Marvel Universe: The Avengers PBF
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Biblioteka miejska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Summer



Liczba postów : 103
Data dołączenia : 11/09/2012

PisanieTemat: Biblioteka miejska   Wto Wrz 25, 2012 9:08 pm

First topic message reminder :


********************

W dobie internetu i książek dostępnych na jedno kliknięcie myszką mało kto odwiedza miejsca takie jak to. Ale Elizabeth ceniła sobie niemal świętą ciszę biblioteki, teksturę papieru oraz jego zapach. Gdyby nie praca, zapewne spędzałaby tu całe dnie. No właśnie, praca. Czytając ciemnowłosa skrzywiła się lekko i poprawiła odruchowo gumkę spinającą jej włosy w koński ogon. Nigdy nie narzekała na nadmiar zajęć, odkąd wcielono ją do S.H.I.E.L.D. i z zawodu lekarza przeszkolono na agenta. Teraz była to już przesada - trzy tygodnie bez dosłownie ani jednego małego zadanka. O zleceniach czy misjach w ogóle nie było mowy. Summer nie należała do tej kategorii ludzi, która woli siedzieć bezczynnie podczas gdy inni zbierają laury za obronę kraju. Kobietę wprost roznosiło oczekiwanie i poirytowanie brakiem zmian.
Po raz kolejny tego dnia przyłapała się na nerwowym poruszaniem kolanem w górę i w dół. Zła na siebie i na Tych z Góry, że jeszcze się nie odezwali, zamknęła książkę i wstała od stolika, odsuwając krzesło może trochę głośniej niż by sobie tego życzyła. Skierowała się w stronę regałów, po drodze odkładając grube tomisko na wózek z oddanymi lekturami. Jakiś horror powinien rozwiązać sprawę, mocny, z niebanalną fabułą i nieprzewidywalny.
- Ha - mruknęła do siebie, uśmiechając się z przekąsem - Trudniej ci dogodzić niż niejednemu facetowi, Freeman.
Mimo nikłych nadziei na spełnienie choć dwóch z trzech warunków, ruszyła szybkim krokiem na poszukiwania. Byle coś porobić, byle nie stać w miejscu. Byle nie popaść w rutynę dnia codziennego.
*Miło by było wpaść na siłownię* przeszło pani medyk przez głowę, co ta skwitowała niemal niezauważalnym potaknięciem głową. Strzeliła palcami, jakby szykowała się do bójki i sięgnęła dłońmi do grzbietów książek, wodząc po nic wzrokiem i palcem wskazującym lewej ręki. Powoli przesuwała się ku krańcu półki a gdy już tam trafiała, schodziła piętro niżej i powtarzała czynność w drugą stronę. Może jakiś tytuł szczególnie ją zaintryguje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Pyro



Liczba postów : 30
Data dołączenia : 18/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Wrz 22, 2013 2:32 pm

Wychylił się znad obecnie czytanej książki. Nie lubił jak ktoś wyrywał go z jakiegokolwiek czytanego utworu, bardzo go to rozpraszało. Westchnął tylko, odkładając zamkniętą książkę na kolana. Popatrzył "spod byka" na mężczyznę w czarnym płaszczu. Miał odpowiedzieć dość ostro, ale w końcu był w miejscu publicznym, a przecież nie wypada.
-Tak... bardzo ciekawa. - miał jeszcze powiedzieć coś w stylu "Nie wychowali Cię, że jak ktoś czyta, to się nie przerywa?", no ale, darował sobie. Wstał z miejsca, od tego jakże dziwnego towarzystwa, i poszedł w stronę półek, przy których niedawno był. Zajął się kolejnym ciekawymi pozycjami znajdującymi się w owej bibliotece. Jedyne, co go trapiło to ta dziewczyna i... nie, mężczyzna wydawał się w porządku.
  W bibliotece panowała grobowa cisza, oraz spokój - dwie najbardziej cenione cechy przez blondyna. Można nawet było usłyszeć wskazówki zegara, które "tykały", z każdą nieubłaganie przybywającą sekundą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Edmund



Liczba postów : 6
Data dołączenia : 20/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Wrz 22, 2013 2:57 pm

Ah,Edmund lubił czasami sobie poirytować innych. Uważał bowiem że dzień bez tego jest dniem straconym. Tak pieniądze zrobiły z niego wredna osobę, z nutką elegancji. Na jego twarzy pojawił się chamski uśmieszek, no co mógł mu zrobić zwykły człowieczyna. Ba przecież Black by mutantem, z potężna mocą. Odłożył książkę na stół przed nim i zamknął oczy. Można by rzec iż zasnął lecz on rozmyślał nad paroma aspektami. Czas coś co było mu obce przez pewien okres, teraz rozumiał jego istotę dokładnie. Z każda chwilą atmosfera robiła się bardziej nerwowa. Edmund udał się wiec do automatu z napojami, tak po prostu. Wyciągnął kasę i zamówił sobię zwykłą wode nie gazowaną, jego twarz nadal była kamienna. W drodze na swoje miejsce przyglądał sie tej kobiecie co zdezyła się z tamtym kolesiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pyro



Liczba postów : 30
Data dołączenia : 18/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Wrz 29, 2013 3:56 pm

Jednak pobyt w bibliotece miejskiej szybko uspokajał blondyna. Znajdowało się w niej wiele ciekawych pozycji, które dodawały mu weny twórczej. Sam pisał przecież książki, a musiał skądś czerpać wenę. Na swoim koncie miał już wiele, ale to mnóstwo wypożyczonych dzieł literackich. Po kolejnych próbach szukania znalazł wreszcie to, czego szukał. Księga, która nazywała się "Inne Pieśni". Uśmiechnął się pod nosem, wyjmując spomiędzy innych wolumenów swój tytuł. Wrócił na swoje poprzednie, zajmowane miejsce, widząc, że bruneta, który mu przeszkodził wyszedł. Albo znajduje się gdzieś indziej. Mniejsza z tym, miał teraz w głowie co innego. Powoli, z zadumą otworzył książkę, uważnie czytając wstęp. Książka go wciągnęła, a nawet porwała do tamtejszego świata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Edmund



Liczba postów : 6
Data dołączenia : 20/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Pon Wrz 30, 2013 5:53 pm

Coś go tknęło i udał się do działu z książkami poważnymi no te sprawy i tym podobne. Cóż sam w sobie nie wiedział czego poszukuje lecz gdy to znalazł, na jego twarzy ujawnił się mały uśmiech. Ot co, powolnym a wręcz leniwym krokiem udał się na swoje miejsce. W drodze powrotnej znowu udał się do automatu z wodą lecz gdy zasiadał przed tym kolesiem kubek był pełen wody. Zaczął czytać swoją książkę, a niby co innego mial robić. Przecież tamten koles juz na start był zdenerwowany. Od czasu do czasu również dało się ujrzeć gdzie znajdują się zraszacze w razie pożaru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pyro



Liczba postów : 30
Data dołączenia : 18/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sro Paź 02, 2013 6:43 pm

Odrywając się, no może nie tak gwałtownie od aktualnej lektury, spojrzał na bruneta. Krótkim gestem odłożył książkę na biurko, prędzej na stolik, który stał między siedziskami.  Wstał z uśmiechem, ale nie z takim zwykłym uśmiechem... Był inny, bardziej... złowieszczy. Tak, takie określenie pasowało najbardziej, spośród kilkunastu innych, które można by było wstawić na to miejsce. John wyjął ze swojej kieszeni zapalniczkę, którą nosił zawsze przy sobie. Był to bowiem jego znak rozpoznawczy. Ogień do niego pasował, przecież miał miał nad nim kontrolę... Potrafił tworzyć z niego różne, skomplikowane formy, co sprawiało mu wiele zabawy. Swojego daru używał do swoistej zabawy, lecz bardziej służyła mu do obrony. Tak na wszelki wypadek. Dziś czuł inną potrzebę wykorzystania tej jakże wspaniałej umiejętności. Otworzył zapalniczkę, i ledwo widocznym ruchem, "uwolnił" z niej ogień.
 Po chwili w pełni kontrolował ogień, bez jakiegokolwiek wysiłku włożonego w ową czynność. Był tylko skupiony, dlatego robił to tak precyzyjnie.  Stanął na przeciw mężczyzny.
- Ktoś tu musi uodpornić się na ogień... W przeciwnym wypadku zostanie z niego popiół! - teraz John czekał już na reakcję mężczyzny z wymownym uśmiechem na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Taki



Liczba postów : 5
Data dołączenia : 19/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Paź 05, 2013 8:01 pm

Taki tak bardzo wczytała się w daną powieść, że nie zaobserwowała czynności jakie działy się w tym pomieszczeniu.
Właśnie zakończyła czytanie powieście, kiedy zaobserwowała że pana w którym się zakochała, zniknął zaczeła poszukiwanie mężczyzny, szukała szukała, gdy nagle zobaczyła że pali się ogień, szybko podbiegła obok pożaru i zaobserwowała że chłopak jej serca, terroryzuję drugiego chłopaka, jaki znajdował się w tym pomieszczeniu. Podobało to się jej, więc kucneła i zaczeła podglądać chłopaka, jak terroryzuję go, mając gdzieś że wokół nich znajduję się ogień. Radośna chciała wiedzieć jak to się zakończy. Kibicowała Pyro bo dobrze wiedziała, że ten chłopak ma wielki potencjał. Więc tylko czekać co los pokaże w tej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scarlet Witch



Liczba postów : 169
Data dołączenia : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Paź 06, 2013 3:00 pm

Według informacji, które dostała od innych członków Brotherhood, znaleziono osoby, które mogłyby być warte dołączenia do ich małej grupy. Tutaj zaczynało się jej zadanie – odnaleźć owych wybrańców oraz przedstawić im w odpowiedni sposób propozycję, na której powinni wszyscy skorzystać. Misja prosta, raczej bez przewidywanych większych komplikacji. Dlatego też wchodząc do miejskiej biblioteki, Wanda nie spodziewała się zastać tam niczego wybitnie niezwykłego. W przeciwieństwie do innych udających się tam osób, jej celem aktualnie nie były książki, lecz kilka znajdujących się tam osób – według otrzymanych instrukcji, powinna znaleźć tam aż trzy osoby, z którymi powinna porozmawiać. Uniosła nieznacznie brew, rozglądając się po wnętrzu biblioteki. Dość nietypowe miejsce spotkań dla osób posiadających jakieś ponadprzeciętne umiejętności. Może już wcześniej się w jakiś sposób poznali? To by wyjaśniało co robią w jednym miejscu o tak podobnej porze oraz zapewne uprościłoby to trochę jej zadanie.
Scarlet Witch bez słowa minęła ladę przy której siedziała starsza bibliotekarka, kierując się w stronę dalszej części biblioteki, gdzie prawdopodobnie znajdowały się jakieś miejsca przeznaczone do korzystania przez czytelników. Jakie było jej zdziwienie, kiedy w zasięgu jej wzroku znalazły się trzy osoby... zdecydowanie nie pasujące do otoczenia. Grożenie komuś zapalniczką w budynku, który wypełniony był od góry do dołu suchym papierem w postaci setek książek, raczej nie było dobrym pomysłem.
Pozostając na swoim miejscu miedzy dwoma regałami, Wanda uniosła rękę i jednym gestem dłoni usunęła powietrze wokół zapalniczki, gasząc tym samym kontrolowany przez Pyro płomień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pyro



Liczba postów : 30
Data dołączenia : 18/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Paź 06, 2013 5:02 pm

Po momencie zauważając, że jego zapalniczka nie oddaje już z siebie ognia, odwrócił się w stronę wejścia.Kobieta nadal, przez cały ten długi odcinek czasu była zahipnotyzowana w treść czytanej książki.Zastanawiało go to, jakim cudem zapalniczka straciła swój ognisty warkocz.Jeszcze przed sekundą działała. Popatrzył na kobietę, która stała przy wejściu. Nie było w niej nic nadnaturalnego, wyglądała jak zwykły cywil, przez co się nie wyróżniała. Wyprostował się, jednocześnie lustrując brunetkę wzrokiem, zbierając się na zadanie jej kilku pytań, odnośnie tego, co się właśnie stało, oraz kim jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scarlet Witch



Liczba postów : 169
Data dołączenia : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Paź 12, 2013 9:41 pm

Scarlet Witch musiała odczekać chwilę zanim jej obecność została zauważona. Najwyraźniej jednak nagły brak kontroli nad płomieniem był wystarczająco nienaturalny, by właściciel zapalniczki zaczął szukać źródła problemu. Co prawda, gdyby zajęła się czymś innym albo usunęła z zasięgu jego wzroku, zapewne nie miałby do kogo przypisać dziwnego zachowania ognia... ale nie o to tu teraz chodziło. Z osób, które znalazły się na jej "liście", John był chyba najdokładniej opisany. Jeśli ten częściej bawił się zapalniczką w miejscach publicznych, chyba nawet nie powinno jej to dziwić.
- Mogłabym zająć ci chwilę... John? - zwróciła się do chłopaka. Jego imię w ustach obcej osoby oraz chęć dowiedzenia się czegoś więcej na temat niedziałającej zapalniczki powinny być wystarczającą zachętą do tego, by ten zdecydował się podążyć za kobietą. A przynajmniej taką miała nadzieję Wanda. Im szybciej wyjaśni mu sytuację, tym dla wszystkich lepiej. Poza tym - zabawa ogniem w bibliotece i ujawnianie swoich mocy "od tak" naprawdę nie było szczególnie mądrym posunięciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pyro



Liczba postów : 30
Data dołączenia : 18/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Paź 13, 2013 9:09 am

Chłopak słysząc swoje imię, wypowiedziane z ust nieznajomej, zdębiał.  Przecież ani razu nie widział się z brunetką, która dziś, stała naprzeciw niego.  Właśnie się zbierał na zadanie jednego, konkretnego pytania, a tu proszę - pytanie padło ze strony obcej osoby, a nie spodziewał się tego.   
-Jasne... i skąd znasz moje imię? Ani razu się nie widzieliśmy... - odparł po chwili spokojnym, opanowanym tonem. W tej chwili ogarnęły go mieszane uczucia, coś tu było nie tak, ale chciał usłyszeć odpowiedź na zadane pytanie. Splótł ramiona na klatce piersiowej, i wyczekiwał na odzew.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scarlet Witch



Liczba postów : 169
Data dołączenia : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Paź 13, 2013 8:23 pm

Kąciki ust kobiety uniosły się nieznacznie. Miło było od czasu do czasu zaskakiwać kogoś wiedzą, której teoretycznie się posiadać nie powinno. To dawało pewnego rodzaju przewagę nad swoim rozmówcą. I to dosyć satysfakcjonującą. Do tego ramiona splecione ze sobą na piersi – tradycyjne i podświadome przybranie pozycji obronnej. Chyba powinna uważać, żeby czasem kandydata nie wystraszyć, zamiast zainteresować… Wanda obrzuciła chłopaka uważniejszym spojrzeniem. Nie, na strachliwego raczej nie wyglądał. Tym lepiej dla niej i samego Brotherhood.
- Może moglibyśmy porozmawiać na zewnątrz, aby nie przeszkadzać innym? – zaproponowała w odpowiedzi. Nie czekała jednak poczekać na jego reakcję, jak można by się spodziewać po kimś zadającym pytanie, kobieta ruszyła w stronę wyjścia. Oczywiście, jak najbardziej pewna tego, że John za nią podąży. Liczyła na to, że ciekawość zwycięży nad ewentualną niepewnością.
Poza tym - kobiecie przecież się nie odmawia, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pyro



Liczba postów : 30
Data dołączenia : 18/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Pon Paź 14, 2013 8:37 am

John rozluźnił ręce, i poprawił swoją kurtkę. W obecnej sytuacji ciekawość wzięła u niego górę, a ciekawość to pierwszy stopień do piekła, czyż nie? Skoro dla kobiety, która aktualnie skierowała się w stronę wyjścia, sprawa była ważna, dlaczego miałby odmówić? Mruknął pod nosem odpowiedź, i udał się za brunetką.  Znając samego siebie, John pewnie się w coś wplącze. Jak on nie znosił u siebie tej cechy.  
 Przy drzwiach wyjściowych biblioteki można już było poczuć chłód, który rzeczywiście dało się wyczuć wychodząc z ciepłego, przytulnego pomieszczenia.
- A tak właściwie to... o czym chcesz ze mną rozmawiać? - zapytał niepewnie  kobietę, która szła tuż przed nim - I mogłabyś zdradzić mi swoje imię?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scarlet Witch



Liczba postów : 169
Data dołączenia : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Pon Paź 14, 2013 3:34 pm

Słysząc kroki idącego za nią mężczyzny kobieta automatycznie uniosła kąciki ust do góry. Jednak za nią poszedł! Nie jest jeszcze z nią tak źle, zaśmiała się w duchu.
Będąc już na zewnątrz i czując powiew chłodnego wiatru zmarszczyła tylko nos i przystanęła niedaleko budynku, będąc na widoku i jednocześnie tak, by nikt niepowołany nie słyszał ich rozmowy.
- Nie jest zbyt ciepło, prawda? - Zagaiła sympatycznie, odwracając się w stronę chłopaka. Wolałaby by ten nie widział w niej przeciwnika, a wręcz przeciwnie. Nie czekając na odpowiedź potarła dłonie odziane w czerwone rękawiczki i przestąpiła z nogi na nogę.
- Cóż. Wiem co nieco o Tobie. Jesteś nad wyraz interesujący. - Mówiąc to szatynka zmrużyła swoje ciemne oczy i lustrowała spokojnie towarzysza. - I... szczerze mówiąc, zależy mi na Tobie. A raczej, na Twoich zdolnościach, które jak sam zdążyłeś zauważyć są nieco niezwykłe, tak? - Uśmiechnęła się lekko obserwując jego reakcje. Nie chce zdradzić na razie zbyt wiele, woli spokojnie z nim porozmawiać i wybadać sytuację.
- Tak poza tym...Jestem Wanda. - Mrugnęła do niego, na moment zapominając nieco o manierach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pyro



Liczba postów : 30
Data dołączenia : 18/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Pon Paź 14, 2013 4:48 pm

Uśmiechnął się do niej delikatnie, przenosząc ciężar  swojego ciała na prawą nogę.  Czuł się już nieco pewniej, poznając imię brunetki.  Ale interesowała go jedna rzecz, a mianowicie, skąd kobieta wiedziała o jego zdolnościach, które w dzisiejszym świetle dziennym wydawały się dziwne. Schował ręce w kieszenie od kurtki, czując jak traci czucie w koniuszkach palców.  Westchnął krótko, nie spuszczając z pola widzenia Wandy.
-A tak właściwie to.. skąd o mnie tyle wiesz? - powiedział półszeptem, jakby chciał zdradzić jakąś wielką tajemnicę - i...posiadam, czy ja wiem, niezwykłe zdolności.  Jeżeli mogę zapytać, to po co Ci one?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scarlet Witch



Liczba postów : 169
Data dołączenia : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Pon Paź 14, 2013 5:01 pm

- Skąd wiem? A czy to jest ważne? Bo wydaje mi się, że na razie nie jest to istotne. Wiem i już. - Mówiąc to dziewczyna chwyciła pasmo ciemnych włosów i założyła je za prawe ucho. Zastanawiała się co mu powiedzieć, jak mu przekazać pewną informację. Westchnęła tylko i wzruszyła ramionami.
- Jesteś wyjątkowy. - Zaczęła cicho, zerkając co jakiś czas na chłopaka. By wybadać jego reakcje, albo po prostu by się na niego bezczelnie pogapić. W końcu jest kobietą.
- Umiesz robić coś, czego zwykli ludzie nie potrafią, prawda? Pomożemy Ci zapanować nad Twoimi umiejętnościami. Pomożemy Ci się odnaleźć w tym świecie. - Tutaj zatoczyła ręką nad głową, wskazując jakiś blisko nieznany kierunek. - Chcę byś poszedł gdzieś ze mną. - Gwałtownie zbliżyła swoją twarz do twarzy mężczyzny i zmrużyła znowu oczka. Dziwnie to zabrzmiało, zupełnie jakby proponowała mu...coś...Niegrzecznego. Parsknęła śmiechem nagle, zapominając o tym, że powinna zachować nieco powagi. W końcu jest na misji, tak jakby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pyro



Liczba postów : 30
Data dołączenia : 18/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Pon Paź 14, 2013 5:14 pm

Popatrzył w kierunku wskazanym przez Wandę, a po chwili na nią. Co to wszystko miało znaczyć? Nauczyć się panować nad swoimi zdolnościami? Brzmiało ciekawie, tak więc John bez chwili wahania podjął decyzję. Na początku miał pewne wątpliwości co do zaistniałej sytuacji.  
-Owszem umiem, chociaż nie wiem, czy mogę uznać to za dar.  - John spuścił wzrok, i westchnął.  Czasami nie potrafił nad tym zapanować, ale szło mu coraz lepiej.
- No dobrze, pójdę tam z Tobą. A czy.. czy Ty też posiadasz jakieś umiejętności? - dodał po chwili z wyraźnym zawahaniem w tonie. Była to dla niego całkiem nowa rzecz, jeżeli trafiłby na osobę z podobnymi umiejętnościami. A na to liczył w tej chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scarlet Witch



Liczba postów : 169
Data dołączenia : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Pon Paź 14, 2013 5:37 pm

Słysząc jego naiwne pytanie wybuchnęła niepohamowanym śmiechem.
- Czy posiadam? - Wyszczerzyła do niego białe zęby i pokręciła radośnie wręcz głową. Cóż za uroczy człowiek się jej trafił. Gdyby nie dobre wychowanie dziewczyna pewnie jeszcze dłuuuugo by się śmiała. Uspokoiwszy się nieco spojrzała przeciągle na towarzysza i niedbale machnąwszy dłonią zmarszczyła brwi. Zamknęła na moment oczy i czując lekkie dreszcze w okolicach kończyn uniosła się kilka centymetrów nad ziemią. Swobodnie się już poruszając w powietrzu wykonała szybki piruet i przeleciała obok zapewne zdziwionego chłopaka. Wylądowała za nim i zbliżywszy wargi do jego ucha wyszeptała.
- To tylko początek. Jest nas wielu. Każdy z nas ma to coś. Zupełnie tak jak Ty... - Dotknęła delikatnie dłonią jego pleców. Chłopak mógł poczuć lekkie, ukłucie...Albo miły dreszczyk.
- Będziesz zadowolony. Nauczymy Cię wielu przydatnych sztuczek. - Mruknęła, dalej stojąc za nim. I oczywiście czekając na jego reakcję, odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pyro



Liczba postów : 30
Data dołączenia : 18/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Pon Paź 14, 2013 5:47 pm

John zauważył jak kobieta uniosła się nad ziemią. Lewitacja. Przydatna rzecz, oczywiście dla osób, które nad tym panują.Wypuścił parę z ust, wzdychając głęboko. Jak miło mu było słyszeć, że jest więcej takich ludzi, którzy mają w sobie te umiejętności. Że nie jest sam. Kiedyś był przerażony, kiedy odkrył u siebie tą moc.Nie wiedział, co ma zrobić, a dzisiaj... dzisiaj jest zachwycony. Odwrócił się w stronę brunetki, nie chcąc być odwrócony do niej plecami.
-Zaprowadź mnie tam. Chcę wiedzieć o sobie więcej, o swoich umiejętnościach - powiedział z zachwyceniem w głosie, patrząc się z zaufaniem na Wandę. Czuł, że może jej zaufać, a czy jest warto, pewnie przekona się o tym w niedalekiej przyszłości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scarlet Witch



Liczba postów : 169
Data dołączenia : 05/12/2012

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Pon Paź 14, 2013 6:10 pm

- Cudownie. - Wyszeptała Wandzia. Wyglądała na spokojną, jednak w duszy szalała. Udało się jej! Jeden załatwiony, zatopiony. Whatever. Zdobyty. Tatko powinien być z niej dumny. Urośnie pewnie w jego oczach do granic możliwości. Powinna dostać za to Nobla, albo Oscara w jakiejś dziwnej kategorii, najlepszej kreacji mutantów. Piszę od rzeczy. Wracając do naszej uroczej parki... Scarlet klasnęła w dłonie i cały czas uśmiechając się do chłopaka chwyciła go za rękę.
- Nie będziesz żałował. - Wyminęła go zwinnie i ruszyła przed siebie do superekstrahyperblablabla tajnej bazy.

[zt oboje.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye



Liczba postów : 148
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Kwi 05, 2014 5:56 pm

//bar 13//

Skye wcześniej zahaczyła o swojego wana i wyciągnęła z niego wszystko co potrzebne, czyli wszystkie informacje, które zdołała skraść z wszelkich serwerów dotyczące np. haków na polityków. Były to rzeczy prawie jej nie potrzebne (bo tak na prawdę nigdy nie wiadomo co może ci się przydać.. ) ponieważ Skye była w trakcie poszukiwania czegoś innego.. czegoś bardziej ważnego niż haczki i haczyki na 'mądre' głowy. Dziewczyna od zawsze chciała się dowiedzieć coś o swoich rodzicach. Póki co każde poszukiwanie spalało na panewce.
Na dodatek ledwo co urządziła sobie rozkoszne i mogło by się wydawać bezpieczne gniazdko w swoim vanie, a już zaraz miała zmienić miejsce zamieszkania. Co prawda potem się okaże, że nie będzie miała na co narzekać - ciepły pokój, wspaniała łazienka, sale pełne sprzętu z technologicznej najwyższej półki.. wspaniali i dziwni zarazem przyjaciele, ale sama pewnie by przyznała, że do normalnych to ona na pewno nie należy. Mimo to Skye musiała sobie trochę pomarkocić.
Wybrała się do jednej z większych publicznych bibliotek w NY by dzięki im prymitywnemu sprzętowi, cudownie zmiennemu IP, które mogła resetować do woli, zgubić po sobie ślad i umieścić wszystko na swoim tajniackim serwerze, który założony był u kolejnego kumpla gdzieś na Kajmanach.
Siedziała przy jednym z wielu rzęchów gdzieś w kącie i miarowo pukała swoim drobnymi paluszkami w klawiaturę. Nie martwiła się, że ktoś zajrzy jej przez ramie, bo siedziała tyłem do ściany, a przed sobą miała widok na całą bibliotekę. Wydawała się być bardzo nieobecna..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scarlet Spider



Liczba postów : 85
Data dołączenia : 07/07/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Kwi 05, 2014 9:19 pm

Ben wstał wcześnie rano, o dziwo noc była dla niego udana. Na początek poranna toaleta, a potem wyjście na miasto. Ludzi i samochodów nie brakowało, no ale to w końcu Nowy Jork.. nie ma się czego dziwić. Scarlet postanowił przejść przez park. Na jednym z placów zabaw było pełno dzieciaków, a wokół niego na ławkach siedzieli ich rodzice, którzy przyglądali się swoim pociechom. Idąc dalej, wśród drzew można było spostrzec starszych ludzi karmiący gołębie. Spider wyszedł z parku, powłóczył się jeszcze trochę po okolicy nie wiedząc gdzie się udać, aż w końcu po swojej prawej zauważył bibliotekę publiczną. Pomyślał sobie, że dawno nie czytał książek i mógłby sobie jakąś wypożyczyć lub poczytać na miejscu. Wszedł do biblioteki i zaczął szukać książki, która by go na swój sposób mogła zainteresować. Po długich poszukiwaniach znalazł jakąś literaturę fantasy typu "Hobbit", "Władca Pierścieni" i skierował się ku miejsca siedzącego niedaleko komputerów. Zauważył w rogu pewną dziewczynę siedzącą przy komputerze. Reilly usiadł na czterech literach, otworzył książkę i zaczął czytać. Pomimo tego, że książka była wciągająca, Szkarłatny zerkał co chwilę na piękną damę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye



Liczba postów : 148
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Sob Kwi 05, 2014 10:29 pm

Dziewczyna równo przebierała paluszkami po klawiaturze. Miarowe uderzanie w przyciski tworzyły coś w rodzaju muzyki. Dla niej był to kojący dźwięk..dla innych wręcz przeciwnie. Klikając myszką i przyglądając się uważnie informacją wyświetlonym na ekranie nakręcała sobie loka na palec. Robiła to zupełnie bez warunkowo, chyba nawet o tym nie wiedziała.
Gdy jednak zaczęła ponowny koncert, zwróciła na siebie zbyt wiele uwagi, bo pani, która odpowiadała za porządek zwróciła dziewczynie uwagę. Skye nieco się speszyła i z pokorą opuściła wzrok obiecując, że już na serio kończy. Gdy kobieta odwróciła się do niej plecami, dziewczyna wytknęła jej jęzor. Babsko ją wkurzyło, ale po części miała rację. Zbyt długo czasu zajmowała jej cała akcja. Zerknęła na zegarek mieszczący się na pulpicie systemu operacyjnego i przewróciła oczami. Wyciągnęła pośpiesznie pendrive'a i wrzuciła go do plecaka. Znaczy.. wydawało się dziewczynie, że go wrzuciła. Złapała za plecak i ruszyła do wyjścia. Pendrive natomiast pozwisał na sznurku przez parę chwil i upadł nieopodal chłopaka, który przyszedł całkiem możliwe, że przed chwilą, ponieważ Skye nie widziała go wcześniej..no ale mogła coś przeoczyć w końcu była bardzo skupiona na małym hackowaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Scarlet Spider



Liczba postów : 85
Data dołączenia : 07/07/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Kwi 06, 2014 9:27 am

Pająk podziwiał dziewczynę jeszcze przez parę chwil. Niewiarygodne dla niego było to, że można tak zwinnie  używać klawiatury. Była tak bardzo wpatrzona w monitor, że Ben poczuł się odrobinę niewidzialny. Kusiło go zagadanie do niej, ale też nie chciał się narzucać, ani przerywać jej pracy.. a widać było, że bardzo się spieszyła. Wredna jędza, która nie posiadała za grosz empatii utrzymująca porządek w tej bibliotece jak zwykle musiała się czegoś uczepić jak rzep do psiego ogona. Zwróciła dziewczynie uwagę, tylko dlatego, że chyba już za długo siedziała przed komputerem, a gdy jędza odwróciła się tylko od niej to Skye pokazała jej język, co bardzo rozśmieszyło Szkarłatnego i zaśmiał się cicho pod nosem tak by bibliotekarka nie uczepiła się w dodatku jego. Gdy dziewczyna powoli zaczęła się pakować, zamknął książkę i zastanawiał się czy za nią nie iść. Jak przeszła obok niego, wypadł jej z torby pendrive. Reilly stwierdził, że będzie to dobry pretekst na zagadanie do damy, więc wstał, podniósł przedmiot i ruszył w jej stronę. W momencie gdy był jużo krok od niej chwycił ją za ramię. - Chyba coś zgubiłaś. - Podniósł lekko swoje kąciki ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skye



Liczba postów : 148
Data dołączenia : 23/02/2014

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Nie Kwi 06, 2014 10:16 am

Skye miała swoje powody, żeby się spieszyć. Gdy już prawie chwytała za klamkę drzwi wyjściowych poczuła dotyk na ramieniu. Przestraszyła się nie na żarty, jak to osoba mająca coś na sumieniu. Odwróciła się gwałtownie i chciała zrobić jakiś ruch prosto wzięty z filmu z Brucem Lee - jako przyszła oraz pełnoprawna agentka S.H.I.E.L.D. - jednak wyszło raczej zabawnie. Nie można było się jej dziwić, skoro szkolenie dopiero miała co zacząć. Cóż dziewczyna najwyraźniej wczuła się w role.
Gdy się zorientowała kto przed nią stoi, nieco się speszyła, jednak po paru sekundach zachciało się jej śmiać. Dziewczyna bała się, że znowu jest śledzona przez agentów.. stąd taka dość nerwowa reakcja.
- co zgubiłam ? - zapytała nie wiedząc, że chodzi o jej przenośną pamięć, w końcu chłopak póki co nie ujawnił zguby. Uśmiechnęła się do niego, troszkę nerwowo. Przez te parę sekund jak to baba, zdążyła w myślach podsumować chłopaka i zakodować, że jest całkiem słodki i raczej nie jest tajnym agentem.. albo jeszcze kimś gorszym.
No i się zaczęło. Skye wgrała małego wirusa do systemów wszystkich komputerów w bibliotece, po to by doszczętnie sformatować ich dyski, by dzięki temu nie mogli znaleźć śladu po wszystkich działaniach dziewczyny. Wiązało się to z dziwnym dźwiękiem oznajmującym red alert i wydobywał się ze wszystkich rzęchów. Dziewczyna zrobiła nieco skrzywioną i przepraszającą minkę.
Nie wiedząc co dokładnie zgubiła i nie chcąc by przez nią miał kłopoty, w końcu niektórzy już ich dostrzegli razem, bez ogródek złapała chłopaka za rękę i ciągnąc go ku wyjściu wybiegła na zewnątrz.

//ulice NY -> pisz już tam pls :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Victor von Doom



Liczba postów : 183
Data dołączenia : 13/09/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Pią Wrz 25, 2015 1:14 pm

Victor von Doom wrócił do łóżka po zdezintegrowaniu Darkstorma i spokojnie odespał męczący dzień. Po wstaniu postanowił sprawdzić co się na świecie w dość nietypowy sposób. Wysłał jednego z swoich androidów podobnych do niego sprzed wybuchu do USA. Miał nadzieję, że uda mu się nim skontaktować z niektórymi przydatnymi osobistościami dla jego celów. Sterował on robotom osobiście oczywiście dzięki umiejętności technopatii. Przeszedł się ulicami Nowego Yorku i zajrzał do tutejszej biblioteki. Poszedł do działu naukowego i wziął książkę o wiązaniach kwantowych. Udał się do czytelni. Książka była dla niego śmieszna i oczywista, ale wiadomo, w końcu jest jednym z największych umysłów XXI wieku. Przeglądał się ludziom i ich zwyczajom. Wszyscy byli trybikami w maszynie systemu. Złego systemu... Większość marnowała swój prawdziwy potencjał.
Wyzwolę ich. Naprawię świat. Jeszcze nie wiem jak, ale to zrobię...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biblioteka miejska   Today at 2:22 am

Powrót do góry Go down
 
Biblioteka miejska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Biblioteka
» Biblioteka w zamku Bestii
» Wielka Biblioteka
» Biblioteka
» Wielka biblioteka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Marvel Universe: The Avengers PBF :: Midgard :: Stany Zjednoczone Ameryki :: Nowy Jork-
Skocz do: