Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

 

 Warsztat Starka

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Tony Stark
Mistrz Gry
Tony Stark

Liczba postów : 361
Data dołączenia : 28/05/2012

Warsztat Starka - Page 5 Empty
PisanieTemat: Warsztat Starka   Warsztat Starka - Page 5 Icon_minitime1Sob Lut 28, 2015 9:33 pm

First topic message reminder :

Warsztat Starka - Page 5 2357430-story3
Warsztat Starka - Page 5 2357431-story4
Concept Art do "Avengers"

To tutaj dzieje się cała "magia" technologii Starka - ostatnio, oczywiście, technologii dotyczącej Iron Mana. Jest to warsztat na jego prywatne projekty, na zdjęciach w wersji jeszcze niewypakowanej. Obecnie znajdują się tu również inne maszyny i urządzenia, ale także i miejsce, w którym Tony może schować różne narzędzia - te proste jak śrubokręt, ale i bardziej skomplikowane. Panele na suficie są tak skonstruowane, aby współpracowały z panelami w podłodze i mogły tworzyć hologramy oraz ekrany.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Thing

Thing

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 27/03/2014

Warsztat Starka - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Warsztat Starka   Warsztat Starka - Page 5 Icon_minitime1Sro Lip 11, 2018 6:03 pm

// wiadomość na komunikator Carol.

Odkryłen słaby punkt maszyn - należy je atakiwać w ten punkt na piersi. To chyba reaktor łukowy jak u Tonego. Przekaż reszcie.
Powrót do góry Go down
Tony Stark
Mistrz Gry
Tony Stark

Liczba postów : 361
Data dołączenia : 28/05/2012

Warsztat Starka - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Warsztat Starka   Warsztat Starka - Page 5 Icon_minitime1Nie Lip 15, 2018 12:10 pm

Tony uśmiechnął się krzywo, myśląc o tym leceniu przez okno. W zasadzie czasem sam miał ochotę skoczyć z najwyższego piętra Avengers Tower, więc na usta cisnęła mu się jakaś czarna odpowiedź, coś w stylu Bardzo mi się podobało, trzeba to kiedyś powtórzyć. Jednak nawet jego zadaniem takie teksty były nie na miejscu, kiedy Carol już się o niego martwiła i mogła uznać, że za mocno ocierają się o prawdę.
- Na szczęście to było tylko pierwsze piętro, a w okolicy był hotelowy basen. – odpowiedział. Następna część wypowiedzi kobiety aż prosiła się o jakąś flirciarską uwagę na temat zajmowania ust czymś innym niż jedzenie ale Carol nie była tym rodzajem kobiety z którą flirtowałby na tak niskim poziomie, nawet jeśli tylko dla żartu – I spokojnie, obiecuję, że będę grzeczny. Dużo bardziej niż potrafię.
Poświęcił kilka sekund na to, żeby sięgnąć pamięcią do rozmowy z Gamorą.
- Frigga, bo to ona przekazała Gamorze te radosne wieści, powiedziała, że jakoś niedawno. Wiesz jakie są czarodziejki. Nie dość, że kobiece „domyśl się”, to jeszcze mistyczna mgła tajemnicy… W dużym skrócie: W ostatnim odcinku Gry o Tron Jotunheim obrał sobie nowego króla, z gatunku tych szalonych. Syn faceta potężniejszego od Wszechpapy, giganta stworzonego z żywego ognia, przepadł na naszym podwórku. Istnieje duża szansa, że wspomniany gigant zawrze ze wspomnianym królem sojusz przeciwko Asgardowi. Niestety, my jesteśmy na tyle słabi, że tutaj może wybrać sam, przez jakieś ukryte przejście albo własny portal w środku miasta. Możemy spróbować zalać go dużą ilością wody i modlić się, żeby nie jechał na karbidzie. zaje*** precyzyjne informacje, nie? – prychnął zirytowany nie tyle samym problemem, co zatrważająco małym zasobem konkretnych danych numerycznych – głupiej daty chociażby. – Odyn stara się przemówić mu do rozumu ale nie wydaje mi się, żeby to poszło po naszej myśli. Właściwie, gdyby ktoś mnie pytał, to chętnie rozwiązałbym to jeszcze w innych wymiarach. Na przykład rozkręcił wojnę Jotunheimu i Tego-ognistego-heimu. Zajmą się sobą i jeśli dobrze pójdzie, wyniszczą.
Widział jak Carol jeży się na pytanie o to nieoczekiwane połączenie. Postanowił nie drążyć – mógł tylko zrobić to samo, co ona w obliczu jego dziwnego zachowania.
- Jak coś, to zawsze dla ciebie jestem, Carol. – zapewnił krótko, tonem świadczącym o tym, że mogą już skończyć ten temat.
Kiedy zbroje wracały do domu, sam wbił w nie spojrzenie, jakby fascynowały go po tych wszystkich latach, gdy każda z nich była już w jakiś sposób jego częścią.
- Zginąłbym, moja droga. – zapewnił, nie patrząc na nią – Nie da się ukryć, że się rozleniwiłem na starość i mocno polegam na swoich komputerach.
Widocznie myśli jego i Carol pobiegły tym samym torem bo w chwili w której zadała pytanie o urządzenia, otwierał już holograficzny ekran pokazujący postęp prac. Niestety, nie było to kserowanie dokumentów, więc trochę trwało. Musiał podjąć inne kroki i zaprogramować swoje roboty tak, żeby same montowały sieci według prostego projektu.
- Rozsądnie będzie zostawić je same sobie, wrócę po nie później. – stwierdził, w błyskawicznym tempie wpisując kody, co z boku mogło przypominać trochę odprawianie magii przez Strange’a. – Zgarnijmy kilka batoników i lecimy.
Powrót do góry Go down
Carol Danvers
Mistrz Gry | Captain Grammar
Carol Danvers

Liczba postów : 463
Data dołączenia : 24/03/2013

Warsztat Starka - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Warsztat Starka   Warsztat Starka - Page 5 Icon_minitime1Pią Lip 20, 2018 9:24 pm

Przy obu odpowiedziach Carol pokiwała głową. W przypadku tej drugiej rzuciła Starkowi jeszcze niepewne spojrzenie, jakoby nie wierzyła w to, że będzie grzeczny. Miała prawo do wątpliwości w tym przypadku, jednak nie komentowała nic więcej!
Zmarszczka ponownie pojawiła się na czole kobiety, gdy jej przyjaciel zaczął skrótowo opowiadać o tym, co ich czeka. Nie zwróciła uwagi na porównania czy dygresje, starając się skupić na tym, co było najważniejsze. Nie lubiła takiego ogółu. Nie zadowalało ją to, że mają tylko tyle informacji, choć z pewnością było to lepsze od zero jakichkolwiek wiadomości.
O którym królu mówisz? Odynie czy tym drugim? — dopytała, bo jednak czasem potrafiła zgubić się w tym, co mówi Tony. Przede wszystkim dotyczyło to technologicznych nowinek, kiedy to Stark korzystał z ichniego nazewnictwa, bo tak było łatwiej, wygodniej czy też po prostu inaczej.
Na karbidzie? — spojrzała na niego pytająco. Niestety, mimo że czasem by chciała, to nie znała się na wszystkim. Teraz mogła jedynie coś ogarnąć ze słyszenia, ale i tak pewnie pomyli. — Ten-ten to co, kret czy nornica?a Central Park to ogród, żeby odstraszać?, dopowiedziała w swoich myślach, naprawdę mając wątpliwości co do dogadania się ze swoim przyjacielem.
A, dobrze, nie Odyn — pokiwała głową, raz jeszcze przetwarzając informacje przekazane przez Mściciela. Wtrąciła się za szybko ze swoim wcześniejszym pytaniem. Stąd takie nieporozumienie. — W każdym razie to nie jest głupi pomysł, żeby zajęli się sobą. Tylko, niestety, ten syn jest tu, a nie tam, więc… — przewróciła oczami. Miała ochotę skomentować, że najwidoczniej od czasu do czasu trafiał się ten dobry ojciec, który jednak w jakimś stopniu się troszczył. Ale to było zbędne. Przynajmniej w tym momencie.
Zapewnienie Starka sprawiło, że Carol posłała mężczyźnie szeroki i ciepły uśmiech.
Wiem, Tony — powiedziała. Nie raz i nie dwa jej pomógł czy był przy niej, gdy faktycznie potrzebowała pomocy. Dosyć często ukrywała problem, z którym się borykała. Niekiedy wychodziła z założenia, że ignorowanie czegoś czasem rozwiąże coś, co jest niewygodne. Nie było to obce mężczyźnie, który w odpowiedniej chwili zareagował i wyciągnął do Carol pomocną dłoń, mimo że kobieta na początku postanowiła ją odtrącić. W końcu wówczas okłamywała siebie, że przecież nie ma żadnego problemu. Jakiegokolwiek. — Doceniam to. Naprawdę — ze swojej strony oferowała to samo.
Blondynka odeszła na parę kroków od stołu, na którym siedziała. Przeciągnęła się i parsknęła na odpowiedź Iron Mana.
Nie jest z tobą aż tak źle — podsumowała krótko.
Carol zerknęła w stronę ekranów, które przedstawiały wydarzenia w Stanach Zjednoczonych. Nie zwracała szczególnej uwagi na któreś z nich. Przemknęła po nich spojrzeniem, ale jako że nie zauważyła niczego konkretnego, to zrezygnowała z dalszej obserwacji. W międzyczasie odebrała też komunikat od Bena, więc za niego podziękowała odpowiedziawszy, że już o tym wiedzą. Z pewnością cieszyło to, że można było liczyć na czyjąś obserwację i współpracę.
Później to znaczy za ile? — zapytała. Domyślała się, że wytworzenie urządzeń mogło trochę zająć, ale chciała wiedzieć jak długo muszą grać na zwłokę zanim zrobią coś konkretnego.
W każdym razie, Danvers zaczekała na Tony’ego aż ten wszystko zablokuje, aby ktoś nieproszony czasem się tym nie zajął (w końcu paranoizm swoje robił). Następnie mogli ruszyć po te batony, o których wspomniał. I w drogę.

| ZT x2

_________________


This isn't a question of what I'm not. This is a question of who I could be.
Warsztat Starka - Page 5 3Sw1McC
I outrank that son of a bitch.
karta postaci
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Warsztat Starka - Page 5 Empty
PisanieTemat: Re: Warsztat Starka   Warsztat Starka - Page 5 Icon_minitime1

Powrót do góry Go down
 
Warsztat Starka
Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: Avengers Tower-
Skocz do: