Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ogrody japońskie

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Loki
Administrator
avatar

Liczba postów : 3645
Data dołączenia : 23/05/2012

PisanieTemat: Ogrody japońskie   Czw Lis 29, 2012 11:11 am

First topic message reminder :



Pełne rzadkich i egzotycznych okazów roślin, ogrody japońskie zajmują sporą połać terenu wśród lasu i zawierają znaczną ilość ławek, fontann i innych punktów idealnych do odpoczynku. Znajdują się we wschodniej części lokalizacji.

_________________


No. Mischief is a small thing, a toy I've well used and discarded.
This isn't mischief. This is mayhem. Just watch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://theavengers.forumpolish.com

AutorWiadomość
Shadowcat

avatar

Liczba postów : 141
Data dołączenia : 27/02/2013

PisanieTemat: Re: Ogrody japońskie   Sro Wrz 06, 2017 9:38 pm

Odnosiła wrażenie, że Sam nie chciał jej czegoś powiedzieć. Coś ukrywał. Tak mało mówił na temat swojej pracy u Bobby'ego. Na temat tego czym się zajmował Bobby. Jakby mieli jakąś tajemnicę. Co wydawało się jej dziwne, bo przecież oboje kiedyś należeli do X-Menów. Byli częścią Instytutu. Nie powinni więc bać się mówić im o wszystkim. Nie miała jednak zamiaru zmuszać chłopaka do mówienia. Zwłaszcza, że zapowiedział częstsze odwiedziny. Być może wtedy wyjaśni się więcej spraw. Mogła tylko za to trzymać kciuki.
- Na pewno przydadzą się częstsze odwiedziny. Moglibyśmy wreszcie sobie pogadać o wszystkim - odparła z lekkim uśmiechem. Może to bywanie oznaczało wyjaśnienie wszystkiego. Jeśli tak to Kitty zdecydowanie cieszyła się na ta wiadomość. Fajnie by było wiedzieć, czym się zajmują jej starzy znajomi.
- Jasne, leć. Brat jest najważniejszy. - wychodziło na to, że podrzuciła Samowi dobrą wymówkę do tego, by nie kontynuować niewygodnego tematu. Pomachała za blondynem kiedy ten się oddalał, po czym westchnęła cicho. Świetnie, że wpadł do Instytutu i super, że martwił się o swojego brata, ale i tak chciałaby z nim trochę dłużej porozmawiać. Rodzina jednak stanowiła priorytet.
Spojrzała na smoka, gładząc powoli jego skórę. Wiedziała, że nie spał tylko leżał z zamkniętymi oczami i cały czas słuchał ich rozmowy. Mało kto zdawał sobie sprawę z inteligencji jej przyjaciela. Często mutanci i różni znajomi Instytutu traktowali go jak zwykłego smoka, nieświadomi tego co ten "zwykły smok" potrafi.
- Zapowiada się nam chyba leniwy dzień - odezwała się do swojego towarzysza. Podniosła się z ławki, biorąc Lockheeda na ręce, ale ten się uniósł i przysiadł na jej ramieniu. Dziewczyna tylko się lekko uśmiechnęła i ruszyła przed siebie. Sama nie była pewna jeszcze, gdzie się skieruje.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Icarus

avatar

Liczba postów : 131
Data dołączenia : 25/07/2016

PisanieTemat: Re: Ogrody japońskie   Pon Kwi 16, 2018 7:20 am

Dzięki Laurie sprawę z książkami udało im się bardzo sprawnie załatwić. Cieszył się, że udało mu się namówić blondynkę na dołączenie do oprowadzania nowej uczennicy. Oczywiście nie tylko dlatego, że im pomogła z książkami. To miało również duży plus dla samej Wallflower. Powinna jak najwięcej spędzać czasu z innymi ludźmi. W ten sposób była zmuszana do ćwiczenia panowania nad swoją mocą. A im więcej będzie ćwiczyć, tym szybciej nauczy się kontrolować feromony, nad którymi miała władzę. Każde z nich miało jakieś korzyści z tej małej wycieczki.
Jay zgodził się tym razem poprowadzić grupkę na zewnątrz. Laurie miała rację. Wnętrze budynku można zwiedzać w każdej chwili. Otoczenie lepiej było obejrzeć podczas ładnej pogody. Choć zimą też będzie warto kiedy wszystko zostanie pokryte śniegiem. Do zimy jednak jeszcze daleko, na razie mogli się cieszyć letnim słońcem.
Dosyć szybko wybrał miejsce do pokazania nowej uczennicy. Postanowił zacząć od jednego z najładniejszych miejsce na terenie Instytutu. Ogrody japońskie były idealne. Według rudzielca były naprawdę piękne. I egzotyczne. Specyficzna roślinność, jeziorka i fontanny. Mosty jak w prawdziwych ogrodach japońskich, przechodzące nad wodą wysokim łukiem. Jego zdaniem brakowało tu tylko tych japońskich drzew wiśniowych. Wzdłuż ścieżek było rozstawionych całkiem sporo ławek. Jednak mieszkańcy szkoły byli dosyć liczni, więc potrzebne było dużo miejsca do siedzenia.
- Jedno z miejsc na odpoczynek. Ogrody japońskie. Jak nazwa wskazuje, wzorowane na tych prosto z Japonii. Przyjemne miejsce nie tylko dla uczniów z Azji, którzy mogą się trochę poczuć jak u siebie. W jeziorkach czasem są ryby. - Zaczął mówić kiedy dotarli na brzeg ogrodów i ruszył powoli jedną ze ścieżek. Nie było to raczej miejsce na dłuższe zatrzymanie się. Mogli się przespacerować przez ogrody po prostu. To też im zajmie dłuższą chwilę, bo zajmowały całkiem spory teren.
- Ja osobiście lubię siedzieć pod drzewami, więc to dobre miejsce dla mnie. - Dodał jeszcze. Ciekaw był, co jego koleżanka z byłej drużyny myśli o tym miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Laurie Collins

avatar

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 24/02/2017

PisanieTemat: Re: Ogrody japońskie   Wto Kwi 17, 2018 10:12 am

Laurie była zadowolona z wyboru Jaya. Osobiście lubiła przebywać na zewnątrz, nawet przed poznaniem Sofii, zazwyczaj siadała w jakimś zacisznym miejscu pod drzewem i czytała książki. Nadal to robiła, ale teraz już nie sama, jej przyjaciółka siedziała z nią.
Czując delikatni powiew wiatru, dziewczyna rozwiązała wstążkę z włosów i schowała ją do kieszeni. Jasne kosmyki czasami unosiły się w górę, co podobało się Amerykance, a można było to zauważyć w subtelnym uśmiechu, który nie opuszał jej twarzy od wyjścia z budynku. Szła trochę wolniej niżeli reszta grupy, więc czasami zostawała w tyle, ale zawsze do nich wracała. Podziwiała wygląd ogrodu, który o każdej porze roku imponował swoim układem i doskonałością rozłożenia roślin. Czuła niesamowity spokój i przyjemną nutkę radości. Chciała się podzielić swoimi uczuciami z Liu i Icarusem, ale powstrzymała się przypominając sobie, że nie są ze sobą tak blisko, jak ona z Sofią. Nie lubiła się narzucać, dlatego większość swoich odczuć trzymała w sobie, co czasami źle się kończyło, gdyż wszystkie uczucia wybuchały w jednym momencie, zazwyczaj strasząc przypadkowych ludzi. Zamknęła na moment oczy, aby się wsłuchać w otoczenie, cały czas idąc przed siebie.
To co powiedział Jay było prawdą, dużo osób z Instytutu tu przychodziło i to nie tylko azjatyckiego pochodzenia. Sama Laurie jest Amerykanką, a bywała tu znaczną część czasu w lecie lub wiosną. Zima to nie był dobry termin na czytanie książek pod drzewem, więc wtedy dziewczyna zwykle przebywała w bibliotece lub swoim pokoju.
-C-Co sądzisz o tym miejscu?- Spytała Liu, na początku wahając się czy powinna się o to pytać jak dopiero weszli do ogrodu. Może chociaż wyrazi swoje pierwsze odczucia. Chciała poznać opinię nowej uczennicy, nie była z tych ludzi, który tylko martwią się o swoje interesy, mimo to, że Laurie większości nie radziła sobie właśnie z swoimi sprawami. A zwłaszcza nie potrafiła znieść jak ktoś ją oszukiwał. Zacisnęła mocno usta przypominając sobie tamte zdarzenia, a jej opanowanie nie pozwoliło na zdradę towarzyszącym jej osobno jej obecnego stanu.

(będę nieobecna od 24.04 do 04.05)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ogrody japońskie   

Powrót do góry Go down
 
Ogrody japońskie
Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
 Similar topics
-
» Ogrody japońskie
» Miecze z Valyriańskiej Stali
» Ogródek różany
» Ogrody Północne
» Londyńskie ZOO

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork :: North Salem :: X-Mansion :: Otoczenie-
Skocz do: