamrocząc coś pod nosem do samego siebie i całkowicie ignorując panującą wrzawę. Miles uśmiechnął się do koleżanki i zrobił minę, unosząc brwi i wzruszając ramionami w geście niezrozumienia.
"Jak tak dalej pójdzie to nie będzie dzisiaj geografii"

Pokręcił głową. Po krótkiej pauzie zwrócił się do Kamali:
-A co u ciebie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ms. Marvel



Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Czw Cze 16, 2016 3:33 pm

Jej brwi powędrowały do góry.
- Odklejałeś? - zastanawiała się, czy dobrze usłyszała. Rola Spider-Mana zazwyczaj polecała na PRZYKLEJANIU, najczęściej złoczyńców, do przeróżnych elementów otoczenia, tworząc za każdym razem niezapomnianą kompozycję miejską. Z drugiej strony odklejanie torebki ma sens, staruszka czy  kobieta w innym przedziale wiekowym raczej sobie nie poradzi, a jej kolega jednak posiadał tę..super siłę.
Z drugiej strony, zawsze zastanawiała się, czy ktoś czyści miasto z pajęczych sieci.. Przecież były one tak wytrzymałe, a nie sądziła, by właścicielom jakiś poważnych korporacji podobał się widok białych, niezbyt estetycznie wyglądających, przez upływ czasu, nitek oblepiających ich wieżowce. Ktoś musiał to robić, inaczej Nowy Jork wyglądałby jak podczas babiego lata.
Wróciła myślami do Milesa.
- U mnie wszystko spoko. Nie wiem czy pamiętasz, ale masz sprawdzian z matmy do nadrobienia, z którego JA dostałam słodkie PIĘĆ. - zrobiła zarozumiałą minę. Chwilę poczekała na jego reakcję, ale szybko sobie darowała i machnęła ręką. Rozejrzała się na boki i przysunęła swoją ławkę do  jego, jakby szykując się na zdradzenie mu jakiegoś super ważnego sekretu. - Tak poza tym to spotkałam w weekend w parku dziewczynkę. I ten, ma moce. - podrapała się po policzku - Zastanawiałam się, komu mogę to zgłosić, bo mała ma może dziesięć lat i mieszka w sierocińcu.. Tak rozważałam w końcu wykonać telefon do Sam-Wiesz-Kogo. - konspiracyjny szept przy tym ostatnim stał się jeszcze większym konspiracyjnym szeptem. Oczywiście miała na myśli samą PRAWDZIWĄ Ms. Marvel. Wspominała Moralesowi, że miała okazję zamienić kilka słów, ba, nawet brać udział we wspólnej misji z jej idolką, która sama, Z WŁASNEJ WOLI, Z A P R O P O N O W A Ł A Kamali pozostanie w kontakcie i takie tam. TAKIE TAM. - Chyba że masz jakąś propozycję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miles Morales



Liczba postów : 48
Data dołączenia : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Pią Cze 17, 2016 2:12 pm

Miles spojrzał na Kamalę wzrokiem bez wyrazu.
-Oczywiście NAJPIERW ją przykleiłem. Znaczy się przypadkiem, razem z koleżką który wyrwał ją właścicielce. W każdym razie nic nie poszło tak, jak planowałem. Miałem tu być za dziesięć a jestem... - zerknął na telefon. - ...dziesięć po.
Zamyślił się na moment, zdania o sprawdzianie zupełnie nie skomentował.
Przez chwile zastanawiał się kim jest "Sam-Wiesz-Kto", który nasuwał mu mgliste skojarzenia z literaturą fantasy dla młodzieży do-której-od-dawna-miał-zajrzeć i jakoś nigdy nie wykorzystał okazji.
Jednak poziom groteskowej konspiracji, jaki próbowała wytworzyć dziewczyna szybko naprowadził jego myśli na właściwe tory.
Pokiwał głową z kwaśną miną.
-Tylko co ona właściwie miałaby z tym zrobić? Avengers ani SHIELD nie werbują dziesięciolatków. - zwrócił uwagę. - Może lepiej poszukaj w internecie numeru do szkoły Xaviera? Widziałaś te moce w akcji?

Próbował sobie przypomnieć wymienioną (w domyśle) Carol Danvers ze swojego świata. Uśmiechnął się i spojrzał z niepokojem na Kamalę, rozważając z rozbawieniem, czy podzielić się wspomnieniem.
-Przy okazji, wspominałem ci, że w moim świecie Agent Danvers pracuje dla SHIELDa? Nie umie latać, z tego co mi się wydaje nie ma żadnych szczególnych zdolności. - zadumał się. Uniósł palec do góry i dodał: -Ani fanów.
Po kolejnej pauzie uzupełnił informacje:
-Prawdę powiedziawszy nikt o niej nie słyszał. Nie ma żadnej Captain Marvel.

Patrzył poważnie na Kamalę, próbując ukryć rozbawienie.

Krótka uwaga - Instytut nie jest publicznie znany, oficjalnie funkcjonuje jako zwykła szkoła, choć część bohaterów zdaje sobie sprawę z tego, że to siedziba mutantów. Wiem, że z postu nie wynika jednoznacznie, iż jest inaczej, ale wolę to podkreślić, żeby nie doszło potem do nieporozumień albo nieścisłości.
~ Loki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ms. Marvel



Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Sob Cze 18, 2016 11:13 am

To, że nawet jej nie pogratulował, nieco ukłuło jej dumę, ale nie przejęła się tym zbytnio. A co do sprawdzianu - to Miles, nadrobi zaległości, tak samo jak ona nadrabiała swoje.
- Nie wiem co, może coś wie. Sierociniec to nie miejsce dla małego mutan-... - chciała przerwać mu jego wywód, ale to, na czym skończył sprawiło, że błyskawicznie zabrakło jej słów. Co do tego ma szkoła Xaviera? Przez chwilę pomilczała, nie bardzo wiedząc, na czym stoi. Domyślała się, że Morales zapewne odnosi się do jego rzeczywistości (co robił bardzo często i nie raz miała problem z rozpoznaniem, o czym mówi), ale... - Co ma do tego szkoła Xaviera? - powtórzyła swoją myśl na głos.
- Hej, zaraz, zaraz. - zmrużyła ślepia i w ogóle przybrała groźną minę. - Agentka SHIELDu? Huh.. - pomyślała, że mogłaby mu zrobić awanturę o takie "gadanie", ale w sumie..nie ma o co. Mimo braku mocy jej idolka nadal skończyła w służbie dla świata, o co Kamala mogłaby się czepiać? A brak fanów u agenta było normalką, chyba że masz potencjał Czarnej Wdowy czy Hawkeye'a (?). Tak czy siak, pokręciła tylko na Moralesa głową, że złośliwy. - Smutny był twój świat bez Ms. Marvel vol.1. - westchnęła, udając współczucie, po czym bystro spojrzała na kolegę - Miles, w ogóle myślałeś nad tym, że tutaj może być tutejsza wersja ciebie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miles Morales



Liczba postów : 48
Data dołączenia : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Sob Cze 18, 2016 12:45 pm

Na pytanie Kamali o instytut znów zawiesił się na chwilę i z zakłopotaniem podrapał się po skroni, wpatrując się w nią jakby spytała go co ma wspólnego Gwiazdka ze świętym Mikołajem. Oczywiście! Widocznie w tym świecie nie ma wiedzy Instytucie Xaviera. W jego rodzinnym uniwersum X-Meni byli na niejednej okładce TIMESa. Ale tutaj być może w ogóle nie istnieli, skoro wiedza o mutantach dopiero zaczynała docierać do masowej świadomości.
-Bez znaczenia. Różnice kulturowe. Widziałaś te "moce" w akcji? To coś ciekawego?


Rozpiął plecak i wyciągnął gruby zeszyt w twardej oprawie.
-Ja lubię mój świat. I jeszcze z niego nie zrezygnowałem, więc proszę, nie mów o nim w czasie przeszłym. - zaprotestował. Na zadane pytanie w pierwszej chwili odpowiedział głębokim westchnieniem. Jakby trafiła w sedno jego zmartwień. Chwile zbierał myśli, zanim się odezwał. - Wydaje mi się, że nie ma żadnej lokalnej wersji "mnie", nie trafiłem nawet na najmniejszy ślad moich rodziców ani nikogo kogo pamiętałbym z dzieciństwa. Wygląda na to, że rzeczywistości... Że potrafią być naprawdę różne. Może jest tu jakiś Miles tylko nazywa się... No nie wiem. Inaczej.

Miles zachmurzył się i zamyślił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ms. Marvel



Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Nie Cze 19, 2016 9:31 am

Odpowiedź Milesa nie zadowoliła Kamali. Wręcz przeciwnie, sprawiła ona, iż postanowiła dokładnie przyjrzeć się tej sprawie. Rzuciła Milesowi badawcze spojrzenie, po czym wyciągnęła telefon. Google na pewno coś wie.
- Dziewczynka potrafi przenikać przez przedmioty i gdy jest bardzo nabuzowana emocjami to zaczyna...migać. Rozmazuje się. Możliwe, że ma więcej tych bonusów od życia, ale jeszcze się nie aktywowały. - odparła, przesuwając palcem po tafli ekranu - Powiedziałabym raczej, że to nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, iż brak umiejętności kontrolowania tego może ją kiedyś poważnie skrzywdzić. - Po tych słowach nastąpiła krótka pauza. Jak dla Kamali była ona całkowicie naturalnym elementem rozmowy, ale kiedy usłyszała zmianę w głosie jej kolegi, poważnie zwątpiła.
-...wybacz - odłożyła telefon i skupiła się na jego osobie - nie to miałam na myśli.. - Głupia, głupia, głupia! Zrobiłaby teraz soczystego facepalma, ale to było już trochę nie na miejscu. Oczywiście, że myślał o swojej wersji tutaj, to logiczne, ba, prawdopodobnie była to jedna z jego pierwszych akcji - poszukiwanie swojej rodziny na TEJ Ziemi. Uugh.
- Na pewno uda ci się wrócić. Skoro się tutaj dostałeś, to musi istnieć droga powrotna. - to mogło zabrzmieć jak tania forma pocieszenia kolegi, ale naprawdę wierzyła, że powiedzie mu się w tej kwestii. Karma, co nie? - Będę trochę za tobą tęsknić. Muszę się rozejrzeć za nowym kumplem z zawodu -westchnęła teatralnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miles Morales



Liczba postów : 48
Data dołączenia : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Czw Cze 23, 2016 1:04 pm

-No cóż. Wygląda na to, że nie będzie to takie łatwe. - powiedział.

"Szanowna grupo, proszę już o ciszę!" - rozległ się donośny głos profesora Cobbwella, który przerwał rozmowę. Lekcja geografii mimo zauważalnego opóźnienia rozpoczęła się.

----

Miles siedział podpierając głowę prawą ręką. Z przymrużonymi oczami wysłuchiwał monotonnego wykładu, wyobrażając sobie, że mózg w jego czaszce stopniowo roztapia się jak woskowa świeca. Marzył, żeby rozpuścić sieci w miejskiej dżungli i poszybować nad dachami.
"To jest prawdziwe życie!" - myślał - "Ale ta szkolna rutyna też ma swoje miejsce...

...musi mieć."

Przypomniał sobie, że jest coś do zrobienia w pracowni chemicznej. Po zajęciach, między godzinami lekcyjnymi a kołem naukowym pracownia jest otwarta i pusta. A Miles wiedział, że musi wypełnić kilka kartridży spreparowaną pajęczą siecią bo zapasy topniały z dnia na dzień. W jego świecie Ganke, przyjaciel Moralesa przygotowywał ją dla niego. W ostatnich tygodniach z oczywistych przyczyn musiał sam się tego nauczyć. Miał w głowie wzór i złamał go przy pomocy arsenału książek do chemii. Po paru dniach nauczył się także otrzymywać pożądaną konsystencję. Potrzebował jednak kompetentnej asysty.

"Granica wzdłuż Alaski liczy 2477 km i rozpoczyna się od Morza Beauforta... ...skrajnym punktem na północy granicy jest Przylądek Demaracation. Granica ku południu biegnie przez Góry Brytyjskie, przecina rzekę Jukon, wzdłuż pasma górskiego Nutzotin Mountains i Góry Świętego Eliasza. Szczyty Mount Bear i Góry Świętego Eliasza położone są na granicy obu państw. W południowej części Alaski granica biegnie przez Góry Nadbrzeżne i kończy się w rejonie cieśniny Dixon Entrance..." - brzmiał mamrotliwy głos belfra.

Miles zapisał na kartce wiadomość, po czym pokazał ją Kamali odwracając zeszyt bokiem:
"IDZIESZ DO LABORATORIUM PO LEKCJACH?
MUSZĘ PRZYGOTOWAĆ TROCHĘ" - tu wskazał palcem na swój nadgarstek i wykonał dłonią charakterystyczny gest wyrzucania sieci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ms. Marvel



Liczba postów : 28
Data dołączenia : 07/09/2015

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Pią Lip 01, 2016 9:42 am

Odchrząknęła, rzuciła jeszcze raz mu badawcze spojrzenie, i skupiła się na lekcji.

Kamala przez długi czas wpatrywała się  w tablicę i notatki profesora pustym spojrzeniem. Lubiła geografię, akurat to jej nigdy nie nudziło, jednak wszystkie poranne gafy sprawiły, że w jej głowie nie było miejsca na nic, poza wymyślaniem scenariuszy do każdego innego wypowiedzianego słówka. Bardzo powoli, niczym jak w slow motion, jej ręce same powędrowały do góry i przejechały po twarzy od góry do dołu. To już było zdecydowanie za dużo. Pokręciła głową, by wyrwać się  z niepożądanych produkcji jej umysłu i wlepiła wzrok w kartkę, po czym zaczęła sobie notować krótkie pomysły/headcanony wszystkich ukochanych przez nią Avengers. Zastanawiała się, czy to prawda, że Tony Stark tak uwielbia kawę i ile może jej wypić przez całą dobę, oraz jak często rozmawia do zbroi. Z drugiej strony posiadając AI trudno jest NIE mówić do zbroi. Ciekawe jak wygląda ich życie w AT...Zapewne każdy miał swoje piętro, bo inaczej młoda Ms. Marvel nie wyobrażała sobie spożytkowania tak ogromnej przestrzeni. Laboratorium na każdym? No bez przesady.
Z wielce istotnych rozmyślań wyrwała ją wiadomość od Milesa. Trochę to zajęło zanim w ogóle dostrzegła, że coś od niej chce, ale ostatecznie odpowiedziała na jego dziwne reakcje.
Jej brwi powędrowały do góry, po czym pokiwała głową z szerokim uśmiechem. To wyglądało tak...kryminalsko. Gangstersko. Nielegalnie.
Morales był uroczy ze swoimi pseudo-krypto wiadomościami. Ukrywając swoją bardzo istotną rzecz zapomina się z tym, że przecież nauczyciel nie będzie go nigdy posądzał o robienie substancji dla Spider-Mana, lecz o narkotyki. Kiedyś wylądują na dywaniku, nie ma co. Chociaż to pierwsze też jest trochę nielegalne. Status vigilante, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miles Morales



Liczba postów : 48
Data dołączenia : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Midtown High School   Sro Lip 06, 2016 9:13 am

Gdy zajęcia dobiegły końca Miles i Kamala wytoczyli się niemrawo z sali i przesiedzieli przerwę w świetlicy.
Mimo iż dzień zdawał się im uciążliwie dłużyć lekcji nie było wiele, więc już wkrótce wydostali się z tego ponurego przybytku, załatwiwszy uprzednio pajęcze sprawy Moralesa w laboratorium.
Każde z nich rozeszło się w swoją stronę.
Przecież wiedzieli, że i tak wkrótce znowu na siebie wpadną czy to w czasie wieczornego patrolu czy to następnego dnia w szkole.

Miles poczuł się ożywiony gdy tylko opuścił szkolne mury i zaczerpnął świeżego powietrza. Zniknął w jednej z mniej uczęszczanych alejek gdzie wykonał radosne salto i po ścianie wbiegł na dach budynku. Zaszył się w kokonie z sieci gdzie przywdział swój kostium a potem z radosnym okrzykiem popłynął w swój akrobatyczny rejs nad dachami budynków.

[z/t dla obojga]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Midtown High School   Today at 4:55 am

Powrót do góry Go down
 
Midtown High School
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mapy Westeros

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: