Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Upper West Side

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Lightningrod

avatar

Liczba postów : 58
Data dołączenia : 23/11/2016

PisanieTemat: Upper West Side   Nie Gru 11, 2016 11:00 pm

First topic message reminder :


Upper West Side (czasem nazywane UWS) to jedna z dzielnic Nowego Jorku, zlokalizowana na wyspie Manhattan, pomiędzy rzeką Hudson a Central Parkiem (zachód-wschód) oraz od 59-tej Ulicy do 110-tej Ulicy (południe-północ, czyli na całą długość Central Parku). Niektórzy traktują Morningside Heights - osiedle na pólnoc od 110-tej ulicy - jako część Upper West Side.

Jest to dzielnica głównie mieszkalna, której rezydenci zazwyczaj znajdują zatrudnienie w innych, komercjalnych sąsiedztwach takich jak Midtown lub Lower Manhattan.
Ma reputację nowojorskiego ośrodka kultury: w jego północnej części znajduje się jeden z dwóch kampusów Empire State University, na południowej zaś wiele pracowni artystycznych oraz Lincoln Centrum - "dom" organizacji takich jak New York Philharmonic czy Metropolitan Opera.


Ostatnio zmieniony przez Rapid dnia Pon Gru 12, 2016 1:24 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Vision
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 108
Data dołączenia : 24/09/2015

PisanieTemat: Re: Upper West Side   Sro Sty 03, 2018 8:30 pm

Swoimi słowami Kaplan potwierdził, iż Mściciel nie mylił się co do jego osoby. Jako swój kontakt wybrał Wiccana, gdyż wiedział, że ten ma posłuch wśród pozostałych. Nawet jeśli chłopak wolałby, by było inaczej. Młodzieniec miał odpowiedni charakter i zestaw cech, by wiele osiągnąć. Pokazał to przedstawiając tok rozumowania, który skłonił go do przybycia w wyznaczone miejsce. Nad wieloma rzeczami musi jeszcze popracować, ale ma też na to czas.
- Poprzednie rozmowy nie przebiegały w najlepszej atmosferze i trudno powiedzieć, by zdołano podczas nich osiągnąć coś konstruktywnego. Uznałem, że pora to zmienić. – odpowiedział na pytanie Wiccana, tym samym potwierdzając domysły chłopaka. Dał też niewielką sugestię tego, że spotkanie zorganizował na własną rękę. Być może bez wiedzy pozostałych członków drużyny, co było akurat prawdą. Złożyło się na to wiele powodów, lecz tym który ostatecznie skłonił go do tego kroku było to co stało się z Houston oraz przytłaczający obraz zniszczeń, który zastał na miejscu. Doszedł do wniosku, że potrzebują pomocy. Że jest ich za mało, by skutecznie odpowiadać na wszystkie zagrożenia. Potrzebują więc kogoś, kto być może przejmie od nich część obowiązków, a w przyszłości nawet w szeregach Avengers. Z tą myślą, dawno temu podsunął TARCZY pomysł utworzenia drużyny składającej się wyłącznie z przedstawicieli kolejnego pokolenia bohaterów. Plan zrealizowano, czego efektem było powstanie Young Avengers, czy też czegoś na kształt trzonu drużyny, którą grupa nastolatków miała z czasem się stać. To co wydarzyło się później, wcale nie zmieniło jego opinii na temat tego projektu. Wręcz przeciwnie. W pewnym stopniu nawet upewnił się w przekonaniu, że może coś z tego wyjść. Dlatego też nie w smak były mu wcześniejsze nieporozumienia podczas prób nawiązania kontaktu przez obie grupy. Dlatego też wziął odpowiedzialność za tę sprawę na siebie, pomijając oficjalne protokoły istniejące wewnątrz Mścicieli.
Syntezoid dostrzegł jego zakłopotanie już na początku. Do tej pory zastanawiał się jednak, czy powinien zwrócić Billy’emu uwagę na to, że nie miał żadnego powodu, by w ten sposób czuć się w obecności Visiona.
- Nim przejdziemy do konkretów… Weź głęboki oddech i rozluźnij się.. Nasze dotychczasowe doświadczenie czy pozycja nie mają najmniejszego znaczenia. Jesteśmy tu na tych samych warunkach. – to jedna z lekcji, którą chłopak musiał przyswoić. Choć respekt wobec drugiej osoby jest ważny, tak Wiccan powinien znać swoją wartość i w sytuacji takiej jak tak nie patrzeć na to kto stoi naprzeciw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wiccan

avatar

Liczba postów : 412
Data dołączenia : 15/06/2013

PisanieTemat: Re: Upper West Side   Pią Sty 05, 2018 4:18 pm

Prawdę mówiąc Billy spodziewał się właśnie mniej więcej takiej odpowiedzi na swoje pytanie. Kolejna próba nawiązania pozytywnych relacji wydawała mu się być najbardziej rozsądną i oczywistą opcją, nawet jeżeli jakaś część chłopaka wciąż po cichu obawiała się, iż Mściciele mogą w końcu zadecydować, że wolą jednak ukrócić działalność nastolatków... Jak to swego czasu zrobili z Runaways, o ile się nie mylił. Pewnie przesadzał i doskonale zdawał sobie z tego sprawę, tyle że wrodzony pesymizm w dalszym ciągu nie chciał go do końca opuścić, a mocno rozwinięta wyobraźnia niestety tylko mu wtórowała... Ale starał się z tym walczyć. Wbrew pozorom rozumiał sporą część swoich problemów - po prostu nie było mu łatwo się ich pozbyć.
Nastolatek pokiwał więc powoli głową, gestem tym pokazując, że nie tylko przyjmował to wyjaśnienie do wiadomości, ale i zgadzał się z opinią Visiona... Pochwalał jego decyzję. Sam przecież jeszcze nie tak dawno temu próbował nawiązać kontakt z Mścicielami, a że nie skończył się on wtedy najlepiej... To już chyba nie była tylko i wyłącznie jego wina. O ile w ogóle jego. Choć może rzeczywiście za bardzo wziął sobie do siebie zachowanie Spider Woman? Ale obecnie i tak było już za późno, żeby się tym przejmować. Stało się, nie mógł tego zmienić, a w dodatku nawet z tego wyniósł coś pozytywnego - bo przynajmniej Scarlet Witch zdawała się być po stronie jego i jego drużyny.
Chłopak zastanawiał się czy powinien teraz zapytać o szczegóły, skoro najwyraźniej Vision miał jakiś pomysł albo plan, czy może lepiej byłoby jednak poczekać, aż on sam zacznie mówić, ale i ta z jego wątpliwości została prędko rozwiana. Co prawda nie nastąpiło to w sposób, którego Kaplan oczekiwał, bo kolejna wypowiedź Mściciela dotyczyła zupełnie innej kwestii... Nie mniej jednak zadziałała niezwykle skutecznie. Wręcz otrzeźwiająco.
W pierwszej chwili spojrzenie Billy'ego powędrowało prosto w dół, jak gdyby odruchowo nim uciekał, a jego ramiona lekko się wyprostowały, wysunęły się do tyłu. Nic nie mógł poradzić na to, że mimo wszystko poczuł się skarcony, jak delikatnie nie brzmiałoby to upomnienie - i choć oczywiście świadomie rozumiał, że Vision nie próbował mu zaszkodzić, tylko wręcz przeciwnie.
Dopiero w następnej sekundzie nastolatek przywołał się do porządku i zmusił się do tego, aby nieco unieść brodę, a następnie skierować wzrok na rozmówcę. Nie sądził, aby był w stanie wyjaśnić mu swój punkt widzenia, nie w sposób zrozumiały i logiczny... Bo w pewnym sensie sam wiedział, że pod tym względem nie myślał do końca rozsądnie. Na jego postrzeganie Mścicieli i nie tylko wpływały długie lata spędzone w roli wiernego fana - choć być może to określenie nie oddawało w pełni jego oddania i głębokiej wiary w bohaterów... A także tęsknoty, którą wywoływało pragnienie dołączenia do ich świata. On sam był słaby, lecz uciekanie pośród nich - w wyobraźni, przez komiksy czy doniesienia z mediów - pozwalało mu na chwilę poczuć się silniejszym. Teraz sytuacja się zmieniała, między innymi dlatego, że część z nich traciła na bliższym poznaniu, a mimo to chłopak miał trudności z całkowitym porzuceniem starego sposobu myślenia. Tyle że tłumacząc to pewnie by Visiona zanudził.
- Wiem. To... Takie przyzwyczajenie. Łatwiej mi je przełamać, kiedy się z kimś kłócę. Spider Woman chyba może coś o tym opowiedzieć - to mówiąc, Billy uśmiechnął się trochę blado, bo w końcu właśnie otwarcie przyznawał się do sprzeczki z Mścicielką, nawet jeżeli starał się to obrócić w słaby żart. Takie krótsze wyjaśnienie było zresztą o wiele prostsze, a wciąż prawdziwe, więc spokojnie mógł go użyć. Dzięki temu przynajmniej nie musiał od razu przedstawiać całej historii swojego życia, koniec końców niezbyt interesującego dla osób z zewnątrz.
- Więc... My wciąż jesteśmy chętni z wami współpracować. Rozmawialiśmy już też z X-Men i z... Runaways, choć nie jestem pewien czy oficjalnie się tak nazywają. Nie zamierzamy dołączać do nikogo na stałe i wolelibyśmy się trzymać na dystans od Tarczy, ale poza tym jesteśmy otwarci na propozycje - dodał, bo zakładał, że najlepiej będzie z góry postawić sprawę jasno. Young Avengers chcieli sami sobą rządzić. W końcu wybrali już przywódcę i podjęli sporo decyzji na własną rękę... Mimo to zależało im również na działaniu z innymi bohaterami. Wymiana informacji, wspólne misje... To wszystko byłoby korzystne dla każdej ze stron.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Upper West Side   

Powrót do góry Go down
 
Upper West Side
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» West Market

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: